Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 22 cze 2021, o 07:21




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 98 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 10 cze 2021, o 10:12 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lut 2011, o 01:42
Posty: 13489
Lokalizacja: Przedmieścia Gdańska
Podziękował : 300
Otrzymał podziękowań: 2273
Uprawnienia żeglarskie: Do pływania tym czym pływam wystarczają
waliant napisał(a):
Tak.


OK - ale wiesz, że jesteś w tym momencie przypadkiem szczególnym?

Tomek - ja sobie zdaję sprawę, że są takie przepisy, ale naprawdę od nas z Neptuna nikt do nich się nie stosuje.

Jak piszę - będąc na jachcie mam radio włączone na 14. stale i słucham rozmów.

Może jedna /dwie osoby /dzień dopełnia tego obowiązku meldunkowego wychodząc z Górek.

Ale fakt - przepis taki jest - z tym przekraczaniem toru do PP podobnie.

I oba przepisy kretyńskie i niestety przez te lata nie dało się ich ustawowo zmienić. :-(

Wracając do tematu wątku - pływając poza Polską odpoczywam od tego kretynizmu meldunkowego...

_________________
Pozdrawiam
Włodzimierz "Bury Kocur" Ring
S/y "Bury Kocur IV"
POL 8888
MMSI 261 03 14 50

"Jeżeli chodzi o podatki to nikt nie jest patriotą"
G.Orwell


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 cze 2021, o 10:46 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 09:57
Posty: 10271
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 1393
Otrzymał podziękowań: 3250
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
bury_kocur napisał(a):
naprawdę od nas z Neptuna nikt do nich się nie stosuje.

Ale to nie ma nic do rzeczy. Poza tym, przykład Górek w ogóle, a Neptuna w szczególności, jest słaby, bo jednak w WIĘKSZOŚCI polskich portów ten przepis jest egzekwowany. I nawet jak wychodzisz z Górek i sobie to olewasz, to po postoju na Helu - już nie. Wychodziłeś do Szwecji chyba z Władkowa - nie meldowałeś tego skromnego faktu? :P

bury_kocur napisał(a):
z tym przekraczaniem toru do PP podobnie.

Nie tylko do PP, to dotyczy wszystkich torów pod nadzorem wszystkich VTS-ów.
Nikt tego nie przestrzega, ale za to nie raz słychać jak VTS Zatoka opieprza jakiś jacht. Zwłaszcza na regatach, z czym mam osobiste doświadczenia. Bez sensu, ale co z tego?

Więc moja teza, że teraz wcale tej wolności nie jest więcej, a w wielu miejscach jest mniej niż kiedyś, jest uzasadniona.
bury_kocur napisał(a):
wiesz, że jesteś w tym momencie przypadkiem szczególnym?

CZASAMI się melduję. Wcale nie jestem takim szczególnym przypadkiem, może poza tym, że nie pytam o zgodę nigdy, tylko melduję, że wchodzę/wychodzę.
Czasami także w Górkach, zwłaszcza od czasu małej wojenki z UM w sprawie debilnych zezwoleń na regaty i od czasu posiadania AIS-a nadawczego. :P

BTW: jako uczestnik regat mam o wiele większy kontakt z KP (Gdynia, Gdańsk) i teza o tym, że teraz jest tak cudownie i lepiej niż było kiedyś, dawno ze mnie uciekła. Po prostu, na razie, miałeś szczęście.

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 cze 2021, o 11:45 

Dołączył(a): 16 lis 2010, o 17:17
Posty: 9569
Podziękował : 1197
Otrzymał podziękowań: 3847
Uprawnienia żeglarskie: pływam sobie gdzie chcę
bury_kocur napisał(a):
Wracając do tematu wątku - pływając poza Polską odpoczywam od tego kretynizmu meldunkowego...


Jakim cudem, Włodku, skoro się nie meldujesz, a jeszcze do wczoraj nie wiedziałeś o istnieniu takiego obowiązku? :roll: Odpoczynek nie działa wstecz :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 cze 2021, o 11:51 

Dołączył(a): 16 lis 2010, o 17:17
Posty: 9569
Podziękował : 1197
Otrzymał podziękowań: 3847
Uprawnienia żeglarskie: pływam sobie gdzie chcę
Dyskusje mają swój walor edukacyjny.

Jeszcze wczoraj:

bury_kocur napisał(a):
Przepraszam - KOMU sie meldujesz wypływając z Górek ?????????
...
Więc powiedz komu się powinieneś meldować, bo może coś przez ostatnie 10 lat przeoczyłem ?

bury_kocur napisał(a):
Muszę się im meldować ???

To w takim razie coś przeoczyłem nie tylko ja ale także kilkaset innych osób z Górek.


Dziś:


bury_kocur napisał(a):
Tomek - ja sobie zdaję sprawę, że są takie przepisy,
bury_kocur napisał(a):
Ale fakt - przepis taki jest - z tym przekraczaniem toru do PP podobnie.



No i walor literracki ;) :

bury_kocur napisał(a):
Wracając do tematu wątku - pływając poza Polską odpoczywam od tego kretynizmu meldunkowego...


Jakim cudem, Włodku, odpoczywasz od obowiązku meldunkowego pływająć od lat w Szwecji, skoro się nie meldujesz, a jeszcze do wczoraj nie wiedziałeś o istnieniu takiego obowiązku? :roll: Odpoczynek nie działa wstecz :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 cze 2021, o 13:58 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 09:57
Posty: 10271
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 1393
Otrzymał podziękowań: 3250
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Tak przy okazji, to pewnie znów podpadnę SIRK-owi, ale trudno. Przepisy portowe są stworzone przez zawodowców, nie da się ukryć. I dotyczą głównie żeglugi zawodowej. A my, biedni żeglarze, musimy się przedzierać (choć to nie jest nasza praca, tylko hobby!!!) przez te 36 stron, żeby pracowicie wyłapać to, co nas dotyczy. I zastanawiać się, czemu nikt z żeglarzy na cumach nie stosuje szczuroklap, choć POWINIEN...
I potem zawodowcy się dziwią, że w wolnym czasie ktoś z amatorów, np. ja, w ogóle nie ma ochoty dyskutować o konwencjach czy zarządzaniu ryzykiem. Do licha, ile można?

Uczciwie dodam, że UM Gdynia opracował przewodnik dla żeglarzy, który zbiera informacje różne w sobie.
https://www.umgdy.gov.pl/wp-content/upl ... arzy-1.pdf

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 cze 2021, o 22:57 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2012, o 01:14
Posty: 692
Podziękował : 105
Otrzymał podziękowań: 189
Uprawnienia żeglarskie: Morski Trzymacz Rumpla
Włodek też przesadza, że nikt nie zgłasza wejścia/wyjścia do Górek albo ma słaby kabel i antenę i nie słyszy innych jachtów :rotfl:
Jak nie zapomnę to poprzeszkadzam załodze portu i prawie zawsze jest jakaś dopytka, jakby coś notowali. O Helu to już nie wspomnę i tamtejszym meldowaniu wejścia :)
Na zachodzie to już pełna kultura, w Kołobrzegu odzew zawsze po kiego mi przeszkadzasz, w Świnoujściu podobnie.

Z powyższego linku, jaka jest prędkość wiatru gdy przekracza od 8B, jednocześnie nie ma jeszcze sztormu/huraganu? :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 cze 2021, o 23:04 

Dołączył(a): 23 sty 2013, o 15:27
Posty: 197
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 33
Otrzymał podziękowań: 38
Uprawnienia żeglarskie: jsm, msm
waliant napisał(a):
Przepisy portowe są stworzone przez zawodowców, nie da się ukryć. I dotyczą głównie żeglugi zawodowej.
.
Tak ale jest to przestrzeń wspólnie użytkowana jak każda inna i jakieś tam przepisy obowiązują. Tak samo na autostrady mają zakaz wjazdu np. rowery, czy inne wolne pojazdy.
Czy akurat dobre do danego miejsca to już można dyskutować.

Przykładowo, zgłaszałem wejście do gdańska i kapitanat polecił aby chwilę zaczekać bo akurat wypływa duży statek. Jakbym pchał się na siłę to bym niepotrzebnie ja się denerwował i zawodowcom przeszkadzał w pracy. Oczywiście takich sytuacji wiele nie ma w Górkach (czasami jakaś większa barka przepłynie), czy Helu (wpływa/wypływa katamaran).

W górkach było zmorą urządzanie regat/szkoleń w główkach. Ile razy się wkurzałem przy wpływaniu/wypływaniu bo jakieś dzieciaki wpływały prosto pod dziób.

Inne sytuacje z regat to przecinające tor do portu północnego, nie raz widziałem jak statek wpływający/wypływający musiał trąbić na jacht próbujący wpływać pod dziób. Czy naprawdę nie da się zaplanować tak regat aby sobie nawzajem nie przeszkadzać?

Potem nie dziwię się, że tworzą takie, czy inne przepisy i wymagania przy organizacji regat.

_________________
Pozdrawiam
Krzysztof Wasilewski
http://wasyl.gda.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 cze 2021, o 23:30 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 09:57
Posty: 10271
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 1393
Otrzymał podziękowań: 3250
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
wsl85 napisał(a):
nie raz widziałem jak statek wpływający/wypływający musiał trąbić na jacht próbujący wpływać pod dziób.

A to był jacht z regat czy niekoniecznie?
wsl85 napisał(a):
Jakbym pchał się na siłę to bym niepotrzebnie ja się denerwował i zawodowcom przeszkadzał w pracy.

Ciekawe, ale na zachodzie jakoś nie mają problemu. A ruch statków jest większy.
wsl85 napisał(a):
Czy naprawdę nie da się zaplanować tak regat aby sobie nawzajem nie przeszkadzać?

Nie bardzo, albo nie zawsze. Zależy od trasy regat. Masz pomysł na trasę regat, która prowadzi z Gdyni na pełne morze i nie przecina żadnego toru wodnego?
wsl85 napisał(a):
Potem nie dziwię się, że tworzą takie, czy inne przepisy i wymagania przy organizacji regat.

Bezprawnie i nierealne.
Poza tym, to jest pitolenie tych zawodowców np. z Gdyni. Najpierw jacht dostaje opieprz bo omija pławę G2 przed wchodzącym statkiem kilkaset metrów przed jego dziobem, a potem ten sam statek mija się zaraz przed wejściem z innym statkiem. No litości!!!

Ale zacytowany przez Ciebie mój post miał inną wymowę: chodziło mi o to, że przepisy są tak skonstruowane, że większość z nich jachtów nie dotyczy, ale żeby to sprawdzić, to trzeba się przekopać przez wszystkie strony.

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 cze 2021, o 08:51 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 17:22
Posty: 8221
Lokalizacja: sv Nimrod, Newhaven, UK
Podziękował : 3318
Otrzymał podziękowań: 2168
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
waliant napisał(a):
wsl85 napisał(a):
nie raz widziałem jak statek wpływający/wypływający musiał trąbić na jacht próbujący wpływać pod dziób.

A to był jacht z regat czy niekoniecznie?
wsl85 napisał(a):
Jakbym pchał się na siłę to bym niepotrzebnie ja się denerwował i zawodowcom przeszkadzał w pracy.

Ciekawe, ale na zachodzie jakoś nie mają problemu. A ruch statków jest większy.
(…)
Bezprawnie i nierealne.
Poza tym, to jest pitolenie tych zawodowców np. z Gdyni. Najpierw jacht dostaje opieprz bo omija pławę G2 przed wchodzącym statkiem kilkaset metrów przed jego dziobem, a potem ten sam statek mija się zaraz przed wejściem z innym statkiem. No litości!!!
(…).


Na którym zachodzie, Tomku? Bo pod Dover za hasanie bez ładu i składu możesz całkiem spore mandaty dostać, nie mówiąc już o tym że wchodzić do Dover bez rozmowy z HM to tylko samobójca lub jacht z niedziałającym radiem będzie. Inna sprawa, z działającym czy nie, w porcie 24h na dobę hasa motorówka portowa pilnująca tych WAFI coby się nie pakowali pod promy i nie stresowali obsługi, przechodząc na skos do mariny…

W większości portów z promami (czyli większości portów na Kanale) istnieje wymóg kontaktu z HM przy wejściu, wyjściu, w Dover czy Portsmouth w określonych odległościach od portu i miejscach. Nikt tez nie wpada jakoś na pomysł hasania przed dziobami tankowców idących do Southampton, tłumacząc, że to przecież kilkaset metrów… ruchoma strefa wykluczenia przed dziobem tych tankowców to 1000m…
I tak, Tomku, to przepisy dotyczące poszczególnych portów. I jakoś nikt zbyt głośno nie marudzi, że musi je znać - przygotowanie do rejsu między innymi na tym polega.

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.facebook.com/theseanation

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D



Za ten post autor Moniia otrzymał podziękowanie od: Colonel
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 cze 2021, o 09:14 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lut 2011, o 01:42
Posty: 13489
Lokalizacja: Przedmieścia Gdańska
Podziękował : 300
Otrzymał podziękowań: 2273
Uprawnienia żeglarskie: Do pływania tym czym pływam wystarczają
plitkin napisał(a):
Jakim cudem, Włodku, odpoczywasz od obowiązku meldunkowego pływająć od lat w Szwecji, skoro się nie meldujesz, a jeszcze do wczoraj nie wiedziałeś o istnieniu takiego obowiązku? :roll: Odpoczynek nie działa wstecz


Drogi Wiktorze :D

O konieczności meldowania się wiadomo wszystkim - ja osobiście rzeczywiście nie wiedziałem tylko tego, że wypływając z Górek należy zawracać tym skromnym problemem kapitantowi portu Gdańsk.

Wiec jak widzisz mam od czego jednak odpoczywać :-P

Świadomość moja nie była jednak zerowa :-P

_________________
Pozdrawiam
Włodzimierz "Bury Kocur" Ring
S/y "Bury Kocur IV"
POL 8888
MMSI 261 03 14 50

"Jeżeli chodzi o podatki to nikt nie jest patriotą"
G.Orwell


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 cze 2021, o 09:19 

Dołączył(a): 16 lis 2010, o 17:17
Posty: 9569
Podziękował : 1197
Otrzymał podziękowań: 3847
Uprawnienia żeglarskie: pływam sobie gdzie chcę
To się pochwalę, że miałem choćby w tym drobnym szczególe większą wiedzę niż sam Włodek, bo osobiście meldowalem się do "bosmanatu" Gdańsk, wchodząc tam Opalem, za co dostałem kwiecistą zjebę przez radio i pouczenie, bym nie umniejszał KAPITANATOWI! Zapamiętałem na całe życie :) Było to już lata temu, ale pamiętam ;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 cze 2021, o 09:38 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lut 2011, o 01:42
Posty: 13489
Lokalizacja: Przedmieścia Gdańska
Podziękował : 300
Otrzymał podziękowań: 2273
Uprawnienia żeglarskie: Do pływania tym czym pływam wystarczają
plitkin napisał(a):
bo osobiście meldowalem się do "bosmanatu" Gdańsk, wchodząc tam Opalem, za co dostałem kwiecistą zjebę przez radio i pouczenie, bym nie umniejszał KAPITANATOWI!


A jak będziesz wchodził do Helu czy Łeby i wywołasz Kapitanat to zwrócą Ci uwagę, że to nie kapitanat tylko bosmanat.

Ot taka Polska ciekawostka.

_________________
Pozdrawiam
Włodzimierz "Bury Kocur" Ring
S/y "Bury Kocur IV"
POL 8888
MMSI 261 03 14 50

"Jeżeli chodzi o podatki to nikt nie jest patriotą"
G.Orwell


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 cze 2021, o 11:49 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 09:57
Posty: 10271
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 1393
Otrzymał podziękowań: 3250
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Moniia napisał(a):
Na którym zachodzie, Tomku? Bo pod Dover

Wybacz, ale wyciągasz skrajny przypadek dość nietypowego miejsca. Zatoka Gdańska zdecydowanie się do tego nie zalicza.
Proszę bardzo: Szwecja, Norwegia, Dania, Niemcy, WB poza Dover :P i tak dalej.
Zresztą, nawet wschód się już mało czepia (np Łotwa).
Ktoś się melduje w Kopenhadze? A może w Goteborgu? A może w Visby? (są tam promy, a jakże)
No litości, wyciąganie skrajnego przykładu jest... słabe.
Moniia napisał(a):
I jakoś nikt zbyt głośno nie marudzi, że musi je znać - przygotowanie do rejsu między innymi na tym polega.

No dzięki za oświecenie, sam pewnie bym na to nie wpadł, że do rejsu trzeba się przygotować. :mrgreen:
Nie mówię, ze nie trzeba. Zauważyłem tylko, że dużo tego jest, a mikra część z tego nas dotyczy.

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 cze 2021, o 11:52 

Dołączył(a): 16 lis 2010, o 17:17
Posty: 9569
Podziękował : 1197
Otrzymał podziękowań: 3847
Uprawnienia żeglarskie: pływam sobie gdzie chcę
bury_kocur napisał(a):
A jak będziesz wchodził do Helu czy Łeby i wywołasz Kapitanat to zwrócą Ci uwagę, że to nie kapitanat tylko bosmanat.


Wiem, wracałem z Helu i Jastarni, stąd z przyzwyczajenia wywołałem Bosmanat Gdańsk :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 cze 2021, o 11:55 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 09:57
Posty: 10271
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 1393
Otrzymał podziękowań: 3250
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
bury_kocur napisał(a):
O konieczności meldowania się wiadomo wszystkim

Czyli jednak nie możesz popłynąć do Szwecji nikomu nic nie mówiąc. Nawet jak z Górek to przejdzie, to z Helu już nie.
CBDO

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 cze 2021, o 11:56 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 cze 2009, o 05:47
Posty: 12125
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 2506
Otrzymał podziękowań: 1925
Uprawnienia żeglarskie: młodszy marynarz śródlądowy
waliant napisał(a):
A może w Visby? (są tam promy, a jakże)
W Visby jest obowiązek poinformowania 5 minut wcześniej przez radio, że się wchodzi lub wychodzi.

_________________
Pozdrawiam
Wojtek
http://wojtekzientara.pl/



Za ten post autor Stara Zientara otrzymał podziękowania - 2: Colonel, Moniia
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 cze 2021, o 11:59 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 09:57
Posty: 10271
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 1393
Otrzymał podziękowań: 3250
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Stara Zientara napisał(a):
W Visby jest obowiązek poinformowania 5 minut wcześniej przez radio, że się wchodzi lub wychodzi.

W takim razie łamałem ten obowiązek, choć już głowy nie dam, że zawsze.

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 cze 2021, o 13:00 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 17:22
Posty: 8221
Lokalizacja: sv Nimrod, Newhaven, UK
Podziękował : 3318
Otrzymał podziękowań: 2168
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
waliant napisał(a):
Moniia napisał(a):
Na którym zachodzie, Tomku? Bo pod Dover

Wybacz, ale wyciągasz skrajny przypadek dość nietypowego miejsca. Zatoka Gdańska zdecydowanie się do tego nie zalicza.
Proszę bardzo: Szwecja, Norwegia, Dania, Niemcy, WB poza Dover :P i tak dalej.
Zresztą, nawet wschód się już mało czepia (np Łotwa).
Ktoś się melduje w Kopenhadze? A może w Goteborgu? A może w Visby? (są tam promy, a jakże)
No litości, wyciąganie skrajnego przykładu jest... słabe.
Moniia napisał(a):
I jakoś nikt zbyt głośno nie marudzi, że musi je znać - przygotowanie do rejsu między innymi na tym polega.

No dzięki za oświecenie, sam pewnie bym na to nie wpadł, że do rejsu trzeba się przygotować. :mrgreen:
Nie mówię, ze nie trzeba. Zauważyłem tylko, że dużo tego jest, a mikra część z tego nas dotyczy.
Jak mnie cytujesz to cytuj poprawnie. Napisałam, że każdy port na Kanale w którym są promy, czyli praktycznie KAŻDY port na Kanale… więc nie rób z Dover czegoś szczególnego bo szczególnym nie jest…

Ps. We wszystkich miejscach które wymieniłeś wołam przez radio na chwilę przed wyjściem/wejściem. Bo dawno już przestałam traktować to jako „nakaz za który mogą się przyczepić” a jako miłą pogawędkę pod tytułem „czy przypadkiem nie spotkam się w główkach z promem/statkiem/rybakiem”. Widziałam wiele razy co tam wpływa/wypływa i wielekroć takie spotkanie było mi zaoszczędzone przez Harbourmaster’a mówiącego mi, żebym może poczekała parę minut aż ten prom/statek wejdzie/wyjdzie…

Ale co tam, kontrolować nas wszak chcą #bigbrother

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.facebook.com/theseanation

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D



Za ten post autor Moniia otrzymał podziękowania - 2: Colonel, robhosailor
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 cze 2021, o 14:32 

Dołączył(a): 23 sty 2013, o 15:27
Posty: 197
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 33
Otrzymał podziękowań: 38
Uprawnienia żeglarskie: jsm, msm
waliant napisał(a):
wsl85 napisał(a):
nie raz widziałem jak statek wpływający/wypływający musiał trąbić na jacht próbujący wpływać pod dziób.

A to był jacht z regat czy niekoniecznie?

Z regat, 2-3 pierwsze szybkie jachty przepłynęły bez problemu. A 2 kolejne już nie zdążyły i jeden cisnął póki statek na niego nie zatrąbił wtedy odpuścił.

waliant napisał(a):
Ciekawe, ale na zachodzie jakoś nie mają problemu. A ruch statków jest większy.

Lubię takie porównania. Dobrze, że nie ma jak to jest w Chinach, czy jeszcze gdzieś. To, że gdzieś coś dobrze działa, nie oznacza że u nas również tak będzie działało.

waliant napisał(a):
Nie bardzo, albo nie zawsze. Zależy od trasy regat. Masz pomysł na trasę regat, która prowadzi z Gdyni na pełne morze i nie przecina żadnego toru wodnego?

Na załączonym obrazku. Tak wiem, że nie zawsze to tak się da zrobić. I znacznie łatwiej okrążać pławę toru podejściowego niż jakąś swoją wystawiać aby przy okrążaniu nie wchodzić na tor.
I ja to rozumiem, tylko taki statek płynący to za bardzo nie wie co ten jacht zamierza robić przed jego dziobem. I potem jest tak jak piszesz
waliant napisał(a):
Najpierw jacht dostaje opieprz bo omija pławę G2 przed wchodzącym statkiem kilkaset metrów przed jego dziobem, a potem ten sam statek mija się zaraz przed wejściem z innym statkiem. No litości!!!

Natomiast zachowanie statku są bardzo przewidywalne i sami też oceniamy kiedy przejść przed, czy za takim statkiem.
waliant napisał(a):
Ale zacytowany przez Ciebie mój post miał inną wymowę: chodziło mi o to, że przepisy są tak skonstruowane, że większość z nich jachtów nie dotyczy, ale żeby to sprawdzić, to trzeba się przekopać przez wszystkie strony.

Zgadzam się z tobą, że takie skrócone poradniki dla żeglarzy były by dużym ułatwieniem.


Załączniki:
regaty.png
regaty.png [ 289.43 KiB | Przeglądane 300 razy ]

_________________
Pozdrawiam
Krzysztof Wasilewski
http://wasyl.gda.pl
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 cze 2021, o 19:41 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lut 2011, o 01:42
Posty: 13489
Lokalizacja: Przedmieścia Gdańska
Podziękował : 300
Otrzymał podziękowań: 2273
Uprawnienia żeglarskie: Do pływania tym czym pływam wystarczają
waliant napisał(a):
Czyli jednak nie możesz popłynąć do Szwecji nikomu nic nie mówiąc. Nawet jak z Górek to przejdzie, to z Helu już nie.


Tyle, że:
1, po pierwsze - nie muszę w drodze do SE z Górek zawijać dokądkolwiek

2. a gdybym nawet zawinął do takiego Helu - jak np. w tym roku w drodze do Szwecji - to wypływając z Helu nikt mnie nie pytał (bo rzadko pytają) o cel podróży - zgłosiłem fakt wypłynięcia - podziękowałem za gościnę i życzyłem miłego dnia.

I tyle było mojej wymiany zdań tydzień temu z sympatycznym bosmanem na Helu.

Czyli jednak mogę wypłynąć z Górek i nikomu nic nie mówiąc pożeglować do SE?

Można...

CBDU.

* ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ *

Teraz pozwólcie, że na chwilkę zmienię temat.

Czy ktoś z Szanownego Koleżeństwa zna taki port - był w nim i umie powiedzieć o cumowaniu w nim?

https://www.google.pl/maps/place/Timmer ... gIgARICCAI

Z góry dziękuję za info... :D

_________________
Pozdrawiam
Włodzimierz "Bury Kocur" Ring
S/y "Bury Kocur IV"
POL 8888
MMSI 261 03 14 50

"Jeżeli chodzi o podatki to nikt nie jest patriotą"
G.Orwell


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 cze 2021, o 22:19 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 09:57
Posty: 10271
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 1393
Otrzymał podziękowań: 3250
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Moniia napisał(a):
czyli praktycznie KAŻDY port na Kanale…

Jasne, a Kanał to większość portów w WB i na świecie...
Może jednak zerknij trochę na inne akweny, gdzie jednak, mimo dużego ruchu, nie ma dla jachtów głupich ograniczeń.

Moniia napisał(a):
Bo dawno już przestałam traktować to jako „nakaz za który mogą się przyczepić”

Tylko co to ma do rzeczy? Po pierwsze nie ma zakazu, każdy może sobie gadać z portem ile chce (chyba że go opierniczą). Po drugie, mówimy o przepisach u nas i porównaniu czasów dawnych i obecnych. Kiedyś były odprawy, teraz jest obowiązek meldowania się. Obowiązek w Polsce ustawowy.
wsl85 napisał(a):
Lubię takie porównania.

Takie porównania mają sens, bo pokazują, że da się koegzystować bez problemów, pod warunkiem że oficerowie w portach nie boją się jachtów i żagli.
wsl85 napisał(a):
A 2 kolejne już nie zdążyły i jeden cisnął póki statek na niego nie zatrąbił wtedy odpuścił.

I jasna sytuacja, i jaki widzisz problem? Sam trzy lata temu chciałem przejść przed statkiem (które to statki wcale nie są takie przewidywalne jak mówisz), który wyraźnie zwalniał (przy pławie PP). Zatrąbił i odpuściłem.
Stało się coś komuś?
No właśnie o to chodzi, że w regatach się ciśnie, bo inaczej nie ma to sensu. I spokojnie są statki, które umieją to zrozumieć.
Chyba rok temu na Zatoce płynęła grupa jachtów pod spinakerami - wiadomo, że regaty. Statek nas po prostu okrążył, robiąc większy łuk przy pławie GN.
Ale gdyby płynął swoje, to każdy jacht by sobie poradził. A gdyby sobie nie poradził, to jest to po prostu problem jachtu. Nie tylko w regatach.

wsl85 napisał(a):
Na załączonym obrazku. Tak wiem, że nie zawsze to tak się da zrobić
. Można, jeżeli regaty rzeczywiście wychodzą w morze. Pytanie jak chcesz w takich długich wyścigach (kilka dni) zorganizować metę?
Poza tym wiele tras regat nie wychodzi poza Zatokę, bo są właśnie takie.
Wszystko da się zrobić, ale koszty rosną dramatycznie.
Ale przede wszystkim pojawi się pytanie: po co?

I drugie pytanie, znacznie ważniejsze: jak szybko, myśląc tak jak Ty, zamkniemy możliwość sensownego korzystania z morza przez jachty?

Czy morze nie jest dla wszystkich? Dlaczego mamy ustępować zawodowcom ograniczając swoją możliwość żeglowania, gdy to tak naprawdę wcale nie jest potrzebne?

Widzę że naprawdę to podejście, że mamy się chować, nikomu nie przeszkadzać, i przepraszać wszystkich że śmiemy wychodzić na wodę, coraz bardziej się przebija.
Jak na razie, mamy takie samo prawo do korzystania z morza jak inne jednostki. I bardzo mnie boli, że zawodowcy chcą to prawo nam ograniczać. A wielu żeglarzy jeszcze im przytakuje.

bury_kocur napisał(a):
Czyli jednak mogę wypłynąć z Górek i nikomu nic nie mówiąc pożeglować do SE?

Legalnie nie.

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 cze 2021, o 23:21 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lut 2011, o 01:42
Posty: 13489
Lokalizacja: Przedmieścia Gdańska
Podziękował : 300
Otrzymał podziękowań: 2273
Uprawnienia żeglarskie: Do pływania tym czym pływam wystarczają
waliant napisał(a):
bury_kocur napisał(a):
Czyli jednak mogę wypłynąć z Górek i nikomu nic nie mówiąc pożeglować do SE?

Legalnie nie.


OK - może leganie i nie, ale ja osobiście aż taki legalista w tym zgłaszaniu na radiu nie jestem - zresztą zdaje się nie tylko ja, bo jak słychać na radiu - na kanale 14. - to może 1 % - no może 5 % (ale nie więcej) - armatorów wychodząc z Górek zgłasza się do kapitanatu Gdańsk.

A tak całkiem prywatnie to sądzę, że oficerowie w kapitanacie Gdańsk nie bardzo boleją nad tym problemem - sądzę, że mają oni zdecydowanie więcej zajęć ważniejszych dla nich niż wysłuchiwanie naszych zgłoszeń a zgłoszeń tych wysłuchują bo tak każe ustawa i nie mogą tego nie robić, choć najchętniej by właśnie od tego się odcięli...

A przy okazji 99 % armatorów wypływających z Górek nie chce kapitanatowi zawracać 4. liter a kapitanat ów z kolei zdaje się nie bardzo od nas tego szczęścia zgłaszania się oczekuje.

Ot - przykład zbitki teorii i praktyki :-?

_________________
Pozdrawiam
Włodzimierz "Bury Kocur" Ring
S/y "Bury Kocur IV"
POL 8888
MMSI 261 03 14 50

"Jeżeli chodzi o podatki to nikt nie jest patriotą"
G.Orwell


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 cze 2021, o 23:45 

Dołączył(a): 23 sty 2013, o 15:27
Posty: 197
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 33
Otrzymał podziękowań: 38
Uprawnienia żeglarskie: jsm, msm
waliant napisał(a):
Sam trzy lata temu chciałem przejść przed statkiem (które to statki wcale nie są takie przewidywalne jak mówisz), który wyraźnie zwalniał (przy pławie PP). Zatrąbił i odpuściłem.
Stało się coś komuś?

Wiesz tak samo jak samochód bez kierunkowskazu wjeżdża na twój pas, też zatrąbisz on mignie tobie, że przeprasza (albo i nie). Stało się coś komuś?
Nie twierdzę, że źle robisz. Pewnie sam też tak postąpił płynąc w regatach. Tylko widzę z tego pretekst do zaostrzania przepisów dla tworzących.
waliant napisał(a):
Takie porównania mają sens, bo pokazują, że da się koegzystować bez problemów, pod warunkiem że oficerowie w portach nie boją się jachtów i żagli.

Tak, ale czy to u nas coś zmienia? U nas obecnie jest trend dupochronów i tak się tworzy przepisy. Bo są ludzie aby o jakieś głupoty czepiać się, np. ratujący życie jest pozywany przez uratowanego, zamiast mu dziękować.
waliant napisał(a):
I drugie pytanie, znacznie ważniejsze: jak szybko, myśląc tak jak Ty, zamkniemy możliwość sensownego korzystania z morza przez jachty?

Nie o to mi chodziło, tylko zwróciłem uwagę dlaczego mogą być powody takiego stanu rzeczy.
O ile nie przeszkadza mi zgłaszanie wejścia/wyjścia do gdańska, to do innych portów na zatoce można by sobie darować.
waliant napisał(a):
Widzę że naprawdę to podejście, że mamy się chować, nikomu nie przeszkadzać, i przepraszać wszystkich że śmiemy wychodzić na wodę, coraz bardziej się przebija.

Oczywiście można się starać, tylko trzeba też sobie zdawać że jedno zdarzenie (np. na 100 przy których nic się nie stało) może zaprzepaścić takie starania.

_________________
Pozdrawiam
Krzysztof Wasilewski
http://wasyl.gda.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 cze 2021, o 23:46 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 09:57
Posty: 10271
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 1393
Otrzymał podziękowań: 3250
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
bury_kocur napisał(a):
OK - może leganie i nie,

Rozmawiamy o przepisach i o różnicy między czasami dawnymi i obecnymi. Dawniej też, jak już człek poznał ludzi i pływał dużo, mógł w praktyce unikać odpraw.
To niczego nie zmienia.

bury_kocur napisał(a):
ale ja osobiście aż taki legalista

Ja także nie jestem legalistą, nie tylko w zgłaszaniu się. Ale znów - nie o tym jest mowa.

Po prostu przez te 30 lat naprawdę aż tak wiele w wolności żeglowania na lepsze się nie zmieniło. A sporo na gorsze.

bury_kocur napisał(a):
choć najchętniej by właśnie od tego się odcięli...

Myślę, że jesteś optymistą. Ludzie na stanowisku oficera są różni.

Najbardziej zabawne jest to, że w zrozumieniu i sensownym podejściu najlepsi u nas są ci od największych statków, czyli ludzie z PP. W Gdańsku bywa już gorzej, a o Gdyni nawet szkoda mówić.

Dzisiaj czytałem (są regaty w Gdańsku) odpowiedź kapitanatu w Gdańsku na INFORMACJĘ (nie żadna prośba, niepotrzebna jest zgoda na przeprowadzenie regat!) od organizatora. Wyjątkowo przygnębiająca lektura, acz uczciwie dodam, że Gdynia ma jeszcze bardziej pop... pomysły.
Oczywiście mamy (to znaczy organizator, nie ja) ich gdzieś (nieoficjalnie), bo ich prawo do takich regulacji jest żadne. Ale co z tego? Narzucają swoje „zgody”, mimo braku i podstawy prawnej i sensu.
Pisałem o tym dawno na SSI.

A potem ludzie i tutaj i inni znajomi żeglarze się dziwią, że ja mam takie ostre zdanie o części zawodowców. I że bardzo nie chciałbym, żeby mogli o czymkolwiek w żeglarstwie decydować...

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 cze 2021, o 23:54 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 09:57
Posty: 10271
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 1393
Otrzymał podziękowań: 3250
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
wsl85 napisał(a):
Wiesz tak samo jak samochód bez kierunkowskazu wjeżdża na twój pas, też zatrąbisz on mignie tobie, że przeprasza (albo i nie).

Bardzo zły przykład, bo ja statkowi żadnej krzywdy nie mogę zrobić. Nie zaszkodzę mu.
To zasadnicza i olbrzymia różnica.
wsl85 napisał(a):
Tak, ale czy to u nas coś zmienia?

Miało pokazać, że można. No i zauważ, że w Świnoujściu jest bardziej sensownie.

wsl85 napisał(a):
Oczywiście można się starać, tylko trzeba też sobie zdawać że jedno zdarzenie (np. na 100 przy których nic się nie stało) może zaprzepaścić takie starania

wsl85 napisał(a):
Tylko widzę z tego pretekst do zaostrzania przepisów dla tworzących


Może i masz rację. Ale ja osobiście uważam, że jak będziemy się chować i przepraszać, że żyjemy, to za jakiś czas w ogóle nie da się żeglować, że o regatach nie wspomnę.

* ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ *

wsl85 napisał(a):
Pewnie sam też tak postąpił płynąc w regatach.

BTW: popłyń kiedyś, choćby w lokalnych regatach AKM-u, to fajna zabawa. :)
W razie pytań - pomogę.

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 12 cze 2021, o 00:38 

Dołączył(a): 23 sty 2013, o 15:27
Posty: 197
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 33
Otrzymał podziękowań: 38
Uprawnienia żeglarskie: jsm, msm
waliant napisał(a):
Nie zaszkodzę mu.

Jako pojazdowi nie ale ludziom problemów tak, jakiś stres, jakieś papiery do wypełnienia, jakieś tłumaczenia, itp.
waliant napisał(a):
No i zauważ, że w Świnoujściu jest bardziej sensownie.

Trochę dalej na zachód z wątku viewtopic.php?f=18&t=31958&hilit=%C5%82aba&start=60#p607024
Ejdzej napisał(a):
więc przeszliśmy na drugą stronę toru, było totalnie pusto, co dziwne w tamtym regionie. W zasadzie po chwili mieliśmy mieliśmy motorówkę przy burcie, której załoga najpierw zwróciła nam uwagę na brak kamizelek, po czym nakazała zejście poza tor na prawym brzegu Łaby.

Więc wszystko zależy od miejsca, przepisów i ludzi pilnujących.
waliant napisał(a):
Ale ja osobiście uważam, że jak będziemy się chować i przepraszać, że żyjemy, to za jakiś czas w ogóle nie da się żeglować, że o regatach nie wspomnę.

I tutaj się z tobą zgodzę. Ale wypisywanie swoich pretensji na forum też nic nie zmieni.
waliant napisał(a):
Po prostu przez te 30 lat naprawdę aż tak wiele w wolności żeglowania na lepsze się nie zmieniło. A sporo na gorsze.

Żeby coś się zmieniło to trzeba by jakoś podziałać (np. coś tam udało się przy patentach wywalczyć).
waliant napisał(a):
I że bardzo nie chciałbym, żeby mogli o czymkolwiek w żeglarstwie decydować...

zdarza mi się rowerem jeździć i też nie chciałbym aby kierowcy samochodów w sprawie rowerów mogli decydować.
Zawsze jest tak, że przy wspólnej przestrzeni na wpływ przepisów ma większościowy użytkownik, reszta jakoś musi się dostosować. Ale oczywiście może walczyć aby jak najmniej uciążliwe były dla niego te przepisy.
waliant napisał(a):
Ludzie na stanowisku oficera są różni.

I z tym się zgodzę (zresztą jak w każdym zawodzie, czasami ma się wrażenie, że jest tam za karę). Jakoś trafiłem na jednego że opieprzył mnie (i nie tylko mnie), że się wtrącam. A przy innym to jakoś przyjemnie poszło.

* ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ *

waliant napisał(a):
BTW: popłyń kiedyś, choćby w lokalnych regatach AKM-u, to fajna zabawa.

Jak jeszcze afinor pływał, to pływałem. Też brałem udział w regatach mediów w NCŻ. I stwierdzam jednak, że takie krótkie to nie dla mnie.

_________________
Pozdrawiam
Krzysztof Wasilewski
http://wasyl.gda.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 12 cze 2021, o 01:58 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 09:57
Posty: 10271
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 1393
Otrzymał podziękowań: 3250
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
wsl85 napisał(a):
Ale wypisywanie swoich pretensji na forum też nic nie zmieni.

Może o tyle zmienić, że choć kilka osób sobie uświadomi, że wcale wiele lepiej nie jest. I że mają zamordystyczne skłonności.
Ale poza tym niewiele, zgoda. Tylko że my sobie tutaj wymieniamy poglądy. Dzięki temu ktoś poznał przepisy portowe... :P

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl



Za ten post autor waliant otrzymał podziękowanie od: wsl85
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 12 cze 2021, o 03:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 cze 2009, o 05:47
Posty: 12125
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 2506
Otrzymał podziękowań: 1925
Uprawnienia żeglarskie: młodszy marynarz śródlądowy
waliant napisał(a):
różne rzeczy
Weź pod uwagę różnicę punktu odniesienia. Młody jesteś, więc dla Ciebie 30 lat różnicy to historia. Ale 40 lat temu to już przepaść. A niektórzy jeszcze pamiętają...

Chodzi o podejście. W cywilizowanych krajach przepisy są dla statków i jachtów, u nas tylko dla statków.

BTW. Masz tarcze przeciwszczurowe? Nie? Znaczy łamiesz prawo, tak jak Kocur, więc się go nie czepiaj.

_________________
Pozdrawiam
Wojtek
http://wojtekzientara.pl/



Za ten post autor Stara Zientara otrzymał podziękowanie od: Moniia
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 12 cze 2021, o 09:06 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lut 2011, o 01:42
Posty: 13489
Lokalizacja: Przedmieścia Gdańska
Podziękował : 300
Otrzymał podziękowań: 2273
Uprawnienia żeglarskie: Do pływania tym czym pływam wystarczają
Stara Zientara napisał(a):
Znaczy łamiesz prawo, tak jak Kocur, więc się go nie czepiaj.


Każdy praktycznie to kretyńskie prawo łamie - obliguje ono np. zgłaszanie do kapitanatu KAŻDEGO manewru jednostki w porcie - czyli np. obrócenia na Szafarni lub zmiany pozycji z jednego miejsca na drugie.

Kretynizm?

Kretynizm, ale fakt pozostaje faktem, że tak jest zapisane w przepisach portowych.

Ktoś takie rzeczy zgłasza do kapitanatu?

waliant napisał(a):
wcale wiele lepiej nie jest


Tomek - jest lepiej - jest.

Parę razy już Ci wyliczałem, ale ignorujesz to.

Zostawmy jachty śródlądowe - popatrzmy na jachty morskie - zaczynając od kretyńskich corocznych pseudo przeglądów i pseudo inspekcji (wykonywanych często bez oglądania jachtu - np. z samochodu bo padał deszcz), poprzez sprawdzania WWRJ-ki (kiedy nagminnym było wypożyczanie sobie na owo sprawdzenie wyposażenia pomiędzy jachtami), poprzez dokumenty końcowego odbioru przy budowie jednostki (mam takie jeszcze - mogę Ci przesłać - kosztował mnie ten papier 800 zeta i nic z niego nie wynikało), po inspekcje wykonywane przez bosmanów sprawdzających stan Twego wyposażenia jednostki przed wypłynięciem (gdzie bosman mógł Cię zatrzymać z byle powodu w porcie), po zamordyzm patentowy - dalej listy załogi zgłaszane na pół roku wcześniej itd, itd...

Tomek - może tego nie pamiętasz ale TAK BYŁO a tego wszystkiego teraz nie ma !!!

Teraz wsiadasz na jacht i płyniesz i Twoja sprawa na czym żeglujesz - możesz na drzwiach od stodoły - nikt Ci nie broni tego !!!

A Ty piszesz, że nic się nie zmieniło tylko dlatego, że Wasze jachty w Gryfie nadal muszą mieć KB ???

Tomek - raz jeszcze napiszę to samo - o jednostki komercyjne NIKT wówczas w 2007 r. nie walczył, bo to nie była nasza sprawa - my walczyliśmy o prawo swobodnej żeglugi dla jednostek rekreacyjnych i tylko o to.

Chcecie zawalczyć o komercję to droga otwarta - nikt Wam nie broni.

Natomiast zgadzam się z jednym - nie wyszło nam z usunięciem z przepisów obowiązku zgłaszania wejścia/wyjścia przy czym zauważ, że przepis nie obliguje Cię do zgłoszenia przez UKF (bo nie ma obowiązku jej posiadania) - zgłosić możesz każdą metodą - przez radio, telefonicznie lub "paszczowo".

I to jest tak naprawdę jedno co nam nie wyszło.

Także proszę Cię po raz kolejny - nie wprowadzaj ludzi w błąd pisząc, iż nic się nie zmieniło i że jest wręcz gorzej lub podobnie fatalnie bo jest to zwyczajnie nieprawda.

I wybacz, ale będę Cię Tomek za każdym razem punktował za takie określenia zmian :-(

_________________
Pozdrawiam
Włodzimierz "Bury Kocur" Ring
S/y "Bury Kocur IV"
POL 8888
MMSI 261 03 14 50

"Jeżeli chodzi o podatki to nikt nie jest patriotą"
G.Orwell


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 12 cze 2021, o 09:15 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 sie 2009, o 16:04
Posty: 14144
Lokalizacja: Stara Praga
Podziękował : 597
Otrzymał podziękowań: 5212
bury_kocur napisał(a):
listy załogi zgłaszane na pół roku wcześniej
??????? :roll:

_________________
Pozdrawiam
Janusz Zbierajewski


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 98 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 61 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron
[ Index Sitemap ]
Frezowanie modeli 3D | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | SAJ | Wypadki jachtów | Marek Tereszewski dookoła świata | Projektowanie graficzne


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL