Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 18 paź 2018, o 21:07




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 146 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 13 cze 2018, o 09:54 

Dołączył(a): 9 lut 2011, o 20:45
Posty: 4263
Lokalizacja: ES
Podziękował : 254
Otrzymał podziękowań: 618
Uprawnienia żeglarskie: a po co
jgrz napisał(a):
Czytam i czytam i oczom nie wierzę. Gdzie można spotkać takich żeglarzy, co to im wisi te parę stopni więcej i parę knotów mniej?

Czytasz właśnie wpis takiego dziwaka :rotfl:
jgrz napisał(a):
akwen jeziorowo- zalewowo- zatokowy

Blisko, blisko. Szwendam się po Zalewie Zegrzyńskim. Od Dębego do Pułtuska, czy Popowa na Bugu. Na Wisłę nie wyjdę bo za płytko
.
jgrz napisał(a):
Nie idzcie tą drogą! Pozdrawiam.

A, tu się różnimy. Jak pisałem wcześniej, Pod rozsądnym sternikiem jest to bardzo fajne. Jeżeli ktoś nie umie czytać wody ( nie mam na myśli Ciebie)to i kajakiem wpierniczy się ma miałkie :rotfl:

_________________
Pozdrawiam
Wiesław


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 cze 2018, o 10:11 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sie 2009, o 02:45
Posty: 9761
Podziękował : 2792
Otrzymał podziękowań: 3212
Uprawnienia żeglarskie: różne....
waliant napisał(a):
Bombel napisał(a):
Wisi mi czy 0.02 knota mniej czy 0,5 stopnia tępiej,

Założenie może i słuszne, ale oparte o nieprawdziwe dane. Takie wartości strat większość akceptuje.
Problem polega na tym, że to jest samooszukiwanie się, gdyż straty to zazwyczaj 0,5 węzła wolniej i 5 stopni tępiej.
A to już ma znaczenie.

Myślę, że z tymi 5 stopniami jesteś dużym optymistą.
To znaczy - być może w niektórych współczesnych konstrukcjach zastosowanie dwu płetw rzeczywiście skutkuje "tylko" pięciostopniową stratą w żegludze na wiatr, w stosunku do osiągów tego samego kadłuba i ożaglowania ale z płetwą pojedynczą.
Ale nietrudno o konstrukcje, które w wersji dwupłetwiastej chodzą nie pięć, ale kilkanaście stopni tępiej do wiatru, w stosunku do wersji z pojedynczą płetwą.
A to już ma bardzo duże znaczenie...

_________________
Jaromir Rowiński aka pierdupierdu
Jeżeli masz ochotę komentować takie poglądy, których co prawda nigdy nie wyraziłem, ale które kompletnie bez sensu i z sobie tylko znanej przyczyny usiłujesz mi przypisać - droga wolna. Śmiesznych nigdy dość...



Za ten post autor Jaromir otrzymał podziękowanie od: Colonel
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 cze 2018, o 10:59 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 09:57
Posty: 9175
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 957
Otrzymał podziękowań: 2297
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Jaromir napisał(a):
A to już ma bardzo duże znaczenie...

Oczywiście, że tak. Przy czym ja pisałem już ogólnie o tym, jak różne "dodatki" wpływają na osiągi.

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl



Za ten post autor waliant otrzymał podziękowanie od: Colonel
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 cze 2018, o 14:37 

Dołączył(a): 9 lut 2011, o 20:45
Posty: 4263
Lokalizacja: ES
Podziękował : 254
Otrzymał podziękowań: 618
Uprawnienia żeglarskie: a po co
waliant napisał(a):
Jaromir napisał(a):
A to już ma bardzo duże znaczenie...

Oczywiście, że tak. Przy czym ja pisałem już ogólnie o tym, jak różne "dodatki" wpływają na osiągi.

Wydaje mi się że najważniejszym ""dodatkiem"" jest .......czas.
Nie urażając nikogo, Ty jak się wyrwiesz z roboty, dopadniesz swojej łódki to.....szybciej, wyżej, dalej. Bo od jutra znów do kieratu w robocie.
Ja mam czas, średnio 5 miechów w roku na/nad wodą. To i gdzie mi się spieszyć. Bo czy to ważne pod którym krzaczkiem wypiję wieczorną herbatkę czy poranną kawę????????
Stąd wynika moje olewactwo dowolnej ilości węzłów czy ostrości. Ja mam CZAS.

_________________
Pozdrawiam
Wiesław


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 cze 2018, o 14:47 

Dołączył(a): 5 paź 2012, o 16:48
Posty: 1582
Podziękował : 410
Otrzymał podziękowań: 305
Uprawnienia żeglarskie: sernik morski gotowany
Taaa. Krzaczki. Ale są czasem dłuższe przeloty. Czaserm warto zaoszczędzić godzinę. Szczególnie jest to ważne przy pływaniu w pojedynkę. Czasem warto uciec przed sztormową pogodą, a czasem przed goniącą nas ciszą. Czasem warto mieć dodatkowe 0,5 kn przy przechodzeniu przez ruchliwą rutę itd...
Co do ostrości jak płyniesz łódką, która ma kąt martwy rzędu 150st, to 5 st mniej naprawdę robi różnicę.

_________________
Miłego dnia :)
Pozdrawiam
Waldi


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 cze 2018, o 14:49 

Dołączył(a): 9 lut 2011, o 20:45
Posty: 4263
Lokalizacja: ES
Podziękował : 254
Otrzymał podziękowań: 618
Uprawnienia żeglarskie: a po co
Waldi_L_N napisał(a):
Co do ostrości jak płyniesz łódką, która ma kąt martwy rzędu 150st, to 5 st mniej naprawdę robi różnicę.

Hłe, hłe, hłe :rotfl:

_________________
Pozdrawiam
Wiesław


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 cze 2018, o 15:00 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 sie 2010, o 06:58
Posty: 1857
Podziękował : 206
Otrzymał podziękowań: 350
Uprawnienia żeglarskie: sternik jachtowy
Bombel napisał(a):
Ja mam czas, średnio 5 miechów w roku na/nad wodą. To i gdzie mi się spieszyć. Bo czy to ważne pod którym krzaczkiem wypiję wieczorną herbatkę czy poranną kawę????????
Bombel piszesz o pływaniu szuwarowym w temacie dotyczącym jachtu morskiego.
Waldi_L_N napisał(a):
Czasem warto mieć dodatkowe 0,5 kn przy przechodzeniu przez ruchliwą rutę itd...
I to co pisze Waldi naprawdę jest bardzo istotne. Uciec przed sztormem w najbliższe szuwary a uciec przed sztormem do najbliższego portu do którego mamy jeszcze kilka lub kilkanaście mil to jednak jest różnica.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 cze 2018, o 15:05 

Dołączył(a): 9 lut 2011, o 20:45
Posty: 4263
Lokalizacja: ES
Podziękował : 254
Otrzymał podziękowań: 618
Uprawnienia żeglarskie: a po co
Marian J. napisał(a):
Bombel piszesz o pływaniu szuwarowym w temacie dotyczącym jachtu morskiego.

Marianie J. ,piszę o pływaniu jachtem morskim. Mój Amulet miał ""klasę morską"". Nadal figuruje w spisie jachtów morskich :-P A gdzie aktualnie pływa to już insza inszość

_________________
Pozdrawiam
Wiesław


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 cze 2018, o 15:14 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 sie 2010, o 06:58
Posty: 1857
Podziękował : 206
Otrzymał podziękowań: 350
Uprawnienia żeglarskie: sternik jachtowy
Bombel napisał(a):
A gdzie aktualnie pływa to już insza inszość
To gdzie Ty pływasz to jest Twoja sprawa nawet gdyby Twój Amulet miał klasę oceaniczną. Ale ktoś co sobie kupi Duży jacht morski z dwoma kilami nie postawi go na ZŻ.



Za ten post autor Marian J. otrzymał podziękowanie od: M@rek
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 cze 2018, o 15:25 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2009, o 17:10
Posty: 12045
Lokalizacja: Największa wieś Mazowsza
Podziękował : 7944
Otrzymał podziękowań: 1806
Uprawnienia żeglarskie: młodszy rybak dalekomorski. :-))
Marian J. napisał(a):
I to co pisze Waldi naprawdę jest bardzo istotne. Uciec przed sztormem w najbliższe szuwary a uciec przed sztormem do najbliższego portu do którego mamy jeszcze kilka lub kilkanaście mil to jednak jest różnica.
A gdzie uciekali nasi dziadkowie ( i ojcowie)?
Wiem wiem; wtedy nie było "ruchliwych rut", a o sztormach dowiadywali się dopiero jak przyszły.

Tyle, że w ten sposób myśląc to: dieselgrot powinien być cały czas w ruchu, a wtedy po co nam żagielki.
Nie dajmy się zwariować, najprędzej pływają wielkie wielokadłubowce i niszczyciele.
Ale czy sztuka żeglowania to ma być "uciekanie przed" na podstawie poglądów plotera i radaru?

Gdzie tu tamtejsza poezja?
W argumentach o 0,5 i 5knotów przebija się regacenia , a zaraz obok argument < że przy 150 stopniach 5 się bardzo liczy. Zdecydujmy się:
mówimy o szalupach, landarach itp , czy jachtach ... i o jakich; o turystyce czy o pośpieszności.
W naszym wątku balansujemy od jednej skrajności do drugiej, od morza do śródlądzia, a wszystko to na pytanie: dwa kile w jachcie morskim.
Wpierw spytajmy jaki ( odpowiedz już była), ale nie zauważyliśmy. :rotfl:

Jeśli mamy jacht który jakoś pływa to wiemy czy mu wadzi te 5 stopni i umiemy przewidywać co i kiedy nastąpi. Naprawdę nie widzę większego sensu przepychanie swojego dla zasady. Dwa kile, czy jeden? ...tyle opinii ile typów jachtów i ilu żeglarzy: nie da się wyprowadzić jednej maksymy.

Acha... i o pływaniu dwoma kilami w ryczących czterdziestkach mam takie samo zdanie jak o Maksusie: jak widać można, ale czy tak od razu należy?

MJS

PS jak widzę taki jacht budowany na dalekie morza:
Załącznik:
1. jacht Ojciec Bogusław.JPG
1. jacht Ojciec Bogusław.JPG [ 123.81 KiB | Przeglądane 700 razy ]

to bardzo chcę mu dodać dwa boczne kile. :cool:

_________________

"Marianie: od lat lansujesz swoje tezy z uporem maniaka powtarzając własne argumenty" Plitkin
"Ważne są Pomysły.Nawet te absurdalne czy nieudane.Nie tłamście ich!Komu one szkodzą?" Catz



FB:
Dla tych co nie lubią szerokich ruf ;-)
i:"Marian Strzelecki".

MJS


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 cze 2018, o 15:32 

Dołączył(a): 13 lut 2009, o 09:43
Posty: 9492
Lokalizacja: ....zewsząd
Podziękował : 3862
Otrzymał podziękowań: 1768
Uprawnienia żeglarskie: prawo człowieka wolnego
Marian a do czego podłączali nasi dziadkowie telewizor?

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

_________________
Jestem tylko szarym człowiekiem
www.armator-i-skipper.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 cze 2018, o 19:15 

Dołączył(a): 5 lip 2015, o 11:01
Posty: 726
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 100
Uprawnienia żeglarskie: starszy sternik motorowodny
Do prądnicy połączonej rzemieniem z tylnym kołem od roweru którym na stojaku kręciła babka.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 cze 2018, o 20:55 

Dołączył(a): 1 wrz 2010, o 11:14
Posty: 6870
Podziękował : 2910
Otrzymał podziękowań: 1383
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
Nieprawda wtedy telewizory byly na nafte


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 cze 2018, o 21:07 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 cze 2010, o 17:44
Posty: 888
Lokalizacja: Płock
Podziękował : 87
Otrzymał podziękowań: 102
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie jakie mam, kupiłem sam...
M@rek napisał(a):
Nieprawda wtedy telewizory byly na nafte

A wcale że nie prawda. Jak baca, telewizory oglądało się po ciemku bo prądu nie było w ogóle.

_________________
Pozdrawiam - Paweł Dąbrowski
Stopy wody pod kilem i pełnych zbiorników.



Za ten post autor Ognisty Szkwał otrzymał podziękowanie od: emeryt
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 14 cze 2018, o 09:53 

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 19:20
Posty: 6492
Podziękował : 1389
Otrzymał podziękowań: 1807
Uprawnienia żeglarskie: --
Ognisty Szkwał napisał(a):
Jak baca, ...
A bo to trzecia prawda. :-P
A dziadek mój rodził siem przy elektrycznych lampach, a ja przy naftowych. Linearny postemp cywilizacji taki mielim.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 14 cze 2018, o 23:20 

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 19:20
Posty: 6492
Podziękował : 1389
Otrzymał podziękowań: 1807
Uprawnienia żeglarskie: --
P.S.
A w przedwojennej telewizji Mieczysław Fogg wyglądał tak:
Obrazek :mrgreen:

A bocznokilowiec co opłynął ziemię (czterdziestkami na samotnika) wyglądał tak:
Załącznik:
DSC00076 (1024x768).jpg
DSC00076 (1024x768).jpg [ 195.2 KiB | Przeglądane 535 razy ]



Za ten post autor Ryś otrzymał podziękowanie od: Marian Strzelecki
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 15 cze 2018, o 02:29 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2009, o 17:10
Posty: 12045
Lokalizacja: Największa wieś Mazowsza
Podziękował : 7944
Otrzymał podziękowań: 1806
Uprawnienia żeglarskie: młodszy rybak dalekomorski. :-))
Ryś napisał(a):
A bocznokilowiec co opłynął ziemię (czterdziestkami na samotnika) wyglądał tak:

Daj o nim coś więcej... bo ładny :cool:

_________________

"Marianie: od lat lansujesz swoje tezy z uporem maniaka powtarzając własne argumenty" Plitkin
"Ważne są Pomysły.Nawet te absurdalne czy nieudane.Nie tłamście ich!Komu one szkodzą?" Catz



FB:
Dla tych co nie lubią szerokich ruf ;-)
i:"Marian Strzelecki".

MJS


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 19 cze 2018, o 10:20 

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 19:20
Posty: 6492
Podziękował : 1389
Otrzymał podziękowań: 1807
Uprawnienia żeglarskie: --
A to, oczywista, płytszy kolega mojej, Seadog 30. Zapewne już coś wspominałem...
Klasyczny (w epoce klasyków) jacht turystyczny dla emeryta. ;)
http://sailboatdata.com/viewrecord.asp?class_id=3788

A przy okazji kamyczek do dyskusyj opodal: to tylko naszym tu emerytom, z bałtyckiej prowincyi na uboczu, siem wydawa że "jacht klasyczny" oznacza długie a chude nawisy na końcach. A toć one typowe są dla regatówek na zatokę, do dawnych formuł od długości wodnicy, jako np. "R" czy "RORC".
Prawdziwe klasyki zaś końce miały pełnotliwe i wyporne, a nawisy zasię niewielkie, tyle by dać dodatkową wyporność zapasową, a potrzebną by w fali nie zaryć. Bo bez tego to i dzielny Colin Archer zaryć potrafi, że tak też ze skojarzenia :)

A jeden taki Seadog swego czasu ustanowił rekord w rejsie samotnie dookoła czterdziestkami. To tak w temacie jachtu co obwiezie emeryta :mrgreen:
A i ambitnie wyczynowej młodzieży kamyczek, i jak to drzewiej bywało.

Pat Lawless próbował już tego wcześniej, parokroć; poprzedni jacht stracił ster pod przylądkiem Dobrej Nadziei, szczęśliwie nie zatonął i w końcu wyratował go jakiś frachtowiec.
Tym razem udało się, no, prawie: na Pacyfiku uszkodził maszt i stracił saling, a przy naprawach w ciężkich terminach dorobił się kontuzyj i ruptury, po czem zrezygnował z Hornu aby, cyt. "nie kusić losu" i skręcił na północ.
A fakt faktem, mając siedemdziesiątkę lepiej na się uważać ;)
Niemniej rekord ustanowił.
Najstarszego samotnika dookoła świata :D

Załącznik:
Pat Lawless 2.JPG
Pat Lawless 2.JPG [ 23.98 KiB | Przeglądane 433 razy ]

Załącznik:
Pat Lawless 1.JPG
Pat Lawless 1.JPG [ 178.62 KiB | Przeglądane 433 razy ]



Za ten post autor Ryś otrzymał podziękowanie od: Marian Strzelecki
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 19 cze 2018, o 12:57 

Dołączył(a): 7 maja 2013, o 09:14
Posty: 1179
Podziękował : 194
Otrzymał podziękowań: 111
Uprawnienia żeglarskie: sj
Dzień dobry

Ryś napisał(a):
A to, oczywista, płytszy kolega mojej


A Twoja to jaka z nazwy typu, bo mnie ciekawość zżera. :oops:

Ryś napisał(a):
Zapewne już coś wspominałem...
Klasyczny (w epoce klasyków) jacht turystyczny dla emeryta.


Żeby nie ten kibel w forpiku :oops:

Łączę pozdrowienia.

emeryt


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 19 cze 2018, o 14:57 

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 19:20
Posty: 6492
Podziękował : 1389
Otrzymał podziękowań: 1807
Uprawnienia żeglarskie: --
Mój zwą Deep Seadog. To samo bez płetewek. http://www.yachtsnet.co.uk/archives/dee ... seadog.htm
emeryt napisał(a):
Żeby nie ten kibel w forpiku :oops:
A bo ta łódka, uważasz, ma forpik :) Typowe rozwiązanie za dawnych czasów, a do jachtu na morze. Co podobno najstarsi ludzie nie pamiętają, zapewne ze sklerozy.

A zresztą zależy co kto woli: wygodniej spać, czy wygodniej srać. Bo w małej łódce albo rybki, albo akwarium. :-P
Acz z racji kształtów dzioba łazienka wychodzi obszerna i wygodna. Bo to i inne bywały niegdyś kształta. W dzisiejszych ostronosach łazienka w dziobie jest niemożliwa raczej, i trzeba zmarnować przestrzeń w śródokręciu, która by się na co lepszego przydać mogła. "Magazyn w forpiku" też odpada, boć by pod ciężarem zaryły.

A tak refleksyjniej, to dziś się przecie sypia w marinach, więc i w forpiku można; ale wonczas nie o to wszak szło. Także z braku marin :)
A że teraz przecie głównie idzie o "kojowe" - wpycha się tych 'miejsc do spania' ile wlezie, i czarteruje tłumowi wczasowiczów.
Więc i w forpik wsadzą. I pod kokpit, i w achterpik też...
A co tam, że rzuca i o pawia przyprawia, że na halsie śpi na głowie lub wręcz przeciwpołożnie, że czołganiem przez pełzanie, że duszno, że nad głową łomota, kogo to obchodzi; tydzień urlopu za swoje ciężkozarobione każdy jakoś wytrzyma, toć przygoda i niedźwiedzie mięcha... i z mariny do mariny we śtyry godziny, wieczór w porcie.
No i są griby, a któż by pływał jak wieje :roll:

Ale taki jacht w rezultacie nie ma uczciwego magazynka, jak bywało, wygodnie dostępnego suchą nogą. Gdzie zapasy i bambetle na dłuższą podróż? Piwo i kartofle przyjdzie w achterpiku... tfu, co ja gadam, toż tam też koja, inaczej hundka magazynowa :lol:
Bakisty w kokpicie?
A gdzie zwalać mokre sztaksle? Ano (znaczy ten jedyny ;) ) pozostaje na sztagu... A gdzie 50 m łańcucha, ba, może razy dwa? W schowku na pokładzie, wysoko i na końcu? A odbijacze, w stojak na relingu?

Ale Seadog jest jak każda mała łódka: wygodna dla dwojga. A projekt oczywistość tę uwzględnia. Stąd różnica.
A przecie bez kłopotu, kosztem paru szafek, mógłbym mu dać "10 miejsc sypialnych w oddzielnych kabinach".
I jeszcze dodatkowe jedno czy dwa rozkładane! :mrgreen:



Za ten post autor Ryś otrzymał podziękowanie od: Marian Strzelecki
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 7 sie 2018, o 11:21 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2017, o 21:11
Posty: 523
Lokalizacja: Crewkerne
Podziękował : 53
Otrzymał podziękowań: 142
Uprawnienia żeglarskie: posiada
Ja tam nie wnikałem za bardzo czy dwukilowiec lepiej chodzi na wiatr czy też nie. Tak zwyczajnie zobaczyłem sobie że w ujściu rzeczki nieopodal takie dwukilowce na postoju to albo sobie jeszcze pływają albo i nie- przy odpływie. I można iść na niego z buta - suchą nogą. Stoją zaś na tyle daleko od cywilizacji że nie bardzo wiadomo czy komuś za to płacić czy też nie.
Mniej więcej tak:

Obrazek
(uważam że z punktu widzenia emeryta któremu dzieci już nie płaczą to bardzo wielka zaleta. Trudna po podważenia nawet 5 stopniami w chodzeniu na wiatr)

A i ci co zarabiają pieniądze na tym też nie wiedzą czy kasować :mrgreen: Zakładają widać że im nie wypada i dwukilowce stoją sobie za darmo. Jak tak to wszystko policzyć w skali roku to kupa kasy wychodzi. Na bank da się zaoszczędzić na zakup tony ropy którą można spożytkować na poprawę parametrów chodzenia na wiatr gdy zaistnieje konieczność a i na piwo jeszcze zostanie. Bo ja to z tych takich co to by się nie zastanawiali jaką to taktykę obrać żeby huricanowi z drogi schodzić tylko na łatwiznę bym poszedł i maszynownię odpalił celem szybkiego wycofania się na z góry upatrzone pozycje :mrgreen:
Tak więc czy on tam ostrzej na wiatr pójdzie przestaje mieć dla mnie znaczenie.
A poza tym ta utka jest jaka jest. Wprawdzie jest we wszystkich wersjach ilości kilów- od jeden do trzech to i tak we wszystkich wypadkach pływa podobnie.
Znaczy jak pustak :rotfl: Tak przynajmniej wynika z doświadczeń tych którzy mieli z nią doświadczenia. Wiele razy jednak słyszałem że wersja z dwoma kilami jest bardzo spokojna-
jak to by po naszemu było :roll: Ma bardzo dobre parametry tłumienia kołysania.
Chyba dobrze napisałem?
No a reszta to jak Ryś napisał. W forpiku nie ma kibla tylko 60 metrów łańcucha (włazłoby o wiele wiele więcej) Jest miejsce na kartofle i piwo i nawet pod kokpitem miejsce do wykorzystania.
A gdy dziobówkę zapchać żaglami to zostają niestety tylko dwa koja (bo jeszcze ponton też musi gdzieś leżeć) :rotfl:


Ostatnio edytowano 7 sie 2018, o 11:38 przez kokop, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 7 sie 2018, o 11:31 

Dołączył(a): 9 lut 2011, o 20:45
Posty: 4263
Lokalizacja: ES
Podziękował : 254
Otrzymał podziękowań: 618
Uprawnienia żeglarskie: a po co
kokop napisał(a):
Tak więc czy on tam ostrzej na wiatr pójdzie przestaje mieć dla mnie znaczenie.

Święte słowa Waszmość prawi, święte słowa.
Ino że une ( ściganty znaczy) nie zrozumieją. :-P

_________________
Pozdrawiam
Wiesław


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 7 sie 2018, o 11:46 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 sie 2010, o 12:32
Posty: 11051
Lokalizacja: Miasto 178 Mm na południe od Bornholmu
Podziękował : 1210
Otrzymał podziękowań: 1252
Uprawnienia żeglarskie: Kurde, no, brzydzę się sobą ale mam.
Ja też tak kiedyś myślałem. Kilka stopni kąta martwego w tą lub tamtą nie ma większego znaczenia.
Dopiero konieczność halsowania się w wąskim torze wodnym w Karlskronie po awarii napędu zrewidowała moje poglądy.
Niestety okazało się , że nie da rady i gdyby nas Szwedzi nie zaholowali motorówką do nabrzeża groziły nam skały albo nocka na kotwicy.

_________________
Fellowship 28 s/y Dulcinea
POL 17017

Jestem "gorszego sortu" i "specjalnej troski" ...



Za ten post autor Kurczak otrzymał podziękowanie od: M@rek
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 7 sie 2018, o 12:00 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2017, o 21:11
Posty: 523
Lokalizacja: Crewkerne
Podziękował : 53
Otrzymał podziękowań: 142
Uprawnienia żeglarskie: posiada
Uważam że to nie jest dobry argument. Awaria napędu to incydent- mógł zaistnieć bądź nie- tak jak i niezliczona ilość innych przypadków których nie da się przewidzieć. A gdy jest wąsko i trzeba halsować to i tak przekichane.
Ja tam osobiście to nie wiem czy poradziłbym sobie niezależnie od jachtu w takim przypadku.
(znaczy pewno przywaliłbym w te skały :rotfl: Chyba że kotwica by złapała na fest :roll: )

:roll: statystycznie to przejście tam gdzie mało wody, wypadnie częściej i tutaj dwukilowce wygrają dla odmiany- ale to też nie jest dobry kontrargumet

ed. Mam natomiast pier..... :roll: zajoba jeżeli idzie o stan i sprawność techniczną wszelkich silników i napędów. Ogromnie dużo czasu na to zawsze poświęcam i wiem że to opłacalne jest. Jeszcze nie miałem przypadku w życiu żeby mi np. motocykl nie odpalił z pierwszego kopa.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 7 sie 2018, o 19:05 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 cze 2010, o 17:44
Posty: 888
Lokalizacja: Płock
Podziękował : 87
Otrzymał podziękowań: 102
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie jakie mam, kupiłem sam...
Byłem na wycieczce na Lefkadzie w Lefkadzie i wziąłem samochód jednego dnia, jak nie było co robić i odwiedzilem w Prevezie marinę Cleopatra, gdzie przypomniało mi się, że widziałem takiego Westerly dwukilowca w ogłoszeniu.
https://uk.boats.com/sailing-boats/1990-westerly-tempest-4442825/#.W2nK7tIzaAc
Powiem tak: podoba mi się na emeryturę. To jest to czego oczekuję od swojego przyszlego pływadła. Do tego w moim zasięgu finansowym. I pitole nawet 10 stopni tępiej na wiatr na emeryturze. Bedę przy piwie kombinował jak tu pływać baksztagami, żeby dopłynąć tam gdzie chcę (mam znajomą, która jeździ samochodem już z 10 lat, i do tej pory po mieście, skręca tylko w prawo - w lewo się boi. I też dojeżdża do celu). Albo z Rudolfem bedę się dogadywał. Ważne że na osuchach będę mógł spokojnie "parkować", a reszta wyjdzie w praniu.

_________________
Pozdrawiam - Paweł Dąbrowski
Stopy wody pod kilem i pełnych zbiorników.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 7 sie 2018, o 19:27 

Dołączył(a): 9 lut 2011, o 20:45
Posty: 4263
Lokalizacja: ES
Podziękował : 254
Otrzymał podziękowań: 618
Uprawnienia żeglarskie: a po co
Ognisty Szkwał napisał(a):
I pitole nawet 10 stopni tępiej na wiatr na emeryturze. Bedę przy piwie kombinował jak tu pływać baksztagami, żeby dopłynąć tam gdzie chcę

No to już trzeci rozsądny człek. Brawo za podejście.
PS. Ściganty, nie ogarnia was zgroza???? :rotfl: Jemu ( Pawłowi) nie przeszkadza nawet 10 stopni tępiej. :-P

_________________
Pozdrawiam
Wiesław


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 7 sie 2018, o 19:45 

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 19:20
Posty: 6492
Podziękował : 1389
Otrzymał podziękowań: 1807
Uprawnienia żeglarskie: --
Bombel napisał(a):
PS. Ściganty, nie ogarnia was zgroza????
Ściganty, bo nie zapominajmy o sprawach podstawowych, użytkują łódki lekkie, gdyż albowiem to one są szybkie. W wyścigach, przynajmniej. I to im służą dobrze wysokosprawne kile. I mają pełną świadomość, profeska, a nie że tam jakieś emocje. ;)
Ale gdyby ich zapytać o ile tępiej pójdą te doskonale strymowane maszyny, uzbrojone w doskonałe żagle, gdy dołożyć na nie jeszcze 2x wyporność - odpowiedzi mogą być pouczające.
Sam byłbym ciekaw - Panowie?

A na dodatek - wspomnieć hadko - dizel-grot ma niższe koszty eksploatacji niż dobrej klasy żagle... :roll:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 7 sie 2018, o 19:49 

Dołączył(a): 1 wrz 2010, o 11:14
Posty: 6870
Podziękował : 2910
Otrzymał podziękowań: 1383
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
No to napisz jeszcze ile taki 11 m jacht sciganata ma wg. Ciebie wypornosci ? :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 7 sie 2018, o 19:53 

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 19:20
Posty: 6492
Podziękował : 1389
Otrzymał podziękowań: 1807
Uprawnienia żeglarskie: --
2-7 t? A 7 to tyla co moje 9 m, albo i mniej :lol:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 7 sie 2018, o 21:19 

Dołączył(a): 2 mar 2008, o 23:03
Posty: 11192
Podziękował : 330
Otrzymał podziękowań: 1109
Bombel napisał(a):
S. Ściganty, nie ogarnia was zgroza???? :rotfl: Jemu ( Pawłowi) nie przeszkadza nawet 10 stopni tępiej. :-P


Mnie to przeraża, od lat piszę, że dla mnie ostre pływanie pod wiatr to podstawa.
Jedna sprawa co Kurczak doświadczył ,sam wchodziłem do Dziwnowa na żaglach
ale jak się pływa po rutach to skuteczne ostre pływanie po wiatr skutecznie skraca podróż.
Scigantem regatowym niestety nie jestem.

ps pływałem Baśką z bocznymi mieczami i do dziś uważam że to było kompletne nieporozumienie

_________________
pozdrowienia piotr


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 146 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: 01_Anna, taka_jedna i 38 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Senior | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Projektowanie graficzne | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | Biopreparaty i bakterie do szamba | SAJ | Ośrodek Żeglarski AM | Setką przez Atlantyk | Opieka Senioralna | Kapiszonownik


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL