Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 17 paź 2019, o 08:30




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 189 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 10 paź 2019, o 19:19 

Dołączył(a): 12 lut 2015, o 13:49
Posty: 1174
Podziękował : 136
Otrzymał podziękowań: 216
Uprawnienia żeglarskie: Morskie-turystyczne
Mały czy duży, to pojęcie względne.
Ja brałem w czasie swoich poszukiwań pod uwagę przyszłe akweny pod względem wielkości-odległości oraz klimatu a przede wszystkim ilość rączek do pracy na pokładzie i co chyba najważniejsze tradycyjny kształt kadłuba jako podstawę.

10 m mojej Libry nie mogłem nawet porównać z 31 stopami HR312, a już zupełnie nie z następną wielkością 35 stóp. Libra to jest zupełnie inna epoka lat 50-ych.

Miłośnicy „nowoczesnych” kształtów zmieszczą na swojej łódce znacznie więcej „must have” Z hotelowego punktu widzenia jak na identycznej długości łódce tradycyjnej (V kadłub, długi kil, wąska rufa, kadłub pełny laminat lub metal itd).

Głoszę dobrze znane prawdy, ale to tylko dla przypomnienia aby nie mieszać różnych owoców Koncentrując się tylko na długości czy szybkości łódki na niektórych kursach.

_________________
------------------------

Pozdrowienia
Andrzej


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 paź 2019, o 19:40 

Dołączył(a): 17 lis 2014, o 21:08
Posty: 998
Podziękował : 310
Otrzymał podziękowań: 477
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Oglądnijcie KINGSAIZ, wypijcie "polokoktę" i dajcie spokój tej jałowej dyskusji.



Za ten post autor cors otrzymał podziękowanie od: M@rek
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 paź 2019, o 20:35 

Dołączył(a): 12 lut 2015, o 13:49
Posty: 1174
Podziękował : 136
Otrzymał podziękowań: 216
Uprawnienia żeglarskie: Morskie-turystyczne
Może się lepiej o wyprawie Bezem na Bornholm mądrować?
:D :rotfl:
To jest przecież FORUM.
:rotfl:
Byle do wiosny.

_________________
------------------------

Pozdrowienia
Andrzej


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 paź 2019, o 20:38 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lis 2011, o 23:03
Posty: 3746
Lokalizacja: Kielce
Podziękował : 200
Otrzymał podziękowań: 373
Uprawnienia żeglarskie: sternik jachtowy
Czy na Bornholmie kwitnie bez?

_________________
Pozdrawiam Jacek
http://www.klubhorn.pl/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 paź 2019, o 21:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lut 2011, o 01:42
Posty: 12167
Lokalizacja: Przedmieścia Gdańska
Podziękował : 222
Otrzymał podziękowań: 1907
Uprawnienia żeglarskie: Do pływania tym czym pływam wystarczają
cors napisał(a):
Oglądnijcie KINGSAIZ, wypijcie "polokoktę" i dajcie spokój tej jałowej dyskusji.


Dyskusja Piotrze nie jest bynajmniej jałowa - pokazuje choćby różne spojrzenia na sprawę kosztów utrzymania jachtów, wyposażenia czy też wygody użytkowania.

I zobacz, że ilu dyskutantów tyle zdań...

A jak się w sobotę spotkamy to porozmawiamy osobiście.

_________________
Pozdrawiam
Włodzimierz "Bury Kocur" Ring
S/y "Bury Kocur IV"
POL 8888
MMSI 261 03 14 50

"Jeżeli chodzi o podatki to nikt nie jest patriotą"
G.Orwell


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 paź 2019, o 21:57 

Dołączył(a): 17 lis 2014, o 21:08
Posty: 998
Podziękował : 310
Otrzymał podziękowań: 477
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
bury_kocur napisał(a):
I zobacz, że ilu dyskutantów

Około 6-ciu, w tym trzech nie ma swoich jachtów.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 paź 2019, o 22:11 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 09:57
Posty: 10541
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 1125
Otrzymał podziękowań: 2716
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
cors napisał(a):
w tym trzech nie ma swoich jachtów.

Oj, następujący dyskutanci mają jachty:
piotr6, vaginal, Kocur, ja, Kurczak, Ryś, M@rek, Andrzej Kolod, -O-, Sailor4x4
Plitkin jacht miał.

Inni czytają. Są na pewno gorsze rzeczy do robienia w jesienne wieczory :)

Ja jestem pełen podziwu, jak Kocur potrafi gładko pomijać, redukować, bagatelizować koszty posidania większego jachtu.
Nagle jedna, druga, trzecia stówka wydawane systematycznie stają się nieistotne.
Zazdroszczę :)
Wysiłek związany z obsługą i konserwacją jachtu jest w ogóle nieistotny.

Ale, ale znalazłem coś jednak drogiego. Śruba trzypłatowa składana do dużego jachtu jest jednak droższa od śruby składanej do małego jachty o więcej niż „drobną stówkę”.
Mnie czeka wymiana kabestanów szotowych i różnica między kabestanem 50 a 30 jest całkiem spora.
Już nie chcę się znęcać i przypominać o koszcie genakera z rolerem...
Ale zaraz się dowiem, że to wszystko są drobiazgi niewarte wzmianki. ;)

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 paź 2019, o 22:33 

Dołączył(a): 22 gru 2012, o 21:57
Posty: 4200
Podziękował : 347
Otrzymał podziękowań: 531
Uprawnienia żeglarskie: dostateczne plus
No ale to się wlicza w koszty drugiego domu i w przypadku Burego (okolice stolicy) się opłaca.
v


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 paź 2019, o 22:36 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lut 2011, o 01:42
Posty: 12167
Lokalizacja: Przedmieścia Gdańska
Podziękował : 222
Otrzymał podziękowań: 1907
Uprawnienia żeglarskie: Do pływania tym czym pływam wystarczają
plitkin napisał(a):
Tomek jedynie pisał o tym, że należy mówić o wadach, bo one SĄ.


Wiktorze - a także Tomku - jak już tak w czambuł krytykujemy wady dużych jachtów to może spróbujmy nieśmiało także powymieniać ich zalety ?

Bo tytuł wątku to dopuszcza ...

Zadam trudne pytanie - czy ktoś na jachcie nie lubi wygody ?

Bo wsadzę jednak patyk w mrowisko - będę może niepopularny i napiszę tak - podstawową wadą jachtów małych jest jak dla mnie to, że .... że są małe, niewygodne i nie da się w nich normalnie mieszkać a jedynie gnieździć w kucki.

Bo czy ktoś np. nie lubi wygodnie usiąść przy stole z kawą w ręku w salonie ?

A może dla kogoś wygodna i duża kuchnia z normalnymi kuchenkami, mikrowelką, czy też z piekarnikami też jest złem, które należy wymieniać z obrzydzeniem ?

Pójdźmy dalej - może pogadajmy o czymś z komfortu spania ?

Nie wiem jak inni, ale ja mam swoje ulubione wymiary wygodnej koi i bynajmniej nie chcę z nich zrezygnować gnieżdżąc się na jakimś madejowym łożu z lat 70 rozkładanym kątem gdzieś w mesie tłumacząc sobie potem, że tak jest wygodnie...

O "wygodzie" pływania w 10 osób na jachcie 10 metrowym już nie wspominam przez grzeczność.

Dwuosobowa koja ma mieć jak dla mnie wymiary 200 x 140 cm i od tego nie odstąpię.

Może jestem dziwny, ale przed przed spaniem lubię wejść do sypialni, usiąść na wygodnym materacu, rozebrać się, wejść pod ciepły prysznic, umyć się, wytrzeć się, założyć potem szlafrok, pójść do mesy, wyjąć z lodówki zimne piwo, usiąść w wygodnej mesie, wyciągnąć się i pijąc piwo ... nic nie robić słuchając szumu wiatru...

I tu nieśmiało spytam czy ktoś nie lubi wygodnego WC z wygodnym prysznicem z ciepłą wodą do umycia rąk po skorzystaniu z kibelka ?

Mam wrażenie graniczące z pewnością, że przynajmniej wszystkie pływające osoby płci żeńskiej ciepłą wodę w jachtowym WC powitają z rozkoszą...

Ja wiem - ktoś powie, że mam poprzewracane w głowie - może mam, niemniej spytam, dlaczego - jak we własnym domu mieszkam w dwie osoby i mam tam dwa prysznice to pływając w te same dwie osoby także mam nie mieć podobnie, żeby sobie wzajemnie nie przeszkadzać - czy to źle ?

Co do pryszniców - ktoś powie są w portach - może i są, ale może inni lubią chodzić do wspólnych pryszniców w porcie i łapać w nich grzybicę, ale ja jakoś nie i dlatego ciepły prysznic na jachcie nie jest dla mnie specjalnym luksusem a standardem wyposażenia na miarę obecnych lat.

Poza tym lubię po kąpieli już nigdzie nie chodzić - wziąć w szlafroku - wziąć owe zimne piwo i napić się go a nie biegać gdzieś po porcie...

Dobrze - pójdźmy dalej - czy ktoś nie lubi rano napić się kawy z ekspresu ?

Bo ja np. lubię, więc ów ekspres też nie jest czymś nadzwyczajnym na jachcie.

Podobnie urządzenie do grzanek czy też mikrofalówka z grillem.

Dobrze - usiądźmy więc z tą kawą poranną w kopicie - czy wygodny kokpit bez konieczności podciągania kolan na małym jachcie pod brodę w czasie picia kawy to też fanaberia ?

Dobrze - zostawmy wyposażenie - to co z nautyką jachtu ?

Czy koniecznie muszę dla stawiania żagli biegać gdzieś po pokładzie skoro ludzkość już dawno temu wymyśliła rolery wszelkich żagli ?

No tak, ale rolery są przecież beee bo ... są za ciężkie i stateczność jednostki jest zakłócona ... :lol:

Osobiście wprawdzie nigdy tego nie zauważyłem, ale może i jest - tyle, że na pewno rolery owe uprzyjemniają i ułatwiają żeglugę a że nie przeszkadzają w niej tego dowiódł choćby Mokotów w ostatniej BOG.

O czymś jeszcze z elementów nazwy "dużego jachtu" zapomniałem co jest powszechnie krytykowane ?

No nie wiem - ale wiem, że w opinii wielu jacht - aby był OK musi być mały, generalnie siermiężny, niewygodny, bo tak pływał dziad i ociec a duży jacht to przecież same kłopoty o czym było wcześniej.

Tylko czemu szumnie mówiąc żeglarska ludzkość idzie we wszelkich nowych jachtach w rozwiązania jednostek dużych i wygodnie wyposażonych ?

Także Wiktorze - jak już tak w czambuł krytykujemy jachty duże to może spróbujmy także pokazać to co w nich jest pozytywnego ?

PS - Po obejrzeniu na zimowych targach Waszego hausboota 1200, w projektowaniu którego zdaje się brałeś udział - tam gdzie się spotkaliśmy - nie mam wątpliwości, że jednak idąc w kierunków jachtów dużych nie odbiegamy od światowego standardu i tryndu...

_________________
Pozdrawiam
Włodzimierz "Bury Kocur" Ring
S/y "Bury Kocur IV"
POL 8888
MMSI 261 03 14 50

"Jeżeli chodzi o podatki to nikt nie jest patriotą"
G.Orwell



Za ten post autor bury_kocur otrzymał podziękowanie od: Moniia
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 paź 2019, o 22:40 

Dołączył(a): 20 cze 2014, o 21:09
Posty: 34
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 19
Uprawnienia żeglarskie: st.j.
Prześledziłem za jednym przysiadem całą dyskusję i chyba bliżej jest mi do opinii Tomkowych niż Kocurowych. Może dlatego, że moja zmiana jachtu była połowiczna w stosunku do Burych Kocurów. Moje poprzednie Słoni miało 8m (ten sam kadłub co Arion29), a obecne 9,5m. Motorem zmiany była potrzeba dłuższej linii wodnej, a przez to dzielności w morzu.
Potrzebę zrealizowałem. Obecna łódka jest dzielniejsza i szybsza. Co straciłem?
Odcięło mnie od wielu akwenów. Z zanurzeniem prawie 2 m nie mam czego szukać na Zalewie Wiślanym, słabo na Szczecińskim, podobnie ulubione dawniej przeze mnie wody w podbrzuszu Uznamu i Rugii. Była to jednak pewna świadoma decyzja: pływam bardziej morsko zamiast śródlądowo-wewnętrznie. W obsłudze jachtu nie zmieniło się wiele, albo bardzo dużo. Wyjaśniam. Poprzednią łódkę brałem (nie zawsze) na przyczepę i stawiałem pod domem, w pracach łódkowych ogromna ulga(też mam do morza ok 360 km). Praca pokładowa i obsługa prawie bez zmian, ciągle do jednoosobowego ogarnięcia,nawet mimo słabnącej wydolności. Wygoda wnętrz, myślę, że plusy i minusy się znoszą. Co prawda przestrzeń wewnętrzna jest większa, ale za to łazienka ciaśniejsza niż na poprzedniej łódce. Stolik w mesie też musiałem przycinać bo się nie mieściłem w przejściu. Tam miałem zbiornik na fekalia, ale tu za to mam stacjonarny silnik. Większa niedogodność z miejscem w porcie. Poprzednią łódką mieściłem się na wszystkich stanowiskach w JKSG, a teraz już tylko część jest dla mnie dostępna z uwagi na wzrost szerokości i zanurzenia i po prostu zabrakło dla mnie stanowiska. Koszty utrzymania jak na razie nie wzrosły mi w żaden znaczący sposób, ale też nie dokonywałem jeszcze czekających mnie inwestycji w nowe żagle, dojeżdżam stare. a tu metry kwadratowe biją bezwzględnie.
Reasumując: każdy musi decyzje o doborze wielkości jachtu podejmować indywidualnie, bo też każdy przykłada inne wagi do takich kryteriów jak koszty zakupu i eksploatacji, komfortu wnętrza, możliwości załogowe, zdolnosci nautyczne.
ZR


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 paź 2019, o 22:42 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lut 2011, o 01:42
Posty: 12167
Lokalizacja: Przedmieścia Gdańska
Podziękował : 222
Otrzymał podziękowań: 1907
Uprawnienia żeglarskie: Do pływania tym czym pływam wystarczają
waliant napisał(a):
Ja jestem pełen podziwu, jak Kocur potrafi gładko pomijać, redukować, bagatelizować koszty posidania większego jachtu.
Nagle jedna, druga, trzecia stówka wydawane systematycznie stają się nieistotne.


Tomku - jak się ma statki to się ma wydatki :rotfl:

A poza tym - dżentelmeni - a przecież żeglarstwo to domena dżentelmenów - o pieniądzach nie rozmawiają bo dżentelmeni ... je mają ...

Więc wymień jednak inne wady dużych jachtów niż te cztery litry antyporostu raz na rok lub 150 zeta więcej na malowanie przed wodowaniem :rotfl:

Wymień coś Tomku - jak Cię lubię - poważnego... :rotfl:

* ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ *

zrembiewski napisał(a):
rześledziłem za jednym przysiadem całą dyskusję i chyba bliżej jest mi do opinii Tomkowych niż Kocurowych. Może dlatego, że moja zmiana jachtu była połowiczna w stosunku do Burych Kocurów. Moje poprzednie Słoni miało 8m (ten sam kadłub co Arion29), a obecne 9,5m


Witaj Armatorze Słoni

Znamy się z widzenia i nie się o siebie otarliśmy :D

Co do Ariona i Pegaza 800.

Pegaz 800 był tylko pierwowzorem Ariona 29.

Z tego co wiem jego kadłub został w stoczni Skipper rozcięty i powiększony i tak powstał w skrócie Arion 29.

Natomiast mam propozycję - wpadnij do mnie w czasie jakiejś przerwy w regatach to pogadamy...

Może będziesz w tą sobotę u nas w Klubie na regatach ?

Bo póki co to dobiłeś wielkościowo do jachtu, od wielkości którego ja się trzy lata temu odbiłem określając go jako mały i niewygodny.

Nie - to nie jest żart - dwa lata przed ostatnią zmianą jachtu - rok gdzieś 2015 - z moją obecną ukochaną żona Marzeną zaczęliśmy myśleć o zmianie jachtu na duży i wygodny.

I wtedy zaprosił nas na wino na wieczór nasz kolega z naszego portu pływający Bavarią 40.

Wtedy po obejrzeniu Jego jachtu zrozumieliśmy, co mieści się w pojęciu jacht wygodny...

_________________
Pozdrawiam
Włodzimierz "Bury Kocur" Ring
S/y "Bury Kocur IV"
POL 8888
MMSI 261 03 14 50

"Jeżeli chodzi o podatki to nikt nie jest patriotą"
G.Orwell


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 paź 2019, o 22:57 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 09:57
Posty: 10541
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 1125
Otrzymał podziękowań: 2716
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
bury_kocur napisał(a):
Więc wymień jednak inne wady dużych jachtów niż te cztery litry antyporostu raz na rok

Albo nie chcesz zrozumieć, albo jaja sobie robisz.
Duży jacht jest droższy w eksploatacji, droższy w inwestycjach, zabiera więcej czasu w obsłudze i remontach, jest trudniejszy w obsłudze na wodzie, wymaga więcej logistyki związanej ze wszystkim co się przy nim robi.
Zalety ma oczywiste.

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 paź 2019, o 23:10 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lut 2011, o 01:42
Posty: 12167
Lokalizacja: Przedmieścia Gdańska
Podziękował : 222
Otrzymał podziękowań: 1907
Uprawnienia żeglarskie: Do pływania tym czym pływam wystarczają
zrembiewski napisał(a):
każdy musi decyzje o doborze wielkości jachtu podejmować indywidualnie, bo też każdy przykłada inne wagi do takich kryteriów jak koszty zakupu i eksploatacji, komfortu wnętrza, możliwości załogowe, zdolnosci nautyczne.


Jest dokładnie tak jak napisałeś powyżej - ja to wszystko przed kupnem Bavarii 40 z Marzeną przeanalizowałem i jednak wyszło na to, że kupimy jacht 40" bo chcemy na starsze lata mieć trochę wygody i niezależności.

A że straciliśmy trochę płytkich portów to trudno.

Także zwiększone koszty - jak się potem okazało dość niewiele zwiększone w stosunku do wzrostu wygody - uznaliśmy jako akceptowalne.

Niemniej masz rację - to wszystko co napisałeś każdy musi sobie przekalkulować.

Natomiast śmieszą mnie trochę argumenty kosztów tych czterech litrów antyporostu czy tez czasu dwóch godzin więcej na mycie pokładu.... :rotfl:

Czy też tych 150 zł na większe koszty malowania przed sezonem.

Czy też większy czas na rozkładanie łoża na zimę...

Jak chcemy pogadać o wadach i zaletach jachtów małych to wymieniajmy to co Ty napisałeś.

Ja to wszystko kiedyś już przed zmianą jachtu przeanalizowałem - także to,że na Bornholmie za nocleg poprzedniego jachtu płaciłem 185 DKK a za obecny płacę 235 DKK...

Niemniej masz rację w tym co napisałeś powyżej - to są indywidualne kalkulacje każdego armatora i każdy takie kalkulacje musi przeprowadzić samemu dokładnie.

Także zapraszam w sobotę jak będziesz na kawę...

_________________
Pozdrawiam
Włodzimierz "Bury Kocur" Ring
S/y "Bury Kocur IV"
POL 8888
MMSI 261 03 14 50

"Jeżeli chodzi o podatki to nikt nie jest patriotą"
G.Orwell


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 paź 2019, o 23:18 

Dołączył(a): 21 lut 2011, o 23:52
Posty: 355
Podziękował : 31
Otrzymał podziękowań: 51
Uprawnienia żeglarskie: sternik
A ja trochę z innej beczki na temat, w 2007 dojrzałem do kupna jachtu. Najpierw myślałem o 26-27 stopach, ale szybko zmieniłem zdanie na 30 stóp. Kupiłem Janmora 31 i poznałem współkonstuktora - Jerzego Maćkowiaka. Podczas rozmów, przekonał mnie do ciężkiego falszkila z mieczem i powstała taka zalewowo-zatokowo-morska hybryda z pawężowym sterem i kładzionym po mazursku masztem. Od początku nasłuchałem się krytyki, również na forum, że to nie jest łódka ani na śródlądzie, bo za głęboka - 65 cm, ani na morze, bo bez kila, a kładzony maszt na morzu, to proszenie się o złamanie go. Przez 12 lat pływania sporo po Bałtyku, Dania, Szwecja, Niemcy, Bornholm z 8 razy, ostatnio Holandia - tam kanałami, powrót Północnym i Bałtykiem, ale i po śródlądziu w Polsce i dalej, jestem w dalszym ciągu przekonany, że ta moja "hybryda" ma więcej zalet niż wad. Małe minimalne zanurzenie - wpływam prawie wszędzie, jak przechodzę z kanałów na morze sam postawię maszt, dzięki szerokiemu falszkilowi stałem i spałem na osuchu, a łódź przeżyła 3-4 sztormy 8-9 bf, zresztą była próba przechyłowa i z zapasem spełnia wymogi ktegorii B. Ma jeszcze tę zaletę, że ma szerokość 2,98m więc mogę przewozić bez zezwolenia.
PS. maszt jest "fabryczny"
Parę lat temu myślałem o wygodniejszej i większej 36-37 ft, ale taka straciłaby 90% swojej uniwersalności. Jak wielu armatorów wiemy, że każda łódka jest dwuosobowa.
Koszty utrzymania też grają dużą rolę, ale w moim przypadku właśnie uniwersalność i transportowalność drogami ma zasadnicze znaczenie.

_________________
Maciej Stachowicz



Za ten post autor Moris29 otrzymał podziękowanie od: Skier
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 paź 2019, o 23:33 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lut 2011, o 01:42
Posty: 12167
Lokalizacja: Przedmieścia Gdańska
Podziękował : 222
Otrzymał podziękowań: 1907
Uprawnienia żeglarskie: Do pływania tym czym pływam wystarczają
waliant napisał(a):
Zalety ma oczywiste.


No to teraz zacząłeś Tomek pisać poważnie.

Wszystko ma wady i zalety i to co piszesz poniżej:

waliant napisał(a):
Duży jacht jest droższy w eksploatacji, droższy w inwestycjach, zabiera więcej czasu w obsłudze i remontach, jest trudniejszy w obsłudze na wodzie, wymaga więcej logistyki związanej ze wszystkim co się przy nim robi.


To jest jasne jak słońce.

Ale na boga Tomek - zacząłeś w czambuł krytykować posiadanie dużych jachtów to ja pozwoliłem sobie - wybacz - pojechać z tymi wymienionymi jajami.

Ale rozmawiając poważnie.

Co do kosztów - Tomek - obecny jacht - jego postój kosztuje mnie w Klubie miesięcznie 125 zeta więcej niż poprzedni - czy to dużo ?

Nie jest to dla mnie dramatycznie większy koszt - bez oczywiście kosztów inwestycji w jacht nazywanych przez niektórych fanaberiami.

Nie będę wymieniał kosztów inwestycji w niego po kupnie, bo to nie ma nic wspólnego z kosztami bieżącego jego utrzymania.

Bo hobby kosztuje czego najlepszym przykładem jest obecna zamian steru z rumplowego na kółko na Dulci - i czy Kurczak robi z tego problem ?

Nie - stać człowieka na to to robi.

Utrzymanie jachtu dużego też kosztuje więcej, ale po trzech latach pływania nim powiem Ci Tomek, że nie aż tak bardzo dużo jak myślałem.

Koszt dżwigu wzrósł mi o ok 150 zeta, koszt farby o owe 4 litry, koszt malowania o owe 150 zeta.

Największy wzrost kosztów to portowania - w Gdańsku na Szafarni jest stawka 8 zeta /mb więc portowanie tam wzrosło mi o 3 metry czyli o 24 zeta.

Na Helu płaciłem 50 zł - płacę 60 zeta.

Na Bornholmie płaciłem 185 - płacę 235 DKK.

Nie wyliczam większych kosztów np. akumulatorów czy innego wyposażenia jachtu bo tu wzrosty cen wynikające z większego jachtu nie są takie duże - jak musiałem te akumulatory kiedyś kupić to koszty ich obecne są z grubsza podobne.

No chyba, że mówimy o wymianie np, kabestanów - to już ceny są faktycznie duże, ale jak często wymieniasz te kabestany ?

Gdzie jest wobec tego różnica między jachtem małym a dużym?

Myślę, że tu mogę coś powiedzieć jako armator obecnej 40 i byłej 29.

Nie w możliwości tzw "dania sobie rade z jachtem" bo tu różnicy istotnej nie widzę.

Różnice widzę w wykonywaniu manewrów w ciasnych portach np Bornholmu i w możliwości parkowania.

Tu się muszę faktycznie teraz ostro zbierać a kiedyś nie musiałem.

Kiedyś nie myślałem o problemie parkowania jachtem szerokości 3 metry - teraz obecne 4 metry stwarzają czasem kłopot... :-(

Różnicę widzę tż w niezbędnej głębokości w portach - teraz muszę mieć zdecydowanie >2m - kiedyś wystarczało do 2 m.

Także różnice w eksploatacji jachtu 9 a 12 metrów są, ale nie takie dramatyczne.

I proszę uwierz mi Tomek - tak jest.

Natomiast wzrost wygody po wymianie jachtu na duży - niewyobrażalnie wielki Tomek ....

_________________
Pozdrawiam
Włodzimierz "Bury Kocur" Ring
S/y "Bury Kocur IV"
POL 8888
MMSI 261 03 14 50

"Jeżeli chodzi o podatki to nikt nie jest patriotą"
G.Orwell


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 paź 2019, o 00:08 

Dołączył(a): 2 mar 2008, o 23:03
Posty: 12439
Podziękował : 364
Otrzymał podziękowań: 1258
Nieśmiało powiem że 10 osób na jachcie to jest dla mnie wada a nie zaleta,kokpit mam bardzo wygodny.Moja łódka mieści się w kosztach mariny do 8 metrów i jest to odczuwalny koszt.Wymienialem faly to 8mm jest jednak tańsze niż 10 mm.Grot mam mały koszt był nie za duży.Zanurzenie,moje 130cm pozwala mi sprawnie pływać po Zalewie Szczecińskim ,Kamienskim.Do Wolina spokojnie przyplyne a i nawet pod mostem się zamieszczę bo maszt krótki. Pewnie wiele wymieniać można jeszcze.
Wszystko ma zalety i wady.Nie mniej gdybym pływał więcej to miałbym jacht większy ale raczej że względu na większy komfort pływania przy silnych wiatrach. Oczywiście prysznic też by się przydał i piekarnik a dla mojej kobiecej załogi szafa.

_________________
pozdrowienia piotr


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 paź 2019, o 05:52 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 paź 2006, o 19:27
Posty: 504
Lokalizacja: Woda
Podziękował : 202
Otrzymał podziękowań: 580
Uprawnienia żeglarskie: sternik morski
Gdyby wygoda była ważniejsza od żeglowania to pływałbym ( czy tez raczej stacjonował) katamaranem. Zwiększanie długości jachtu to tylko pudrowanie wad jakie posiadają jednokadłubowe.

_________________
Pozdrawiam
Szymon Kuczyński
Mazurska łódką dookoła świata :)
http://zewoceanu.pl/



Za ten post autor baoo otrzymał podziękowania - 2: Moniia, waliant
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 paź 2019, o 07:17 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 09:57
Posty: 10541
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 1125
Otrzymał podziękowań: 2716
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
bury_kocur napisał(a):
wybacz - pojechać z tymi wymienionymi jajami.

Najgorsze jest to, że zaczynasz oszukiwać w wyliczeniach i bagatelizować wszystko.
Jeżeli 4 litry farby antyporosotwej kosztują 150 zł, to chyba nie ma o czy dalej rozmawiać...

Pisząc o czasie, napisałem o 2 godzinach TYLKO na poziomowanie łoża. Samo slipowanie jachtu zajmuje Tobie co najmniej dzień więcej niż mnie. 1 dzień tylko na slipowaniu (ostatnio pisałeś na grupie SIZ-owej, ile to czasu potrzeba poświęcić na slipowanie dużego jachtu i czemu to nie masz szans zdążyć na SIZ).

Koszt postoju w klubie większy o 125 zł miesięcznie, oznacza 125x12 = 1500 zł rocznie za sam postój w Neptunie.
Koszty postoju w portach wszelakich też rosną. Ile tysięcy więcej płacisz rocznie za postoje w portach?

Fałów (około 40 metrów, u mnie 25), szotów, żagli też nigdy nie wymieniasz, jasne. Bo kabestanów nie ruszasz, to już pisałeś (pech, bo moje są do wymiany).
Mój nowy spinaker ma 53 metry kw, Twój genaker jest od mojego droższy też tylko o 150 zł czy może jednak więcej? O ile TYSIĘCY więcej? O śrubie już było?

I tak dalej i tak dalej. Ja rezygnuję z dyskusji.

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 paź 2019, o 07:28 

Dołączył(a): 16 lis 2010, o 17:17
Posty: 8147
Podziękował : 1046
Otrzymał podziękowań: 3232
Uprawnienia żeglarskie: pływam sobie gdzie chcę
waliant napisał(a):
Plitkin jacht mia


Mam i teraz, ale mały :)



Za ten post autor plitkin otrzymał podziękowania - 2: kooniu, waliant
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 paź 2019, o 07:48 

Dołączył(a): 1 wrz 2010, o 11:14
Posty: 7591
Podziękował : 3345
Otrzymał podziękowań: 1557
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
W dyskusji nie bylo jeszcze o kosztach ubezpieczenia :)



Za ten post autor M@rek otrzymał podziękowanie od: waliant
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 paź 2019, o 07:51 

Dołączył(a): 1 wrz 2010, o 11:14
Posty: 7591
Podziękował : 3345
Otrzymał podziękowań: 1557
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
Moris29 napisał(a):
jak przechodzę z kanałów na morze sam postawię maszt, .


Tak z ciekawosci, ile razy w sezonie kladziesz i stawiasz maszt ?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 paź 2019, o 07:52 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 sie 2010, o 12:32
Posty: 12534
Lokalizacja: Miasto 178 Mm na południe od Bornholmu
Podziękował : 1478
Otrzymał podziękowań: 1456
Uprawnienia żeglarskie: Kurde, no, brzydzę się sobą ale mam.
waliant napisał(a):
bury_kocur napisał(a):
Więc wymień jednak inne wady dużych jachtów niż te cztery litry antyporostu raz na rok

Albo nie chcesz zrozumieć, albo jaja sobie robisz.
Duży jacht jest droższy w eksploatacji, droższy w inwestycjach, zabiera więcej czasu w obsłudze i remontach, jest trudniejszy w obsłudze na wodzie, wymaga więcej logistyki związanej ze wszystkim co się przy nim robi.
Zalety ma oczywiste.


Tomku, przecież to jest oczywiste. Większy jacht generuje większe koszty od mariny po konserwację po/przed sezonową. Gdzie nie spojrzysz koszty są odpowiednio wyższe.
Nikt tego nie kwestionuje.

Burasa na takie wydatki stać i głodem nie przymiera. Sam widziałem, nie wygląda na zagłodzonego i w łachmanach nie chodzi. :)

Odczep się już od tego, pronciem bałdzo - bo to powtarzanie w kółko czegoś co wszyscy wiedza robi się po prostu nudne. :)

_________________
Fellowship 28 s/y Dulcinea
POL 17017
MMSI 261184030

Jestem "gorszego sortu" i "specjalnej troski" ...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 paź 2019, o 07:55 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 09:57
Posty: 10541
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 1125
Otrzymał podziękowań: 2716
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Kurczak napisał(a):
co wszyscy wiedza

Jakoś nie widzę, żeby wszyscy to wiedzieli. Wręcz uważam, ze nie wiedzą.
Kurczak napisał(a):
robi się po prostu nudne

Nie ma obowiązku czytania.

* ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ *

M@rek napisał(a):
W dyskusji nie bylo jeszcze o kosztach ubezpieczenia

Hyhy, dobre.
Ja płacę za OC 43 euro rocznie. Nie mam AC, bo mam mały i tani jacht i uznałem, że AC jest bezsensowne.
Mając duży i drogi jacht pewnie uznałbym inaczej....

Zaraz Kocur pewnie napisze, że on płaci za swój jacht 150 zl drożej, no i że to przecież drobiazg...

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 paź 2019, o 08:13 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 cze 2010, o 17:44
Posty: 1201
Lokalizacja: Płock
Podziękował : 175
Otrzymał podziękowań: 151
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie jakie mam, kupiłem sam...
Kurczak napisał(a):
Tomku, przecież to jest oczywiste. Większy jacht generuje większe koszty od mariny po konserwację po/przed sezonową. Gdzie nie spojrzysz koszty są odpowiednio wyższe.
Nikt tego nie kwestionuje.
waliant napisał(a):
Jakoś nie widzę, żeby wszyscy to wiedzieli. Wręcz uważam, ze nie wiedzą

Czy aby na pewno?
Czytam wątek, być może jako przyszły armator i dziwię się Tobie Wiktor, z jakim zacięciem próbujesz do wad zaliczyć rzeczy oczywiste dla dużych jachtów, rzeczy/czynności przy obsłudze dużego jachtu, itd..
Czytam wątek i dziwię się Tobie Włodek, czemu próbujesz jak piskorz wytłumaczyć się ze swojej decyzji podjętej po rachunku sumienia, co Ci potrzebne na wodzie i kosztem czego.
PS
Dzięki wątkowi, zastanawiam się czy na emeryturze spędzać czas na morzu. Może lepiej kamperem się poruszać. Może łatwiejsze to i tańsze...
Oraz zamiast łódki na widoku na emeryturę, zacząłem przeliczać za i przeciw i wyszło mi, że zamiast 31 będzie mnie stać na 40-tkę, po podobnym rachunku sumienia jak zrobił to Włodek. Bo komfort i wygoda co prawda kosztują, ale nie ma innych takich rzeczy, które by je zastąpiły.

_________________
Pozdrawiam - Paweł Dąbrowski
Stopy wody pod kilem i pełnych zbiorników.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 paź 2019, o 08:19 

Dołączył(a): 1 wrz 2010, o 11:14
Posty: 7591
Podziękował : 3345
Otrzymał podziękowań: 1557
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
Dyskusja robi sie czysto akademicka i mozna ja ciagnac bez konca. Mozna tez zaczac kolejna czy za podobna sume lepiej kupic jacht nowy czy uzywany i dlaczego :)



Za ten post autor M@rek otrzymał podziękowanie od: Ognisty Szkwał
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 paź 2019, o 08:21 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 cze 2010, o 17:44
Posty: 1201
Lokalizacja: Płock
Podziękował : 175
Otrzymał podziękowań: 151
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie jakie mam, kupiłem sam...
M@rek napisał(a):
Dyskusja robi sie czysto akademicka

Sam bym tego lepiej nie ujął.

_________________
Pozdrawiam - Paweł Dąbrowski
Stopy wody pod kilem i pełnych zbiorników.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 paź 2019, o 08:25 

Dołączył(a): 22 gru 2012, o 21:57
Posty: 4200
Podziękował : 347
Otrzymał podziękowań: 531
Uprawnienia żeglarskie: dostateczne plus
Napisz coś jak będziesz na emeryturze.
v


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 paź 2019, o 08:38 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lis 2011, o 23:03
Posty: 3746
Lokalizacja: Kielce
Podziękował : 200
Otrzymał podziękowań: 373
Uprawnienia żeglarskie: sternik jachtowy
Jako prawie armator morskiego jachtu, prawie kupiłem przechodząc na emeryturę, pozwalam sobie zabrać głos w dyskusji.
Jacht jak buty ma pasować na właściciela. Pieniądze są ważne lecz nie najważniejsze oczywiście w pewnych granicach.
Aby obsłużyć duży jacht nasze siły mogą nie wystarczyć więc potrzebujemy pomocy. Pomocy załogi lub maszyn a to zawsze może zawieść. My jesteśmy przecież niezawodni :D
Do wad małych jachtów trzeba zaliczyć brak zdolności bankietowych. w przeciwieństwie do jachtów dużych... Właściciel takiego jachtu jest jakby zobligowany do tworzenia życia towarzyskiego. Gdy nie wywiązuje się należycie z tego obowiązku jest narażony na oskarżenie o sknerstwo i bufonadę. Mówią o takim:to ten nadęty bubek z dużym jachtem... :D ;)
Reasumując. Do kosztów posiadania jachtu dużego należy dodać koszty reprezentacyjne. Te cztery litry antyporostówki to jak solone orzeszki... :rotfl:

_________________
Pozdrawiam Jacek
http://www.klubhorn.pl/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 paź 2019, o 08:46 

Dołączył(a): 1 wrz 2010, o 11:14
Posty: 7591
Podziękował : 3345
Otrzymał podziękowań: 1557
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
Nie wiem jakie granice masz na mysli ale dla mnie wlasnie pieniadze sa najwazniejsze bo wybierajac do swoich potrzeb zawsze posiadane srodki ten wybor determinuja :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 paź 2019, o 08:50 

Dołączył(a): 12 lut 2015, o 13:49
Posty: 1174
Podziękował : 136
Otrzymał podziękowań: 216
Uprawnienia żeglarskie: Morskie-turystyczne
Jacek Woźniak napisał(a):
Czy na Bornholmie kwitnie bez?

Dopłyniesz to zobaczysz.

_________________
------------------------

Pozdrowienia
Andrzej


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 189 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Kurczak, plitkin i 22 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Senior | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Projektowanie graficzne | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | SAJ | Ośrodek Żeglarski AM | Setką przez Atlantyk | Opieka Senioralna | Kapiszonownik


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL