Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 28 paź 2020, o 18:00




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 69 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 29 lis 2010, o 13:25 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lis 2010, o 13:20
Posty: 47
Podziękował : 37
Otrzymał podziękowań: 6
Uprawnienia żeglarskie: k.j.
Witam!
W listopadzie pojawiło się nowe wydanie długo oczekiwanej książeczki pt. "Sztorm - co robić? Teoria i praktyka" pióra pana Dietrich von Haeften.
Nowe wydanie rózni się od poprzedniego nie tylko okładką, ale również jakością wydania i zawartością (zarówno merytoryczną jak i językową).

Ciekawa jestem opinii na temat tej książki - poprzedniego i aktualnego wydania.
Bardzo chętnie podyskutuję o spornych propozycjach autora.

Magda

_________________
Pzdr
Magda


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 29 lis 2010, o 14:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 11:31
Posty: 16330
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 1673
Otrzymał podziękowań: 3077
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie konieczne
Oooo! Miło widzieć Panią Wydawczynię :-)

Nie widziałem poprzedniego wydania, ale to Twoje, jest jak najbardziej OK. Zaskakująco bardzo OK - z reguły tłumacze psują jakość.

ps. Czy któryś z polskich autorów kiedykolwiek napisał, że w rozkołysie dobrze mieć czapkę (robiącą za kask) na głowie?

_________________
Pozdrawiam,
Marek Grzywa



Za ten post autor Maar otrzymał podziękowanie od: epi
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 gru 2010, o 11:12 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lis 2010, o 13:20
Posty: 47
Podziękował : 37
Otrzymał podziękowań: 6
Uprawnienia żeglarskie: k.j.
Maar napisał(a):
Oooo! Miło widzieć Panią Wydawczynię :-)


Witam również :)

Maar napisał(a):
Nie widziałem poprzedniego wydania, ale to Twoje, jest jak najbardziej OK. Zaskakująco bardzo OK - z reguły tłumacze psują jakość.


Bardzo się cieszę, szczególnie, że sporo ludzi włożyło dużo pracy by tłumaczenie poprawić. I to bynajmniej nie jest wina tłumacza - bo nasz, a raczej nasza "odwaliła kawał dobrej roboty" (tłumaczenie zgodne z oryginałem...). Niestety ta wersja wymagała porządnego doszlifowania i delikatnej korekty merytorycznej...

Maar napisał(a):
ps. Czy któryś z polskich autorów kiedykolwiek napisał, że w rozkołysie dobrze mieć czapkę (robiącą za kask) na głowie?


To jedna z wielu nietypowych propozycji autora, o ważności której zazwyczaj człowiek dowiaduje się po rozbiciu własnej lub opatrywaniu czyjejś głowy... ;)

_________________
Pzdr
Magda


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 gru 2010, o 12:36 

Dołączył(a): 1 wrz 2010, o 10:14
Posty: 7977
Podziękował : 3562
Otrzymał podziękowań: 1694
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
epi napisał(a):
Maar napisał(a):
ps. Czy któryś z polskich autorów kiedykolwiek napisał, że w rozkołysie dobrze mieć czapkę (robiącą za kask) na głowie?


To jedna z wielu nietypowych propozycji autora, o ważności której zazwyczaj człowiek dowiaduje się po rozbiciu własnej lub opatrywaniu czyjejś głowy... ;)


Juz sie boje ze ktos zacznie za mnie decydowac i wprowadzi obowiazek posiadania kasku na jachcie :) Precedens ze stosowaniem byl cale wieki temu na OSTAR.
Takiego kasku uzywal Jean Iv Terlain na Vedredi 13 :)


Ostatnio edytowano 2 gru 2010, o 12:56 przez Magister, łącznie edytowano 1 raz
Poprawiłem cytowanie.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 gru 2010, o 09:46 

Dołączył(a): 1 wrz 2010, o 10:14
Posty: 7977
Podziękował : 3562
Otrzymał podziękowań: 1694
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
Pod wplywem sugestii internetowych ksiazke nabylem i nie ukrywam ze jestem rozczarowany. Moim zdaniem nic nowego do tematu nie wnosi a cena jest niewspolmierna do zawartosci. Gdybym mial komus polecic to zdecydowanie
"Zeglowanie w trudnych warunkach" Adlarda Colesa jest lepsze i pod wzgledem zawartoci jaki ceny.
Swoj egzemplarz chetnie odstapie.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 gru 2010, o 12:03 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 kwi 2007, o 09:37
Posty: 240
Lokalizacja: Warszawa/Toruń
Podziękował : 197
Otrzymał podziękowań: 13
Uprawnienia żeglarskie: kapitan jachtowy
Jak odstapisz to ja poprosze :P

