Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 20 cze 2018, o 02:19




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 83 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 6 lis 2017, o 21:00 

Dołączył(a): 7 maja 2013, o 09:14
Posty: 1145
Podziękował : 192
Otrzymał podziękowań: 98
Uprawnienia żeglarskie: sj
Grek Zorba napisał(a):
u mnie niestety

Będziesz na targach w Katowicach ?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 7 lis 2017, o 16:53 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 paź 2010, o 21:20
Posty: 1502
Podziękował : 269
Otrzymał podziękowań: 402
Uprawnienia żeglarskie: kapitan
w Katowicach nie,
ale w Łodzi tak - 18 listopada od 12.00 do 16.00
o 14.40 mam wystąpienie na scenie głownej

_________________
pozdrawiam
Piotr Kasperaszek
http://www.kasperaszek.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 15 lis 2017, o 11:09 

Dołączył(a): 10 lut 2009, o 12:29
Posty: 47
Podziękował : 6
Otrzymał podziękowań: 6
Dzięki, Piotrze, za namiary zakupowe.
Ja tu na forum też rzadko zaglądam, więc dopiero przeczytałem Twą odpowiedź.
I wstyd się przyznać, ale jeszcze ani jednego przepisu z książeczki nowej nie spróbowałem... :oops: . Ale obiecuje się poprawić.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 27 lis 2017, o 01:42 

Dołączył(a): 10 lut 2009, o 12:29
Posty: 47
Podziękował : 6
Otrzymał podziękowań: 6
Zrobiłem dziś zakupy w krakowskim sklepie. Jestem super zadowolony z serów (spory wybór, sensowne ceny). Kupiłem też oliwę i oliwki (kalamata i zielone na ostro) ale jeszcze nie kosztowałem.

Na razie:
- fajny sprzedawca, dobrze się zna i potrafi doradzić
- dobre sery

Dam znać jak oliwa i oliwki jak tylko się do nich dobiorę (jeszcze mam z innych źródeł, więc z tydzień to poleży).

Ceny: oliwa delikatna, mętna: 37zł/litr
Ostry, kozio-owczy ser ~80zł/kg
Oliwki kalamata 15zł/400g pakowane próżniowo
kaseri (chyba z Lesbos) 55zł/kg



Za ten post autor urbos otrzymał podziękowanie od: Grek Zorba
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 gru 2017, o 21:18 

Dołączył(a): 10 lut 2009, o 12:29
Posty: 47
Podziękował : 6
Otrzymał podziękowań: 6
Oliwki dobre, ale od kupowanych na wagę w Grecji jednak nieco słabsze (smak OK, ale takie bardziej miękkie). Kupiłem pakowane próżniowo, może to powód (mają też na wagę, ale ze względu na wygodę transportu i czas przechowywania wybrałem te próżniowe).

Ser się skończył. Ostatni kawałek jadłem i płakałem ;).


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 lut 2018, o 21:59 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 paź 2010, o 21:20
Posty: 1502
Podziękował : 269
Otrzymał podziękowań: 402
Uprawnienia żeglarskie: kapitan
Grek Zorba napisał(a):
u mnie niestety tylko normalna cena - 59,90 plus koszty wysyłki 10,80
nie moge stosować dumpingowych cen

Już trochę mogę :lol:
gdyby ktoś chciał, to teraz 60 zł z kosztami wysyłki
oczywiście z dedykacją.
Dodam tylko, że egzemplarz ofiarowany przeze mnie na WOŚP, został zlicytowany za
UWAGA !! - 620 zł

_________________
pozdrawiam
Piotr Kasperaszek
http://www.kasperaszek.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 lut 2018, o 11:51 
*** Ban ***
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lis 2015, o 11:53
Posty: 1949
Lokalizacja: W-wa
Podziękował : 52
Otrzymał podziękowań: 239
Uprawnienia żeglarskie: jkzw, IYT Master of Yachts Ocean 200 ton
urbos napisał(a):
Oliwki dobre, ale od kupowanych na wagę w Grecji jednak nieco słabsze
Poszukaj w sklepach libańskich - w W-wie to Samira i Fenicja.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 kwi 2018, o 15:20 

Dołączył(a): 10 lut 2009, o 12:29
Posty: 47
Podziękował : 6
Otrzymał podziękowań: 6
Chciałem spróbować swoich sił i przygotować rybkę a'la Gavros.
Przeglądałem dostępne surowce w okolicy. W Makro mają sardynki świeże w całości.. nadadzą się?
Jak w ich wypadku wygląda kwestia czyszczenia? Czy bez żadnego patroszenia bezpiecznie toto jeść? (Edit: ściśle myślałem o delikatnym nacięciu głowy w koło i pociągnięciu i sprawdzeniu co wyjdzie... bo czyszczenie porządne w środku każdej z rybek wydaje się mocno czasochłonne, choć nie wykluczam)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 kwi 2018, o 16:59 

Dołączył(a): 20 mar 2010, o 03:26
Posty: 4677
Podziękował : 27
Otrzymał podziękowań: 499
Uprawnienia żeglarskie: K.J.
urbos napisał(a):
Chciałem spróbować swoich sił i przygotować rybkę a'la Gavros.
Przeglądałem dostępne surowce w okolicy. W Makro mają sardynki świeże w całości.. nadadzą się?
Jak w ich wypadku wygląda kwestia czyszczenia? Czy bez żadnego patroszenia bezpiecznie toto jeść? (Edit: ściśle myślałem o delikatnym nacięciu głowy w koło i pociągnięciu i sprawdzeniu co wyjdzie... bo czyszczenie porządne w środku każdej z rybek wydaje się mocno czasochłonne, choć nie wykluczam)


Co masz na mysli a'la Gavros.
Bardziej anchois czy świeże posypane solą, skropione octem winnym lub lemonką i oliwą? Potem podsmażone.


Piotr Siedlewski


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2018, o 18:59 

Dołączył(a): 10 lut 2009, o 12:29
Posty: 47
Podziękował : 6
Otrzymał podziękowań: 6
Miałem na myśli takie smażone na głębokim tłuszczu (w panierce z mąki + odrobina sody oczyszczonej).

Jakbym dokładnie wiedział jak to zrobić to bym nie pytał :). W tawernach greckich to występuje pod nazwą 'Gavros' czasem w ang. wersji "fried anchovis"

Mój plan jest taki: kupić sardynki świeże, łeb urąbać, ew. flaki lekko wypruć. Rozgrzać tłuszcz, wytytyłać toto w mące, soli, ew jakieś lekkie przyprawy. Zalać cytryną i zjeść.

Jak nie odpiszę za tydzień to znaczy, że to nie był dobry pomysł ;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2018, o 20:42 

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 19:20
Posty: 6182
Podziękował : 1296
Otrzymał podziękowań: 1679
Uprawnienia żeglarskie: --
Plan jest dobry; odgłowić, wypatroszyć. Fachury potrafią jednem ruchem wyrwać łepek z kręgosłupem, gdyby o profesjonalnych metodach ;) Mąką oprószyć równo lecz cienko, dobrze do mąki dodać sól. I głęboka oliwa bardzo rozgrzana.

Ale rzecz głowna że Gavros to konkretnie sardela (anchois) i ma swój smak. Tego nie podrobi.
A klasyczny myk który warto wspomnieć to wpierw, po wypatroszeniu, zasolić (choćby na parę godzin) aby puściły sok, można wręcz na durszlaku. Przez to że suchsze wysmażą się bardziej chrupko, niczym słone czipsy, na zakąskę w sam raz :)



Za ten post autor Ryś otrzymał podziękowanie od: Jaro W
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2018, o 21:35 

Dołączył(a): 20 mar 2010, o 03:26
Posty: 4677
Podziękował : 27
Otrzymał podziękowań: 499
Uprawnienia żeglarskie: K.J.
Ryś napisał(a):
A klasyczny myk który warto wspomnieć to wpierw, po wypatroszeniu, zasolić

Nie do końca. Zależy od wielkości. Jeśli jest mała 5 cm. to nawet się ją nie ogławia i rzeczywiście się cała zamienia w frytkę, w której ani bebechów ani ości się nie wyczuwa.
Natomiast większe warto wybebeszyc i zamarynować je na pare godzin nie tylko w soli ale w soku z lemonki wówczas podobnie jak w polskiej marynacie ości się z lekka rozpuszczą.
I te większe 10-20 cm. raczej się smaży po wymieszaniu w mące, na patelni niż na głębokim tłuszczu.

Piotr Siedlewski



Za ten post autor ins otrzymał podziękowanie od: Ryś
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 kwi 2018, o 10:10 

Dołączył(a): 10 lut 2009, o 12:29
Posty: 47
Podziękował : 6
Otrzymał podziękowań: 6
Dzięki za rady.
Wiem, że sardynka to nie to samo co sardela, ale nie mam gdzie sardeli kupić. Stąd pytanie o zamiennik.

Spróbuję i dam znać jak wyszło.

Mały edit:
https://www.makro.pl/swiat-produktow/ry ... yby-swieze
są tam w sprzedaży sardynki i o nich myślałem jako o materiale bazowym.

Jest też stynka, ale to chyba się nie nada..


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 8 kwi 2018, o 12:15 

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 19:20
Posty: 6182
Podziękował : 1296
Otrzymał podziękowań: 1679
Uprawnienia żeglarskie: --
Stynka smaczna rybka, a technologia ta sama. Ale bez tego zasalania com wspomniał w temacie sardeli, że na wszelki dodam wypadek. Prędzej jak INS wspomniał, jak odłożyć przed użyciem, to cytrynka skropione.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 8 kwi 2018, o 23:13 

Dołączył(a): 10 lut 2009, o 12:29
Posty: 47
Podziękował : 6
Otrzymał podziękowań: 6
Spróbuję obu zatem rybek i opiszę jak się udały eksperymenty.

Z innej beczki odwiedziłem knajpkę w Zabrzu 'U Greka'. Dali nam niezłe rybki, owoce morza i jagnięcinę w cenach rozsądnych (nie, żeby tanio, ale znośnie).
http://www.ugreka.com.pl/

Byłem ino raz , ale i ja i dziewczyna wyszliśmy zadowoleni z jakości potraw, co mi się jeszcze nigdy w knajpach 'typu greckiego' w Polsce nie zdarzyło.

Co prawda jak podali właśnie gawroszy (tak to się u nich w menu nazywa) to dali z tzatzikami, a o cytrynie nie pomyśleli... no i rybek było niewiele (cena chyba 25zł). Na pytanie czy mają saganaki (cheese) to pani nie wiedziała o co chodzi. Ale dobry ser halloumi (nie wiem czy nie przekręciłem nazwy) z warzywami się udało zamówić. Jagnięcina smakowała nieźle, widać (albo raczej czuć) że ktoś, kto w Grecji mieszkał maczał w tym palce, bo dobór przypraw typowo nie nasz, ale tamtejszy.

W każdym razie jakby ktoś był w pobliżu to mogę z czystym sumieniem polecić.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 17 kwi 2018, o 14:06 

Dołączył(a): 10 lut 2009, o 12:29
Posty: 47
Podziękował : 6
Otrzymał podziękowań: 6
Zakupiłem dziś dwa rodzaje rybek.
Te większe to sardynki, planuję patroszenie, panierka (mąką+ew. soda) i na tłuszcz. A te drugie to takie nie wiem co.. ktoś to zna? Wziąłem tak na próbę.
Mam w planie zjeść to w całości z bebechami(w Grecji tak to podają, nie pamiętam jak się to nazywa, bo 'gavros' to wyczyszczone na ogól, ale jest też wersja z flakami, są w smaku lekko gorzkawe, ale dla mnie OK), ale lekko się waham czy to dobry pomysł zarówno ze względu na smak jak i zdrowie...jakby tu ktoś miał jakieś doświadczenia to wszelkie rady chętnie przyjmę. Te małe są mrożone, więc czas jest, sardynki lecą na pierwszy ogień.

https://drive.google.com/open?id=0B_lw7 ... VuQlhhMVR3

https://drive.google.com/open?id=0B_lw7 ... VZVklIRi1Z


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 18 kwi 2018, o 12:34 

Dołączył(a): 10 lut 2009, o 12:29
Posty: 47
Podziękował : 6
Otrzymał podziękowań: 6
Wczoraj poszła próba z sardynek.
Wyszło średnio.
Rzeczywiście udało się usunąć głowę+kręgosłup. Ale została z tego taka 'półtusza' czy filet. I po smażeniu się to lekko rozdziabdziało.

Smaczne było. Ale to nie ten wygląd.
Muszę to jeszcze dopracować.

Panierka: mąka+soda+sól


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 18 kwi 2018, o 17:31 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 paź 2010, o 21:20
Posty: 1502
Podziękował : 269
Otrzymał podziękowań: 402
Uprawnienia żeglarskie: kapitan
Spróbuj zrobić panierkę wg przepisu:

mąka, sól i woda sodowa - tak by ciasto miało gęstą konsystencję i w tym zanurz rybę.
Bardzo ważne, by olej (oliwa) miał/miała bardzo wysoką temperaturę.
Powinny wyjść z tego super chrupkie gavrosiki.

* ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ *

A co do kwestii dania o nazwie "gavros"?
Generalnie gavros to sardele.
Tiganites gavros, to smażone, tak jak robiłeś, czyli raczej bez wnętrzności
Psitas (scharas) gavros, to grilowane.

Mniejsze rybki, smażone w całości to gopes lub marides.
ale niekoniecznie
w różnych miejscach w Grecji, te nazwy oznaczają co innego, więc zawsze lepiej się upewnić.

_________________
pozdrawiam
Piotr Kasperaszek
http://www.kasperaszek.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 18 kwi 2018, o 20:22 

Dołączył(a): 10 lut 2009, o 12:29
Posty: 47
Podziękował : 6
Otrzymał podziękowań: 6
Dzięki, Piotr.
Teraz kilka dni przerwy od rybek, spróbuję potem wg Twoich sugestii.
Pewnie walne te małe z bebechami i zobaczę co wyjdzie. Chyba nie ma opcji, żebym się tym jakoś zatruł, nie?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 19 kwi 2018, o 08:59 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 paź 2010, o 21:20
Posty: 1502
Podziękował : 269
Otrzymał podziękowań: 402
Uprawnienia żeglarskie: kapitan
urbos napisał(a):
Pewnie walne te małe z bebechami i zobaczę co wyjdzie. Chyba nie ma opcji, żebym się tym jakoś zatruł, nie?


Szczerze mówiąc, ja bym nie ryzykował. Nie masz gwarancji, ile minęło czasu od połowu do mrożenia, a "bebechy" mogą być bardziej "toksyczne" niż właściwe mięso.
Wiem, że u nas nie wszystko można kupić świeże, ale ja jakoś nie mam zaufania do mrożonych.
Znając pazerność naszych firm (zresztą nie tylko naszych), może się zdarzyć że zamrożą rybki "lekko nieświeże".
Kiedyś rozmrożona ośmiornica tak "dawała czadu", że musiałem ją wyrzucić.

* ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ *

np takie


Załączniki:
Kreta 2012-samoch (20).JPG
Kreta 2012-samoch (20).JPG [ 289.17 KiB | Przeglądane 355 razy ]

_________________
pozdrawiam
Piotr Kasperaszek
http://www.kasperaszek.pl

Za ten post autor Grek Zorba otrzymał podziękowanie od: Ryś
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 19 kwi 2018, o 13:23 

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 19:20
Posty: 6182
Podziękował : 1296
Otrzymał podziękowań: 1679
Uprawnienia żeglarskie: --
urbos napisał(a):
panierka (mąką+ soda) i na tłuszcz.
urbos napisał(a):
Wyszło średnio. ... I po smażeniu się to lekko rozdziabdziało.
Grek Zorba napisał(a):
tak by ciasto miało gęstą konsystencję i w tym zanurz rybę.
At, Panowie - w cieście metodą dobrą dla smażalni, by sprzedać na wagę fr... klientom :cool: mąkę i olej w cenie ryby.
Znaczy wychodzi ciasto nadziewane rybką, która się tam w środku... ugotuje.

Znaczy można, co kto lubi, lecz czy musi wszystko smakować jak, nieprzymierzający, tentaki fried kurczak? ;)

Ryś napisał(a):
Mąką oprószyć równo lecz cienko
I nadal proponuję tak spróbować. Oprószyć, nie zasię tytłać grubą warstwą, nadmiar strzepnąć; to tylko po to by osuszyć powierzchnię i ten smażony smaczek wzbogacić. Nic ponad.
Jak już smażyć rybę, to można przecie, tak po prostu, smażyć rybę :mrgreen:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 kwi 2018, o 21:11 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 paź 2010, o 21:20
Posty: 1502
Podziękował : 269
Otrzymał podziękowań: 402
Uprawnienia żeglarskie: kapitan
Toć ja to wszystko wiem co piszesz. :D
Tylko, że przy mrożonej lub rybie nie pierwszej świeżości, ta gruba panierka poprawi nieraz smak.
Świeżutką rybę to "grzech" potraktować czymkolwiek.
Tak jak piszesz lekko oprószyć i na patelnię lub na grilla.

_________________
pozdrawiam
Piotr Kasperaszek
http://www.kasperaszek.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 kwi 2018, o 23:46 

Dołączył(a): 20 mar 2010, o 03:26
Posty: 4677
Podziękował : 27
Otrzymał podziękowań: 499
Uprawnienia żeglarskie: K.J.
Grek Zorba napisał(a):
Tylko, że przy mrożonej lub rybie nie pierwszej świeżości, ta gruba panierka poprawi nieraz smak.

Parę ryb w życiu na stół podałem. Panierka pomoże tylko rybie podanej przed nos klientowi nie mającemu pojęcia o tym jak ma smakować ryba.
W sumie glównie dotyczy to klientów tzw smażalni ryb.

Piotr Siedlewski


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 kwi 2018, o 09:54 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 paź 2010, o 21:20
Posty: 1502
Podziękował : 269
Otrzymał podziękowań: 402
Uprawnienia żeglarskie: kapitan
no cóż
jak mawia moja żona,
za ryby i za grilla to ty się lepiej nie bierz :lol:
widać ma racje

_________________
pozdrawiam
Piotr Kasperaszek
http://www.kasperaszek.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 kwi 2018, o 09:57 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 17:22
Posty: 7756
Lokalizacja: Brzeg morza w Walii, United Kingdom
Podziękował : 2660
Otrzymał podziękowań: 1844
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
Grek Zorba napisał(a):
Toć ja to wszystko wiem co piszesz. :D
Tylko, że przy mrożonej lub rybie nie pierwszej świeżości, ta gruba panierka poprawi nieraz smak.
Świeżutką rybę to "grzech" potraktować czymkolwiek.
(...).


Nie mów tego nad Tamizą ;)

Obrazek

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.seawitch-sailing.co.uk

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D



Za ten post autor Moniia otrzymał podziękowanie od: Grek Zorba
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 kwi 2018, o 10:37 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 paź 2010, o 21:20
Posty: 1502
Podziękował : 269
Otrzymał podziękowań: 402
Uprawnienia żeglarskie: kapitan
nie powiem bo ja uwielbiam fish & chips :D

_________________
pozdrawiam
Piotr Kasperaszek
http://www.kasperaszek.pl



Za ten post autor Grek Zorba otrzymał podziękowanie od: Moniia
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 kwi 2018, o 13:56 

Dołączył(a): 16 lis 2010, o 17:17
Posty: 6466
Podziękował : 736
Otrzymał podziękowań: 2599
Uprawnienia żeglarskie: pływam sobie gdzie chcę
Moniia napisał(a):
Nie mów tego nad Tamizą ;)


Faktycznie - tam, gdzie się masowo zapycha fastfoodem z frytury - nie ma co gadać o normalnym jedzeniu :roll: Załaczone zdjęcie jest tego doskonałym dowodem - nie ma nic mniej wykwitnego niż frytki i kawałki niezidentyfikowanej ryby w cieście wrzucone do głębokiego oleju. Tłuszczowo-węglowodanowy bezfinezyjny zapychacz. Jeszcze pogadajmy o hotdogach i paluszkach rybnych. Z colą. :lol:

_________________
Sponsor Wanted Sailing Team


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 kwi 2018, o 15:41 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 17:22
Posty: 7756
Lokalizacja: Brzeg morza w Walii, United Kingdom
Podziękował : 2660
Otrzymał podziękowań: 1844
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
Niezidentyfikowanej, powiadasz? Tiaa... Zapychaniem... Hm, widać, że nie próbowałeś nawet porządnej rybki z frytkami
Primo, ryba jest jak najbardziej identyfikowalna i zdefiniowana, secundo, przyrządzona w bardzo konkretny sposób.

Nie bez przyczyny Piotr wspomina o wysokiej temperaturze - jednym z ważnych czynników jest aby panierka była sucha i chrupka a nie nasączona olejem co się dzieje gdy temperatura jest zbyt niska. Ten balans to coś, co niewiele tzw. smażalni gdziekolwiek w Europie potrafi nawet docenić nie mówiąc o osiagnięciu a w moim wyspiarskim kraju potrafi w doskonały sposób uchwycić drobny chip shop w malutkiej wiosce...
Podobnie z frytkami - pomiędzy "produktem frytkopodobnym" z amerykańskiego pochodzenia fastfoodu a uczciwymi frytkami jest przepaść. Bardzo wiele nawet małych chip shops chwali się, skąd ziemniaki (i często, jakiej odmiany) były użyte do dzisiejszych frytek. O takich niuansach jak rodzaj frytek już nie będę się rozwodziła.
Porównywanie tego do fastfoodu rodem z taśmy produkcyjnej to nie tylko obraza, ale także (i przede wszystkim) kompletna ignorancja. Dość powszechna na kontynencie w kwestii wyspiarskiej kuchni, wbrew pozorom bardzo urozmaiconej, precyzyjnej i mającej, gdy poprawnie przyrządzone, bardzo smakowite i ciekawe dania.

Ale trudno to docenić, jak ocenia się ja poprzez pryzmat "kucharza" który nie tylko o niej ma niewielkie pojęcie, ale i o kucharzeniu jako takim... A to niestety częste jako że tzw. "English food"* (cudzysłów zamierzony) często podają w miejscach gdzie więcej pojęcia mają o chińskiej kuchni, nie wyspiarskiej. (To po prostu statystyka - większość takeaway to chińskie i indyjskie jedzenie, często doskonałe. Niestety, do swojego menu bardzo często dodają swoje wyobrażenie o najpopularniejszych daniach brytyjskiej kuchni. Których jakość jest zwykle uzależniona od tego, gdzie sami się z nimi zetknęli - i zwykle nie jest zbyt zachęcająca).

To mniej więcej tak, jakbyś powiedział komuś, co to jest bigos, mniej więcej jak jest robiony (albo i to nie, a tylko dał spróbować sklepowego...) a potem na podstawie jego/jej produkcji oceniał polską kuchnię**. Podobny poziom abstrakcji występuje w ogromnej większości ocen kuchni kraju, w którym mieszkam - i jakoś nikt nie widzi w tym nic niewłaściwego tylko z radością dołącza się do tych ocen. Ocen, których podstawę uważałby za dalece niewystarczającą w przypadku osób oceniających kuchnię jego kraju...

* samo użycie tego zwrotu ujawnia już ignorancję... Nazewniczo bowiem stosuje się do jednego popularnego dania ;)
**i ten proces występuje zresztą w przypadku większości krajów, których prawdziwą kuchnię trudno spotkać w wykonaniu ludzi wiedzących co robią poza ich granicami. I dotyczy również polskiej kuchni - ale w tym wypadku krytycy rzadko są zbyt wokalni bo też niewiele miejsc podaje coś, co się pod nią podszywa. W przypadku kuchni brytyjskiej to podszywanie się, z najlepszymi nieraz intencjami, jest powszechne na świecie. I dlatego każdemu wydaje się, że ma pojęcie na jej temat, nie zdając sobie sprawy na jak kruchych podstawach je opiera.... :rotfl:

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.seawitch-sailing.co.uk

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D



Za ten post autor Moniia otrzymał podziękowanie od: Grek Zorba
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 kwi 2018, o 16:21 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 paź 2010, o 21:20
Posty: 1502
Podziękował : 269
Otrzymał podziękowań: 402
Uprawnienia żeglarskie: kapitan
Łał !!
aleś mu dała Monia :rotfl:
Widać plitkin nie jadł dobrej, panierowanej ryby z dobrymi frytkami.

Ja jestem w stanie polecieć nawet na 2 dni do UKeja, tylko po to by zjeść ten przysmak.
Oczywiście tanie bilety bardzo w tym pomagają.

Zresztą podobnie jest z frytkami w Grecji, tam nie podaje się mrożonego "niewiadomoczego"
tylko frytki sporządzane z krojonych na miejscu ziemniaków.
I dlatego frytki są tam duuuużo, duuuużo popularniejsze od znanych u nas i hołubionych gotowanych ziemniaków.

_________________
pozdrawiam
Piotr Kasperaszek
http://www.kasperaszek.pl



Za ten post autor Grek Zorba otrzymał podziękowanie od: Moniia
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 kwi 2018, o 16:43 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 17:22
Posty: 7756
Lokalizacja: Brzeg morza w Walii, United Kingdom
Podziękował : 2660
Otrzymał podziękowań: 1844
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
Grek Zorba napisał(a):
Łał !!
aleś mu dała Monia :rotfl:
Widać plitkin nie jadł dobrej, panierowanej ryby z dobrymi frytkami.
(..).

Oj tam, Wiktor po prostu się podłożył jako powód do napisania czegoś, co już dawno chciałam napisać o kuchni którą coraz bardziej lubię w miarę jak ją coraz lepiej poznaję, przyrządzając posiłki według starych receptur, w bardzo lokalnych warunkach - ot, choćby ucząc się o haggis i jego przyrządzaniu od 95 letniej Szkotki która całe swoje życie spędziła na farmach a za fastfood uważała gotowe kanapki czy o przygotowaniu Cornish pasties w małej kornwalskim "fastfoodzie" o ponad 100 letniej historii - tak, moi drodzy, to jedzonko przygotowywane dla kornwalijskich górników to był pierwszy prawdziwy streetfood/fastfood kompletny posiłek wraz z deserem zamknięty w upieczonym i całkowicie jadalnym opakowaniu... I to jedzonko, które przez ostatnie 150 lat było kreowane co i raz na nowo przez rzesze, które nie zapominając o jego korzeniach wynajdowali nowe sposoby na jego ciekawe przyrządzenie, które to rzesze tą prostą strawę klas pracujących przekształcili w danie trafiające na salony wiktoriańskiej arystokracji...

Ale to chyba wątek o greckim jedzeniu więc nie będę już bardziej offtopowała

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.seawitch-sailing.co.uk

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 83 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Senior | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Projektowanie graficzne | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | Biopreparaty i bakterie do szamba | SAJ | Ośrodek Żeglarski AM | Setką przez Atlantyk | Opieka Senioralna | Druk 3D Warszawa


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL