Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 5 gru 2021, o 00:28




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 384 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 9, 10, 11, 12, 13
Autor Wiadomość
PostNapisane: 25 mar 2020, o 11:06 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 mar 2020, o 12:30
Posty: 4
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Wojciech napisał(a):
kotwiczka_89 napisał(a):
Być może zbyt pobieżnie przejrzałam wątek

Zapewne tego też nie dostrzegłaś viewtopic.php?f=86&t=17172&hilit=liofilizowane


Temat trochę martwy, ale może jak pobiję to ktoś się jeszcze odezwie :) Dzięki!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 17 kwi 2020, o 09:03 

Dołączył(a): 7 maja 2013, o 08:14
Posty: 1380
Podziękował : 246
Otrzymał podziękowań: 150
Uprawnienia żeglarskie: sj
Dzień dobry.

Pierwsza próba w "produkcji" konserw "pasatowych"

Wołowina, pręga, udziec, łopatka, szponder, przyprawy.
Apertyzacja w temperaturze powyżej 122 stopnie C. (20 psi)
Wygrzewanie 15 minut, apertyzacja 1 1/4 godziny.

Studzenie 2 godziny.

Czy dobre, pisać nie będę, bo i tak powiedzą że się chwalę.

emeryt


Załączniki:
Ogółem.jpg
Ogółem.jpg [ 86.62 KiB | Przeglądane 4130 razy ]
Wsad.jpg
Wsad.jpg [ 148.31 KiB | Przeglądane 4130 razy ]
Zamknięte.jpg
Zamknięte.jpg [ 69.04 KiB | Przeglądane 4130 razy ]
W autoklawie.jpg
W autoklawie.jpg [ 115.5 KiB | Przeglądane 4130 razy ]
Sterylizacja.jpg
Sterylizacja.jpg [ 98.11 KiB | Przeglądane 4130 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 maja 2020, o 19:03 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2018, o 10:18
Posty: 138
Podziękował : 7
Otrzymał podziękowań: 29
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Na dolegliwosci różne dzisiaj nastawiłem nalewkę z mniszka lekarskiego tak coś ze 45%.
Za 3 tygodnie będzie zabutelkowana :D

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 16 maja 2020, o 14:19 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2018, o 10:18
Posty: 138
Podziękował : 7
Otrzymał podziękowań: 29
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Zakupiłem nową suszareczkę do wiktuałów.
Właśnie porcja suszonej wołowinki się fabrykuje :D
Zalewa sojowo paprykowa ostra :twisted:

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 cze 2020, o 20:45 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2018, o 10:18
Posty: 138
Podziękował : 7
Otrzymał podziękowań: 29
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Z soboty na niedziele pierwsze próby suszenia jeleninki :-)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 gru 2020, o 00:44 

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 18:20
Posty: 8003
Podziękował : 1861
Otrzymał podziękowań: 2396
Uprawnienia żeglarskie: -
Widzę że dział jakosi zdechł był. :roll:

Słoiczki w szybkowarze że się parzą, zatem uprzejmie donoszę:
Pasztet kaczy z wątróbek kaczych - taki w stylu może i tradycyjnym, cuś a la foie gras, lecz końkretniejszy. ;)
Konkretnie tedy:
Wątróbki kacze - zwyczajne z marketa, nietłuste tj. nie utuczone - 3 kg.
Zatem że chude do tego jeszcze tłuszcz co wytopiony z dwu kaczek (takich ok. 2 kg sztuka, fermowych z tegoż marketa) - prawie cały.
Do tego cztery piersi z kaczki, "pieczone" w rondlu, od razu dodam że ze skórą nauczon doświadczeniem młodych dietetycznych :-?
(a tylne ćwiartki z kostką zostają nam do konsumpcji świątecznej ;) )
oraz mięso obrane z ugotowanych (na rosół) szkieletów tychże dwu ptaszyn.
40 g suszonego borowika (lub podobne podgrzybkowe można)
Koło 10 dużych pieczarek, już uduszonych.
Trzy średnie cebule.
Jedna główka czosnku, uczciwej wielkości.
Jedno halapenio (powiedzmy: mała łyżeczka papryki ostrej)
Łycha imbiru; no i pieprz, ziele, majeranek, bazylia, muszkatołowa - to jak kto lubi.
Dwie łyżeczki soli (można też standardowo: łyżeczka na kilo masy, lecz wolę do wątróbek mniej),
i dwie łyżki oleju kokosowego, to taki myk który mi się kiedyś spodobał. Można też masło, i można go więcej. Zmienia konsystencję.

Wątróbki (warto usunąć żyłki i krew) na surowo zmielone w maszynce przez duże oczka fi 8 (można drobniej, podaję jak lubię), cała reszta przez małe, fi 3. Wątróbki wcześniej solidnym podlać kieliszkiem koniaku; czy co kto lubi ale by był śpiryt, dla skruszenia. (użyłem stock 84)
Grzybki suszone wcześniej namoczone zalewając wrzątkiem (niedużo tej wody) w szczelnie nakrytym garnku, i tak odstawić na godzinkę gorące (woda z nich poszła do kapusty wigilijnej z grzybami).
2 kromki weki - do przepchania maszynki na koniec.
Można zwiększyć ilość bułki i tłuszczu, można też dodać wywaru i bułki by było smarowniejsze.

Surowce wszelkie można tu użyć surowe bo idzie o konserwę sterylizowaną w szybkowarze.
Zmielić w maszynce jak tam kto chce drobniej czy grubiej, można jeszcze zblendować na gładko to będzie do smarowania kanapek. Ma być tłusto i korzennie.

Słoiki napełniać najwyżej w 4/5 pojemności, bo gotowane puchnie i ma skłonność wychodzić ze słoja. Robię w półlitrowych, sterylizując przez godzinę w jakimś 110'C. Nie wiem czy to dość dla trwałości.

I tak nie poleży długo - sprawdzone... :mrgreen:

A że przy okazji nabyłem i gęsie wątróbki, tylko samej gęsi jak raz nie było, prawdziwe foie gras po góralsku następnem razem.

Radosnych świąt Bożego Narodzenia wszystkim miłym forumkom życząc :kiss:

A jakby kto nie uważał to Szczęśliwego Nowego roka! :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 gru 2020, o 01:08 

Dołączył(a): 4 lut 2018, o 18:03
Posty: 169
Podziękował : 43
Otrzymał podziękowań: 57
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Ja ostatnio kupiłem sarnę w nadleśnictwie, i jak na razie zrobiłem sobie stek i z wszystkich kości i żeberek bigos wg tego przepisu:
https://www.kamis.pl/przepisy/dziczyzna-i-inne/bigos-staropolski-z-dziczyzna

Składniki

1 kg mięsa z dziczyzny
20 dag wędzonego boczku
20 dag kiełbasy z dzika
10 dag smalcu
1.5 kg kapusty kiszonej
1 marchew
2 cebule
6 suszonych grzybów
5 suszonych śliwek
1/2 szklanki czerwonego wytrawnego wina
5 ziaren Ziele angielskie w torebce
5 ziaren Pieprz czarny ziarnisty w torebce
1 łyżka Przyprawa do bigosu i potraw z kapusty w torebce
1/2 łyżeczki Papryka słodka w torebce
3 Liście laurowe w torebce
1/2 łyżeczki Majeranek w torebce
2 ząbki czosnku
sól do smaku

Namaczamy grzyby. Odcedzoną kapustę zalewamy wrzątkiem, dodajemy przyprawy i gotujemy z przetarta marchwią, pokrojonymi śliwkami i wcześniej namoczonymi grzybami. W osobnym garnku podsmażamy pokrojone mięso z dodatkiem naszych przypraw, podlewamy wodą i dusimy.

Gdy mięso zmięknie dodajemy je do kapusty. Następnie lekko podsmażamy boczek oraz cienko pokrojoną kiełbaskę i dodajemy do bigosu, wlewamy wino. Całość mieszamy i gotujemy około godziny.

Wino oprócz dodania potrawie aromatu, uczyni ją lżej strawną. Bigos im dłużej jest gotowany tym jest smaczniejszy. Po ugotowaniu można go również zamrozić.

Muszę przyznać, że jest bardzo dobry


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 gru 2020, o 19:17 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2018, o 10:18
Posty: 138
Podziękował : 7
Otrzymał podziękowań: 29
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Cytuj:
Muszę przyznać, że jest bardzo dobry


Ja bym poszedł dalej i starał się o opinię szerokiego Gremium.

Znaczy się Kolega wysyła próbki do oceny??? :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 gru 2020, o 20:37 

Dołączył(a): 4 lut 2018, o 18:03
Posty: 169
Podziękował : 43
Otrzymał podziękowań: 57
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
hangman napisał(a):
Cytuj:
Muszę przyznać, że jest bardzo dobry


Ja bym poszedł dalej i starał się o opinię szerokiego Gremium.

Znaczy się Kolega wysyła próbki do oceny??? :D

Pomyśle :) O ile coś po świętach zostanie....
Załącznik:
Przechwycenie obrazu ekranu_2020-12-21_20-33-13.png
Przechwycenie obrazu ekranu_2020-12-21_20-33-13.png [ 259.69 KiB | Przeglądane 2029 razy ]



W sumie sarnina mi bardzo zasmakowała, następny na liście gulasz....


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 1 lut 2021, o 20:50 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 wrz 2009, o 16:50
Posty: 7925
Lokalizacja: 17 E
Podziękował : 1581
Otrzymał podziękowań: 1819
Uprawnienia żeglarskie: sternik
Pyzy drożdżowe z pobliskiego sklepu, garnek z wodą na ogniu, sito i na nim pyzy pod pokrywką ze szkła. W drugim mniejszym garneczku na ogniu obok, sos borowikowy w odpowiedniej ilości wody rozmieszany, po 3 minutach jakoby gotowy. Gorące pyzy na talerz płaski, polać sosem gorącym, sztućce w dłoń i smacznego! :D (Obiad za dychę.)

_________________
Jeśli jest coś, gdzie nie ma nic, to tam jest wszystko.
Indiańskie


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 lut 2021, o 20:20 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2018, o 10:18
Posty: 138
Podziękował : 7
Otrzymał podziękowań: 29
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Może niezupełnie bezpośrednio o żarełku, ale mam już ten cudowny, 8L żeliwny kociołek...
Ojjj, będzie się działo :D

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 6 lut 2021, o 17:16 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2018, o 10:18
Posty: 138
Podziękował : 7
Otrzymał podziękowań: 29
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Dzisiaj pierwsza próba nowego kociołka.

Pogoda -3 stopnie i zaczynamy :-)

Obrazek

Najpierw poszły ziemniaczki, boczuś, skórki z wędzonej słoninki...

Obrazek

Zaraz potem kilka fajnie pociętych w talarki kiełbasek oraz garść przypraw...

Obrazek

Z paprykami i fasolą też się przyjaźnimy...

Obrazek

Po 3 godzinach pichcenia było gotowe. Rodzinka ukontentowana, a ja prawie chodzić nie mogę... :-)

Obrazek



Za ten post autor hangman otrzymał podziękowanie od: Wojciech
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 6 lut 2021, o 18:17 

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 18:20
Posty: 8003
Podziękował : 1861
Otrzymał podziękowań: 2396
Uprawnienia żeglarskie: -
Solidny żeliwny kocioł dobry do dłuższego duszenia, ale jeśli chcesz takich z ogniska ciekawych "staroświeckich' smaków to poradzę jeszcze poszukać solidnego kociołka z miedzi.
Da się zdobyć jeszcze jakiesi używane, stare. Bo dziś już chyba nie robią, przynajmniej u nas, kiedyś zdobyłem se bułgarski ale o cenę nie pytaj... :-? Używkę da się znaleźć w rozsądnej.
Do kwaśnych potraw powinien być pokryty solidnie (ogniowo) cynkiem, lecz poza tym może być (w środku) miedź, byle czysta. Znaczy czyścić z patyny.
Istotą takiego naczynia jest ta temperatura. Miedź ciepło przewodzi, z ostrego ognia ostre, i na ściankach naczynia do karmelizacji dochodzi. Nie zrobisz dawnego np. węgierskiego wysmażonego porkolta, czy klasycznych powideł smażonych, w niczym innym. A warto! :cool:



Za ten post autor Ryś otrzymał podziękowanie od: hangman
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 6 lut 2021, o 19:26 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2018, o 10:18
Posty: 138
Podziękował : 7
Otrzymał podziękowań: 29
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Przejrzałem i są dostępne nowe, chociaż ceny na granicy mojej kieszeni.
Jedynie to oczyszczanie patyny mnie odrzuca.
Na ale za to miałoby się całkiem lekki kociołek.
Dzięki za rozszerzenie tematu.

Pozwolę sobie zacytować twoje sugestie na innym forum.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 6 lut 2021, o 19:49 

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 18:20
Posty: 8003
Podziękował : 1861
Otrzymał podziękowań: 2396
Uprawnienia żeglarskie: -
hangman napisał(a):
Jedynie to oczyszczanie patyny mnie odrzuca.
Gąbkowa myjka z szorstką stroną, normalnie. Zwracałem uwagę, żem toksykoligicznie przeszkolon, gdyby jakby kto stare był nabył korozją pokryte - bo ma być czysto - a jakby co to cifem go.
Miedź jako taka jest zdrowym mikroelementem, a cynk zresztą też; lecz siarczan miedziowy zasię nader biegunkowy :lol:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 6 lut 2021, o 20:05 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2018, o 10:18
Posty: 138
Podziękował : 7
Otrzymał podziękowań: 29
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Cytuj:
Miedź jako taka jest zdrowym mikroelementem, a cynk zresztą też; lecz siarczan miedziowy zasię nader biegunkowy


Dalibóg Waści miód kapie Ci z ust, jak talarów po comiesięcznej ciemiędze
mi nie poskąpią to niechybnie właścicielem wspomnianego kociołka stanę się,
a na pochybel nowoczesnym wynalazkom na skraju obfitego
w chrust gaju zwierza sprawię dzikiego i w czeluście kociołka zapodam :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 6 lut 2021, o 20:19 

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 18:20
Posty: 8003
Podziękował : 1861
Otrzymał podziękowań: 2396
Uprawnienia żeglarskie: -
hangman napisał(a):
w chrust gaju zwierza sprawię dzikiego :D
A tu mię skojarzenia naszły :mrgreen:
Przepięknego, znaczy że to cudne futro, lisa zaś miałem; i wicie, panie, już nie pamiętałem jak oskórować toto; chocia teściu kiedyś lisy hodował na futra i lat temu dziesiąt umiałem... i wydzwiniwszy kuzyna, po poradę, a on zaś znajomego myśłiwego, a ten palął że lisa jak ustrzeli to w kzraki zruca bo na nic nikomu ta padliana, lecz parę skórek jeszcze ma, wyprawionycch należycie, i chętnie da, jeśli kobita zechce, bo szkoda wyrzucać... i tak z tego jednego liska przybyło cztery piękne futerka... o, takie to tempora :rotfl:



Za ten post autor Ryś otrzymał podziękowanie od: hangman
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 29 paź 2021, o 22:34 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 cze 2010, o 19:37
Posty: 12312
Lokalizacja: Port Rybnik
Podziękował : 1348
Otrzymał podziękowań: 1758
Uprawnienia żeglarskie: sternik jachtowy
Słonina swojska z soli w przyprawach i czosnkiem
SUROWIEC
-słonina (najlepsza gruba z wioskowego chowu)

PRZYPRAWY I MATERIAŁY POMOCNICZE
-sól gruba nie jodowana
-pieprz czarny
-pieprz ziołowy białowieski
-czosnek dobrej jakość polski
-papryka ostra
-kolendra mielona
-pakowaczka próżniowa lub folia spożywcza ewentualnie folia aluminiowa
-pojemnik, garnek w którym będzie leżała słonina

WYKONANIE
Jeśli zdobędziemy świeżą słoninę (tak ja dostałem) zaraz po świnio biciu pamiętajmy o tym aby poleżała w lodówce minimum 24 godz w temp 2-6 stopnie aby stężała, zrobiła się sztywna. W przeciwnym razie gdy zasolimy taką świeża słonina będzie chłonęła mocno sól i w efekcie końcowym może być za słona.

Słoninę tniemy w mniejsze kawałki jakie nam będą odpowiadały do wielkości pojemnika w jakim będą spoczywały w soli. Obieramy czosnek,ząbek czosnku dzielimy na 2-4 części w zależności od wielkości ząbka i nadziewamy czosnkiem słoninę. Gęstość nadziewania według uznania. Dodatkowo część czosnku zgniatamy wyciskarką i nacieramy słoninę. Następnie posypujemy pieprzem czarny i białowieskim. Ilość przypraw według uznania. Ja posypałem dość obficie. Na dno pojemnika sypiemy sól i układamy słoninę, zasypujemy solą na grubo 2-3 cm minimum z każdej strony, każdy kawałek. Wkładamy do lodówki na 1-2 miesiąca. Temp. 4-10 st. Po tym czasie wyjmujemy słoninę oczyszczamy ją dokładnie z starej mokrej soli najlepiej jakąś szczoteczką i zasypujemy ponownie na grubo solą na okres minimum 3-4 miesiące i wstawiamy do lodówki. Po tym czasie znowu oczyszczamy. Teraz ja zrobiłem tak : całość słoniny podzieliłem na trzy części. Pierwszą pozostawiłem taką jaka jest, drugą posypałem papryką ostrą, trzecia kolendrą mieloną. Kolejną czynnością jest pakowanie najlepiej w próżnię na okres 2 miesięcy, przechowujemy w lodówce 4-8 st. później 2-4 tyg. w zamrażarce. I gotowe.
SMACZNEGO.

WĘDZENIE
Na koniec można sobie taką słoninkę podwędzić. Temp. wędzenia max 25 st.czas 4-6 godz.


Załącznik:
DSC00028.JPG
DSC00028.JPG [ 423.58 KiB | Przeglądane 517 razy ]


Słonina z mięsem w przyprawach
Przepis

Do takiej słoniny proponuje takie przepisy

Będziemy potrzebować
-słonina z mięsem ze skórą

Zalewa
-sól kamienna nie jodowana 70 gram na litr wody
-peklo sól 50 g na litr wody
-czosnek według uznania razem z łupiną
Następnie zagotowujemy szklankę wody i dodajemy:
-kilka liści laurowych
-ziele angielskie kilka kulek
-pieprz kolorowy kilkanaście kulek
Gotujemy wywar przez 5 min,studzimy i całość wlewamy do solanki i mieszamy

Wykonanie
Robimy zalewę 70 gram soli kamiennej nie jodowanej i 50 gram peklo soli na litr wody dodajemy zgnieciony czosnek.
Następnie wystudzony wywar z przyprawami wlewamy do naszej zalewy.
Wkładamy słoninę pociętą w kawałki jaką będziemy wędzić wkładamy do zalewy tak aby była cała zanurzona i przyciskamy czymś aby nie wypływała.
Wkładamy do lodówki na 10 dni.
Po tym czasie słoninę wyjmujemy z zalewy i osuszamy ręcznikiem papierowym .Następnie całość słoniny osypujemy ulubionymi przyprawami i wkładamy do próżni bądź foli spożywczej i do lodówki na 7 dni.
Dalej wyjmujemy z lodówki i wkładamy do zamrażarki na 48 godzi aby ja przemrozić.
Wyjmujemy z próżni lub foli i wkładamy do lodówki na kilka dni aby nam przeschła codziennie przekładamy
Kilka godzin przed wędzeniem słoninę wyjmujemy z lodówki aby nabrała pokojowej temperatury.

Wędzenie
1,5 godz w temp.50 stopni
Później studzenie w chłodnym miejscu 2-3 godz,następnie ląduje w lodówce min 48 godzin w temp 2-4 stopnie i to koniec.
SMACZNEGO

Drugi przepis

Surowiec
-słonina bez skóry z mięsem
-sól kamienna 100 gram na litr wody
-czosnek według uznania
-przyprawy dowolne ilość według uznania
-kilka liści laurowych
-ziele angielskie kilka kulek
-pieprz kolorowy kilkanaście kulek

Wykonanie
Robimy zalewę 100 gram soli na litr wody dodajemy zgnieciony czosnek.
W oddzielnym małym garnuszku zagotowujemy szklankę wody i wrzucamy tam kilka liści laurowych,kilka kulek ziela angielskiego,kilkanaście kulek kolorowego pieprzu i parzymy 10-15 min.
Gdy wywar ostygnie dodajemy go do zalewy i mieszamy.Słoninę można naszpikować czosnkiem lecz to jest nie konieczne.
Wkładamy słoninę tak aby była cała zanurzona i przyciskamy czymś aby nie wypływała.
Wkładamy do lodówki na 7 dni.
Po tym czasie słoninę wyjmujemy z zalewy i osuszamy. Spód słoniny gdzie była skóra nasączamy w soli kamiennej i następnie całość osypujemy ulubionymi przyprawami i wkładamy do lodówki na 7 dni.
Następnie wyjmujemy z lodówki porcjujemy na takie kawałki aby nam starczały na dwa trzy dni i wkładamy do zamrażarki na 6-8 godzin.
Wyjmujemy i pakujemy próżniowo lub w folie aluminiową.Tak zapakowane lądują znowu w lodówce na 7 dni.I gotowe smacznego.
Ps.Teraz słonina jest gotowa do zamrożenia i jedzenia.
Zaznaczam że ten przepis jest ułożony do takiej słoniny z dużymi przyrostami mięsnymi.Do słoniny bez przyrostów mięsnych ten czas jaki słonina przebywała w zalewie może być za krótki.Słonina może być za mało słona.Wtedy raczej te 7 dni w zalewie powinno się wydłużyć do 14 dni.
Wykonanie: Jacek Wiertel


Załącznik:
DSC00002.JPG
DSC00002.JPG [ 217.03 KiB | Przeglądane 517 razy ]


https://smakijackaw.blogspot.com/search/label/Słonina

_________________
Wojciech1968 Port Rybnik
W życiu piękne są tylko chwile...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 31 paź 2021, o 20:00 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 wrz 2009, o 16:50
Posty: 7925
Lokalizacja: 17 E
Podziękował : 1581
Otrzymał podziękowań: 1819
Uprawnienia żeglarskie: sternik
Chleb z piekarnika i Baltona znika...

Żywię się chlebkiem Baltonowskim, a owszem smacznym, pokrojonym i tanim (2,50) oraz szybkim organizacyjnie. Ale chodził za mną prawdziwy chleb z mąki upieczony w domu. I oto znalazłszy przepis w sieci przystąpiłem do dzieła. Receptura:
500 g ciepłej wody
25 g drożdży
1 łyżka cukru
- mieszamy -
700 g mąki
3 płaskie łyżeczki soli
2-3 łyżeczki oleju lub roztopionego masła
- mieszamy -
- odstawiamy na kilka godzin -
- ciasto na blachę (posypaną mąką) i do piekarnika 200*C na 1 godzinę.

Efekt taki:
Załącznik:
Chlebki dwa.jpg
Chlebki dwa.jpg [ 205.89 KiB | Przeglądane 451 razy ]

Co za smak! :D
Załącznik:
Kromka chleba.jpg
Kromka chleba.jpg [ 214.07 KiB | Przeglądane 451 razy ]


Błędów kilka popełniłem:
1. Garnek na ciasto do leżakowania wyłożyłem papierem śniadaniowym, który... zmieszał się z ciastem, więc kilka łyżek ciasta ubyło. :-(
2. Wyrośnięte ciasto poklepałem radośnie, a ono wzięło się i klapło... :roll:
3. Blachę wyłożyłem papierem j.w. i ten się przylepił, a nawet przypalił... :-o
4. W pośpiechu blachę z ciastem położyłem na blachę z ogniem pod spodem czyli usmażyłem chlebki dwa jak na patelni. Dodając nieco węgla chlebowego do smaku. :lol:
5. Podzieliłem ciasto na połowę i wyszły dwa małe chlebki, ala buła.

Jem, jem, zajadam się tym wypiekiem, jest smak, którego dłuuugo szukać w piekarni za rogiem, w sensie sklepie spożywczym. Bajka w gębie po prostu. Powiadają, że gdy spróbujesz raz, to zapomnisz o chlebie ze sklepu. No tak, ale dwie godziny trzeba przeznaczyć na tę zabawę...

Warto jednak spróbować.
Ach, żeby tak jeszcze Kwaśne mleko było... ;)

_________________
Jeśli jest coś, gdzie nie ma nic, to tam jest wszystko.
Indiańskie


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 lis 2021, o 12:04 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 wrz 2009, o 16:50
Posty: 7925
Lokalizacja: 17 E
Podziękował : 1581
Otrzymał podziękowań: 1819
Uprawnienia żeglarskie: sternik
Drugie pieczenie i jeden bochenek, bez papieru, na półce w piekarniku, nic nie pacałem - dużo ciasta, dałem też więcej drożdży (36g, bo była reszta), posypałem Tymiankiem i oto efekt:
Załącznik:
Chleb 2.jpg
Chleb 2.jpg [ 248.35 KiB | Przeglądane 366 razy ]

Po wyjęciu z piekarnika, gorący chleb posmarowałem płatkami masła, zarumienił się i zalśnił. Jest smak! Jest sens! :D

_________________
Jeśli jest coś, gdzie nie ma nic, to tam jest wszystko.
Indiańskie


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 lis 2021, o 14:48 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 wrz 2009, o 16:50
Posty: 7925
Lokalizacja: 17 E
Podziękował : 1581
Otrzymał podziękowań: 1819
Uprawnienia żeglarskie: sternik
To już czwarty bochenek z piekarnika. Tym razem odformowany. Ciasto po wymieszaniu od razu przemieściłem do blaszanej foremki, w której swobodnie wyrosło w czasie 2 godzin (bez zakłóceń podczas przekładania z miski do foremki).
Załącznik:
Ciasto.jpg
Ciasto.jpg [ 207.94 KiB | Przeglądane 228 razy ]

Po wypieczeniu:
Załącznik:
Wypiek.jpg
Wypiek.jpg [ 346.27 KiB | Przeglądane 228 razy ]

I gotowy do krojenia...
Załącznik:
Bochenek.jpg
Bochenek.jpg [ 281.49 KiB | Przeglądane 228 razy ]

Masa na wadze: 1011 g.
Koszt surowców: 2,50 zł.
(Chleb Baltonowski 0,5 kg: 2,50 zł.)

Czysty zysk. Chrupiący smak. :D

_________________
Jeśli jest coś, gdzie nie ma nic, to tam jest wszystko.
Indiańskie


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 lis 2021, o 00:33 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 wrz 2009, o 16:50
Posty: 7925
Lokalizacja: 17 E
Podziękował : 1581
Otrzymał podziękowań: 1819
Uprawnienia żeglarskie: sternik
A, jak zrobić masło?

_________________
Jeśli jest coś, gdzie nie ma nic, to tam jest wszystko.
Indiańskie


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 25 lis 2021, o 14:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 wrz 2009, o 16:50
Posty: 7925
Lokalizacja: 17 E
Podziękował : 1581
Otrzymał podziękowań: 1819
Uprawnienia żeglarskie: sternik
Pytają Państwo, czy można spalić chleb?
Odpowiadam: można. :lol:
Mnie się zdarzyło wczoraj piec przez 1,5 godziny (bo byłem pochłonięty wczytywaniem Crossa III).
I co? I co?
Spalil się na Heban...
Załącznik:
spalony.jpg
spalony.jpg [ 227.74 KiB | Przeglądane 141 razy ]

Ooooo... I co dalej?
Posmarowałem grzbiet tłuszczem i jest dobry, a nawet lepszy.
Odrobina węgla działa przeczyszczająco, więc jest przyjemnie i pożytecznie. :D
Załącznik:
krojony.jpg
krojony.jpg [ 190.38 KiB | Przeglądane 141 razy ]

_________________
Jeśli jest coś, gdzie nie ma nic, to tam jest wszystko.
Indiańskie



Za ten post autor Mir otrzymał podziękowanie od: Marian Strzelecki
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 25 lis 2021, o 14:39 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 lis 2019, o 11:31
Posty: 902
Podziękował : 396
Otrzymał podziękowań: 377
Uprawnienia żeglarskie: skip ICC RYA
Mir napisał(a):
Odrobina węgla działa przeczyszczająco...:D
Załącznik:
krojony.jpg

...i rakotwórczo. Ja ustawiam czas w kuchence i na zegarku. Ale też raz udało mi się przypiec za mocno.



Sent from my E6853 using Tapatalk

_________________
"nigdy nie polemizuj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem" M Twain


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 384 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 9, 10, 11, 12, 13


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron
[ Index Sitemap ]
Frezowanie modeli 3D | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | SAJ | Wypadki jachtów | Marek Tereszewski dookoła świata | Projektowanie graficzne


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL