Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 18 paź 2019, o 14:23




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 232 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 8  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 13 lis 2010, o 14:54 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 cze 2009, o 05:47
Posty: 12344
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 2179
Otrzymał podziękowań: 1610
Uprawnienia żeglarskie: ...
Milo napisał(a):
Ale nie na zasadzie, że będziemy teraz zmuszać Wojtka Zientarę do przejścia przez 4 stopnie "zawodowe" od zera, włącznie z kursami za odpowiednią cenę oczywiście, aby mógł on przeprowadzić jacht dla kogoś...

Ja to drobiazg, ale spróbuj sobie wyobrazić Zbieraja na takich kursach :)

_________________
Pozdrawiam
Wojtek
http://wojtekzientara.pl/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 lis 2010, o 17:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2006, o 16:07
Posty: 5498
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 675
Otrzymał podziękowań: 1715
Uprawnienia żeglarskie: j.st.m
No dobra, mój błąd. Przepraszam, wyraziłem się zdecydowanie nieprecyzyjnie. Chodziło mi Marku i Zbyszku o Wasze stwierdzenie, że to krok w dobrą stronę. Moim zdaniem to krok w żadna stronę. Stopnie/patenty zawodowe są, istnieją i nie ma potrzeby by zajmowała się tym p. Madzia. Ale faktycznie niesłusznie założyłem, że skoro prowadzi sprawę p. Madzia to chodzi o ustawowe umocowanie tych "zawodowych stopni". Nie mniej jestem pełen podejrzeń, że właśnie o ustawowe lub administracyjne umocowanie tych stopni chodzi. A nadal nie widzę takiej potrzeby :) i nie widzę specjalnie różnicy między żeglarstwem amatorskim, a zawodowym, aby musiały dla nich istnieć osobne 'zawodowe patenty'.

Nie mniej za źle sformułowany post, który mógł zabrzmieć napastliwie serdecznie przepraszam.

_________________
Maciek"S"Kotas

---
O!...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 lis 2010, o 21:02 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 mar 2010, o 12:06
Posty: 471
Podziękował : 17
Otrzymał podziękowań: 58
Uprawnienia żeglarskie: st.j
skipbulba napisał(a):
A nadal nie widzę takiej potrzeby :) i nie widzę specjalnie różnicy między żeglarstwem amatorskim, a zawodowym, aby musiały dla nich istnieć osobne 'zawodowe patenty'.

OK, ale niewątpliwie zawodowy żeglarz jakim jest Andrzej Pochodaj, autor kultowego powiedzenia "żadnych świstków, sama wiedza" uważa inaczej.

_________________
Pozdrawiam
Zbigniew Klimczak
http://www.przewodnikzeglarski.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 lis 2010, o 21:44 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2006, o 16:07
Posty: 5498
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 675
Otrzymał podziękowań: 1715
Uprawnienia żeglarskie: j.st.m
Batiar napisał(a):
skipbulba napisał(a):
A nadal nie widzę takiej potrzeby :) i nie widzę specjalnie różnicy między żeglarstwem amatorskim, a zawodowym, aby musiały dla nich istnieć osobne 'zawodowe patenty'.

OK, ale niewątpliwie zawodowy żeglarz jakim jest Andrzej Pochodaj, autor kultowego powiedzenia "żadnych świstków, sama wiedza" uważa inaczej.


Niewątpliwie uważa inaczej:) ale też nie jestem jedynym, który się z nim nie zgadza :)

Nie potrafię zobaczyć różnicy pomiędzy wymogami bezpiecznego prowadzenia jachtu amatorskiego czy zawodowego. Czy w obu tych przypadkach występują inne kryteria bezpieczeństwa? Stąd uważam, że dopóki istnieją obowiązkowe patenty żeglarskie, dodawanie patentów zawodowych jest bzdurą. Sensowne byłoby, gdyby zaproponowano, że amatorskie prowadzenie jachtów nie wymaga certyfikacji, natomiast zawodowe wymaga i wtedy podano system stopni. W kazdej innej sytuacji jest to dublowanie istniejącego systemu.
A moim zdaniem stworzenie systemu zawodowych patentów nijak nie wpłynie na kwestie liberalizacji.

(pomijam fakt, że systemy certyfikacji zawodowej dobrowolnej istnieją dzis w Europie i w Polsce i nie widzę sensu o tym rozmawiać, bo dobrowolne systemy niech sobie są jakie chcą)

_________________
Maciek"S"Kotas

---
O!...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 lis 2010, o 23:56 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 kwi 2006, o 22:58
Posty: 6179
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 99
Otrzymał podziękowań: 497
Uprawnienia żeglarskie: Stejot (bardzo starej daty) obecnie mors
No i co? zbliża się godzina 23 (albo 11 pm - jak kto lubi), na spotkanie z WCz Madzią wybierała się silna grupa, a relacji ani słychu, ani dychu... Naprawdę nikt na SIZ-ie boatschow-owym nie ma kompa cyco???

_________________
Kto w młodości nie był socjalistą, na starość na pewno będzie draniem [Otto von Bismarck]
Kto na starość pozostaje socjalistą, jest bez wątpienia durniem [moje]

AIKI


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 14 lis 2010, o 00:06 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 mar 2010, o 12:06
Posty: 471
Podziękował : 17
Otrzymał podziękowań: 58
Uprawnienia żeglarskie: st.j
skipbulba napisał(a):
Stąd uważam, że dopóki istnieją obowiązkowe patenty żeglarskie, dodawanie patentów zawodowych jest bzdurą. ....
A moim zdaniem stworzenie systemu zawodowych patentów nijak nie wpłynie na kwestie liberalizacji.

puk puk, czy Ty czytasz co piszę już od kilku postów?! Ja piszę, że funkcjonuje pogląd, ze jeśli patenty obowiązkowe mają być zniesione to trzeba zdefiniować żeglarstwo zawodowe i określić wymagania. A Ty piszesz co piszesz, czyli jak długo są obowiązkowe to....itd. Ja piszę, że wg tych samych osób stworzenie systemu dla żeglarstwa zawodowego otworzy, a raczej jest warunkiem całkowitej liberalizacji...a Ty nie widzisz nijak, że to wpłynie na liberalizację :oops:
Poddaję się i to bezwarunkowo.

_________________
Pozdrawiam
Zbigniew Klimczak
http://www.przewodnikzeglarski.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 14 lis 2010, o 02:15 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 12:31
Posty: 16548
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 1541
Otrzymał podziękowań: 2949
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie konieczne
Pisze z telefonu wiec nie wymagajcie ode mnie zbyt duzo :-)
1. Min Infrastruktury samo nie bardzo wie jak system ma wygladac.
2. Kluczowa jest kwestria wzajemnej uznawalnosci kwitow angielskich, amerykanskich i polskich.
3. Nasz system wymagania ma miec takie same jak w UK i USA
4. Bedzie okres przejsciowy w ktorym bedzie uznawany stary mors i kojot i za pomoca STCW bedzie sie uzyskiwac commersiala.
5. Staze jachtowe beda sie liczyc tak jak w handlowce (w dobach, przy kei, na kotwiy, w stoczni tez)
6. Plastikowe patenty nie beda uznawane i trzeba bedzie zdawac egzaminy rozne.
7. Armator bedzie okreslal czy jacht jest, czy nie jest komercyjny. Chodzi o to, zeby skiper co faktycznie pracuje na jachcie byl chroniony kodeksem pracy. Harcerze nie beda :-) kluby tez.
8. Jacht bedzie mogl byc jedenrejs komercyjny a drugi nie i znow tak.
9. Do 24 metrow pleasure, powyzej commersial. To wszystko to tylko propozycje.

_________________
Pozdrawiam,
Marek Grzywa



Za ten post autor Maar otrzymał podziękowanie od: Rafał
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 14 lis 2010, o 02:56 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 cze 2009, o 05:47
Posty: 12344
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 2179
Otrzymał podziękowań: 1610
Uprawnienia żeglarskie: ...
skipbulba napisał(a):
Nie potrafię zobaczyć różnicy pomiędzy wymogami bezpiecznego prowadzenia jachtu amatorskiego czy zawodowego. Czy w obu tych przypadkach występują inne kryteria bezpieczeństwa?

Kryteria nie - bezpieczeństwo jest inaczej rozumiane - możemy rano? właśnie wróciłem z koncertu Banana Boat

_________________
Pozdrawiam
Wojtek
http://wojtekzientara.pl/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 14 lis 2010, o 03:08 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lut 2007, o 14:28
Posty: 376
Lokalizacja: Kielce
Podziękował : 95
Otrzymał podziękowań: 92
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j
AIKI napisał(a):
No i co? zbliża się godzina 23 (albo 11 pm - jak kto lubi), na spotkanie z WCz Madzią wybierała się silna grupa, a relacji ani słychu, ani dychu... Naprawdę nikt na SIZ-ie boatschow-owym nie ma kompa cyco???

Byłem na spotkaniu ale sorki dopiero teraz wróciłem do domu.Po pierwsze w/g mnie spotkanie zbyt krótkie żeby podyskutować o...?
Od początku. Pani Jabłonowska ( bardzo sympatyczna ) Dyrektor departamentu Bezpieczeństwa Żeglugi z Ministerstwa Infrastruktury na początku przedstawiła sprawę tak:(na tyle na ile zapamiętałem i zrozumiałem)
Stopnie żeglarskie sportowe? turystyczne?Leżą w gestii Ministerstwa Sporu i kiedyś będą przepisy wykonawcze które będą je regulowały.

Pływanie na jednostkach komercyjnych (czyli takich które wożą PASAŻERÓW ?) za pieniądze to już inna broszka i tu ministerstwo chce zabezpieczyć tych ludzi wprowadzając ustawowo obowiązek aby taką jednostkę prowadził Żeglarz Zawodowy DYPLOMOWANY jak również osoby które są w obsłudze tej jednostki miały uprawnienia zawodowe.
Tu zabrał głos pan Alfred Naskręt, Dyrektor Szkoły Morskiej w Gdyni przedstawiając projekt, propozycje , koncepcie, pomysł itp ...( niepotrzebne skreślić ) na stopnie zawodowe: Kapitanów (jak pamiętam co najmniej 2 poziomy uprawnień), oficjerów, i załogi jednostek komercyjnych. chyba miał w zamyśle też żaglowych.Tu już zaczęły się pytania z sali które wywołały leki chaos i zmieszanie ze strony referujących.
Pamiętam:Cel:
ma być bezpieczniej , profesjonalniej.Polscy żeglarze ( kapitanowi , oficjery i załoganci) po zdobyciu Dyplomów zawodowych ( w przyszłości być może uznawanych przez 32 lub więcej zagranicznych krajów i organizacji) będą szanowani i znajdą zatrudnienie za dużą kasę.

Wątpliwości:
Wiemy że nie można zmuszać ludzi którzy posiadają uprawnienia żeglarskie zdobyte dotychczas do zaczynania tak jakby od zera ( chodzi przede wszystkim o kj.i jsm do rozpoczęcia nowej procedury zdobywania stopni zawodowych ( oczywiście jeżeli chcą pływać za pieniądze na jednostkach komercyjnych) i myślimy o skróconej dla nich drodze, ale nie dla wszystkich ponieważ raczej... tylko dla tych którzy zdobyli uprawnienia j.st.m i k.j w starej formule zdając normalne egzaminy bo ci ze stażu to raczej nie bo przecież wszyscy wiedzą jak to wygląda...uff

Wiemy że musi być okres jakiś przejściowy 2,3,5 ? lat żeby to wszystko uregulować to kwestia do dyskusji.

Zapewnienia: Naprawdę chcemy dobrze, nie chcemy nikogo skrzywdzić prosimy o pomoc i konsultacje szerokie grono żeglarskie.
( Jakoś w tym momencie przypomniał mi się stary dowcip Jana Pietrzaka:
Na zjeździe partii Edward Gierek powiedział: Towarzysze uwierzcie mi że zawsze chciałem dobrze!
Pietrzak sparafrazował: idealnym przywódca byłby przywódca który chciałby źle i któremu też by się nie udało.)

Padło pytanie czy jeżeli będziemy już mieli dyplomy zawodowców to również GUS rozszerzy Klasyfikacja zawodów i specjalności o zawód ? Dyplomowany Zawodowy Żeglarz ? i co np z dodatkami i uprawnieniami jakie mają zawodowi marynarze ? i wiele innych ale nie pamiętam dokładnie.

Chciałbym mocno zaznaczyć że to wszystko moje subiektywne i p[b]prywatne odczucia ( uprasza się o niekamieniowanie mnie ,jeżeli ktoś usłyszał i zrozumiał inaczej)[/b]

Moje przemyślenia na szybko:
1.Pani Magdalena Jabłonowska myślę że naprawdę chce dobrze,ale sama ( mimo że żegluje ) idealnego rozwiązania nie wymyśli.
2.Pan Alfred Naskręt- tu chyba zamieszczę tylko link: http://morska.edu.pl/#
3.Jak jeden z kolegów dobrze w/g mnie powiedział żeglarskie uprawnienia sportowe? turystyczne? + dodatkowe szkolenie STCW = Dyplom zawodowy do 24 metrów
4. Powyżej 24 metrów ? nie wiem :(
P.S.
uprasza się Zbieraja o nie linczowanie, za błędy , ortografie , interpunkcje itp...
To na razie ...
Dobranoc

_________________
Jacek Szczepaniak
www.bryg.pl
www.skipperklub.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 14 lis 2010, o 03:49 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 cze 2009, o 05:47
Posty: 12344
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 2179
Otrzymał podziękowań: 1610
Uprawnienia żeglarskie: ...
wiedziałem...

tym tam to się wydaję, że kokosy... itd.

na razie zlikwidowano tzw. badylarzy

teraz kolej na taksówkarzy...

potem żeglarze...

no chyba, że się zgodzą na kasy fiskalne...

_________________
Pozdrawiam
Wojtek
http://wojtekzientara.pl/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 14 lis 2010, o 11:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 mar 2010, o 12:06
Posty: 471
Podziękował : 17
Otrzymał podziękowań: 58
Uprawnienia żeglarskie: st.j
bryg napisał(a):
z wypowiedzi kpt. M. Jabłonowskiej..
Pływanie na jednostkach komercyjnych (czyli takich które wożą PASAŻERÓW ?) za pieniądze to już inna broszka i tu ministerstwo chce zabezpieczyć tych ludzi wprowadzając ustawowo obowiązek aby taką jednostkę prowadził Żeglarz Zawodowy DYPLOMOWANY jak również osoby które są w obsłudze tej jednostki miały uprawnienia zawodowe.


No i o tym cały czas piszę i moim zdaniem to jest logiczne. Jak i to, że patenty, stopnie i jak go zwał tak go zwał, to domena MSiT. I nie pojmuję dlaczego takie plany MI tak niektórych rozwścieczają. Trzeba zachować siły na dyskusję o projektach Rozporządzeń wynikających z Ustawy o sporcie, płodzonych w MSiT. To jest nasza działka i to by było na tyle :)

_________________
Pozdrawiam
Zbigniew Klimczak
http://www.przewodnikzeglarski.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 14 lis 2010, o 12:04 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 kwi 2006, o 22:58
Posty: 6179
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 99
Otrzymał podziękowań: 497
Uprawnienia żeglarskie: Stejot (bardzo starej daty) obecnie mors
Batiar napisał(a):
Jak i to, że patenty, stopnie i jak go zwał tak go zwał, to domena MSiT. I nie pojmuję dlaczego takie plany MI tak niektórych rozwścieczają. Trzeba zachować siły na dyskusję o projektach Rozporządzeń wynikających z Ustawy o sporcie, płodzonych w MSiT. To jest nasza działka i to by było na tyle :)

Po pierwsze - ustawa o sporcie deleguje paragrafy dotyczące żeglarstwa do ustawy o żegludze śródlądowej (art. 37a tej ustawy - nowy, delegacja w art 67 ust 4),
Po drugie rzeczony art 37a, konkretnie ust 15 rzeczywiście ustanawia ministra właściwego ds kultury fizycznej do wydania rozporządzeń. Zatem przedwcześnie ktoś się tu cieszył, że zniknie wpływ fluidów Chocimskiej - projekty rozporządzeń będzie nadal pisać niejaki p. Wosik, lub jego ludzie (albo kopiować :? )

_________________
Kto w młodości nie był socjalistą, na starość na pewno będzie draniem [Otto von Bismarck]
Kto na starość pozostaje socjalistą, jest bez wątpienia durniem [moje]

AIKI


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 14 lis 2010, o 18:15 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2006, o 16:07
Posty: 5498
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 675
Otrzymał podziękowań: 1715
Uprawnienia żeglarskie: j.st.m
Batiar napisał(a):
puk puk, czy Ty czytasz co piszę już od kilku postów?! Ja piszę, że funkcjonuje pogląd, ze jeśli patenty obowiązkowe mają być zniesione to trzeba zdefiniować żeglarstwo zawodowe i określić wymagania. A Ty piszesz co piszesz, czyli jak długo są obowiązkowe to....itd. Ja piszę, że wg tych samych osób stworzenie systemu dla żeglarstwa zawodowego otworzy, a raczej jest warunkiem całkowitej liberalizacji...a Ty nie widzisz nijak, że to wpłynie na liberalizację :oops:
Poddaję się i to bezwarunkowo.


Nie wiem dlaczego uważasz, że jeśli Ty piszesz, ze jest tak i tak to ja muszę się z tym zgodzić? Muszę? A dlaczego, jesli uważam, że akurat ta Twoja opinia jest błędna?
Uważam, że Ty i Ci którzy szerzą taki pogląd są w błędzie. Zdefiniowanie (obowiązkowych i ustawowych jak widać) stopni zawodowych nijak ma się do liberalizacji reszty żeglarstwa. Wiara w to, że wprowadzenie czy zdefiniowanie "żeglarskich zawodowców" wpłynie na liberalizację jest niczym nie uzasadnione.

No ale przepraszam, Zbyszek obwieścił że takie zdefiniowanie załatwi liberalizację i temat zamknięty. nie wolno głosić, ani mieć innego zdania. Jak ja kocham głosicieli prawd objawionych :/

Ale możesz być spokojny, już nie odzywam się, bo kim ja jestem, żeby miec inne zdanie niż Zbyszek 'Batiar'. Upraszam o wybaczenie.

EOT, bo taka liberalizację to se wsadźcie w skarpety. Podobnie jak wielki triumf demonopolizacji szkoleń.... który niczego nie zmienia.

_________________
Maciek"S"Kotas

---
O!...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 14 lis 2010, o 18:21 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 kwi 2006, o 22:58
Posty: 6179
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 99
Otrzymał podziękowań: 497
Uprawnienia żeglarskie: Stejot (bardzo starej daty) obecnie mors
skipbulba napisał(a):
EOT, bo taka liberalizację to se wsadźcie w skarpety. Podobnie jak wielki triumf demonopolizacji szkoleń.... który niczego nie zmienia.

A wywalczyłeś jakąś inną? Bo powtarzanie od 2007 roku hasła "wszystko albo nic" jakoś nie przyniosło efektów...
A efektywne działania, choć to tylko krok po kroczku jednak coś przyniosły, ostatnio właśnie demonopolizację. Tyle, że ustawa obowiązuje od miesiąca, więc trudno oczekiwać - szczególnie po sezonie żeglarskim i bez rozporządzeń wykonawczych, aby coś się natychmiast zmieniło.

_________________
Kto w młodości nie był socjalistą, na starość na pewno będzie draniem [Otto von Bismarck]
Kto na starość pozostaje socjalistą, jest bez wątpienia durniem [moje]

AIKI


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 14 lis 2010, o 19:34 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 12:31
Posty: 16548
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 1541
Otrzymał podziękowań: 2949
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie konieczne
skipbulba napisał(a):
pomijam fakt, że systemy certyfikacji zawodowej dobrowolnej istnieją dzis w Europie i w Polsce i nie widzę sensu o tym rozmawiać,
W Europie tak, ale w Polsce? Jaki mamy zawodowy system certyfikacji?
Nie mamy i gdy ktoś chce pracować "u Jaśnie Pana" to pewien problem ma, bo musi robić zagraniczne kwity.
Pamiętasz Maciek, naszą rozmowę o kwitach radiowych? Sytuacja była odwrotna, Ty się oburzałeś, gdy napisałem, że możesz sobie jechać za granicę i zrobić dowolny kwit. Jest niemała grupa ludzi w Polsce, którym wygodniej (bo np. taniej) byłoby robić zawodowe certyfikaty w kraju, przypuszczam, że w MinInfrze zdają sobie z tego sprawę.

skipbulba napisał(a):
Stąd uważam, że dopóki istnieją obowiązkowe patenty żeglarskie, dodawanie patentów zawodowych jest bzdurą. Sensowne byłoby, gdyby zaproponowano, że amatorskie prowadzenie jachtów nie wymaga certyfikacji, natomiast zawodowe wymaga i wtedy podano system stopni. W kazdej innej sytuacji jest to dublowanie istniejącego systemu.
A moim zdaniem stworzenie systemu zawodowych patentów nijak nie wpłynie na kwestie liberalizacji.

Moim marzeniem jest abyśmy mieli system podobny do Brytyjskiego. Domyślam się, że Ty też byś tak chciał.
Potrafisz sobie wyobrazić, żeby kolejność działań była taka, że najpierw likwidowane są obowiązkowe patenty "sportowe" a dopiero później powstają "zawodowe"? Maciek, obudź się - TO POLSKA JEST - dwa oddzielne ministerstwa, proces legislacyjny o dynamice żółwia, opór materii pt. Malarz i s-ka, etc.
Natomiast (choć z wielkimi oporami) potrafię sobie wyobrazić sytuację odwrotną - gdy posłowie rozmawiają o rzeczach, o których nie mają pojęcia (bezpieczeństwo, żeglarstwo, reglametacja) to jestem przekonany, że argumenty MinInfry mają dużo większą moc sprawczą niż MinSporta.

A tak poza tym, to wszystko o czym mówiła Magda (i Naskręt) to tylko propozycje. Trzeba po prostu do niej wysyłać maile z propozycjami naszych rozwiązań i już.

Ktoś tam wyżej pisał o sytuacji gdy Zientara musiałby przechodzić całą drabinkę stopni zawodowych.
Po pierwsze - w UK i USA nie musi, więc nie wiem dlaczego u nas by musiał. Systemy mają być tak bardzo do siebie podobne, że commersial endorsement do kwitu RYA mógłby wstemplowywać polski ośrodek szkoleniowy (i vice versa).

Po drugie - ma być "okres przejściowy" bazujący na zawodowstwie patentów pezetżecianych otrzymywanych po egzaminie oraz doświadczeniu. Po zrobieniu STCW, radar/ARPA, coś o AIS i zdaje się, że w propozycji był jeszcze ECDIS stare kojoty miałyby dostawać 300GT a po dorobieniu kilku zaawansowanych (coś o zdrowiu i odpowiedzialności) 3000GT. No, bez przesady - według mnie to bardzo godziwe warunki. Który ze starych kapiszonów nie ma talii podstawowych kwitów w swoim piterku?

BTW słuchając Magdy odnosiłem wrażenie, że to jest jakaś forma naprawy paranoicznej sytuacji związanej z rozdawnictwem obowiązkowych kwitów postLipcowych i (tu do Maćka) naprawdę mam jakieś takie przeczucie, że to jest działanie w dobrym, dla sprawy liberalizacji i unormalnienia sytuacji kierunku.

_________________
Pozdrawiam,
Marek Grzywa


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 15 lis 2010, o 05:43 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sie 2009, o 02:45
Posty: 9974
Podziękował : 2922
Otrzymał podziękowań: 3324
Uprawnienia żeglarskie: różne....
Batiar cytując p. Pochodaja napisał(a):

W 2007 roku polskie UM (z inicjatywy PZ ) uznaly profesjonalne
certyfikaty eglarskie zgodne z STCW firmowane przez ameryka sk IYT
(http://iytworld.com), kt ra ma sie szk l na calym wiecie. Uprawnienia
te s kompatybilne z uprawnieniami eglarskimi MCA.
W Polsce od 2008 roku prawo prowadzenia takich szkole oraz wystawiania
certyfikat w posiada Szkola Morska (http://www.morska.edu.pl) w Gdyni,
kt rej dyrektorem jest p. Naskr t.
Nie ma tu adnej tajemnicy, wci gania itp. Wydaje mi si , e dobrze si
stalo, e mo na u nas zdoby profesjonalne uprawnienia eglarskie
honorowane za granic i przez nasze UM.


Hmmm...
Dla ustalenia co jest faktem a co mitem - może zapytałbyś głosiciela tych stwierdzeń, jaki akt prawny wprowadził w Polsce do obiegu prawnego zawodowe stopnie IYT. Najlepiej z numerem Dz.Ustaw...

Podpowiem jeszcze - Urzędy Morskie nie mogą samodzielnie "uznawać" zagranicznych certyfikatów. Nawet jeśli dyrektor pewnego Urzędu odbył kiedyś przyjemną wycieczkę do florydzkiej siedziby IYT, w towarzystwie szefa pewnej prywatnej szkoły morskiej...

Tytułem dalszej podpowiedzi - ślady korespondencji na temat "uznawania" w Polsce kwitów IYT - ze szkołą p. Naskręta oraz Urzędem Morskim z końca 2007 roku - powinieneś Batiarze pamiętać sam:
http://www.kulinski.gdanskmarinecenter. ... d=596&st=0

Dość rzec, że organizator kursów IYT p. Adama Jasser, który wcześniej publicznie twierdził, że kursy te są "uznane przez Administrację Morską Polski" - zmuszony był na temat owego "uznawania" napisać:
" Biję sie w piersi i samobiczuję po plecach,że napisalem nieprawdę.
Pismo Urzędu Morskiego, powołujace się także na pozytywną decyzję Ministra Gospodarki Morskiej ,zezwalające na umieszczenie polskiej flagi na dyplomach IYT, wziałem niesłusznie za akceptację prawną polskiej administracji morskiej. /cut/
Przepraszam za to PT Czytelników tej witryny, oraz szeroką społeczność żeglarską, ktorą mogłem wprowadzić w błąd. Proszę o wybaczenie mi."


Pomnę, że pan Adam Jasser nie uznał wówczas za stosowne przeprosić osoby podważające "uznawanie" certyfikatów IYT - za wcześniejsze nazywanie ich "warchołami".
Jakoś mu widać na nich specjalnie nie zależało ;-)

BTW - według mojej najlepszej wiedzy stan prawny od czasu tamtej "wymiany uprzejmości" nie uległ najmniejszej zmianie, choć niektórzy, z uporem godnym lepszej sprawy gotowi są twierdzić inaczej...
Ciekawe dlaczego, nieprawdaż?

_________________
Jaromir Rowiński aka pierdupierdu
Jeżeli masz ochotę komentować takie poglądy, których co prawda nigdy nie wyraziłem, ale które kompletnie bez sensu i z sobie tylko znanej przyczyny usiłujesz mi przypisać - droga wolna. Śmiesznych nigdy dość...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 15 lis 2010, o 10:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2006, o 16:07
Posty: 5498
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 675
Otrzymał podziękowań: 1715
Uprawnienia żeglarskie: j.st.m
AIKI napisał(a):
A wywalczyłeś jakąś inną?

O żeś mnie teraz ubawił :D nie no nawet nie próbuję sobie przypisywać wywalczenia czegokolwiek w odróżnieniu od Ciebie :) Ale jak wiadomo AIKI wraz z Samosterem jeste jedynie słusznym "liberalizatorem" :D.

AIKI napisał(a):
Bo powtarzanie od 2007 roku hasła "wszystko albo nic" jakoś nie przyniosło efektów...


Ale nie bardzo rozumiem komu przypisujesz to hasło? Ja nigdy takiego nie głosiłem, więc zastanów się zanim komuś cos przypiszesz.

AIKI napisał(a):
A efektywne działania, choć to tylko krok po kroczku jednak coś przyniosły, ostatnio właśnie demonopolizację. Tyle, że ustawa obowiązuje od miesiąca, więc trudno oczekiwać - szczególnie po sezonie żeglarskim i bez rozporządzeń wykonawczych, aby coś się natychmiast zmieniło.


Jak by mi, ciemnej trójmiejskiej masie, ktoś wreszcie wytłumaczył co tez ma się zmienić, to może i ja bym zmienił zdanie. Ale owszem jest to jakiś kroczek, który nic prawie nie zmienia, ale zawsze. Tylko odtrąbiono zwycięstwo wiedeńskie.... a może chocimskie, a tego nie rozumiem, bo ta demonopolizacja szkoleń moim zdaniem niewiele zmienia.

Ale gratuluję samopoczucia i nie zauważenia tego co wywalczyliśmy razem, ale jak rozumiem teraz to się nazywa, że Ty to wywalczyłeś pospołu z Samosterem. Niech i tak będzie, ja nie jestem łasy na chwałę.

Maar napisał(a):
W Europie tak, ale w Polsce? Jaki mamy zawodowy system certyfikacji?
Nie mamy i gdy ktoś chce pracować "u Jaśnie Pana" to pewien problem ma, bo musi robić zagraniczne kwity.
Pamiętasz Maciek, naszą rozmowę o kwitach radiowych? Sytuacja była odwrotna, Ty się oburzałeś, gdy napisałem, że możesz sobie jechać za granicę i zrobić dowolny kwit.


Marku, po pierwsze z tego co wiem to można w Polsce robic zawodowe kwity.
http://morska.edu.pl/oferta-edukacyjna/ ... eglarskie/
Po drugie nasza rozmowa dotyczyła robienia kwitów radiowych w ogóle, a nie w Polsce czy gdzie indziej. Przecież kwity radiowe można zrobic w Polsce od zawsze. A z tego co pamiętam irytowała mnie absurdalność zagadnień wymaganych na egzaminie.

A teraz już EOT. Nie jestem zawodowcem, nie mam zamiaru być, a jeżeli widzicie tędy drogę do liberalizacji, to życzę obyście się nie mylili. Nie mniej pozostaję przy odmiennym zdaniu.

_________________
Maciek"S"Kotas

---
O!...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 15 lis 2010, o 10:48 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 kwi 2006, o 22:58
Posty: 6179
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 99
Otrzymał podziękowań: 497
Uprawnienia żeglarskie: Stejot (bardzo starej daty) obecnie mors
skipbulba napisał(a):
AIKI napisał(a):
A wywalczyłeś jakąś inną?

O żeś mnie teraz ubawił :D nie no nawet nie próbuję sobie przypisywać wywalczenia czegokolwiek w odróżnieniu od Ciebie :) Ale jak wiadomo AIKI wraz z Samosterem jest jedynie słusznym "liberalizatorem" :D.

Widzę, że nie zrozumiałeś skrótu myślowego - nie ma innej liberalizacji niż to co jest, czyli bezpatencie do 7,5 m, bezrejestrze do 12 m, bezprzeglądowość na morzu do 15 m, uznanie kwitów zagranicznych i demonopolizacja szkoleń, a ostatnio własnie demonopolizacja egzaminowania.
skipbulba napisał(a):
AIKI napisał(a):
Bo powtarzanie od 2007 roku hasła "wszystko albo nic" jakoś nie przyniosło efektów...

Ale nie bardzo rozumiem komu przypisujesz to hasło? Ja nigdy takiego nie głosiłem, więc zastanów się zanim komuś cos przypiszesz.

Jak się zastanowisz to zrozumiesz (albo raczej sobie przypomnisz) BTW - hasło w znaczeniu linia postępowania.
skipbulba napisał(a):
AIKI napisał(a):
A efektywne działania, choć to tylko krok po kroczku jednak coś przyniosły, ostatnio właśnie demonopolizację. Tyle, że ustawa obowiązuje od miesiąca, więc trudno oczekiwać - szczególnie po sezonie żeglarskim i bez rozporządzeń wykonawczych, aby coś się natychmiast zmieniło.

Jak by mi, ciemnej trójmiejskiej masie, ktoś wreszcie wytłumaczył co tez ma się zmienić, to może i ja bym zmienił zdanie. Ale owszem jest to jakiś kroczek, który nic prawie nie zmienia, ale zawsze.

Szczegółowo najlepiej Ci wytłumaczy Batiar a ja tylko tak w skrócie - monopol będzie zastąpiony konkurencją - rzeczywistą konkurencją programów, metod szkolenia itp. Jesli uważasz, że istnienie jedynego, jedynie słusznego programu i wymagań było dobre i zniesienie tego monopolu nic nie zmieni, to... nie będę umiał Cię przekonać.
skipbulba napisał(a):
Ale gratuluję samopoczucia i nie zauważenia tego co wywalczyliśmy razem, ale jak rozumiem teraz to się nazywa, że Ty to wywalczyłeś pospołu z Samosterem. Niech i tak będzie, ja nie jestem łasy na chwałę.

Co wywalczyliśmy razem napisałem na początku odpowiedzi, ale Ty napisałeś, żeby taką liberalizację wsadzić sobie w skarpety... Stąd pytanie o inną.

_________________
Kto w młodości nie był socjalistą, na starość na pewno będzie draniem [Otto von Bismarck]
Kto na starość pozostaje socjalistą, jest bez wątpienia durniem [moje]

AIKI


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 15 lis 2010, o 13:51 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lut 2010, o 14:20
Posty: 910
Podziękował : 41
Otrzymał podziękowań: 457
Uprawnienia żeglarskie: zapoznany wynalazca
Maar napisał(a):
Po trzecie, skąd wiesz, jak będzie przebiegała granica pomiędzy komercją a rekreacją?


Z doświadczenia. Tobie wydaje się że wiesz, bo usłyszałeś następujące deklaracje:

Maar napisał(a):
7. Armator bedzie okreslal czy jacht jest, czy nie jest komercyjny. Chodzi o to, zeby skiper co faktycznie pracuje na jachcie byl chroniony kodeksem pracy. Harcerze nie beda kluby tez.
8. Jacht bedzie mogl byc jedenrejs komercyjny a drugi nie i znow tak.
9. Do 24 metrow pleasure, powyzej commersial. To wszystko to tylko propozycje.


A pamiętasz jak było z kartami bezpieczeństwa?
Też uzasadniano tym, że ci wstrętni rybacy wożą bezprawnie pasażerów kutrami zarejestrowanymi jako jachty.
A jak przyszło co do czego, to okazało się, że MI "broni jak Częstochowy" pomysłu zakwalifikowania każdego jachtu czarterowego i szkoleniowego do tej samej szufladki co kutry pasażerskie.

Czego można spodziewać się po tych samych ludziach, identycznie argumentujących w bardzo podobnej sprawie? - ja się spodziewam tego samego
Czego można spodziewać się po entuzjactach "modelu brytyjskiego" w SAJ i innych stowarzyszeniach? - bezwarunkowego poparcia...

Skoro marzy Ci się model brytyjski, to znasz zapewne jego lapidarną definicję, przedstawioną przez Batiara: armator nie pływa - jacht stoi w marinie. I na pewno znasz bardziej rozbudowaną definicję, przedstawianą przez Rocha Wróblewskiego.
I znasz na pewno wypowiedzi urzędników morskich, którzy aż się palili do ścigania "kryptokomercji".
Więc to co opisujesz, ta złagodzona wersja, nie ma nic wspólnego z modelem docelowym. Po cóż mydlić oczy?...

Maar napisał(a):
Po czwarte, moje interesy (i to wcale nie koniecznie partykularne) są dla mnie najważniejsze. Biedne kluby i idea harcerskich drużyn wodnych nie ma wiele z tym wspólnego, aczkolwiek wolałbym, żeby akurat im też było łatwiej.


No więc cały czas o to Cię pytam - i nie uzyskuję odpowiedzi. Cały długi fragment mojego postu pominąłeś jakby go nie było, a on zawiera pytania właśnie o interesy. Twoje, moje i innych.

Teza, że "komercji będzie gorzej ale za to przyjemniaczkom lepiej", jest całkowicie fałszywa.
Od administracyjnych obostrzeń komercji (takiej komercyjnej, skomercjalizowanej komercji) wcale nie będzie gorzej tylko lepiej. Wszystkie koszty spełnienia wymagań zostaną przerzucone na klientów, a wzrost "kosztu wejścia" zmniejszy konkurencję.
Tak więc to przyjemniaczki zapłacą za wszystkie te obostrzenia, rzekomo ich nie dotyczące.

Jak dotąd żeglarze głosują portfelami. Minęło 20 lat wolnego rynku, a nadal mamy pełne spektrum standardów, jakości i cen w żeglarstwie. Mamy kluby, harcerzy, dalekie wyprawy, rejsy składkowe, prywatne czartery, półamatorskich skiperów... Wygląda na to, że żeglarze nie mają ochoty płacić z własnej kieszeni za niczyje rojenia o "modelu brytyjskim". Rozumiem, że paru biznesmenów chciałoby ich - NAS! - do tego przymusić administracyjnie.
Po co ich popierać?...

pozdrowienia

krzys

ps. Batiarze, jakim cudem rejs harcerzy nie byłby komercyjny? Przecież za udział dziecka w obozie rodzice normalnie płacą!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 15 lis 2010, o 14:26 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 mar 2010, o 12:06
Posty: 471
Podziękował : 17
Otrzymał podziękowań: 58
Uprawnienia żeglarskie: st.j
myszek napisał(a):
[

Skoro marzy Ci się model brytyjski, to znasz zapewne jego lapidarną definicję, przedstawioną przez Batiara: armator nie pływa - jacht stoi w marinie.
ps. Batiarze, jakim cudem rejs harcerzy nie byłby komercyjny? Przecież za udział dziecka w obozie rodzice normalnie płacą!

Żadna siła nie zmusi mnie do dyskusji z Tobą, to minęło bezskutecznie i bezpowrotnie. I jak cytujesz mnie to pisz prawdę. Nie podałem takiej definicji i ja jej po prostu nie rozumiem. To jakieś dziwactwo semantyczne:)

_________________
Pozdrawiam
Zbigniew Klimczak
http://www.przewodnikzeglarski.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 15 lis 2010, o 15:18 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 12:31
Posty: 16548
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 1541
Otrzymał podziękowań: 2949
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie konieczne
myszek napisał(a):
Maar napisał(a):
Po trzecie, skąd wiesz, jak będzie przebiegała granica pomiędzy komercją a rekreacją?


Z doświadczenia. Tobie wydaje się że wiesz, bo usłyszałeś następujące deklaracje:
Propozycje a nie deklaracje. W sprawie znasz dokładnie tyle samo konkretów co i ja, czyli tak na prawdę zero. Nie robi różnicy, czy moje/Twoje domysły biorą się z doświadczenia czy z przedstawionych propozycji. I jedne i drugie nie muszą mieć nic wspólnego z rzeczywistością.

Propozycje, które usłyszałem podobają mi się i nie widzę powodu żeby z nimi walczyć, a jednocześnie nikomu walki nie zabraniam i do momentu, gdy ta walka nie zaowocuje tym, że propozycje zostaną zmienione i przestaną mi się podobać nie zamierzam przeszkadzać.

Napisz do Jabłonowskiej co sądzisz o tych pomysłach MI.


Cytuj:
A pamiętasz jak było z kartami bezpieczeństwa?
Też uzasadniano tym, że ci wstrętni rybacy wożą bezprawnie pasażerów kutrami zarejestrowanymi jako jachty.
W kontekście kutrów i pasażerów nie pamiętam. Serio.
Cytuj:
Czego można spodziewać się po entuzjastach "modelu brytyjskiego" w SAJ i innych stowarzyszeniach? - bezwarunkowego poparcia...
A czego można spodziewać się po entuzjastach "modelu brytyjskiego" nie związanych z SAJ i innymi stowarzyszeniami?
Krzysiu, model brytyjski podoba mi się i byłbym bardzo zadowolony, gdyby został wdrożony w RP. Jednym z jego elementów jest rozdział komercji od rekreacji.

Cytuj:
Skoro marzy Ci się model brytyjski, to znasz zapewne jego lapidarną definicję, przedstawioną przez Batiara: armator nie pływa - jacht stoi w marinie.
Pomijam fakt, czy to jest definicja Zbyszka (niżej pisze on, coś zupełnie innego), ale radzę podchodzić do definicji made in p.r.z z dużą dozą nieufności.

Cytuj:
Więc to co opisujesz, ta złagodzona wersja, nie ma nic wspólnego z modelem docelowym. Po cóż mydlić oczy?...
Ja nie wiem czy ma. Widzę - przez zamydlone oczy - że Ty wiesz, więc... działaj Krzysiu! Zgłaszaj propozycje, uwagi, protesty i co tam sobie tylko chcesz. Ja Ci nie wróg do momentu, gdy Twoje propozycje nie będą kolidowały z moimi interesami.

Cytuj:
Maar napisał(a):
Biedne kluby i idea harcerskich drużyn wodnych nie ma wiele z tym wspólnego, aczkolwiek wolałbym, żeby akurat im też było łatwiej.
No więc cały czas o to Cię pytam - i nie uzyskuję odpowiedzi. Cały długi fragment mojego postu pominąłeś jakby go nie było, a on zawiera pytania właśnie o interesy. Twoje, moje i innych.
Pominąłem interesy Twoje i innych. Ile razy mam powtarzać, ze interesują mnie tylko moje interesy. MOJE I NICZYJE WIĘCEJ!!!
A to, że chciałbym, żeby harcerskim drużynom wodnym było łatwiej, to tylko taki odruch serca a nie zimna kalkulacja. Jeżeli będzie im gorzej, to nie będę się tym zamartwiał i nie sądzę, żebym działał w kierunku poprawy ich podłego losu.

Cytuj:
Od administracyjnych obostrzeń komercji (takiej komercyjnej, skomercjalizowanej komercji) wcale nie będzie gorzej tylko lepiej.
Też tak sądzę.

Cytuj:
Wszystkie koszty spełnienia wymagań zostaną przerzucone na klientów, a wzrost "kosztu wejścia" zmniejszy konkurencję.
I żeglarstwo padnie tak jak padło w Wielkiej Brytanii? Puste morze, puste mariny, zgroza.


Cytuj:
ps. Batiarze, jakim cudem rejs harcerzy nie byłby komercyjny? Przecież za udział dziecka w obozie rodzice normalnie płacą!
Choć pytanie nie do mnie, to się odniosę.
W propozycji do całego zamieszania - przedstawionej przez Magdę - nie chodzi o to, że ktoś pobiera pieniądze, tylko, że skipper pobiera.

_________________
Pozdrawiam,
Marek Grzywa


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 15 lis 2010, o 17:35 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 sie 2009, o 16:52
Posty: 130
Podziękował : 11
Otrzymał podziękowań: 27
Batiar napisał(a):
I na koniec pytam powtórnie, dlaczego środowisko zawodowe milczy jak zaklęte. A bardzo interesowałoby mnie, jakie ma argumenty na przeciw, ponieważ argument, że regulacja jest zbędna nie jest żadnym argumentem.


Witam po targach!

Obiecałem sobie, że pójdę na to spotkanie. Niestety odbywało się ono w sobotę, w szczycie targowego młyna, więc nie mogłem zejść ze stoiska. Wysłałem szefa szkolenia, który dokładnie zrelacjonował mi co się tam działo.

Nie mogę uważać się za "zawodowaca" kapitana, ale czuję się częścią środowiska zawodowo związanego z żeglarstwem morskim. I napiszę jak to wygląda z mojego punktu widzenia. Opieram się również na dłuższej rozmowie z wykładowcą Szkoły Morskiej w Gdyni (tej pana Naskręta).

Środowisko "liberalizatorów" myśli, że jak MI przywali "zawodowcom" to "poluzuje" przyjemniaczkom. Obawiam się, że tak nie będzie.

Środowisko związane ze Szkołą Morską Pana Naskręta stwierdziło, że na zaproponowane kursy dla żeglarzy zawodowych za grube setki EUR nie ma chętnych, zatem dobrzeby było wprowadzić urzędowy obowiązek ich zaliczania.

MI na sprawie się nie zna, więc słucha to jednych, to drugich. Nieprawdziwy argument "że tak jest w Wielkiej Brytanii" trafia do MI i nie jest weryfikowany. Na koniec wyjdzie z tego tradycyjny pasztet.

Pomysł, żeby wprowadzić zupełnie osobny system stopni zawodowych jest idiotyczny. Absurdalność takiego rozwiązania już wielu tu podnosiło.

Najłatwiejsze i najrozsądniejesze, moim zdaniem, rozwiązanie - skopiować system z RYA który działa od dziesiątek lat - jakoś się nie przebija.

Smutne to. Ze swojej strony, na pewno będę się starał zaktywizować "środowisko zawodowe" do przeciwstawienia się skokowi na kasę, organizowanego przez ludzi ze Szkoły Morskiej Pana Naskręta.

Pozdrawiam,
Wojtek Czerwiński

_________________
Pozdrawiam serdecznie,
Wojtek Czerwiński
www.kubryk.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 15 lis 2010, o 18:04 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 cze 2007, o 13:00
Posty: 4772
Podziękował : 155
Otrzymał podziękowań: 310
Uprawnienia żeglarskie: -)
Czyli mój umiarkowany pesymizm ma prawo bytu.

Rozczarowany Carlo ;/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 15 lis 2010, o 18:47 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2006, o 16:07
Posty: 5498
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 675
Otrzymał podziękowań: 1715
Uprawnienia żeglarskie: j.st.m
AIKI napisał(a):
skipbulba napisał(a):
AIKI napisał(a):
Bo powtarzanie od 2007 roku hasła "wszystko albo nic" jakoś nie przyniosło efektów...

Ale nie bardzo rozumiem komu przypisujesz to hasło? Ja nigdy takiego nie głosiłem, więc zastanów się zanim komuś cos przypiszesz.

Jak się zastanowisz to zrozumiesz (albo raczej sobie przypomnisz) BTW - hasło w znaczeniu linia postępowania.


Nie mam zamiaru wdawac się dalej w tę dyskusję, chce jedynie sprostować nieprawdę. Nigdy nie głosiłem hasła, albo linii postępowania, która można streścic lub nazwać "wszystko albo nic".

_________________
Maciek"S"Kotas

---
O!...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 15 lis 2010, o 20:33 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 mar 2010, o 12:06
Posty: 471
Podziękował : 17
Otrzymał podziękowań: 58
Uprawnienia żeglarskie: st.j
skipbulba napisał(a):
Nigdy nie głosiłem hasła, albo linii postępowania, która można streścic lub nazwać "wszystko albo nic".

Muszę potwierdzić. Hasło to, w czasie pierwszego podejścia w sejmie ( przegranego sromotnie, właśnie z powodu takiego hasła) rzucił, zasłużony skądinąd, Hasip. Taka strategia stała się powodem mojego zerwania z Bryfokiem, co nie zmienia faktu, że kiedy sfora jego podpowiadaczy, po przegranej rzuciła mu się do gardła, to opublikowałem w Żaglach artykuł, częściowo go broniący. Dla młodych informacja - sukcesem "przyjemniaczków" nazywanych dotąd przez Chocimską "internetowymi oszołomami" było to, że nie tylko wpuszczono ale zaproszono ich do sejmu. To była, przegrana a de facto wygrana batalia. Jak to mówią, początek końca.

_________________
Pozdrawiam
Zbigniew Klimczak
http://www.przewodnikzeglarski.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 15 lis 2010, o 21:12 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sie 2009, o 02:45
Posty: 9974
Podziękował : 2922
Otrzymał podziękowań: 3324
Uprawnienia żeglarskie: różne....
Batiar napisał(a):
skipbulba napisał(a):
Nigdy nie głosiłem hasła, albo linii postępowania, która można streścic lub nazwać "wszystko albo nic".

Muszę potwierdzić.....
/cut miłosiernie resztę.../

Drogi Batiarze!
Byłbym wdzięczny abyś potwierdził lub zaprzeczył rewelacjom, jakie stronę wcześniej przywołując wypowiedzi p. Pochodaja cytowałeś tak:
Batiar cytując p. Pochodaja napisał(a):
W 2007 roku polskie UM (z inicjatywy PZ ) uznaly profesjonalne
certyfikaty eglarskie zgodne z STCW firmowane przez ameryka sk IYT
(http://iytworld.com), kt ra ma sie szk l na calym wiecie.


Chodzi mi o to, byś uzyskał z cytowanego źródła informację, jakimże to aktem prawnym "zawodowe" certyfikaty IYT "zostały uznane" - czyli czy i jak kwity IYT weszły do obrotu prawnego w Polsce...

Innym forumowiczom polecam ponownie link, w którym wyraźnie stwierdza się, że w momencie startu kursów w szkole p. Naskręta (2007/2008) certyfikaty te nie miały w polskim prawie żadnego formalnego umocowania. Tu:
http://www.kulinski.gdanskmarinecenter. ... d=596&st=0

AFAIK sytuacja certyfikatów IYT w Polsce w żaden sposób nie zmieniła od 2007 - słowem jest to cały czas kwit, który w Polsce formalnie w żaden sposób nie funkcjonuje.
Tymczasem Batiar cytuje tu dziwnie bezkrytycznie p. Pochodaja, powtarzając stwierdzenie, że kwity te zostały w Polsce "uznane".


Wybacz Batiarze delikatny przytyk - ale gdybyś wyjaśnił rzetelność przedstawianej tu przez Ciebie wypowiedzi p. Pochodaja, gdybyś wyjaśnił na jakiej podstawie prawnej opiera on twierdzenie, że jego kwit jest w Polsce "uznany" - to byłoby na temat (jakby dla odmiany) przez chwilę...
(Wiesz - temat konkretnej dyskusji znajduje się w takim okienku zaopatrzonym opisem "Tytuł"...)

Jeśli zaś okaże się, ze p. Pochodaj .... hmmm... nazwijmy to :"rzuca stwierdzenia niczym nie poparte" - to tym bardziej napisz proszę, wszak to Ty jego rewelacje bez zastanowienia nam zacytowałeś...

_________________
Jaromir Rowiński aka pierdupierdu
Jeżeli masz ochotę komentować takie poglądy, których co prawda nigdy nie wyraziłem, ale które kompletnie bez sensu i z sobie tylko znanej przyczyny usiłujesz mi przypisać - droga wolna. Śmiesznych nigdy dość...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 15 lis 2010, o 21:53 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 mar 2010, o 12:06
Posty: 471
Podziękował : 17
Otrzymał podziękowań: 58
Uprawnienia żeglarskie: st.j
Jaromir napisał(a):
Drogi Batiarze!
Byłbym wdzięczny abyś potwierdził lub zaprzeczył rewelacjom, jakie stronę wcześniej przywołując wypowiedzi p. Pochodaja cytowałeś tak:
Batiar cytując p. Pochodaja napisał(a):
W 2007 roku polskie UM (z inicjatywy PZ ) uznaly profesjonalne
certyfikaty eglarskie zgodne z STCW firmowane przez ameryka sk IYT
(http://iytworld.com), kt ra ma sie szk l na calym wiecie.

Drogi Jaromirze!
Przytoczyłem wypowiedź Andrzeja nie w tym sensie, jaki mi przypisujesz i ustawiasz do rogu. Mnie dyskusja o zawodowych patentach wisi, jak i kilku tu osobom, z Maarem na czele. Przytoczyłem na dowód, że ludzie zawodowo prowadzący działalność żeglarską, nie widzą nic dziwnego w fakcie wymagania przez ustawodawcę ( obojętnie jakiego kraju) potwierdzenia kwalifikacji, dla dobra tych co tym kwalifikacjom chcą zaufać i powierzyć swoje życie na morzu. Mnie, jako potencjalnego klienta takie podejście przekonuje. Tyle i aż tyle. Niczego nie będę sprawdzał, bo nie w wiarygodności lub nie, przepisu w Polsce, leży dla mnie sedno sprawy.
Andrzej Pochodaj nie widzi w takim podejściu nic niewłaściwego i to właśnie było przyczyną przytoczenia wypowiedzi. Natomiast, jako obserwator z boku, wciąż nie potrafię zrozumieć dlaczego są ludzie, którzy bronią jak Niepodległości, nie rozdzielania żeglarstwa rekreacyjnego od zawodowego. I mienią się liberatorami! Liberatorzy dążą do zniesienia reglamentacji w uprawianiu żeglarstwa rekreacyjnego. Liczenia na to, że wywalczy się w Polsce taki stan prawny, obejmujący też zawodową działalność, jest iluzją. Zaczynam rozumieć motywy takiej postawy. I oby nie był to gwóźdź do trumny liberalizacji przepisów.

_________________
Pozdrawiam
Zbigniew Klimczak
http://www.przewodnikzeglarski.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 15 lis 2010, o 22:47 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 cze 2007, o 13:00
Posty: 4772
Podziękował : 155
Otrzymał podziękowań: 310
Uprawnienia żeglarskie: -)
Batiar napisał(a):
Zaczynam rozumieć motywy takiej postawy.


To może napiszesz jakie są te motywy? Po co takie niedopowiedzenia?

Oddawać się za darmochę to chyba nie jest najlepsza postawa liberatora? Chyba tego od nikogo nie oczekujesz? Bo mam wrażenie że choćby te nowe "takie dobre dla nas" przepisy były najgorsze to i tak będziesz ich bronił.

Może lepiej podejść do tego troszeczkę z dystansem i poczekać czy te propozycje okażą się takim "złotym gralem"?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 15 lis 2010, o 23:00 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 cze 2009, o 05:47
Posty: 12344
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 2179
Otrzymał podziękowań: 1610
Uprawnienia żeglarskie: ...
Batiar napisał(a):
Liczenia na to, że wywalczy się w Polsce taki stan prawny, obejmujący też zawodową działalność, jest iluzją.

No to może dla odmiany wytłumaczysz mi, dlaczego mam teraz płacić kilka tysięcy jakiemuś palantowi, któremu słabo idą interesy, żeby wystawił mi kwit "zawodowy".

Bo to oznacza, że kj+kmot+IŻ+STCW+SRC+ARPA to kwity amatorskie, które wystarczą tylko do pływania jakąś wypasioną Bavarką.

_________________
Pozdrawiam
Wojtek
http://wojtekzientara.pl/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 15 lis 2010, o 23:35 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sie 2009, o 02:45
Posty: 9974
Podziękował : 2922
Otrzymał podziękowań: 3324
Uprawnienia żeglarskie: różne....
Batiar napisał(a):
Jaromir napisał(a):
Drogi Batiarze!
Byłbym wdzięczny abyś potwierdził lub zaprzeczył rewelacjom, jakie stronę wcześniej przywołując wypowiedzi p. Pochodaja cytowałeś tak:
Batiar cytując p. Pochodaja napisał(a):
W 2007 roku polskie UM (z inicjatywy PZ ) uznaly profesjonalne
certyfikaty eglarskie zgodne z STCW firmowane przez ameryka sk IYT
(http://iytworld.com), kt ra ma sie szk l na calym wiecie.

Drogi Jaromirze!
Przytoczyłem wypowiedź Andrzeja nie w tym sensie, jaki mi przypisujesz i ustawiasz do rogu. Mnie dyskusja o zawodowych patentach wisi, jak i kilku tu osobom, z Maarem na czele. Przytoczyłem na dowód, że ludzie zawodowo prowadzący działalność żeglarską, nie widzą nic dziwnego w fakcie wymagania przez ustawodawcę ( obojętnie jakiego kraju) potwierdzenia kwalifikacji, dla dobra tych co tym kwalifikacjom chcą zaufać i powierzyć swoje życie na morzu. Mnie, jako potencjalnego klienta takie podejście przekonuje. Tyle i aż tyle. Niczego nie będę sprawdzał, bo nie w wiarygodności lub nie, przepisu w Polsce, leży dla mnie sedno sprawy.
Andrzej Pochodaj nie widzi w takim podejściu nic niewłaściwego i to właśnie było przyczyną przytoczenia wypowiedzi.


=================================================
teraz będzie na temat
Rozumiem, że dla uwypuklenia "sedna sprawy" dopuszczasz cytowanie wypowiedzi nie mających nic wspólnego z prawdą.
Rozumiem, że fakt iż p. Pochodaj przy okazji kryptoreklamy szkoleń u p. Naskręta mija się z prawdą - jest Ci całkiem obojętny...
Byle Ci Batiarze cytowanie pasowało do "tez", nieprawdaż?...

=================================================
teraz będzie tylko trochę na temat
Aha...
To ja stwierdzę teraz, że "Urząd Morski w Polsce uznał w 2007" moje świadectwo bierzmowania (powszechniej wszak zdecydowanie od kwitów IYT "na Świecie" spotykane) za uprawnienia do kierowania łodziami podwodnymi.
Teraz możesz mnie dowolnie cytować - zważ, że wartość takiego cytatu będzie nawet większa niż słów p. Pochodaja - bo ja, w przeciwieństwie do niego, obiecuję odpowiadać na maile dotyczące mojej wypowiedzi na temat świadectwa bierzmowania i łodzi podwodnych. Zwłaszcza tych żółtych...

=================================================
teraz będzie zupełnie nie na temat
Batiar napisał(a):
Natomiast, jako obserwator z boku, wciąż nie potrafię zrozumieć dlaczego są ludzie, którzy bronią jak Niepodległości, nie rozdzielania żeglarstwa rekreacyjnego od zawodowego. I mienią się liberatorami! Liberatorzy dążą do zniesienia reglamentacji w uprawianiu żeglarstwa rekreacyjnego. Liczenia na to, że wywalczy się w Polsce taki stan prawny, obejmujący też zawodową działalność, jest iluzją. Zaczynam rozumieć motywy takiej postawy. I oby nie był to gwóźdź do trumny liberalizacji przepisów.


Widać tak już jest, że wielu "obserwatorom z boku" zrozumienie czegokolwiek w czym już nie uczestniczą przychodzi z ogromnym trudem.
Niektórzy, jak widać, niezdolni są nawet zrozumieć czegokolwiek ze spraw i zdarzeń, w których na swój sposób kiedyś tam usiłowali uczestniczyć...

Nic w tym zagubieniu dziwnego.
"Obserwatorzy z boku" najczęściej nie potrafią zrozumieć, że nie sposób prowadzić dyskusji na konkretny temat, kiedy nigdy niemal nie pisze się na temat...
"Obserwator" z dziką radością ucieka w każdej dyskusji w niezrozumiałe dygresje, czyni wycieczki osobiste oraz skacze po zjawiskach luźno lub wcale nie związanych z dyskusją.
Jeszcze chętniej dokonuje autorytarnej "oceny" innych dyskutantów, z satysfakcją przypisując im poglądy jakich nie głoszą, stwierdzenia jakich nigdy nie wygłosili oraz motywy jakich nigdy nie prezentowali.

Cóż, zaczynam rozumieć, że w pewnych przypadkach - "obserwatorowi z boku" nie są potrzebne żadne "motywy" by rozpieprzyć każdą dyskusję.
I obym nie miał racji twierdząc, że wysiłki w tym kierunku dziwnie intensyfikują się, kiedy się czarno na białym prosi, by pisać na temat.
Powtórzę, choć bez nadziei że do konkretnego outsidera dotrze - NA TEMAT!

_________________
Jaromir Rowiński aka pierdupierdu
Jeżeli masz ochotę komentować takie poglądy, których co prawda nigdy nie wyraziłem, ale które kompletnie bez sensu i z sobie tylko znanej przyczyny usiłujesz mi przypisać - droga wolna. Śmiesznych nigdy dość...


Ostatnio edytowano 15 lis 2010, o 23:56 przez Gość, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 232 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 8  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Senior | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Projektowanie graficzne | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | SAJ | Ośrodek Żeglarski AM | Setką przez Atlantyk | Opieka Senioralna | Kapiszonownik


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL