Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 14 paź 2019, o 01:40




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 464 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 12, 13, 14, 15, 16
Autor Wiadomość
PostNapisane: 30 mar 2019, o 16:15 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 wrz 2009, o 17:50
Posty: 6145
Lokalizacja: 17 E
Podziękował : 1279
Otrzymał podziękowań: 1501
Uprawnienia żeglarskie: sternik
Marian Strzelecki napisał(a):
i dwu sterowych rufff:
Obrazek

A, ja dodam: prawie jak w Optypesymiście. :D
Obrazek

_________________
Jeśli jest coś, gdzie nie ma nic, to tam jest wszystko.
Indiańskie


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 30 mar 2019, o 17:13 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2009, o 17:10
Posty: 12563
Podziękował : 8492
Otrzymał podziękowań: 2013
Uprawnienia żeglarskie: bez sensu
plitkin napisał(a):
Marian Strzelecki napisał(a):
Taki pierwszy z brzegu ... PIP udowodnił, że można wygrywać nawet w MP w klasie łódek 620 mając kadłub 5,5 a linię wodną tylko 4,6m
(ja Pipa w regatach nie spotkałem, a szkoda).


Nie żałuj, było minęło; znaczy nie liczy się... :roll:

Uważam, że taka konfrontacja o jakiej mówicie, może zrobić (dla PIPa) tylko więcej szkody niż pożytku.
Łódka wykonana przez przypadkowego wykonawcę (nie mającego o regatach bladego pojęcia) otaklowana i wykończona domowymi sposobami przez amatora, nie przygotowana i nie opływana nawet poza regatami, powie wam tylko, że pływa. A jak pływa i jakie ma możliwości regatowe ... będziecie tylko domniemywać.
I pójdzie w świat opinia, że PIP nie pływa do przodu, w odróżnieniu od wielu regatowych mydelniczek, na których to cho cho... co z nimi można.

Plitkinie:
Wieloletnia dominacja klasy MICRO przez jeden (dwa? trzy?) typ łódki i jednego producenta (oraz jednego konstruktora) świadczy tylko o zastoju w tej dziedzinie: znaczy brak konkurencji, brak świeżej myśli i świeżej krwi.
Oznacza to ni mniej ni więcej, tylko pełen regres w koncepcji klasy.

MJS

ps
Dalsze dywagacje na temat PIPa proszę przenieście do jakiegoś wątku o PIPie a nie o najnowszych tryndach konstrukcyjnych na świecie.

PIP nie jest żelazkiem i nie jest żadną nowością.

_________________
Czasem jest tak, że to, co się liczy, nie da się policzyć,
a to, co daje się policzyć – nie liczy się wcale.
Albert Einstein


Zapraszam do realu;
... i na "Fejsa":
"Marian Strzelecki"
i "Dla tych co nie lubią szerokich ruf ;-)"


MJS


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 30 mar 2019, o 18:23 

Dołączył(a): 1 wrz 2010, o 11:14
Posty: 7582
Podziękował : 3338
Otrzymał podziękowań: 1556
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
Marianie, ja bardzo chcialbym zobaczyc przynajmniej rysunki 9 m lodki opartej na pomysle PIP a . Rowniez do budowy z oblaminowanej sklejki, kompletnego z takielunkiem i pletwami.
Oczywiscie najbardziej chcibym zobaczyc taki jacht na wodzie w regatach :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 30 mar 2019, o 21:47 

Dołączył(a): 16 lis 2010, o 17:17
Posty: 8143
Podziękował : 1044
Otrzymał podziękowań: 3231
Uprawnienia żeglarskie: pływam sobie gdzie chcę
Marian Strzelecki napisał(a):
Uważam, że taka konfrontacja o jakiej mówicie, może zrobić (dla PIPa) tylko więcej szkody niż pożytku.


Ja nie zamierzam robić żadnej konfrontacji. Zostałem zaproszony na pływanie i tyle. Dlaczego pływanie jachtem miałoby zaszkodzić jachtowi? Nie sądzę bym go zniszczył, a jeżeli tak się stanie - jestem osobą odpowiedzialną i naprawię wyrządzoną szkodę.


Marian Strzelecki napisał(a):
A jak pływa i jakie ma możliwości regatowe ... będziecie tylko domniemywać.


Całe swoje żeglarskie doświadczenie bazuję na... doświadczeniu :) Nic domniewywać nie zamierzam, chcę po prostu popływać. Pytałem też armatora o to w jakiej klasie planuje starty i na jakim akwenie, gdyż moje doświadczenie mówi o tym, że najlepiej jest przymierzać się do porównywalnych jachtów, lub w ostateczności mieć jakieś wyrównanie przez jakąś formułę. Najlepiej znowuż taką - jaką znam.

Co do Twoich obaw, Marianie. Nie wiem czy czytałeś lub słyszałeś moje relacje po sezonie regatowym na Puffinie w ub. roku? Otóż, mimo iż całkiem przyzwoicie znam konstrukcję, a w sezonie wygraliśmy trochę medali i cały sezon w kategorii morskiej Pucharu Bałtyku Południowego, to nadal twierdzę, że ani nie strymowaliśmy porządnie tej łódki, ani ja się nie nauczyłem dobrej obsługi grota, który wg mnie jest jednym z najlepszych żagli na jakim dotychczas pływałem. PO SEZONIE. A Ty się boisz, że po jednym pływaniu zacznę "domniemywać" i jeszcze jakimś cudem nasze pływanie zaszkodzi jachtowi, stworzonemu, nota bene, do pływania.
Obiektywnie można będzie ocenić rzeczy niezmienne: np. ergonomię. Natomiast to jak jacht pływa - to zlepek miliona czynników. Jedno pływanie może pozwoli na ocenę i przyznanie wagi dla raptem kilku czynników z tego miliona. Ale zasadnicze cechy da się wychwycić. Będą to cechy konkretnego egzemplarza lub konstrukcji - w zależności od spójności egzemplarza z projektem.



Za ten post autor plitkin otrzymał podziękowania - 2: kooniu, M@rek
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 kwi 2019, o 01:44 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2009, o 17:10
Posty: 12563
Podziękował : 8492
Otrzymał podziękowań: 2013
Uprawnienia żeglarskie: bez sensu
plitkin napisał(a):
Nie sądzę bym go zniszczył, a jeżeli tak się stanie - jestem osobą odpowiedzialną i naprawię wyrządzoną szkodę.
plitkin napisał(a):
Ja nie zamierzam robić żadnej konfrontacji.
plitkin napisał(a):
Pytałem też armatora o to w jakiej klasie planuje starty i na jakim akwenie,
plitkin napisał(a):
Marian Strzelecki napisał(a):
Uważam, że taka konfrontacja o jakiej mówicie, może zrobić (dla PIPa) tylko więcej szkody niż pożytku.

Ja nie zamierzam robić żadnej konfrontacji. ...Dlaczego pływanie jachtem miałoby zaszkodzić jachtowi? Nie sądzę bym go zniszczył,
Marian Strzelecki napisał(a):
A jak pływa i jakie ma możliwości regatowe ... będziecie tylko domniemywać.

Nic domniewywać nie zamierzam, chcę po prostu popływać.... lub w ostateczności mieć jakieś wyrównanie przez jakąś formułę. Najlepiej znowuż taką - jaką znam.
...Co do Twoich obaw, Marianie.
... A Ty się boisz, że po jednym pływaniu zacznę "domniemywać" i jeszcze jakimś cudem nasze pływanie zaszkodzi jachtowi, stworzonemu, nota bene, do pływania.
Obiektywnie można będzie ocenić rzeczy niezmienne: np. ergonomię.
...Ale zasadnicze cechy da się wychwycić. Będą to cechy konkretnego egzemplarza lub konstrukcji - w zależności od spójności egzemplarza z projektem.


Plitkinie: jak zwykle totalnie się nie rozumiemy mówimy językami z innych światów.

Cytowałem jak leci.. ale:
Nikt cie nie podejrzewa o niszczenie jachtów, tylko zrozum...
Jeżeli Bombel ma zamiar zaprosić Cie na łódkę świeżo zwodowaną (po przejsciach z krainy amatorszczyzny), a ty z "grubej rury" pytasz o planowanych startach w:
klasach, regatach, formułach, to już widać, że nie z tego punktu mentalnego startujecie.
Jeśli za rzeczy niezmienne i ocenialne obiektywnie uważasz ergonomię jachtu budowanego domowym sumptem pod plandeką, a nie np pomierzone parametry techniczne... i tu nie o zgodność z dokumentacją chodzi ( bo takiej zgodności jest w tym wypadku mało)...

Jeśli zaś chodzi o opinie...
no cóż dla mnie jedynym wiarygodnym regatowcem,
który byłby władny oceniać ten jacht jest Jacek Paluszkiewicz,
który pływał w regatach na prototypie i być może pamięta z tego jeszcze co nieco.

To on jest autorem powiedzenia: Tego samolota trzeba się nauczyć pilotować, aby zaczął naprawdę latać.

Jak już pisałem nawet mistrzowie świata z klasy MICRO, nie rozumieli podstawowych zasad "pilotowania" PIPa.
Sam fakt, że po takim niezrozumieniu powiększałem o połowę powierzchnie bocznego oporu (zmianiając też profile mieczy), już mówi sam za siebie.

Tak samo jest z konkurencją:
żeby można było wyciągać jakiekolwiek wnioski, wpierw trzeba by znalezć regatowo przygotowane jachty tych klas w których PIP już wygrywał:
a więc np. turystyczne MICRO ( brak klasy :-P ), Spark lub Sportina595 i podobne.
Bez takich przymiarek porównywanie się z fabrycznymi współczesnymi wydmuszkami na membranach, węglach i kewlarach, mija się z sensem.

Tak więc nie obawiam się dewastacji itp, ale obawiam się, że przykładowa opinia typu:

Jacht nie pływa bo nie jest wcale do trymowany...
poniesie się w świat z opinią, że
jacht nie pływa... powiedział Plitkin.

Znam towarzystwo żeglarzy regatowych i na daremno od lat próbuję im coś przekazać, co w efekcie sprowadza się do:...
i znów MJS marudzi na innych konstruktorów. zamiast pokazać jak PIP pływa.
Niestety nikt wyżej d..y nie podskoczy, nie ta bajka.

_________________
Czasem jest tak, że to, co się liczy, nie da się policzyć,
a to, co daje się policzyć – nie liczy się wcale.
Albert Einstein


Zapraszam do realu;
... i na "Fejsa":
"Marian Strzelecki"
i "Dla tych co nie lubią szerokich ruf ;-)"


MJS


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 kwi 2019, o 01:56 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2009, o 17:10
Posty: 12563
Podziękował : 8492
Otrzymał podziękowań: 2013
Uprawnienia żeglarskie: bez sensu
M@rek napisał(a):
Marianie, ja bardzo chcialbym zobaczyc przynajmniej rysunki 9 m lodki opartej na pomysle PIP a . Rowniez do budowy z oblaminowanej sklejki, kompletnego z takielunkiem i pletwami.
Oczywiscie najbardziej chcibym zobaczyc taki jacht na wodzie w regatach :)


Co do pierwszej części, ... być może*... i byłby podobny z wyglądu do BENTE TWO - "ale bardziej".
tyle, że mam mało czasu bo "mam zapierdol na uberze :-P
co do ... "na wodzie" to chyba pożegnaj niepoważne dziecinne pragnienia.

MJS

*tyle, że ani wyczynowym na takielunku, ani na superowych kilach mało się znam i tu trzeba by zatrudnić fachowca. Zgadnij który z "NAJWIĘKSZYCH" da się namówić na ryzyko? :rotfl:

_________________
Czasem jest tak, że to, co się liczy, nie da się policzyć,
a to, co daje się policzyć – nie liczy się wcale.
Albert Einstein


Zapraszam do realu;
... i na "Fejsa":
"Marian Strzelecki"
i "Dla tych co nie lubią szerokich ruf ;-)"


MJS


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 kwi 2019, o 04:34 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2009, o 17:10
Posty: 12563
Podziękował : 8492
Otrzymał podziękowań: 2013
Uprawnienia żeglarskie: bez sensu
Marian Strzelecki napisał(a):
M@rek napisał(a):
Marianie, ja bardzo chcialbym zobaczyc przynajmniej rysunki 9 m lodki opartej na pomysle PIP a . Rowniez do budowy z oblaminowanej sklejki...

Dałem! patrz na 9,11-ZigZag

MJS

ps
Przepraszam, że nie zdążyłem na czas z datą. ;)

_________________
Czasem jest tak, że to, co się liczy, nie da się policzyć,
a to, co daje się policzyć – nie liczy się wcale.
Albert Einstein


Zapraszam do realu;
... i na "Fejsa":
"Marian Strzelecki"
i "Dla tych co nie lubią szerokich ruf ;-)"


MJS


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 kwi 2019, o 09:16 

Dołączył(a): 16 lis 2010, o 17:17
Posty: 8143
Podziękował : 1044
Otrzymał podziękowań: 3231
Uprawnienia żeglarskie: pływam sobie gdzie chcę
Marian Strzelecki napisał(a):
Jeżeli Bombel ma zamiar zaprosić Cie na łódkę świeżo zwodowaną (po przejsciach z krainy amatorszczyzny), a ty z "grubej rury" pytasz o planowanych startach w:
klasach, regatach, formułach, to już widać, że nie z tego punktu mentalnego startujecie.


Widzę, że próbujesz bardzo wpłynąć na to co i jak mamy robić i myśleć przed i po pływaniu. Pływam krótko, choć w miarę intensywnie i uwierzysz czy nie - ale jakoś sobie z Bomblem poradzimy z określeniem punktu, z którego mentalnie wystartujemy i czy jest właściwy. Jeżeli przyjrzysz się temu o co i dlaczego pytałem oraz w jakim kontekście pytałem, to łatwo wyciągniesz wniosek, że jakąś świadomość tego co z czym się je obaj z Bomblem możemy mieć.

Marian Strzelecki napisał(a):
dla mnie jedynym wiarygodnym regatowcem,
który byłby władny oceniać ten jacht jest Jacek Paluszkiewicz,
który pływał w regatach na prototypie i być może pamięta z tego jeszcze co nieco.
To on jest autorem powiedzenia: Tego samolota trzeba się nauczyć pilotować, aby zaczął naprawdę latać.


Z Jackiem się znamy, bardzo Go szanuję. Jeżeli będzie taka potrzeba - zasięgnę języka bezpośrednio u Niego i spytam o rady. Zasięgnę też języka u innych żeglarzy, których ja również uznaję za wiarygodnych i doświadczonych. Fajnie by było byś zaprosił Jacka na jakieś regaty PIPem. To rewelacyjny żeglarz, ma dostęp do załogantów, więc coś fajnego mogłoby z tego wyjść.

Marian Strzelecki napisał(a):
ak już pisałem nawet mistrzowie świata z klasy MICRO, nie rozumieli podstawowych zasad "pilotowania" PIPa.
Sam fakt, że po takim niezrozumieniu powiększałem o połowę powierzchnie bocznego oporu (zmianiając też profile mieczy), już mówi sam za siebie.


No to nie wiem kto z Was i czego nie zrozumiał: oni czy Ty, skoro to Ty wprowadziłeś zmiany w łódce, zamiast w mistrzach :)

Marian Strzelecki napisał(a):
żeby można było wyciągać jakiekolwiek wnioski, wpierw trzeba by znalezć regatowo przygotowane jachty tych klas w których PIP już wygrywał:
a więc np. turystyczne MICRO ( brak klasy :-P ), Spark lub Sportina595 i podobne.


Nie, Marianie. Porównanie akurat z archaicznymi konstrukcjami typu Sportina595 czy Spark, które w obecnych czasach nie mają najmniejszych szans by stanowić jakąkolwiek konkurencję wobec współczesnych jachtów mija się właśnie z celem. Sam mówisz, że w swoich projektach wyprzedzasz innych o dziesięciolecia - co to więc za porównanie do czegoś, co od 15 lat jest nieaktualne? Po co i co miałoby udowodnić? Może jeszcze z Dulcią się będziemy ścigać, która pływa 150 stopni do wiatru i jest wykastrowana żaglowo? :)

Marian Strzelecki napisał(a):
Bez takich przymiarek porównywanie się z fabrycznymi współczesnymi wydmuszkami na membranach, węglach i kewlarach, mija się z sensem.


Co do wydmuszek: najpierw wytykasz mi "grubą rurę" kiedy pytam o klasy i rywali, a sam nie pytając się o to już klasyfikujesz z kim będziemy się ścigać i jaki osprzęt te jachty mają mieć. :) Najpierw zabraniasz mi pytać z kim startujemy, a później sugerujesz że mam wybrać z kim mamy wystartować (sugerując konkretne konstrukcje do przymiarki). Coś tu nie tak :roll:

Wiesz: darzę Ciebie szacunkiem wystarczającym by nie podejrzewać Ciebie o to, że pomylisz przy projekcie dziób z rufą. Oczekuję, że moje doświadczenie żeglarskie pozwoli kiedyś Tobie zaufać, że ja potrafię rozsądnie się odnieść do tego czym płynę i z kim mam rywalizować i że mam prawo zapytać o to kolegę, z którym zamierzam popływać. Ocena konkurencji i swoich ograniczeń to podstawy żeglarstwa regatowego. Nie jestem niepełnosprawnym umysłowo bym potrzebował prowadzenia mnie za rękę w tej kwestii :) A tak traktowałbym przymiarki nie stworzonym do ścigania się amatorsko zbudowanym i nieopływanym jachtem z "wydmuszkami na membranach, węglach i kevlarach". Trochę zaufania...

Marian Strzelecki napisał(a):
Znam towarzystwo żeglarzy regatowych i na daremno od lat próbuję im coś przekazać, co w efekcie sprowadza się do:...
i znów MJS marudzi na innych konstruktorów. zamiast pokazać jak PIP pływa.


Nie wiem jakie towarzystwo żeglarzy regatowych znasz. Ja się kręcę w różnych formułach i na różnych akwenach, ale to za mało by powierzieć, że "znam towarzystwo żeglarzy regatowych". Myślę, że znam może mały procent wszystkich regatowców, bo są ich tysiące lub więcej, a ja znam raptem kilka setek; zatem ja "towarzystwa regatowego nie znam". Niemniej, nie spotkałem się nigdy przekazywaniem przez Ciebie całemu towarzystwu czegokolwiek, nikt nigdy o tym nie wspominał, a i nigdy nie spotkałem się z opinią, że "znów MJS marudzi". W ogóle nie spotkałem się kiedykolwiek z dyskusją o Tobie czy Twoich łódkach w środowiskach regatowych. Takie teksty o jakich piszesz widziałem na paru forach od raptem kilku osób i sam byłem ich autorem, ale wraz z tymi osobami ani "się nie znamy" z Tobą, ani nie jesteśmy jakąś istotną grupą w środowisku, o której mógłbyś powiedzieć, że "reprezentuje towarzystwo regatowe", a tym bardziej, że "znasz owe towarzystwo" w oparciu o forumową wymianę poglądów z paroma wirtualnymi bytami.

Zrozum w końcu: nie zamierzam krzywdzić nikogo ani żadnej konstrukcji. Chcę po prostu popływać czymś, co stanowi dla mnie na dziś byt jedynie wirtualny. Nie jestem teoretykiem, może dlatego niezbyt poważnie traktuję teoretyczne "suche" dywagacje o zaletach konstrukcji i jej przewagach o kilkadziesiąt lat nad innymi. Popływam, przekonam się sam, mając w głowie wiedzę o tym, że testuję egzemplarz a nie konstrukcję, że ów egzemplarz jest zbudowany amatorsko, niekoniecznie zgodnie z projektem, jak piszesz: pod plandeką (choć kiedyś wyśmiewałeś stoczniową produkcję sugerująć, że amatorska jest nie gorsza, wręcz lepsza, to teraz stawiasz to jako wadę?). Ocenię jakie mamy żagle (tak, jakieś minimalne doświadczenie w tym mam), jaki takielunek, jaki trym. Zdaje się, że nawet potrafię ocenić czy to ja nie umiem wykonać zwrotu, czy może problem leży gdzie indziej. Potrafię jako tako ocenić dryf i skuteczność żeglugi oraz czynniki, które na to wpływają (wykonawcze, techniczne czy konstrukcyjne). A nawet jeżeli się pomylę, to mam do tego prawo, bo zrobię to PO PŁYWANIU, a nie tak jak Ty oceniasz innych - w oparciu o zdjęcia, najwyżej filmy. Bo jestem praktykiem a nie teoretykiem i nie umiem oceniać w teorii: brakuje mi wiedzy i zweryfikowanego (a nie samouznanego) doświadczenia w tym zakresie.

Pozwolisz zatem, że popływamy tak jak Bombel na to pozwoli i tak jak umiemy? :roll:
Teraz, kiedy być może mam okazję się w końcu PIPem przepłynąć - próbujesz to ograniczyć lub tym pokierować, zamiast pomóc i wesprzeć. Bez sensu, więcej wiary w swoje dzieła i ludzi. Nie projektowałeś łódki dla siebie, tylko żeglarzy, z ich wadami i zaletami, z ich, a nie swoimi umiejętnościami. Swoje możesz zaprezentować sam - tak jak od wielu wielu lat robi to np. Piotr Adamowicz, znany tu jako Cors. Projektuje, buduje i pływa. I nikt nie podskoczy ani teoretycznie, ani praktycznie, bo setki medali i pucharów nie są przypadkiem ;) A kiedy któremuś żeglarzowi na Jego łódce nie idzie - nikt nie ma uwag, że to łódka nie pływa. Bo zostało to ZWERYFIKOWANE w praktyce, a nie tylko teorii.



Za ten post autor plitkin otrzymał podziękowanie od: Marian Strzelecki
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 kwi 2019, o 12:14 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 sty 2018, o 19:25
Posty: 590
Podziękował : 103
Otrzymał podziękowań: 189
Uprawnienia żeglarskie: posiadam, rzecz dziwna...
Cytuj:
*tyle, że ani wyczynowym na takielunku, ani na superowych kilach mało się znam i tu trzeba by zatrudnić fachowca


Marianie,
z fachowcami...różnie bywa. Ale miej proszę trochę więcej wiary w...regatowców! :D

Te ostatnie feralne regaty tydzień temu, źle się skończyły m.innymi dla nowego Sunfast3200. To, że wpakowali się na podwodne -ale dość dobrze oznakowane- skałki; ewidentna wina sternika.
I zostało to - dobitnie- skomentowane przez "prawdziwych" regatowców".
Ale druga część, tu już niestety wszyscy właścicielom współczuli.
Widzieliśmy tę łódkę wyslipowaną, na nabrzeżu w tę niedzielę. Ja bylam lekko przerażona, ale jako amator nie wypowiadałam się. Natomast regatowcy...
owszem profesjonalnie zaprojektowana łódka, jak to powyżej piszesz "wyczynowo - superowo kilowa" właśnie ten kil miała mocno pokieraszowany, połaczenie z kadłubem naruszone, plus całkowivie zniszczony jeden ze sterów(płetwę).
Warunki były przez pewien czas trudne, ale zdaniem regatowców łódka powinna takie wydarzenie przetrwać w lepszym stanie, niż to co faktycznie tam widzieliśmy. Łódka zaprojektowana i wybudowana przez fachowców!!!
Naprawa będzie kosztować majątek, część pewnie pokryje ubezpieczenie, ale reszta... :-(
Anna

PS. Jeszcze o regatowcach: wszyscy są tylko ludźmi. Z naszymi ludzkimi wadami, czy zaletami. Mogłabym jeszcze napisać o własnej łódce, która ze stałego wygrywania prestiżowych regat, z poprzednim właścicielem, przeszła do:
"fajnie że udało się ukończyć" małe klubowe wyścigi, na końcu świata.
Czy ktoś sie wyśmiewa, czy to z łódki, czy ze sternika?! Nie.
Moja córka się dopiero uczy*, ja jestem niepełnosprawna, a regatowcy...
często poświęcają swoje starty żeby ją szkolić, a mi zapewnić bezpieczeństwo.
I za to jestem im doprawdy wdzięczna.
Więcej wiary Marianie!

*Edycja: i to ona jest sternikiem w regatach. My, tj.dorośli pływamy jako załoga :mrgreen:

_________________
Pozdrawiam, Anna


"Arkę zbudowali amatorzy, Titanica -zawodowcy" Czeremcha



Za ten post autor 01_Anna otrzymał podziękowanie od: Marian Strzelecki
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 kwi 2019, o 13:19 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2009, o 17:10
Posty: 12563
Podziękował : 8492
Otrzymał podziękowań: 2013
Uprawnienia żeglarskie: bez sensu
plitkin napisał(a):
Cors...Projektuje, buduje i pływa. I nikt nie podskoczy ani teoretycznie, ani praktycznie, bo setki medali i pucharów nie są przypadkiem ;) A kiedy któremuś żeglarzowi na Jego łódce nie idzie - nikt nie ma uwag, że to łódka nie pływa

Nie przypominaj mi jego ( i jego oceny mojego projektu -Vipa ) gdzie bez zdania racji obsobaczył projekt jako pomyłkę konstrukcyjną i nie raczył tego nawet uzasadnić (mimo próśb)...
Dziś kształt Vipa (patrz - (jeśli nie pamietasz) w wątku "Knur... na sztorc" ) broni się sam (przy pomocy SunFasta 3300).
Szkoda tylko, że tak pechowo, ale chyba "za bardzo chcieli".

Anno dasz linka?

MJS

_________________
Czasem jest tak, że to, co się liczy, nie da się policzyć,
a to, co daje się policzyć – nie liczy się wcale.
Albert Einstein


Zapraszam do realu;
... i na "Fejsa":
"Marian Strzelecki"
i "Dla tych co nie lubią szerokich ruf ;-)"


MJS


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 kwi 2019, o 15:07 

Dołączył(a): 1 wrz 2010, o 11:14
Posty: 7582
Podziękował : 3338
Otrzymał podziękowań: 1556
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
Aniu, jachty regatowe nie sa projektowane po to zeby nimi przy duzych predkosciach walic w skaly :) Samochody tez nie sa projektowane po to zeby bez uszkodzen przetrwac spotkanie z betonowym slupem, warto o tym pamietac :)
To ze lodka przetrwala i nie zatonela swiadczy o tym ze parametry wytrzymalosciowe zostaly przyjete ze stosownym zapasem :)



Za ten post autor M@rek otrzymał podziękowanie od: Marian Strzelecki
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 kwi 2019, o 15:22 

Dołączył(a): 19 wrz 2013, o 09:58
Posty: 265
Podziękował : 16
Otrzymał podziękowań: 54
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Az poszukalem tego VIPa

Obrazek

i faktycznie jest pewne podobienstwo do tego Sunfasta

Obrazek

http://interestingsailboats.blogspot.co ... -3300.html

Wychodzi na to ze konstrukcje Mariana tez cos wygrywaly:

Obrazek



Za ten post autor kuban99 otrzymał podziękowanie od: Marian Strzelecki
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 kwi 2019, o 15:47 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 sty 2018, o 19:25
Posty: 590
Podziękował : 103
Otrzymał podziękowań: 189
Uprawnienia żeglarskie: posiadam, rzecz dziwna...
M@rek napisał(a):
Aniu, jachty regatowe nie sa projektowane po to zeby nimi przy duzych predkosciach walic w skaly :) Samochody tez nie sa projektowane po to zeby bez uszkodzen przetrwac spotkanie z betonowym slupem, warto o tym pamietac :)
To ze lodka przetrwala i nie zatonela swiadczy o tym ze parametry wytrzymalosciowe zostaly przyjete ze stosownym zapasem :)


Marku,
tu muszę Cię skierować do wątku Walianta, o Czarodziejce, tam opisywałam te regaty. Oni nie płynęli z dużą prędkością, wycofali się z regat, podobnie jak i my. Wracając, wpakowali się na skałki.

A w/g konstruktora mojej łódki powinna wytrzymać uderzenie w skały przy ok 9w. Mam nadzieję, że nigdy nikt tego nie sprawdzał w praktyce.
Co do samochodów zaś...zawsze miałam tylko jednej marki, volvo. Samochód mogę rozwalić, rzecz nabyta. Ważne żeby moje dzieciaki przeżyły!
Znikam.
Dentysta, dentysta, i jeszcze raz dentysta.
Regaty przy tym, przestają się wydawać takie koszmarne.
Marianie,
to byl Sunfast 3200 nie 3300; tego ostatniego chyba jeszcze nie ma w ogólnej sprzedaży? Ale tu po prostu nie wiem.

_________________
Pozdrawiam, Anna


"Arkę zbudowali amatorzy, Titanica -zawodowcy" Czeremcha



Za ten post autor 01_Anna otrzymał podziękowanie od: Marian Strzelecki
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 kwi 2019, o 23:21 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2009, o 17:10
Posty: 12563
Podziękował : 8492
Otrzymał podziękowań: 2013
Uprawnienia żeglarskie: bez sensu
kuban99 napisał(a):
... faktycznie jest pewne podobienstwo do tego Sunfasta...(-3300.)

To podobieństwo wyrazniejsze jest od tej strony:
Załącznik:
pip bus pas m.jpg
pip bus pas m.jpg [ 121.17 KiB | Przeglądane 602 razy ]
Załącznik:
4112A322-88B9-4E41-AF68-EBFF125925CC.thumb.jpeg.a4513b72ca75adbc11280d86049cc6d4.jpeg
4112A322-88B9-4E41-AF68-EBFF125925CC.thumb.jpeg.a4513b72ca75adbc11280d86049cc6d4.jpeg [ 139.08 KiB | Przeglądane 602 razy ]

SF3300 "skrócony do proporcji VIP'a;


Załączniki:
SF zvipowany ;-).jpg
SF zvipowany ;-).jpg [ 38.86 KiB | Przeglądane 602 razy ]

_________________
Czasem jest tak, że to, co się liczy, nie da się policzyć,
a to, co daje się policzyć – nie liczy się wcale.
Albert Einstein


Zapraszam do realu;
... i na "Fejsa":
"Marian Strzelecki"
i "Dla tych co nie lubią szerokich ruf ;-)"


MJS

Za ten post autor Marian Strzelecki otrzymał podziękowanie od: Mir
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 464 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 12, 13, 14, 15, 16


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 57 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Senior | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Projektowanie graficzne | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | SAJ | Ośrodek Żeglarski AM | Setką przez Atlantyk | Opieka Senioralna | Kapiszonownik


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL