Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 15 paź 2019, o 21:51




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 111 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 11 mar 2016, o 02:33 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sie 2009, o 02:45
Posty: 9974
Podziękował : 2922
Otrzymał podziękowań: 3324
Uprawnienia żeglarskie: różne....
Czy Szanowna Publiczność może polecić jakieś rozsądne cenowo ubezpieczenie OC w życiu prywatnym, które obejmowałoby odpowiedzialność cywilną właściciela jachtu żaglowego długości ok 9m?

Uwaga:
Chodzi tylko o podstawowe, niedrogie ubezpieczenie OC właściciela jachtu działające przede wszystkim podczas postoju na przystani, na wodzie i na lądzie.
Chodzi wyłącznie o ubezpieczenie działające na terenie Polski.
Nie chodzi zupełnie o typowe ubezpieczenie "morskie".

Od wielu lat korzystałem z samodzielnego pakietu "OC w życiu prywatnym - Lew Prywatnie" z Generali, w którym do ubezpieczenia OC z tytułu posiadania / użytkowania mieszkania (dzieci, psów, współmałżonka, roweru, dodatkowych nieruchomości, etc, etc) można było wykupić klauzulę dodatkową dotyczącą ubezpieczenia OC z tytułu posiadania i użytkowania jachtu. Ubezpieczenie to działało na terenie Polski (na morzu do 2Mm od brzegu oraz w porze dziennej) i w pełni zadowalało administrujących przystanią na której trzymam łódkę.

Niestety - od stycznia 2015 Generali zmieniło kompletnie OWU i obecnie ubezpieczenie OC w życiu prywatnym można tam zawrzeć wyłącznie jako dodatkowe do ubezpieczenia majątkowego.
Na dodatek klauzulę rozszerzającą ochronę OC na jednostki pływające ograniczono do "małych jednostek pływających" - które w przypadku jednostek żaglowych zdefiniowano jako jednostki, których powierzchnia pomiarowa żagli nie przekracza... 10m²... A ja mam coś pod 40m² :-?

PS. Sprawdziłem, że PZU wprowadziło dokładnie taką samą definicję... Można by pomyśleć, że ktoś coś usłużnie towarzystwom ubezpieczeniowym podpowiadał...

_________________
Jaromir Rowiński aka pierdupierdu
Jeżeli masz ochotę komentować takie poglądy, których co prawda nigdy nie wyraziłem, ale które kompletnie bez sensu i z sobie tylko znanej przyczyny usiłujesz mi przypisać - droga wolna. Śmiesznych nigdy dość...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 mar 2016, o 03:23 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 19:20
Posty: 7788
Podziękował : 1677
Otrzymał podziękowań: 2178
Uprawnienia żeglarskie: -
Sprawdź Hestię; czy coś nie zmienili nie gwarantuję.
Ale w warunkach mam jeno 'sprzęt pływający' i żadnych metrów kwadratowych nie widzę... :roll:

_________________
Whenever people agree with me I always feel I must be wrong.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 mar 2016, o 08:54 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lut 2009, o 09:43
Posty: 10427
Lokalizacja: ....zewsząd
Podziękował : 4450
Otrzymał podziękowań: 1936
Uprawnienia żeglarskie: prawo człowieka wolnego
W sama pore, dziś lub jutro na Targach będę mógł zadac pytanie

_________________
Jestem tylko szarym człowiekiem
www.armator-i-skipper.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 mar 2016, o 13:37 

Dołączył(a): 1 lut 2010, o 21:46
Posty: 112
Podziękował : 4
Otrzymał podziękowań: 14
Uprawnienia żeglarskie: żeglarz
Ryś napisał(a):
Sprawdź Hestię; czy coś nie zmienili nie gwarantuję.
Ale w warunkach mam jeno 'sprzęt pływający' i żadnych metrów kwadratowych nie widzę... :roll:

W nowych warunkach Hestii OC w życiu prywatnym jest zapis o zawieraniu ubezpieczeń OC "urządzeń pływających" na odrębnych warunkach.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 mar 2016, o 22:30 

Dołączył(a): 16 lis 2010, o 17:17
Posty: 8144
Podziękował : 1044
Otrzymał podziękowań: 3232
Uprawnienia żeglarskie: pływam sobie gdzie chcę
Kiedyś analizowałem pod tym kątem Allianz i teoretycznie można było uznać, że polisa OC w życiu prywatnym obejmuje również OC sternika. Nie testowałem, nie wiem, czy nadal aktualne.

Sam obecnie korzystam z innego narzędzia: Licencja Zawodnika PZŻ. Za ok. 200 zł rocznie daje mi to ubezpieczenie OC sternika, również w regatach, również za granicą.

Jako ciekawostka, o której nie wiedziałem: OC jachtu w Pantaeniusie, jakie miałem na swoją łódkę stanowiło też OC sternika na innych jachtach (mnie - jako armatora ubezpiecznojego jachtu). Jeżeli więc masz swoją łódkę i ubezpieczasz od OC w Panta, to masz OC skipera na innych jednostkach.

Yacht Pool też miał OC sternika, tylko warunki mnie osobiście mniej interesowały, bo coś tam z regatami było nie tak jak potrzebowałem.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 mar 2016, o 23:33 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sie 2009, o 02:45
Posty: 9974
Podziękował : 2922
Otrzymał podziękowań: 3324
Uprawnienia żeglarskie: różne....
plitkin napisał(a):
Kiedyś analizowałem pod tym kątem Allianz i teoretycznie można było uznać, że polisa OC w życiu prywatnym obejmuje również OC sternika.

Hah...
Nie szukam ubezpieczenia "OC sternika". Szukam ubezpieczenia OC właściciela jachtu.
Jak się łódka w grudniowym piździaju przewróci razem z łożem na inne łódki - to raczej nie będę nią w tym momencie sterował...

_________________
Jaromir Rowiński aka pierdupierdu
Jeżeli masz ochotę komentować takie poglądy, których co prawda nigdy nie wyraziłem, ale które kompletnie bez sensu i z sobie tylko znanej przyczyny usiłujesz mi przypisać - droga wolna. Śmiesznych nigdy dość...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 mar 2016, o 23:55 

Dołączył(a): 16 lis 2010, o 17:17
Posty: 8144
Podziękował : 1044
Otrzymał podziękowań: 3232
Uprawnienia żeglarskie: pływam sobie gdzie chcę
Panta.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 12 mar 2016, o 12:14 

Dołączył(a): 6 mar 2016, o 11:12
Posty: 104
Podziękował : 20
Otrzymał podziękowań: 13
Uprawnienia żeglarskie: żeglarz
Jaromir napisał(a):
Nie szukam ubezpieczenia "OC sternika". Szukam ubezpieczenia OC właściciela jachtu.
Jak się łódka w grudniowym piździaju przewróci razem z łożem na inne łódki - to raczej nie będę nią w tym momencie sterował...


Trzeba ją dalej od innych wypasać jak taka napastliwa. Może przestrzeni potrzebuje jak się lubi turlać? Ładnie to tak jak kurę w klatce na fermie trzymać?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 mar 2016, o 12:05 

Dołączył(a): 25 lis 2010, o 19:20
Posty: 232
Podziękował : 222
Otrzymał podziękowań: 45
Uprawnienia żeglarskie: nie posiadam
Jacek___ napisał(a):
Trzeba ją dalej od innych wypasać jak taka napastliwa...


Jezu! Skąd się tacy biorą! Idealnie pasuje powiedzenie "Ruszył rozumem, jak martwe ciele ogonem". Ciekawy wątek a tu masz!



Za ten post autor jgrz otrzymał podziękowanie od: cine
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 mar 2016, o 12:34 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 cze 2015, o 20:33
Posty: 124
Lokalizacja: Szczecin
Podziękował : 21
Otrzymał podziękowań: 18
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
bez żartów, ubezpieczenie to poważny temat, życie to poważana sprawa...

_________________
Marcin
CNSO Samourai 24 - wysokość klęczenia
+


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 19 mar 2016, o 10:24 

Dołączył(a): 6 mar 2016, o 11:12
Posty: 104
Podziękował : 20
Otrzymał podziękowań: 13
Uprawnienia żeglarskie: żeglarz
marcel111 napisał(a):
bez żartów, ubezpieczenie to poważny temat, życie to poważana sprawa...


Ubezpieczenia to jest sprawa całkowicie niepoważna i nie są życiem.
Najpierw trzeba łódkę tak stawiać aby nie mogła uczynić szkód. A nie tak się ubezpieczać, żeby podejmować ryzyko na zasadzie "jak mi się popsuje to wygrałem".

A założyłby się kto z ubezpieczalnią że połamie rękę i wtedy mu zapłacą? Bo na tym polega ubezpieczenie.
Ubezpieczenia służą tylko dojeniu płatników. Próba ich wyegzekwowania, aby uzyskać naprawę szkód w pełnej kwocie to dopiero są żarty - cała banda krawaciarzy przychodzi się mądrzyć swoimi wycenami.
Dziękuję - nie ubezpieczam, sam sobie zrobię, a łódkę trzymam daleko od innych łódek, jak się wywróci to na trawnik.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 19 mar 2016, o 15:13 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lut 2009, o 09:43
Posty: 10427
Lokalizacja: ....zewsząd
Podziękował : 4450
Otrzymał podziękowań: 1936
Uprawnienia żeglarskie: prawo człowieka wolnego
Jako mod: Panowie proszę o spokój bo posypią się osty

A teraz jako dyskutant:
Ubezpieczenia to sprawa bardzo poważna.
Casco torzecz prywatna.
Ale OC włascielem marny ma prawo żadaćc. A jak się komus nie podoba, to do inenej mariny

_________________
Jestem tylko szarym człowiekiem
www.armator-i-skipper.pl



Za ten post autor Colonel otrzymał podziękowanie od: M@rek
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 mar 2016, o 15:39 

Dołączył(a): 6 mar 2016, o 11:12
Posty: 104
Podziękował : 20
Otrzymał podziękowań: 13
Uprawnienia żeglarskie: żeglarz
Colonel napisał(a):
(...)
Ale OC włascielem marny ma prawo żadaćc. A jak się komus nie podoba, to do inenej mariny


To wtedy to nie jest ubezpieczenie, to po prostu opłata portowa. Wszak jest warunkiem koniecznym wyłącznie do skorzystania z przystani.

Niestety jak się z ubezpieczenia (swojego bądź cudzego) chce skorzystać, to wtedy się okazuję że są interpretacje i wykluczenia, a na sam koniec wszystkolepiejznawcy i przeBiegli co tak wycenią, że całe to płacenie to karmienie hydry.

Jak żyję jeszcze żadne ubezpieczenie nie pokryło szkody w praktyce.
Całe szczęście nie są one wymagane na otwartych wodach, a do kałuż nie ma po co pływać.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 mar 2016, o 16:10 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 sie 2009, o 16:04
Posty: 13470
Lokalizacja: Stara Praga
Podziękował : 554
Otrzymał podziękowań: 4575
Jacku Wielokrotnie Podkreślany! Dopóki piszesz o wykresie żelazo-węgiel, austenitach, przemianach martenzytycznych i innych takich - całkiem nieźle Ci to wychodzi.

Nie zajmuj się natomiast ubezpieczeniami, bo piszesz potworne głupstwa i robisz wodę z mózgu tym, którzy się chcą czegoś dowiedzieć. :roll:

_________________
Pozdrawiam
Janusz Zbierajewski



Za ten post autor Zbieraj otrzymał podziękowania - 6: Colonel, Jaromir, jgrz, Moniia, reed, Zielony Tygrys
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 mar 2016, o 16:23 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 lis 2009, o 18:14
Posty: 731
Podziękował : 142
Otrzymał podziękowań: 317
Uprawnienia żeglarskie: sternik jachtowy
Jacek___ napisał(a):
Jak żyję jeszcze żadne ubezpieczenie nie pokryło szkody w praktyce.

Współczuję takich doświadczeń.
Proponuję spokojniej wybierać ubezpieczyciela, z większą dozą namysłu, a mniejszą uprzedzeń, a także czytać i analizować OWU, polisę oraz wniosek - przed, a nie po szkodzie.

Ja doświadczenia mam zupełnie inne, na lądzie i na wodzie.
A łączna kwota odszkodowań za dwie poważne szkody na moim jachcie, wielokrotnie przekroczyła sumę wpłaconych przez lata składek.

Choć oczywiście, pamiętam, że firmy ubezpieczeniowe, to nie są instytucje charytatywne i w ostatecznym rozrachunku muszą na nas zarobić, by istniały i byśmy mieli z nich pożytek.

Jest w szwedzkiej Skanii port o nazwie Brantevik. Dziura. Był jednak czas, że liczba żaglowców stacjonujących w tym porcie, była największa w całej Szwecji. Działo się tak, ponieważ działało tam towarzystwo ubezpieczeniowe o nazwie "Hoppet" (szw. nadzieja), w którym ubezpieczane były statki cumujące w Brantevik. Jakoś - warto było się ubezpieczać.

Marcin

_________________
Marcin Palacz
http://marcinpalacz.pl



Za ten post autor marcin_palacz otrzymał podziękowanie od: Zielony Tygrys
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 mar 2016, o 16:26 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 mar 2013, o 19:30
Posty: 5516
Podziękował : 2205
Otrzymał podziękowań: 985
Uprawnienia żeglarskie: ż.j.
Na mnie i moich dzieciach jak dotąd też ubezpieczalnie więcej tracą, niż zarabiają (te wszystkie skręcone nogi, wybite palce, potłuczone zderzaki...).

_________________
Najlepsze rzeczy w życiu nie są rzeczami.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 mar 2016, o 17:32 

Dołączył(a): 6 mar 2016, o 11:12
Posty: 104
Podziękował : 20
Otrzymał podziękowań: 13
Uprawnienia żeglarskie: żeglarz
To napiszcie mi jak zarobić na ubezpieczeniu.

Bo ja zapytałem o sens rejestracji i ubezpieczenia łódki, a ubezpieczyciel mi wyjaśnił, że do 12m, jak nie pływam po śródlądziu bo ta łódka tam nie wejdzie z kilem to mi jest ubezpieczenie niepotrzebne. A remont takiej łódki po ratowaniu z morza kosztuje więcej niż nowa, a nikt takich w tej okolicy nie kradnie i OWU nie dotyczy zagranicy.

Temat mnie zaciekawił, ponieważ rozpatrywaliście przypadek, w którym łódka na lądzie wywraca się na inne łódki. Trzeba wybitnego konstruktora, aby tak złożyć kołyskę żeby łódka z niej wyleciała w takich warunkach klimatycznych jakie są w Europie. Zastanawia mnie skąd taka koncepcja.



Brantevik to marina obok burżujowa, tam inny gatunek homo svensona mieszka, z tego wynika dlaczego było tam na bogato łódek - nie zmieściły się w Simrishamn. Wszystkie miasteczka na wybrzeżu mają po kilka marin bo ciężko wszystkich upchnąć. A tam tłoczyli się zamożni.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 mar 2016, o 18:14 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 19:20
Posty: 7788
Podziękował : 1677
Otrzymał podziękowań: 2178
Uprawnienia żeglarskie: -
Jacek___ napisał(a):
Temat mnie zaciekawił, ponieważ rozpatrywaliście przypadek, w którym łódka na lądzie wywraca się na inne łódki.
Zastanawia mnie skąd taka koncepcja.
Obrazek :-P

_________________
Whenever people agree with me I always feel I must be wrong.



Za ten post autor Ryś otrzymał podziękowania - 2: Moniia, Zielony Tygrys
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 mar 2016, o 18:23 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 17:22
Posty: 8411
Lokalizacja: Brzeg morza w Walii, United Kingdom
Podziękował : 3117
Otrzymał podziękowań: 2066
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
Jacek___ napisał(a):
(...) takiej łódki po ratowaniu z morza kosztuje więcej niż nowa, a nikt takich w tej okolicy nie kradnie i OWU nie dotyczy zagranicy


Primo - ubezpieczyciela nie obchodzi, ile kosztuje remont. Jeśli kwota jest większa niż kwota ubezpieczenia - wypłaci maks i dalej go nie interesuje... Sprzeda wrak komuś, kto będzie chciał się bawić.

Secundo - OWU nie dotyczy zagranicy, bo polscy ubezpieczyciele nie zauważają, że jachty nie pływają tylko pomiędzy Gdynią a Helem. Wybierz takiego, który to zauważył...

Tertio - wymaganie ubezpieczenia przez właściciela przystani to nie "opłata" (?) ale chronienie własnego interesu. Co twoim zdaniem stanie się bowiem, jak wjedziesz w bok jachtu za milion? Właściciel tego jachtu zażąda zwrotu kosztów od Ciebie ORAZ od włąściciela mariny, który odpowiada za to, co się u niego dzieje. Jak ten wie, że masz ubezpieczenie na 2 miliony to go nie ruszy, jak nie pomyślał o tym a ty przypadkiem nie masz ubezpieczenia to właśnie traci zajęcie, bo zdolny prawnik puści go z torbami (co odbiłyby sobie na Twoim ubezpieczycielu, ale go nie masz). To, że ty będziesz mu winny ten milion, mało go będzie pocieszało, skoro nie masz z czego zapłacić...

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.seawitch-sailing.co.uk

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D



Za ten post autor Moniia otrzymał podziękowanie od: Zielony Tygrys
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 mar 2016, o 18:32 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 mar 2013, o 19:30
Posty: 5516
Podziękował : 2205
Otrzymał podziękowań: 985
Uprawnienia żeglarskie: ż.j.
Jacek___ napisał(a):
To napiszcie mi jak zarobić na ubezpieczeniu.

Ubezpieczenie nie jest po to, żeby na nim zarobić, tylko żeby zrekompensować straty.

_________________
Najlepsze rzeczy w życiu nie są rzeczami.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 mar 2016, o 19:28 

Dołączył(a): 6 mar 2016, o 11:12
Posty: 104
Podziękował : 20
Otrzymał podziękowań: 13
Uprawnienia żeglarskie: żeglarz
@Ryś
To ze zdjęcia w przeciągu 15 lat zdarzyło się u mnie raz. Wywiało łódki na drogę.
Ubezpieczalnie wykręcały się siłą wyższą.


@Moniia

Secundo - żaden ubezpieczyciel jednostek poniżej 24m nie da Ci w rozsądnej cenie morskiego OC, bo to nie statek. I w ogóle nie miałem na myśli Polski.


Tertio - jak wjadę w kogoś to ja popsułem i ja płacę. Mariny morskie wymagające OC na wejściu od jednostek <12m to kurioza i takie się omija.
Najlepsze są te, gdzie sprzedają diesla po cenie "rybackiej" i nie patrzą komu, bo to mariny dla sieciarzy.




@Zielony Tygrys
Całkowicie się z Tobą zgadzam. Tylko że nie moje straty, więc nie ma powodu żebym ja płacił. Niech płaci ten co mu żal straty. Ma się statki - ma się wydatki.

Właśnie dlatego zaciekawił mnie temat takich kuriozalnych sytuacji.



Całkowicie rozumiem OC kupowane na dni wejścia w deltę czy marinę w inlandzie, bo tam jest ciasno (UK). Taki bilet wstępu do zatłoczonego miejsca.
Ale jak w marinie brakuje trawnika żeby poustawiać łódki żeby na siebie nie powpadały to rozumiem, że ktoś sprzedał więcej miejsc niż ma (na rusztowaniach w pionie jeszcze niech poustawia).
A jak wpadają na siebie w wodzie to najwidoczniej pale były za niskie.

W marinie mogę sobie łódkę objechać samochodem. Dalej z kołyski nie poleci.
Podjeżdżam pickupem, wystawiam narzędzia, grilla, dłubię.
Jestem redneckiem - dlatego pytam - a do czego to służy ęą towarzystwu i jak to się egzekwuje w kapeluszu ze słomą w butach?

Moje doświadczenia z ubezpieczalniami jak trzeba coś zrobić to "nie bo...", "zgodnie z...", "pomniejszone o...". A jeszcze żebym coś komuś popsuł to nie - same siły wyższe.



Ubezpieczenie na krótkie łódki uważam za niepoważne, gdyż to przede wszystkim właściciel powinien dołożyć wszelkich starań aby swojemu i cudzemu nie zawinić.
Ustawiać się daleko, do innych się nie zbliżać. Dużo myśleć.
OC to spychologia, a na końcu nie wiadomo kto ma pokryć szkody. Brak OC to upraszcza.



Zakładam że poszukiwanie ubezpieczyciela spełniającego oczekiwania, to nie jest myślenie w kategoriach: ja nie zadbam, ale płacę niech się kto inny martwi egzekucją?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 mar 2016, o 19:52 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 17:22
Posty: 8411
Lokalizacja: Brzeg morza w Walii, United Kingdom
Podziękował : 3117
Otrzymał podziękowań: 2066
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
Jacek___ napisał(a):
(..).


@Moniia

Secundo - żaden ubezpieczyciel jednostek poniżej 24m nie da Ci w rozsądnej cenie morskiego OC, bo to nie statek. I w ogóle nie miałem na myśli Polski.


Tertio - jak wjadę w kogoś to ja popsułem i ja płacę. Mariny morskie wymagające OC na wejściu od jednostek <12m to kurioza i takie się omija.
Najlepsze są te, gdzie sprzedają diesla po cenie "rybackiej" i nie patrzą komu, bo to mariny dla sieciarzy.

(...)


No to secundo - powiedz to mojemu ubezpieczycielowi (underwriters at Lloyds, London - mówi Ci to coś? ). Ostatnio jak sprawdzałam, jak najbardziej morskie wody. Pół Europy, bo tyle sobie zażyczyłam.

A tertio - omijaj w takim razie WSZYSTKIE* mariny, stocznie i kluby w UK. Bo każdy żąda ubezpieczenia OC na co najmniej 2, częściej 3 miliony. Funtów. Omijaj także kraje jak Hiszpania, bo tam OC jest obowiązkowe, a pływanie bez niego praktycznie gwarantuje areszt jachtu i solidny mandat (co najmniej).

A co do czerwonego diesla - patrzą, komu sprzedają. To ty popełniasz przestępstwo, nie oni, jeśli kupisz go do celów napędowych a nie zapłacisz odpowiedniego podatku. Zwykłą praktyką w UK jest, że płaci się pełny podatek za ok. 2/3 tankowanego czerwonego diesla - bo HMRC zauważa, że żeglarze używają silnika i diesla także to takich celów jak produkcja prądu czy ogrzewanie. W związku z tym proporcja paliwa używanego na cele opodatkowane i nie to kwestia oświadczenia kupującego...

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.seawitch-sailing.co.uk

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 mar 2016, o 19:56 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 sie 2009, o 16:04
Posty: 13470
Lokalizacja: Stara Praga
Podziękował : 554
Otrzymał podziękowań: 4575
Jacek___ napisał(a):
To napiszcie mi jak zarobić na ubezpieczeniu.
Nie napiszemy, bo zarabianie na ubezpieczeniu (przez ubezpieczonego, rzecz jasna) jest przestępstwem. Ubezpieczenie ma pokryć koszty. W przypadku ubezpieczeń osobowych można ew. uzyskać rekompensatę za krzywdy, stres, szkody moralne etc.
Jacek___ napisał(a):
ubezpieczyciel mi wyjaśnił, że do 12m, jak nie pływam po śródlądziu bo ta łódka tam nie wejdzie z kilem to mi jest ubezpieczenie niepotrzebne.
To Ty wyjaśnij temu agentowi, że jest idiotą. Chyba, że Ty nie wiedziałeś, o co pytasz, o tym - dalej.
Jacek___ napisał(a):
A remont takiej łódki po ratowaniu z morza kosztuje więcej niż nowa,
Taaak? Pogadaj z armatorami "Chopina", "Pogorii", "Rzeszowiaka", "Naszejchaty" czy "Gemini 3". Tylko się nie zdziw, jak na Twój widok zaczną się pukać w czoło.
Jacek___ napisał(a):
OWU nie dotyczy zagranicy
To zależy, o jakich OWU mówimy.
Jacek___ napisał(a):
łódkę trzymam daleko od innych łódek, jak się wywróci to na trawnik.
To świetna rada dla Jaromira. Niech, skubany, wyrzuci z klubu z 15-20 łódek, a swoją postawi pośrodku klombu. Inni członkowie klubu będą zachwyceni.
Jacek___ napisał(a):
Trzeba wybitnego konstruktora, aby tak złożyć kołyskę żeby łódka z niej wyleciała w takich warunkach klimatycznych
Nie, trzeba tylko odpowiedniego wiatru.
Jacek___ napisał(a):
A tam tłoczyli się zamożni.
Nie. Ci naprawdę zamożni się nie ubezpieczają, bo im to wisi. W razie Niemca - stać ich na kupno nowej łódki, albo na płacenie dożywotniej renty poszkodowanemu. Ubezpieczają się ci mniej zamożni.

A teraz kilka słów ogólnie:

Trzeba odróżniać Casco i OC, bo to są zupełnie różne ubezpieczenia. Jeśli Cię stać, żeby w razie poważnego uszkodzenia - naprawić, a w razie utraty łódki kupić sobie nową - możesz nie brać Casco. Twoje pieniądze - Twoja decyzja. I być może to miał na myśli Twój - jak piszesz - ubezpieczyciel. Jaromirowi chodziło jednak o OC. A to już zupełnie co innego. Jeśli Jaromir będzie miał pecha i nagła, wyjątkowa wichura (albo wada materiałowa kobyłki) przewróci jego łódkę na sąsiednią, która będzie 5-krotnie droższa od Jaromirowej... nie chcę wysłuchać dłuższego tekstu, który wygłosi Jaromir, a potem do Jaromira wygłosi Iwa (gdybyś nie wiedział - Wielkich i Wszelakich Cnót Dama, będąca Jego Połowicą). :D
Jacek___ napisał(a):
A założyłby się kto z ubezpieczalnią że połamie rękę i wtedy mu zapłacą? Bo na tym polega ubezpieczenie.
Tu Ci odpowiedziała Tygrysa:
Zielony Tygrys napisał(a):
Na mnie i moich dzieciach jak dotąd też ubezpieczalnie więcej tracą, niż zarabiają (te wszystkie skręcone nogi, wybite palce, potłuczone zderzaki...).
marcin_palacz napisał(a):
Proponuję spokojniej wybierać ubezpieczyciela, z większą dozą namysłu, a mniejszą uprzedzeń, a także czytać i analizować OWU, polisę oraz wniosek - przed, a nie po szkodzie.

Wężykiem, wężykiem....

I jeszcze przykłady z mojego własnego podwórka:

1. Wyjeżdżając zagranicę zawsze ubezpieczałem się (wypadki i koszty leczenia) na 50 tys. zł. Kilka lat temu wybierałem się do USA na dwa miesiące. Już w agencji, kiedy panienka zaczęła wypisywać polisę, przyszło mi do głowy, że opieka medyczna w Stanach to zupełnie inna kategoria pieniędzy. Jaki macie następną granicę sumy ubezpieczenia? 150 tysięcy - odpowiedziała panienka. Dobra, niech pani pisze 150.

Ani chybi palec Boży! W Stanach mnie dopadło. Spędziłem w szpitalu 2 (słownie dwa) dni. Przy wypisie odwiedził mnie sam dyrektor, wręczając z uśmiechem rachunek i folderek. Rachunek opiewał na 48 tysięcy dolarów, a na folderku był duży napis Our Non-profit mission. , bo to był szpital o nazwie Good Samaritan.
Ile by wyniósł rachunek w przypadku Profit mission - nie chcę wiedzieć. :lol:

2. Parę lat temu, kiedy na "Borchardzie" opuszczałem Włochy, tam wchodził właśnie przepis, że do portów włoskich mogą zachodzić tylko jachty, które mają OC armatora na sumę co najmniej 5 000 000 Euro. Olałem sprawę, bo już do końca roku "Borchardt" miał nie zawijać do Włoch. W następnym jednak roku niewidomi zażyczyli sobie pływania na tym okręcie i to koniecznie ze mną w roli stangreta. Zadzwoniłem do biura armatorskiego:
- Halinko, na jaką sumę masz OC "Karolka"?
- Na milion.
- A o nowym przepisie słyszałaś?
- Nie, a jakim?
- Tera cza mieć pięć baniek.
- O, q... (tu nie dosłyszałem słowa). Prześlij mi link do odpowiedniego przepisu, bo inaczej nie przekonam właścicieli.
Przesłałem, "Borchardt" został doubezpieczony, Zabrałem świeżutką polisę i pojechałem z niewidomymi do Monte Carlo.
Kończyliśmy rejs w Genui. Kilka minut po zacumowaniu, na pokład wparowała policja prosząc o pokazanie polisy OC. Spojrzeli na nią i orzekli, że tutto bene.
- Signori - zapytałem, a co by było, gdyby nie było bene?
- Zapłaciłbyś karę 15 000 Euro plus koszty holownika, który by wyciągnął statek poza morze terytorialne Repubblica Italiana. Na oko - jakieś 3-4 tysiące Euro. Ciao!
Jacek___ napisał(a):
Secundo - żaden ubezpieczyciel jednostek poniżej 24m nie da Ci w rozsądnej cenie morskiego OC, bo to nie statek.
Dżizas, Jacek, Ty naprawdę nie wiesz, o czym piszesz!!! W ubezpieczeniach operuje się sumą ubezpieczenia. Długość łódki nie ma tu nic do rzeczy!
Jacek___ napisał(a):
Najlepsze są te, gdzie sprzedają diesla po cenie "rybackiej" i nie patrzą komu, bo to mariny dla sieciarzy.
No to wiele szczęścia życzy kominiarz. :lol: Mniej więcej 10 lat temu przekazałem Zawiasa innemu kapitanowi w Lizbonie. Ten zatankował paliwo w La Corunii. Pod korek, bo było tanie. Po przejściu Kanału Kilońskiego, niestety, weszli do Kilonii. Przyszła brygada celna i zażyczyła sobie próbki paliwa. Paliwo było "rybackie".
Skutek - kara 10 000 Euro i sprawa karna dla kapitana przed sądem niemieckim.
Jacek___ napisał(a):
na końcu nie wiadomo kto ma pokryć szkody
Czytaj kodeks cywilny: koszty szkody pokrywa ten, kto ją wyrządził. Proste, jak konstrukcja cepa.
Jacek___ napisał(a):
Brak OC to upraszcza.
Oczywiście! Towarzystwa ubezpieczeniowe cieszą się, jak dzieci, bo zabulisz Ty, a nie one. :D

_________________
Pozdrawiam
Janusz Zbierajewski



Za ten post autor Zbieraj otrzymał podziękowania - 9: Colonel, Jacek___, Jaromir, jgrz, M@rek, reed, tomasz piasecki, Wojtek Bartoszyński, Zielony Tygrys
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 mar 2016, o 21:57 

Dołączył(a): 16 lis 2010, o 17:17
Posty: 8144
Podziękował : 1044
Otrzymał podziękowań: 3232
Uprawnienia żeglarskie: pływam sobie gdzie chcę
Jacek, poczytaj pierwszy post Zbieraja i przemysl go. Dorabiasz bardzo abstrakcyjna argumentacje do dosc prostego zagadnienia. Malo tego, najwyrazniej nie znasz realiow rynkowych i podajesz bledne informacje, na ktorych bazujesz. Trudno wiec mowic o poprawnej opinii kiedy bazuje ona na totalnie blednych danych.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 mar 2016, o 21:57 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 lis 2009, o 18:14
Posty: 731
Podziękował : 142
Otrzymał podziękowań: 317
Uprawnienia żeglarskie: sternik jachtowy
Zbieraj napisał(a):
Ani chybi palec Boży! W Stanach mnie dopadło. Spędziłem w szpitalu 2 (słownie dwa) dni. Przy wypisie odwiedził mnie sam dyrektor, wręczając z uśmiechem rachunek i folderek. Rachunek opiewał na 48 tysięcy dolarów


Znali w tym momencie Twoją 150-tysięczną polisę? Bo kurs dolara do złotówki, to pewnie sami sobie sprawdzili. ;-)

Marcin

_________________
Marcin Palacz
http://marcinpalacz.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 mar 2016, o 22:05 

Dołączył(a): 4 sty 2015, o 11:43
Posty: 725
Podziękował : 275
Otrzymał podziękowań: 265
Uprawnienia żeglarskie:
marcin_palacz napisał(a):
Zbieraj napisał(a):
Ani chybi palec Boży! W Stanach mnie dopadło. Spędziłem w szpitalu 2 (słownie dwa) dni. Przy wypisie odwiedził mnie sam dyrektor, wręczając z uśmiechem rachunek i folderek. Rachunek opiewał na 48 tysięcy dolarów


Znali w tym momencie Twoją 150-tysięczną polisę? Bo kurs dolara do złotówki, to pewnie sami sobie sprawdzili. ;-)

Marcin


To, że kurs sprawdzili to jeszcze pikuś.
Miałeś Janusz szczęście, że misją tego szpitala jest działanie non profit.
Ale wrażenie robi...
_____________________________

Pozdrawiam
tomasz


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 mar 2016, o 22:18 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sie 2009, o 02:45
Posty: 9974
Podziękował : 2922
Otrzymał podziękowań: 3324
Uprawnienia żeglarskie: różne....
Jacek___ napisał(a):
Temat mnie zaciekawił, ponieważ rozpatrywaliście przypadek, w którym łódka na lądzie wywraca się na inne łódki.

Nie.
Rozpatrywane jest pytanie o ubezpieczenie OC w życiu prywatnym, czyli umowa, w której ubezpieczyciel godzi się wypłacić za właściciela jachtu odszkodowanie w przypadku wystąpienia szkód w mieniu osób trzecich, związanych z posiadaniem lub użytkowaniem jachtu. Czyli szkód innych, niż szkody właściciela jachtu.

Przewrócenie się łódki podczas postoju na lądzie w taki sposób, że uszkodzeniu uległoby mienie należące do osób trzecich jest tylko przykładem zdarzenia, które takie ubezpieczenie OC z tytułu posiadania łódki obejmuje.
Dałem taki a nie inny konkretny przykład, ponieważ się z takim zdarzeniem się spotkałem - choć szczęśliwie to nie moja łódka się przewracała i szczęśliwie nie moja łódka była uszkodzona. Ubezpieczyciel OC właściciela jachtu, który się przewrócił pokrył koszty naprawy kosza na innym, uszkodzonym przez przewracającą się łódkę jachciku oraz pokrył koszty naprawy rynien i wstawienia okien w hangarze, o który łódka ta zahaczyła masztem. Widzisz w zawieraniu tego rodzaju umowy coś niewłaściwego?

Dodam, że pytanie o OC właściciela jachtu rozpatrywane jest ze względu na wymóg właściciela przystani, w której trzymam swoją łódkę. To zwyczajna polska przystań - i o ile się orientuję, to większość polskich przystani tego rodzaju wymóg stosuje.

_________________
Jaromir Rowiński aka pierdupierdu
Jeżeli masz ochotę komentować takie poglądy, których co prawda nigdy nie wyraziłem, ale które kompletnie bez sensu i z sobie tylko znanej przyczyny usiłujesz mi przypisać - droga wolna. Śmiesznych nigdy dość...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 mar 2016, o 22:46 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sie 2009, o 02:45
Posty: 9974
Podziękował : 2922
Otrzymał podziękowań: 3324
Uprawnienia żeglarskie: różne....
Jacek___ napisał(a):
żaden ubezpieczyciel jednostek poniżej 24m nie da Ci w rozsądnej cenie morskiego OC,

Kiedy tego potrzebowałem, mój "morski" ubezpieczyciel ubezpieczał mnie od OC z sumą gwarancyjną 2mln Euro za 64E składki rocznej - dla jachtu długości 9m, na całą Europę. Moim zdaniem to była rozsądna cena.
Ale może oceniam ją jako rozsądną dlatego, że wiem ile wynoszą np. koszty podniesienia z toru żeglownego wraka jachtu. A wiem, bo uczestniczyłem w podnoszeniu jachtu podobnej wielkości - sam dźwig do tego użyty kosztował ca 60 tys funtów + VAT + koszt paliwa, a byli tam jeszcze nurkowie i utylizacja wycieku paliwa... I było roszczenie portu o utracone korzyści - z powodu zamknięcia kanału na blisko dobę (AFAIK oddalone przez sąd - w rozstrzygnięciu sporu, którego koszty formalne i obsługę prawną wziął na siebie ubezpieczyciel...).
Tyle o sensie o ubezpieczenia "morskiego" w zakresie OC. Tego ubezpieczenia, o które w ogóle w tym wątku nie pytałem... ale które wykupię, jeżeli znów popłynę gdzieś dalej, niż moje "home waters".

Anyway - ja pytam tu o zwyczajne "lądowe" ubezpieczenie "OC w życiu prywatnym", obejmujące (dodatkową klauzulą lub na podstawie OWU) zdarzenia związane z posiadaniem jachtu - działające tylko na terenie Polski, z kwotą gwarancyjną rzędu 100-200 tys. złotych.
Za wykupienie w posiadanym dotąd przeze mnie "lądowym" ubezpieczeniu typu "OC w życiu prywatnym" dodatkowej klauzuli, obejmującej zdarzenia związane z posiadaniem jachtu, płaciłem dotąd składkę podwyższoną o ca 30 złotych. IMHO - też rozsądnie - no i wystarcza operatorowi przystani, w której łódkę trzymam.

_________________
Jaromir Rowiński aka pierdupierdu
Jeżeli masz ochotę komentować takie poglądy, których co prawda nigdy nie wyraziłem, ale które kompletnie bez sensu i z sobie tylko znanej przyczyny usiłujesz mi przypisać - droga wolna. Śmiesznych nigdy dość...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 mar 2016, o 23:59 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 lis 2009, o 18:14
Posty: 731
Podziękował : 142
Otrzymał podziękowań: 317
Uprawnienia żeglarskie: sternik jachtowy
Jacek___ napisał(a):
To napiszcie mi jak zarobić na ubezpieczeniu.

Brantevik to marina obok burżujowa, tam inny gatunek homo svensona mieszka, z tego wynika dlaczego było tam na bogato łódek - nie zmieściły się w Simrishamn. Wszystkie miasteczka na wybrzeżu mają po kilka marin bo ciężko wszystkich upchnąć. A tam tłoczyli się zamożni.


Mówiłem o wieku XIX. "żaglowce". Już wtedy ludzie stwierdzili, że ubezpieczenia mają sens.

Marcin

_________________
Marcin Palacz
http://marcinpalacz.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 mar 2016, o 06:45 

Dołączył(a): 6 mar 2016, o 11:12
Posty: 104
Podziękował : 20
Otrzymał podziękowań: 13
Uprawnienia żeglarskie: żeglarz
Zgodnie ze wskazówkami pozaznaczałem ptaszki na zapytaniu o ubezpieczenie i męczę ubezpieczycieli. Jak za 64eur rocznie miałbym mieć kwit na spychologię to jest do rozpatrzenia.

Co ciekawe moja marina nie ma żadnych wymagań ubezpieczeniowych i wszystkie kwestie wymienione - dotyczące wywracania, zatonięcia w marinie, wydobycia z basenu, zabezpieczeniu po sztormie etc są na koszt komuny w ramach opłaty za marynowanie.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 111 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Senior | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Projektowanie graficzne | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | SAJ | Ośrodek Żeglarski AM | Setką przez Atlantyk | Opieka Senioralna | Kapiszonownik


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL