Forum żeglarskie
https://forum.zegluj.net/

Czyszczenie jachtu - prośba o porady
https://forum.zegluj.net/viewtopic.php?f=5&t=14296
Strona 2 z 2

Autor:  sirapacz [ 16 kwi 2019, o 09:16 ]
Tytuł:  Re: Czyszczenie jachtu - prośba o porady

Kurczak napisał(a):
nie zrywają lakieru z samochodów


żebyś się przypadkiem nie zdziwił:)
wystarczy malutkie uszkodzenie, albo kropka rdzy :) jak odpowiednio blisko zbliżysz dyszę to możesz część lakieru zdjąć:)

Autor:  vaginal [ 16 kwi 2019, o 09:22 ]
Tytuł:  Re: Czyszczenie jachtu - prośba o porady

Gdy kobieta dyszy, nie oddalaj dyszy.
v

Autor:  krzychuAPIA [ 16 kwi 2019, o 20:29 ]
Tytuł:  Re: Czyszczenie jachtu - prośba o porady

T , jesteś jak ten poeta Janek :rotfl: z piątkowego porannego "Zapraszamy do Trójki" u Wojtka Manna.
Krzychu.

Autor:  nipo80 [ 16 kwi 2019, o 23:29 ]
Tytuł:  Re: Czyszczenie jachtu - prośba o porady

Kurcze ja nawet nie pomyślałem że myjka może zrobić dziurę w poszyciu.....

Moja łódka ma ponad 40 lat mam ją tylko 3 lata, ale zawsze na koniec sezonu jak holowałem łódkę do garażu, przy okazji wpadałem na myjnie bezdotykową i myłem całą łódź co by słone i brud zmyć przed zimowaniem.... Na razie farby nie zdarłem i dziur też nie narobiłem.

Autor:  SIRK [ 17 kwi 2019, o 23:05 ]
Tytuł:  Re: Czyszczenie jachtu - prośba o porady

bury_kocur napisał(a):
Nie znana jest grubość i struktura żywicy - ja bym w ciśnieniowe mycie nie szedł a raczej skoncentrował bym się na mechanicznym i powierzchownym.

Opowiadasz dyrdymały i to używając pretensjonalnej nowomowy.
Czy mycie „ciśnieniowe” na myjni samoobsługowej nie jest czynnością mechaniczną, czy może nie jest myciem powierzchownym?
Czym rożni się 110Bar (na pompie) w myjni samoobsługowej od 110-180Bar na wszechobecnej w naszych marinach myjce typu „karcher”?

Oczywiście, że odpowiedni a raczej nieodpowiedni „hydroblasting” może doprowadzić do niechcianych uszkodzeń starych, zużytych lub źle położonych powłok malarskich ale uszkodzenia „struktury żywicy” przy max. 110 barach to chyba duża przesada.
Nigdy nie myłem własnej łódki na myjni samochodowej ale gdybym miał takie możliwości to nie widzę przeszkód. I tak jak już koledzy napisali jeżeli nie przygotowujesz łódki do malowania lub nie jest to super regatowa dinghy to spokojnie możesz ją zabezpieczyć samochodową chemią kosmetyczną dostępną bezpośrednio na myjni.

Autor:  bury_kocur [ 17 kwi 2019, o 23:44 ]
Tytuł:  Re: Czyszczenie jachtu - prośba o porady

SIRK napisał(a):
Oczywiście, że odpowiedni a raczej nieodpowiedni „hydroblasting” może doprowadzić do niechcianych uszkodzeń starych, zużytych lub źle położonych powłok malarskich ale uszkodzenia „struktury żywicy” przy max. 110 barach to chyba duża przesada.


No patrzaj Pan - cieszę się, że jednak dopuszczasz możliwości uszkodzeń - widziałem tak myte jednostki wędkarskie laminatowe i kilka razy skutek takiego mycia był opłakany z powyrywaną matą włącznie, więc jak Kolega pyta to odpowiadam a co kto zrobi to jego problem.

W tym co napisałem nie opieram się na Twoich doświadczeniach a na tym co sam widziałem i jak może wyglądać słaby laminat po nieumiejętnym myciu go myjkami wysokociśnieniowymi.

SIRK napisał(a):
Nigdy nie myłem własnej łódki na myjni samochodowej


Jak to było za komuny - nie znam się - nie robiłem tego nigdy ale ... się wypowiem ?

Więc ja napiszę tak - może opiniuj swoje i tylko swoje doświadczenia a jak ktoś inny pisze coś innego to może warto zasięgnąć języka na jakiej podstawie tak pisze zanim się napisze:

SIRK napisał(a):
Opowiadasz dyrdymały


PS - generalnie trudno odmówić Ci braku subtelności wypowiedzi co chyba przyznasz sam - może stonuj je albo przynajmniej się spytaj na podstawie czego ktoś coś pisze, bo ja tam w wielu przypadkach dla mnie wątpliwych nie zabieram głosu a o Twoich wypowiedziach nie pamiętam, abym kiedykolwiek napisał, że "opowiadasz dyrdymały".

I może spytaj się kogoś co oznacza dyplomacja w wypowiedziach ? :rotfl:

Autor:  SIRK [ 20 kwi 2019, o 00:09 ]
Tytuł:  Re: Czyszczenie jachtu - prośba o porady

bury_kocur napisał(a):
I może spytaj się kogoś co oznacza dyplomacja w wypowiedziach ?

Dyplomatycznie użyłem słowa „dyrdymały” a mogłem (powinienem?) „bzdury” a może nawet „idiotyzmy”. Jeżeli nie zgadzasz się z tak surową opinią to wyjaśnij proszę;
- czyszczenie ciśnieniowe vs. mechaniczne i powierzchniowe
- jakie zagrożenie stwarza strumień wody (jakie jest ciśnienie) w odległości 20-30cm od dyszy myjki, gdy na pompie agregatu mamy 110 barów.

Autor:  bury_kocur [ 20 kwi 2019, o 00:27 ]
Tytuł:  Re: Czyszczenie jachtu - prośba o porady

SIRK napisał(a):
- to wyjaśnij proszę


Proszę uprzejmie - odpowiem opisowo:

Kolega mył sobie w mojej wsi na takiej myjni zwanej "bezdotykową" małą łódkę wędkarską z laminatu.

Mył sobie z pianką - a co tam - niech będzie czysta :rotfl:

W efekcie powyższego mycia łódka trafiła na dość gruntowny remont - w wielu miejscach powyrywany został z łódki żelkot wraz z częścią maty.

A kumpel nie zauważył, że sobie robi "kuku" bo ... mył z obfitą pianą.

Odpowiadając na zadane pytanie:
SIRK napisał(a):
- jakie zagrożenie stwarza strumień wody (jakie jest ciśnienie) w odległości 20-30cm od dyszy myjki

odpowiadam - było to wystarczające ciśnienie, aby narobić sobie w takiej łódce szkód.

Ale jak chcesz pisać na temat takich myjni profesurę to przecież ja nie bronię - ja opowiedziałem jeden znany mi przypadek i tyle a czy będzie ktoś chciał myć taką myjnią łódkę licząc na niezbyt wysokie ciśnienie wody to przecież nie moja sprawa i tyle.

PS. sam używam do mycia jachtu po zimie takiej niewielkiej myjki, ale jest to moja myjka, którą znam i którą wiem jak używać.

Ot i wszystko w temacie - jak to napisałeś - z dyplomatycznym użyciem
SIRK napisał(a):
słowa „dyrdymały” (...)„bzdury” a może nawet „idiotyzmy”.


Ja w każdym bądź razie temat użycia myjni samochodowej do mycia jednostek pływających zakończyłem.

Autor:  Kurczak [ 20 kwi 2019, o 07:13 ]
Tytuł:  Re: Czyszczenie jachtu - prośba o porady

Myję spalinową bardzo mocną myjką jacht co roku. Pumcię też nią myłem. Do mycia jachtów używa jej większość rezydentów a jest ich ponoć 300. Większość - bo użycie tej maszyny jest płatne.

Nigdy mi się nie zdarzyło, żeby coś uszkodziła, usuwa za to cały "sezonowy" syf z antyporostu. Jedynie zdarza się , że oderwie drobne fragmenty tegoż, ale to znaczy, że kiepsko się trzymał i trzeba przed wodowaniem te miejsca wyczyścić i podmalować.

Moja myjka z Lidla jest dużo słabsza ale fajnie, do czystego drewna wymyła listwy odbojowe. Nie muszę ich szlifować, są jak nówki. Można tak zostawić lub wyolejować. :D

Autor:  jgrz [ 20 kwi 2019, o 08:28 ]
Tytuł:  Re: Czyszczenie jachtu - prośba o porady

Kurczak napisał(a):
...usuwa cały "sezonowy" syf z antyporostu. Jedynie zdarza się , że oderwie drobne fragmenty tegoż, ale to znaczy, że kiepsko się trzymał i trzeba przed wodowaniem te miejsca wyczyścić i podmalować.

I o to właśnie chodzi. Lepiej żeby coś "odpadło" w trakcie tak niewinnego zabiegu, jak mycie, niż gdyby to miało się stać w trakcie żeglowania. A przykład uszkodzenia laminatu w łódce wędkarskiej, nie przeczę, że autentyczny, pozwala jedynie domniemać, w jakim stanie ta łódka była. Mogę jedynie sobie wyobrazić, jakie konsekwencje by miało spotkanie takiej jakości laminatu z np. krawędzią pomostu, przy nieudanym cumowaniu, lub jakąkolwiek przeszkodą pod linią wodną ( pień, kamienie na mieliźnie itp).

Autor:  piotr6 [ 20 kwi 2019, o 09:27 ]
Tytuł:  Re: Czyszczenie jachtu - prośba o porady

Kurczaku ta myjka spalinowa jest bardzo silna,mam na na pokładzie uszkodzony laminat i w tym miejscu strumień wody z tej myjki uszkodzenia powiększył. Ja jej używam na połowie mocy właśnie z obawy o uszkodzenia.Istniej prawdopodobieństwo że jak laminat jest uszkodzony lub gorszej jakości to ho wyplucze. Przy pełnej mocy sądzę że ta myjka Zegrze mi np. cały antyporost.Z mojego doświadczenia to powiem,że te myjki są genialne ale trzeba być ostrożnym.

Autor:  Kurczak [ 20 kwi 2019, o 09:46 ]
Tytuł:  Re: Czyszczenie jachtu - prośba o porady

Nie zedrze chyba, że słabo się trzyma. Ale to dobrze - bo pewno sam odpadnie lub się złuszczy. Podobnie z pokładem, szpachtlówka z włóknem szklanym, papier ścierny i na to jakiś żelkot lub inny kot. :D

U mnie takie odpryski po myciu się pojawiły. Trzeba zamalować i tyle. :)

Uszkodzenia laminatu na pokładzie naprawiłem.

Jak napisał przedpiśca, bałbym się pływać łódką, z której myjka ciśnieniowa uszkodziła lub zniszczyła laminat kadłuba.

Autor:  bury_kocur [ 20 kwi 2019, o 10:24 ]
Tytuł:  Re: Czyszczenie jachtu - prośba o porady

piotr6 napisał(a):
mam na na pokładzie uszkodzony laminat i w tym miejscu strumień wody z tej myjki uszkodzenia powiększył


Przykład opisany przeze mnie powyżej - jak się później okazało - miał swoją przyczynę właśnie z starym popękanym żelkocie.

Oglądaliśmy później tą łódeczkę dokładnie i myślę, że mogła nastąpić kumulacja dwóch przyczyn:
- uszkodzonego i popękanego żelkotu - co jak się okazało miało miejsce na całej łódeczce
- być może za agresywnego mycia lub za dużego ciśnienia wody ale tego drugiego nikt nie zdiagnozuje teraz.

Co by nie było przyczyną to efekt końcowy był dość żałosny - nikt nie pisze, że tak musi wystąpić w każdym przypadku używania myjki ale fakt, że było jak było.

W moim Klubie Kolega myjąc sobie pokład - a jest fanem bardzo dokładnego, cotygodniowego mycia jachtu :rotfl: - zniszczył sobie dość skutecznie drzewo na pokładzie.

Obecnie wygląda ono tak, że mniej/więcej połowa grubości tego teaku jest powyrywana ciśnieniem wody i wygląda to ... tak sobie.

Takie rzeczy nie dzieją się same - myjąc ten teak samą szczotką raczej trudno aż tak go zniszczyć.

Ja także używam maszyny do mycia pokładu, ale robię to z ogromnym wyczuciem i ze sporej odległości - nie przytykając do laminatu końcówki z myjki tak jak to zrobił kolega od tej łódeczki wędkarskiej.

Z takimi myjkami trzeba uważać i tyle.

Autor:  plitkin [ 20 kwi 2019, o 11:26 ]
Tytuł:  Re: Czyszczenie jachtu - prośba o porady

bury_kocur napisał(a):
W moim Klubie Kolega myjąc sobie pokład - a jest fanem bardzo dokładnego, cotygodniowego mycia jachtu - zniszczył sobie dość skutecznie drzewo na pokładzie.


Naturalnego teaku nie czyści się myjką ciśnieniową..to niszczy drewno.

Co do laminatu: myjki są powszechnie stosowanym sposobem na mycie jachtów. Oczywistym jest, że wskazana jest ostrożność i poprawna technika, gdyż można sobie narobić krzywdy bez sensu (np. kabestanu czy przejść pokładowych, uszczelek). Ale zdjęcie myjką żelkotu oznacza jakiś poważny problem produkcyjny i lepiej zeby stalo się to podczas mycia, niż np. pod wodą w trakcie sezonu gdy byśmy tego nie widzieli, a jacht stałby tak przez kilka miesięcy w wodzie).

Autor:  SIRK [ 21 kwi 2019, o 23:25 ]
Tytuł:  Re: Czyszczenie jachtu - prośba o porady

bury_kocur napisał(a):
Proszę uprzejmie - odpowiem opisowo:

Nic nie wyjaśniłeś a wręcz odwrotnie udowodniłeś, że nadal nieświadomie(?) używasz pretensjonalnej nowomowy i udzielasz technicznych porad w których na poważnie rozróżniasz mycie „ciśnieniowe” od „mechaniczno-powierzchniowego”. Dodatkowo „aktywną piane” mylisz z „obfitą pianą” a swoją „niewielką myjkę” przeciwstawiasz systemowi przeznaczonemu do mycia miedzy innymi dość delikatnych części zewnętrznych samochodu.

jgrz napisał(a):
A przykład uszkodzenia laminatu w łódce wędkarskiej, nie przeczę, że autentyczny, pozwala jedynie domniemać, w jakim stanie ta łódka była.

Aż taki łatwowierny i wyrozumiały to ja nie jestem.
Z drugiej strony potrafię sobie wyobrazić sytuacje w której „posuwistozwrotnymi manualnymi ruchami szczoty ryżowej” wydrapie dziurę w pokładzie. Czy to jednak będzie przyczynek do zaprzestanie mycia ręcznego, wymiany łódki czy może szczotki? Albo zgodnie z radą naszego kolegi powinniśmy najpierw dokonać próby w niewidocznym miejscu zamieniając ruch posuwistozwrotny na obrotowo cyrkulacyjny?

Autor:  bury_kocur [ 22 kwi 2019, o 00:20 ]
Tytuł:  Re: Czyszczenie jachtu - prośba o porady

SIRK napisał(a):
Nic nie wyjaśniłeś a wręcz odwrotnie udowodniłeś, że nadal nieświadomie(?) używasz pretensjonalnej nowomowy i udzielasz technicznych porad w których na poważnie rozróżniasz mycie „ciśnieniowe” od „mechaniczno-powierzchniowego”. Dodatkowo „aktywną piane” mylisz z „obfitą pianą” a swoją „niewielką myjkę” przeciwstawiasz systemowi przeznaczonemu do mycia miedzy innymi dość delikatnych części zewnętrznych samochodu.


Wiesz - już się do tego przyzwyczaiłem, że musisz mieć zawsze rację ale tym razem czepiasz się :rotfl:

Kolega mył łódkę mechanicznie i powierzchniowo, pod ciśnieniem, z udziałem myjki wysokociśnieniowej na ogólnie dostępnej stacji mycia samochodów z udziałem dużej ilości piany - a czy ona nazywała się aktywna czy obfita to było bez różnicy, bo przykryła ona czynione uszkodzenia i to chciałem napisać.

Żelkot miał na jachcie jaki miał - ciśnienie w myjce było jakie było i żelkot się powyrywał aż do maty.

O swojej małej myjce napisałem przy okazji tematu mycia - całkiem nie w temacie mycia łódek na myjni.

Wiec wybacz - ale ani się nie mylę bo wiem co piszę - a jestem chory wiec nie piję :-( - , ani nieświadomie nikogo w błąd nie wprowadzam a Ty jak piszę zwyczajnie się czepiasz.

Opisałem przypadek kolegi i tyle w temacie mycia łódki na stacji samochodowej - piany obfitej lub aktywnej, mycia ciśnieniowego, mechanicznie - powierzchniowego, powyrywanego żelkotu, uszkodzonej maty i czego tam jeszcze sobie życzysz.

Chce ktoś myć łódkę na stacji to niech myje i tyle.

Ja myję łódkę swoją małą myjką wysokociśnieniową.

Amen.

* ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ *

SIRK napisał(a):
używasz pretensjonalnej nowomowy


Tak z ciekawości - próbowałem znaleźć cóż to za dziwoląg językowy ta "pretensjonalna nowomowa" i słabo mi to szło...

Ale nie przejmuj się tym i nie zaprzątaj sobie tym głowy - kompletnie mnie to już nie interesuje :lol: więc możesz nie odpowiadać.

Strona 2 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/