Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 16 wrz 2019, o 17:15




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 232 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 10 lis 2010, o 14:03 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lut 2007, o 14:28
Posty: 376
Lokalizacja: Kielce
Podziękował : 95
Otrzymał podziękowań: 92
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j
13 Listopada SALA KONFERENCYJNA D - pawilon 7 Targi Boatshow Poznań

12.30 - 13.30 Propozycja stopni żeglarzy zawodowych.
- prowadzący Magdalena Jabłońska, Dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Żeglugi, Ministerstwo Infrastruktury oraz Alfred Naskręt, Dyrektor Szkoły Morskiej w Gdyni.

Ciekaw jestem co wymyślą urzędnicy ?.Ja stawię się na tą konferencję , chcę zobaczyć co mnie czeka.

Jacek Szczepaniak

_________________
Jacek Szczepaniak
www.bryg.pl
www.skipperklub.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 lis 2010, o 14:14 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 12:31
Posty: 16494
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 1528
Otrzymał podziękowań: 2915
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie konieczne
Też nie omieszkam się tam zjawić. Generalnie uważam, że żeglarstwo zawodowe powinno być w pewien sposób oddzielone od przyjemnościowego i te stopnie są krokiem w dobrym kierunku.

ps. Magda nazywa się Jabłonowska a nie Jabłońska.

_________________
Pozdrawiam,
Marek Grzywa


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 lis 2010, o 14:47 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lut 2007, o 14:28
Posty: 376
Lokalizacja: Kielce
Podziękował : 95
Otrzymał podziękowań: 92
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j
Maar napisał(a):
Też nie omieszkam się tam zjawić. Generalnie uważam, że żeglarstwo zawodowe powinno być w pewien sposób oddzielone od przyjemnościowego i te stopnie są krokiem w dobrym kierunku.

ps. Magda nazywa się Jabłonowska a nie Jabłońska.

Skopiowałem to ze strony targów...

Też kierunek uważam za dobry tylko pytanie na jakich zasadach?
To może jakieś pifko wieczorkiem?

_________________
Jacek Szczepaniak
www.bryg.pl
www.skipperklub.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 lis 2010, o 15:46 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 12:31
Posty: 16494
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 1528
Otrzymał podziękowań: 2915
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie konieczne
bryg napisał(a):
To może jakieś pifko wieczorkiem?
Po co czekać do wieczora?
Na jakiś bal idę, garnitury, koafiury, te klimaty, więc sam nie wiem co będzie wieczorem :-)

bryg napisał(a):
Skopiowałem to ze strony targów...
Parafrazując klasyka: "jakie targi, taka strona" :-)

_________________
Pozdrawiam,
Marek Grzywa


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 lis 2010, o 18:07 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 wrz 2009, o 22:13
Posty: 124
Lokalizacja: Szczecin
Podziękował : 7
Otrzymał podziękowań: 0
Uprawnienia żeglarskie: sternik jachtowy
Maar napisał(a):
Generalnie uważam, że żeglarstwo zawodowe powinno być w pewien sposób oddzielone od przyjemnościowego i te stopnie są krokiem w dobrym kierunku.

Taka tendencja do urzędowo/ustawowego regulowania najczęściej do niczego nie prowadzi. Zawodowi piłkarze, bokserzy, golfiści itp. zarabiają grubą kasę, i o ile mi wiadomo, bez specjalnych ustaw regulujących ich stopień zaawansowania. Podobnie z żeglarstwem. Jeśli ktoś chce na tym sporcie zarabiać, a ktoś inny mu za to płacić, to po tu regulacje?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 lis 2010, o 18:46 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 mar 2010, o 12:06
Posty: 471
Podziękował : 17
Otrzymał podziękowań: 58
Uprawnienia żeglarskie: st.j
oculus napisał(a):
Taka tendencja do urzędowo/ustawowego regulowania najczęściej do niczego nie prowadzi. Zawodowi piłkarze, bokserzy, golfiści itp. zarabiają grubą kasę, i o ile mi wiadomo, bez specjalnych ustaw regulujących ich stopień zaawansowania. Podobnie z żeglarstwem. Jeśli ktoś chce na tym sporcie zarabiać, a ktoś inny mu za to płacić, to po tu regulacje?

Po to, aby ludzie, którzy im zaufają mieli jakieś gwarancje bezpieczeństwa ustawowego.
:oops:

_________________
Pozdrawiam
Zbigniew Klimczak
http://www.przewodnikzeglarski.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 lis 2010, o 18:49 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 wrz 2009, o 22:13
Posty: 124
Lokalizacja: Szczecin
Podziękował : 7
Otrzymał podziękowań: 0
Uprawnienia żeglarskie: sternik jachtowy
Będą mogli legalnie utonąć :cool:

Mamy jakąś ustawę regulującą uprawianie alpinizmu/himalaizmu?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 lis 2010, o 19:14 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 cze 2010, o 20:37
Posty: 11081
Lokalizacja: Port Rybnik
Podziękował : 1203
Otrzymał podziękowań: 1306
Uprawnienia żeglarskie: sternik jachtowy
Maar napisał(a):
Też nie omieszkam się tam zjawić. Generalnie uważam, że żeglarstwo zawodowe powinno być w pewien sposób oddzielone od przyjemnościowego i te stopnie są krokiem w dobrym kierunku.





Stopnie to i patenty,czy stopnie bez patentów ?.
Nie tak dawno kilka poglądów wymieniono na temat patentów żeglarskich.
Więcej było przeciwników... :wink:

Wojciech Port Rybnik

_________________
Wojciech1968 Port Rybnik
W życiu piękne są tylko chwile...


Ostatnio edytowano 10 lis 2010, o 19:39 przez m.a.j.o.r, łącznie edytowano 1 raz
poprawione cytowanie


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 lis 2010, o 19:14 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 cze 2007, o 13:00
Posty: 4771
Podziękował : 154
Otrzymał podziękowań: 310
Uprawnienia żeglarskie: -)
No spróbuj wziąć wycieczkę w tatry bez uprawnień przewodnika to zobaczysz.

*****

Wojciech1968 napisał(a):
Stopnie to i patenty,czy stopnie bez patentów ?.
Nie tak dawno kilka poglądów wymieniono na temat patentów żeglarskich.
Więcej było przeciwników... :wink:


Ale rozróżniasz żeglowanie rekreacyjne i zawodowe?? :>


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 lis 2010, o 19:27 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 cze 2010, o 20:37
Posty: 11081
Lokalizacja: Port Rybnik
Podziękował : 1203
Otrzymał podziękowań: 1306
Uprawnienia żeglarskie: sternik jachtowy
To wiem,ale czy turystyka górska ma ścisły związek z żeglarstwem zawodowym...cheba nie.
Reasumując patenty żeglarskie wyłącznie dla zawodowców,taki Przewodnik po morzach,jeziorach i ocenach,a i jeszcze rzeki i kanały zostały.
Pozostali "bezpatentowcy",choćby taki fajny Piotruś K. :D

Pozdrawiam.
Wojciech Port Rybnik

_________________
Wojciech1968 Port Rybnik
W życiu piękne są tylko chwile...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 lis 2010, o 20:57 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lut 2010, o 14:20
Posty: 895
Podziękował : 41
Otrzymał podziękowań: 437
Uprawnienia żeglarskie: zapoznany wynalazca
Maar napisał(a):
Też nie omieszkam się tam zjawić. Generalnie uważam, że żeglarstwo zawodowe powinno być w pewien sposób oddzielone od przyjemnościowego i te stopnie są krokiem w dobrym kierunku.


Cud się stał pewnego razu - ktoś szczerze napisał, że by tego chciał.
Bo jak dotąd po kolejnych krokach w tym "dobrym" kierunku było zawsze tylko wypieranie się, że "my tego wcale nie chcemy, to jakieś spiskowe teorie, my walczymy o WOLNOŚĆ".

Nie będę więc dopytywał, gdzie byłeś, Marku, przy wszystkich takich głosach, przy tych dyskusjach, w których do koronnych argumentów należały słowa "ty wacu" - dlaczego wtedy nie pochwaliłeś się swoimi poglądami. Widać do niektórych rzeczy trzeba dorosnąć...

Skoro już jednak dorosłeś, skoro tak nam dobrze idzie, to napisz jeszcze, jakich korzyści spodziewasz się po takim "oddzieleniu".

Co takiego złego widzisz w sytuacji, kiedy każdy każdego może wziąć na łódkę i rozliczać się wedle uznania?
Czemu uważasz za niekorzystne, że nikt nikogo nie pyta, na jakich zasadach finansowych pływa - tylko o to, czy pływa dobrze i bezpiecznie?

Mamy od lat wyraźny konflikt interesów: z jednej strony żeglarze, znający się na rzeczy, w których interesie jest utrzymanie swobody wszelkiej społecznej samoorganizacji (owszem, niekoniecznie charytatywnej). Z drugiej - biznes, który chciałby, żeby państwo za pieniądze podatników wykosiło mu półamatorską konkurencję, i wczasowicze, którzy "płacą i wymagają", i chcieliby, żeby państwo za pieniądze podatników pilnowało "wysokiego poziomu usług". W tym konflikcie żeglarze nigdy nie zwyciężą - tu idzie po prostu o ich przetrwanie.
Dlaczego w tym konflikcie opowiadasz się po stronie wczasowiczów? Ty, żeglarz?...

pozdrowienia

krzys


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 lis 2010, o 21:33 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 12:31
Posty: 16494
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 1528
Otrzymał podziękowań: 2915
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie konieczne
Krzysiu, kiedyś dawno, dawno temu powiedziałem Ci, że bardzo lubię czytać gdy piszesz o konstrukcjach, fizyce, mechanice cieczy i gazów i innych rzeczach na których się znasz.

Czy pamiętasz żebym coś o psychologii mówił?
myszek napisał(a):
Bo jak dotąd po kolejnych krokach w tym "dobrym" kierunku było zawsze tylko wypieranie się, że "my tego wcale nie chcemy, to jakieś spiskowe teorie, my walczymy o WOLNOŚĆ".
Wszystkie swoje wypowiedzi podpisuję imieniem i nazwiskiem. Wygooglasz jakąś w której bym pisał, że nie chcę oddzielenia żeglarstwa przyjemnościowego od zawodowego. Albo może jakąś moją wypowiedź o tym, że WOLNOŚĆ to huuurrra-anarchia?

myszek napisał(a):
Widać do niektórych rzeczy trzeba dorosnąć...
Twoje analizy psychologiczne to w buty/nos/tyłek (niepotrzebne skreślić) można sobie wsadzić.

myszek napisał(a):
skoro tak nam dobrze idzie
Nam?!

myszek napisał(a):
Dlaczego w tym konflikcie opowiadasz się po stronie wczasowiczów?
Oh, Krzysiu, kiedy Ty dorośniesz? Najpierw stawiasz tezę, później plasujesz mnie gdzieś tam w niej a na koniec pytasz dlaczego tam stoję? Nonsens.

Natomiast mogę Ci napisać dlaczego jestem za rozdziałem żeglarstwa przyjemnościowego od zawodowego. Dlatego, że w rozdziale tym widzę szanse na pełne uwolnienie pleasure. Tylko tyle i aż tyle. Nie wnikam w skutki jakie będą niosły zmiany w sferze komercyjnej, zależy mi na rozwoju rekreacji.

_________________
Pozdrawiam,
Marek Grzywa


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 lis 2010, o 22:11 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 lip 2009, o 21:59
Posty: 4254
Podziękował : 92
Otrzymał podziękowań: 155
Uprawnienia żeglarskie: jsm, msm
myszek napisał(a):
Ty, żeglarz?...



kurde a tak BTW osoba pływająca komercyjnie nie może być już żeglarzem???

Zawsze zastanawiało mnie to sformułowanie i chyba gdyby ktoś mnie tak nazwał to normalnie bym się obraziła:P phi...

A poza tym Marek ma racje, raczej czytam jego wypowiedzi bo są przeważnie śmieszne i nigdy nie odniosłam takiego wrażenia.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 lis 2010, o 22:35 

Dołączył(a): 1 wrz 2010, o 11:14
Posty: 7520
Podziękował : 3287
Otrzymał podziękowań: 1537
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
Ja niestety widze w tych dzialaniach probe nabicia kasy i jest mi obojetne czy zdzierac beda Akademie Morskie czy PZŻ. Jak ktos chce zostac zawodowym nawigatorem to moze isc do odpowiedniej szkoly albo na kurs w SDKO :)
Ciekaw jestem kto i w jaki sposob bedzie weryfikowal doswiadczenie/staz ?
Najpierw w imie liberalizacji i wolnosci porozdawano wyzsze stopnie zeglarskie bez egzaminow a teraz ktos probuje sztucznie ograniczyc konkurencje :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 lis 2010, o 22:58 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 lip 2009, o 21:59
Posty: 4254
Podziękował : 92
Otrzymał podziękowań: 155
Uprawnienia żeglarskie: jsm, msm
Cóż jak nie wiadomo o co chodzi to zawsze chodzi o kasę:)

Osobiście uważam, że do dobrze. Jeśli ktoś ma w tej branży pracować niech to będzie w jakiś sposób weryfikowane. Może to spowoduję jakąś selekcję?

Ja np. w przyszłości nie chcialabym by jak wyślę swe dziecko na kurs to by było ono uczone przez jakiegoś gościa od razu po zdaniu żeglarza (nie obrażając nikogo). Nie podoba mi się zupełnie aktualny system szkolenia, myślałam by moją małą siostrę wysłać ale jak sobie pomyślę jak wyglądają te kursy to chyba wolę ją od razu na słone brać. Przynajmniej w alkoholizm nie popadnie:P

Nie wiem jak inni ale ja osobiście wolę więcej zapłacić i mieć wyszkolonego gościa i ten komfort bezpieczeństwa.
szkoda szkoda że tak nie ma w Polszy..


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 lis 2010, o 23:13 

Dołączył(a): 28 maja 2007, o 12:44
Posty: 2007
Podziękował : 7
Otrzymał podziękowań: 109
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Maar napisał(a):
Natomiast mogę Ci napisać dlaczego jestem za rozdziałem żeglarstwa przyjemnościowego od zawodowego. Dlatego, że w rozdziale tym widzę szanse na pełne uwolnienie pleasure. Tylko tyle i aż tyle. Nie wnikam w skutki jakie będą niosły zmiany w sferze komercyjnej, zależy mi na rozwoju rekreacji.
W tej chwili, w oparciu o istniejące stopnie, pływają skiperzy zawodowi. Skoro sobie radzą, to nie widzę potrzeby dowalania im kolejnymi utrudnieniami. Nie jest to zasadniczo mój problem, bo nie planuję zarabiać w ten sposób, ale jednocześnie nie widzę jak miałoby to pomóc nam, przyjemniaczkom. Obawiam się, że będzie wręcz przeciwnie. Prędzej czy później ktoś sprytny inaczej w ministerstwie dojdzie do wniosku, że skoro jest tyle mądrych, zapewniających bezpieczeństwo kursów dla żeglarzy, to istnieje "luka prawna", że niekomercyjni nie muszą ich przechodzić. I raczej dołożą niż poluzują.

Druga moja obawa jest taka, że ktoś coś schrzani w przepisach i w efekcie jeśli zamieszczę na forum ogłoszenie, że szukam kogoś do załogi i koszt wynosi 1000 zł, to nagle okaże się, że muszę mieć papiery zawodowe, bo organizuję i prowadzę rejs za pieniądze.

Pani, która na tejże konferencji ma wystąpić "zabłysnęła" już koncepcją uregulowania kwestii dzienników z jedynym uzasadnieniem, że skoro nie było napisane jak wygląda dziennik, to należy to uregulować. Koniecznie wprowadzając obowiązkowy i archaiczny wzór dziennika z wiadomym kolorem okładki. Z kolei właściciel Szkoły Morskiej od pewnego czasu prowadzi kursy "dla zawodowych żeglarzy" za naprawdę grube pieniądze (cennik na www) i nawet nie dziwi mnie, że jest zainteresowany wprowadzeniem obligu przechodzenia tych kursów i zdawania egzaminów.

_________________
www.samoster.org.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 00:01 

Dołączył(a): 1 kwi 2009, o 12:28
Posty: 200
Lokalizacja: NYC/Londyn/Wrocław
Podziękował : 11
Otrzymał podziękowań: 58
Uprawnienia żeglarskie: RYA Yachtmaster
Hmmm gf - jestem bardzo podobnej opinii co Marek.

Ludzie generalnie chcą mieć pewność, że jeśli ktoś prowadzi kurs, albo, że się tak bezpruderyjnie wyrażę, ktoś sprzedaje siebie (swój czas i umiejętności) to, jak to we WSZYSTKICH sferach bywa - jakaś ochrona konsumenta musi być. Że z dziećmi instruktor będzie wiedział jak postępować, że kapitan ma odpowiednie *zweryfikowane* kwalifikacje.

Taką weryfikację spełniały bardzo dobrze wcześniejsze stopnie od żeglarza do kapitana. Kapitan jachtowy (albo, szukając jeszcze lepszego porównania - żeglugi wielkiej) miał (przynajmniej z założenia) wiedzę, na której mógł zwykły konsument spokojnie polegać.

I to IMO jest rzeczą dobrą.

ZUPEŁNIE INNĄ jest kwestia tego, czy ja - zwykły śmiertelnik - mogę zabrać sobie znajomych i Popłynąć na Bornholm czy też kupić jacht i przepłynąć dookoła świata - ot, bo takie moje małe marzenie, które bardzo pragnąłbym spełnić.

Dlatego ja alternatywy widzę dwie:
1)Bezpatencie ustawowe, ale każdy może sobie zdobyć kwalifikacje, które dadzą do zrozumienia, że jakiś rzetelny egzaminator sprawdził osobę X i ta osoba faktycznie zna się na rzeczy.
2)Wersja przejściowa - stworzenie systemu zawodowego, który uspokoi "zwykłego śmiertelnika" płynącego po raz pierwszy z losowym kapitanem, oraz dalsza liberalizacja systemów PZŻowych - dla osób pozostałych.

Oczywiście to drugie rozwiązanie jest IMO znacznie gorsze. Spróbujcie powiedzieć niektórym k.ż.w, że muszą odbyć jakiś dodatkowy kurs, aby kontynuować swoją pracę...

Chodzi o zachowanie pewnego balansu. Ostatnie zmiany (i.e. kapitan i żeglarz morski bez żadnych egzaminów) to dwa kroki na przód - uświadamiają, że jednak można. Ale to też z drugiej strony krok do tyłu -> bo skąd ja mam wiedzieć, czy "plastikowy kapitan" to faktycznie coś umie, czy od egzaminu na sternika jachtowego nigdy kursu nie obliczał/wyznaczał? *JA* będę wiedział. Jestem w tak super-komfortowej sytuacji, że mam dobrych znajomych, Was kochani i całe środowisko - wystarczy kilka telefonów i już wiadomo czy bezpiecznie z daną osobą pływać. A większość "zwykłych" ludzi, którzy "po prostu chcieliby posłać swoje dziecko na morze"?

Dlatego IMO stopnie zawodowe - TAK! A jeszcze lepiej jakby "zawodowe" stały się stopnie PZŻ...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 00:05 

Dołączył(a): 28 maja 2007, o 12:44
Posty: 2007
Podziękował : 7
Otrzymał podziękowań: 109
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Dokładnie to samo można osiągnąć stopniami nieobowiązkowymi IMHO. Te same argumenty wszak stosujemy (patent jako dowód wiedzy, umiejętności, gwarancja dla czarterobiorcy itd.)

EDIT:
Cytuj:
bo skąd ja mam wiedzieć, czy "plastikowy kapitan" to faktycznie coś umie, czy od egzaminu na sternika jachtowego nigdy kursu nie obliczał/wyznaczał?
Znikąd, stare patenty też żadnej gwarancji nie dawały i wcale nie uważam, żeby były znacząco więcej warte od plastikowych :)

_________________
www.samoster.org.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 00:20 

Dołączył(a): 1 kwi 2009, o 12:28
Posty: 200
Lokalizacja: NYC/Londyn/Wrocław
Podziękował : 11
Otrzymał podziękowań: 58
Uprawnienia żeglarskie: RYA Yachtmaster
Cytuj:
Dokładnie to samo można osiągnąć stopniami nieobowiązkowymi IMHO. Te same argumenty wszak stosujemy (patent jako dowód wiedzy, umiejętności, gwarancja dla czarterobiorcy itd.)

Znikąd, stare patenty też żadnej gwarancji nie dawały i wcale nie uważam, żeby były znacząco więcej warte od plastikowych


Hmmmm... no niby tak. Ponadto, jeśli mamy na myśli (jakiekolwiek) kwalifikacje bezterminowe, to zawsze można znaleźć kżw czy innego mistrza, który przez 20 ostatnich lat nie pływał...

Ale mimo wszystko można dostrzec tutaj różnicę. Ty zakładasz, że zwykły śmiertelnik upewni się, że kapitan ma nieobowiązkowy stopień i stawiasz obowiązek na konsumencie, aby się tego dowiedział. IMO jednak nie ma nic złego w sytuacji jaka jest wszędzie -> gdy kupuję wodę, oczekuję że jest zdatna do picia, gdy posyłam dziecko do szkoły, że nauczyciel wie jak się nim zająć, kiedy idę do lekarza - że posiada on umiejętności, które, według jakiś standardów ustanowionych przez mądrzejszych ode mnie, są "odpowiednie".

Także chodzi tutaj głównie o to, czyim tak naprawdę "problemem" jest upewnienie się, że kapitan posiada kwalifikacje... No chyba, że idąc ad absurdum, chciałbyś każdorazowo dzwonić do firmy produkującej wodę, prosić o certyfikaty, lekarza wypytywać o ukończone uczelnie a nauczyciela o wykształcenie pedagogiczne?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 00:37 

Dołączył(a): 28 maja 2007, o 12:44
Posty: 2007
Podziękował : 7
Otrzymał podziękowań: 109
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Można iść do szkoły zakładając, że nauczyciel ma papier. Można iść do korepetytora, który nie ma żadnych kwalifikacji. Można iść do lekarza licząc na to, że skończył AM, a można leczyć raka u bioenergoterapeuty. Różnie to bywa :)

Przy czym nie jestem przeciwnikiem żadnych certyfikatów, itp., tylko nie uważam, żeby były istotne przyczyny dla zmiany obecnego stanu rzeczy. Nie ma (odpukać) wypadków, tragedii, choć rejsy prowadzą ludzie bez bardzo ważnych i drogich kursów w szkołach morskich. Nie uważam za konieczne, żeby kursy zawodowe musiały być obowiązkowe. No i po trzecie, choć to oczywiście tylko gdybanie, obawiam się, że wprowadzenie takowych nie tylko nie pomoże "przyjemniaczkom", ale raczej nam, niestety, utrudni życie wskutek radosnej działalności legislacyjnej osób owe patenty wprowadzających. Tak podsuwam tylko moje wątpliwości, być może na wyrost i nieuzasadnione :)

_________________
www.samoster.org.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 00:45 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 12:31
Posty: 16494
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 1528
Otrzymał podziękowań: 2915
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie konieczne
gf napisał(a):
W tej chwili, w oparciu o istniejące stopnie, pływają skiperzy zawodowi. Skoro sobie radzą, to nie widzę potrzeby dowalania im kolejnymi utrudnieniami. Nie jest to zasadniczo mój problem, bo nie planuję zarabiać w ten sposób, ale jednocześnie nie widzę jak miałoby to pomóc nam, przyjemniaczkom. Obawiam się, że będzie wręcz przeciwnie.

Grzesiu, na wstępie powiem o co Zbieraj się ostatnio pytał. Kto to jest ten gf? To ktoś z PZŻ? Się kuźwa zacznij łaskawie podpisywać, please :-)

A teraz adremujmy się.
Piszę całkiem poważnie, serio itd. Rynek, który miał uregulować wszystkie kwestie pokazał, że kilkadziesiąt procent morsów uzyskuje swój patent w oparciu o lewe opinie. Wśród kj'ów pewnie ten procent jest mniejszy, ale tak czy siak "kartonowe" morsy i kojoty jakoś nie garną się do wymiany patentów. Grześ przecież wiesz tak samo dobrze jak ja, że to nie chodzi o te 50 czy 100 zł. To jest pierdzielenie o "niechęci do wspomagania pezetżetu", karton ludzie trzymają, bo karton coś (w przeciwieństwie do plastiku) znaczy.

Wiesz jak trudno kapitanowi z plastikowym patentem jest teraz jacht w Polsce wyczarterować?

Grześ, muszę kończyć, masz pozdrowienia od Pardwy - rano się ogarnę i Ci resztę napiszę :-)

_________________
Pozdrawiam,
Marek Grzywa


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 01:10 

Dołączył(a): 28 maja 2007, o 12:44
Posty: 2007
Podziękował : 7
Otrzymał podziękowań: 109
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Maar napisał(a):
Rynek, który miał uregulować wszystkie kwestie pokazał, że kilkadziesiąt procent morsów uzyskuje swój patent w oparciu o lewe opinie.
Może zbyt dobre mam mniemanie o ludziach, ale wydaje mi się ta liczba solidnie zawyżona, a przede wszystkim sądzę, że tak naprawdę nikt nie wie ile tych opinii jest lewych, bo nie jest w stanie tego sprawdzić. To zresztą nic nowego, tak bywało i przed 2006 r. i niestety będzie nadal. Niezależnie od stopni zawodowych i niezawodowych.
Cytuj:
karton coś (w przeciwieństwie do plastiku) znaczy.
Zgadzam się, że ma lepszą opinię, ale IMHO jest to opinia na wyrost. Różnica jest tylko w egzaminie, który trudny nie był (żeglarstwo to nie matematyka wyższa wszak), a wymagał opłat, jeżdżenia, załatwiania, zbierania podpisów.
Cytuj:
Wiesz jak trudno kapitanowi z plastikowym patentem jest teraz jacht w Polsce wyczarterować?
Nie wierzę, że masz problemy z czarterowaniem :) Znam też paru morsów i kj jak najbardziej plastikowych, którzy pływają dużo i daleko. No i dalej nie wiem co to ma do obowiązkowych kwitów zawodowych.
Cytuj:
Grześ, muszę kończyć, masz pozdrowienia od Pardwy - rano się ogarnę i Ci resztę napiszę :-)
Odpozdrawiam i również się ewakuuję. Dobranoc :)

_________________
www.samoster.org.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 02:49 

Dołączył(a): 20 mar 2010, o 03:26
Posty: 5610
Podziękował : 29
Otrzymał podziękowań: 609
Uprawnienia żeglarskie: K.J.
Ciekawym dlaczego liberalizatorzy tym razem na działania MI patrzą takim podejrzliwym wzrokiem ?
Wyluzujcie ! Na pewno będzie powód do otwarcia flaszek jak poprzednio.

Piotr Siedlewski


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 10:43 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 sie 2009, o 16:52
Posty: 130
Podziękował : 11
Otrzymał podziękowań: 27
Z dużym zainteresowaniem pójdę na to spotkanie. Dotychczasowe rozwiązanie uzyskiwania plastików jstm i kj sprawiło, że dla mnie - jako organizatora komercyjnych rejsów - nie mają one najmniejszego znaczenia. I to bardzo utrudnia dobór dobrej kadry na rejsy.

Tylko czy jest sens wprowadzać u nas kolejne stopnie, certyfikaty czy patenty "zawodowe"? Ktoś kto serio szuka pracy w żeglarstwie i tak musi zrobić certyfikat RYA i commercial endorsement. Więc czy jest sens robić coś co i tak będzie mniej prestiżowe i rozpoznawalne na świecie?

Pozdrawiam,
Wojtek Czerwiński

_________________
Pozdrawiam serdecznie,
Wojtek Czerwiński
www.kubryk.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 11:10 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lut 2007, o 14:28
Posty: 376
Lokalizacja: Kielce
Podziękował : 95
Otrzymał podziękowań: 92
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j
Wojtek Czerwiński napisał(a):
Tylko czy jest sens wprowadzać u nas kolejne stopnie, certyfikaty czy patenty "zawodowe"? Ktoś kto serio szuka pracy w żeglarstwie i tak musi zrobić certyfikat RYA i commercial endorsement. Więc czy jest sens robić coś co i tak będzie mniej prestiżowe i rozpoznawalne na świecie?



Widzę że zbiera się już Konkretna grupa.

Ja tak naprawdę nie do końca rozumiem o co w tym wszystkim chodzi. Jaki jest pomysł rozgraniczenia zawodowców od amatorów? Zgadzam się że istnieje grupa żeglarzy- skipperów, którzy żyją tylko i wyłącznie z pływania, szkolenia itp i ich nazywam zawodowcami (może nie słusznie?) i grupa świetnych żeglarzy którzy pływają kiedy tylko mogą ale utrzymują się z innej pracy. Zwróćcie uwagę że nie piszę ; kapitanów , jachtowych sterników morskich itd, bo dla mnie są to tylko -" prawa jazdy" określające jaki pojazd i gdzie dany delikwent może prowadzić.
Jakie dodatkowe uprawnienia lub kursy powinien mieć żeglarz ZAWODOWY?
Jeżeli STCW to się zgadzam. Ale co jeszcze?(wymyślą?)
Pozdrawiam

_________________
Jacek Szczepaniak
www.bryg.pl
www.skipperklub.pl


Ostatnio edytowano 11 lis 2010, o 12:10 przez Magister, łącznie edytowano 1 raz
Poprawiłem cytowanie.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 11:42 

Dołączył(a): 1 wrz 2010, o 11:14
Posty: 7520
Podziękował : 3287
Otrzymał podziękowań: 1537
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
gf napisał(a):
Może zbyt dobre mam mniemanie o ludziach, ale wydaje mi się ta liczba solidnie zawyżona, a przede wszystkim sądzę, że tak naprawdę nikt nie wie ile tych opinii jest lewych, bo nie jest w stanie tego sprawdzić. To zresztą nic nowego, tak bywało i przed 2006 r. i niestety będzie nadal. Niezależnie od stopni zawodowych i niezawodowych.


A mnie sie tak nie wydaje :) mialem z zalogach st.j. ktorzy wczesniej nigdy na morzu nie byli nie mowia nawet o takich ktorzy zapytani gdzie i kiedy byli odpowiadali metnie.

Roznica w starym systemie stopni polegala, poza egzaminami, na wymaganych stazach
oraz na opiniach z rejsow , ktore powinny byc zgodne z kartami rejsow odsylanymi do
PZŻ. To bylo do sprawdzenia, Komisje Egzaminacyjne mogly tez delikwenta zapytac o odbyte rejsy i jesli to byla "lipa" latwo zweryfikowac.Teraz takiej mozliwosci nie ma,
nie ma tez egzaminow i morsy / kojoty mnoza sie jak kroliki :)


Ostatnio edytowano 11 lis 2010, o 12:11 przez Magister, łącznie edytowano 1 raz
Poprawiłem cytowanie.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 12:00 

Dołączył(a): 28 maja 2007, o 12:44
Posty: 2007
Podziękował : 7
Otrzymał podziękowań: 109
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
azkubryk napisał(a):
Tylko czy jest sens wprowadzać u nas kolejne stopnie, certyfikaty czy patenty "zawodowe"? Ktoś kto serio szuka pracy w żeglarstwie i tak musi zrobić certyfikat RYA i commercial endorsement. Więc czy jest sens robić coś co i tak będzie mniej prestiżowe i rozpoznawalne na świecie?
Otóż to. Tym bardziej, że ciągle słyszę jaki to stary system patentów PZŻ był boski, a posiadacze tekturki nieomylni. Czy nie wystarczy tenże system w wersji nieobowiązkowej, dla zawodowców?

M@rek napisał(a):
Roznica w starym systemie stopni polegala, poza egzaminami, na wymaganych stazach oraz na opiniach z rejsow , ktore powinny byc zgodne z kartami rejsow odsylanymi do PZŻ. To bylo do sprawdzenia, Komisje Egzaminacyjne mogly tez delikwenta zapytac o odbyte rejsy i jesli to byla "lipa" latwo zweryfikowac.
Nie wiem o jak starym systemie piszesz - miałem na myśli ten 1997-2006. Wysyłania kart rejsu do PZŻ nie pamiętam, ale to dla mnie absurd PRL. Nie widzę w dzisiejszych czasach możliwości, żeby każdy prywatny rejs "meldować" władzom państwowym, to za mocno Białorusią pachnie.

Komisje egzaminacyjne mogłyby odpytywać ze stażu, ale też nie wiem w jaki sposób miałyby bezsprzecznie dowieść, że dany człowiek sfałszował oświadczenie. Przez bezsprzecznie rozumiem taki dowód, który zostałby uznany w WSA gdyby delikwent odwołał się od decyzji, a nie "wydaje mi się" przewodniczącego komisji.
M@rek napisał(a):
Teraz takiej mozliwosci nie ma, nie ma tez egzaminow i morsy / kojoty mnoza sie jak kroliki :)
Moim zdaniem bardzo dobrze :) Byłoby lepiej, gdyby po prostu te patenty nie były wymagane do zwyklego żeglowania, ale skoro muszą być, to niech przynajmniej zbytnio tego nie utrudniają.

_________________
www.samoster.org.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 12:11 

Dołączył(a): 1 wrz 2010, o 11:14
Posty: 7520
Podziękował : 3287
Otrzymał podziękowań: 1537
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
Widzisz, w plywaniu zawodowym obowiazuje wpis do Ksiazwczki Zeglarskiej a do przedluzania uprawnien ( wazne sa 5 lat) poswiadczony przez UM wyciag z plywania.
W dobie internetu mozliwy do weryfikacji. Oczywiscie sa tez mozliwosci obejscia tj.
zamustrowanie nie jest rownoznaczne z plywaniem, mozna staz miec przy kei czy na stoczni :) tak jak wielu oficerow MW czy biur armatora. Mimo wszystko to znikomy procent plywajacych.

Dla mnie, jak nie raz pisalem, nowy system stopni byl dla PZŻ "strzalem w stope"
i nic tego nie odwroci , bo nie wyobrazam sobie odebrania "plastikowych" patentow.
Do tego jak slusznie ktos zauwazyl sa Jachtowi Kapitanowie Żeglugi Wielkiej ,ktorzy
od lat nie staneli na pokladzie i intensywnie zeglujacy Morsowie z plastikowym patentem.
Dla mnie proba wprowadzenia zeglarskich "zawodowych" patentow to skak na kase.
Akademie Morskie robia bokami, chetnych do pracy na morzu coraz mniej a :naukowcow" coraz wiecej. Dlatego uruchamia sie idiotyczne kierunki i kombinuje
jak tu zarobic.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 12:21 

Dołączył(a): 28 maja 2007, o 12:44
Posty: 2007
Podziękował : 7
Otrzymał podziękowań: 109
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Też widzę w tych zawodowych papierach głównie chęć zysku. No, ale może na wyrost i niepotrzebnie, w sumie wypadałoby zaczekać do tej konferencji. Skoro będzie silna ekipa, to myślę że podzielą się wrażeniami :)

_________________
www.samoster.org.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 12:38 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 sie 2009, o 16:52
Posty: 130
Podziękował : 11
Otrzymał podziękowań: 27
M@rek napisał(a):
Dla mnie proba wprowadzenia zeglarskich "zawodowych" patentow to skak na kase.
Akademie Morskie robia bokami, chetnych do pracy na morzu coraz mniej a :naukowcow" coraz wiecej. Dlatego uruchamia sie idiotyczne kierunki i kombinuje
jak tu zarobic.


Jeżeli tylko nie padnie propozycja, aby te patenty zawodowe były obowiązkowe, to nie mam nic przeciwko. Jeżeli organizatorzy kursów udowodnią, że rzeczywiście szkolą zawodowców, to takie certyfikaty po kilku latach nabiorą znaczenia i będą silnym argumentem przy szukaniu pracy. I wtedy niech AM i Szkoła Morska zarabiają nawet duże pieniądze na tym.

Ale jeżeli np. UM czy MI wprowadzą obowiązek posiadania takiego patentu przy rejsach komercyjnych, będą to kolejne kursy do zaliczenia-klepnięcia. Bez najmniejszego znaczenia praktycznego. A organizatorzy i tak nie będą się starać, bo przecież jest obowiązek i skipper przyjdzie chce czy nie chce.

Kwestia obowiązkowe-dobrowolne wydaje mi się kluczowa.

Pozdrawiam,
Wojtek Czerwiński

_________________
Pozdrawiam serdecznie,
Wojtek Czerwiński
www.kubryk.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 232 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Senior | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Projektowanie graficzne | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | SAJ | Ośrodek Żeglarski AM | Setką przez Atlantyk | Opieka Senioralna | Kapiszonownik


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL