Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 20 wrz 2021, o 19:45




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 61 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 5 sty 2021, o 01:47 
*** Ban ***
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 sty 2012, o 01:32
Posty: 2084
Lokalizacja: gdzie zawieje :-)
Podziękował : 455
Otrzymał podziękowań: 767
Uprawnienia żeglarskie: mam
Dobrze im idzie

_________________
Seba

"Są dwie naprawdę bezgraniczne rzeczy - Wszechświat i ludzka głupota; co do Wszechświata nie jestem całkiem pewien. Albert Einstein


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 sty 2021, o 21:57 

Dołączył(a): 1 wrz 2020, o 13:38
Posty: 97
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 24
Otrzymał podziękowań: 37
Uprawnienia żeglarskie: JSM
Można zapewnić, że blogi nie tylko się publikują, ale nawet są na bieżąco czytane :D

Obrazek



Za ten post autor B199 otrzymał podziękowanie od: Maar
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 6 sty 2021, o 19:26 

Dołączył(a): 16 lut 2013, o 07:45
Posty: 578
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Podziękował : 170
Otrzymał podziękowań: 203
Uprawnienia żeglarskie: sternik
Wczoraj mieli 8,3kn.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 6 sty 2021, o 21:16 

Dołączył(a): 29 sty 2012, o 09:55
Posty: 127
Podziękował : 91
Otrzymał podziękowań: 32
Uprawnienia żeglarskie: sternik morski
Wszystko pięknie, tylk kierunek trochę nie ten. Ale nic to. Jutro wieczorem już będą mieli normalnie -baksztag.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 7 sty 2021, o 16:57 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 paź 2010, o 15:59
Posty: 4906
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 2198
Otrzymał podziękowań: 2397
Uprawnienia żeglarskie: ciut ciut
Przeniosłam do Śmietnika kilka postów. I proszę wszystkich - to jest dobry, merytoryczny wątek i niech takim pozostanie.

_________________
- A czym byliby ludzie bez miłości?
- GINĄCYM GATUNKIEM, odparł Śmierć
Terry Pratchett, Czarodzicielstwo



Za ten post autor Janna otrzymał podziękowania - 2: Maar, miru71
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 8 sty 2021, o 19:40 

Dołączył(a): 29 sty 2012, o 09:55
Posty: 127
Podziękował : 91
Otrzymał podziękowań: 32
Uprawnienia żeglarskie: sternik morski
No i zaczęli, normalnie, baksztagiem płynąć.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 27 sty 2021, o 11:28 

Dołączył(a): 6 lis 2009, o 16:57
Posty: 53
Podziękował : 112
Otrzymał podziękowań: 5
Uprawnienia żeglarskie: ssm
Grrratulacje!

pozdrawiam
Czarek


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 27 sty 2021, o 13:27 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 lip 2009, o 11:59
Posty: 3109
Lokalizacja: Gliwice
Podziękował : 405
Otrzymał podziękowań: 455
Uprawnienia żeglarskie: kapitan jachtowy
27 dni . Brawo

_________________
“We are all travellers on the earth. We come...we see...we go...”


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 lut 2021, o 12:26 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 maja 2008, o 18:28
Posty: 1946
Lokalizacja: Karaiby
Podziękował : 733
Otrzymał podziękowań: 1313
Uprawnienia żeglarskie: nie posiadam
Wieści z Martyniki.
Po blisko 25 dniach w morzu musiałem odbyć 7 dniową kwarantannę na kotwicy. Dowiedziałem się o tym będąc jeszcze w morzu. Zmiana przepisów. Zgłosiłem swoje przybycie z wyprzedzeniem 24 godzinnym. Zwrotnie zostałem zapewniony przez MRCC, że „We have no objection about your entering in the french territorial water" i wskzano mi miejsce na rzucenie kotwicy w celu odbycia kwarantanny. W pięknym i urokliwym miejscu kwarantanna nie była uciążliwa. Relaks i odpoczynek przerywany był faktem, że na jachcie zawsze jest co robić więc nudy nie było.
Rozczarowanie siecią Play.
Martynika jest zamorskim terytorium Francji, więc telefony komórkowe zachowują się tak jak w UE, ale nie te z umową w cieci Play. Połączenia głosowe funkcjonują OK, ale pakiet internetowy nie działa. Pani z obsługi klienta sugerowała wymianę karty sim w dowolny oddziale Pley’a w Polsce. Wszystkie zalecane działania przez konsultantów zawiodły. Zostaliśmy więc na kwarantannie bez Internetu. Jak się potem okazało, Play nie ma podpisanej umowy z Martyniką na transfer danych. Przyciśnięty „do muru” konsultant przyznał, że faktycznie tak jest. Musiałem więc poradzić obie lokalnie. Za 60€ dostałem 100 GB w miesięcznym abonamencie, z którego mogę zrezygnować w każdej chwili.
Obostrzenia.
Na Martynice i pozostałych wyspach zależnych od Francji wszystko funkcjonuje normalnie. Maski obowiązują tylko w pomieszczeniach zamkniętych. Nie wszyscy się do tego stosują, szczególnie w mniejszych sklepach. Jednym słowem luz. Po kwarantannie należy wykonać test (bezpłatny). Niestety od kilku dni Martynika jest zamknięta. Na jak długo? Jeszcze nie wiadomo. Wygląda na to, że wpłynąłem tutaj w ostatniej chwili. Teraz bez żadnych przeszkód mogę poruszać się po francuskich wyspach. Nie wszędzie jednak tak jest. Dominika jest ciągle zamknięta a inne wyspy stosują swoje reguły. Przeważnie żądają testu wykonanego przed wyjściem w morze i dodatkowo kwarantanna. Wybrałem Martynikę, gdyż w chwili opuszczania Las Palmas, nie były tu wymagane testy i nie obowiązywała kwarantanna. Resztę sezonu spędzę więc pływając pomiędzy Martyniką, Gwadelupą i Saint Marten. Jest to jakaś namiastka normalności. W maju zdecyduję co dalej. Sezon huraganów zaczyna się w czerwcu. Plan Bermudy-USA, zależał będzie od sytuacji w USA. Opcja, którą rozważam, to spędzenie kilku miesięcy w Suriname albo ABC.
Od kilku dni eksplorujemy Martynikę. Wyspa jest urokliwa. Ludzie wyjątkowo mili. Mile jestem zaskoczony profesjonalizmem miejscowych fachowców. Zamawiam komplet nowych żagli, nowy roller genui i rolowanego genakera na miękkim sztagu. Wymieniłem uszkodzimy AIS, kilka innych napraw jest w trakcie. Szczegóły dotyczące tego co się zepsuło i jak to naprawiałem opiszę w oddzielnym poście.
Ceny są tutaj normalne. Mnóstwo sklepów żeglarskich. Marinach za mój jacht 27€, postój na boi 12€, kotwica oczywiście free. W zatoce Le Marin stoi około 3 tysiące jachtów zrobiło to piorunujące wrażenie, szczególnie jak ujrzałem ten widok po ponad 3 tygodniach w morzu.

Termin wyjścia z Gran Canarii był wymuszony pogodą. Była zła, ale miała nadejść gorsza. Ruszyłem więc na spotkanie z niżem i udając się na zachód. Każda następna prognoza zapowiadała kolejne zmiany. Gdy dopłynąłem na wysokość El Hierro pojawił się drugi niż. Wiatru raptem zrobiło się dużo, ale w nos. Kolejne 3 dni halsowałem. Potem wiatr zaczął się stabilizować i na wysokości Cape Verde odwrócił się, dalej płynąłem już baksztagami. Z dnia na dzień wiatr jednak słabł. Postawiłem więc genakera. Stary był i nie wytrzymał szkwału. Oderwało się okucie przy topie i metalowy element windy (mikołaja) odciął fał, który wpadł do masztu. Już na miejscu udało mi się go wyjąć. Nie było to łatwe.
Jutro jedziemy samochodem na dwudniowe zwiedzanie wyspy.
Przygoda na Karaibach właśnie się zaczyna.
Następnym razem podrzucę parę fotek. Może odpalę drona.

_________________
Marek (dawniej Jeanneau - wszystko się kiedyś kończy)
Czas ruszać. www.newkate.com



Za ten post autor -O- otrzymał podziękowania - 24: AlmiDG, baoo, cinas, Colonel, Jaca_33, Janna, Jaro W, junak73, M@rek, Maar, markrzy, Micubiszi, Moris29, nauaag, noone, Ognisty Szkwał, Pierwszy, plitkin, puffin, robertrze, Seba, tomasz piasecki, Wojciech, zonti
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 lut 2021, o 12:52 
*** Ban ***

Dołączył(a): 20 mar 2010, o 03:26
Posty: 4717
Podziękował : 39
Otrzymał podziękowań: 706
Uprawnienia żeglarskie: K.J.
-O- napisał(a):
Zostaliśmy więc na kwarantannie bez Internetu.


Na kotwicowiskach - i nie tylko - położonych przy jakiejś infrastrukturze przydaje się takie urządzenie. https://allegro.pl/oferta/aktywna-anten ... usQAvD_BwE te akurat jest kierunkowe, ale warto mieć drugie o charakterystyce kołowej. Prawie zawsze udaje mi się złapać jakiś niezakodowany sygnał Wi-Fi.

Piotr Siedlewski



Za ten post autor ins otrzymał podziękowanie od: -O-
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 lut 2021, o 15:19 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 paź 2006, o 19:27
Posty: 628
Lokalizacja: Woda
Podziękował : 255
Otrzymał podziękowań: 652
Uprawnienia żeglarskie: sternik morski
-O- napisał(a):
Rozczarowanie siecią Play.
Martynika jest zamorskim terytorium Francji, więc telefony komórkowe zachowują się tak jak w UE, ale nie te z umową w cieci Play. Połączenia głosowe funkcjonują OK, ale pakiet internetowy nie działa. Pani z obsługi klienta sugerowała wymianę karty sim w dowolny oddziale Pley’a w Polsce. Wszystkie zalecane działania przez konsultantów zawiodły. Zostaliśmy więc na kwarantannie bez Internetu. Jak się potem okazało, Play nie ma podpisanej umowy z Martyniką na transfer danych.

Na Reunion okazało się, że Play w ogóle nie ma podpisanej umowy roamingowej. Nie miałem też łączności głosowej i sms. Ale to był 2015 rok może się coś poprawiło, ale myślę że od czasu do czasu takie niespodzianki się będą zdarzać. Europa to Europa, a reszta Świata insza inszość.

_________________
Pozdrawiam
Szymon Kuczyński
Mazurska łódką dookoła świata :)
http://zewoceanu.com/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 lut 2021, o 16:47 

Dołączył(a): 3 lut 2011, o 14:25
Posty: 2067
Podziękował : 301
Otrzymał podziękowań: 595
Uprawnienia żeglarskie: mam
baoo napisał(a):
Na Reunion okazało się, że Play w ogóle nie ma podpisanej umowy roamingowej. Nie miałem też łączności głosowej i sms.

Miałem podobne doświadczenia na wyspach Indyka. Też 2015, ale nie sądzę, żeby się coś poprawiło.
Natomiast na Martynice OIDP nie miałem problemu z internetem w Playu.

Nie mniej, gratuluję przelotu i zazdraszczam ;-)

_________________
noone


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 lut 2021, o 17:54 
*** Ban ***

Dołączył(a): 20 mar 2010, o 03:26
Posty: 4717
Podziękował : 39
Otrzymał podziękowań: 706
Uprawnienia żeglarskie: K.J.
noone napisał(a):
Miałem podobne doświadczenia na wyspach Indyka.

Będąc na Nowej Kaledonii, okazało się, iż wbrew zapewnieniom Plus nie chodzi, bo nie ma umowy, a Inea, czyli Play działa.
Oczywiście na liście roamingowej Plusa, Kaledonia była wymieniona.

Piotr Siedlewski


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 8 lut 2021, o 02:55 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 maja 2008, o 18:28
Posty: 1946
Lokalizacja: Karaiby
Podziękował : 733
Otrzymał podziękowań: 1313
Uprawnienia żeglarskie: nie posiadam
Od 3 lutego Martynika jest zamknięta. Na stronie Noonsite można przeczytać, że „If necessary, because of imperative reasons, a request to enter must be sent to CROSS AG at least 48 hours before arrival to include:
– A declaration of honor of the compelling motive;
– Documents to justify the motive;
– Covid test results (PCR) carried out less than 72 hours before arrival.
Jak jest to realizowane w praktyce?
Dzisiaj rano w biurze mariny zapytałem co ma zrobić kolega, który płynie na Martynikę z las Palmas i za kilka dni tu będzie. Ach nic – usłyszałem. Na moje zdziwienie, miła pani szybko dodała – dla tych co przeszli Atlantyk granice są otwarte.
A documents to justify the motive? Zapytałem.
- Nie potrzeba.
Kolega, który spędził tu sporo czsu powiedział: Martynika to wyspa wolnych ludzi.
Stoję jeszcze w Le Marin, ale przeniosę się do Sainte Anne. Powody są dwa: jest to mile miasteczko i blisko otwartej wody, bez problemu będzie więc można robić wodę. Teraz stoję głęboko w zatoce i nie miałem odwagi uruchomić odsalarki. W zatoce stoi około 2 tysiące jachtów. Podejrzewam, że jakieś ścieki komunalne też trafiają do wody. Poniżej kilka fotek z Sainte Anne.


Załączniki:
IMG_1425@0.5x@0.5x.jpg
IMG_1425@0.5x@0.5x.jpg [ 124.15 KiB | Przeglądane 2225 razy ]
IMG_1431@0.5x.jpg
IMG_1431@0.5x.jpg [ 289.57 KiB | Przeglądane 2225 razy ]
IMG_1423@0.5x.jpg
IMG_1423@0.5x.jpg [ 322.24 KiB | Przeglądane 2225 razy ]

_________________
Marek (dawniej Jeanneau - wszystko się kiedyś kończy)
Czas ruszać. www.newkate.com

Za ten post autor -O- otrzymał podziękowania - 11: AlmiDG, Andrzej Kolod, cinas, Colonel, Jaca_33, Janna, Maar, mancunian, nauaag, Wojciech, zonti
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 8 lut 2021, o 11:12 

Dołączył(a): 1 wrz 2010, o 11:14
Posty: 8279
Podziękował : 3739
Otrzymał podziękowań: 1796
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
My "Chopinem " stalismy zwykle w Anse Mitan. Tez fajne miejsce do tego promy do Fort de France bardzo czesto.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 8 lut 2021, o 11:57 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 maja 2008, o 18:28
Posty: 1946
Lokalizacja: Karaiby
Podziękował : 733
Otrzymał podziękowań: 1313
Uprawnienia żeglarskie: nie posiadam
M@rek napisał(a):
Anse Mitan

Wygląda na fajne miejsce. Stanę tam po drodze na Gwadelupę.

_________________
Marek (dawniej Jeanneau - wszystko się kiedyś kończy)
Czas ruszać. www.newkate.com


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 17 lut 2021, o 23:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 maja 2008, o 18:28
Posty: 1946
Lokalizacja: Karaiby
Podziękował : 733
Otrzymał podziękowań: 1313
Uprawnienia żeglarskie: nie posiadam
Teraz tematem wiodącym tutaj są plany na nadchodzacy sezon huraganów. Ktoś wczoraj powiedzial: zostało jeszcze 12 tygodni. No i dyskusja rozgorzała. Które wyspy są zamknięte które dostępne i na jakich warunkach. No i co dalej? Padały pomysły: Gwatemala (jest otwarta i bezpieczna), Grenada, ABC. Trinidad i Tobago są zamknięte. Może więc Surinam? Ktoś właśnie z tamtąd przypłynął i jest zachwycony. Ja chciałbym trzymać się mojego planu. Jak tylko dostanę nowe żagle i nowy roller (co ma mieć miejsce za 2-3 tygodnie) zacznę przemieszczać się na północ: Gwadelupa i Saint Marten po odprawie na Martynice mam bezproblemowo dostępne. Potem US Wirgin Islands, jak nic się nie zmieni będą testy i jakaś kwarantanna. Przed huraganami ucieknę do USA (przez Bermudy). Czy tak się uda? Zobaczymy.
Kilka fotek z dzisiejszego spaceru.


Załączniki:
IMG_1597@0.5x.jpg
IMG_1597@0.5x.jpg [ 442.26 KiB | Przeglądane 1959 razy ]
IMG_1591@0.5x.jpg
IMG_1591@0.5x.jpg [ 378.81 KiB | Przeglądane 1959 razy ]
IMG_4095@0.5x.jpg
IMG_4095@0.5x.jpg [ 407.84 KiB | Przeglądane 1959 razy ]

_________________
Marek (dawniej Jeanneau - wszystko się kiedyś kończy)
Czas ruszać. www.newkate.com

Za ten post autor -O- otrzymał podziękowania - 7: AlmiDG, cinas, Janna, M@rek, puffin, Wojciech, zonti
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 18 lut 2021, o 11:19 

Dołączył(a): 1 wrz 2010, o 11:14
Posty: 8279
Podziękował : 3739
Otrzymał podziękowań: 1796
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
Jesli mielibyscie czas to warto zajzec choc na troche na St.Bartholemy. To tez terytorium francuskie. Swoja droga wielka szkoddza ze covid tak Wam mozliwosci poznania Karaibow ograniczyl. Pozdrowienia.


Ostatnio edytowano 18 lut 2021, o 11:46 przez sirapacz, łącznie edytowano 1 raz
usunąłem zdublowany post



Za ten post autor M@rek otrzymał podziękowanie od: -O-
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 18 lut 2021, o 12:18 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 maja 2008, o 18:28
Posty: 1946
Lokalizacja: Karaiby
Podziękował : 733
Otrzymał podziękowań: 1313
Uprawnienia żeglarskie: nie posiadam
M@rek napisał(a):
Jesli mielibyscie czas to warto zajzec choc na troche na St.Bartholemy

Planuję Saint Marten, więc mam po drodze.
W marinie dowiedziałem się, że wszystkie francuskie mają te same zasady, ale okazuje się, że niekoniecznie. Na Martynice civica się nie czyje, a na Gwadelupie obowiązują maseczki.
Jesienią tu wrócę. Mam zamiar zacząć od Bahamów. Mam nadzieję, że będzie już po wirusie. Tymczasem robię co mogę.

_________________
Marek (dawniej Jeanneau - wszystko się kiedyś kończy)
Czas ruszać. www.newkate.com



Za ten post autor -O- otrzymał podziękowanie od: M@rek
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 18 lut 2021, o 14:17 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 cze 2010, o 20:37
Posty: 12190
Lokalizacja: Port Rybnik
Podziękował : 1331
Otrzymał podziękowań: 1717
Uprawnienia żeglarskie: sternik jachtowy
-O- napisał(a):
Zamawiam komplet nowych żagli, nowy roller genui i rolowanego genakera na miękkim sztagu. Wymieniłem uszkodzimy AIS, kilka innych napraw jest w trakcie. Szczegóły dotyczące tego co się zepsuło i jak to naprawiałem opiszę w oddzielnym poście.
Ceny są tutaj normalne.

Marek gdybyś znalazł czas, to opisz co i jak serwisowałeś oraz czy koszt zakupu nowych żagli jest zbliżony do kosztu żagli zamawianych w Polsce/Europie?

_________________
Wojciech1968 Port Rybnik
W życiu piękne są tylko chwile...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 18 lut 2021, o 16:54 

Dołączył(a): 12 lut 2015, o 13:49
Posty: 1549
Podziękował : 251
Otrzymał podziękowań: 308
Uprawnienia żeglarskie: Morskie-turystyczne
Jak to mówił klasyk?
Blue water sailing to reperowanie łódki w najpiękniejszych miejscach na świecie.
Kiedy kończą się reperatury?
Kończą się w dniu, w którym sprzedasz łódkę!
Żeglarstwo trzeba lubić!
Życzę sukcesów i trochę wolnego czasu
na drinki i zwiedzanie! :D :yellow: :>

_________________
—————————
Søren Kierkegaard:
Ironia życia leży w tym, że żyje się je do przodu, a rozumie do tyłu.
http://bobbyschenk.de/yacht2020_1.html#sp16



Za ten post autor Andrzej Kolod otrzymał podziękowania - 2: -O-, M@rek
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 18 lut 2021, o 19:52 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 maja 2008, o 18:28
Posty: 1946
Lokalizacja: Karaiby
Podziękował : 733
Otrzymał podziękowań: 1313
Uprawnienia żeglarskie: nie posiadam
Nowe żagle są planową realizacją. Nie szyłem żagli w Polsce, gdyż miałem na względzie fakt, że będę stał w Las Palmas niewiele pływając. Uważam, że moje żagle są nadal w przyzwoitym stanie, ale są uszyte z dakronu i nie wiem, ile mają lat. W Las Palmas nie znalazłem godnej zaufania żaglowni. Jest za to sporo pośredników, którzy oferują żagle szyte gdzieś w Afryce.
Kolega polecił mi żaglownię na Martynice. Duży loft. Szyją na miejscu od lat. Właściciel osobiście zdjął pomiary na jachcie. Jest miło, konkretnie i profesjonalnie. Mogę podglądać poszczególne etapy szycia żagli i podziwiać. Wartością dodaną jest to, że gdyby coś wymagało poprawki, to rzecz się dzieje na miejscu i od ręki.
Kiedyś zamówiłem żagle z Crusaidera w GB wysyłane do Grecji. Okazało się, że wszyli liklinę 4mm zamiast 6mm. Z małej sprawy zrobił się problem. Przez telefon usłyszałem radę, żebym zostawiał jeden zwój żagla to nie wypadnie.

Dostałem jeszcze ofertę z NorthSails na żagle szyte w Sri Lance. Cena była bardzo podobna.

Ostatecznie żagle (grot i genua) będą szyte z Woven Dyneema, Hydranet. Krój cross-cut.
Genaker z wszytą liną przeciwskrętną rolowany z Stormlite firmy Contender.
Płacę cenę netto bez tutejszego VAT’u i podatku importowego. W tym celu należy zatrudnić agenta i wszystko co się tutaj kupuje jest bez podatków. Agent robi papiery eksportowe. Wiadomo, że zakupione rzeczy wyjadą w świat.
Wojciech napisał(a):
czy koszt zakupu nowych żagli jest zbliżony do kosztu żagli zamawianych w Polsce/Europie?

Odnoszę wrażenie, że jest tu taniej (ok. 15%) niż w Las Palmas. Te ceny mogę porównać.
Ostatecznie żagle (grot, genua i genaker) będą mnie kosztować 16 tys. euro.
Roler ProFurl do genakera 2,1 tys. euro.

Awarie.
Z Las Palmas wypłynąłem z uszkodzonym (elektrycznym) rolerem genui. Obsługa żagla jest możliwa przy użyciu wiertarki lub korbki, więc większego problemu nie dostrzegałem. Sama awaria spowodowana była rozszczelnieniem się simeringa. Słona woda dostała się do suchej przekładni z paskiem zębatym przenoszącej napęd z silnika. Uszkodzeniu uległ gwint napinacza paska. Obudowa jest z aluminium a śruba z nierdzewki. Naprawa w sumie jest banalnie prosta, bo wystarczyło zastosować reperaturkę gwintu. Po rozwierceniu otworu gwintuje się go pod sprężynkę, która przywraca poprzedni gwint.
Ponieważ włoski mechanizm na swoje lata i jest już dawno wycofany z produkcji zdecydowałem się bez namysłu na wymianę na nowego ProFurl’a. Urządzenie w pełni hermetyczne, bez pasków, praktycznie bezobsługowe.
Andrzej Kolod napisał(a):
Blue water sailing to reperowanie łódki w najpiękniejszych miejscach na świecie

Czasem na wodzie i czasm w sztormie też.
W drodze odkryłem, że manetka nie działa jak należy. Okazało się, że rozleciała się obejma pancerza linki. Powodem było unieruchomienie jej, bo tulejka wykonana z aluminium skorodowała. Kropla słonej wody zrobiła swoje. Metodą klejenia zbrojenia i epoksydowania rzecz została naprawiona. Pewnie jest mocniejsza od oryginału, ale na liście mam manetkę do wymiany. Chyba w przyszłym tygodniu.
Zagadkową awarią w czasie przelotu była awaria pompy słodkiej wody. Pompa jest nowa wymieniona tuż przed wyjściem z Las Palmas. Stara po naprawie jako zapasowa jest na pokładzie, więc alarm niewielki.
Nowa pompa wydawała dziwne odgłosy i przestawała pompować. Nowa pompa – nowe odgłosy. Rozebrałem pompę wymieniłem zawory (na wszelki wypadek). Wszystko zadziałało poprawnie, więc odtrąbiłem sukces, ale w głębi technicznej duszy czułem niepokój, bo nie stwierdziłem żadnej usterki. Po jakimś czasie problem się niestety powtórzył.
Tym razem poświeciłem czas na analizę. Pompa wyraźnie zachowywała się tak jakby była zapowietrzona. No i bingo.
Jacht płynął długie godziny w sporym przechyle. W zbiorniku było około 200 l wody (wiec ok. 25%). W tej sytuacji, jeżeli ktoś odkręcił kran z wodą a kruciec w zbiorniku był ponad lustrem wody w zbiorniku, pompa zasysała powietrze i hałasowała nie wyłączając się. Dorobiłem wody i problem zniknął.


Załączniki:
Untitled.jpg
Untitled.jpg [ 40.11 KiB | Przeglądane 1807 razy ]

_________________
Marek (dawniej Jeanneau - wszystko się kiedyś kończy)
Czas ruszać. www.newkate.com

Za ten post autor -O- otrzymał podziękowania - 5: AlmiDG, Andrzej Kolod, Colonel, Wojciech, zonti
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 19 lut 2021, o 01:39 

Dołączył(a): 12 lut 2015, o 13:49
Posty: 1549
Podziękował : 251
Otrzymał podziękowań: 308
Uprawnienia żeglarskie: Morskie-turystyczne
Ciekaw jestem gramatury twoich nowych żagli.
O ile pamiętam hydranet triradial to minimum 393 g/m2.
Moja nowa Genua (sto czterdzieści kilka %) mimo o wiele mniejszej powierzchni
zmusiła mnie do rozmyślań o rolerze elektrycznym...
Kolega zamówił swoją genuę 130% u Elvström również w wersji hydranet triradial.
Było to za namową i pośrednictwem HR. Cena powala.
Fok samozwrotny na otwartym morzu okazał się na jego łódce wielkim nieporozumieniem.
Pójdzie po przeróbce na kuttersztag.
Życzę dużo radości z nowym wyposażeniem!

_________________
—————————
Søren Kierkegaard:
Ironia życia leży w tym, że żyje się je do przodu, a rozumie do tyłu.
http://bobbyschenk.de/yacht2020_1.html#sp16


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 19 lut 2021, o 02:57 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 maja 2008, o 18:28
Posty: 1946
Lokalizacja: Karaiby
Podziękował : 733
Otrzymał podziękowań: 1313
Uprawnienia żeglarskie: nie posiadam
Gramatura 383/433.
Genua 135%
Kolega namawiał mnie na założenie manuala na sztagu. Ale riger stanowczo odradzał. Poza tym mam gotową instalację. ProFurl wygląda obiecująco. Zwarta konstrukcja i bezobsługowa. Zamówiłem. Montaż w przyszłym tygodniu.

_________________
Marek (dawniej Jeanneau - wszystko się kiedyś kończy)
Czas ruszać. www.newkate.com


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 19 lut 2021, o 10:24 

Dołączył(a): 12 lut 2015, o 13:49
Posty: 1549
Podziękował : 251
Otrzymał podziękowań: 308
Uprawnienia żeglarskie: Morskie-turystyczne
Dziękuję za infos!
Jestem ciekaw wrażeń z pływania z nowym zestawem.
Nie ukrywam, że wiele rozwiązań na New Kate stało się inspiracją dla moich
działań na łódce.
Teraz ponosi mnie fantazja na temat LiFePO4. :lol:

_________________
—————————
Søren Kierkegaard:
Ironia życia leży w tym, że żyje się je do przodu, a rozumie do tyłu.
http://bobbyschenk.de/yacht2020_1.html#sp16


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 31 maja 2021, o 02:50 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 maja 2008, o 18:28
Posty: 1946
Lokalizacja: Karaiby
Podziękował : 733
Otrzymał podziękowań: 1313
Uprawnienia żeglarskie: nie posiadam
Wszystkie zamierzone prace do wykonania na Martynice udało się ukończyć. Były małe problemy i dlatego mój postój zamiast planowanych 6 tygodni trwał 3 miesiące, ale był to przyjemny pobyt pod każdym względem i bez żadnych obostrzeń covidowych. Dopiero na kilka dni przed naszym wypłynięciem wprowadzono tam godzinę policyjną od 19:00, więc skończyło się również na zamknięciu knajp.
Jak do tej pory udaje nam się, gdyż na St. Martin jest tak jakby covida nie było. Staliśmy tam miesiąc a teraz na Wyspach Dziewiczych, gdzie stoimy teraz, jest również spoko. Maski tylko w sklepach. Wszystko otwarte.
Wracając do napraw.
Poprzedni roler Bamara okazał się nie tylko dwukrotnie droższy, ale przede wszystkim bardziej zawodny ze względu na napęd przenoszony paskiem zębatym, co wymaga serwisu i jest zawodne, o czym się przekonałem. Postanowiłem wiec zamontować ProFurla. Jest to konstrukcja hermetycznie zamknięta, bezobsługowa z gwarancją na 10 lat. Zmiana napędu wiązała się z koniecznością wymiany owiewki, jak się później okazało - również sztagu, gdyż mocowanie mechanizmu do pokładu okazało się krótsze od poprzedniego, co z kolei spowodowało kolizję podnoszonej kotwicy z rolerem narażając go na uszkodzenie. Konieczne stało się więc zamówienie z Francji dłuższego elementu. W międzyczasie fabryka produkująca Hydranet opóźniała dostawy. Szycie żagli stało więc w miejscu.
Koniec końców wszystko zakończyło się pomyślnie po trzech miesiącach i z nowym sztagiem, nowym napędem, nowymi żaglami i kilkoma drobnymi naprawami w tym wymianą, naprawionej prowizorycznie w morzu manetki, udało nam się wypłynąć na St. Martin.
Kotwicę rzuciłem w Marigot po francuskiej stronie. Na holenderską bez problemu można dostać się pontonem. Wyspa jest bardzo fajną miejscówką. Wrócę tam jeszcze w przyszłam roku, gdyż nie znalazłem czasu, żeby popłynąć na St. Barths.
Postój na Wyspach Dziewiczych właśnie zacząłem, więc zwiedzania czas dopiero się zaczął.
Poniżej filmik z próby nowych żagli.

_________________
Marek (dawniej Jeanneau - wszystko się kiedyś kończy)
Czas ruszać. www.newkate.com



Za ten post autor -O- otrzymał podziękowania - 9: AlmiDG, baoo, Janna, mancunian, Moniia, pierzasty, robertrze, Wojciech, zonti
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 8 lip 2021, o 22:35 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 maja 2008, o 18:28
Posty: 1946
Lokalizacja: Karaiby
Podziękował : 733
Otrzymał podziękowań: 1313
Uprawnienia żeglarskie: nie posiadam
Andrzej Kolod napisał(a):
Jestem ciekaw wrażeń z pływania z nowym zestawem.

Teraz gdy żagle sprawdziłem już w każdych warunkach, płynąc z Martyniki - jest to ponad 1500 Mm - mogę je ocenić. Żagle pięknie się rolują, jak zapewnił żaglomistrz Hervè są uszyte z bardzo mocnego materiału, więc pozostaną w niezmienionym stanie przez wiele lat.
Jacht pięknie chodzi na wiatr. Jest to różnica klas. Myślę, że jest to głównie zasługa radial-cut. (Zauważyłem, że w poście z 18 stycznia wkradł się błąd, napisałem tam, że grot i genua skrojone są cross-cut.).
Najbardziej drastyczną próbę przeszedł mój genaker G3. Przypomnę, uszyty jest z tkaniny Stormlite Contendera z wszytą liną przeciw-skrętną. W trakcie mojego ostatniego przelotu z Dominikany na Florydę po przejściu Spanish Wells, gdy szedłem w kierunku Freeport dopadł mnie głęboki front niżowy niosący ze sobą niezliczoną ilość krótkotrwałych, ale bardzo raptownych burz.
Chmury formowały się tuż nad wodą, od spodu ciemniały w bardzo krótkim czasie, żeby ostatecznie wylać ogromną ilość wody. Taka chmura przeważnie przemieszcza się z prędkością 5-10 w.
Załącznik:
IMG_2102@0.5x.jpg
IMG_2102@0.5x.jpg [ 281.89 KiB | Przeglądane 772 razy ]

Z początku udawało mi się skutecznie schodzić z drogi nadciągającym ciężkim chmurom, korzystając jednocześnie z podmuchów, które podkręcały prędkość, bo wiatry generalnie miałem słabe. Ważne było, żeby nie dać się „rozjechać”. Pozostawałem w gotowości do zrolowania genakera igrając jednak trochę z losem, bo jazda na tych podmuchach była super-przyjemna.
Do czasu jednak.
Wystarczyła chwila, dosłownie chwila mojej nieuwagi. Zszedłem pod pokład po coś do picia. Gdy zobaczyłem czarną ścianę, która (zdawało się) zamierzała nas minąć. Pomyślałem, że tu jednak kończy się moje lawirowanie. Było blisko. Zbyt blisko. Chwilę później na złożenie genakera było już za późno. Wiatr stężał. Dopadłem steru i wyłączyłem autopilota. Myślałem tylko o tym, żeby utrzymać pełny kurs, nie zrobić rufy i żeby mój nowy żagiel nie wybrał wolności. Gdy jeszcze mogłem cokolwiek widzieć na zegarach pojawiało się 40 w. Wiatr szkwalił i zmieniał kierunek. Kolejne podmuchy odczuwałem, jak kopniecie słonia. Chwilę później woda zagotowała się od intensywnej ulewy a widoczność spadła praktycznie do zera.
Piętnaście minut później było po wszystkim.
Genaker przetrwał bez żadnych śladów.
Bukszpryt już nie. Grubościenna rura Ø 50mm długości 70 cm wygięła się. Szekla na bloku szotowym również się odkształciła.
Załącznik:
IMG_2176@0.5x@0.5x.jpg
IMG_2176@0.5x@0.5x.jpg [ 123.79 KiB | Przeglądane 772 razy ]

Oprócz tego, że mój genaker jest idealny na lekkie wiatry, bo już od 7 w pozwala płynąć 3-4 w. a przy wiatrach 12-16 daje najwięcej radości – to jest to naprawdę mocny żagiel.

_________________
Marek (dawniej Jeanneau - wszystko się kiedyś kończy)
Czas ruszać. www.newkate.com



Za ten post autor -O- otrzymał podziękowania - 6: AlmiDG, Maar, mariaciuncia, Moniia, robertrze, Wojciech
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 8 wrz 2021, o 06:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 maja 2008, o 18:28
Posty: 1946
Lokalizacja: Karaiby
Podziękował : 733
Otrzymał podziękowań: 1313
Uprawnienia żeglarskie: nie posiadam
Na Bermudy nie popłynąłem. Covidowe restrykcje nie zachęcały. Plan uległ modyfikacji i popłynąłem na Dominikanę. Wyspa ma swój istotny wkład w różnorodność Karaibów. Dominikana rozkwita w dużych miastach w kierunku zachodu i pozostaje w latach 70’ na prowincji. Wyspa niezwykle przyjazna żeglarzom i jak każde państwo pozostające cywilizacyjnie nieco z tyłu ma rozbudowaną biurokrację. Żeby się odprawić zatrudniłem agenta, bo wizytę trzeba złożyć w kilku urzędach i kolejność nie może być przypadkowa. Oficjele i tak muszą pojawić się na jachcie i (to nowość) obfotografować jednostkę z każdej strony. Łączny koszt odprawy naszej dwójki zamknął się kwotą 150 $, co szybko zostało zniwelowane niskimi cenami. Ludzie mili i sympatyczni. Jest super bezpiecznie, chociaż w Santo Domingo niektóre dzielnice są raczej tylko dla zuchwałych. Prowincja usiana jest wioskami i małymi miejscowościami, w których można się poczuć sielsko i swojsko, ale gdy zatrzymałem się po drodze w małej miejscowości, żeby kupić coś do picia zauważyłem w wejściu przyjaznego gościa z bardzo łagodną twarzą, w koszuli flanelowej z podwiniętymi rękawami. Kasia szarpnęła mnie za rękę i szepnęła: Popatrz co on trzyma w ręku. Gość trzymał shotgun’a. Zagadałem więc i gość dał mi nawet potrzymać tę armatę. Gdy zapytałem, czy jest naładowany, powiedział, że tak, więc delikatnie oddałem broń. Na pytanie czy jest tu niebezpiecznie uśmiechając się odpowiedział: no mucho. W sklepie (samoobsługowym) był spory ruch i sprzedawany był również alkohol. Jedyną obsługę stanowiła młoda dziewczyna w kasie, nie licząc pana przy wejściu. Jest mnóstwo restauracji od lokalnych po drogie dla turystów. Stałem w Samana w zatoce Samana. Planowałem postój w Luparon, ale po drodze okazało się, że moja mapa C-Map 4D nie zawiera szczegółów podejścia. Luparon jest najbardziej popularnym żeglarskim miejscem, sporo jachtów zostaje tam na sezon huraganów, gdyż głęboka osłonięta zatoka zapewnia niezłą osłonę. Miejsce to określane jest jako Hurricane Hole. Mam więc powód, żeby wrócić na Dominikanę. Byłem tam zaledwie tydzień. Była druga połowa czerwca, więc nie chciałem się zasiedzieć biorąc pod uwagę zmianę planu. Zmiana polegała na tym, że zamiast na Bermudy popłynąłem na Florydę, gdzie chciałem chwilę postać a to jest ciągle obszar huraganów. Zabrakło też czasu na Bahamy. Są w planie od stycznia.
Na Florydzie znalazłem piękne miejsce w West Palm Bech, więc postaliśmy tam prawie miesiąc zaczynając dzień od obserwacji sytuacji huraganowej. Czułem się tam bezpiecznie, gdyż łatwo jest stamtąd uciec poza przewidywaną strefę huraganu na północ dzięki Golfsztrom.
Teraz stoimy w Annapolis, jest spokojnie i uroczo. Zarówno w West Palm jak i tutaj warunki postoju są komfortowe. Na Florydzie stałem na kotwicy przy Down Town na Intercostal. Dwie miejskie keje do dyspozycji z możliwością postoju za darmo w ciągu dnia. Wodę można tankować bezpłatnie. W Annapolis stoję na bojce. Miasto utrzymuje kilka dinghy
docks i pozwala tankować bezpłatnie wodę przy miejskim nabrzeżu. W październiku będziemy tu mieć targi żeglarskie (podobno największe na świecie). Kupiłem samochód, bo życie bez auta tutaj jest niemożliwe a w planach mamy zwiedzanie i postój do stycznia.
Przelot z Dominikany na Florydę był bajeczny. Dopadł nas raz front burzowy o którym pisałem w poprzednim poście..
Natomiast przelot z Florydy do Chesapeake Bay przy słabych wiatrach, ale w Golfsztromie, dawał sporą dawkę przyjemnej żeglugi. Zupełnie nowym doświadczeniem było dla mnie pływanie w silnym prądzie na odcinku 800 mil. Prędkość prądu dochodziła do 5W. Sztuka polega na tym, żeby się trzymać w nurcie. Do tego służyła mi aplikacja PredictWind. Na ten przelot wykupiłem wersję Premium, gdyż tylko ta zawiera prognozę prądów.
Pod koniec rejsu miałem potrzebę wyjścia z nurtu prądu na wysokości wejścia do zatoki. Odpaliłem silnik, gdyż przy słabym wietrze jacht jest mało sterowny. Płynie jak kłoda drewna w nurcie rzeki. No i okazało się, że mój silnik nie wkręca się na wyższe obroty. Maksimum 1600 i na tym koniec. Prawda jest taka, że nie pamiętam, kiedy potrzebowałem więcej. Manetki używam delikatnie. Taki stan rzeczy mógł być już od dawna. Teraz potrzebowałam przyłożyć mocniej. Moje 1600 ledwo wystarczyło, ale rozpoczął się proces analizy, co się stało?
Jak już stanąłem na kotwicy to zanurkowałem, żeby sprawdzić, czy czegoś nie nawinąłem. Śruba czysta. Wał na luzie daje się obracać ręką bez problemu. Silnik bez biegu wkręca się jak należy, ale po włączeniu przód lub wstecz zabawa kończy się na 1600. W pierwszej kolejności wymieniłem filtry paliwa, potem pompę paliwa (mam zapasową). Sprawdziłem dolot i nic. 1600 i na tym koniec. Pozostał tylko wydech. Kupiłem rurę aluminiową, którą mam zamiar założyć na kolektor i wyprowadzić na zewnątrz. Odpalić silnik z pominięciem całego układu wydechowego.
Podejrzenie mam takie, że zapchany jest tłumik. Sadza zgromadzona na ściankach przez lata zwyczajnie zapchała komory tłumika i być może też rurę na pewnych odcinkach.
Próba, którą wykonam mam nadzieję potwierdzi przypuszczenie.
Co się jeszcze zepsuło?
W West Palm Bech nawaliła winda kotwiczna. Po objawach wyglądało to tak, jakby wyłamał się ząb na przekładni. Kupiłem szybko przekładnię z silnikiem, wymieniłem i winda działa.
Pozbyłem się generatorów wiatrowych. SilendWind nie sprostał wymogom ładowania litów. Z długiej korespondencji prowadzonej z producentem dowiedziałem się, że mam obniżyć napięcie ładowania na regulatorze o1V poniżej zalecanego przez producenta akumulatorów. Takie ustawienie zdecydowanie zmniejszyło wydajność generatorów, więc jedynym sensownym rozwiązaniem był ich demontaż.
Nie miałem zamiaru wdawać się w spór. Kolega mi wytłumaczył, że musieli mieć problem z ładowaniem litów, które są czułe na przepięcia pojawiające się przy szkwałach. Więc chroniąc się przed roszczeniami zalecają obniżenie napięcia. Sprawa wyglądała komicznie, bo pierwsze zalecenie brzmiało: obniżyć napięcie o 2V (instalacja 24V). Po negocjacjach zgodzili się na 1V. Mam to na piśmie.
Teraz zwiększam ilość paneli i zastępuję mój panel 300W Victrona, dwoma 440W High Efficiency LG NeON® H BiFacial. Ta zmiana powinna w pełni skompensować utratę dwóch generatorów wiatrowych. Muszę teraz wstawić nową ramkę na dwa panele. Udałem się więc z precyzyjnym rysunkiem do dwóch pobliskich firm trudniących się stalą nierdzewną z prośbą o wycenę. Otrzymałem dwie oferty 5 500 $ i 4 200 $ za ramkę, bez montażu, bo montaż to trudna sprawa do wyceny zza biurka. Za radą Szymona ze Szczecina, który spawał mi bramkę, postanowiłem zawinąć rękawy i wykonać ramkę własnoręcznie. Kupiłem spawarkę TIG (240 $) i materiał za 180 $. Gaz wyniesie jakieś 40 $. Od jutra zaczynam się uczyć spawania. Jak już będę kładł w miarę łady spaw wezmę się za robotę.

Kilka dni temu w telefonie zaczęły pojawiać się ostrzeżenia przed sztormem z zaleceniami. Trochę powiało, potem popadało i nic wielkiego się nie stało. Dopiero na drugi dzień jadąc do Annapolis tuż koło miejsca, gdzie stoję zobaczyłem powyrywane drzewa i pozrywane dachy. To przechodził front niżowy, który rozkręcał tornada. Został ostatecznie nazwany Ida i dotarł aż do Nowego Jorku.
Prawdę mówiąc nigdy nie zdarzyło mi się w tak krótkim czasie (3 miesiące) widzieć tyle frontów burzowych, bardzo agresywnych, ale i urokliwych na swój sposób.


Załączniki:
Komentarz: Atlantyk Cesapeak
IMG_2345@0.5x.jpg
IMG_2345@0.5x.jpg [ 167.13 KiB | Przeglądane 415 razy ]
Komentarz: West Palm Beach
IMG_2181@0.5x.jpg
IMG_2181@0.5x.jpg [ 288.55 KiB | Przeglądane 415 razy ]
Komentarz: West Palm Beach
IMG_2177@0.5x.jpg
IMG_2177@0.5x.jpg [ 159.49 KiB | Przeglądane 415 razy ]

_________________
Marek (dawniej Jeanneau - wszystko się kiedyś kończy)
Czas ruszać. www.newkate.com

Za ten post autor -O- otrzymał podziękowania - 14: bartosce, Janna, junak73, M@rek, Maar, mancunian, mkonst, Moniia, nauaag, Ognisty Szkwał, puffin, robertrze, Stara Zientara, Wojciech
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 wrz 2021, o 20:56 

Dołączył(a): 29 sty 2012, o 09:55
Posty: 127
Podziękował : 91
Otrzymał podziękowań: 32
Uprawnienia żeglarskie: sternik morski
Dzięki. Zwiedzajcie, naprawiaj, ucz się i pozwól nam w tym uczestniczyć.

Pozdrawiam
Robert Rzepecki


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 wrz 2021, o 21:18 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 17:22
Posty: 8395
Lokalizacja: sv Nimrod, Newhaven, UK
Podziękował : 3428
Otrzymał podziękowań: 2226
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
opisuj te tereny jak najdokładniej dla nas, IKAROA kiedyś tam dotrze :)
Powodzenia z nauką spawania, przyda się

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.facebook.com/theseanation

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 61 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 51 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Frezowanie modeli 3D | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | SAJ | Wypadki jachtów | Marek Tereszewski dookoła świata | Projektowanie graficzne


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL