Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 17 paź 2019, o 08:26




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 84 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 29 sty 2017, o 01:23 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 19:20
Posty: 7794
Podziękował : 1678
Otrzymał podziękowań: 2180
Uprawnienia żeglarskie: -
themaninblack napisał(a):
czy naprawdę w Laysanie nie ma sensu niczego robić poza rozwiązaniami podanymi w planach ? Co do miecza - ułatwiłby on transport i podpływanie do brzegu a w cięższym wykonaniu pomógłby wybalastować łódkę
Nie bierzesz pod uwagę że łódka stanowi całościową koncepcję gdzie wszystko wpływa na wszystko nawzajem, a wielopiętrowo.
Ktoś tę koncepcję przemyślał, ważąc wszystkie aspekty i ich powiązania naraz.
Zmieniając coś istotnego musisz te rozważania powtórzyć. A jeszcze nawet nie wiesz jak ona pływa, nie mówiąc o inszych rzeczach których nie wiesz że nie wiesz. ;)

Miecz można, jak najbardziej, jest zaprojektowany, toć masz na rysunku.
Ale pomyślec, co z czem siem je, należy - ot, przykłądowo:
Łódka wygląda miękko; jak zdejmiesz ten ciężki kil, to może być niewygodnie miękka. A gdy koniecznie chcesz miecz bo pływasz po mielach, to wolisz lekki, ze sklejki. Poręczniejszy, łatwo operować i spokojnie przejedziesz płytkie bo sam się podniesie.
Ciężki miecz to paskudne rozwiązanie, niewygodne w życiu i użyciu, a i skrzyni mieczowej wymaga ekstramocnej. Nie miała baba kłopotu, dołoży se roboty, a w zamian zyska zepsuje wnętrze kabiny :mrgreen:
Dodajmy że miecz będzie miał sporo głębsze zanurzenie niż obecny kil - i nie może być wszak zbyt szeroki bo nie wejdziesz do kabiny... Głębiej środek oporu - większa siła przechylająca (wspomniałem aby że on mi miękko wygląda?)

Jest jeszcze opcja pośrednia, balastowo-mieczowa; kadłuba nie trzeba przerabiać zachowasz stateczność i ochronę dna, jaką oferuje stalowy kil. Ale ile zyskasz na zanurzeniu, 20 cm, 30? Właściwie co za różnica? :roll:

Szyber regatowcy wolą, bo ich interesuje płetwa długa, oprofilowana i ciężka zwykle. Zrobić taki uchylny oznacza kłopotliwa i ciężką konstrukcję skrzyni z przyległościami i wielką dziurę w dnie. Jedno i drugie źle wpływałoby na osiągi. Albo rybki, albo akwarium.

_________________
Whenever people agree with me I always feel I must be wrong.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 29 sty 2017, o 06:35 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2009, o 17:10
Posty: 12566
Podziękował : 8502
Otrzymał podziękowań: 2013
Uprawnienia żeglarskie: bez sensu
Bombel napisał(a):
A może uznał (wątpię) że nie dasz rady dokonać tych wszystkich zmian. Może nie wierzy w Twoje doświadczenie że z n-letniego kilerka zrobisz mieczówkę.

A czy nikt nie wpadł na pomysł, że rzeczony MJS nie codziennie śledzi nowości na forum? (Bo jest pracującym emerytem*)
Skąd do licha mam wiedzieć, że mam wiedzieć.
Ryś napisał(a):
Łódka wygląda miękko; jak zdejmiesz ten ciężki kil, to może być niewygodnie miękka.
I taka jest: bez dobrego załadunku - straszy chybotliwością.
Nie bój się balastu: Nawet tych 140kg - choć chyba tu już ktoś przesadził. W oryginale było ~60kg jeśli mnie pamięć nie myli.
Dla poprawy osiągów zaczął bym od kila i steru opływowego. Potem dobry lekki maszt, dobre żagle, ale nie osprzęt topowy, tylko ułamkowy: z salingami i wantami kolumnowymi dla wyginania masztu. (oryginał to cztery linki topowe). Na sam koniec szpachlowanie i wygładzenie kadłuba pod linią wodną ale tylko na ~20 cm od dzioba.
Twój Laysan chyba jest nieco "spsiony" tą rufą.


MJS


* To taki uroczy pomysł naszej wspaniałej ojczyzny. :kiss:

PS2
Zdefiniował byś może dokładniej:
themaninblack napisał(a):
Co do pomocy ze strony kolegi Strzeleckiego - kontaktowałem się z Nim prywatnie, bez efektu

Znaczy skontaktowałeś się (i być może zamęczyłeś?) czy próbowałeś i... bez efektu? :-P

_________________
Czasem jest tak, że to, co się liczy, nie da się policzyć,
a to, co daje się policzyć – nie liczy się wcale.
Albert Einstein


Zapraszam do realu;
... i na "Fejsa":
"Marian Strzelecki"
i "Dla tych co nie lubią szerokich ruf ;-)"


MJS



Za ten post autor Marian Strzelecki otrzymał podziękowania - 4: boSmann, norekkg, Ryś, tomasz piasecki
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 29 sty 2017, o 12:04 

Dołączył(a): 5 lip 2015, o 11:01
Posty: 937
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 159
Uprawnienia żeglarskie: starszy sternik motorowodny
Parę konkretnych uwag i ta cała dyskusja przez dwie strony dla mnie osobiście wydaje się zbędna.
Ale forum po to jest aby dyskutować i wymyślać nieraz nowacyjne czy całkiem odjechane teorie.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 29 sty 2017, o 12:27 

Dołączył(a): 2 mar 2008, o 23:03
Posty: 12439
Podziękował : 364
Otrzymał podziękowań: 1258
Marian a czemu nie może być topowego takielunku?

_________________
pozdrowienia piotr


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 29 sty 2017, o 12:29 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 10:33
Posty: 1213
Podziękował : 105
Otrzymał podziękowań: 171
Uprawnienia żeglarskie: zeglarz
Marian Strzelecki napisał(a):
tylko ułamkowy: z salingami i wantami kolumnowymi dla wyginania masztu.


piotr6 napisał(a):
Marian a czemu nie może być topowego takielunku?

_________________
Pozdrawiam
Marian Jasiński



Za ten post autor mariaciuncia otrzymał podziękowanie od: Marian Strzelecki
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 29 sty 2017, o 12:38 

Dołączył(a): 2 mar 2008, o 23:03
Posty: 12439
Podziękował : 364
Otrzymał podziękowań: 1258
Tylko po co mi wyginanie takielunku w takiej łódce?

* ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ *

Na moje oko to wystarczą dwie wanny i sztag, no chyba że tego balastu będzie sporo

_________________
pozdrowienia piotr


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 29 sty 2017, o 13:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 kwi 2006, o 14:57
Posty: 3850
Podziękował : 597
Otrzymał podziękowań: 545
Uprawnienia żeglarskie: szkutnik drewkarz,motorówkarz
Odnalazłem dokumentację to mogę się pomądrzyć :-P
Marian Strzelecki napisał(a):
Nawet tych 140kg - choć chyba tu już ktoś przesadził. W oryginale było ~60kg jeśli mnie pamięć nie myli

W dokumentacji nie ma informacji o wadze płetw. Są tylko wymiary i grubość; dla centralnej stal-6 do 20 mm. dla bocznych stal- 5 do 15 mm.
Jest też adnotacja; ...można zamocować na stałe "morski" balast wewnętrzny o wadze około 120 kg (min.80 kg)...

Konstruktor przewidział też zastosowanie miecza - stal - 5 mm. lub dural - 10 mm.
Podnoszenie talią zaczepioną o stewę dziobową (wewnątrz kabiny). Po podniesieniu miecza, w dziobówce sterczy i straszy kawał żelastwa .

Padło też wcześniej pytanie o żagle.
W dokumentacji olinowanie topowe, grot - 5,8; fok - 4,2 lub 7,2
Długość masztu 5450 mm.

_________________
Zbyszek


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 29 sty 2017, o 14:10 

Dołączył(a): 5 lip 2015, o 11:01
Posty: 937
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 159
Uprawnienia żeglarskie: starszy sternik motorowodny
I znowu poczekałbym na zdanie MJS-a.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 29 sty 2017, o 16:11 

Dołączył(a): 4 sty 2015, o 11:43
Posty: 725
Podziękował : 275
Otrzymał podziękowań: 266
Uprawnienia żeglarskie:
piotr6 napisał(a):

Na moje oko to wystarczą dwie wanny i sztag, no chyba że tego balastu będzie sporo


Piotrze, mam wrażenie, że na tej łódce jedna wanna zupełnie wystarczy :rotfl:

________________________________
Pozdrawiam
tomasz


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 29 sty 2017, o 16:33 

Dołączył(a): 2 mar 2008, o 23:03
Posty: 12439
Podziękował : 364
Otrzymał podziękowań: 1258
wyszedł trimaran jak wanny z boku będą.

_________________
pozdrowienia piotr


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 29 sty 2017, o 21:41 

Dołączył(a): 22 sty 2017, o 22:37
Posty: 13
Lokalizacja: Sieradz
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 1
Uprawnienia żeglarskie: szuwarowo bagienne
Bombel napisał(a):
Przemyśl również ewentualność zrobienia tylko kosmetyki, popływania latem, sprawdzenia czy Twoje pływadełko naprawdę nie spełnia pokładanych marzeń.
Wtedy podejmiesz bardziej sensowne decyzje.
.


Witam - zastanawiałem się nad tym - zobaczymy co się "urodzi" w trakcie dyskusji ...

Ryś napisał(a):
themaninblack napisał(a):
.
Ciężki miecz to paskudne rozwiązanie, niewygodne w życiu i użyciu, a i skrzyni mieczowej wymaga ekstramocnej.
Dodajmy że miecz będzie miał sporo głębsze zanurzenie niż obecny kil - i nie może być wszak zbyt szeroki bo nie wejdziesz do kabiny... Głębiej środek oporu - większa siła przechylająca (wspomniałem aby że on mi miękko wygląda?) .


Coś na temat miecza/kilu - dlaczego drążę ten temat ? Otóż tak naprawdę chodzi mi o stateczność łódki - pomyślałem że dłuższy i cięższy miecz pozwoli ograniczyć ilość dodatkowego balastu wewnętrznego co jednocześnie wpłynie na ogólną masę jachtu .
Myślałem o rozwiązaniu jak przy Albatrosie ... złożony miecz mógłby np. stabilizować łódkę podczas płynięcia na silniku

Obrazek

Marian Strzelecki napisał(a):
Nie bój się balastu: Nawet tych 140kg - choć chyba tu już ktoś przesadził. W oryginale było ~60kg jeśli mnie pamięć nie myli.
Dla poprawy osiągów zaczął bym od kila i steru opływowego. Potem dobry lekki maszt, dobre żagle....


No i właśnie - jak tu znalezć balans pomiedzy , wagą , statecznością i zachowaniem się łódki w trakcie płynięcia ??

Mam znajomego stolarza - bez problemu zrobimy maszt i bom - kolega ma ploter plazmowy - wycięcie konstrukcji miecza/ kila też nie powinno być problemem - mam nadzieję że znajdziemy tu złoty środek :)

brodaty napisał(a):
Ale forum po to jest aby dyskutować i wymyślać nieraz innowacyjne czy całkiem odjechane teorie.


I na to właśnie liczę - takie przyjemne i pożyteczne zarazem - w sam raz na długie zimowe wieczory :D

tomasz piasecki napisał(a):
Piotrze, mam wrażenie, że na tej łódce jedna wanna zupełnie wystarczy :rotfl:


podoba mi się ten tok myślenia - dobra wanienka nigdy nie zaszkodzi - można byłoby płynąć sobie jednocześnie zażywając kąpieli wodnych i słonecznych !!! :lol:

A tak ponad wszystko - będzie trzeba zakupić stosowne plany u konstruktora - dobrze by było wiedzieć o czym tu piszemy (a właściwie ja piszę ) :rotfl:

Miłego wieczora
P.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 29 sty 2017, o 22:10 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 19:20
Posty: 7794
Podziękował : 1678
Otrzymał podziękowań: 2180
Uprawnienia żeglarskie: -
themaninblack napisał(a):
Coś na temat miecza/kilu - dlaczego drążę ten temat ? Otóż tak naprawdę chodzi mi o stateczność łódki - pomyślałem że dłuższy i cięższy miecz pozwoli ograniczyć ilość dodatkowego balastu wewnętrznego co jednocześnie wpłynie na ogólną masę jachtu .
Myślałem o rozwiązaniu jak przy Albatrosie ...
Khem...
Ryś napisał(a):
Jest jeszcze opcja pośrednia, balastowo-mieczowa; kadłuba nie trzeba przerabiać zachowasz stateczność i ochronę dna, jaką oferuje stalowy kil. Ale ile zyskasz na zanurzeniu, 20 cm, 30? Właściwie co za różnica? :roll:
Konkretniej: robisz płytszy od obecnego stalowy kil z mieczem w środku; nie musisz rżnąć kadłuba i wstawiać skrzynki, bo on za nią robi, przykręcony jak teraz. Tylko przeprowadzić fał. Miecz wówczas jest lżejszy i poręczniejszy.
Ja bym dał wtedy miecz idący skośnie, nie w pionie, taki pracuje stabilniej i mniej klepie w skrzynce, zanurzenie też mniejsze. Opuścić bardziej zawsze można, co daje dodatkową mozność równoważenia łódki, np pod sam fok.

_________________
Whenever people agree with me I always feel I must be wrong.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 30 sty 2017, o 06:24 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2009, o 17:10
Posty: 12566
Podziękował : 8502
Otrzymał podziękowań: 2013
Uprawnienia żeglarskie: bez sensu
Dodam dla rozważań:
Załącznik:
Kil kile miecz1 m.jpg
Kil kile miecz1 m.jpg [ 372.54 KiB | Przeglądane 2680 razy ]

I od razu zadam pytanie :
Po co komplikować coś prostego?
(mam na myśli hybrydy kilowo-mieczowe.)
MJS

_________________
Czasem jest tak, że to, co się liczy, nie da się policzyć,
a to, co daje się policzyć – nie liczy się wcale.
Albert Einstein


Zapraszam do realu;
... i na "Fejsa":
"Marian Strzelecki"
i "Dla tych co nie lubią szerokich ruf ;-)"


MJS


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 30 sty 2017, o 10:04 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2009, o 17:10
Posty: 12566
Podziękował : 8502
Otrzymał podziękowań: 2013
Uprawnienia żeglarskie: bez sensu
Ryś napisał(a):
Nie bierzesz pod uwagę że łódka stanowi całościową koncepcję gdzie wszystko wpływa na wszystko nawzajem, a wielopiętrowo.
Ktoś tę koncepcję przemyślał, ważąc wszystkie aspekty i ich powiązania naraz.