A co do Adlarda - lektura rzeczywiscie powazna i cenna, ale momentami zalatuje katalogiem dryfkotw - ale to tylko moja subiektywna opinia ;)

_________________
Rafał Natzke-Kruszyński

http://www.nazagle.pl/s2


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 gru 2010, o 12:31 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 11:31
Posty: 16330
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 1673
Otrzymał podziękowań: 3077
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie konieczne
Chyba inny jest target Colesa a inny von Haeftena. "Storm - co robić?" jest adresowana bardzie do amatorów żeglujących w okolicach domu.

_________________
Pozdrawiam,
Marek Grzywa


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 gru 2010, o 14:45 

Dołączył(a): 1 wrz 2010, o 10:14
Posty: 7977
Podziękował : 3562
Otrzymał podziękowań: 1694
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
Tym niemniej stosunek ilosci stron i oprawy ( zawartosc meytoryczna tu pomijam)
do ceny jest bardzo rozny :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 gru 2010, o 16:32 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 11:31
Posty: 16330
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 1673
Otrzymał podziękowań: 3077
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie konieczne
M@rek napisał(a):
zawartosc meytoryczna tu pomijam
A ja właśnie mam odwrotnie - książki kupuję nie dla ilości stron czy oprawy :-)

Marku, tak jak pisałem wcześniej, dla innych odbiorców jest jedna a dla innych druga książka. IMHO dla żeglarzy wakacyjnych bardziej przydatna jest ta mała, chuda w miękkiej oprawie.

_________________
Pozdrawiam,
Marek Grzywa


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 gru 2010, o 17:55 

Dołączył(a): 1 wrz 2010, o 10:14
Posty: 7977
Podziękował : 3562
Otrzymał podziękowań: 1694
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
O zawartosci merytowycznej wypowiedzialem sie wczesniej :) Nie rozumiem dlaczego
ta o ktorej piszemy jest az tak droga ? Coles jest od lat uznana klasyczna pozycja
uzupelniana z wydania na wydanie do tego jest kopalnia wiedzy dla kazdego, niezaleznie od poziomu. Jesli "Sztorm co robic?" jest adresowana do niedzielnych zeglarzy,lub
stawiajacych pierwsze kroki na morzu to nie rozumiem dlaczego jest az tak droga.
Coles 294 strony, twarda oprawa , prawie 2x wiekszy format-Haeften 195 stron
w zwyklym kartonie.
Jeszcze jedno, z zadnym wydawnictwem zwiazany nie jestem :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 gru 2010, o 00:15 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 11:31
Posty: 16330
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 1673
Otrzymał podziękowań: 3077
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie konieczne
Całkiem offtopicznie na pytanie "nie rozumiem dlaczego jest az tak droga" odpowiem cytatem z innego forum:
Cytuj:
Moja siostra wyliczyła, że rocznie na książki wydaje ponad tysiąc złotych. Zastanawiam się, czy jest coś takiego jak wypożyczalnia kaset video tyle, że z książkami?

_________________
Pozdrawiam,
Marek Grzywa


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 gru 2010, o 00:43 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 11:31
Posty: 16330
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 1673
Otrzymał podziękowań: 3077
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie konieczne
A tak na poważnie, to "Żeglowanie w trudnych warunkach" choć ma 382 strony, to od strony 208 zaczyna się beletrystyka - opisy rejsów w trudnych warunkach. Licząc część stricte poradnikową w obu książkach, cena staje się dość porównywalna.
Nie przeczę, że opisy są ciekawe, ale przy zakupie poradnika nie oczekujemy chyba opisów okoliczności przyrody, tylko uniwersalnych rad "co robić"?

A jeśli chodzi o część merytoryczną, to oprócz odmiany przez wszystkie przypadki słowa dryfkotwa (kto z forumowiczów jej używał?!) trafiają się kwiatki typu: "Dążyć do tego, żeby wszystkie serca i umysły pracowały dla jachtu. [...] Poznać indywidualne aspiracje każdego członka załogi" [str. 157]. No comments :-)

Szczerze uważam, że dla kogoś innego niż okołoświatowy regatowiec, "Sztorm - co robić?" jest lepszym poradnikiem.

_________________
Pozdrawiam,
Marek Grzywa


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 gru 2010, o 08:58 

Dołączył(a): 1 wrz 2010, o 10:14
Posty: 7977
Podziękował : 3562
Otrzymał podziękowań: 1694
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
Na ksiazki nigdy nie zaluje i wydaje sporo wiecej niz Pani z cytatu :) Ostatnie angielskie wydanie Colesa kupilem w Londynie w ksiegarni( chyba za ponad 40 funtow, wiem wiem na Amazon taniej)

Co do dryfkotwy, to ja uzywalem 2 x - cwiczebnie, podobnie jak trajsla :)
Nikt nam nie broni miec odmienne zdanie na temat obu pozycji, dla mnie dla przykladu
ze str 75
"w przypadku masztow przeznaczonych do trymowania wybrzuszenie zagla mozna osiagnac przez naciagniecie odpowiednich sztagow " - to ma byc rada ? Ja wiem jak zagiel wyplaszczyc,
otworzyc czy poglebic .
albo
"w moim odczuciu latwiej zmienic w sztormie zagiel przedni z tradycyjnymi raksami przy zaglu niz
wsuwac lik przedni zagla w waska likszpare profilu. No, ale mozliwe ze mialem za malo do czynienia z nowoczesnymi rozwiazaniami " - ja mialem do czynienienia z roznymi i wiem ze majac
pelna , sprawna zaloge i profil z podwojna likszpara operacja przebiega blyskawicznie :)
Plywajac czesto sam tez wole rozwiazanie z raksami i potrafie uzasadnic - dlaczego :)

Jest jeszcze sporo opinii Autora z ktorymi moge polemizowac :) Ale kazdy moze miec swoje
wlasne zdanie :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 gru 2010, o 12:56 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 kwi 2007, o 09:37
Posty: 240
Lokalizacja: Warszawa/Toruń
Podziękował : 197
Otrzymał podziękowań: 13
Uprawnienia żeglarskie: kapitan jachtowy
Maar napisał(a):
A tak na poważnie, to "Żeglowanie w trudnych warunkach" choć ma 382 strony, to od strony 208 zaczyna się beletrystyka - opisy rejsów w trudnych warunkach. Licząc część stricte poradnikową w obu książkach, cena staje się dość porównywalna.
Nie przeczę, że opisy są ciekawe, ale przy zakupie poradnika nie oczekujemy chyba opisów okoliczności przyrody, tylko uniwersalnych rad "co robić"?


Ja tam w duzej mierze oczekuje wlasnie tych "okolicznosci przyrody". Uniwersalnych rad nie ma, a po przyswojeniu sobie pewnych podstaw bardziej doswiadczony zeglarz (nieskromnie za takiego sie uwazam, aczkolwiek dopiero powoli wkraczam na droge poznawania sztuki zeglarskiej w tym wlasnie glebszym wymiarze) oczekuje materialu do przemyslen, prawdziwych historii do skonfrontowania ze swoim wyobrazeniem. Stad na przyklad ogromny walor dydaktyczny orzeczen IM, w/w opisow z Adlarda oraz - nie moge tego nie wymienic - np. "Pozostawionego smierci". Ten ostatni tytul to pasjonujaca historia oraz jeden z lepszych materialow do nauki meteo w jednym.

Wlasnie takie opisy zdarzen i merytoryczny komentarz do nich stanowia wartosc dydaktyczna - szczegolnie w temacie tak nieostrym, zindywiadualizowanym i zdecydowanie wieloaspektowym jak "trudne warunki", "sztormowanie" etc.

_________________
Rafał Natzke-Kruszyński

http://www.nazagle.pl/s2


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 gru 2010, o 14:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 sie 2009, o 15:51
Posty: 852
Lokalizacja: Warszawa, Gdańsk
Podziękował : 79
Otrzymał podziękowań: 555
Uprawnienia żeglarskie: s.j.
Przypomniało mi się właśnie jak ja kupiłem książkę A. Colasa. Co prawda nie ostatnie, a chyba pierwsze polskie wydanie, ale i tak było to ciekawe. Otóż jest w okolicach pl Wilsona w Warszawie antykwariat, zlokalizowany w budce (typu hotdogi tp). Antykwariat jest prowadzony przez Pana Krzysia - bardzo znanego w środowisku warszawskich bukinistów. Parę lat temu powstał nawet o nim film dokumentalny, przedstawiający tego bardzo barwnego i naprawdę ciekawego człowieka. Od jakichś 10 lat odwiedzam jego budkę, i swego czasu policzyłem że przez te lata kupiłem u niego ok 100 książek ( nie tylko żeglarskich) , ale żeglarskich u niego zawsze było też dość dużo.

I tak, parę lat temu, patrząc co nowego ma powykładane w witrynach - a książki leżały poukładane grzbietami do szyby żeby z zewnątrz móc przeglądać tytuły zobaczyłem obwolutę "Żeglowanie w warunkach sztormowych" Colasa. Serce zabiło mocniej, ale nie mogłem dać tego po sobie poznać. Udając całkowicie niezainteresowanego, z bijącym sercem i obojętnym głosem zapytałem "Szefie, a tamta książka to za ile by była" ?.
Pan Krzysztof na to: "O, Panie kolego, ta to droga będzie...całe 5 zł musi Pan dać".

Zapłaciłem (dalej udając że biorę do ręki książkę jak każda inna) całe pięć zł. , podziękowałem i wyszedłem. Dopiero wtedy zeszło ze mnie powietrze i pojawił się uśmiech na twarzy.

O ile dobrze pamiętam, to żeglarskie książki kupowałem u niego po 2-4 złote ;-))

Pozdrawiam
Andrzej

_________________
http://www.dobrewiatry.pl/



Za ten post autor Netart otrzymał podziękowanie od: oliverwood
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 gru 2010, o 17:26 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2006, o 15:07
Posty: 4811
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 675
Otrzymał podziękowań: 1715
Uprawnienia żeglarskie: j.st.m
Maar napisał(a):
Całkiem offtopicznie na pytanie "nie rozumiem dlaczego jest az tak droga" odpowiem cytatem z innego forum:
Cytuj:
Moja siostra wyliczyła, że rocznie na książki wydaje ponad tysiąc złotych. Zastanawiam się, czy jest coś takiego jak wypożyczalnia kaset video tyle, że z książkami?


Jeeezu! tak na poważnie?!!!

_________________
Maciek"S"Kotas

---
O!...


Ostatnio edytowano 21 gru 2010, o 17:41 przez Magister, łącznie edytowano 1 raz
Poprawiłem cytowanie.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 gru 2010, o 17:38 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 11:31
Posty: 16330
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 1673
Otrzymał podziękowań: 3077
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie konieczne
Rafał napisał(a):
Uniwersalnych rad nie ma,
Są.

Cytuj:
Stad na przyklad ogromny walor dydaktyczny orzeczen IM
Piszesz poważnie?! Pytam, bo to, że znakomita większość orzeczeń (w zakresie jachtingu) wydawana jest na podstawie ustalonej przez załogę po wypadku wersji wydarzeń, to chyba wiesz?

Cytuj:
jeden z lepszych materialow do nauki meteo
Przez grzeczność nie zapytam co uważasz za "gorsze materiały" do nauki meteo.

_________________
Pozdrawiam,
Marek Grzywa


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 gru 2010, o 18:41 

Dołączył(a): 1 wrz 2010, o 10:14
Posty: 7977
Podziękował : 3562
Otrzymał podziękowań: 1694
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
Marku, skad ta pewnosc ze wiekszosc orzeczen IM jest na podstawie ustalonej przez zaloge wersji wydarzen ? Naiwny nie jestem, wiem ze zdarzaja sie takie przypadki
ale spedzilem na morzu ( nie tylko na jachcie) prawie pol zycia, pare wypadkow widzialem o innych wiem od przyjaciol i uczestnikow. takiej tezy nie osmielilbym sie postawic. Kiedys orzeczenia Izb morskich byly publikowane w formie zeszytow i w czasie rejsow czesto do nich siegalem. Im dluzej plywam tym latwiej jest mi czytac miedzy wierszami :). Tez wole opisy autentycznych zdarzen od powielanych po
wielokroc teorii :) Wlasnie takie opisy pobudzaja mnie do zastanowienia i rozwarzan jak ja bym w konkretnym przypadku postapil. Bywa ze o tym dyskutujemy z kolegami.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 gru 2010, o 23:47 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 cze 2009, o 04:47
Posty: 11786
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 2339
Otrzymał podziękowań: 1758
Uprawnienia żeglarskie: młodszy marynarz śródlądowy
Maar napisał(a):
dryfkotwa (kto z forumowiczów jej używał?!)

Ja używałem w celu wejścia do portu :)

_________________
Pozdrawiam
Wojtek
http://wojtekzientara.pl/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 gru 2010, o 07:14 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 cze 2005, o 07:24
Posty: 2582
Lokalizacja: Lublin
Podziękował : 242
Otrzymał podziękowań: 237
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
Stara Zientara napisał(a):
Ja używałem w celu wejścia do portu :)

WOW! Możesz coś więcej na ten temat?

_________________
Stopy wody pod tym, no, kilem!

Biały Wieloryb czyli...
(Marek Popiel)

http://whale.kompas.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 gru 2010, o 07:32 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 11:31
Posty: 16330
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 1673
Otrzymał podziękowań: 3077
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie konieczne
WhiteWhale napisał(a):
WOW! Możesz coś więcej na ten temat?
Pewnie nie miał wiaderka żeby się podciągnąć albo było za małe, albo pałąk wylatał :-)

M@rek napisał(a):
skad ta pewnosc ze wiekszosc orzeczen IM jest na podstawie ustalonej przez zaloge wersji wydarzen ?
Bo jest to naturalny odruch obronny ;-)
Oczywiście nie mam takiego jak Ty doświadczenia, ale znam kilka przypadków i zawsze, gdy było można (nie można wtedy, gdy załoga jest zbyt liczna lub skonfliktowana) rzeczywistość była w mniejszym lub większym stopniu lukrowana :-(

_________________
Pozdrawiam,
Marek Grzywa


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 gru 2010, o 13:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 cze 2009, o 04:47
Posty: 11786
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 2339
Otrzymał podziękowań: 1758
Uprawnienia żeglarskie: młodszy marynarz śródlądowy
WhiteWhale napisał(a):
Stara Zientara napisał(a):
Ja używałem w celu wejścia do portu :)

WOW! Możesz coś więcej na ten temat?

Jacht Maciejewicz typu Opal bez silnika, ale za to z rumplem, wiatr S 7-8B, port Christianso, wrzesień 1990.

Wchodziłem (sterując osobiście) fordewindem na kliwrze 16 m2. Prędkość jachtu przekraczała nieco 6 w. W główkach kazałem zrzucić kliwra i zwolnić przygotowaną wcześniej linę powrotną dryfkotwy (cyt. "odknaguj ten sznurek"). Dryfkotwa typu spadochronowego rozwinęła się hamując łagodnie i prawie niewyczuwalnie. Doszedłem do kei mając ok. 1,5 w, co pozwoliło na spokojne podanie rufowej i zatrzymanie jachtu na dostępnym kawałku nabrzeża - niecałe dwie długości jachtu.

W tamtych czasach jeszcze się nie pływało w takich dziwnych porach roku, jak teraz i byliśmy jedynym jachtem w porcie, więc można było stanąć do kei longside. Oczywiście miałem przygotowaną normalną kotwicę, a kliwer i bezan gotowe do postawienia.

_________________
Pozdrawiam
Wojtek
http://wojtekzientara.pl/



Za ten post autor Stara Zientara otrzymał podziękowania - 2: oliverwood, WhiteWhale
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 23 gru 2010, o 08:32 

Dołączył(a): 1 wrz 2010, o 10:14
Posty: 7977
Podziękował : 3562
Otrzymał podziękowań: 1694
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
Rafał napisał(a):

Wlasnie takie opisy zdarzen i merytoryczny komentarz do nich stanowia wartosc dydaktyczna - szczegolnie w temacie tak nieostrym, zindywiadualizowanym i zdecydowanie wieloaspektowym jak "trudne warunki", "sztormowanie" etc.


Opis uzycia dryfkotwy podany przez Wojtka wyzej jest najlepszym tego przykladem :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 1 sty 2011, o 11:02 

Dołączył(a): 12 kwi 2009, o 14:20
Posty: 1534
Lokalizacja: Rzeszów
Podziękował : 50
Otrzymał podziękowań: 28
Uprawnienia żeglarskie: jsm
Też wchodziliśmy na dryfkotwie do portu :),fala była spora i wydawało mi się,że nie wyglądała to dobrze,ale teraz po 3 latach stwierdzam,że super-bezpiecznie to poczyniliśmy.
Muszę zbadać tą książkę ;).

_________________
http://rejsy.org.pl/
Ze względu na cenzurowanie forum i promowanie niesportowych zachowań od 04.08.2011,brak zainteresowania forum.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 1 sty 2011, o 12:07 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 wrz 2010, o 15:18
Posty: 1073
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 34
Otrzymał podziękowań: 182
Uprawnienia żeglarskie: wszystkie
Wojtek, chylę czoła i oświadczam publicznie - do pięt Ci nie dorastam. Fakt, że trochę wariat jesteś (kto z nas nie), ale użycie dryfkotwy na wejściu? W tych warunkach (południowa ósemka) to w ogóle bym od Christiansoe spierzał, ale jeśli już by mnie dopadło coś takiego w główkach - no, może bym wpadł na pomysł, jak hamować.

No to teraz się przyznaj - po jasną cholerę w ogóle postanowiłeś szukać tych 20 metrów wolnej wody na prześwicie główek, mając świadomość, że i w lewo i w prawo (zwłaszcza w prawo) jest twardo?

_________________
Pozdrowienia - Jasiek
Janusz Nedoma


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 sty 2011, o 13:36 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 cze 2009, o 04:47
Posty: 11786
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 2339
Otrzymał podziękowań: 1758
Uprawnienia żeglarskie: młodszy marynarz śródlądowy
Bo mieliśmy duńską wizę na jacht na taki termin i trzeba było albo wejść, albo wracać do domu.
Wiza była taka (w przybliżeniu):
Kopenhaga 11-12.09.1990
Helsingor 14-15.09.1990
Ronne 18-19.09.1990
Christianso 20-21.09.1990
I żeby tą wizę dostać, trzeba było pół roku wcześniej złożyć w ambasadzie 9 (DZIEWIĘĆ) zdjęć jachtu. :)

PS. Wiart rósł, następnego dnia Duńczycy przestawili nas za mostek do pomostu przy zbiornikach ropy - dwóch ludzi nie mogło utrzymać jachtu na cumie rufowej przełożonej przez poler, a potem zdmuchnęło do wody koleżankę, która wyszła na pomost. Baaardzo się cieszyliśmy, ze jesteśmy w porcie.

_________________
Pozdrawiam
Wojtek
http://wojtekzientara.pl/



Za ten post autor Stara Zientara otrzymał podziękowanie od: oliverwood
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 sty 2011, o 14:59 

Dołączył(a): 2 mar 2008, o 22:03
Posty: 9875
Podziękował : 368
Otrzymał podziękowań: 1277
a powtórzyłbyś to jeszcze raz? chodzi o używanie dryfkotwy

_________________
pozdrowienia piotr


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 sty 2011, o 15:03 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 cze 2009, o 04:47
Posty: 11786
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 2339
Otrzymał podziękowań: 1758
Uprawnienia żeglarskie: młodszy marynarz śródlądowy
jak najbardziej

_________________
Pozdrawiam
Wojtek
http://wojtekzientara.pl/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 sty 2011, o 15:09 

Dołączył(a): 2 mar 2008, o 22:03
Posty: 9875
Podziękował : 368
Otrzymał podziękowań: 1277
A jak widzisz użycie tego patentu na jachcie do 7m?, który ma silnik

_________________
pozdrowienia piotr


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 sty 2011, o 15:18 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 cze 2009, o 04:47
Posty: 11786
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 2339
Otrzymał podziękowań: 1758
Uprawnienia żeglarskie: młodszy marynarz śródlądowy
Na jachtach tej wielkości to pływam tylko po Mazurach - nie mają dryfkotwy. :)

_________________
Pozdrawiam
Wojtek
http://wojtekzientara.pl/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 69 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: hoopak i 110 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Frezowanie modeli 3D | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Projektowanie graficzne | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | SAJ | Ośrodek Żeglarski AM | Setką przez Atlantyk | Kapiszonownik


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL