Forum żeglarskie https://forum.zegluj.net/ |
|
Szwecja - okolice Örnsköldsvik https://forum.zegluj.net/viewtopic.php?f=28&t=21465 |
Strona 1 z 2 |
Autor: | smirad [ 11 mar 2015, o 15:22 ] |
Tytuł: | Szwecja - okolice Örnsköldsvik |
Witam, czy ktos plywal w tych miejscach? Kupilismy Stortriss MkII i chcemy sie troche powloczyc, ewentualnie jezeli pogoda pozwoli to przeprowadzic lodke na polnoc do portu Sikeå( najblizsza miejscowosc to Robertsfors). Bedzie to nasze pierwsze spotkanie z zegluga morska, poczatkowo bedziemy mogli korzystac z doswiadczen poprzedniego wlasciciela lodki( plywal conieco w okolicy), dysponowac bedziemy silnikiem 4 hp, zero urzadzen el. na lodce, wiec zegluga tylko w dzien i przy pomocy kompasu i map, ewentualnie tablet z wgranymi mapkami. Doswiadczenia mamy niewielkie, wiec kazda dobra rada sie przyda. |
Autor: | Nicram [ 11 mar 2015, o 16:47 ] |
Tytuł: | Re: Szwecja - okolice Örnsköldsvik |
smirad napisał(a): kazda dobra rada sie przyda. Koce, kanapki i gorącą herbatę w termosie zabierzcie ![]() |
Autor: | smirad [ 12 mar 2015, o 09:30 ] |
Tytuł: | Re: Szwecja - okolice Örnsköldsvik |
Dziekuje, kanapki i koce, sprobuje zapamietac ![]() ![]() ![]() |
Autor: | smirad [ 18 maja 2015, o 19:52 ] |
Tytuł: | Re: Szwecja - okolice Örnsköldsvik |
Rejsik nam sie zbliza, wyjezdzamy na poczatku czerwca. Posiada ktos moze mapy morskie tych terenow? |
Autor: | bury_kocur [ 18 maja 2015, o 21:40 ] |
Tytuł: | Re: Szwecja - okolice Örnsköldsvik |
smirad napisał(a): Posiada ktos moze mapy morskie tych terenow? Widzisz ... Z mapami jest tak... Miałem kiedyś mapy Zatoki Gdańskiej i okolic. Nowe, praktycznie nieużywane... Kolega z tego forum - znany człowiek - płynął jachtem z Warszawy i pilnie potrzebował takie mapy. Pomyślałem sobie więc - pożyczę. I pożyczyłem je na tydzień owemu jednemu z naszych kolegów. Jak je brał ode mnie to mapy były prawie nowe - w folii - ale po tygodniu w Gdańsku kolega oddał mi je zgnojone do ostateczności, pogięte, połamane, podarte - zeszmacone do spodu i bez folii. I nawet się nie zająknął w stylu - przepraszam ... Nic z tych rzeczy ... O odkupieniu map, żeby zachować sie jak człowiek nawet nie wspomniał. Do dziś zresztą on nie wspomina tematu i udaje, że go nie ma ale ja pamięć mam dobrą. Także osobiście bardzo sie na pożyczaniu map bardzo wtedy sparzyłem i od tego czasu nie robię tego. Nie mówię, że Ty akurat pożyczone mapy zniszczysz więc - nie gniewaj się za te odrobinę szczerości - ale - jeżeli można Ci coś poradzić - kup sobie mapy bo z pożyczaniem ich jest kłopot. Mam takie mapy i są one bodajże do kupienia w Sail-ho w Gdyni. Cała zatoka kosztuje ok 600 zł. Pzdr Kocur |
Autor: | piotr6 [ 18 maja 2015, o 22:13 ] |
Tytuł: | Re: Szwecja - okolice Örnsköldsvik |
bury_kocur napisał(a): Kolega z tego forum - znany człowiek nadal kolega? tak z ciekawości zapytam ![]() |
Autor: | bury_kocur [ 18 maja 2015, o 22:22 ] |
Tytuł: | Re: Szwecja - okolice Örnsköldsvik |
piotr6 napisał(a): nadal kolega? tak z ciekawości zapytam Cóż - wódki już z nim nie piję ... Człek się uczy na błędach ... Pzdr Kocur |
Autor: | piotr6 [ 18 maja 2015, o 22:42 ] |
Tytuł: | Re: Szwecja - okolice Örnsköldsvik |
w sumie, smutne |
Autor: | smirad [ 19 maja 2015, o 11:34 ] |
Tytuł: | Re: Szwecja - okolice Örnsköldsvik |
Dziekuje Bury Kocurze za odpowiedz, jak bedzie trzeba to sobie kupie a na razie bede szukal, jezeli mialbys ochote zrobic scan swoich map i mi wyslac na maila to poprosze w wiadomosci numer konta i kwote, chetnie zaoszczedze jakis grosz ![]() |
Autor: | Nieszka [ 19 maja 2015, o 11:48 ] |
Tytuł: | Re: Szwecja - okolice Örnsköldsvik |
Na stronie http://kartor.eniro.se/ trzeba wejść w zakładkę mapy morskie /sjökort/. Korzystałam, polecam. Możesz sobie zrobić zbliżenie jakiego potrzebujesz. ![]() |
Autor: | smirad [ 19 maja 2015, o 18:49 ] |
Tytuł: | Re: Szwecja - okolice Örnsköldsvik |
Nieszka napisał(a): Na stronie http://kartor.eniro.se/ trzeba wejść w zakładkę mapy morskie /sjökort/. Korzystałam, polecam. Możesz sobie zrobić zbliżenie jakiego potrzebujesz. ![]() Dzieki, ogladalem, a wystarczy mi toto jak se to wydrukuje coby sie nie potopic i nie narobic wstydu? |
Autor: | Maar [ 19 maja 2015, o 19:00 ] |
Tytuł: | Re: Szwecja - okolice Örnsköldsvik |
smirad napisał(a): Dzieki, ogladalem, a wystarczy mi toto jak se to wydrukuje coby sie nie potopic i nie narobic wstydu? Jeśli będziesz się topił kulturalnie, nie będziesz darł japy i nie będziesz budził okolicznych mieszkańców swoim wołaniem o pomoc, to nie narobisz wstydu. ![]() A tak bardziej na poważnie to wszystko opiera się na rozsądku i na braku pośpiechu. Nie wydaje mi się rozsądnym używanie mapy bez współrzędnych geograficznych do prowadzenia nawigacji, ale... sam kiedyś (w szkierach sztokholmskich) nawigowałem na mapce znajdującej się na pocztówce (czy jakimś folderze reklamowym - nie pamiętam). |
Autor: | smirad [ 20 maja 2015, o 08:22 ] |
Tytuł: | Re: Szwecja - okolice Örnsköldsvik |
Stortriss ma zanurzenie gdzies ok. 65 cm, wiec z glebokosciami nie bedzie chyba az tak zle. Wlasnie ten wyjazd to jest po to, zeby sie nauczyc zeglowac, absolutnie bez pospiechu i w idealnych warunkach, bedziemy na miejscu 10 dni a jak bedzie fest wialo to mozna sie zajac wedkarstwem, splywami, turystyka, ladnie tam jest i bezludnie. Ogolnie szwedzkie ludziki zyczliwe i pomocne, zwlaszcza ze moja dziewczyna zna jezyk. A teraz pytanie z innej beczki. Ma sens do malutkiego Stortrissa pakowac mocniejszy silnik niz 4 hp? Bardziej chce sie wloczyc pod zaglami niz cisnac w presji czasowej na silniku, do tego w przyszlosci planujemy takze wloczege kanalami,a tam ograniczona predkosc,wiec mocny silnik niepotrzebny i wiecej pali. Damy rady na morzu w sytuacji awaryjnej z 4 hp? Przy zalozeniu ze zaglowac to sie dopiero uczymy? |
Autor: | Jaromir [ 20 maja 2015, o 08:49 ] |
Tytuł: | Re: Szwecja - okolice Örnsköldsvik |
Cape napisał(a): Maar napisał(a): Nie wydaje mi się rozsądnym używanie mapy bez współrzędnych geograficznych do prowadzenia nawigacji I bez głębokości. No akurat na mapach na http://kartor.eniro.se/ głębokości są. Cape napisał(a): Miałem przeprowadzić jacht z rejonu Sztokholmu na zatokę. Bez map. Ale kolega pyta o wielodniową włóczęgę po zakamarkach mało uczęszczanych, nieznanych mu i skromnie oznakowanych północnych szkierów. To jednak co innego niż wyjść z rejonu Sztokholmu i przepłynąć Bałtyk... Ad rem, IMHO -simrad, zorientuj się czy ktoś tam na miejscu nie będzie chciał pożyczyć map. Nie muszą być najbardziej aktualne, ale fajnie, jakby były mocno szczegółowe. Szukanie map dla tak egzotycznego obszaru w Polsce może okazać się mało owocne... Inna opcja - zainwestować z odbiornik GPS z obsługą map oraz mapy doń. Tylko uważnie wybrać firmę i rodzinę map, tak by dawała w pożądanym rejonie odpowiednie "pokrycie". Taki odbiornik zawsze się przyda. A mapy (albo całość) można próbować odsprzedać po rejsie. O tym, że niektórzy ściągają pirackie mapy elektroniczne i żeglują uruchamiając je na ploterze albo laptopie z odbiornikiem GPS - nawet nie wspominam, bo to bardzo nieeleganckie jest, ponoć ![]() |
Autor: | Jaromir [ 20 maja 2015, o 09:09 ] |
Tytuł: | Re: Szwecja - okolice Örnsköldsvik |
smirad napisał(a): Stortriss ma zanurzenie gdzies ok. 65 cm, wiec z glebokosciami nie bedzie chyba az tak zle. To prawdziwe maleństwo, ma 5.25m. długości, zanurzenie 76cm i wyporność ca. 600kg: http://sailguide.com/batfakta/info.php?id=1185 Ale to nie znaczy, że można się taką łódką bezkarnie obijać o kamienie, zwłaszcza, że i w szkierach może być nieco fali...Stąd pomysł, by mieć dokładną, morska mapę akwenu szkierowej włóczęgi - jest bardzo dobry. Jeszcze tylko trzeba umieć się taką mapą posługiwać... smirad napisał(a): Ma sens do malutkiego Stortrissa pakowac mocniejszy silnik niz 4 hp? 4 KM IMHO starczy tak niewielkiej łódce. Silnik przyczepny na morzu to spore siły na pantografie (czy jak tam jest mocowany) - cięższy/większy silnik to większe siły. Przed ew. montażem większej maszyny trza by najpierw dobrze obejrzeć jak wykonane jest mocowanie silnika na konkretnej łódce...smirad napisał(a): Damy rady na morzu w sytuacji awaryjnej z 4 hp? Przy zalozeniu ze zaglowac to sie dopiero uczymy? W szkierach - myślę, że tak, przy założeniu, że trasę dostosowujecie do prognozy i żeglujecie rozsądnie."W morzu", choćby ze względu na wielkość tej łódki - trzeba zrobić wszystko, by "sytuacji awaryjnych" unikać.Masz zamiar trawersować nią Bałtyk? |
Autor: | bury_kocur [ 20 maja 2015, o 09:12 ] |
Tytuł: | Re: Szwecja - okolice Örnsköldsvik |
Jaromir napisał(a): zainwestować z odbiornik GPS z obsługą map oraz mapy doń C-Mapa Wide na Bałtyk obejmuje te rejony nie gorzej niż inne. Sprawdziłem na swoim ploterze. Pzdr Kocur |
Autor: | piotr6 [ 20 maja 2015, o 09:43 ] |
Tytuł: | Re: Szwecja - okolice Örnsköldsvik |
spokojnie wystarczy ręczniak Garmina z mapami |
Autor: | bury_kocur [ 20 maja 2015, o 09:52 ] |
Tytuł: | Re: Szwecja - okolice Örnsköldsvik |
piotr6 napisał(a): wystarczy ręczniak Garmina z mapami Piotr - proszę - w szkierach nie wystarczy ... MUSISZ mieć w szkierach coś dokładnego. Ręczniak z mapami typu Garmin 76 wystarczy jedynie do BARDZO ogólnego zobrazowania gdzie jesteś i dokąd płyniesz. Tylko z tym pływać w szkierach bym się nie odważył - mam taki i czasem porównuję obrazy. Już nawet dotychczasowy mój 5,5 calowy ploter jest trochę mało wygodny, dlatego dla pływania w szkierach zmieniłem teraz wyświetlacz na 10 calowy. I teraz to jest inna bajka obrazowania mapy ![]() Pzdr Kocur |
Autor: | piotr6 [ 20 maja 2015, o 10:18 ] |
Tytuł: | Re: Szwecja - okolice Örnsköldsvik |
bury_kocur napisał(a): ylko z tym pływać w szkierach bym się nie odważył - mam taki i czasem porównuję obrazy. Już nawet dotychczasowy mój 5,5 calowy ploter jest trochę mało wygodny, dlatego dla pływania w szkierach zmieniłem teraz wyświetlacz na 10 calowy. I teraz to jest inna bajka obrazowania mapy ![]() Pzdr potwierdzam, zdecydowanie się pływało lepiej na laptopie niż na ploterze. Polecając ręczniaka miałem na myśli tzw. zgrubne pływanie, sądzę, że autor wątku, przynajmniej tak zrozumiałem, bardzo ambitnie nie chce pływać. Rok temu porównywałem sobie ręczniaka do laptopa i zaskakująco wypadł dobrze, myślę,że w dużej mierze kwestia przyzwyczajenia. zresztą zakup ręczniaka mniej boli a zawsze się przyda potem jako zapas |
Autor: | smirad [ 20 maja 2015, o 12:53 ] |
Tytuł: | Re: Szwecja - okolice Örnsköldsvik |
Dziekuje serdecznie za wszystkie podpowiedzi, bardzo sie przydadza. Mam fajny tablecik z GPS-em, wiec sprobuje poszukac do niego map. Chyba jednak bede sobie tablet zostawial na kwaterze i tam korzystal z netu i przygotowywal trase, a na lodce wole sobie podrukowac dokladna mape z eniro i zalaminowac, ewentualnie zagadamy lokalesow, zawsze to jakis preteks do rozmowy ![]() ![]() |
Autor: | bury_kocur [ 20 maja 2015, o 13:02 ] |
Tytuł: | Re: Szwecja - okolice Örnsköldsvik |
smirad napisał(a): Mam fajny tablecik z GPS-em, wiec sprobuje poszukac do niego map. Witaj A nie myślaleś w związku z tym o takiej nawigacji? http://webapp.navionics.com/?lang=en Moja córka pływając ze mną po szkierach Sztokholmu nawigowała sobie właśnie tak. No tyle, że ona jest szwedka i miała za sobą swój szwedzki internet. Ale pomyśl na taka formą - kupienie do internetu karty przedpłacanej nie stanowi w SE majątku. Pzdr Kocur |
Autor: | mdados [ 20 maja 2015, o 13:17 ] |
Tytuł: | Re: Szwecja - okolice Örnsköldsvik |
Chyba lepeij by mu było kupić za 130 zł Boating Europe. |
Autor: | piotr6 [ 20 maja 2015, o 13:42 ] |
Tytuł: | Re: Szwecja - okolice Örnsköldsvik |
Tablet z Navionicsem jest ok i jest to najtańsza nawigacja, może się jednak zdarzyć,że pozycja jachtu rózni się o jakieś 50 m od rzeczywistej ale mapy są dobre. Mam najtańszy tablet z możliwych |
Autor: | piotr6 [ 20 maja 2015, o 14:13 ] |
Tytuł: | Re: Szwecja - okolice Örnsköldsvik |
bury_kocur napisał(a): zmieniłem teraz wyświetlacz na 10 calowy. I teraz to jest inna bajka obrazowania mapy swoją drogą, oglądałem mapy admiralicji, tam dopiero wszystko widać ![]() |
Autor: | Kurczak [ 20 maja 2015, o 15:49 ] |
Tytuł: | Re: Szwecja - okolice Örnsköldsvik |
Tak w ramach dygresji Stortriss to mała ale dzielna łódka. Pływałem taką na śródlądziu z właścicielem, który przy silnym wietrze w bajdewindzie i przy bardziej niż słusznym przechyle właził butami na bom i kładł się na maszcie. Zawziął się chop, że ją położy żaglami na wodzie ![]() Albo on był za lekki albo utka zbyt uparta - nie dało się ![]() |
Autor: | smirad [ 22 maja 2015, o 17:54 ] |
Tytuł: | Re: Szwecja - okolice Örnsköldsvik |
A ja mam nastepne pytanie. Mamy obecnie trudnosci ze zdobyciem silnika, kupujemy na miejscu i jak nic nie bedzie do czasu wyjazdu to...lipa i wioselko. Czy w tej sytuacji nie lepiej kupic silnik elektryczny? Wiem ze byl takze uzywany na tej lodce, ma nam pomoc w manewrach portowych, podjechac bezkolizyjnie na kotwicowisko,poruszac sie po fjordach, ewentualnie jezeli sobie przywieziemy to cacko do domu to pomoc odbic od brzegu na zaporze. Ma to sens? Jaki kupic? Jaki na pewno' nie kupowac? Uzywany? Bardziej widzimisie ewentualny zakup nowego, oczywiscie jako alternatywa awaryjna. Jakie macie doswiadczenia z takim czyms, jak dlugo pojedzie, jak dlugo trzeba ladowac? Nie lepiej pomachac wioslem na 500 kg lodce? |
Autor: | bury_kocur [ 22 maja 2015, o 19:33 ] |
Tytuł: | Re: Szwecja - okolice Örnsköldsvik |
smirad napisał(a): Ma to sens? Moim zdaniem sensu nie ma. Kupcie sobie normalny - jak pan bóg przykazał - silnik spalinowy Wszystko jedno - dwusów lub czterosów ale normalny spalinowy. Silnik elektryczny na jachcie żaglowym to wymysł diabła i prostytutki. Benzynę można przywieźć w kanisterku a prąd ? Gdzieś się trzeba podładować, żeby to dziwadło chodziło. Trzeba mieć jeszcze do tego spore aku. Jak nie chcesz mieć więcej problemów to kup sobie normalny silnik spalinowy. Pzdr Kocur |
Autor: | Zbieraj [ 22 maja 2015, o 19:52 ] |
Tytuł: | Re: Szwecja - okolice Örnsköldsvik |
bury_kocur napisał(a): dwusów lub czterosów Wrrrrr.... ![]() ![]() |
Autor: | Jaromir [ 22 maja 2015, o 20:03 ] |
Tytuł: | Re: Szwecja - okolice Örnsköldsvik |
smirad napisał(a): Czy w tej sytuacji nie lepiej kupic silnik elektryczny? Silnik elektryczny do włóczęgi w szkierach - to nieporozumienie. Mocy i zapasu "paliwa" przy silniku elektrycznym i tak będzie zawsze za mało. Nie mówiąc nawet o sytuacji awaryjnej... Co innego wspomóc się takim silniczkiem na niewielkim dystansie, pływając raz w tygodniu ryby czy do sauny na pobliskiej wysepce i zawsze potem wracając do przystani - a co innego "zaliczać" przez kilka dni pod rząd kolejne dzikie zatoczki i wysepki. Silnik to jeden wydatek, ale odpowiednio pojemny zestaw akumulatorów i sprawna ładowarka do nich - to wydatek niejednokrotnie większy niż sama maszyna. Przy czym nikt podstawowo rozsądny nie kupi raczej akumulatorów używanych... Dla poprawnej eksploatacji akumulatora(ów) po ich rozładowaniu należy je możliwie szybko ponownie naładować. A ładować będzie można tylko tam, gdzie jest dostęp do ~230V - czyli w przystaniach - co owocuje kosztami postoju w tychże. |
Strona 1 z 2 | Strefa czasowa: UTC + 1 |
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group https://www.phpbb.com/ |