A właśnie , że nie: Najlepszym tego przykładem jest przednia ścianka kabiny!
Wpierw nie zastanawiałem się jaka ona będzie ... ma być jak na rysunkach.
Potem jak ją zobaczyłem na wodzie - szybko przerysowałem na wypukłą , a potem postanowiłem zostawić jak wyjdzie ; niech się różnią. Wszak to prawie ostatnia rzecz poszywana na jachcie, a jak budowniczy będzie chciał coś zmienić niech się "wyżywa"* na ściance i okienku. :rotfl:
Pamiętajcie, że to był okres przed komputerowy, a ja jeszcze nie umiałem rysować w perspektywie.
Dziś trochę zmieniłem zdanie i teraz wygląd Laysana (jak i blaszanej cytrynki 2-CV; zwanej kiedyś "najbrzydszym autem świata") widzę jako przejaw "prawdy czasu".
Dalej niech każdy będzie inny.

W sprawie ożaglowania:
W planach jest maszt drewniany i trzy wanty (nie ma wanien ;) ) Po pierwsze najprościej, po drugie tak się wtedy robiło. Szczytem perfekcji regatowej było naciąganie sztagu. Maszt wyginał (czasem) tylko obciągacz bomu, pchając go po (swojej) osi co dawało różne, (zwykle małe) ale pozytywne zginanie sztywnej jeszcze pały. Największym drewnianym kunsztem regatowym była przecież Omega. gdzie jumpsalingi (podobno) miały regulować ugięcie topu masztu. Oczywiście nikt tego nie robił (mowa o regulacji) w zależności od żagla i siły wiatru. Jumpwanty były naciągane raz na początku (istnienia) i tak zostawały przez lata, niezależnie od wieku i zużycia.
Dopiero wprowadzenie masztów alu. pozwoliło powoli i ostrożnie na kontrolowania ugięcia inaczej niż heblem. (pomijam geniusz konstruktora Finna Rickarda Sarby'ego w 1950r).

Dlatego z czasem dorysowałem arkusz z najprostszymi okuciami do "rury" potem tabelka do "rur" z potem (po sprawdzeniu na PIP'ie) także latające salingi.
Były tam już i salingi:
Załącznik:
Dural do łódek tabelka.jpg
Dural do łódek tabelka.jpg [ 108.96 KiB | Przeglądane 2661 razy ]
Załącznik:
Dural do innych.jpg
Dural do innych.jpg [ 264.39 KiB | Przeglądane 2661 razy ]


MJS

* a i tak wyżywali się głównie na bocznych okienkach.

_________________
Czasem jest tak, że to, co się liczy, nie da się policzyć,
a to, co daje się policzyć – nie liczy się wcale.
Albert Einstein


Zapraszam do realu;
... i na "Fejsa":
"Marian Strzelecki"
i "Dla tych co nie lubią szerokich ruf ;-)"


MJS



Za ten post autor Marian Strzelecki otrzymał podziękowanie od: Alterus
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 30 sty 2017, o 11:16 

Dołączył(a): 4 sty 2015, o 11:43
Posty: 725
Podziękował : 275
Otrzymał podziękowań: 266
Uprawnienia żeglarskie:
Marian Strzelecki napisał(a):
Dodam dla rozważań:
Załącznik:
Kil kile miecz1 m.jpg

I od razu zadam pytanie :
Po co komplikować coś prostego?
(mam na myśli hybrydy kilowo-mieczowe.)
MJS


Komplikuje czy nie, ale dziękuję Ci Marianie za publikację tego starego artykułu Witka Tobisa wraz reprodukcją tabeli porównawczej z Yachting Monthly.
Miło popatrzeć i przypomnieć sobie.

_____________________________

Pozdrawiam
tomasz


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 30 sty 2017, o 11:56 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2009, o 17:10
Posty: 12566
Podziękował : 8502
Otrzymał podziękowań: 2013
Uprawnienia żeglarskie: bez sensu
tomasz piasecki napisał(a):
Komplikuje czy nie,

Zarówno miecz, jak i skrzynia pod kilem, są bardziej skomplikowane od blachy centralnej czy bocznych.
Według mnie, bardziej sensowne jest robienia kilów jako profilowane niż jako skrzynie (też profilowane?... które, (no może same miecze) ze swej istoty mogą być zawodne i na pewno mniej sprawne, a o "rasowaniu" regatowym tu mówimy.
MJS

_________________
Czasem jest tak, że to, co się liczy, nie da się policzyć,
a to, co daje się policzyć – nie liczy się wcale.
Albert Einstein


Zapraszam do realu;
... i na "Fejsa":
"Marian Strzelecki"
i "Dla tych co nie lubią szerokich ruf ;-)"


MJS


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 30 sty 2017, o 15:45 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 19:20
Posty: 7794
Podziękował : 1678
Otrzymał podziękowań: 2180
Uprawnienia żeglarskie: -
Marian Strzelecki napisał(a):
A właśnie , że nie
Pamiętajcie, że to był okres przed komputerowy, a ja jeszcze nie umiałem rysować w perspektywie.
Coquetterie :lol:
Marian Strzelecki napisał(a):
I od razu zadam pytanie:
Po co komplikować coś prostego?
(mam na myśli hybrydy kilowo-mieczowe.)
Coby, w stosunku do zwykłego kila, uzyskać mniejsze zanurzenie (skoro już kto siem upiera, że musi) a jednocześnie wyższe osiągi regatowe (skoro siem upiera że musi ;) ).

Cena to zwycięstwa, choć za cenę łez... :mrgreen:

( https://www.youtube.com/watch?v=Gu72j0joJpU )

_________________
Whenever people agree with me I always feel I must be wrong.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 31 sty 2017, o 09:39 

Dołączył(a): 22 sty 2017, o 22:37
Posty: 13
Lokalizacja: Sieradz
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 1
Uprawnienia żeglarskie: szuwarowo bagienne
Ryś napisał(a):
themaninblack napisał(a):

jak przy Albatrosie ...
Khem...

Witam - jakie są dokładnie uwagi co do takiego rozwiązania ?

Ryś napisał(a):
robisz płytszy od obecnego stalowy kil z mieczem w środku; nie musisz rżnąć kadłuba i wstawiać skrzynki, bo on za nią robi, przykręcony jak teraz. Tylko przeprowadzić fał. Miecz wówczas jest lżejszy i poręczniejszy.
Ja bym dał wtedy miecz idący skośnie, nie w pionie, taki pracuje stabilniej i mniej klepie w skrzynce, zanurzenie też mniejsze. Opuścić bardziej zawsze można, co daje dodatkową mozność równoważenia łódki, np pod sam fok.


No tak - falszkil (o ile stosuję poprawną nazwę ) - nie bardzo wiem jak coś takiego wykonać - nie spotkałem się jeszcze z jakimiś rysunkami ... Z drugiej strony ,czytając posty na forach , nie wiedzieć czemu to rozwiązanie nie cieszy się dobrą opinią - ponoć jachty wolniej płyną ??

Marian Strzelecki napisał(a):
Po co komplikować coś prostego?
(mam na myśli hybrydy kilowo-mieczowe.)
MJS


Bardzo ciekawy artykuł , który powoduje że można sobie włożyć między bajki cudze opinie ? - ciekawe


Marian Strzelecki napisał(a):
a o "rasowaniu" regatowym tu mówimy. MJS


I tu chyba pies pogrzebany - chciałbym zachować lekkość konstrukcji , funkcjonalność i walory nautyczne (o ile uda się takie znależć ) .
Tak się składa że zamierzam pływać po płytkich akwenach (bądź z niespodziankami ) a to trochę komplikuje całą sprawę . Co do walorów hotelowych - o ile da się tak w ogóle mówić w tym przypadku - będę nocował maksymalnie 1-2 noce przy pływaniu weekendowym (1 - max 2 osoby ) i to właściwie tyle . Zależy mi na jak największej przyjemności z pływania - a ponieważ jest we mnie odrobina "ściganta" fajnie byłoby nie być zawsze opływanym przez wszystko naokoło :rotfl: Oczywiście zawsze mogę kogoś ubłagać bądź przekupić aby popłynął ze mną swoją 3 metrową łupinką z podartymi żaglami aby sprawić mi trochę przyjemności :-P

Ryś napisał(a):

Cena to zwycięstwa, choć za cenę łez... :mrgreen:


w tym przypadku łzy ze śmiechu :D

Pozdrawiam
Piotr


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 31 sty 2017, o 12:13 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2009, o 17:10
Posty: 12566
Podziękował : 8502
Otrzymał podziękowań: 2013
Uprawnienia żeglarskie: bez sensu
Problem z kilo/mieczem jest jeden: brak zdecydowania: mało smukły kil )nawet jak profilowany, jest mało sprawny, do tego paska blacha miecza właściwego, (jak by ją nie pochylać ) też jest raczej tylko blachą.
Razem - sprawdzało się w kilku formułach regatowych i w turystyce.
Dla mnie przypadek (themaninblack'a) jest "typowy" - nie ma tu dobrego rozwiązania.
Ja bym optował za wersją z dwoma kilami bocznymi (stabilność w nocy ;) ) ... oprofilowanymi asymetrycznie i może trochę zbieżnymi (regaty) - być może* z płytami krawędziowymi na końcach dolnych kilów, oraz z masztem i takielunkiem np. Ermata od 470 :cool:
Pomyślał bym też nad deską balastową taką jak dawniej bywała na Hornetach i u Yrvinda


MJS


*Nie sprawdzałem, ale tu mogą następować jakieś dziwne wzajemne zaburzenia opływów, interferencje i tp. więc wpierw zamocowane na "chwilowo".

_________________
Czasem jest tak, że to, co się liczy, nie da się policzyć,
a to, co daje się policzyć – nie liczy się wcale.
Albert Einstein


Zapraszam do realu;
... i na "Fejsa":
"Marian Strzelecki"
i "Dla tych co nie lubią szerokich ruf ;-)"


MJS


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 31 sty 2017, o 20:30 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 19:20
Posty: 7794
Podziękował : 1678
Otrzymał podziękowań: 2180
Uprawnienia żeglarskie: -
Marian Strzelecki napisał(a):
Pomyślał bym też nad deską balastową taką jak dawniej bywała ...
O! to jest myśl mistrzowska, nie tam jaki byle trapez (a nie zapominając o bukszpryciku) :D
Obrazek

_________________
Whenever people agree with me I always feel I must be wrong.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 lut 2017, o 14:38 

Dołączył(a): 14 lip 2011, o 09:01
Posty: 33
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
witam, zastanawiam się nad kupnem jachtu Laysan wystawionego na OLX-sie. na zdjęciach za dużo nie pokazano. napisałem do sprzedającego, o więcej zdjęć, także ze środka kabiny, ale nic z tego.napisał tylko że jest do kapitalnego remontu, że jest kompletny, i ma długość 5,60m. może się pomylił, bo Laysan ma niecałe 5m. proszę o radę. pozdrawiam. marian.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 lut 2017, o 16:38 
*** Ban ***

Dołączył(a): 9 lut 2011, o 20:45
Posty: 5197
Lokalizacja: ES
Podziękował : 296
Otrzymał podziękowań: 766
Uprawnienia żeglarskie: galernik
marski55 napisał(a):
zastanawiam się nad kupnem jachtu Laysan wystawionego na OLX-sie

A dałbyś jakiegoś linka bo ni cholery nie mogę znaleźć

_________________
Pozdrawiam
Wiesław


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 lut 2017, o 19:34 

Dołączył(a): 14 lip 2011, o 09:01
Posty: 33
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
witam, do tej łódki się przymierzam. marian


Załączniki:
257121263_1_644x461_lodz-kabinowa-z-silnikiem-tanio-kielce.jpg
257121263_1_644x461_lodz-kabinowa-z-silnikiem-tanio-kielce.jpg [ 42.71 KiB | Przeglądane 2379 razy ]
257121263_5_644x461_lodz-kabinowa-z-silnikiem-tanio-swietokrzyskie.jpg
257121263_5_644x461_lodz-kabinowa-z-silnikiem-tanio-swietokrzyskie.jpg [ 38.59 KiB | Przeglądane 2379 razy ]
257121263_2_644x461_lodz-kabinowa-z-silnikiem-tanio-dodaj-zdjecia.jpg
257121263_2_644x461_lodz-kabinowa-z-silnikiem-tanio-dodaj-zdjecia.jpg [ 22.76 KiB | Przeglądane 2379 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 lut 2017, o 20:25 
*** Ban ***

Dołączył(a): 9 lut 2011, o 20:45
Posty: 5197
Lokalizacja: ES
Podziękował : 296
Otrzymał podziękowań: 766
Uprawnienia żeglarskie: galernik
https://www.olx.pl/oferta/lodz-kabinowa ... d729d03e97
Lejsan to to może i jest ale Laysan to może tak
Do rzeczy.
Jeżeli masz:
- zaprzyjaźnionego stolarza,
-zacięcie do dłubactwa,
- jakowyś kąt pod dachem,
- dużo cierpliwości i czasu to się nie zastanawiaj. Kupuj
Sądząc po zdjęciach to łódka którąś tam młodość ma już za sobą. Nie znany jest również stan w środku. Ciekawy jest też materiał konstrukcyjny. Jakieś listwy??, obłogi??? ( paski na pawęży i na dnie)
Roboty będziesz miał od groma i ciut ciut i raczej nie liczyłbym na pływanie w tym sezonie.
Skłaniałbym się bardziej że będzie to odbudowa niż remont.
Silnik Salut to od razu na złom. Za to maszt, bom, żagle.... akurat w ceniie.
Jeżeli nie masz jakoś masakrycznie daleko to umawiaj się, w samochód, dokładnie obejrzeć i... zastanowić się czy dasz radę przywrócić do stanu używalnościi.
W swoim życiu gorsze truchła przywracałem do życia, ale co kto lubi.
Dobrze byś miał jakąś "zaprzyjaźnioną duszę" która znając temat pomogłaby ocenić stan łódki.
P.S. Sorry, co ślepemu po oczach. Te "paski" na dnie to cień ogrodzenia. Ale na pawęży... ciekawostka.

_________________
Pozdrawiam
Wiesław


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 lut 2017, o 21:50 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 19:20
Posty: 7794
Podziękował : 1678
Otrzymał podziękowań: 2180
Uprawnienia żeglarskie: -
Nieśmiało mię się kojarzy... :mrgreen:
swego czasu Marian Strzelecki napisał(a):
Tylko ten jest w stanie wskazującym na zużycie. ;)
MJS
ps Czy ktoś widział lakier jachtowy który schodzi takimi płatami? podejrzewam, że to jakiś poliuretan kładziony na dobrze odtłuszczoną sklejkę.
(albo na nigdy nie impregnowaną)

Te łódki tworzyli amatorzy, z barachła jakie dało rady kupić. IMHO, zapomnij o tej sklejce. Ducha wyzionęłła byłła.
Kupujesz maszt, żagle, okucia i - miejmy nadzieję - szkielet konstrukcji po części.
Acz ten aspekt organoleptycznie zweryfikować bym wolał :-P
Poszycie można wymienić, na porządne. A nawet kadłub jako taki...

_________________
Whenever people agree with me I always feel I must be wrong.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 lut 2017, o 23:42 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2009, o 17:10
Posty: 12566
Podziękował : 8502
Otrzymał podziękowań: 2013
Uprawnienia żeglarskie: bez sensu
Ryś napisał(a):
Poszycie można wymienić, na porządne. A nawet kadłub jako taki...

A co kadłub Ci się nie podoba? :lol:

Ala na poważnie: poszycie jest i zawsze może służyć za "kopyto".
Kształt chyba prawidłowy, żadnych przeróbek.
Odwrócić Zalaminować epoksydem i tkaniną szklaną (warstwy np 2x200g/m2) i pływać. Na wsiakij słuczaj dno 3x 200 lub 2x300. lub podobnie.
Oczywiści przedtem poskrobać i odtłuścić np. acetonem.
Ryś napisał(a):
Nieśmiało mię się kojarzy... :mrgreen:
swego czasu Marian Strzelecki napisał(a):
Tylko ten jest w stanie wskazującym na zużycie. ;)
MJS
ps Czy ktoś widział lakier jachtowy który schodzi takimi płatami? podejrzewam, że to jakiś poliuretan kładziony na dobrze odtłuszczoną sklejkę.
(albo na nigdy nie impregnowaną)

Te łódki tworzyli amatorzy, z barachła jakie dało rady kupić. IMHO, zapomnij o tej sklejce. Ducha wyzionęłła byłła.
Kupujesz maszt, żagle, okucia i - miejmy nadzieję - szkielet konstrukcji po części.
Acz ten aspekt organoleptycznie zweryfikować bym wolał :-P
Poszycie można wymienić, na porządne. A nawet kadłub jako taki...

MJS

ps
A cena ?
Jak trochę utargujesz to maszt i żagle zwrócą ci wartość.

_________________
Czasem jest tak, że to, co się liczy, nie da się policzyć,
a to, co daje się policzyć – nie liczy się wcale.
Albert Einstein


Zapraszam do realu;
... i na "Fejsa":
"Marian Strzelecki"
i "Dla tych co nie lubią szerokich ruf ;-)"


MJS


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 lut 2017, o 00:19 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 kwi 2006, o 14:57
Posty: 3850
Podziękował : 597
Otrzymał podziękowań: 545
Uprawnienia żeglarskie: szkutnik drewkarz,motorówkarz
Marian Strzelecki napisał(a):
może służyć za "kopyto".

Marian Strzelecki napisał(a):
Odwrócić Zalaminować epoksydem i tkaniną szklaną (warstwy np 2x200g/m2)

Następnie drewno wydrapać i masz plasticzanego jachcika :D
Bombel napisał(a):
Roboty będziesz miał od groma i ciut ciut i raczej nie liczyłbym na pływanie w tym sezonie.
Skłaniałbym się bardziej że będzie to odbudowa niż remont.

Zastanawiam się nad sensem ( a raczej bezsensem) i ekonomicznym aspektem takiego projektu.
Z doświadczenia wiem, że większość takich renowacji to nieporozumienie.
W miarę dłubania zakres prac się powiększa i powiększa, coraz więcej starego materiału trzeba zastąpić nowym, koszty rosną itd.
Taniej i prościej kupić plany od Mańka i budować.
Budowa prosta. Będzie taniej, mniejszym nakładem pracy i w efekcie otrzymasz nowy produkt a nie hybrydę - nowe poszycie na resztkach starego zładu.

_________________
Zbyszek


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 lut 2017, o 00:59 
*** Ban ***

Dołączył(a): 9 lut 2011, o 20:45
Posty: 5197
Lokalizacja: ES
Podziękował : 296
Otrzymał podziękowań: 766
Uprawnienia żeglarskie: galernik
boSmann napisał(a):
Zastanawiam się nad sensem ( a raczej bezsensem) i ekonomicznym aspektem takiego projektu.
Z doświadczenia wiem, że większość takich renowacji to nieporozumienie.
W miarę dłubania zakres prac się powiększa i powiększa, coraz więcej starego materiału trzeba zastąpić nowym, koszty rosną itd.
Taniej i prościej kupić plany od Mańka i budować.
Budowa prosta. Będzie taniej, mniejszym nakładem pracy i w efekcie otrzymasz nowy produkt a nie hybrydę - nowe poszycie na resztkach starego zładu.

Co by nie urazić to od razu mówię: masz rację jak cholera a nawet dwie :lol:
Bezsens dłubaniny jest bezsensowny, ale jak ktoś lubi dłubać????
Ekonomicznie to pińć sensów i tyle samo bezsensów a może nawet więcej. Ekonomicznym bezsensem jest w ogóle zawracanie sobie dupy jakimikolwiek łódkami. Czy to starymi czy nowymi . Toż to dziura we wodzie i to bez dna. Ale jak ktoś lubi???
Popatrz ino dookoła ile tych bezsensownych sailorów zajmuje się tym idiotyzmem. Nie wytykając palcem choćby Ty, ja I co najmniej parę setek innych :mrgreen:
Sensowniej jest klepać od nowa. Zgoda. Ale jak ktoś nie umi to łatwiej jest nawet odtwarzać po kawałku. Poza robotą koszt ten sam. :-P A jakby łatwiej.
Jak kupi i się okaże rzęch to se po kawałku zbuduje od nowa. A jak nie rzęch????Jak się okaże, że jeszcze ono pożyje????
A nawet jak se wyklepie od nowa to ma już gotowe żagle, maszt, bom, wszystkie okucia, olinowanie, miecze.
Kupisz/zrobisz to tak z marszu za trochę więcej niż tysia????

A poza tym daj Marskiemu 55 pomarzyć. Kupi, nie kupi, pozostaną marzenia ...bezcenne i bezsensowne.

_________________
Pozdrawiam
Wiesław


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 lut 2017, o 01:41 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 kwi 2006, o 14:57
Posty: 3850
Podziękował : 597
Otrzymał podziękowań: 545
Uprawnienia żeglarskie: szkutnik drewkarz,motorówkarz
Bombel napisał(a):
ale jak ktoś lubi dłubać????

Zamiłowanie do dłubaniny można zrealizować na setki innych i efektywniejszych sposobów. :-P
Bombel napisał(a):
dookoła ile tych bezsensownych sailorów zajmuje się tym idiotyzmem. Nie wytykając palcem choćby Ty

No właśnie dlatego coraz cyniczniej do tego podchodzę. Może z racji wieku (więcej za mną niż przed) i szkoda mi tracić czas ?
Bombel napisał(a):
Ale jak ktoś nie umi to łatwiej jest nawet odtwarzać po kawałku. Poza robotą koszt ten sam. A jakby łatwiej.

Kluczem jest słowo jakby użyte w ostatnim zdaniu.
Bombel napisał(a):
daj Marskiemu 55 pomarzyć

Proszę bardzo. Nie widzę przeciwskazań
Oby nie skończyły się tak
https://www.olx.pl/oferta/sprzedam-jach ... 9MwDB.html
```````````````````
ps. dwie historie (ostatnie) z kręgu znajomych;
- czekający na remont szpicgat miał spotkanie z piłą łańcuchową użytą z ogromną radością przez armatora :rotfl:
- pewien Mak mimo długotrwałych remontów robionych przez mniej lub bardziej kumatych wykonawców dalej nie pływa a armator ma już dość i nawet nie chce o tym gadać

_________________
Zbyszek


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 lut 2017, o 08:50 

Dołączył(a): 5 paź 2012, o 16:48
Posty: 1928
Podziękował : 449
Otrzymał podziękowań: 385
Uprawnienia żeglarskie: sernik morski gotowany
Ponieważ mój post z wczoraj z przedpołudnia trafił w zdublowanym jak się okazało wątku do rupieciarni kopiuję go w całości. Niektóre moje tezy pokrywają się z tutejszymi opiniami:
Cytuj:
Poszycie dnia rozwarstwione przy pawęży, sama pawęż z ubytkami zewnętrznej warstwy sklejki. Tyle widzę. Na pewno nie jest sprzęt "kupić i pływać" dużo pracy. Ale z drugiej strony jeżeli maszt i żagle są OK to same są tyle warte.

Co do samodzielnej budowy:
wydaje mi się, że łatwiej będzie wymienić poszycie na gotowym szkielecie niż budować od zera. Pytanie tylko w jakim stanie jest szkielet. Bo po zdjęciu poszycia może się okazać, że i jego trzeba wymienić.

_________________
Miłego dnia :)
Pozdrawiam
Waldi


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 84 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: bobas, Kurczak, plitkin i 24 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Senior | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Projektowanie graficzne | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | SAJ | Ośrodek Żeglarski AM | Setką przez Atlantyk | Opieka Senioralna | Kapiszonownik


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL