Forum ıĽeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 22 gru 2014, o 18:39




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 11 sie 2011, o 12:20 

Dołączył(a): 11 wrz 2008, o 09:14
Posty: 6
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
Uprawnienia żeglarskie: zdrowy rozsądek poparty doświadczeniem
Witam serdecznie kolegów żeglarzy!

Szykuję się na kupno łódeczki, takiej by nie kosztowała za wiele, takiej by można było popływać parę godzin podczas weekendu i w związku z tym zastanawiam się nad łódkami jak w temacie.
Czy macie jakieś podpowiedzi, propozycje?
Będę wdzięczny za pomoc.

Pozdrawiam
Krystian Orzechowski
www.bractwojachtowe.com
------------------------------


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 sie 2011, o 12:24 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 cze 2010, o 19:37
Posty: 9350
Lokalizacja: Port Rybnik
Podziękował : 856
Otrzymał podziękowań: 822
Uprawnienia żeglarskie: sternik jachtowy
Kiedy chcesz kupić jacht i jaką ilość gotówki chciałbyś przeznaczyć ?

_________________
Wojciech Port Rybnik
W życiu piękne są tylko chwile...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 sie 2011, o 12:30 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 lip 2008, o 18:57
Posty: 2123
Lokalizacja: WZ
Podziękował : 379
Otrzymał podziękowań: 328
Uprawnienia żeglarskie: Xero z kota
A może Venus? Orion ciasny, Nash ma z wymienionych największe zanurzenie. Cena Nasha i Venus porównywalna.

_________________
Pozdrawiam
Łukasz Jeleniewski
http://proacat.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 sie 2011, o 17:00 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 sie 2010, o 11:32
Posty: 5086
Lokalizacja: Miasto 178 Mm na południe od Bornholmu
Podziękował : 297
Otrzymał podziękowań: 261
Uprawnienia żeglarskie: Bezpatentowiec niepospolity w RYA SRC
Fakt. Nash ma sporą kabinę, ale wystający mocno falszkil. Do brzegu nim nie podpłyniesz - prawie jak balastówką.
Venuska ma przyzwoite zaplecze hotelowe, Ale za zadbaną łódkę trzeba dać kilkanaście tysięcy... I najlepiej szukać egzemplarza z przedłużoną rufą.
Ja z tanich dobrych jachtów preferuję Maka 707. Szybki, waleczny i całkiem wygodny hotelowo ....
Gdybym miał teraz kupić jacht balastowo - mieczowy za rozsądne pieniądze (by Jeremy Clarkson) byłby to właśnie Mak 707...

_________________
Piotr "Kurczak" Kubczak
Pumcioa(r)mator
Puma 23 s/y "SeaWay" POL 8496


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 sie 2011, o 17:04 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lut 2009, o 08:43
Posty: 5640
Lokalizacja: ....zewsząd
Podziękował : 590
Otrzymał podziękowań: 769
Uprawnienia żeglarskie: prawo człowieka wolnego
Generalnie Nasha nigdy nie ceniłem.
Jeśłi chcesz cos bardzo malego i super taniego to lepszy Orion niz Bez.
Jesli stac cię na odrobine wiecej, to zawsze byłem entuzjasta Venuski.
A tok ogólnie, to pod koniec sezonu patrz na to,co jest oferowane i nie nastawiaj sie z gory na jeden konkretny typ.

_________________
Pozdrawiam

Colonel


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 sie 2011, o 08:58 

Dołączył(a): 11 wrz 2008, o 09:14
Posty: 6
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
Uprawnienia żeglarskie: zdrowy rozsądek poparty doświadczeniem
Wojciech1968 napisał(a):
Kiedy chcesz kupić jacht i jaką ilość gotówki chciałbyś przeznaczyć ?


Witam, planuje na następny sezon, kasę będę miał dopiero przed sezonem 2012.
Planuje wydać;) 10-12 tysi.

Pozdrawiam
Krystian


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 sie 2011, o 23:25 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 cze 2010, o 19:37
Posty: 9350
Lokalizacja: Port Rybnik
Podziękował : 856
Otrzymał podziękowań: 822
Uprawnienia żeglarskie: sternik jachtowy
coach4u napisał(a):
Witam, planuje na następny sezon, kasę będę miał dopiero przed sezonem 2012.
Planuje wydać;) 10-12 tysi.

To już niemała kwota.
Jak sam niczego nie znajdziesz do wiosny '12 wrócisz do tematu.
Ostatnio miałem w zasobach kilka tańszych ofert.
Tymczasem śledź ogłoszenia.

_________________
Wojciech Port Rybnik
W życiu piękne są tylko chwile...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 sie 2011, o 08:47 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sie 2009, o 01:45
Posty: 6209
Podziękował : 1218
Otrzymał podziękowań: 1393
Uprawnienia żeglarskie: różne....
coach4u napisał(a):
Witam, planuje na następny sezon, kasę będę miał dopiero przed sezonem 2012.
Planuje wydać;) 10-12 tysi.


Sądzę , że dla Twoich celów warto raczej zainteresować się bardziej... hmmm... współczesnymi (od wymienionych w tytule wątku) jachtami.
Zwróciłbym na Twoim miejscu szczególną uwagę na jachty turystyczne klasy Mikro (lub bazujące na założeniach turystycznej odmiany klasy Mikro), zwanej też często "Mikro Cruiser".
W Polsce "na rynku" jachtów używanych spotkasz na pewno solidne jachty typu Mikro-Polo i trochę jachcików kilku innych konstrukcji, ciut szybszych od "Polo" i też bardzo udanych. Np. Gruba, Spark, Jumper, Flyer, Mikropolka, Groszek, etc.

Najważniejsze, że radości i szybkości żeglowania na "Mikro" będziesz miał znacznie więcej niż na innych, nawet prawie dwa metry dłuższych łódkach. Jachcik "Mikro" będzie lżejszy, szybszy, będzie ostrzej od większości śródlądowych łódek chodził do wiatru, często będzie oferowany do nabycia z przyczepą samochodową.
Przy tym, zakładając spełnianie przez jacht podstawowych wymogów klasy "Mikro" w zakresie stateczności - możesz mieć jacht zdecydowanie bardziej bezpieczny od większości proponowanych w tytule... Popytaj, jaki jest krytyczny kąt przechyłu "Oriona" i porównaj to z wymogiem podnoszenia 10kg na topie masztu jeszcze przy 90 stopniach przechyłu w klasie Mikro...
Wygoda wnętrza w każdym turystycznym "Mikro" też będzie zdecydowanie większa niż w Bezie4 czy Orionie, porównywalna z Nashem... Najwygodniejsze, z dużą uwagą poświęconą ergonomii jest chyba "Polo" projektu Centkowskiego.
Uważam, że turystyczne Mikro na dwie osoby w turystyce, nawet dłuższej - jest idealne, we trzy osoby - da się żeglować dość swobodnie, a w cztery - też da się weekend czy nawet kilka dni przetrwać bez przesadnych niewygód...

Poszukaj - trochę naciągając budżet możesz po sezonie trafić za kilkanaście tysięcy łódkę w naprawdę niezłym stanie. Warto dołożyć przy transakcji jeszcze trochę i kupić łódź w komplecie z przyczepą samochodową pod nią - klasa "Mikro" to przecież idealne sailor-trailery...

Inna sprawa, że niewielkie śródlądowe jachty taniej jest chyba kupować po sezonie, czyli na jesień.

_________________
Jaromir Rowiński


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 sie 2011, o 11:12 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 paź 2010, o 09:05
Posty: 217
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 41
Otrzymał podziękowań: 30
Uprawnienia żeglarskie: może się nie zabiję ;)
Nie jestem w żadnym wypadku przeciwnikiem nazwijmy to wygodnych jachtów, ale bardzo zależy czego szukasz.
My mamy Oriona i właśnie w celach do popływania w weekend, nawet z noclegiem i powiem szczerze że jesteśmy zadowoleni.
Dużo miejsca może i nie ma, ale na dwie duże osoby starcza. Na genui potrafi wyprzedzić nawet lepsze jachty i jest bardzo dzielną, fajną łódeczką.

Pozdrawiam

_________________
W stronę zachodzącego słońca...
i hen za horyzont...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 sie 2011, o 18:38 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 cze 2010, o 10:30
Posty: 424
Lokalizacja: Łódź
Podziękował : 37
Otrzymał podziękowań: 50
Uprawnienia żeglarskie: żeglarz
JoEve napisał(a):
... i jest bardzo dzielną, fajną łódeczką...
Się zgadza :-). Za niewielkie pieniądze można mieć bardzo fajną łódkę. Może nie hotel, ale wystarczy.

_________________
Pozdrawiam
Grzegorz

--- zajrzyj na moją stronkę :-) ---


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 sie 2011, o 09:12 

Dołączył(a): 11 wrz 2008, o 09:14
Posty: 6
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
Uprawnienia żeglarskie: zdrowy rozsądek poparty doświadczeniem
Witam,

Dziękuje wszystkim za opinie, za podpowiedzi.
W poprzednim tygodniu popływałem BEZikiem 4, teraz pewnie spróbuję jakoś Orionem i będę porównywał:)

Pozdrawiam
Krystian
-------------------


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 sie 2011, o 22:59 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 cze 2010, o 02:48
Posty: 563
Podziękował : 212
Otrzymał podziękowań: 115
Uprawnienia żeglarskie: antytalent certyfikowany
wytłumaczę Ci różnicę - w Beziku walniesz kielicha bez schylania się, w Orionie bez szans.. a wiem co mówię z autopsji ;-)
Bezik nie potrzebuje ciągłego kontrowania sterem jak Orion (patrz słynna dyskusja o nawietrzności Orionów); w ogóle mam Oriona, ale Beziki 4 darzę ogromna sympatią. Ciekaw jestem Twoich wrażeń.
Pozdrawiam serdecznie

PS. BTW na Beziku laminat też jakby bardziej pancerny :-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 sie 2011, o 13:32 

Dołączył(a): 11 wrz 2008, o 09:14
Posty: 6
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
Uprawnienia żeglarskie: zdrowy rozsądek poparty doświadczeniem
Witam,

Wrażenia po pływaniu weekendowym jak najbardziej uderzające;) tzn, w nic nie przywaliłem, bo i wiatru ku temu nie było, no i nie lubię;)
Ale, bo zawsze jest jakieś ale, bezik przetestowany przy słabych wiatrach, a i "hotelowo" bo była na mazurkach kotwica.

Byliśmy w dwie osoby, spało się w sumie wygodnie, chociaż ja wysoki a koje strasznie wygięte w banana;) no ale dało się na spokojnie, pewnie kwestia wprawy.
Nie wiem jak ten bezik sprawuje się naprawdę przy większych wiatrach, ale wygląda, na tyle na ile na nim pływałem, że jest jakiś taki bardzo miękki i szybko się kładzie...

Niebawem test innych łódek.

Pozdrawiam
Krystian
http://www.bractwojachtowe.com
-------------------------------------------


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 sie 2011, o 17:44 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 cze 2010, o 19:37
Posty: 9350
Lokalizacja: Port Rybnik
Podziękował : 856
Otrzymał podziękowań: 822
Uprawnienia żeglarskie: sternik jachtowy
coach4u napisał(a):
Dziękuje wszystkim za opinie, za podpowiedzi.
W poprzednim tygodniu popływałem BEZikiem 4, teraz pewnie spróbuję jakoś Orionem i będę porównywał:)

Tu masz w dobrej cenie Oriona http://www.czarterjachtownasolinie.vel. ... id=1&id=25

_________________
Wojciech Port Rybnik
W życiu piękne są tylko chwile...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 sie 2011, o 19:46 

Dołączył(a): 19 lut 2009, o 21:08
Posty: 514
Lokalizacja: łowicz
Podziękował : 34
Otrzymał podziękowań: 15
Witam.
Mam Mikro polo już drugi sezon.
Wysokość w kabinie wiadomo przy 5,50 metra długości nie wielka,pływanie w trzy cztery,a nawet pięć osób możliwe bez problemów,spanie w trójkę wygodne,w czwórkę znośne.
Co do kładzenia się ,jest miękki potem się stabilizuje i przechył się nie powiększa,
Przechył,45 stopni ,a nawet więcej i jeszcze nie leży,ciężkie warunki przy zrefowanych żaglach znosi bez sprzeciwu ,ostrość pływania ?wybitna, mordewind totalny.
W tym roku na mazurach "rżnąłem łódkę w ostrym wietrze do granic możliwości psychicznych -moich ,dała radę.
Kuchenka jak na łódkach tej wielkości powiedzmy symboliczna ,ale zjeść ciepły posiłek da się,herbatka,kawa ile kto chce,bakist mnóstwo,,achterpik ogromny traktowałem jako lodówkę,oświetlenie wewnątrz zasilanie laptopa z akku.
Kupowałem łódkę dla siebie do samotnego pływania/lubię to,z dziećmi dorosłymi moimi często.
Laminat pancerny,maszt gruby,stalówki jak ręka,miecz wystarczający ,zanurzenie minimalne,płetwa ciężki laminat profilowana,balast wewnętrzny ok.200 kg.

To wszystko bez wózka 15 tyś.
Waga ok 600 kg.

POLECAM.

Reszta kwestią gustu i pieniędzy.
Pozdrawiam.

_________________
Marek Gruhn


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 1 wrz 2011, o 11:19 

Dołączył(a): 10 sty 2006, o 16:15
Posty: 1152
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 17
Otrzymał podziękowań: 29
parkad napisał(a):
wytłumaczę Ci różnicę - w Beziku walniesz kielicha bez schylania się, w Orionie bez szans.. a wiem co mówię z autopsji ;-)

Nie walić kielicha na jachcie - problem zniknie :-P
Cytuj:
Bezik nie potrzebuje ciągłego kontrowania sterem jak Orion (patrz słynna dyskusja o nawietrzności Orionów)

Jako armator Oriona od 2002 roku i zarazem pływający na kilku innych Orionach od roku 1991 - z całą stanowczością stwierdzam że nawietrzność nie jest cechą Orionów. Masakryczne siły na rumplu biorą się z kompletnego niezrównoważenia płetwy sterowej, i nade wszystko z powodu braku kontrafału. Na "Leśnym Dziadku" mam urządzenie sterowe zaprojektowane i wykonane samodzielnie (z wyjątkiem zawiasów zleconych spawaczowi), z kontrafałem i lekko podciętą płetwą której krawędż natarcia wystaje na kilka cm przed oś, dzięki czemu jacht prowadzi się zupełnie lekko, i rumpel nie jest już wyrwirączką, czego doświadczałem na poprzednich Orionach.
Cytuj:
w ogóle mam Oriona

Zatem polecacm przynajmniej dorobić kontrafał płetwy sterowej, koniecznie na knadze samowypinającej.
Cytuj:
ale Beziki 4 darzę ogromna sympatią

Nooo, nie bardzo sobie wyobrażam na Bezie 4 czegokowiek ponad to co fabryka dała. Jak natomiast można doposażyć Oriona, tak aby wieczorem nie trzeba było posługiwać się świeczką przysmarkaną do stolika, kuchenki nie trzeba było rozstawiać na kei lub w kokpicie, garów nie wyciągać z oślizgłego achterpiku, zapasów żarcia z niezbyt czystych podkojowych bakist a narzędzi z zardzwewiałej skrzynki walającej się w zenzie, a nawet aby można sobie było pożeglować nocą - przedstawiłem w temacie:

http://forum.:forum_o_mazurach:/viewtopic.php?t=1622

Cytuj:
PS. BTW na Beziku laminat też jakby bardziej pancerny :-)


Laminat Orionów zszedł na psy raczej dopiero w późnych latach 70-tych, kiedy to za Gierka wszystko trzeba było kombinować (pamiętam Oriona który zrobił sobie dziurę w dziobnicy podczas wciągania na lawetę). Ten którym pływam - powstał w roku 1972, i przeżył równo 30 lat w baaardzo niefachowych rękach.

Tomek Janiszewski


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 7 wrz 2011, o 22:09 

Dołączył(a): 2 lut 2011, o 15:55
Posty: 48
Podziękował : 6
Otrzymał podziękowań: 5
Uprawnienia żeglarskie: żeglarz Jachtowy
Pozwolę sobie się wtrącić w dyskusję.
Jeśli chcesz przetestować Nasha 19 lub 20 to takowe są na przystani AZS na Zegrzu. Cena praktycznie śmieszna, stan ożaglowania itp. dobry z kabiną trochę gorzej...
Jak rozumiem chcesz kupić w przystępnej cenie własny jacht i nie jesteś wcale przywiązany do danego typu. Podsunę Ci pewien pomysł, aby poszukać w swoim otoczeniu żeglarza i zaproponować spółkę. W efekcie będziesz miał dużo większe pole do manewru a jachtu i tak się używa nie więcej niż 3tygodnie w roku+weekendy. Zaletą jest też o połowę niższy koszt utrzymania. Wada jest taka, że trzeba się dogadywać oraz to że nie można zostawić wszystkich sprzętów do następnego sezonu na jachcie.
Co do Nasha 19 to pływałem taką jednostką i na 2 osoby jeszcze dało by radę pływać ale nie wyobrażam sobie tam noclegu w 3 lub 4 osoby. Mieliśmy z kumplami taki plan by na nim nocować we czterech chłopa ale daliśmy spokój bo układ koi był taki, że w dziobowej trzeba by było spać pogiętym w chińskie osiem, te pod kokpitem wyglądały na takie dla ludzi lubiących się zaklinować jedynie jedna była znośna po środku(wyglądała na dwu osobową). Następnym razem obiecałem sobie zobaczyć Nasha 20, podobno mają większą kabinę. Własności nautyczne jak każda kabinówka, raczej była bardziej nawietrzna niż zawietrzna ale to raczej dobrze bo sama hamuje... ;)
Przy wodzie do kolan zagrzebała się w mule, ale jedna osoba daje radę ją wypchnąć więc nie było źle. Zanurzenie jest takie, że przy wypchnięciu jej na wodę do pasa już można było spokojnie manewrować.
Jak dla dwojga osób powinien się sprawdzić, tylko dziobową koje należy przerobić na duży schowek oraz cały jacht dostosować do swoich potrzeb przerabiając nie potrzebne koje na schowki.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 8 wrz 2011, o 07:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 cze 2010, o 10:30
Posty: 424
Lokalizacja: Łódź
Podziękował : 37
Otrzymał podziękowań: 50
Uprawnienia żeglarskie: żeglarz
Marcinosik napisał(a):
Podsunę Ci pewien pomysł, aby poszukać w swoim otoczeniu żeglarza i zaproponować spółkę. W efekcie będziesz miał dużo większe pole do manewru a jachtu i tak się używa nie więcej niż 3tygodnie w roku+weekendy. Zaletą jest też o połowę niższy koszt utrzymania. Wada jest taka, że trzeba się dogadywać oraz to że nie można zostawić wszystkich sprzętów do następnego sezonu na jachcie.
Taka maszoperia, może mieć znacznie więcej wad. Czasem trudno dogadać terminy pływania, kolejność i sposób napraw (konserwacji) jachtu, zakupu wyposażenia, miejsca pływania i zimowania jachtu i jeszcze wiele, wiele innych. Do spółki można wchodzić z kimś dobrze sobie znanym, a i tak nie ma pewności, czy taka spółka nie skończy się szybkim "rozwodem" :-).

_________________
Pozdrawiam
Grzegorz

--- zajrzyj na moją stronkę :-) ---


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 8 wrz 2011, o 09:07 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 cze 2010, o 02:48
Posty: 563
Podziękował : 212
Otrzymał podziękowań: 115
Uprawnienia żeglarskie: antytalent certyfikowany
Hmm..

Z tego co pamiętam, to Nash występował tylko jako "20", wersja ze zmienioną przednią częścią kabiny była oznaczana jako "20A". Niestety, kabina jest co najwyżej ciutkę obszerniejsza, ale nie dłuższa..
W Nashu zawsze za to lubiłem obszerny kokpit, co nie jest bez znaczenia. Więcej miejsca miała tylko Raja.
Poza tym Nashe osiągają znacznie wyższe ceny na rynku.
Pozdrawiam serdecznie


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 8 wrz 2011, o 10:21 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 sie 2010, o 11:32
Posty: 5086
Lokalizacja: Miasto 178 Mm na południe od Bornholmu
Podziękował : 297
Otrzymał podziękowań: 261
Uprawnienia żeglarskie: Bezpatentowiec niepospolity w RYA SRC
Wedle mojej wiedzy były przynajmniej dwie wersje: Nash 20 (dwudziestostopowy) najbardziej zbliżony do kanadyjskiego pierwowzoru oraz Nash "nienumerowany" , który miał inna, krótszą kabinę z zachowaniem pozostałych wymiarów....

_________________
Piotr "Kurczak" Kubczak
Pumcioa(r)mator
Puma 23 s/y "SeaWay" POL 8496


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 8 wrz 2011, o 10:54 

Dołączył(a): 10 sty 2006, o 16:15
Posty: 1152
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 17
Otrzymał podziękowań: 29
Marcinosik napisał(a):
Pozwolę sobie się wtrącić w dyskusję.
Jeśli chcesz przetestować Nasha 19 lub 20 to takowe są na przystani AZS na Zegrzu. Cena praktycznie śmieszna, stan ożaglowania itp. dobry z kabiną trochę gorzej...

Uwaga na sieczkarnię (prawdopodobnie kołowrót przeznaczony oryginalnie do... napinania siatek do gry w siatkówkę :lol: ) pełniący rolę windy miecza i ustawiony niemal na samym środku kokpitu, bo i taki wynalazek właśnie z AZS Zegrze napotkałem jakieś 2 lata temu przy Euzebii! Można sobie masakrycznie rozharatać łydkę ostrym kołem zębatym :cry: No i warto się upewnić czy Sam Kierownik Zalewu Zegrzyńskiego Pan Andrzej Rafałowski (tak tytułował go na sailforum niechybnie jakiś cieć z tamtej wypożyczalni, chcący ją zareklamować - http://www.sailforum.pl/viewtopic.php?t ... c&start=15 ) nie zamierza nam przypadkiem wcisnąć tego oto egzemplarza pozbawionego... luku komory kotwicznej, gdyż można orła fiknąć pod dziób albo girę sobie złamać :evil: Co prawda wcześniejszty link do stosownej fotki http://www.azs.waw.pl/content/view/88/127/ aktualnie nie działa, ale odnajdziemy ją na http://www.azs.waw.pl/o-nas/baza/zegrze w trzecim od góry rzędzie z prawej strony.
Cytuj:
Co do Nasha 19 to pływałem taką jednostką i na 2 osoby jeszcze dało by radę pływać ale nie wyobrażam sobie tam noclegu w 3 lub 4 osoby. Mieliśmy z kumplami taki plan by na nim nocować we czterech chłopa ale daliśmy spokój bo układ koi był taki, że w dziobowej trzeba by było spać pogiętym w chińskie osiem, te pod kokpitem wyglądały na takie dla ludzi lubiących się zaklinować jedynie jedna była znośna po środku(wyglądała na dwu osobową). Następnym razem obiecałem sobie zobaczyć Nasha 20, podobno mają większą kabinę.

Pływałem Nashem (tym z krótszą, obniżoną od strony dziobu kabiną) w roku 1984 na rejsie niesławnej pamięci WYC, ale bez względu na mordochlajstwo jego uczestników sam jacht wspominam nienajgorzej. Do dyspozycji miałem hundkoję po prawej burcie, oddzieloną od dziobowej dwosobowej burdelkoi miejscem imitującym kambuz. Koi podkokpitowej (ani też drugiej hundoi po lewej burcie, za ową koją dwosobową w messie) nie było wcale, zatem chyba jednak kompilujesz wspomnienia z różnych jachtów; owe koje podkokpitowe to zresztą wynalazek zapoczątkowujacy zupełnie inną już epokę, epokę mazuranckich koromyseł.
Cytuj:
Własności nautyczne jak każda kabinówka, raczej była bardziej nawietrzna niż zawietrzna ale to raczej dobrze bo sama hamuje... ;)

Potwierdzam, przynajmniej Żaby vel Koszmorany obok Dębowej Górki na Kisajnie objechała w cuglach ;)
Cytuj:
Przy wodzie do kolan zagrzebała się w mule, ale jedna osoba daje radę ją wypchnąć więc nie było źle. Zanurzenie jest takie, że przy wypchnięciu jej na wodę do pasa już można było spokojnie manewrować
.
Uwaga, ta łajba przy otwartej zejściówce tonie po wywrotce w ciągu poniżej 20 sekund, jak twierdził ś.p. kpt. Jerzy Sydow. :shock: Co z tego że wywrócić ją niełatwo.
Cytuj:
Jak dla dwojga osób powinien się sprawdzić, tylko dziobową koje należy przerobić na duży schowek oraz cały jacht dostosować do swoich potrzeb przerabiając nie potrzebne koje na schowki.

Przypominam sobie Fokę 1 w którym na podwójnej koi dziobowej zabudowano całe wyposażenie meblowo-kambuzowe, pozostając do spania jedynie hundkoje.

Tomek Janiszewski

ps. Czy jednak temat gdzieś się nie zatracił? Przypomnę o jaką łódkę chodziło Autorowi:
Cytuj:
by można było popływać parę godzin podczas weekendu

Czy w tej sytuacji w ogóle kabinówka jest niezbędna? A tu nawet o Venus się sprawa oparła. To zupełnie jak nazywanie Soliny 27 lub Twistera 800 niewielką łódeczką idealną na pierwszy samodzielny rejs bezpośrednio po kursie na patent... :roll:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 8 wrz 2011, o 12:39 

Dołączył(a): 2 lut 2011, o 15:55
Posty: 48
Podziękował : 6
Otrzymał podziękowań: 5
Uprawnienia żeglarskie: żeglarz Jachtowy
A ja się zastanawiałem skąd te ustrojstwo do opuszczania miecza wytrzasnęli, bo na fabryczne to mi nie wyglądało... :lol: W tym Nashu było co prawda przy zejściówce ale i tak trzeba było uważać by się nie poharatać.
Niestety w AZS te jachty są traktowane po macoszemu bo każdy na nich pływa a nikt ich nie remontuje... Stan dobry jak na 20 letnią łódkę czyli dało radę pływać, nic się nie urwało itp.
Tak były rozłożone materace w kabinie, widocznie ktoś ją trochę przerobił lub coś innego wymodził... Dla 4 gości mających koło 180cm tam nie było miejsca, na moje oko...
Nie pomyliłem się, ale byłem dość zdziwiony jak tam ktoś mógł spać... Ktoś chciał chyba z 4 osobowej łódki zrobić 6 osobową, to też wsunął materace pod kokpit i ochrzcił to koją....
Moim zdaniem to wszystko zależy z kim zamierza się pływać, bo np. omega ma swoich fanów wśród żeglarzy ale jak mam kogoś przekonać do żeglarstwa to pożyczam kabinowe pływadło i pokazuje, że fajnie jest bo można się poopalać, złowić rybkę itp. bo na omedze chlapie jest zimno i mokro ale łazi jak złoto...
Kabinówka ma swoje zalety, bo schowasz się przed deszczem, zrobisz sobie coś do jedzenia w sposób dość cywilizowany, a w razie czego na niej przenocujesz... Znając życie to posiadacz jachtu kupi go z myślą pływaniu po jednym jeziorku a na wakacje dojdzie do wniosku, że skoro jest to czemu nim się nie wybrać na mazury...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 8 wrz 2011, o 13:18 

Dołączył(a): 10 sty 2006, o 16:15
Posty: 1152
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 17
Otrzymał podziękowań: 29
Marcinosik napisał(a):
A ja się zastanawiałem skąd te ustrojstwo do opuszczania miecza wytrzasnęli, bo na fabryczne to mi nie wyglądało... :lol: W tym Nashu było co prawda przy zejściówce ale i tak trzeba było uważać by się nie poharatać.

Byś może piszemy o tym samym: istotne jest to że znajdowało się toto w zasięgu łydek, w obrębie kokpitu a nie tak jak np. w Orionie, skryte pod zrębem tak że na zewnątrz wystawała tylko korba.
Cytuj:
Niestety w AZS te jachty są traktowane po macoszemu bo każdy na nich pływa a nikt ich nie remontuje...

Tu napisałem więcej dlaczego jest tak a nie inaczej:
http://zagle.onet.pl/forum.html?hashr=1 ... AwMS5qcw==
Cytuj:
Stan dobry jak na 20 letnią łódkę czyli dało radę pływać, nic się nie urwało itp.

Chyba głównie dlatego że Nashe, trafiły do AZS Zegrze nieco później niż opisywane przeze mnie Oriony, zastępując je gdy SKZZ (Sam Kierownik Zalewu Zegrzyńskiego) uznał że te ostatnie długo w jego lewych rękach już nie pociągną. Nashe pływały wcześniej w AZS Wilkasy, i stamtąd zostały przywiezione, podczas gdy ostatnie Oriony (ale już nie pływające lecz zalegające na piasku od poprzedniego sezonu) widziałem w AZS Zegrze w 2009 roku.
Cytuj:
Tak były rozłożone materace w kabinie, widocznie ktoś ją trochę przerobił lub coś innego wymodził...

Niewątpliwie zainspirował się wspomnianymi wcześniej współczesnymi koromysłami, i na siłę chciał zrobić koromysła z Nashy, mimo szczupłości miejsca. Ale i tak jestem w szoku, że można było w ten sposób z Nashem kombinować: to może i z Foką oraz Kormoranem, bo w Orionie to trzeba by było wycinać hundkoje albo podwyszyć o te kilkadziesiąt cm podłogę kokpitu i siedzieć na falochronach.
Cytuj:
Ktoś chciał chyba z 4 osobowej łódki zrobić 6 osobową, to też wsunął materace pod kokpit i ochrzcił to koją....

W Orionach studenciaki potrafiły spać w piątkę, przy czym ta piata osoba leżała w poprzek, na szpejach wypełniających taksówki po obu stronach skrzynki mieczowej. Przy takim ułożeniu nie ma bata: ktoś musi mieć głowę przy czyichś skarpetkach :lol:
Cytuj:
Znając życie to posiadacz jachtu kupi go z myślą pływaniu po jednym jeziorku a na wakacje dojdzie do wniosku, że skoro jest to czemu nim się nie wybrać na mazury...

To trudno prorokować: może też skrzyknąć ekipę przez internet, wynając do spółki większe koromysło, a łódkę do pływania weekendowego rychło sprzedać...

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 8 wrz 2011, o 19:08 

Dołączył(a): 2 lut 2011, o 15:55
Posty: 48
Podziękował : 6
Otrzymał podziękowań: 5
Uprawnienia żeglarskie: żeglarz Jachtowy
Tomek Janiszewski napisał(a):
Byś może piszemy o tym samym: istotne jest to że znajdowało się toto w zasięgu łydek, w obrębie kokpitu a nie tak jak np. w Orionie, skryte pod zrębem tak że na zewnątrz wystawała tylko korba.

W istocie jest to samo, było w kokpicie i jak teraz sobie przypomnę z lekcji WF jak wyglądały kołowrotki do siatki to było to samo. Co prawda założyli na to osłonę ale i tak trzeba było ją zdjąć by opuścić miecz gdyż bolec blokujący był tak schowany, że bez wsadzenia tam ręki nie dało rady go odblokować. Sam się dziwię, że sobie z kumplami łapek nie poharataliśmy....
Akurat AZS jest dla mnie jako dla studenta dość dobrym wyborem ze względu na cenę ale kapok mam własny bo te wydawane przez AZS wyglądają nie zbyt ciekawie. Praktyka z wypychaniem najgorszego jachtu chyba w moim wypadku zadziałała bo dostałem Nasha 19 a nie 20 i pewnie był to najgorszy okaz w porcie. :lol: Kierownik ośrodka twierdził, że Nash jest 6 osobowy, co było dość ciekawe
bo we 4 osoby było już ciasnawo.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 wrz 2011, o 22:08 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sie 2009, o 01:45
Posty: 6209
Podziękował : 1218
Otrzymał podziękowań: 1393
Uprawnienia żeglarskie: różne....
coach4u napisał(a):
Wojciech1968 napisał(a):
Kiedy chcesz kupić jacht i jaką ilość gotówki chciałbyś przeznaczyć ?


Witam, planuje na następny sezon, kasę będę miał dopiero przed sezonem 2012.
Planuje wydać;) 10-12 tysi.


Autor wątku już tu nie zagląda, ale może kogoś zainteresuje Karolinka za 10 tys.
Widziałem kiedyś - podobała mi się, szczegóły tu:
http://www.sailforum.pl/viewtopic.php?p=248144#248144

_________________
Jaromir Rowiński


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 wrz 2011, o 12:51 

Dołączył(a): 19 lut 2009, o 21:08
Posty: 514
Lokalizacja: łowicz
Podziękował : 34
Otrzymał podziękowań: 15
Zobacz na allegro Karolinkę za 3 tyś
http://allegro.onet.pl/jacht-karolinka- ... 96408.html

_________________
Marek Gruhn


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 wrz 2011, o 14:14 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sie 2009, o 01:45
Posty: 6209
Podziękował : 1218
Otrzymał podziękowań: 1393
Uprawnienia żeglarskie: różne....
incoming napisał(a):
Zobacz na allegro Karolinkę za 3 tyś
http://allegro.onet.pl/jacht-karolinka- ... 96408.html

Jeżeli nie wymaga żadnych totalnych wymian poszycia czy pokładu - to za taką cenę warto kupić nawet sklejkową łódkę! Karolinki są fajne ;)

_________________
Jaromir Rowiński


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 11 wrz 2011, o 15:10 

Dołączył(a): 19 lut 2009, o 21:08
Posty: 514
Lokalizacja: łowicz
Podziękował : 34
Otrzymał podziękowań: 15
Myślę że za taką cenę jeśli tylko nie jest dziurawa to warto i już mamy własny jacht :)

_________________
Marek Gruhn


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 wrz 2011, o 11:02 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 cze 2011, o 16:55
Posty: 166
Lokalizacja: Łódź
Podziękował : 38
Otrzymał podziękowań: 8
Uprawnienia żeglarskie: żeglarz
Jeśli ja miałbym wybierać z tu wymienionych, to zdecydowanie Mak 707 ze względu na pojemność i bezpieczeństwo, a instalacja rolfoka i niewielka przebudowa wnętrza pozwoliłaby na zwiększenie komfortu żeglowania.

_________________
Navigare necesse est
Jestem "zielony"
Aleksander Twardowski


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 wrz 2011, o 17:54 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 sie 2010, o 11:32
Posty: 5086
Lokalizacja: Miasto 178 Mm na południe od Bornholmu
Podziękował : 297
Otrzymał podziękowań: 261
Uprawnienia żeglarskie: Bezpatentowiec niepospolity w RYA SRC
Po sezonie pływania moją pięciomtrową łupinką, zaczynam się zastanawiać nad zamianą na coś większego, z lepszymi warunkami hotelowymi dla osobnika o wzroście prawie 190 cm :D
Z drugiej strony włożyłem w nią kupę pracy i kasy i szkoda mi pozbywać się łódki, która ma dopiero pierwszy sezon życia za sobą :roll:
To kusi, a tamto nęci....
Ewentualnie też celowałbym w używaną łódkę typu Mak 707 lub Venuska. Ta pierwsza jest szybka, bezpieczna, godna zaufania i oferuje przyzwoite wnętrze, ta druga jest bezpieczna i w miarę komfortowa w środku. Po przedłużeniu rufy nie ustępuje prędkoscią tej pierwszej.

_________________
Piotr "Kurczak" Kubczak
Pumcioa(r)mator
Puma 23 s/y "SeaWay" POL 8496


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Apasz, skipbulba i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Shackleton 2014 | Stocznia jachtowa | nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Projektowanie graficzne
SAJ | pagaj.pl | Grenlandia 2012 | Ośrodek Żeglarski AM | Setką przez Atlantyk


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli niechcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL