Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 17 wrz 2019, o 13:24




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 232 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 11 lis 2010, o 12:43 

Dołączył(a): 28 maja 2007, o 12:44
Posty: 2007
Podziękował : 7
Otrzymał podziękowań: 109
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Wojtku, a jako zawodowiec zatrudniający innych zawodowców, czego Ty wymagasz? Co sprawdzasz? Jakie kwalifikacje są dla Ciebie istotne?

_________________
www.samoster.org.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 13:04 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 12:31
Posty: 16496
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 1529
Otrzymał podziękowań: 2915
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie konieczne
gf napisał(a):
W tej chwili, w oparciu o istniejące stopnie, pływają skiperzy zawodowi. Skoro sobie radzą, to nie widzę potrzeby dowalania im kolejnymi utrudnieniami.
Mi nie chodzi o dowalanie zawodowym, tylko o całkowite odczepienie się administracji od przyjemniaczków. Obecna sytuacja jest taka, że zachęca ustawodawców do jakiegoś głupiego ruchu. Niby coś uzyskaliśmy, ale w każdej chwili może pojawić się rozporządzenie psujące nam krew do tego stopnia, że tylko obca flaga będzie rozwiązaniem.
Chciałbym - co było już wielokrotnie postulowane - żebyśmy, choćby poprzez to, że komercyjni będą mieli gorzej (no trudno :-( ) mieli liberalizację prawnie stabilną.

Cytuj:
Obawiam się, że będzie wręcz przeciwnie. Prędzej czy później ktoś sprytny inaczej w ministerstwie dojdzie do wniosku, że skoro jest tyle mądrych, zapewniających bezpieczeństwo kursów dla żeglarzy, to istnieje "luka prawna", że niekomercyjni nie muszą ich przechodzić. I raczej dołożą niż poluzują.
Istnieją różne niebezpieczeństwa i należy trzymać rękę na pulsie, ale ja sądzę, że rozdział commersial/pleasure jest ruchem w dobrym (dla przyjemniaczków) kierunku.

Cytuj:
Pani, która na tejże konferencji ma wystąpić "zabłysnęła" już koncepcją uregulowania kwestii dzienników z jedynym uzasadnieniem, że skoro nie było napisane jak wygląda dziennik, to należy to uregulować. Koniecznie wprowadzając obowiązkowy i archaiczny wzór dziennika z wiadomym kolorem okładki.
Urzędnik średniego stopnia usłyszał od urzędnika szczebla nieco wyższego: "Pani Magdo, w Ustawie Kodeks Morski posły dały nam robotę i nasz Szef musi ustalić wzór dziennika. Pani pływa na tych żaglówkach, to Pani coś wymyśli, proszę." I sobie poszedł.
Magda wymyśliła (trochę zmodyfikowała stary wzór) jakąś propozycję i chciała m.in. z nami pogadać na temat dziennika. Nie pamiętam czy byłeś na spotkaniu z Magdą w śp. Kliprze. Wszyscy się czepnęli niebieskiej niczym oczy autorki okładki, tak jakby kolor miał jakiekolwiek znaczenie. W efekcie dyskusja o dziennikach toczyła się wokoło pierdół. Błękit przysłonił rubryki: dew. dekl. DW, DP :-(


Cytuj:
Z kolei właściciel Szkoły Morskiej od pewnego czasu prowadzi kursy "dla zawodowych żeglarzy" za naprawdę grube pieniądze (cennik na www) i nawet nie dziwi mnie, że jest zainteresowany wprowadzeniem obligu przechodzenia tych kursów i zdawania egzaminów.
Na pewno ktoś przy okazji zarobi, ale nie rozumiem Twoich pretensji - zły jesteś, że to nie Ty czy o co chodzi, zazdrościsz? Niech se zarabia, byle nie na mnie! Reszta mi zwisa.

Ja tu jeszcze wrócę :-) Muszę teraz spadać :-)

_________________
Pozdrawiam,
Marek Grzywa


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 13:19 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 sie 2009, o 16:52
Posty: 130
Podziękował : 11
Otrzymał podziękowań: 27
gf napisał(a):
Wojtku, a jako zawodowiec zatrudniający innych zawodowców, czego Ty wymagasz? Co sprawdzasz? Jakie kwalifikacje są dla Ciebie istotne?


Nie ukrywam, że patenty i certyfikaty to ostatnia rzecz o którą pytam. :) Staram się zatrudniać wyłącznie osoby, które znam bezpośrednio lub zostały mi polecone przez znajomych. Tak zwana "dobra opinia" zastępuje wszystkie choćby najbardziej profesjonalne certyfikaty.

Ale zdarzają się sytuacje, gdy trzeba zdecydować się na kogoś "nowego". Wówczas najważniejsze jest gdzie, na czym, u kogo i jak długo ktoś pływał. Po pozytywnej weryfikacji stażu i sprawdzeniu nazwijmy to "referencji" pytam o patent i certyfikaty.

Wszystkie nieobowiązkowe kursy jak pierwsza pomoc, STCW, manewrówki, radar itp są ważnym argumentem. Oczywiście legitymowanie sie Yachtmasterem RYA, szczególnie robionym w UK a nie w Polsce, daje bardzo duży "bonus".

Ale tak jak na wstępie - opinia, opinia i jeszcze raz opinia. Słowo klucz, niemalże jak "dobra praktyka morska". :)

Pozdrawiam,
Wojtek Czerwiński

_________________
Pozdrawiam serdecznie,
Wojtek Czerwiński
www.kubryk.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 13:32 

Dołączył(a): 20 wrz 2010, o 22:18
Posty: 1693
Podziękował : 312
Otrzymał podziękowań: 247
Uprawnienia żeglarskie: gorszego sortu
azkubryk napisał(a):
Ale tak jak na wstępie - opinia, opinia i jeszcze raz opinia. Słowo klucz, niemalże jak "dobra praktyka morska". :)

Podpisuję się. Opinia nie zastąpi kwitów. Dodałbym jeszcze nieprzerwany staż, który też ma znaczenie. Bowiem ktoś, kto pływał dawno po długiej przerwie nie będzie tak sprawnym skipperem jak ten, który często prowadzi rejsy.

_________________
każdy ma jak lubi, a jak nie ma jak lubi to lubi jak ma...
Najgorszego sortu Robert Karney (aka) pough


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 14:06 

Dołączył(a): 20 mar 2010, o 03:26
Posty: 5611
Podziękował : 29
Otrzymał podziękowań: 609
Uprawnienia żeglarskie: K.J.
Zakładam że na stopnie zawodowe uczyć będą zawodowcy.
Czyli goście którzy mają zaliczone po parę tysięcy godzin na lekkich jachtach żaglowych 6 - 7 metrów po wodach śródlądowych i morskich, na jachtach motorowodnych i żaglowych 10 - 24 m prowadzonych samodzielnie, z wczasowiczami, zawodowcy zajmujący się deliverkami etc.
Goście którzy samodzielnie taklują maszty, naprawiają silniki, potrafią nauczać żeglarstwa zarówno 50 letnich wczasowiczów jak i 9 letniego przyszłego opymiściarza.
Czyli po prostu zawodowi żeglarze, trenerzy i instruktorzy z praktyką co najmniej 15 - 20 lat

Piotr Siedlewski


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 14:26 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 sie 2009, o 16:52
Posty: 130
Podziękował : 11
Otrzymał podziękowań: 27
ins napisał(a):
Zakładam że na stopnie zawodowe uczyć będą zawodowcy.

Goście którzy samodzielnie taklują maszty, naprawiają silniki, potrafią nauczać żeglarstwa zarówno 50 letnich wczasowiczów jak i 9 letniego przyszłego opymiściarza.
Czyli po prostu zawodowi żeglarze, trenerzy i instruktorzy z praktyką co najmniej 15 - 20 lat


:))))))))

Jadę na targi.

Pozdrawiam,
Wojtek Czerwiński

_________________
Pozdrawiam serdecznie,
Wojtek Czerwiński
www.kubryk.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 14:37 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lut 2007, o 14:28
Posty: 376
Lokalizacja: Kielce
Podziękował : 95
Otrzymał podziękowań: 92
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j
Jadę na targi.

Ja też.Biedę za godzinę wieczorem wrócę do dyskusji.

_________________
Jacek Szczepaniak
www.bryg.pl
www.skipperklub.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 14:53 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lut 2010, o 14:20
Posty: 895
Podziękował : 41
Otrzymał podziękowań: 437
Uprawnienia żeglarskie: zapoznany wynalazca
Maar napisał(a):
Mi nie chodzi o dowalanie zawodowym, tylko o całkowite odczepienie się administracji od przyjemniaczków. Obecna sytuacja jest taka, że zachęca ustawodawców do jakiegoś głupiego ruchu. Niby coś uzyskaliśmy, ale w każdej chwili może pojawić się rozporządzenie psujące nam krew do tego stopnia, że tylko obca flaga będzie rozwiązaniem.
Chciałbym - co było już wielokrotnie postulowane - żebyśmy, choćby poprzez to, że komercyjni będą mieli gorzej (no trudno :-( ) mieli liberalizację prawnie stabilną.


Dziel i rządź.
Kochana władzuchno, my ci, o, pokazujemy, komu możesz przykręcić śrubę, a w nagrodę zechciej nam sypnąć jakiś przywilej...


Cieszę się, że potwierdziłeś, iż takie właśnie jest podejście (bo Twoi kumple się od niego zawsze, werbalnie, odżegnywali...). I będę tę Twoją wypowiedź cytował - bądź spokojny - zawsze wtedy, kiedy ktoś mi znowu zarzuci bezpodstawne insynuacje czy teorie spiskowe.

OK, a zatem:

Po pierwsze, powiedzmy sobie otwarcie - dla "przyjemniaczkowych" partykularnych przywilejów należałoby poświęcić takich ludzi jak Ludojad Mączka i ich wyprawy (które teraz będą traktowane na równi z organizowaniem wczasów), poświęcić całą ideę harcerskich drużyn wodnych, poświęcić wielu żeglarzy z dużymi umiejętnościami i doświadczeniem, którzy staną przed bezsensownym wyborem: ograniczyć się do pływania z rodziną albo "pójść w zawodowstwo"...

Co jest na drugiej szali? Jakież to straszliwe ograniczenia wolności?
Kto jest na drugiej szali? Ludzie, którzy doskonale żeglują, mają "sami z siebie" odpowiednią wiedzę i umiejętności, aby prowadzić jachty dowolnej wielkości po dowolnych wodach... i tylko jakieś zahamowania psychiczne, nie pozwalające im zdać egzaminu? Dużo jest takich? I czy naprawdę miejsce ludzi z takim problemem jest na jachcie...


Po drugie, jak miałaby wyglądać owa "wolność dla przyjemniaczków"? Tak, że każdy urzędas będzie mógł dociekać, na jakich zasadach pływasz? Kogo masz na pokładzie i czy przypadkiem nie zapłacił? I naprawdę tak wolisz, zamiast tego co masz dzisiaj?


Po trzecie, to nie jest konieczność. Przypominam o rejestracji jachtów śródlądowych. Jakie były pomysły: żeby zamiast przeglądów egzekwować obowiązkowe CE
żeby "rejestracja tak, przeglądy nie"
żeby rejestrować tylko łódki "komercyjne", za to wszystkie od 2.5m w górę
żeby rejestracja tak, ale w starostwie, razem z pojazdami (i nalepki, tablice?...)
A okazało się, że rejestrację w ogóle można zlikwidować.
Tak więc wmawianie ludziom, że jedynym sposobem na uzyskanie wolności jest ograniczenie czyjejś, stoi w sprzeczności z faktami.


Po czwarte, ja nie pytałem Cię o deklarację ideową, tylko o to, jakich konkretnych korzyści się spodziewasz. Ty, żeglarz. To pytanie dla każdego, niech się zastanowi.

Nie wiem, czy masz swój jacht, czy nie masz, czy zamierzasz go mieć.
Jeżeli nie masz i zamierzasz, to chciałbyś zapłacić za niego więcej czy mniej? A przynajmniej, czy chciałbyś mieć taki wybór?
Czy chciałbyś być ograniczony do stoczniowej masówki, czy wolałbyś mieć wpływ na charakter swojego jachtu? Czy przynajmniej chciałbyś mieć taki wybór?
Czy chciałbyś (jeżeli już masz jacht) mieć do niego pełne prawo własności, dysponować nim wedle uznania bez biurokratycznych przeszkód?
Czy chciałbyś móc wziąć na niego dowolne osoby, w dowolny rejs, na dowolnych zasadach?
A jeżeli sam nie możesz akurat na nim płynąć - czy chcesz, żeby MUSIAŁ on stać i niszczeć, czy może jednak wolałbyś móc się nim z kimś podzielić?
A jeżeli zajdzie potrzeba przeprowadzenia Twojego jachtu z Bałtyku na Śródziemne na ten przykład, to czy chciałbyś sam decydować o tym, komu to zadanie zlecić (niekoniecznie patentowanemu zawodowcowi)?
Niezależnie od tego, czy i jaki masz jacht, czy chcesz ograniczać się tylko do rejsów na jednej łajbie i jednym akwenie - czy jednak kuszą Cię inne wyprawy i jachty?...
Jeśli to drugie - to czy chcesz być ograniczony do full-wypas-wczasów, czy "niedźwiedzie mięso" i wyprawy, w których trzeba być prawdziwą załogą, też Cię pociągają? Czy chciałbyś przynajmniej mieć wybór między tak różnymi rodzajami żeglowania?
Czy chciałbyś mieć wybór: płacę mniej i daję więcej z siebie albo więcej i tylko wymagam? Czy ta druga opcja jest dla Ciebie jedyną słuszną?...
Czy chciałbyś, biorąc udział w rejsie lub wypożyczając jacht, wybrać łódź i ludzi, których znasz i do których masz zaufanie - czy tylko certyfikowanych, zawodowych wyrobników? Czy chciałbyś przynajmniej mieć taki wybór?

W tej chwili żyjemy w świecie, w którym wszystkie wymienione powyżej wybory jeszcze istnieją.
"Wolność dla przyjemniaczków" (tak jak ją chcesz osiągnąć) kosztowałaby rezygnację z nich wszystkich.
Warto?...

pozdrowienia

krzys


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 15:16 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 mar 2010, o 12:06
Posty: 471
Podziękował : 17
Otrzymał podziękowań: 58
Uprawnienia żeglarskie: st.j
Cytuj:
Mi nie chodzi o dowalanie zawodowym, tylko o całkowite odczepienie się administracji od przyjemniaczków.i

I to jest to.
Jak niektóre tematy lubią się powtarzać. W 2007 roku przewaliła się na forum Jachtingu potężna dyskusja w tym samym temacie. Tak, tym samym, ponieważ problem "żeglarz zawodowy" a "przyjemnościowy" to to samo co "jacht komercyjny" a "jacht przyjemnościowy". I stosunek do tego problemu mówi, kto jest liberatorem. Kwintesencją czegoś takiego są słowa Maara, całkowite odczepienie się administracji od przyjemniaczków. Obrona niektórych osób tezy o nie dzieleniu żeglarstwa na komercyjne (zawodowe) i przyjemnościowe, wynika z obaw, że wymogi zawodowe stawiane będą powszechnie wszystkim zabierającym na swoje jachty chętnych do żeglowania.
Poniżej tekst z 2007 roku i zwracam uwagę na przytoczony podział wielkiego znawcy tematu, Roch Wróblewskiego.
( materiał z forum Jachtingu - 2007 r)
Co jest a co nie jest jachtem komercyjnym ?
przypadek 1: jacht czarterowany komercyjnie, załoga przyjemnościowa
("bareboat charter")
o przypadek 2: jacht komercyjny z załogą (najczęściej kapitanem)
komercyjnym
o przypadek 3: jacht przyjemnościowy, załoga przyjemnościowa
Zwracam tu uwagę na słowa „ wymagań wobec jachtu i ..kapitana”. Te słowa umykają uwadze dyskutantów, którzy koncentrują się na problemie dochodów, podatków itp. Ustawodawcom chodzi o takie rozróżnienie aby postawić następnie inne wymagania jachtom i kapitanom w przypadku komercji a inne jachtom i skiperom przyjemnościowym.
To temat jaki wywołał dość powszechną dyskusję a na grupie pl.rec.zeglarstwo pojawił się taki głos ( mam nadzieję, że autor Jarek Tabor wybaczy mi zacytowanie jego słów. Czynię to aby przenieść tę ważną dyskusję i do czytelników „Jachtingu”. /poniżej cytowany tekst/
W budzącej powszechne poruszenie w świecie żeglarskim propozycji
zarządzeń porządkowych UM pojawiła się propozycja podzielenia jachtów na
przyjemnościowe i komercyjne.
Postudiowałem sobie trochę różnych dokumentów, i wbrew co poniektórym
opiniom trzeba stwierdzić że taki podział wszędzie na świecie istnieje. (podkreślenie moje)
Różnie się nazywa i ma różne konsekwencje ale jest faktem.
Różne są także zasady zaliczania jachtów do odpowiednich grup.
Załóżmy że mamy podział na dwie kategorie: jachty przyjemnościowe i
jachty komercyjne. Pojawia się pytanie: gdzie zaliczyć jachty czarterowe?
Mój punkt widzenia jest taki: jacht czarterowy powinien być uznawany za
przyjemnościowy - nie różni się niczym szczególnym pożyczenie jachtu od
znajomego w zamian za przysłowiową flaszkę od zapłacenia mu gotówka.
Jacht staje się komercyjny, gdy ktoś na nim prowadzi działalność
gospodarczą, w sensie takim że np. wozi nim ludzi na wycieczki.
Czyli jak grupa ludzi wspólnie czarteruje jacht żeby się nim wybrać na
rejs, to jest to pływanie przyjemnościowe. Ale jak grupa ludzi wynajmuje
jacht z kapitanem, czy ogólnie załogą zawodową, albo właściciel jachtu
organizuje rejs za kasę to już jest komercja. /koniec cytatu/
Nie bardzo rozumiem ataki na Panią kpt.Małgorzatę Jabłonowską w tej dyskusji. Sprawa z dziennikami jest bardzo stara a ta Pani odegrała istotną rolę w fakcie, że druga Pani kpt. tym razem ż.w. ( zawodowa) Wiceminister w MI, zgłosiła ustami posła Oświęcimskiego poprawkę do Ustawy o dopuszczeniu innych podmiotów, również do egzaminowania. Poprawkę, którą ostatecznie przeforsował w Senacie Pan Senator RP Marek Rocki. Nie ujeżdżajmy po naszych sojusznikach, nie mamy ich zbyt dużo :oops:

_________________
Pozdrawiam
Zbigniew Klimczak
http://www.przewodnikzeglarski.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 16:20 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 11:24
Posty: 10141
Lokalizacja: Paryz
Podziękował : 846
Otrzymał podziękowań: 1613
Uprawnienia żeglarskie: wszelakie : )
myszek napisał(a):
Czy...,Czy...., czy...., czy....?

Nie bede dawal Maar'owi pozywki ( nie karmic czerwonych ! ) wiec nie powiem w ktorym dobrze mi znanym kraju, taki podzial istnieje i nikomu nie stwarza to najmniejszych problemow. Przeciwnie...Takich krajow jest sporo.
Jasne, ze w Polsce jest to nowe, niespojne i popaprane, ale od czegos trzeba zaczac i na czyms skonczyc. Bez "ofiar" obejsc sie nie moze nigdy.
Catz

_________________
Naziolki - "w pysk wam mówię litość moje."


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 16:45 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 12:31
Posty: 16496
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 1529
Otrzymał podziękowań: 2915
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie konieczne
gf napisał(a):
Maar napisał(a):
Rynek, który miał uregulować wszystkie kwestie pokazał, że kilkadziesiąt procent morsów uzyskuje swój patent w oparciu o lewe opinie.
Może zbyt dobre mam mniemanie o ludziach, ale wydaje mi się ta liczba solidnie zawyżona, a przede wszystkim sądzę, że tak naprawdę nikt nie wie ile tych opinii jest lewych, bo nie jest w stanie tego sprawdzić.
Nikt nie wie, ale przyznasz, że temat jest poruszany w czasie różnego rodzaju rejsów czy spotkań. Nie uwierzę gdy powiesz, że nikt nigdy nie prosił Cię o "lewiznę".

Cytuj:
Cytuj:
karton coś (w przeciwieństwie do plastiku) znaczy.
Zgadzam się, że ma lepszą opinię, ale IMHO jest to opinia na wyrost.

Całe to zamieszanie pt. "żeglujemy sobie" jest oparte na subiektywnych opiniach. Każdy wynik egzaminu jest mniej lub bardziej subiektywną opinią o egzaminowanym. Problem leży w tym, że plastiki nie są opiniami.
Ja od pamiętnego czerwca ubolewam, że Lipiec postawił wszystko na głowie i wymagania stawiane są tam gdzie ich nie potrzeba (niższe stopnie) a tam gdzie by się przydały (wyższe stopnie) ich nie ma.
Nie mam problemów z czarterowaniem, ale wiem, że są armatorzy, którzy od nieznajomych morsów i kojotów wymagają przedstawienia referencji - no bo te kwity nie niosą żadnej opinii o ich posiadaczu!
I powyższe nie ma nic wspólnego z obowiązkowością czy nieobowiązkowością posiadania kwitów i liberalizacją. Po prostu nasz świat przewrócił się na głowę i żyjemy w jakiejś paranoi gdzie jest obowiązek posiadania kwitu otrzymywanego za nic.

myszek napisał(a):
Cieszę się, że potwierdziłeś, iż takie właśnie jest podejście (bo Twoi kumple się od niego zawsze, werbalnie, odżegnywali...). I będę tę Twoją wypowiedź cytował - bądź spokojny - zawsze wtedy, kiedy ktoś mi znowu zarzuci bezpodstawne insynuacje czy teorie spiskowe.


Po pierwsze chyba zjadłeś słowo "twoje"?
Jeśli nie użyłeś go z premedytacją, to zacytuj to obiecałeś wcześniej cytować, gdy ktoś zarzuci Ci insynuacje.

Po drugie, jaki związek mają moi kumple z moim zdaniem na różne tematy?

Po trzecie, skąd wiesz, jak będzie przebiegała granica pomiędzy komercją a rekreacją?

Po czwarte, moje interesy (i to wcale nie koniecznie partykularne) są dla mnie najważniejsze. Biedne kluby i idea harcerskich drużyn wodnych nie ma wiele z tym wspólnego, aczkolwiek wolałbym, żeby akurat im też było łatwiej.

myszek napisał(a):
W tej chwili żyjemy w świecie, w którym wszystkie wymienione powyżej wybory jeszcze istnieją.
Ale po niektóre wybory trzeba jechać do Stanów (IYT) lub Anglii (MCA).

_________________
Pozdrawiam,
Marek Grzywa


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 17:16 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 cze 2007, o 13:00
Posty: 4771
Podziękował : 154
Otrzymał podziękowań: 310
Uprawnienia żeglarskie: -)
Ja to może i nawet nie miałbym nic przeciwko kwitom zawodowym, ale pod warunkiem, że bym wiedział na jakich zasadach.

Nie wyobrażam sobie sytuacji, że drużynowy drużyny posiadając obojętnie st.j, j.st.m, k.j (w obecnym stanie prawnym dla przyjemniaczków) nie może zabrać swojej drużyny na rejs po Zalewie Solińskim, WJM, Zatoce czy gdziekolwiek indziej. To tylko jeden z wielu możliwych przykładów. Mam też obawy, że wprowadzenie takich profesjonalnych kwitów może doprowadzić do takich absurdów i pragnę zwrócić kolegów uwagę, że taka sytuacja doprowadzi nie do większego dostępu do żeglarstwa tylko drastycznie taki dostęp szczególnie dla młodzieży ograniczy.

Krótko mówiąc: zawodowe kwity (może i) tak, ale na zdrowych zasadach - najlepiej nieobowiązkowo.

ps. Jakie to są te zawodowe kursy dla żeglarzy obecnie w Polsce (w AM?)??


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 17:21 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 11:24
Posty: 10141
Lokalizacja: Paryz
Podziękował : 846
Otrzymał podziękowań: 1613
Uprawnienia żeglarskie: wszelakie : )
Carlo napisał(a):
Krótko mówiąc: zawodowe kwity (może i) tak, ale na zdrowych zasadach

Na niezdrowych jest weselej i ciekawiej....ale niech ci bedzie! :wink:
Catz

_________________
Naziolki - "w pysk wam mówię litość moje."


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 17:35 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 mar 2010, o 12:06
Posty: 471
Podziękował : 17
Otrzymał podziękowań: 58
Uprawnienia żeglarskie: st.j
Carlo napisał(a):
Ja to może i nawet nie miałbym nic przeciwko kwitom zawodowym, ale pod warunkiem, że bym wiedział na jakich zasadach.

Nie wyobrażam sobie sytuacji, że drużynowy drużyny posiadając obojętnie st.j, j.st.m, k.j (w obecnym stanie prawnym dla przyjemniaczków) nie może zabrać swojej drużyny na rejs po Zalewie Solińskim, WJM, Zatoce czy gdziekolwiek indziej. To tylko jeden z wielu możliwych przykładów. Mam też obawy, że wprowadzenie takich profesjonalnych kwitów może doprowadzić do takich absurdów i pragnę zwrócić kolegów uwagę, że taka sytuacja doprowadzi nie do większego dostępu do żeglarstwa tylko drastycznie taki dostęp szczególnie dla młodzieży ograniczy.

Na Neptuna, Piotrek!!
Od lat piszę a przed chwilą powiesiłem posta z którego wynika, że to nie jest przykład żeglugi zawodowej. Nigdy nie stosowałeś demagogii i nie podejrzewam i teraz, ale nie pojmuję czemu wielu, wbrew faktom, używa takich argumentów.
Dyskusja jest jałowa bo antycypuje fakty. Nie lepiej poczekać, przynajmniej na referat? :) Ja się wyłączam, nic więcej nowego nie da się powiedzieć.

_________________
Pozdrawiam
Zbigniew Klimczak
http://www.przewodnikzeglarski.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 17:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 12:31
Posty: 16496
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 1529
Otrzymał podziękowań: 2915
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie konieczne
Carlo napisał(a):
Nie wyobrażam sobie sytuacji, że drużynowy drużyny posiadając obojętnie st.j, j.st.m, k.j (w obecnym stanie prawnym dla przyjemniaczków) nie może zabrać swojej drużyny na rejs
Piotrze, a dlaczego przypuszczasz, że tak mogłoby być? Czy dlatego, że Myszek co i rusz, nie mając żadnych do tego przesłanek tak stwierdza?!

Cytuj:
Mam też obawy, że wprowadzenie takich profesjonalnych kwitów może doprowadzić do takich absurdów
Ja chciałbym, żeby profesjonalne kwity doprowadziły do takich absurdów jak w... Anglii :-)
Od kiedy zacząłem myśleć o liberalizacji, od wtedy system brytyjski mi się podobał i jest dla mnie wzorem. Czytałem gdzieś, że Tobie też rozwiązania made in UK się podobają, czyżbyś zmienił optykę? Tam żeglarstwo rekreacyjne jest rozdzielone od zawodowego a skauci nie mają problemów z żeglowaniem pod okiem swojego "dowódcy", ba, wiesz ile było Polskich a ile Brytyjskich jachtów w rejsie na stuleciu skautingu?

_________________
Pozdrawiam,
Marek Grzywa


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 17:41 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 cze 2007, o 13:00
Posty: 4771
Podziękował : 154
Otrzymał podziękowań: 310
Uprawnienia żeglarskie: -)
Batiar napisał(a):
Nigdy nie stosowałeś demagogii i nie podejrzewam i teraz, ale nie pojmuję czemu wielu, wbrew faktom, używa takich argumentów.


Dla Ciebie nie, w niektórych krajach też nie, ale.... Zawsze jest to ale...
Ale wszystko zależy jak zostaną sformułowane przepisy u nas, tu w Polsce, nie gdzie indziej.... Jestem daleki od demagogi, ale bliski realizmowi polskiej rzeczywistości.
Nie wierzę w czyste intencje osób które wpadły na ten pomysł.

A więc tak jak wcześniej powiem jeszcze raz. To czy jestem za powiem jak zobaczę projekt tych przepisów,ewentualnie założenia.

ps. dalej mnie interesuje - może ktoś wskaże te kursy dla zawodowych żeglarzy organizowane przez Akademię Morską? w Gdyni.

*****

Maar napisał(a):
Piotrze, a dlaczego przypuszczasz, że tak mogłoby być? Czy dlatego, że Myszek co i rusz, nie mając żadnych do tego przesłanek tak stwierdza?!


Nie przypuszczam, tylko się obawiam, szczególnie działań różnych zainteresowanych zarobkiem lobbystów. Do Myszka mi jak stąd na Everest.

Maar napisał(a):
Czytałem gdzieś, że Tobie też rozwiązania made in UK się podobają, czyżbyś zmienił optykę?


Absolutnie nie! Tylko ja na razie to nie wiem czy pomysłodawcom się podoba, a szczególnie nie wiem jakie są założenia. A na wszelkie nowe ograniczenia patrzę ostrożnie, bo jakoś średnio wierzę, aby ustawodawca wprowadzając nowe przepisy chciał mi robić dobrze. Jeżeli okaże się, że chce, to tylko się cieszyć, ale na razie jestem umiarkowanym pesymistą :)


Ostatnio edytowano 11 lis 2010, o 18:14 przez Carlo, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 17:45 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 12:31
Posty: 16496
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 1529
Otrzymał podziękowań: 2915
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie konieczne
Carlo napisał(a):
ps. dalej mnie interesuje - może ktoś wskaże te kursy dla zawodowych żeglarzy organizowane przez Akademię Morską w Gdyni.

To ta prywatna (tam po lewo, przy Dalmorze) szkoła organizuje.

Na ich stronie o adresie http://morska.edu.pl/oferta-edukacyjna/kursy-zeglarskie/ można przeczytać

"„Learn – really learn”

Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią informujemy, że zaczynamy szkolenie na zawodowe uprawnienia żeglarskie aż do stopnia Master of Yachts 200 gt Ocean włącznie. Kursy uznane są przez MCA (Maritime and Coastguard Agency)

Wykładowcy oraz instruktorzy Szkoły, to w większości kapitanowie żeglugi wielkiej, marynarki handlowej, z ogromnym doświadczeniem zawodowym i dydaktycznym. Zajęcia przede wszystkim będą odbywały się w języku angielskim (języku egzaminu).

Jeśli myślisz o podjęciu pracy w światowym przemyśle jachtowym jako kapitan pięknego jachtu motorowego lub chcesz zaistnieć na ekskluzywnym rynku żeglarskim, to oferta dla Ciebie. Przeanalizuj załączoną ścieżkę kariery

Certyfikat Master of Yachts 200gt Ocean i dalsze szkolenie, staż oraz egzaminy przed MCA, otwierają drogę do najwyższych stanowisk na jachtach az do 3000 gt.

Program szkolenia IYT (http://www.iytworld.com) oraz Szkoły Morskiej w Gdyni. obowiązuje już w 24 morskich krajach i posiada uznanie towarzystwa klasyfikacyjnego DVV (det Norske Veritas).

„Go sea, get rich”

29.10.2007 zakończył się pierwszy w Polsce, zorganizowany przez Szkołę, kurs na stopnie Kapitańskie wg standardów i wymagań IYT.
Egzamin na stopień YM Ocean zdały dwie osoby, a na YM Offshore 7 osób (jedna osoba nie rozpoczęła kursu praktycznego).
Szkolenie odbyło się w pomieszczeniach Szkoły, a zajęcia praktyczne na wodach Zatoki Gdańskiej.
Kończymy kompletowanie dokumentów i wkrótce absolwenci otrzymają amerykańskie dyplomy YM Ocean i YM Offshore.

Teraz, w zimie, proponujemy kursy teoretyczne, a wiosną zajęcia na na wodzie. Są to dwa odrębne szkolenia zakończone egzaminami i można je robic niezależnie (teoretyczne jako pierwsze).
"

_________________
Pozdrawiam,
Marek Grzywa



Za ten post autor Maar otrzymał podziękowanie od: Carlo
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 17:51 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 sie 2009, o 16:04
Posty: 13435
Lokalizacja: Stara Praga
Podziękował : 549
Otrzymał podziękowań: 4548
Carlo napisał(a):
ps. dalej mnie interesuje - może ktoś wskaże te kursy dla zawodowych żeglarzy organizowane przez Akademię Morską w Gdyni.

Akademia Morska w Gdyni? Kursy dla żeglarzy zawodowych?
Nie pomyliłeś czasem systemów walutowych? :wink:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 17:55 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 cze 2007, o 13:00
Posty: 4771
Podziękował : 154
Otrzymał podziękowań: 310
Uprawnienia żeglarskie: -)
A nie wiedziałem gdzie. Zgadywałem :) Myślałem że może zrobili takie kursy, a właśnie nie mogłem znaleźć :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 19:35 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 mar 2010, o 12:06
Posty: 471
Podziękował : 17
Otrzymał podziękowań: 58
Uprawnienia żeglarskie: st.j
Cytuj:
Nie wierzę w czyste intencje osób które wpadły na ten pomysł.

No dobrze, jeszcze raz zabiorę głos.
Otóż obawiam się, że taki pomysł siłą rzeczy powstał wskutek walki przyjemniaczków.
Dawno temu pojawił się w dyskusji argument, że można podyskutować o bezpatenciu dla żeglarzy rekreacyjnych o ile wydzieli się z tego czystą komercję. Taki wniosek nasuwał się sam przez się i już wtedy pojawiły się głosy takie jak tu i takich osób jak tu i teraz, przeciwne takiemu różnicowaniu.
Wiecie co mnie zastanawia? Otóż wtedy i teraz w ogóle nie zabierają głosu ludzie, których to rzeczywiście dotknie i nawet wiem dlaczego. Ponieważ liczyli się z tym, że takie logiczne rozwiązania prawne trafią i do Polski.
Wierzę mocno, ponieważ przez te wszystkie lata pewne sprawy dotarły do świadomości urzędników, że prowadzący rejsy drużyn harcerskich i podobne, nie podpadną pod przygotowywane przepisy. I na szczęście robić to będą urzędnicy MI a nie MSiT, gdzie jeszcze wciąż unosi się szkodliwy fluid Chocimskiej.
Jeśli się mylę, złożę samokrytykę i posypię głowę popiołem.

_________________
Pozdrawiam
Zbigniew Klimczak
http://www.przewodnikzeglarski.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 19:46 

Dołączył(a): 1 kwi 2009, o 12:28
Posty: 200
Lokalizacja: NYC/Londyn/Wrocław
Podziękował : 11
Otrzymał podziękowań: 58
Uprawnienia żeglarskie: RYA Yachtmaster
Cytuj:
Tam żeglarstwo rekreacyjne jest rozdzielone od zawodowego

Tak, ALE... te systemy się wzajemnie uzupełniają.

To co mi się najbardziej chyba w UK podoba, to fakt, że ktoś może cały życie pływać i nikt się nie przyczepi, ale jak zechce organizować rejsy komercyjnie - to nie musi przechodzić całej drabinki komercyjnej od zera. Wystarczy jeden egzamin (YM) + trochę papierkowej roboty (endorsement).

Także podział - TAK. Ale nie na zasadzie, że będziemy teraz zmuszać Wojtka Zientarę do przejścia przez 4 stopnie "zawodowe" od zera, włącznie z kursami za odpowiednią cenę oczywiście, aby mógł on przeprowadzić jacht dla kogoś... I nie jest to jakieś wydumane przypuszczenie - podobny system mamy teraz...

W ogóle fajnie by było, jakby wszystkie stopnie PZŻ nie miały "Do otrzymania stopnia X, wymagany stopień X-1", a kapitan jachtowy posiadał równie wygodne "przejście" do dalszego szkolenia na OOW (może już teraz taka opcja jest? nie wiem)...

Serdecznie,
M.


Ostatnio edytowano 11 lis 2010, o 19:48 przez Milo, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 19:47 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 cze 2007, o 13:00
Posty: 4771
Podziękował : 154
Otrzymał podziękowań: 310
Uprawnienia żeglarskie: -)
Ależ Zbyszku. Jeżeli założenia, a w ślad za nimi przepisy będą rozsądne, a jeszcze jak przy okazji nastąpi całkowite uwolnienie przyjemniaczków, to pierwszy będę za..... Jeżeli....

pozdrawiam

*****

Milo napisał(a):
W ogóle fajnie by było, jakby wszystkie stopnie PZŻ nie miały "Do otrzymania stopnia X, wymagany stopień X-1", a kapitan jachtowy posiadał równie wygodne "przejście" do dalszego szkolenia na OOW (może już teraz taka opcja jest? nie wiem)...


Tu też pojawi się pewien problem. Dla ustawodawcy oczywiście.

Dotychczasowe uprawnienia przecież są i nie za bardzo można je odebrać ustawą. Dajmy na to kapitan ma napisane: "Patent kapitana jachtowego uprawnia do prowadzenia jachtów żaglowych po wodach śródlądowych i morskich bez ograniczeń." No to jak bez ograniczeń czy z? Skoro bez to bez ;)

Batiar napisał(a):
Otóż wtedy i teraz w ogóle nie zabierają głosu ludzie, których to rzeczywiście dotknie i nawet wiem dlaczego.


Właśnie dlatego nie zabierają głosu bo zdają sobie sprawę z tego co powyżej napisane. Czyli mają to gdzieś :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 20:13 

Dołączył(a): 20 mar 2010, o 03:26
Posty: 5611
Podziękował : 29
Otrzymał podziękowań: 609
Uprawnienia żeglarskie: K.J.
A przy okazji ktoś może wie jaką treść rozporządzenie przybiera w zakresie stopni, uprawnień z nich wynikających i sposobu ich zdawania. Tak naprawdę to to jest bardziej istotne w realiach polskich i europejskich. Gdyby departament zechciał się podzielić z taka wiedzą...

Piotr Siedlewski


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2010, o 20:41 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 11:24
Posty: 10141
Lokalizacja: Paryz
Podziękował : 846
Otrzymał podziękowań: 1613
Uprawnienia żeglarskie: wszelakie : )
Batiar napisał(a):
liczyli się z tym, że takie logiczne rozwiązania prawne trafią i do Polski..

Wprawdzie o nic nie walczylem, ale pisalem swoje ( takze o rejestracji...latwej, szybkiej i darmowej oczywiscie ) opierajac sie na tych samych wyliczeniach.
W skansen i "wolnosc lepsza niz w hameryce" nie wierzylem nigdy.
Batiar napisał(a):
Jeśli się mylę, złożę samokrytykę i posypię głowę popiołem.

Duzo chyba nie ryzykujesz. A ze to potrwa...
Catz Fatalistycznie, ale nie fatalnie.

_________________
Naziolki - "w pysk wam mówię litość moje."


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 12 lis 2010, o 18:25 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 cze 2010, o 19:03
Posty: 4653
Podziękował : 636
Otrzymał podziękowań: 301
Uprawnienia żeglarskie: k.j., kpt.mt.
gf napisał(a):
azkubryk napisał(a):
Tylko czy jest sens wprowadzać u nas kolejne stopnie, certyfikaty czy patenty "zawodowe"? Ktoś kto serio szuka pracy w żeglarstwie i tak musi zrobić certyfikat RYA i commercial endorsement. Więc czy jest sens robić coś co i tak będzie mniej prestiżowe i rozpoznawalne na świecie?
Otóż to. Tym bardziej, że ciągle słyszę jaki to stary system patentów PZŻ był boski, a posiadacze tekturki nieomylni. Czy nie wystarczy tenże system w wersji nieobowiązkowej, dla zawodowców?


Dokładnie. Po co wyważać otwarte drzwi?
Skoro istnieje sprawdzony system i w dodatku rozpoznawany na całym świecie.

Wymagania tak czy owak musiałyby być podobne.
Za to papier mało rozpoznawalny w świecie.

Nawet w ogłoszeniach o amatorskich rejsach dookoła świata pojawia się czasem,
że mile widziany RYA YM. Nie widziałem międzynarodowych ogłoszeń wymieniających
jakieś stopnie niemieckie, polskie czy inne.

Natomiast kiedyś ktoś na p.r.ż. skarżył się, że z polskim k.j. ciężko uzyskać
pracę np. na Karaibach.

pzdr,
Andrzej Kurowski

P.S. Zastanawiałem się, kogo spotkam na Targach z forum.
A tu wszyscy będą po prostu w tej samej sali w tym samym czasie. :-)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 12 lis 2010, o 20:10 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2006, o 16:07
Posty: 5498
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 675
Otrzymał podziękowań: 1715
Uprawnienia żeglarskie: j.st.m
Kuracent napisał(a):
A tu wszyscy będą po prostu w tej samej sali w tym samym czasie.


No ja nie będę. Dyskusja na temat zawodowych stopni jest bezprzedmiotowa dopóki istnieją obowiązkowe patenty na CAŁOŚĆ żeglowania. Czym miałby różnić wymogi dla "zawodowca" od "niezawodowca"?

Po za tym absolutnie nie widzę potrzeby by kwestie tę regulować ustawowo. To absurd wbrew temu co mówi Maar i Batiar.

_________________
Maciek"S"Kotas

---
O!...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 12 lis 2010, o 20:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 12:31
Posty: 16496
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 1529
Otrzymał podziękowań: 2915
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie konieczne
skipbulba napisał(a):
Po za tym absolutnie nie widzę potrzeby by kwestie tę regulować ustawowo. To absurd wbrew temu co mówi Maar i Batiar.
Na początek cztery pytanka:
Czy ja coś pisałem o regulacjach ustawowych?
Czy commersial endorsement RYAjowych certyfikatów jest regulowany ustawowo?
Czy w informacji o spotkaniu jest coś o ustawowej regulacji czy tylko o propozycjach stopni?

_________________
Pozdrawiam,
Marek Grzywa


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 12 lis 2010, o 23:13 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 mar 2010, o 12:06
Posty: 471
Podziękował : 17
Otrzymał podziękowań: 58
Uprawnienia żeglarskie: st.j
skipbulba napisał(a):

Po za tym absolutnie nie widzę potrzeby by kwestie tę regulować ustawowo. To absurd wbrew temu co mówi Maar i Batiar.

Zacytowany - wywołany.
Wolałbym, abyś "zszedł" ze mnie, ale skoro cytujesz ( wybiórczo) to wyraźnie podkreślę o czym pisałem. A pisałem tak, że przed kilku już laty, o czym Ty, jako znany liberator, winieneś pamiętać, padło bardzo jasne stwierdzenie z kręgów, powiedzmy ustawodawczych, że jeśli żeglarstwo przyjemnościowe ( rekreacyjne) ma być uwolnione z krępujących je przepisów, to należy zdefiniować żeglarstwo zawodowe. W domyśle, określić wymogi wobec uprawiających ten zawód. I określono wyraźnie, że żeglarstwo zawodowe jest wtedy, kiedy uprawiający je ma zarejestrowaną firmę i płaci od dochodu z tej działalności podatki do skarbu państwa. Mam zaszczyt też być liberatorem i jeśli taka ma być cena ostatecznego zwycięstwa idei żeglarstwa rekreacyjnego to ja jestem za.
Nic mnie nie obchodzi żeglarstwo zawodowe! Jestem przyjemniaczkiem..... i po Twoich wypowiedziach ( nie pierwszych zresztą) mam kłopot z zaliczeniem Cię do zwolenników victorii idei przyjemniaczków.
Bez takiego rozdzielenia tych obszarów nie jest możliwy dalszy postęp w ostatecznej liberalizacji przepisów - i nie jest to zdanie moje! Ja tylko myślę, że to jest rzeczywiście warunek podstawowy.
Nie pojmuję, naprawdę nie pojmuję, z czego bierze się obrona rzeczy, która nas, liberatorów, nie powinna absolutnie obchodzić. Nasza chata z kraja, mówiąc brutalnie. I na koniec pytam powtórnie, dlaczego środowisko zawodowe milczy jak zaklęte. A bardzo interesowałoby mnie, jakie ma argumenty na przeciw, ponieważ argument, że regulacja jest zbędna nie jest żadnym argumentem.

_________________
Pozdrawiam
Zbigniew Klimczak
http://www.przewodnikzeglarski.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 lis 2010, o 11:52 

Dołączył(a): 28 maja 2007, o 12:44
Posty: 2007
Podziękował : 7
Otrzymał podziękowań: 109
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
azkubryk napisał(a):
Ale tak jak na wstępie - opinia, opinia i jeszcze raz opinia. Słowo klucz, niemalże jak "dobra praktyka morska". :)
Dzięki za odpowiedź :) A czy środowisko wciąż jest na tyle małe, że z reguły jakieś opinie daje się zebrać?

Maar napisał(a):
Chciałbym - co było już wielokrotnie postulowane - żebyśmy, choćby poprzez to, że komercyjni będą mieli gorzej (no trudno :-( ) mieli liberalizację prawnie stabilną.
No i to mi się właśnie nie podoba. Nie zgadzam się na metodę zróbcie nam dobrze, ale za to tamtym przykręcicie śrubę. Walczmy o swoje po prostu.

Maar napisał(a):
Wszyscy się czepnęli niebieskiej niczym oczy autorki okładki, tak jakby kolor miał jakiekolwiek znaczenie. W efekcie dyskusja o dziennikach toczyła się wokoło pierdół. Błękit przysłonił rubryki: dew. dekl. DW, DP :-(
Właśnie! Okładka nie ma absolutnie żadnego znaczenia, ale rozporządzenie i tak miało uregulować jej kolor! Czepnęli się niebieskiej okładki, bo była najbardziej wyraźnym absurdem projektu. Poza tym był to po prostu copy&paste wzoru dziennika rodem z lat 50-60. Jeśli ktoś (właściwie nie ktoś, a urzędnik ministerialny) coś takiego proponuje, to sorry...

Maar napisał(a):
Na pewno ktoś przy okazji zarobi, ale nie rozumiem Twoich pretensji - zły jesteś, że to nie Ty czy o co chodzi, zazdrościsz? Niech se zarabia, byle nie na mnie! Reszta mi zwisa.
Wymieniłem tylko wyjaśniająco kto zacz i czemu ma on akurat tą konferencję prowadzić :) Nie mam nic do szkoleń, chyba nikt z nas nie ma. Cieszę się, że istnieją i można bez wyjeżdżania zagranicę się uczyć. Niepokoi mnie co najwyżej powiązanie (ex?)ministerialno-prywatnoszkoleniowe.

Maar napisał(a):
Nie uwierzę gdy powiesz, że nikt nigdy nie prosił Cię o "lewiznę".
Raz, a było to jeszcze za poprzednich patentów.

Maar napisał(a):
Ja od pamiętnego czerwca ubolewam, że Lipiec postawił wszystko na głowie i wymagania stawiane są tam gdzie ich nie potrzeba (niższe stopnie) a tam gdzie by się przydały (wyższe stopnie) ich nie ma.
Niezbędnych wymagań wyżej też nie widzę (w systemie obowiązkowym), ale zgadzam się, że upierdliwość uzyskiwania papierów jest obecnie odwrotnie proporcjonalna do wynikających z nich uprawnień.

Maar napisał(a):
wiem, że są armatorzy, którzy od nieznajomych morsów i kojotów wymagają przedstawienia referencji - no bo te kwity nie niosą żadnej opinii o ich posiadaczu!
To samo było wcześniej, też wysyłałem skany książeczki i tłumaczyłem się gdzie wcześniej pływałem. Dla wielu żaden papier (tekturka, plastik) nie niósł i nie niesie wystarczająco istotnej informacji - zobacz co podkreśla Wojtek Czerwiński wyżej.

Maar napisał(a):
żyjemy w jakiejś paranoi gdzie jest obowiązek posiadania kwitu otrzymywanego za nic.
Jak za nic? Jest obowiązek otrzymania kwitu za opłatą - Chorwaci nieźle z tego żyją :)

To wszystko to właściwie dyskusja i gdybania inspirowane zapowiedzią konferencji, czekamy na wieści i treści z samej konferencji :)

_________________
www.samoster.org.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 lis 2010, o 13:38 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 mar 2010, o 12:06
Posty: 471
Podziękował : 17
Otrzymał podziękowań: 58
Uprawnienia żeglarskie: st.j
gf napisał(a):
To wszystko to właściwie dyskusja i gdybania inspirowane zapowiedzią konferencji, czekamy na wieści i treści z samej konferencji :)

Pisałem i pytałem wcześniej, czemu głos nie zabierają najbardziej zainteresowani i znalazłem. Naprawdę fachowiec i naprawdę zainteresowany, Andrzej Pochodaj na pl.rec.zeglarstwo. Mam nadzieję, że nie będzie miał pretensji iż przytaczam Jego wypowiedź w tej dyskusji. Jakże inaczej brzmi niż niektóre głosy tu. Oto ona:


W 2007 roku polskie UM (z inicjatywy PZ ) uznaly profesjonalne
certyfikaty eglarskie zgodne z STCW firmowane przez ameryka sk IYT
(http://iytworld.com), kt ra ma sie szk l na calym wiecie. Uprawnienia
te s kompatybilne z uprawnieniami eglarskimi MCA.
W Polsce od 2008 roku prawo prowadzenia takich szkole oraz wystawiania
certyfikat w posiada Szkola Morska (http://www.morska.edu.pl) w Gdyni,
kt rej dyrektorem jest p. Naskr t.
Nie ma tu adnej tajemnicy, wci gania itp. Wydaje mi si , e dobrze si
stalo, e mo na u nas zdoby profesjonalne uprawnienia eglarskie
honorowane za granic i przez nasze UM. Na wiecie standardem jest, e
na jednostkach powy ej 24m wymagane s uprawnienia profesjonalne. Tutaj
dla ciekawo ci wymagania, uprawnienia itp.
(http://www.mcga.gov.uk/c4mca/a7_1802_final-2.pdf).
Pozdrawiam
Andrzej Pochodaj

_________________
Pozdrawiam
Zbigniew Klimczak
http://www.przewodnikzeglarski.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 232 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ins, Sebel, Wojtek Bartoszyński i 27 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Senior | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Projektowanie graficzne | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | SAJ | Ośrodek Żeglarski AM | Setką przez Atlantyk | Opieka Senioralna | Kapiszonownik


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL