Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 31 sie 2025, o 10:54




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 81 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 4 kwi 2013, o 10:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 11:31
Posty: 17569
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 2356
Otrzymał podziękowań: 3698
Uprawnienia żeglarskie: ***** ***
Kefas napisał(a):
To ostatnio mieliśmy dwie panie które same ustalały sobie zasady... i co? :D
I nic. Coś się stało oprócz tego, że znaleźli się tacy, którzy uważali, że ich zasady są zasadami tych dziewczyn i musieli swoje wyszczekać?

_________________
Pozdrawiam,
Marek Grzywa


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2013, o 10:30 

Dołączył(a): 29 mar 2013, o 13:04
Posty: 367
Lokalizacja: Czeladź
Podziękował : 28
Otrzymał podziękowań: 32
Uprawnienia żeglarskie: licencja na ciągnięcie narciarza wodnego
Colonel napisał(a):
Kliknąłem POMÓGŁ autorowi tego posta, bo obnażył kretynizm, jakim są te kryteria, przepisy i ogólnie pomysły bicia rekordów. Jakby nie można bylo zeglować po prostu.


Dziękuję

Bicie rekordów i ściganie same w sobie nie jest złe. Choć rzadko mi się zdarza to bardzo lubię bawić się w regaty. W końcu ktoś musi znaleźć się na końcu stawki na rozlatującym się jachcie z wypożyczalni. Głupotą jest jak ludzie po wyścigu nie potrafią razem siąść przy piwku niezależnie od wyniku, aby się pośmiać i pożartować.

A ta głupota tworzy dziwne reguły i co gorsza jachty morskie, które nie są w stanie pokonać kilku mil bez złamania masztu. Patrz ostatnie Volvo Ocean Racing. Ale kto by martwił się bezpieczeństwem jak za falami pływają sobie wielkie pieniądze.

_________________
Jarek Madejski



Za ten post autor JarekM otrzymał podziękowanie od: Marian Strzelecki
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2013, o 10:36 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 08:57
Posty: 12631
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 1773
Otrzymał podziękowań: 4274
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Maar napisał(a):
Kefas napisał(a):
To ostatnio mieliśmy dwie panie które same ustalały sobie zasady... i co? :D
I nic. Coś się stało oprócz tego, że znaleźli się tacy, którzy uważali, że ich zasady są zasadami tych dziewczyn i musieli swoje wyszczekać?


Czy ja wiem czy nic? Wyszło nieładnie. I nie chodzi o zasady krytykantów, tylko albo o zasady oficjalne, albo choćby zdroworozsądkowe.
Kefas fajnie napisał o tabliczce, którą ktoś może jednak chcieć.

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2013, o 10:39 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 cze 2010, o 19:37
Posty: 13900
Lokalizacja: Port Rybnik
Podziękował : 1638
Otrzymał podziękowań: 2395
Uprawnienia żeglarskie: sternik jachtowy
JarekM napisał(a):
Wojciech1968 napisał(a):
Kefas napisał(a):
A gdzie szukać zasad ogólnych???

Analizować dotychczasowe rejsy.
Zasady są po to, żeby je łamać. ;)


W końcu dążymy do liberalizacji. Płynąć dookoła świata rekreacyjnie płynie się dla jakiegoś indywidualnego celu i nie ma potrzeby aby weryfikować założeń tej indywidualnej jednostki.

Czy uważasz zatem, że może każdy wsiąść na łódkę i bez chociażby minimum analizy ( Ty nazywasz to weryfikacją założeń ) z odbytych rejsów wokółziemskich bezpiecznie ukończyć rejs?

_________________
Wojciech1968 Port Rybnik
W życiu piękne są tylko chwile...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2013, o 10:58 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 11:31
Posty: 17569
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 2356
Otrzymał podziękowań: 3698
Uprawnienia żeglarskie: ***** ***
waliant napisał(a):
Natomiast na pewno warto wiedzieć jakie są pojęcia, czy zasady, żeby potem nie twierdzić, że czarne jest białe
Przypuszczam, że Francuzi to mają podobną stronę z zasadami i wcale one nie są identyczne :-) Catz lub ktoś francuskojęzyczny może wygoogla? :-)

Żeglarstwo ma milion twarzy, jedni lubią szybko, inni powoli, jeszcze jacyś inni lubia średnio szybko - jeśli ktoś lubi spisane zasady, to jego sprawa, nic mi do tego.

_________________
Pozdrawiam,
Marek Grzywa



Za ten post autor Maar otrzymał podziękowanie od: Moniia
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2013, o 11:02 

Dołączył(a): 29 mar 2013, o 13:04
Posty: 367
Lokalizacja: Czeladź
Podziękował : 28
Otrzymał podziękowań: 32
Uprawnienia żeglarskie: licencja na ciągnięcie narciarza wodnego
Wojciech1968 napisał(a):
JarekM napisał(a):
Wojciech1968 napisał(a):

Analizować dotychczasowe rejsy.
Zasady są po to, żeby je łamać. ;)


W końcu dążymy do liberalizacji. Płynąć dookoła świata rekreacyjnie płynie się dla jakiegoś indywidualnego celu i nie ma potrzeby aby weryfikować założeń tej indywidualnej jednostki.

Czy uważasz zatem, że może każdy wsiąść na łódkę i bez chociażby minimum analizy ( Ty nazywasz to weryfikacją założeń ) z odbytych rejsów wokółziemskich bezpiecznie ukończyć rejs?



Oczywiście, że każdy może. :) Choć to jest bardzo głupie i nie do końca bezpieczne.

Ja nie wypowiadałem się pod kątem bezpieczeństwa. Pisałem tylko o fakcie czy ktoś zaliczył 'dookoła świata', czy nie.

Bardzo podobała mi się koncepcja płynięcia dookoła świata jaką zrobił Mariusz Koper. Dlatego, że praca nie pozwalała mu płynąć bez przerwy, zostawiał jacht w porcie. Jechał do pracy i po jakimś czasie wracał płynąć następny etap. Do tego w odróżnieniu od innych nie zaliczył Hornu i Przylądka Dobrej Nadziei na rzecz kanału sueskiego i panamskiego. Dla mnie jest to kwintesencja płynięcia przyjemnościowego dla realizacji swojego celu jakim jest płynięcie świata.

_________________
Jarek Madejski


Ostatnio edytowano 4 kwi 2013, o 11:13 przez JarekM, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2013, o 11:08 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 16:22
Posty: 8654
Lokalizacja: Edinburgh, Scotland
Podziękował : 3582
Otrzymał podziękowań: 2362
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
Maar napisał(a):
waliant napisał(a):
Natomiast na pewno warto wiedzieć jakie są pojęcia, czy zasady, żeby potem nie twierdzić, że czarne jest białe
Przypuszczam, że Francuzi to mają podobną stronę z zasadami i wcale one nie są identyczne :-) Catz lub ktoś francuskojęzyczny może wygoogla? :-)

Żeglarstwo ma milion twarzy, jedni lubią szybko, inni powoli, jeszcze jacyś inni lubia średnio szybko - jeśli ktoś lubi spisane zasady, to jego sprawa, nic mi do tego.

Hihi, a w dodatku lubi płacić... Nie odnotowalam waluty, ale 1499 w dowolnej głównej walucie to całkiem fajna suma do zapłacenia za 'potwierdzenie rekordu' małej firemce... Zdaje sie, ze ktoś sobie miła nisze znalazł :D

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.facebook.com/theseanation

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2013, o 11:11 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 16:22
Posty: 8654
Lokalizacja: Edinburgh, Scotland
Podziękował : 3582
Otrzymał podziękowań: 2362
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
1495 funtów, a jak sie 'spoznimy' - to dwa razy tyle... Hm.
Zawsze uważałam ISAF za maszynkę do robienia pieniędzy.... Ale z tym to przeszli sami siebie :)

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.facebook.com/theseanation

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2013, o 11:15 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 kwi 2011, o 08:07
Posty: 580
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 93
Otrzymał podziękowań: 67
Uprawnienia żeglarskie: kj
Moniia napisał(a):
Hihi, a w dodatku lubi płacić... Nie odnotowalam waluty, ale 1499 w dowolnej głównej walucie to całkiem fajna suma do zapłacenia za 'potwierdzenie rekordu' małej firemce... Zdaje sie, ze ktoś sobie miła nisze znalazł :D

:mrgreen:

27. FEES (Other than for the 24-hour records) The skipper or organization wishing to make an attempt on a record is responsible for the costs of observing and ratifying it.

(a) All fees to be expressed in GBP and shall be settled before the start.
(b) [...]
The fee shall be GBP 1495.00 The ratification portion of this is GBP 500. 00.
(c) A vessel having started an attempt under the WSSR rules but which returns for a re-start shall be subject to an additional 50% re-start fee (currently GBP 747.50). The calling of a Commissioner to the start line or to make an inspection, but the yacht not starting at that time is similar to a re-start and incurs a 50% fee.

23. NOTICE AND TIME EXPIRATION
The WSSR Council may consider late requests but these will attract a double fee (currently £2990.00)

_________________
Piotr "Kefas" Gryko


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2013, o 11:19 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 08:57
Posty: 12631
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 1773
Otrzymał podziękowań: 4274
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Maar napisał(a):
Przypuszczam, że Francuzi to mają podobną stronę z zasadami i wcale one nie są identyczne :-) Catz lub ktoś francuskojęzyczny może wygoogla? :-)

Żeglarstwo ma milion twarzy, jedni lubią szybko, inni powoli, jeszcze jacyś inni lubia średnio szybko - jeśli ktoś lubi spisane zasady, to jego sprawa, nic mi do tego.


I dlatego powstał ten wątek :)
Ktoś jest zaciekawiony zasadami, może poznać ich nawet więcej niż jedną, i czemu nie? Żeglowanie jest różne, przecież obaj to napisaliśmy i tu pełna zgoda.

Wciąłem się tylko w "prywatne zasady", bo ewidentne wciskanie kitu jednak nie jest do zaakceptowania.

Można też nie kupować kwitu od ISAF-u, a popłynąć zgodnie z ich zasadami i spokojnie wtedy można twierdzić, że się świat wg tych reguł opłynęło.

A jak ktoś chce kwit to... "kto bogatemu zabroni?" :)

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2013, o 11:25 

Dołączył(a): 29 mar 2013, o 13:04
Posty: 367
Lokalizacja: Czeladź
Podziękował : 28
Otrzymał podziękowań: 32
Uprawnienia żeglarskie: licencja na ciągnięcie narciarza wodnego
Dobrze, że Ci od Regatowych Formuł Pomiarowych jeszcze się nie doczepili do okrążania świata.

Od razu pojawią się komunikaty, że Jacht X okrążył świat w 90 dni, ale po zastosowaniu formuły to w 40 i mamy nowy rekord. :)

_________________
Jarek Madejski


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2013, o 11:53 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 11:31
Posty: 17569
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 2356
Otrzymał podziękowań: 3698
Uprawnienia żeglarskie: ***** ***
waliant napisał(a):
Wciąłem się tylko w "prywatne zasady", bo ewidentne wciskanie kitu jednak nie jest do zaakceptowania.
Sorrki, ale zasady omawiane w tym wątku to niby "państwowe" są?

_________________
Pozdrawiam,
Marek Grzywa


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2013, o 11:53 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lut 2009, o 08:43
Posty: 9782
Lokalizacja: ....zewsząd
Podziękował : 5574
Otrzymał podziękowań: 2184
Uprawnienia żeglarskie: prawo człowieka wolnego
Kefas napisał(a):
Colonel 1.04.2014 roku zakończył rejs dookoła świata.

...ale zgodnie z jakimi kryteriami?


Fajnie, że mi dobrze życzysz, choć to mało realistyczne.
A jakie kryteria?
Proste: żebym mial z tego radość i przyjemność. I wrócił cały i zdrowy.
jak w Regulaminie Zbieraja.

A gdybym naprawde mial szanse poplynąc dookoła świata i nie mial tyle zdrowa i iczasu co Radomski albo Mączka, to popłynąłbym jak Vito Dumas. I niech się angolskie komisje gonia...

_________________
Jestem tylko szarym człowiekiem
www.armator-i-skipper.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2013, o 11:57 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 11:31
Posty: 17569
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 2356
Otrzymał podziękowań: 3698
Uprawnienia żeglarskie: ***** ***
waliant napisał(a):
Można też nie kupować kwitu od ISAF-u, a popłynąć zgodnie z ich zasadami i spokojnie wtedy można twierdzić, że się świat wg tych reguł opłynęło.
Znajdą się wówczas tacy, którzy będą twierdzić inaczej, znajdować "niezgodności" i pisać o wciskaniu kitu :-)

Jeśli ktoś opłynie świat według zasady ISAF ale bez spełnienia chociażby jednego malusieńkiego podpunkciku z tych zasad, to znaczy, że płynął według innych zasad.

Tyle zasad co pomysłów na opłynięcie świata.

_________________
Pozdrawiam,
Marek Grzywa


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2013, o 12:12 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 08:57
Posty: 12631
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 1773
Otrzymał podziękowań: 4274
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Maar napisał(a):
waliant napisał(a):
Można też nie kupować kwitu od ISAF-u, a popłynąć zgodnie z ich zasadami i spokojnie wtedy można twierdzić, że się świat wg tych reguł opłynęło.
Znajdą się wówczas tacy, którzy będą twierdzić inaczej, znajdować "niezgodności" i pisać o wciskaniu kitu :-)

Jeśli ktoś opłynie świat według zasady ISAF ale bez spełnienia chociażby jednego malusieńkiego podpunkciku z tych zasad, to znaczy, że płynął według innych zasad.


Ale jak spełni wszystkie podpunkty, to już będzie dobrze.
Do tego dochodzi też zdrowy rozsądek, także krytykantów.

Można nie spełnić małego punkciku, albo wiekszego...
Można np. twierdzić, że się zdobyło szczyt górski. Co prawda do szczytu zostało 50 metrów po niemal płaskim, ale pogoda się pogarszała i to zmusiło do powrotu, ale przecież szczyt w zasadzie został zdobyty...
(świadomie zastosowałem przykład fikcyjny, ale odnoszący się do rzeczywistego).


Co do różnych zasad. Ciekawe, że czasami nie ma wątpliwości i nikt nie dyskutuje, czy dana osoba świat opłyneła, a czasami dyskusja jest. Z czegoś to jednak wynika.

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2013, o 12:15 

Dołączył(a): 29 mar 2013, o 13:04
Posty: 367
Lokalizacja: Czeladź
Podziękował : 28
Otrzymał podziękowań: 32
Uprawnienia żeglarskie: licencja na ciągnięcie narciarza wodnego
Czemu sami nie otworzymy agencji w której będziemy potwierdzać fakt przepłynięcia trasy dookoła świata?

Na przykład zamiast 1499 GBP bedziemy brać 1399, a jak ktoś opłynie w jednym sezonie 3 razy świat dookoła to wtedy każdy certyfikat za 1000 GBP.

Wydaje mi się, że to dobry interes.

_________________
Jarek Madejski


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2013, o 12:44 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 11:31
Posty: 17569
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 2356
Otrzymał podziękowań: 3698
Uprawnienia żeglarskie: ***** ***
waliant napisał(a):
Można np. twierdzić, że się zdobyło szczyt górski. Co prawda do szczytu zostało 50 metrów po niemal płaskim, ale pogoda się pogarszała i to zmusiło do powrotu, ale przecież szczyt w zasadzie został zdobyty...
Można twierdzić. Piszę serio - wszystkie "zdobycia" czy "opłynięcia" to są subiektywne odczucia osoby "zdobywcy".

waliant napisał(a):
Co do różnych zasad. Ciekawe, że czasami nie ma wątpliwości i nikt nie dyskutuje, czy dana osoba świat opłyneła, a czasami dyskusja jest. Z czegoś to jednak wynika.
Zapewne wynika z tego, że ludzie próbują wszystko podciągać pod definicję, która istnieje na zasadzie "bo się tak utarło mówić".

Tomek, w Twoim przykładzie o zdobywaniu szczytu, komuśtam zabrakło 50 m do czubka. Nic nie piszesz o miejscu, o wysokości od której ten ktoś zaczął pieszą (samodzielną) drogę na szczyt. Pytam, bo inni zdobywcy tego szczytu, ci, którzy dotarli na czubek, to na 5500 byli dowożeni i tylko ostatnie 2000 metrów musieli piechotką a ten, któremu zabrakło 50 metrów to z poziomu morza zaczynał.
:-)

Zawsze się znajdzie "coś".

Uważam, że "zdobycie", "opłynięcie", "zaliczenie" (czyt. realizacja wyzwania), to bardziej stan umysłu niż przebycie zdefiniowanej drogi. Pokonanie własnych słabości a nie konkurentów. Dlatego między innymi nie pasjonują mnie regaty.

_________________
Pozdrawiam,
Marek Grzywa


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2013, o 13:04 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 kwi 2011, o 08:07
Posty: 580
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 93
Otrzymał podziękowań: 67
Uprawnienia żeglarskie: kj
Wracając do pierwotnego pytania:

Kefas napisał(a):
Teraz pytanie.
W wersji polskiej napisano, że nie można płynąć poniżej 63deg.S, w wersji angielskiej, że przy przeliczaniu dysytansu przyjmie się, że Antarktyka została opłynięta po równoleżniku 63.

Czy jest błąd w wersji polskiej, czy angielski w tym zdaniu jest tak 'sofisticated', że powinienem rozumieć iż założenie oznacza, że nie mogę płynąć poniżej 63. stopnia?


"The shortest orthodromic track of the vessel must be at least 21,600 nautical miles in length calculated based on a 'perfect sphere'. In calculating this distance, it is to be assumed that the vessel will sail around Antarctica in latitude 63 degrees south. "

Według jednego z native speaker'ów jednej z kancelarii prawnych w Warszawie:

"Prawnie nie jest to jasne, czy można czy nie można popłynąć niżej niż 63 i warto by było zapytać o interpretację tego autorów,
ale
Englishman zrozumiałby, że nie można popłynąć niżej niż 63 równoleżnik."

Znaczy "sofisticated". :)

_________________
Piotr "Kefas" Gryko


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2013, o 13:16 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 16:22
Posty: 8654
Lokalizacja: Edinburgh, Scotland
Podziękował : 3582
Otrzymał podziękowań: 2362
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
Kefas napisał(a):
Wracając do pierwotnego pytania:

Znaczy "sofisticated". :)


E tam, znaczy, normalny angielski... :D

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.facebook.com/theseanation

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2013, o 13:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 08:57
Posty: 12631
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 1773
Otrzymał podziękowań: 4274
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Maar napisał(a):
Piszę serio - wszystkie "zdobycia" czy "opłynięcia" to są subiektywne odczucia osoby "zdobywcy".

... Pytam, bo inni zdobywcy tego szczytu, ci, którzy dotarli na czubek, to na 5500 byli dowożeni i tylko ostatnie 2000 metrów musieli piechotką a ten, któremu zabrakło 50 metrów to z poziomu morza zaczynał.


To wcale nie zawsze są subiektywne odczucia. Wbrew temu co ostatnio tak bardzo jest lansowane, są jednak w życiu sytuacje zerojedynkowe. I wiele można tak zinterpretować. Żeby daleko nie szukać przykładu, to kobieta albo jest w ciąży albo nie jest. Albo dobiegłem do mety albo nie dobiegłem.

Co do przykładu ze szczytem, to sam mi dostarczasz arumentów :)
Właśnie po to są zasady, żeby określić odpowiednio dużo warunków do spełnienia. Np. określenie miejsca skąd trzeba zacząć wspinaczkę, i nie ma wtedy, że kogoś wnieśli na górę. Jak wchodzimy zimą to nie latem, i jak bez tlenu, to tlenu nie ma. ;P
I po to też są zasady okrążania świata tak, owak, non-stop, samotnie i tak dalej.
Potrzebne do porównań. Tym, których to interesuje!

Maar napisał(a):
Zapewne wynika z tego, że ludzie próbują wszystko podciągać pod definicję, która istnieje na zasadzie "bo się tak utarło mówić".


Sorki, ale nie dlatego. Po prostu czasami nie możemy przyjąć wciskanej tezy, że czarne jest białe. Jeżeli coś się nie udalo, to należy się przyznać, że się nie udało. Trudno, i tak bywa.

Maar napisał(a):
Dlatego między innymi nie pasjonują mnie regaty.


A to już jest coś innego, jak dla mnie. Albo ktoś lubi rywalizację, albo nie lubi. Jak nie lubi, to jasna sprawa. A jak lubi, to czy gra w szachy, czy brydża, czy płynie w regatach, albo na pływalni, to wysila swoje mięśnie, albo umysł i chce wygrać. Albo zająć odpowiednio dobre miejsce.
Kwestia tego, jaką rozrywkę się lubi. Jak gram w szachy, to też chcę wygrać. Jak startuję w marszu na orientację, to chcę zająć jak najlepsze miejsce. To samo w regatach. Wysilam umysł, czy mięśnie żeby było jak najlepiej.
Oczywiście w swojej klasie czy na swoim poziomie. Regaty w których startuję w żaden sposób nie są ekstremalne i nie trzeba pokonywać słabości.

P.S. Pytałes mnie o żonę, a ja teraz zapytam, czy lubisz w coś grać? Np. w brydża? :>

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2013, o 13:26 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 kwi 2011, o 08:07
Posty: 580
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 93
Otrzymał podziękowań: 67
Uprawnienia żeglarskie: kj
A teraz czysto akademicko....
...Maarek, a może kojarzysz jakieś mapy, prognozy lodowe okolic 60 równoleżnika online? Może historyczne? :) W sumie Polonus zwiedzał tamte okolice podczas organizowanego przez Ciebie rejsu... chciałbym sobie zobaczyć, czy na przykład w okolicach 63 równoleżnika nie przebiega jakaś granica większego prawdopodobieństwa natrafienia na góry lodowe np. pomiędzy 0,5%, a 5%?

* ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ *

Ptolemeusz uznawał 63 równoleżnik za kraniec znanego świata....

....ale jemu chodziło o północ! :)

_________________
Piotr "Kefas" Gryko


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2013, o 14:16 

Dołączył(a): 31 sie 2010, o 17:20
Posty: 713
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 55
Otrzymał podziękowań: 72
Uprawnienia żeglarskie: jakiś sternik
Brydż?

Ktoś pytał o grę w brydża...ja też zadałem podobne pytanie 3 pozostałym członkom załogi.

I ciągle mi po głowie kołacze, po jakim czasie, na jakim etapie, ktoś wyrzuci kogoś za burtę
podczas takiej rundki?

Okazało się, że wszyscy w tego brydża grają... :-?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2013, o 14:24 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 11:31
Posty: 17569
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 2356
Otrzymał podziękowań: 3698
Uprawnienia żeglarskie: ***** ***
waliant napisał(a):
A to już jest coś innego, jak dla mnie. Albo ktoś lubi rywalizację, albo nie lubi.
Dałem przykład regat, bo o żeglarstwie - w sumie - gaworzymy, ale mogłoby to być cokolwiek innego związanego z rywalizacją.

A jeśli już o rywalizacji mowa, to rywalizacja wymaga ściśle określonych zasad i na pewno nie można do jednego wora wrzucać wszystkich sposobów opłynięcia świata, bo 99% tych opłynięć nie jest rywalizacją.

Jeśli chodzi o brydża, to kiedyś grywałem a teraz wolę ten czas przeznaczyć na pogaduchy o tylnej części ciała p. Marynii.

ps. Nie oglądałem żadnego meczu ME 2012, nie oglądam skakania w nartach, piłki odbijanej paluszkami i takich różnych. Jeśli w telewizorze pokazują jakiś materiał z regat, to jest on krótki i gapię się na zasadzie "popatrzeć na łódkę i wyposażenie" a nie na wspaniałe zgranie załogi czy ogromną szybkość młynkowania.

_________________
Pozdrawiam,
Marek Grzywa


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2013, o 14:56 

Dołączył(a): 1 wrz 2010, o 10:14
Posty: 9048
Podziękował : 4123
Otrzymał podziękowań: 1972
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
Maar napisał(a):
To przecież są zasady dla ścigantów a nie dla normalnych żeglarzy. Ściganci są przyzwyczajeni, że ciągle ktoś za nich myśli a oni jedynie kręcą korbami kabestanów jak szaleni. Mają jakieś zespoły brzegowe, routierów i jakichś innych wspomagaczy, więc zapewne WSSRC wyszedł z założenia, że rozsądnie byłoby pomyśleć o rozsądku i... wyszedł im 63 równoleżnik.


Emotikonu nie widze wiec zapytam czym sie rozni normalny zeglarz od sciganta ?
Cos mi sie wydaje ze roznica polega na tym ze taki scigant potrafi poplynac "normalnie" a taki "normalny" jest po prostu " za cienki " na sciganta :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2013, o 15:14 

Dołączył(a): 1 wrz 2010, o 10:14
Posty: 9048
Podziękował : 4123
Otrzymał podziękowań: 1972
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
Maar napisał(a):
Kefas napisał(a):
To ostatnio mieliśmy dwie panie które same ustalały sobie zasady... i co? :D
I nic. Coś się stało oprócz tego, że znaleźli się tacy, którzy uważali, że ich zasady są zasadami tych dziewczyn i musieli swoje wyszczekać?


Marku, badz scisly, Ci, ktorzy "szczekali " nie robili tego bez powodu. Udowodnili ze obie Panie zlamaly zasady rejsow, ktore same ustalily. Jesli sie publicznie nie pisze co sie robi to, jest to sprawa prywatna. Jesli sie lamie ustalone zasadu i do tego idzie w zaparte to trudno sie dziwic ze takie postepowanie budzi reakcje.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2013, o 15:17 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 11:31
Posty: 17569
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 2356
Otrzymał podziękowań: 3698
Uprawnienia żeglarskie: ***** ***
M@rek napisał(a):
Emotikonu nie widze wiec zapytam czym sie rozni normalny zeglarz od sciganta ?
Tym, że normalny żeglarz czerpie przyjemność z żeglowania a ścigant z rywalizacji (nawet wówczas, gdy rywali brak :-) )

M@rek napisał(a):
jest po prostu " za cienki " na sciganta
O widzisz? Żeby coś było za słabe (za cienkie / za trudne) dla drugiego, to trzeba zacząć myśleć w kategoriach rywalizacji.

Uwierz mi Marku, że są ludzi, których cieszy widok bezmiaru i głęboko w dupie mają to, czy ich łódka będzie szła węzeł szybciej lub dwa węzły wolniej.

_________________
Pozdrawiam,
Marek Grzywa


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2013, o 15:42 

Dołączył(a): 1 wrz 2010, o 10:14
Posty: 9048
Podziękował : 4123
Otrzymał podziękowań: 1972
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
Marku, Ty mnie przekonywac nie musisz :) troche juz zegluje, w zeglarstwie probowalem chyba wszystkiego. Zastanawia mnie jedynie Twoja nieskrywana niechec do tych co lubia i potrafia sie scigac, z czego ona wynika ? Mnie nie przeszkadzaja rejsy od sniadania do podwieczorku w Chorwacji, podziwiam tych co zrobili za swoje fajne rejsy nie chwalac sie przed nikim . Za to czesto spotykam sie z krytyka regat np. "nie bede scigal sie z zegarkiem" "formuly sa do d... " itd. itp. Zawsze sa to ludzie ktorym w regatach sie nie powiodlo i zamiast szukac przyczyn niepowodzen i je usuwac , szukaja usprawiedliwien :) Znam tez takich, ktorzy w pogoni za popularnoscia wymyslaja "wyczyny" :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2013, o 15:50 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 11:31
Posty: 17569
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 2356
Otrzymał podziękowań: 3698
Uprawnienia żeglarskie: ***** ***
M@rek napisał(a):
Zastanawia mnie jedynie Twoja nieskrywana niechec do tych co lubia i potrafia sie scigac, z czego ona wynika ?
KHEM?!?! Moja niechęć?
Boziu Makaronowa! Daj jakiś cytat, link do takiej niechętnej wypowiedzi, pls.

Ja w ogóle mało się o regatach wypowiadam, a jeśli już się wypowiadam, to bronię konkretnego człowieka, nb. rozdeptywanego przez Ciebie (dać cytat? :-) )

_________________
Pozdrawiam,
Marek Grzywa


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2013, o 15:55 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 paź 2011, o 19:00
Posty: 5018
Podziękował : 4186
Otrzymał podziękowań: 1876
Uprawnienia żeglarskie: ...
Maarek łże M@rku, że reagat nie uznaje - dołożył mi w regatach w których obaj startowaliśmy /są świadkowie/ mimo, że miałem potencjalnie dużo szybszą utkę i kiełbasa mu potem smakowała jak zwykle a zwłaszcza kaszanka. I jeszcze z ukontentowaniem i moją żoną konsumował spirytus!!!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2013, o 16:01 

Dołączył(a): 1 wrz 2010, o 10:14
Posty: 9048
Podziękował : 4123
Otrzymał podziękowań: 1972
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
JarekM napisał(a):
Dobrze, że Ci od Regatowych Formuł Pomiarowych jeszcze się nie doczepili do okrążania świata.

Od razu pojawią się komunikaty, że Jacht X okrążył świat w 90 dni, ale po zastosowaniu formuły to w 40 i mamy nowy rekord. :)


Przyznasz ze okrazenie swiata na 7 metrowym starym jachcie rozni sie od tego samego na nowoczesnym 18 metrowym :)
Tak przy okazji, czy ktos moze podac czas oplyniecia świata ( zamkniecie pętli) z odliczeniem postojow "Poloneza" i "Polskiej Miedzi" ?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 81 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 67 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Łódź motorowa | Frezowanie modeli 3D | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | SAJ | Wypadki jachtów | Marek Tereszewski dookoła świata | Projektowanie graficzne


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL