Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 15 paź 2019, o 07:04




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 23 sie 2016, o 22:47 

Dołączył(a): 28 lip 2016, o 20:48
Posty: 91
Lokalizacja: SOSNOWIEC
Podziękował : 53
Otrzymał podziękowań: 23
Uprawnienia żeglarskie: LRC + IWC + STCW + ŻJ PZŻ
Dzień dobry,
W niniejszym wątku przedstawię relację z pięciu podstawowych kursów konwencyjnych STCW niezbędnych osobom chcącym pracować na morzu, pływać na jachtach komercyjnych oraz pełnić funkcje oficerskie na np. ,,Zawiszy Czarnym” czy ,,Darze Młodzieży”.
Szkolenia odbywam w Gdyni w dniach od 22.08.2016 do 26.08.2016, więc niniejsza relacja to trochę taka quasi transmisja live i będzie jeszcze uzupełniana.
Słowo wstępne
Kurs popularnie zwany przez tak żeglarzy, jak też marynarzy ,,STCW” to tak naprawdę zbiór szkoleń określonych w zapisach konwencji o wymaganiach w zakresie wyszkolenia marynarzy, wydawania świadectw i pełnienia wacht z 1978 roku z późniejszymi poprawkami oraz w konwencji bezpieczeństwa życia na morzu(SOLAS) i jeszcze kilku innych, lecz dla niniejszych rozważań te dwie konwencje wystarczą.
Co takie kursy konwencyjne dają?
Odbycie podstawowych przeszkoleń konwencyjnych, zdanie egzaminu końcowego oraz posiadanie międzynarodowego morskiego świadectwa zdrowia pozwala uzyskać świadectwo kwalifikacji do odpowiedniego działu na statku, uzyskać z Urzędu Morskiego Książeczkę Żeglarską i w konsekwencji móc pracować zarobkowo na morzu lub na jachtach komercyjnych.
Co wchodzi w skład kursów podstawowych i jaki ich wariant wybrać?
W skład kursów podstawowych wchodzą następujące szkolenia:
- Szkolenie w zakresie elementarnych zasad udzielania pierwszej pomocy medycznej (basic safety training in elementary first aid), kurs modelowy IMO 1.13.
- Przeszkolenie w zakresie indywidualnych technik ratunkowych (basic safety training in personal survival techniques), Kurs modelowy IMO 1.19.
- Przeszkolenie w zakresie ochrony przeciwpożarowej – stopień podstawowy (basic safety training in fire prevention & fire fighting), Kurs modelowy IMO 1.20.
- Przeszkolenie w zakresie bezpieczeństwa własnego i odpowiedzialności wspólnej (basic safety training in personal safety and social responsibilities), Kurs modelowy IMO 1.21.
- Przeszkolenie w zakresie problematyki ochrony na statku (certificate of proficiency in security awareness), Kurs modelowy IMO 3.27
To jest taki ,,pakiet start”, bez którego o pływaniu zarobkowym można zapomnieć.
Jak więc robić te kursy?
Otóż są dwie możliwości. Możemy zdecydować się na zrobienie czterech pierwszych szkoleń łącznie – uzyskując w ramach tak zwanego Zintegrowanego kursu bezpieczeństwa (Basic Safety Training) świadectwo łączone popularnie zwane zintegorwanym. Wadą takiego rozwiązania jest to, że owo świadectwo zachowuje ważność tylko przez okres 5 lat od daty wydania i aby je potem odnowić na szybkim kursie uaktualniającym trzeba wykazać 6 miesięcy praktyki pływania na statkach morskich w okresie ważności świadectwa. Jeśli tej praktyki brak, to niestety TRZEBA ROBIĆ OD NOWA PEŁNE SZKOLENIE ZINTEGROWANE. Kolejną wadą jest to, że tak naprawdę samo świadectwo zintegrowane nie jest wystarczające do pracy na morzu – tak czy tak trzeba osobno dorobić kurs problematyki ochrony statku.
Następna opcja jaką możemy wybrać to zrobienie wszystkich pięciu szkoleń osobno. Dzięki temu z każdego szkolenia otrzymamy osobny certyfikat. Tak więc terminowe będą tylko dwa certyfikaty(ITR i p.poż), reszta szkoleń będzie mieć ważność bezterminową.
Ja właśnie taką ścieżkę wybrałem i po kursach mam otrzymać pięć osobnych kwitów(plus mały bonus bo była okazja zrobić ale o tym za chwilę).
To tyle z takiego długawego wstępu. Teraz kolejno:
Pierwszy dzień szkoleń – 22.08.2016
Godzina 8:00 rano; Gdynia ul. Świętojańska(siedziba ośrodka szkoleniowego)
Pierwszy dzień szkoleń rozpocząłem od wypisania niezbędnych formularzy i wniosków dla organizatora i UM – papierkowa robota być musi ;) tym bardziej, gdy ja jako jedyny z grupy robię wszystkie szkolenia osobno a nie w ramach kursu zintegrowanego = miałem wypisywania papierów więcej.
Następnie zostałem wpuszczony do Sali wykładowej i jako, że był jeszcze czas mogłem się odprężyć. Zaczęli schodzić się pozostali uczestnicy szkolenia, w sumie 9 osób. W grupie są zarówno marynarze, jak też żeglarze i motorowodniacy. Zaznaczyć muszę, że nie zależnie kto kim jest, świadectwa z UM dostanie każdy uczestnik(tu nie ma zastosowania praktyka pod tytułem ,,żeglarz=nie dostaje kwita”).
8:10 pojawia się Dyrektor ośrodka i przedstawia wszystkim ramowy plan kursów. Wyszło coś takiego:
Poniedziałek 8:00 – 16:00 – Elementarne zasady udzielania pierwszej pomocy medycznej(wykład i ćwiczenia)
16:00 – 19:30 – Szkolenia w zakresie problematyki ochrony statku(wykład i ćwiczenia)
Wtorek 8:00 – 13:00 – Indywidualne techniki ratunkowe(wykład)
13:00 – 15:00 – p.poż(wykład)
15:00 – 18:00 – Indywidualne techniki ratunkowe(wykład i omówienie elementów ćwiczebnych)
Środa 8:00 – 12:30 – ITR (wykład i omówienie ćwiczeń)
13:00 – 15:00 – Zajęcia ITR na Basenie AM
15:30 – odpalanie pirotechniki na falochronie
Czwartek 8:00 -18:00 – p.poż(wykład i poligon)
Piątek 8:00 – 13:00 – Bezpieczeństwo własne i odpowiedzialność wspólna (wykład)
Egzaminy odbywają się na bieżąco na koniec danego szkolenia i są w formie zadań otwartych i zamkniętych.
8:20 Pojawia się prowadzący szkolenie – Pan Ratownik Medyczny
Zakres:
- co to resuscytacja i co to reanimacja
- stany zagrożenia życia i zdrowia na morzu
- podstawowe wyposażenie apteczki
- teoria platynowych minut
- ochrona i odpowiedzialność prawna osoby wykonującej zadania ratownika
- Pojęcie ,,łańcuch przeżycia”
- Prowadzenie RKO na fantomie
- pozycja boczna ustalona
- AED – co to i jak się stosuje
- problematyka pomrożeń i hipotermii
- zadławienia i manewr usuwania ciała obcego z przełyku
- Jak radzić sobie ze zranieniami, krwotokami
- Złamania, zwichnięcia, skręcenia
- zakładanie opatrunków w różnych scenariuszach
- problematyka oparzeń i jak je leczyć
- Transport medyczny na morzu
Subiektywne refleksje:
Szkolenie bardzo ciekawe i prowadzący bardzo rzeczowy. Dowiedziałem się wielu interesujących rzeczy i niektóre informacje zweryfikowałem. Co ciekawe: Jeśli ktoś prowadząc resuscytację nie chce z różnych względów robić sztucznego oddychania, to nie musi tego robić – wystarczy uciskać klatkę piersiową.
Bandażując zranienia liczy się efektywność a nie efektowność = splot bandaża nie jest istotny. Opatrunek uciskowy możemy założyć z czegokolwiek co jest pod ręką(komórka, rolka bandaża itp.)
Osób nie przytomnych dla własnego bezpieczeństwa lepiej nie przeszukiwać.
Dowiedzieliśmy się też, że te wszystkie sceny z amerykańskich i nie tylko filmów, gdzie osoba już jest bez kontaktu w stanie agonalnym i zostanie potraktowana defibrylatorem po czym płynnie ,,wraca” do żywych to są Fake sceny.
Po wykładzie nastąpiły ćwiczenia praktyczne: resuscytacja, pozycja boczna, zaopatrywanie ran.
Pod koniec szkolenia odbył się test. Test zawierał pytania otwarte i zamknięte i wymagał myślenia. Przykłady pytań: cykl resuscytacji(uciśnięcia – wdechy) to : 2 – 15, 15 – 2, 30 -2, 2- 30
Jak postępujemy z odciętą kończyną? Jak udzielić pomocy kobiecie w ciąży z omdleniem?
Jak postępować z oparzeniami chemicznymi??
Test można było zdać, jeśli się słuchało – ogólnie pozytywnie.
Wszystko poszło OK i od 16:00 zaczęło się kolejne szkolenie z ochrony.
Pani prowadząca także bardzo konkretna. Poopowiadała o pojęciu piractwa i terroryzmu morskiego i czym to się różni. Co to jest High Risk Area. Co robić w wypadku ataku piratów. Co to jest deklaracja ochrony statku, SSO, SSP, cele instrukcji bezpieczeństwa, procedury kontroli osób,
Testy obejmowały pytania otwarte, gdzie trzeba było opisać to co było na wykładzie – opisz procedurę kontroli osób na statku, wyjaśnij skróty SSO, SSP, jaka konwencja określa problematykę ochrony na morzu.
I to był koniec pierwszego dnia.
Drugi dzień szkolenia – 23.08.2016
8:00
Wykład pierwszy z Indywidualnych technik ratunkowych. Prowadził Pan związany z Bezpieczeństwem morskim i Centrum koordynacyjnym SAR – emerytowany wojskowy. Także konkretny.
Zostało omówione:
- pojęcie bezpieczeństwa morskiego
- rodzaje, źródła, zasięg i skala zagrożeń na morzu
- Środki wzywania pomocy na morzu w tym sygnały wzywania pomocy
- elementy prawa drogi
- pojęcie ratownictwa morskiego, cele, zadania, procedury, przykłady działań, sprzęt sar
- kodeks LSA
- Statkowe wyposażenie ratunkowe i wymogi prawne z tym związane
- wymogi stawiane łodziom ratunkowym
- procedura ewakuacji ze statku
Po tym wykładzie testu nie było, gdyż to jeszcze nie wszystko co z ITR związane
Następnie odbył się wykład p.poż poprowadzony przez Pana Strażaka.
Teoria obejmowała:
- rodzaje i fazy pożaru
- przyczyny pożaru zaleźnie od ładunku
- zapobieganie wybuchom i pożarom
- Sprzęt i środki gaśnicze
- rys prawny związany z p.poż na morzu
Tu ogólnie było opowiedziane o środkach konstrukcyjnych statku i jak przeciwdziałać pożarom.
Część praktyczna na poligonie planowana jest na czwartek.
Od 15:00 był kolejny wykład z ITR. Tym razem Pan poopowiadał nam o procedurze ewakuacji osób z morza lub statku z pomocą śmigłowca. Jak się to przeprowadza, jak się wpiąć w pętlę, procedura podejmowania osób śmigłowcem, inne typy akcji sar
Ogólnie tu akurat była czysta teoria, niemniej jednak istotna dla bezpieczeństwa. Z niecierpliwością czekam na praktykę na basenie i poligonie.
To by było tyle na dziś. Ciąg dalszy nastąpi w miarę postępowania szkoleń, będę też chciał opisać procedurę uzyskania książeczki żeglarskiej z UM ale to już jak świadectwa do ręki dostanę.

_________________
Pozdrawiam
Grzegorz K. SP9GMK (ex. FIGA1)


Ostatnio edytowano 23 sie 2016, o 23:08 przez SP9GMK, łącznie edytowano 1 raz


Za ten post autor SP9GMK otrzymał podziękowania - 8: bratanek65, Colonel, dudeusz75, hoopak, PilotR, piotr6, radams, waliant
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 23 sie 2016, o 23:05 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sie 2009, o 02:45
Posty: 9974
Podziękował : 2922
Otrzymał podziękowań: 3324
Uprawnienia żeglarskie: różne....
Z niecierpliwością czekam na relację o przydatności przeszkolenia w zakresie bezpieczeństwa własnego i odpowiedzialności wspólnej (basic safety training in personal safety and social responsibilities), Kurs modelowy IMO 1.21. :-P
FIGA1 napisał(a):
W niniejszym wątku przedstawię relację z pięciu podstawowych kursów konwencyjnych STCW niezbędnych osobom chcącym pracować na morzu, pływać na jachtach komercyjnych oraz pełnić funkcje oficerskie na np. ,,Zawiszy Czarnym” czy ,,Darze Młodzierzy”.

BTW - aby pełnić funkcje oficerskie na "Darze Młodzieży" trzeba okazać się zawodowym dyplomem oficerskim na odpowiednim do stanowiska poziomie.
Albowiem "Dar Młodzieży" - to zupełnie, ale to zupełnie nie jest jacht i dlatego zupełnie nie pasuje do "przykładu"...

_________________
Jaromir Rowiński aka pierdupierdu
Jeżeli masz ochotę komentować takie poglądy, których co prawda nigdy nie wyraziłem, ale które kompletnie bez sensu i z sobie tylko znanej przyczyny usiłujesz mi przypisać - droga wolna. Śmiesznych nigdy dość...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 23 sie 2016, o 23:18 

Dołączył(a): 28 lip 2016, o 20:48
Posty: 91
Lokalizacja: SOSNOWIEC
Podziękował : 53
Otrzymał podziękowań: 23
Uprawnienia żeglarskie: LRC + IWC + STCW + ŻJ PZŻ
Jaromir napisał(a):
czekam na relację o przydatności przeszkolenia w zakresie bezpieczeństwa własnego(...)

http://ums.gov.pl/karty/dk/zmiana%20kwalifikacje%202015%20poz.%201846.pdf
Artykuł 65. - to szkolenie to jest jeden z wymogów do uzyskania książeczki żeglarskiej z UM ;)
Jaromir napisał(a):
"Dar Młodzieży"


wyedytowałem literówkę :oops:

_________________
Pozdrawiam
Grzegorz K. SP9GMK (ex. FIGA1)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 23 sie 2016, o 23:32 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sie 2009, o 02:45
Posty: 9974
Podziękował : 2922
Otrzymał podziękowań: 3324
Uprawnienia żeglarskie: różne....
FIGA1 napisał(a):
Jaromir napisał(a):
czekam na relację o przydatności przeszkolenia w zakresie bezpieczeństwa własnego(...)

to szkolenie to jest jeden z wymogów do uzyskania książeczki żeglarskiej z UM ;)

Chyba nieco odmiennie pojmujemy "przydatność" :roll:

_________________
Jaromir Rowiński aka pierdupierdu
Jeżeli masz ochotę komentować takie poglądy, których co prawda nigdy nie wyraziłem, ale które kompletnie bez sensu i z sobie tylko znanej przyczyny usiłujesz mi przypisać - droga wolna. Śmiesznych nigdy dość...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 24 sie 2016, o 14:22 

Dołączył(a): 29 sty 2014, o 15:09
Posty: 80
Podziękował : 22
Otrzymał podziękowań: 49
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Jaromir, czy musisz tak jechać po koledze, któremu się chciało siąść do komputera i spisać sprawozdanie? Możesz poszaleć w sąsiednim wątku na ten temat i wykazać się swą szeroką wiedzą, a tutaj nie dokuczaj chłopakowi.

Takie właśnie sprawozdanie będzie pomocnym, abym sam wyrobił sobie zdanie, czy ten kurs jest mi do czegoś potrzebny czy nie.

Figa, chętnie przeczytam Twoje spostrzeżenia z kolejnych dni szkolenia, kontynuuj proszę.



Za ten post autor radams otrzymał podziękowania - 4: bratanek65, cymesspol1, Derget, hoopak
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 24 sie 2016, o 15:17 

Dołączył(a): 2 mar 2008, o 23:03
Posty: 12417
Podziękował : 364
Otrzymał podziękowań: 1247
Choć kursem nie jestem zainteresowany to chętnie poczytam

_________________
pozdrowienia piotr


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 24 sie 2016, o 22:01 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 09:57
Posty: 10530
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 1125
Otrzymał podziękowań: 2713
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
piotr6 napisał(a):
Choć kursem nie jestem zainteresowany to chętnie poczytam


Też nie byłem zainteresowany, bo i czas i koszt a potrzebne mi to nie jest, ale właśnie przez lekturę autora wątku (opisz ile możesz, please!) zaczynam się zastanawiać, czy może jednak coś... Tak dla siebie i dla spokoju sumienia.

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 24 sie 2016, o 22:20 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2010, o 17:46
Posty: 1734
Lokalizacja: Rumia
Podziękował : 300
Otrzymał podziękowań: 271
Uprawnienia żeglarskie: kpt. jacht.
waliant napisał(a):
czy może jednak coś... Tak dla siebie i dla spokoju sumienia.


Nie idź tą drogą.

_________________
pozdro Zbyszek
Starlight30 s/y JARICHO
www.maxiskippers.pl



Za ten post autor junak73 otrzymał podziękowanie od: M@rek
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 24 sie 2016, o 22:51 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 09:57
Posty: 10530
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 1125
Otrzymał podziękowań: 2713
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
junak73 napisał(a):
Nie idź tą drogą.


Ale czemu? Taki np labirynt pożarowy może być pouczającym doświadczeniem.

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 24 sie 2016, o 23:05 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2010, o 17:46
Posty: 1734
Lokalizacja: Rumia
Podziękował : 300
Otrzymał podziękowań: 271
Uprawnienia żeglarskie: kpt. jacht.
Ja tam byłem, bo musiałem. Pływam czasem za kasę, i jedna firma wymagała. Ale jak nie musisz to ...

_________________
pozdro Zbyszek
Starlight30 s/y JARICHO
www.maxiskippers.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 24 sie 2016, o 23:31 

Dołączył(a): 28 lip 2016, o 20:48
Posty: 91
Lokalizacja: SOSNOWIEC
Podziękował : 53
Otrzymał podziękowań: 23
Uprawnienia żeglarskie: LRC + IWC + STCW + ŻJ PZŻ
Dzień trzeci szkolenia – 24.08.2016
Godzina 8:00
Indywidualne techniki ratunkowe – wykład nr. 2
Wykład prowadził Pan z Centrum koordynacyjnego SAR
Zakres:
- Ewakuacja ze statku i wszystko co z nią związane
- Alarmy na statkach – rodzaje, metody przeprowadzania
- Opuszczanie statku i ratowanie rozbitków
- Cold water survival – jak przetrwać w zimnym morzu
- Statkowe środki ratunkowe – omówienie, prezentacja, wymogi certyfikacyjne( w tym Wheelmark)
- Załoga statku w chwili alarmu – zadania i pełnione role
- Alarmy ćwiczebne i wszystko co z nimi związane
To tak krótko zebrane zagadnienia z wykładu. Teraz refleksje:
Pan prowadzący, co ważne praktyk akcji ratunkowych bardzo ciekawie opowiadał jak dokładnie wygląda ewakuacja ze statku. Co trzeba wiedzieć o środkach ratunkowych, procedurach.
Dowiedziałem się nowych ciekawych rzeczy o alarmach, jak dokładnie wyglądają, jak je ćwiczyć i które alarmy trzeba ćwiczyć częściej a które raz do roku.
Bardzo interesujące były informacje odnośnie zadań SAR-u. Dobrze było o tym posłuchać od kogoś, kto tym się na co dzień zajmuje i wie co mówi.
Jeśli chodzi o bytność w tratwach, to ciekawe i zaskakujące dla mnie było to, że bywają sytuacje w których rozbitkowie się ,,zmieniają w tratwie” – dochodzi do tego, gdy jest zbyt dużo ,,chętnych” do zbyt małej tratwy.
Ważne dla żeglarzy będą w tym kontekście informacje co robić wpadając do wody – jak uniknąć wydatkowania energii w zły sposób(utrata ciepła w wodzie przebiega 20 razy szybciej, niż poza nią).
Kolejna ciekawostka: przy akcji ratunkowej większy priorytet dla ratowników mają osoby będące już w tratwie ratunkowej a nie w wodzie – jest to podyktowane faktem, że osoby z tratwy już są zgrupowane w jednym miejscu i są lepiej widoczne(a osoby w wodzie i tak powinny trzymać się w okolicy tratwy).
Kolejna ważna informacja: w wodzie nie należy ,,zgrywać Chucka Norris-a”, trzeba zachować pokorę i trzymać się w grupie bo to nam może uratować życie. Zwyczajnie człowiek wyziębiony na dystansie X może utracić siły i utonąć znacznie szybciej niż to by się wydawało.
Na koniec wykładu odbył się test, który jak zwykle wymagał myślenia – tym niemniej jeśli tylko się na wykładzie słuchało a nie spało to ten test nie stanowił problemu.
Godzina 13:00 – Basen AM
No i wreszcie – jedna z najfajniejszych części kursu – ITR praktyczny na basenie.
Grupa dotarła, przebrała się – można zaczynać.
Kurs prowadzili Panowie Ratownicy i przekazywali niezbędną wiedzę w przystępnej formie.
Zakres i ćwiczenia kolejno:
1. Przepłynięcie basenu dookoła stylem ,,dowolnym” i w czasie dowolnym – bez problemu, wiadomo, basen – pływać choć trochę trzeba umieć.
2. Pas ratunkowy wypornościowy – jak działa i jak się go prawidłowo zakłada
3. Skok do wody z wysokości około 5 metrów(ze specjalnej wieży) w założonym pasie ratunkowym, poprawne ,,zgrupowanie się” i bytowanie w wodzie w formie grupy.
4. Kombinezon wypornościowy(ratunkowy) – skok z wysokości do wody i zgrupowanie się w formację
5. Podejmowanie z wody przez ,,śmigłowiec”
6. Tratwa ratunkowa – odwracanie będąc w pasie bezpieczeństwa
7. Tratwa ratunkowa – wchodzenie i wychodzenie
Refleksje:
Basen jest super. Co do ćwiczeń, to było ciekawie. Powiem na swoim przykładzie:
Jeśli ktoś pewne rzeczy robi pierwszy raz, to z pewnością dojdzie do wniosku, że takie np. zakładanie kombinezonu może i wygląda na proste – lecz wcale takim nie jest. Trzeba mieć przysłowiowy power, żeby to założyć samemu. Dla mnie to była totalna nowość i lekkie zaskoczenie, na szczęście tak ratownicy, jak też osoby z grupy byli pomocni i jakoś poszło ;)
Trafił mi się też kombinezon z demobilu po Marynarce Wojennej i powiem tak – brawo dla tych wszystkich, którzy te kombinezony w 2 minuty sami bez pomocy wkładają, jest to naprawdę nie lada wyzwanie.
Wieża naprawdę robi wrażenie – jak się tam stoi to jest stresik ale jak już się ten ,,jeden krok” wykona, to jest trochę jak na karuzeli.
No i najciekawsze – tratwa. Powiem tak: to co na zdjęciach i video wygląda na proste nie koniecznie takim jest w realu. Odwracanie tratwy to przysłowiowy pikuś – gorzej było z wejściem i wyjściem. Na szczęście Pan Ratownik zarządził ćwiczenie manewru ,,ratowanie nieprzytomnego” i jakoś poszło ;) Będąc już w tratwie z początku ciężko złapać podparcie(szczególnie, jeśli jest to dla kogoś pierwszy raz na kursie ITR i nie do końca wie, czego się spodziewać). Koniec końców udało się wygramolić z tej tratwy i praktyka ITR zaliczona.
15:00 - Po wyjściu z basenu czekał na nas już Pan, z którym udaliśmy się na falochron i odpalaliśmy pirotechnikę. Pława dymna, raca spadochronowa i pochodnia. Środki proste acz skuteczne. Potem czekał nas powrót do ośrodka i wykład
Od godziny 16:00 do 18:45 z Bezpieczeństwa własnego i odpowiedzialności wspólnej. Prowadzącym był Pan związany zawodowo z ratownictwem morskim.
Tutaj taka mała uwaga: Czytając wypowiedzi niektórych osób na tym forum obawiałem się trochę tej części( że nudna, że nie ciekawa). Muszę jednak powiedzieć, że nie rozumiem skąd wzięły się takie poglądy – tak @Jaromir to trochę w Pana stronę. Pan który to szkolenie prowadził potrafił zaciekawić i o tych wszystkich konwencjach, przepisach, wymaganiach formalnych opowiadał w taki sposób, że chciało się słuchać. Rozmawialiśmy np. o problematyce wypadków na morzu (w grupie trafiły się osoby związane z żeglarstwem i dzięki temu mógł zostać stworzony ogląd na pewne aspekty ze strony tak marynarzy, jak też żeglarzy). Pan prowadzący opowiadał o wszystkim w taki sposób aby też i żeglarze mogli coś ciekawego z tego wynieść. Ciekawostki historyczne to taka wartość dodana, która wyszła w przysłowiowym ,,praniu”
Ciekawostki: Należy unikać i zwalczać ,,pasażerów na gapę”, na piratów są dobre reflektory ultradźwiękowe, w sytuacji podbramkowej nie ma sentymentów – Gdy kolizja jest nieunikniona lepiej jest tak manewrować, by dziobem walnąć w burtę przeciwnika. Po kolizji nie powinno się rozłączać statków.
Podsumowując to szkolenie powiem tak: nie trzeba się tego bać czy obawiać. Nawet żeglarze dużo z tego wyniosą, tym bardziej gdy zagadnienia są prezentowane ciekawie.
Ciąg dalszy nastąpi…jutro p.poż i poligon
P.S. Pozdrowienia dla czytających ;) – Kto wie, Ten wie :cool:

_________________
Pozdrawiam
Grzegorz K. SP9GMK (ex. FIGA1)



Za ten post autor SP9GMK otrzymał podziękowania - 4: Colonel, hoopak, PilotR, waliant
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 25 sie 2016, o 07:33 

Dołączył(a): 8 lis 2015, o 11:53
Posty: 1949
Lokalizacja: W-wa
Podziękował : 52
Otrzymał podziękowań: 244
Uprawnienia żeglarskie: jkzw, IYT Master of Yachts Ocean 200 ton
FIGA1 napisał(a):
Zaczęli schodzić się pozostali uczestnicy szkolenia, w sumie 9 osób
Cenna informacja.
Na kursie "dla żeglarzy" bywa 30 osób na raz, czyli zapewne warto zapłacić te 50 zł więcej za bycie w mniejszej grupie "zawodowców".
PS. Opisz też życie nocne :cool:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 25 sie 2016, o 08:02 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lut 2009, o 09:43
Posty: 10425
Lokalizacja: ....zewsząd
Podziękował : 4447
Otrzymał podziękowań: 1936
Uprawnienia żeglarskie: prawo człowieka wolnego
Czekam na ciag dalszy

_________________
Jestem tylko szarym człowiekiem
www.armator-i-skipper.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 25 sie 2016, o 11:09 

Dołączył(a): 3 lut 2011, o 14:25
Posty: 1929
Podziękował : 227
Otrzymał podziękowań: 469
Uprawnienia żeglarskie: mam
666 napisał(a):
Na kursie "dla żeglarzy" bywa 30 osób na raz, czyli zapewne warto zapłacić te 50 zł więcej za bycie w mniejszej grupie "zawodowców".

Nie zgadzam się. Nie chodzi o 50 zł mniej, czy więcej, ale o dodatkowe zagadnienia stricte żeglarskie, których nikt nie będzie poruszał na kursie dla zawodowców.

Liczebność grupy nie ma większego znaczenia. Dla każdego jest czas na ćwiczenia indywidualne (fantom, basen, poligon strażacki etc.), natomiast notatki z wykładów robi się tak samo w grupie 15-sto czy 30-stoosobowej.

junak73 napisał(a):
Ale jak nie musisz to ...

Też jestem ciekaw uzasadnienia. IMHO warto chociaż raz przejść takie ćwiczenia, żeby mieć choćby świadomość tego, co może żeglarza czekać podczas ewakuacji.

_________________
noone


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 25 sie 2016, o 11:35 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 cze 2009, o 05:47
Posty: 12342
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 2178
Otrzymał podziękowań: 1610
Uprawnienia żeglarskie: ...
noone napisał(a):
IMHO warto chociaż raz przejść takie ćwiczenia, żeby mieć choćby świadomość tego, co może żeglarza czekać podczas ewakuacji.
Dlatego warto zrobić kurs ITR, ale pozostałe kursy na wiele się nie przydadzą.

_________________
Pozdrawiam
Wojtek
http://wojtekzientara.pl/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 25 sie 2016, o 11:47 

Dołączył(a): 8 lis 2015, o 11:53
Posty: 1949
Lokalizacja: W-wa
Podziękował : 52
Otrzymał podziękowań: 244
Uprawnienia żeglarskie: jkzw, IYT Master of Yachts Ocean 200 ton
noone napisał(a):
Nie chodzi o 50 zł mniej, czy więcej, ale o dodatkowe zagadnienia stricte żeglarskie, których nikt nie będzie poruszał na kursie dla zawodowców. Liczebność grupy nie ma większego znaczenia.
Nie zauważyłem jakiegokolwiek zagadnienia stricte żeglarskiego na kursie "dla żeglarzy", raczej przymróżenie oka :-?
Liczebność grupy ma oczywiste znaczenie, jeżeli chciałbyś np. zadawać pytania, a tym dla mnie są zajęcia. W mniejszej grupie idzie sprawniej (np. wchodzenie jeden po drugim na tor pożarowy). Po robienie notatek na sali 100-osobowej szkoda biletu na pociąg :oops:
Tak swoją drogą to ciekawe, że kurs dla 9 uczestników kosztuje praktycznie tyle samo 'od łebka', co kurs dla 30 uczestników :roll:

-----
Stara Zientara napisał(a):
Dlatego warto zrobić kurs ITR
I to przekonanie powinniśmy propagować, także w naszym dobrze pojętym interesie, żeby osoby z załóg jachtów były po takim [dobrowolnym] przeszkoleniu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 25 sie 2016, o 12:07 

Dołączył(a): 3 lut 2011, o 14:25
Posty: 1929
Podziękował : 227
Otrzymał podziękowań: 469
Uprawnienia żeglarskie: mam
666 napisał(a):
Nie zauważyłem jakiegokolwiek zagadnienia stricte żeglarskiego na kursie "dla żeglarzy"

Ja zauważyłem, choćby pomoc medyczna, np. zawał - w przypadku zawodowców na środku Atlantyku, w uproszczeniu, kończy się na wezwaniu lekarza. Żeglarze powinni wiedzieć trochę więcej, bo karetka nie przyjedzie, a lekarz nie spadnie z nieba.

666 napisał(a):
Liczebność grupy ma oczywiste znaczenie, jeżeli chciałbyś np. zadawać pytania, a tym dla mnie są zajęcia. W mniejszej grupie idzie sprawniej (np. wchodzenie jeden po drugim na tor pożarowy). Po robienie notatek na sali 100-osobowej szkoda biletu na pociąg.

Jak napisałem, czas na poligonie, czy w basenie jest taki sam, niezależnie od liczby uczestników. Różnica jest taka, że w przypadku mniejszej grupy wypijesz o jedno piwo więcej w Contraście wieczorem, bo masz szansę skończyć zajęcia o godzinę wcześniej.
Grupy żeglarskie nie liczą 100 osób, nie przesadzaj.

Stara Zientara napisał(a):
Dlatego warto zrobić kurs ITR, ale pozostałe kursy na wiele się nie przydadzą.

Pierwszą pomoc i ppoż też warto zrobić, chociaż raz.

_________________
noone


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 25 sie 2016, o 12:25 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 cze 2009, o 05:47
Posty: 12342
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 2178
Otrzymał podziękowań: 1610
Uprawnienia żeglarskie: ...
noone napisał(a):
Pierwszą pomoc i ppoż
Pierwszą pomoc robię co roku w Korsarzu na spotkaniach samosterowych.

Ppoż jest interesujący, ale na jachtach (sprawdzić, czy nie "wypasiona sasanka") rzadko występują labirynty korytarzy, wytwornice piany i linie gaśnicze. :)

_________________
Pozdrawiam
Wojtek
http://wojtekzientara.pl/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 25 sie 2016, o 12:31 

Dołączył(a): 8 lis 2015, o 11:53
Posty: 1949
Lokalizacja: W-wa
Podziękował : 52
Otrzymał podziękowań: 244
Uprawnienia żeglarskie: jkzw, IYT Master of Yachts Ocean 200 ton
Cytuj:
Jak napisałem [...]
Mam propozycję dla adminów forum: wprowadzenie oznaczeń uczestników. Oznakowanie byłoby symbolicznymi kostkami lub płytkami(*). Jedna kostka: za ch...... nie da się gościa przekonać. Dwie kostki: za ch.. nie da się gościa przekonać. Trzy kostki: za nic nie da się gościa przekonać. Cztery kostki: za nic nie da się do niczego gościa przekonać. Pięc kostek: elita (Jaromir, noone, vaginal i jeszcze paru :rotfl:).

(*) betonowymi :cool:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 25 sie 2016, o 12:52 

Dołączył(a): 3 lut 2011, o 14:25
Posty: 1929
Podziękował : 227
Otrzymał podziękowań: 469
Uprawnienia żeglarskie: mam
666 napisał(a):
Pięc kostek: elita (Jaromir, noone, vaginal i jeszcze paru


Rozumiem, że dla Ciebie tyle kostek, co Twój nick? :)
Propozycję odrzucamy, bo dla Twojego profilu zabrakłoby betonu :)

Chcesz mnie przekonać do swojej (bardzo subiektywnej) opinii?
Wymieniliśmy się argumentami, Ty mnie nie przekonałeś, a ja Ciebie. Dyskutujemy o odczuciach, nie ma jedynie słusznej prawdy. Niech osoba trzecia, po przeczytaniu naszych postów podejmie decyzję, który kurs jest dla niej/niego lepszy. Nie o to chodzi w dyskusji?
Nawiasem mówiąc - bardzo silne argumenty do tej dyskusji przedstawiłeś w ostatnim poście :D



Do ad remu:
Stara Zientara napisał(a):
Pierwszą pomoc robię co roku w Korsarzu na spotkaniach samosterowych.

A jak przyjdzie delikwentowi popływać na wypasionej sasance, to wystawisz mu certyfikat? :)
Ppoż warto zaliczyć choćby po to, żeby nie wypsiukać gaśnicy śniegowej na gościa, który się poparzył odlewając ziemniaki w kambuzie.
Niekoniecznie każdy żeglarz ma odnawiać kurs co 5 lat, ale według mnie jeden raz warto iść.

_________________
noone


Ostatnio edytowano 25 sie 2016, o 12:55 przez noone, łącznie edytowano 1 raz
Dodałem słówko "sniegowej"


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 25 sie 2016, o 13:39 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 cze 2009, o 05:47
Posty: 12342
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 2178
Otrzymał podziękowań: 1610
Uprawnienia żeglarskie: ...
noone napisał(a):
jak przyjdzie delikwentowi popływać na wypasionej sasance,
Myślałem, że mówimy o pożytku z STCW dla przeciętnego żeglarza, a nie dla tej grupki, która oficeruje na żaglowcach. Zajęcia w Korsarzu są dostosowane właśnie dla takich "zwykłych" żeglarzy.

_________________
Pozdrawiam
Wojtek
http://wojtekzientara.pl/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 25 sie 2016, o 16:39 

Dołączył(a): 8 lis 2015, o 11:53
Posty: 1949
Lokalizacja: W-wa
Podziękował : 52
Otrzymał podziękowań: 244
Uprawnienia żeglarskie: jkzw, IYT Master of Yachts Ocean 200 ton
666 napisał(a):
raczej przymrużenie oka :-?
Co za Zbieranina w samo południe, nawet PAC-ać się tu trzeba samemu... :twisted:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 27 sie 2016, o 16:00 

Dołączył(a): 28 lip 2016, o 20:48
Posty: 91
Lokalizacja: SOSNOWIEC
Podziękował : 53
Otrzymał podziękowań: 23
Uprawnienia żeglarskie: LRC + IWC + STCW + ŻJ PZŻ
Dzień czwarty szkolenia – 25.08.2016
Godzina 8:00
Wykład p.poż nr 2.
Kolejne spotkanie z Panem Strażakiem.
Tym razem zakres obejmował między innymi:
- omówienie i rozróżnienie pojęć ,,Portowa Straż Pożarna” a ,,Państwowa Straż Pożarna”
- przyczyny powstawania pożarów i omówienie pojęcia ,,zagrożenia pożarowego” w kontekście statków morskich i jachtów
- akcja gaśnicza – co to jest, kto może zgodnie z prawem brać w tym udział w kontekście statku(wbrew pozorom nie jest to takie oczywiste, jak się może wydawać)
- systemy osłony przeciwpożarowej
- omówienie kwestii odpowiedzialności za akcję gaśniczą – kto (od/do)kiedy jest odpowiedzialny
- statystyki występowania zagrożenia pożarowego z podziałem na obszar wystąpienia (morze i port); dany typ statku(pasażerski, zbiornikowiec, masowiec, drobnicowiec, statek rybacki, inny w tym jacht) itp.
- Zagrożenie pożarowe statku będącego w stoczni remontowej – przyczyny i omówienie
- Teoria pożaru w tym pojęcie pożaru wraz z jego grupami, spalania, utleniania, korozji
- Fazy pożaru – ich mechanizmy, przebieg, szybkość
- Tlenie a żarzenie
- rodzaje spalania – wgłębne, powierzchniowe, objętościowe
- trójkąt spalania
- substancje podatne na zapłon
- pojęcie wybuchowości i jej granice
- Poszerzenie informacjo o środkach przeciwpożarowych na statku(pętle, wykrywacze dymu, ręczne ostrzegacze pożarowe, rodzaje czujek, centralka p.poż)
- Szczegółowy podział środków gaśniczych i gaśnic(proszkowe, śniegowe, pianowe)
- Aparaty EEBD i tlenowe aparaty oddechowe – zasady działania, zastosowanie i zagrożenia z nimi związane
Szkolenie teoretyczne zakończone było egzaminem pisemnym(tak samo jak poprzednie), na którym trzeba było myśleć i umieć zapamiętywać ciekawe fakty(np. z 1 litra tlenu można uzyskać 1720 litrów powietrza, w RP nie istnieje klasa gaśnic E, czego nie wolno gasić wodą)
Po teorii nadeszła pora na crème de la crème kursu p.poż czyli poligon pożarniczy.
Tutaj parę uwag wstępnych:
W Gdyni istnieje tylko jedna komora zadymieniowa przeznaczona do szkolenia. Mieści się ona w Ośrodku Szkolenia Zawodowego Gospodarki Morskiej przy ul. Węglowej w Gdyni(blisko Urzędu Morskiego). Tam też odbywa się symulacja pożaru i gaszenie gaśnicami. Rozwinięcia bojowe natomiast odbywają się na terenie Portowej Straży Pożarnej(bardzo blisko OSZGM). Ćwiczenia praktyczne z p.poż są ,,łączone”, czyli zbierają się osoby z różnych ośrodków szkoleniowych i wspólnie mają praktykę p.poż
A jak to wszystko wygląda??
Na początku jest zbiórka uczestników części praktycznej w Sali wykładowej ośrodka, podczas której Pan instruktor omawia krótko jeszcze raz wszystko – jak postępować z butlami, jak oddychać, co zrobić, jeśli będziemy się dusić, co robić podczas przejścia w komorze dymnej
Kolejność zadań:
Jest pięć stanowisk z zadaniem, które trzeba wykonać.
1. Wejście i przyciśnięcie brzęczyka i zielonego przycisku(w tej kolejności)
2. Przeczołganie się przez oponę
3. Odkręcenie(lub zakręcenie) pokazowego zaworu. Polega to na kręceniu zaworem tak długo, aż nie pojawi się czerwone lub białe światełko
4. Otwarcie, przejście i zamknięcie drzwi grodziowych
5. Przeczołganie się przez coś a la kanał wentylacyjny
6. Znalezienie wyjścia ;)
JAK WYGLĄDAJĄ ZADANIA NA POLIGONIE W PRAKTYCE:
1. Krótki wstęp teoretyczny – jak opisałem wyżej
2. Po części teoretycznej uczestnicy udają się do komory zadymieniowej (w piwnicy ośrodka) i zapoznają się ,,na sucho” z trasą, odbywa się próba zadań.
3. TU NASTĘPUJE ZMYŁKA: po wstępnym zapoznaniu się z rozkładem pomieszczeń w komorze dymnej idziemy w pierwszej kolejności na placyk ośrodka i ćwiczymy gaszenie symulowanego pożaru z pomocą gaśnicy. Panowie Instruktorzy zawsze pomocni i konkretni wszystko tłumaczą jak przysłowiowej ,,krowie na granicy” – także spokojnie ;)
4. Każdy uczestnik ma za zadanie zgasić symulowany pożar gaśnicą
5. No dobra, gaśnice były to teraz komora dymna? Nic bardziej mylnego! Zgasiwszy gaśnicą ,,pożar” udajemy się wraz z instruktorem do Portowej Straży Pożarnej, gdzie następuje tak zwane ,,rozwinięcie bojowe”. Polega to na rozwinięciu węża, uruchomieniu hydrantu i gaszeniu pianą(bądź wodą) wyznaczony obszar. Od siebie powiem, że jest to bardzo ciekawe doświadczenie, szczególnie dla osoby, która z pożarnictwem ma tylko tyle wspólnego, że wie gdzie zadzwonić w razie W.
6. Rozwinięcie bojowe za nami, także możemy wreszcie udać się do komory zadymieniowej. W moim przypadku było tak, że zostałem losowo przydzielony do jednego Pana z innego ośrodka w parze(komorę dymną przechodzimy parami, powiązani linką).
UWAGA!!!
Samo przejście rozpoczynamy schodząc do piwnicy ośrodka, gdzie Panowie Instruktorzy pomagają się nam ubrać w aparat tlenowy, maskę itp.
Następnie idziemy już parami do Pana, który wpuszcza do komory. Spina on nas linką i przypomina zasady(pierwsza osoba w parze wykonuje zadania na torze, odkręca zawór, otwiera drzwi grodziowe, druga natomiast zawór zakręca, i zamyka drzwi grodziowe)
Wchodząc do zadymionej komory ma się wrażenie, że wchodzimy w ścianę. Nie widać kompletnie nic. Jeśli ktoś myśli, że zobaczy coś w tej komorze na podobnej zasadzie jak widzi się np. pokój w nocy to nie, nic takiego nie będzie mieć miejsca. Będąc tam wydaje się trochę jakby ktoś odłączył całkowicie narząd wzroku. Jedyna metoda, jaka pozwala tę komorę przejść to metoda na przysłowiowego ,,macajewa”. Niektóre osoby mogą w tej komorze doznać ataku klaustrofobii lub stracić na chwilę orientację przestrzenną, dlatego tak ważne jest aby iść w parach(jeśli jeden członek zespoły będzie mieć z czymś problem, to partner(ka) powinien(powinna) mu jakoś pomóc, naprowadzić.
Ja z początku byłem w szoku, gdyż nic nie było widać, po chwili jednak doszedłem dalej i z pomocą partnera w parze udało się komorę przejść.
Natomiast to, co jest prezentowane za zdjęciach w intrenecie, czy video na YouTube w żaden sposób nie oddaje tej atmosfery, która jest tam na miejscu. Każdemu polecam choć raz coś takiego przejść.
Po wszystkim jeszcze tylko podpis na liście obecności
I koniec czwartego dnia szkolenia.
P.S. Przed poligonem mieliśmy okazję udać się wraz z Panem Strażakiem do jednostki PSP i zobaczyć na żywo sprzęt gaśniczy oraz posłuchać trochę ciekawostek o pracy straży.

Dzień piąty szkolenia – 26.08.2016
Ostatni dzień szkoleń to czas wykład nr 2. Z Bezpieczeństwa Własnego i Odpowiedzialności Wspólnej – czyli ta część, która przez tak wielu jest traktowana jak zło konieczne.
Prowadzącym był ponownie Pan Ratownik Morski – Pracownik SAR-u.
Zakres obejmował między innymi:
- Rozwinięcie zagadnienia bezpieczeństwa własnego na morzu, w tym bardzo dużo ciekawych informacji o Cold Water Survival – wcześniej było o tym wspomniane, teraz temat został poszerzony o kolejne informacje i odpowiedzi na pytania z sali.
- Wyczerpane zostały oczywiście także zagadnienia wymagane przepisami, czyli konwencje, elementy psychologii w relacjach interpersonalnych, kwestie emerytalno-podatkowe marynarzy, język angielski na morzu itp.
Najlepsze w tym wszystkim było to, że zagadnienia wymagane prawem zostały słuchaczowi podane w formie interesującej, wszystko było okraszone całą masą ciekawostek morsko-marynarsko-żeglarskich, tak ze strony Pana prowadzącego, jak też z sali. Po odbyciu tego szkolenia naprawdę nie jestem w stanie pojąć co tam może być takiego, co tak bardzo wielu odstrasza?? Ja z ciekawostek, których dowiedziałem się właśnie na tym szkoleniu mogę wymienić np. fakt, że statki w myśl prawa nie są traktowane jako terytorium państwa bandery(nie są exterytorialne) lub coś co niektórych bardzo boli – w myśl prawa pasażer statku a załoga statku to nie to samo. To, że ktoś jest pasażerem, nie musi zaraz znaczyć, że jest załogą danej jednostki – a kto może być załogą to regulują przepisy.
Na koniec odbył się test, który wymagał myślenia i miejscami był lekko podchwytliwy(np. czy wymieniając 50% załogi należy przeprowadzić alarm ćwiczebny? – pytanie niezwykle proste acz fajne na test ;))
Po teście Dyrekcja Ośrodka wydała wszystkim kończącym szkolenie certyfikaty. Na koniec dnia mieliśmy okazję odwiedzić Morskie Ratownicze Centrum Koordynacyjne, gdzie mogliśmy zapoznać się na żywo ze specyfiką pracy SAR-u i pooglądać sprzęt do łączności i namierzania statków.
SUBIEKTYWNE PODSUMOWANIE KURSU
Szkolenia konwencyjne które miałem okazję odbyć dały mi możliwość poznania pewnych zagadnień związanych z morzem od trochę innej strony niż to jest pokazywane w mediach czy Internecie. Wielką wartością dodaną była kadra prowadząca szkolenia – Praktycy w tym, o czym mówią i z czego szkolą. A od kadry wbrew pozorom zależy wiele – dobry wykładowca sprawi, że nawet o sprawach pozornie nudnych słucha się z zaciekawieniem. Ważny jest jeszcze jeden aspekt –podczas kursu kadra była bardzo otwarta na żeglarzy, grupa jak już wspominałem była mieszana(marynarze z doświadczeniem, żeglarze pasjonaci, pracownicy działów hotelowych na statkach pasażerskich, osoby związane z komercyjnym prowadzeniem żaglowców/statków szkoleniowych itp. Czy wreszcie osoby początkujące jak ja – każdy z grupy mógł w kursach znaleźć coś dla siebie a wiedza była tak dobrana, aby każdy mógł coś ciekawego się dowiedzieć + jak wspomniałem wyżej anegdoty i ciekawostki „pozakursowe”). To wszystko sprawiło, że ja osobiście jeśli będzie w przyszłości jakieś ciekawe szkolenie, to chętnie ponownie się wybiorę do tego ośrodka.
Napiszę jeszcze małe conieco o procedurze związanej z uzyskaniem książeczki żeglarskiej z UM ale to za jakiś czas, kiedy już do UM dotrę i to załatwię. Póki co jestem otwarty na wszelkie pytania związane ze szkoleniami – pewne rzeczy we wpisach mogłem pominąć potraktować skrótowo, niemniej jeśli będzie taka wola mogę coś jeszcze w miarę możliwości uzupełnić, dopowiedzieć. Jednym słowem – jeśli chcecie, to pytajcie tu w tym wątku.

666 napisał(a):
PS. Opisz też życie nocne

Ale o jakie życie nocne chodzi?? Ja tam się nie włóczyłem po tawernach – po kursie tylko obiad, krótki spacer i do pokoju. Tutaj taki mały tip deserowo-żywieniowy: Jeśli będziecie w Gdyni, koniecznie spróbujcie pączków od ,,pączusia” – są naprawdę super.

_________________
Pozdrawiam
Grzegorz K. SP9GMK (ex. FIGA1)



Za ten post autor SP9GMK otrzymał podziękowania - 5: PilotR, piotr6, radams, rawonsails, waliant
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 28 sie 2016, o 23:56 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sie 2009, o 02:45
Posty: 9974
Podziękował : 2922
Otrzymał podziękowań: 3324
Uprawnienia żeglarskie: różne....
radams napisał(a):
Jaromir, czy musisz tak jechać po koledze,

A mógłbyś mi pomóc, cytując te moje wypowiedzi, w których "jadę po koledze"?
Wiesz, żebym mógł się poprawić....

_________________
Jaromir Rowiński aka pierdupierdu
Jeżeli masz ochotę komentować takie poglądy, których co prawda nigdy nie wyraziłem, ale które kompletnie bez sensu i z sobie tylko znanej przyczyny usiłujesz mi przypisać - droga wolna. Śmiesznych nigdy dość...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 30 sie 2016, o 13:34 

Dołączył(a): 29 sty 2014, o 15:09
Posty: 80
Podziękował : 22
Otrzymał podziękowań: 49
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Jaromir napisał(a):
radams napisał(a):
Jaromir, czy musisz tak jechać po koledze,

A mógłbyś mi pomóc, cytując te moje wypowiedzi, w których "jadę po koledze"?
Wiesz, żebym mógł się poprawić....

Jaromirze drogi, moja dyskusja z Tobą zakończy się oglądaniem przeze mnie gleby z bliska albo nawet od drugiej strony :rotfl: więc wybacz ale nie udzielę Ci odpowiedzi.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 30 sie 2016, o 21:55 

Dołączył(a): 28 lip 2016, o 20:48
Posty: 91
Lokalizacja: SOSNOWIEC
Podziękował : 53
Otrzymał podziękowań: 23
Uprawnienia żeglarskie: LRC + IWC + STCW + ŻJ PZŻ
30.08.2016 – Wizyta w Urzędzie Morskim w Gdyni*
Dziś właśnie udałem się osobiście do Urzędu Morskiego w Gdyni celem złożenia wniosków o świadectwo kwalifikacji i książeczkę żeglarską. Krótko opiszę całą procedurę:
Urząd Morski w Gdyni mieści się przy ulicy Chrzanowskiego nr 10, bardzo blisko węglowej i OSZGM, tuż za Portową Strażą Pożarną. Wydawaniem dyplomów, świadectw kwalifikacji i książeczek żeglarskich(+ jeszcze np. potwierdzaniem wyciągów pływania, wydawaniem dokumentów nurkowych, pilotowych etc.) zajmuje się Wydział Dokumentów Marynarskich. Owy wydział czynny jest w godzinach
- Poniedziałek 8:30 – 16:00
- Wtorek – Piątek 8:30 – 14:00
Wchodząc do budynku Urzędu Wydział Dokumentów Marynarskich znajduje się na parterze po prawej stronie od wejścia. Dobrze jest pojawić się tam możliwie wcześnie, gdyż jest duże ryzyko kolejek.
Teraz tylko odszukać pokój opatrzony napisem Przyjmowanie wniosków na książeczkę żeglarską i świadectwa młodszego marynarza/motorzysty/kucharza/rybaka i już wiadomo, że dobrze trafiliśmy.
Chcąc uzyskać książeczkę żeglarską niezbędny jest wniosek. UWAGA!!! wersja zamieszczona na stronie www Urzędu Morskiego w Gdyni jest niepełna – brak jest strony 2. Z adnotacjami Urzędu. Na szczęście wnioski są dostępne w korytarzu, więc problemu z wypełnieniem nie ma(dobrze jest mieć z sobą długopis).
Wniosek o wydanie świadectw kwalifikacji jest dokładnie taki, jak ten ze strony www – można wypełnić wcześniej.
Co trzeba dołączyć???
Do wniosku należy bezwzględnie dołączyć ksero świadectwa zdrowia, ksero obu stron dowodu osobistego oraz odpowiednią ilość zdjęć – 2 sztuki do książeczki żeglarskiej i po 1 sztuce do każdego z wnioskowanych świadectw. Zdjęcia muszą być formatu paszportowego. Świadectwa przeszkoleń dajemy do wglądu a Urząd już to wszystko powienien w komputerze mieć zapisane(ja nie musiałem dawać kser świadectw). Oryginały wszelkich dokumentów przedstawiamy urzędnikowi do wglądu a zostawiamy ksera(oczywiście urzędnik powie nam o ksera których dokumentów chodzi).
Opłatę za wydanie dokumentów wnosimy najlepiej osobiście w kasie Urzędu gotówką – karty nie są przyjmowane. UWAGA: Urząd przyjmuje tylko płatności w złotówkach – za wydanie książeczki żeglarskiej kwota 50 EURO jest przeliczana na złotówki po kursie średnim NBP z danego dnia.
Ja dziś( 30.08.2016) z wydanie książeczki żeglarskiej i za 4 świadectwa kwalifikacji zapłaciłem w sumie 336,48 PLN gotówką w kasie Urzędu.
Przy wpłacie otrzymujemy taki mały zielony numerowany kwitek, z którym musimy wrócić do Pani u której składaliśmy wniosek. Pani spisze sobie numer potwierdzenia płatności na wnioski i wyda potwierdzenie przyjęcia wniosków wraz z terminem odbioru gotowych dokumentów(1 miesiąc od daty złożenia wniosków – u mnie jest to termin 30.09.2016). Dokumenty odbieramy osobiście.
Pani urzędnik poinformowała mnie także, że w przeciągu 2 – 3 tygodni przyjdzie mi jeszcze na adres domowy list z wydziału paszportowego(albo Urzędu Wojewódzkiego albo bezpośrednio z MSW) , w którym ma być decyzja zezwalająca na wydanie mi książeczki żeglarskiej – z tym pismem jak się dowiedziałem nic nie trzeba robić, ma ono charakter czysto informacyjny. Niemniej zobaczymy ,,w praniu” jak się sprawy potoczą.
Jeśli ktoś miałby jakieś pytania odnośnie kursów STCW i/lub procedur związanych, to jestem jak najbardziej otwarty.
*opisana procedura tyczy się Urzędu Morskiego w Gdyni na dzień 30.08.2016 i może różnić się zależnie od miejsca(Szczecin) lub przyszłej daty i ewentualnych zmian w przepisach.

_________________
Pozdrawiam
Grzegorz K. SP9GMK (ex. FIGA1)



Za ten post autor SP9GMK otrzymał podziękowania - 3: PilotR, radams, sirapacz
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 30 sie 2016, o 22:29 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 cze 2012, o 18:20
Posty: 3205
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował : 668
Otrzymał podziękowań: 225
Uprawnienia żeglarskie: jsm
Kolego FIGA1. Super relacja. Serdeczne dzięki za opisanie, tak czytelnym językiem, tego wszystkiego co miałeś okazję przeżyć. Ma, to dużą wartość edukacyjną. Oby więcej takich opisów, w ten sposób przekazywanych na naszym forum. Gdyby było glosowanie, nad przyznaniem nagrody forum, za opis (relację) masz mój (i mam wrażenie nie tylko mój) głos. Serdecznie pozdrawiam. Brawo!

_________________
Pozdrawiam
Leszek Dmochowski



Za ten post autor Leszek otrzymał podziękowania - 2: PilotR, SP9GMK
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 6 paź 2016, o 17:37 

Dołączył(a): 28 lip 2016, o 20:48
Posty: 91
Lokalizacja: SOSNOWIEC
Podziękował : 53
Otrzymał podziękowań: 23
Uprawnienia żeglarskie: LRC + IWC + STCW + ŻJ PZŻ
Mały Update: 04.10.2016

Właśnie 04.10.2016 udałem się do Urzędu Morskiego w Gdyni celem odbioru dokumentów żeglarskich. Do odbioru miałem:
- Książeczkę Żeglarską
- Świadectwa kwalifikacji
a.) Młodszego Marynarza Pokładowego
b.) Młodszego Motorzysty
c.) Młodszego Kucharza
d.) Młodszego Rybaka Rybołóstwa Morskiego
Godzina 9:00 - Pojawiam się w Urzędzie przy Chrzanowskiego
Dokumenty były do odbioru w pokoju nr. 18, wię tam też się udaję. Mam szczęście akurat do tego pokoju kolejki nie ma - wchodzę. Po okazaniu dowodu osobistego Pani Urzędniczka zaczęła szukać mojej kartoteki i dokumentów do wydania. Po chwili są - wszystkie świadectwa i Książeczka Żeglarska.
I tutaj czekała mnie mała niespodzianka...otóż moja nowiutka Książeczka Żeglarska została wystawiona...na druku wedle wzoru sprzed nowelizacji rozporządzenia (to jest z roku 2003 http://isap.sejm.gov.pl/Download;jsessionid=4435A8659C39C3BEAEBE1AF7D912D17D?id=WDU20030650604&type=2
Miałem z sobą wydrukowane Rozporządzenie Ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej z dnia 30 maja 2016 r.w sprawie książeczki żeglarskiej (Dz. U. z 2016 r, poz. 810) i niezwłocznie okazałem Pani Urzędniczce ten akt prawny z pytaniem, czy nie zaszła jakaś pomyłka. Pani z Urzędu morskiego odpowiedziała, że to rozporządzenie które ja jej pokazuję (z 2016 roku) niby weszło ale nie tak do końca jak się wyraziła. Chodzi podobno o to, że do chwili obecnej żaden Urząd Morski w Polsce nie posiada aktualnych druków książeczek żeglarskich oraz sprzętu do ich wystawienia(personalizowania naklejki), uzyskałem informację, że na chwilę obecną Książeczki Żeglarskie wystawiane są dalej na ,,starych" drukach ale już z nowymi wytycznymi, czyli z datą ważności. Na pytanie jak w takim razie wygląda kwestia ich ważności i uznawalności w kontekście tego, że obecne prawo stanowi, iż książeczki wydane na ,,starych" drukach z bezterminową datą ważności zachowują ważność do 09.11.2025 uzyskałem informację, że jeżeli dana książeczka nawet na starym druku jest wydana z datą ważności przekraczającą termin 09.11.2025 tp jest ona ważna do daty w niej określonej a nie do 09.11.2025 - przykładowo moja książeczka ma datę ważności do września 2026 i do tej daty będzie ważna. Na pytanie o nowy wzór ksiązeczek powiedziano mi, że zacznie on być wydawany jak tylko Urzędy Morskie dostaną odpowiedni sprzęt, wdrożą procedury i przeszkolą personel(w ciągu około 3 miesięcy, czyli na początku 2017 można się już spodziewać nowych wzorów. Dowiedziałem się także od Pani Urzędniczki, że w chwili, gdy nowy wzór ksiązeczek zacznie już być oficjalnie wydawany osoby chętne będą mogły sobie wymienić ,,stary wzór na nowy" jedynie na podstawie właśnie starego wzoru książeczki. Osobiście takie wyjaśnienia mi wystarczą, ostatecznie mam w ręku dokument Państwowy opatrzony oficjalną urzędową pieczęcią i podpisem urzędnika - nie podrobiłem tego, więc nie powinno być problemu z uznawalnością. Co ciekawe będąc w UM wydziałem jeszcze dość pokaźny stosik gotowych książeczek czekających na ich odebranie i wszystkie były jak ta moja na ,,starych" drukach , coś więc musi jednak być z tym na rzeczy.
Natomiast jeśli chodzi o Świadectwa Kwalifikacyjne, to są one wystawione wedle najnowszego wzoru(podstawą prawną jest rozporządzenie z 2013 roku), więc tutaj nie było większych komplikacji. Świadectwa własnoręcznie podpisujemy w obecności urzędnika i są one na miejscu elegancko laminowane. Podobnie z książeczką żeglarską - trzeba ją podpisać i potem zostaje na stronę ze zdjęciem naklejona taka folia zabezpieczająca.
=============================================
Skoro już i tak zawitałem do Gdyni to pomyślałem sobie, że spędzę czas produktywnie.
Z tegp też względu wybrałem się na Szkolenie z zakresu bezpieczeństwa dla członków załóg bezpośrednio obsługujących pasażerów w pomieszczeniach pasażerskich
Szkolenie odbyło się w ośrodku przy ulicy Waszyngtona w Gdyni i trwało w sumie 7 godzin.
Zostało omówione
- Podstawowe konwencje (SOLAS, STCW, MOP, MARPOL) ale to tak bardziej przypominająco
- Plan ewakuacji pasażerów ze statku, w tym rola załogi podczas alarmu, ewakuacji i już potem w tratwach
- Podstawowe informacje jak powinno się kierować tłumem podczas alarmu/ewaluacji
- Niebezpieczeństwa dla pasażerów statków pasażerskich i pasażerskich typu RO-RO(dlaczego nie powinno się przebywać w pomieszczeniach przeznaczonych dla samochodów, zwierzętana pokładzie, dziecko jako pasażer ,,specjalny")
- Dokumenty statkowe w tym certyfikat bezpieczeństwa, procedury armatora na danej jednostce
- Inspekcja Port State Control i Flag Control i rola załogi w jej trakcie
- Struktura organizacyjna na statkach pasażerskich (kto komu podlega i jakie są poszczególne grupy zadaniowe w razie alarmu)
Na koniec był egzamin pisemny, który jak zwykle wymagał myślenia i był logiczny. Godzinka od egzaminu w ośrodku i świadectwo już w rękach miałem, także pozytywnie oceniam.

Jak zwykle w wypadku ewentualnych pytań jestem do dyspozycji

_________________
Pozdrawiam
Grzegorz K. SP9GMK (ex. FIGA1)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 1 lis 2016, o 01:43 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lut 2011, o 00:49
Posty: 40
Lokalizacja: Szczecin
Podziękował : 40
Otrzymał podziękowań: 3
Uprawnienia żeglarskie: k.j.
FIGA1. Relacja spoko. Powiedz mi tylko. Po jaką cholerę ci dokumenty ze wszystkich działów na statku (pasażerskim i rybackim)? W dodatku poza hotelem i kuchnią od dawna w praktyce nie funkcjonujące (brak faktycznych stanowisk, do których zajmowania by uprawniały)?

Ja rozumiem, że BSTC czy też 4 w 1 jakąś tam przydatność na jachcie może mieć. No ale świadectwa: Młodszego Marynarza Pokładowego, Młodszego Motorzysty, Młodszego Kucharza, Młodszego Rybaka Rybołówstwa Morskiego? Książeczka Żeglarska? Po co ci to?

Planujesz pracować na statku? Za mało.
Planujesz żeglować? Nie tędy droga.

Myślałeś o tym, żeby spędzając przy okazji produktywnie czas, zajrzeć do poradni psychologicznej?



Za ten post autor QbaM otrzymał podziękowanie od: Stara Zientara
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 1 lis 2016, o 02:02 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 17:22
Posty: 8411
Lokalizacja: Brzeg morza w Walii, United Kingdom
Podziękował : 3115
Otrzymał podziękowań: 2066
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
Idiota...

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.seawitch-sailing.co.uk

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D



Za ten post autor Moniia otrzymał podziękowanie od: Colonel
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Senior | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Projektowanie graficzne | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | SAJ | Ośrodek Żeglarski AM | Setką przez Atlantyk | Opieka Senioralna | Kapiszonownik


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL