Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 6 cze 2026, o 18:09




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 67 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 9 lis 2025, o 22:42 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 10:24
Posty: 11109
Lokalizacja: Paryz
Podziękował : 1388
Otrzymał podziękowań: 2687
Uprawnienia żeglarskie: wszelakie : )
robhosailor napisał(a):
ta była chyba dość specjalna.

Tak, bo odegrala wielka role w tubylczym zeglarstwie, zwlaszcza powojennym. Posrednio takze w moim.
Istnieje slawny podrecznik ( instrukcja budowy ) w ktorej autor zaleca malowanie na wesole, jaskrawe kolory, bo i tak wyglada jak trumna. Jest jednak zdumiewajaco szybka.
Zaraz sie rozgadamy, ale wczesniej byly tez takie cuda jak Aero II Manfreda Curry!
Aktualny wlasciciel nadal nie rozumie po co te hamulce na rufie...
Catz

_________________
Naziole, w pysk wam mówię litość moje ( prawie Wyspianski)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 lis 2025, o 09:26 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 18170
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 4683
Otrzymał podziękowań: 4441
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
"Aero II Manfreda Curry!"

To "krok milowy", a nasz Pluciński również zaprojektował coś w tym stylu, łącznie z modelem jachtu o opływowych kształtach, nowatorskim ożaglowaniem i nazwie "Aero". Był inżynierem lotnictwa, więc potrafił docenić zalety.

_________________
Robert Hoffman
***
https://stareaparatyimojefotografowanie.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lis 2025, o 10:01 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 18170
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 4683
Otrzymał podziękowań: 4441
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
No dobra. Aero, to zupełnie inna bajka.

Howard Irving Chapelle w swojej książce opisał oryginały. Zarówno te z listwą "w miejscu gafla", jak i dwoma bomami i "club":

ObrazekObrazekObrazek

_________________
Robert Hoffman
***
https://stareaparatyimojefotografowanie.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 12 lis 2025, o 09:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 18170
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 4683
Otrzymał podziękowań: 4441
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Aha, zawsze, kiedy przyglądam się kształtom tych większych "sharpies", zauważam bardzo duże podobieństwo, do o wiele mniejszej łódki, ale o bardzo podobnych proporcjach i kształcie kadłuba w rzucie bocznym.

(Tak, to też jest "sharpie")

Obrazek

_________________
Robert Hoffman
***
https://stareaparatyimojefotografowanie.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 28 lis 2025, o 16:27 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 18170
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 4683
Otrzymał podziękowań: 4441
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Generalnie, takie łodzie, powinny mieć płaskie dno, ale niektóre z nich dostawały dno skośne i wtedy nazywano je "modified sharpie", zresztą dlatego, że sharpie swoją nazwę zawdzięczały, nie płaskiemu dnu, tylko ostremu "sharpie" dziobowi!

No dobra, a czym one się różnią od łodzi typu dory? Dory mają płaskie dno, dzioby ostre, ale w widoku bocznym pochyłe i łyżkowate. Ale tutaj najważniejsza jest konstrukcja dna:

Sharpie miały dno poszywane poprzecznymi deskami.
Dory miały dno zbite, zwykle z trzech-pięciu na szerokość, podłużnych desek.

Od razu widać, że dzisiaj, to rozróżnienie, dla łodzi poszywanych sklejką, nie jest już takie ważne.

Reszta, jak przeniosę się, na nowszy komputer. ;)

_________________
Robert Hoffman
***
https://stareaparatyimojefotografowanie.blogspot.com/



Za ten post autor robhosailor otrzymał podziękowanie od: Marian Strzelecki
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 28 lis 2025, o 18:32 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 10:24
Posty: 11109
Lokalizacja: Paryz
Podziękował : 1388
Otrzymał podziękowań: 2687
Uprawnienia żeglarskie: wszelakie : )
robhosailor napisał(a):
Dory mają płaskie dno, dzioby ostre, ale w widoku bocznym pochyłe i łyżkowate. Ale tutaj najważniejsza jest konstrukcja dna:
Sharpie miały dno poszywane poprzecznymi deskami.
Dory miały dno zbite, zwykle z trzech-pięciu na szerokość, podłużnych desek.

Pewnie juz bylo, ale ksztalt dory (doris) mial znaczenie czysto utylitarne: byly uzywane na przeslawnych szkunerach kanadyjskich ( Bluenose!) w polowach dorsza i dawaly sie "magazynowac" na pokladzie jedna w drugiej... i czwartej. Te szkunery nie byly wielkie: 45x8m.
Plaskie dno tez pasowalo do lowisk. Ich typow, odmian i wersji jest sporo.
Załącznik:
Stack_of_Dories_Lunenburg.jpg
Stack_of_Dories_Lunenburg.jpg [ 224.71 KiB | Przeglądane 5984 razy ]

Catz

_________________
Naziole, w pysk wam mówię litość moje ( prawie Wyspianski)



Za ten post autor Catz otrzymał podziękowanie od: Marian Strzelecki
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 28 lis 2025, o 18:57 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 18170
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 4683
Otrzymał podziękowań: 4441
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Te, o których piszesz i pokazujesz na zdjęciu, to tzw. "bank dories", czyli do składowania na szkunerze i opuszczania na wodę, na łowisku na ławicy (bank). Są konstrukcyjnie wzorowane, na o wiele starszych, "bateau" (!!!) z czasów kolonizacji.

Drugi rodzaj dory, to "Swampscott dory" o płaskim dnie i zaokrąglonych burtach - używane na wodach osłoniętych i przybrzeżnych.

No i przynajmniej dwa kolejne rodzaje: "river dory" używane na rzekach w głębi lądu i większe, morskie "St. Pierre (et Miquelon) Dory" - wiadomo gdzie używane.

Żaglowe rozwinięcia Swampscott dory, to np. Beachcomber Alpha ... I jeszcze wiele innych. Pięknie opisane np. tu:


Obrazek

_________________
Robert Hoffman
***
https://stareaparatyimojefotografowanie.blogspot.com/



Za ten post autor robhosailor otrzymał podziękowania - 2: Catz, Marian Strzelecki
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 28 lis 2025, o 20:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 18170
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 4683
Otrzymał podziękowań: 4441
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Ale wróćmy do sharpie. I nie zapominajmy o bank dory.

Jest taka, bardzo szacowna konstrukcja, która jest podobno i realnie, połączeniem koncepcji i kształtów jednych i drugich! To jacht komandora Ch. Munroe "Egret" - tutaj późniejsza interpretacja Ch. I. Chapelle'a:

Obrazek

Sharpie były dość szerokie, a ich burty prawie pionowe, bo żeglowały po wodach osłoniętych. Komandor Munroe chciał mieć mieczowy jacht, dzielny na wodach morskich, nadał mu więc wyższe i rozchylone burty, jak u bank dory. Ożaglowanie wziął z sharpie, ale jednak je zmodyfikował przez dodanie krótkich gafli. Ster, typowy dla łodzi sharpie. Podobno jacht był bardzo dzielny i do dzisiaj budowane są jego repliki wg dwóch rodzajów planów: WoodenBoat i R. Parkera.

Obrazek

Kiedyś chciałem budować i ja - wg planów Ruela Parkera https://parker-marine.com/product/sharpie-28-egret/

Obrazek

Ale tak zupełnie przypadkiem ;-) mi się skojarzyło z przekrojami GIS-a - wysokie, rozchylone burty, a pisałem, że pochodzi on spod różnych wpływów i nie jest takim sobie "zwykłym" flattie/sharpie skiff:

https://photos.app.goo.gl/RzmuDm1yZseiQKNQ9

_________________
Robert Hoffman
***
https://stareaparatyimojefotografowanie.blogspot.com/



Za ten post autor robhosailor otrzymał podziękowanie od: Marian Strzelecki
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 30 lis 2025, o 09:51 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lut 2010, o 13:20
Posty: 1305
Podziękował : 81
Otrzymał podziękowań: 785
Uprawnienia żeglarskie: zapoznany wynalazca
Swoją drogą ciekaw jestem, jakie znaczenie miał w sharpie ten ster i ten duży nawis rufowy.
W innych łodziach o podobnym kształcie rufa kończy się po prostu pawężą tuż za linią wodną, na której to pawęży zamocowany jest ster zawiasowy. Zwykle bywał tam także kawałek skegu pod dnem.

W sharpie jest inaczej i byłoby interesujące dowiedzieć się, dlaczego tak. Co dawał duży nawis rufowy przy praktycznym braku nawisu dziobowego? Jakie zalety miał ster z osią przebijającą kadłub, trudniejszy technologicznie i bardziej kłopotliwy w konserwacji?

pozdrowienia

krzys


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 30 lis 2025, o 10:29 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 18170
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 4683
Otrzymał podziękowań: 4441
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Mogę tylko przypuszczać.

Wszystkie, skiffy z pawężami i sharpie z nawisami i sterem pod kadłubem, jako oryginały były łodziami, które mogły przewozić spory ładunek pochodzący z połowu.

Załadowana łódź, nie zanurzała pawęży, która mogłaby produkować dodatkowy opór, a efektywna długość linii wodnej wydłużała się i prędkość nie spadała drastycznie. Tak mi się wydaje.

Szeroki i płytki, zrównoważony ster, był efektywny nawet na bardzo płytkich wodach*. Moją uwagę zwracają też relatywnie duże, obrotowe miecze, wystające powyżej wysokości burt, po podniesieniu.

Znowu porównam do GIS-a:
Jest łodzią lekką, przeznaczoną do rekreacji, potrafi żeglować w ślizgu.
Pawęż nie jest wąska, ani wyniesiona ponad linię wodną.
Ster szybrowy, po częściowym podniesieniu, traci sporo efektywności.
Miecz szybrowy, jak i ster, bywa uciążliwy na płytkich wodach, a po częściowym podniesieniu, jak wyżej.

*) jedyne moje zastrzeżenie, że może zaczepiać o pływające liny, sieci i wodorosty. Widziałem film, pokazujący, jak dobrze zrównoważona żaglowo 27' jednomasztowa "one man sharpie" płynie samosterownie albo z jednym palcem na rumplu.

_________________
Robert Hoffman
***
https://stareaparatyimojefotografowanie.blogspot.com/



Za ten post autor robhosailor otrzymał podziękowania - 2: Marian Strzelecki, myszek
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 30 lis 2025, o 15:38 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lut 2010, o 13:20
Posty: 1305
Podziękował : 81
Otrzymał podziękowań: 785
Uprawnienia żeglarskie: zapoznany wynalazca
robhosailor napisał(a):
Mogę tylko przypuszczać.

Wszystkie, skiffy z pawężami i sharpie z nawisami i sterem pod kadłubem, jako oryginały były łodziami, które mogły przewozić spory ładunek pochodzący z połowu.

Załadowana łódź, nie zanurzała pawęży, która mogłaby produkować dodatkowy opór, a efektywna długość linii wodnej wydłużała się i prędkość nie spadała drastycznie. Tak mi się wydaje.


Pewnie masz rację. Jeżeli nie chcemy zanurzać pawęży przy przeładowaniu, to albo szpicgat, albo nawis rufowy. A przy nawisie jakoś trzeba ten ster umieścić...

pozdrawiam

krzys


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 30 lis 2025, o 18:14 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 18170
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 4683
Otrzymał podziękowań: 4441
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
W książkach są pokazane również, rzadsze "square stern sharpies", ze sterem na pawęży, ale zawsze pawęż jest wyniesiona wysoko ponad wodę, więc tworzy się nawis.

_________________
Robert Hoffman
***
https://stareaparatyimojefotografowanie.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 gru 2025, o 17:46 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 18170
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 4683
Otrzymał podziękowań: 4441
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
robhosailor napisał(a):
W książkach są pokazane również, rzadsze "square stern sharpies", ze sterem na pawęży, ale zawsze pawęż jest wyniesiona wysoko ponad wodę, więc tworzy się nawis.
Aby nie być gołosłownym, obrazki z książki Howarda Irwinga Chapelle'a pt. "Boatbuilding" przedstawiają sharpie z pawężą i zrównoważonym sterem zawieszonym na pawęży. Pawęż jest wyniesiona sporo powyżej linii wodnej i tworzy się nawis rufowy.

Ciekawostką jest daszek kabinki bez ścianek bocznych.
Warto zwrócić uwagę na wyższą od burt skrzynię mieczową.
Bardzo podoba mi się ta łódka!

ObrazekObrazekObrazek

_________________
Robert Hoffman
***
https://stareaparatyimojefotografowanie.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 gru 2025, o 18:02 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 10:24
Posty: 11109
Lokalizacja: Paryz
Podziękował : 1388
Otrzymał podziękowań: 2687
Uprawnienia żeglarskie: wszelakie : )
Nie tylko tobie!
Sensu takiej geometrii miecza jednak nie widze.
Dach bez scianek?
Catz

_________________
Naziole, w pysk wam mówię litość moje ( prawie Wyspianski)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 gru 2025, o 18:27 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 18170
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 4683
Otrzymał podziękowań: 4441
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Catz napisał(a):
Nie tylko tobie!
Sensu takiej geometrii miecza jednak nie widze.
Dach bez scianek?
Catz
Dach na słupkach. Pewnie mają dużo słońca i duszno. :⁠-⁠)

Sens kształtu miecza, widzę konstrukcyjny, hydrodynamiczny i użytkowy:
1. Te łódki były budowane z desek i miecz i skrzynia mieczowa, również były zbudowane z desek, bez użycia epoksydu itp. więc miecz nie mógł mieć np. kształtu "L", który wymyślono dla mieczów ze stalowej płyty.
2. Sharpies chodziły po bardzo płytkiej, osłoniętej zatoce, na której miecza nie można było opuścić do pionu. Na rysunku, miecz jest pokazany w jego dolnym położeniu, ze skośną krawędzią natarcia, wtedy działa efektywnie na płytkiej wodzie i na większych kątach natarcia, niż smukły, głęboki miecz szybrowy á la skrzydło szybowca.
3. A wysoka skrzynia mieczowa? Chroni wnętrze przed chlapaniem przez nią wody, a po postawieniu z wywrotki chroni zatopioną łódź, przed dodatkowym zalewaniem jej, bo sięga powyżej poziomu wody.

_________________
Robert Hoffman
***
https://stareaparatyimojefotografowanie.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 gru 2025, o 19:29 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 10:24
Posty: 11109
Lokalizacja: Paryz
Podziękował : 1388
Otrzymał podziękowań: 2687
Uprawnienia żeglarskie: wszelakie : )
robhosailor napisał(a):
Sens kształtu miecza, widzę konstrukcyjny, hydrodynamiczny i użytkowy:

Ale po co czesc niezanurzona jest tak ogromna? To zajmuje mnostwo miejsca. Skrzynke mozna zabudowac i zostawic wysokosc tylko na koncu, tam gdzie mocowany jest fał.
Efekt podobny, a przestrzennosci duzo wiecej.
Sprawy wytrzymalosciowe? Setki regatowych lodek mialy drewniane miecze i nawet czasem trzeba bylo po nich skakac.
Tutaj ( i w podobnych ) efektywna jest mniej niz polowa calosci.
Ciekawe.
Catz

_________________
Naziole, w pysk wam mówię litość moje ( prawie Wyspianski)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 gru 2025, o 21:59 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 18170
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 4683
Otrzymał podziękowań: 4441
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
"Sprawy wytrzymalosciowe?"

Moim zdaniem: tak.

_________________
Robert Hoffman
***
https://stareaparatyimojefotografowanie.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 gru 2025, o 22:10 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 10:24
Posty: 11109
Lokalizacja: Paryz
Podziękował : 1388
Otrzymał podziękowań: 2687
Uprawnienia żeglarskie: wszelakie : )
Moim: nie.
Ile procent pow. miecza zostaje w skrzynce na setkach klas typu 420, 470, 505, FD? I sa to miecze sterczace pionowo i trzeba na nich stawac.
Poki co, wnioskuje, ze nasladownictwo i - co gorsze! - kopiowanie lokalnych wynalazkow moze prowadzic w maliny.
Catz
.

_________________
Naziole, w pysk wam mówię litość moje ( prawie Wyspianski)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 gru 2025, o 09:05 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 18170
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 4683
Otrzymał podziękowań: 4441
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Sharpie, to wynalazek z lat 80. XIX wieku, albo starszy, więc wszystko, o czym piszesz jest o 50 i więcej lat młodsze, więc są i modernizacje. Dzisiejsze repliki sharpie miewają niższe skrzynie mieczowe i miecze typu "L".

W tym typie (Pelican projektu M. Fitzgeralda) kształt miecza i skrzynki został zmodyfikowany:

Obrazek

_________________
Robert Hoffman
***
https://stareaparatyimojefotografowanie.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 gru 2025, o 19:53 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 10:24
Posty: 11109
Lokalizacja: Paryz
Podziękował : 1388
Otrzymał podziękowań: 2687
Uprawnienia żeglarskie: wszelakie : )
robhosailor napisał(a):
Sharpie, to wynalazek z lat 80. XIX wieku, albo starszy, więc wszystko, o czym piszesz jest o 50 i więcej lat młodsze,

Nie bardzo: przykladowe klasy sa rzeczywiscie mlodsze, ale bylo o wytrzymalosci.
Wynalazek miecza jest duzo starszy niz sharpie i kto jak kto, ale amerykanie powinni sie na tym znac. Budowali szerokie jachty z mieczami od poczatkow XIX w. w opozycji do brytyjskich "plank on edge", czy "obalastowanych korytarzy".
We Francji juz w 1860 budowano jachty na wzor amerykanski (" Iris", "Arlequin") z sensownym mieczem.
Albo taki "Armorique" ( 1968 - 11,3m. ). Miecz nie byl jeszcze L: powiedzmy: gruba noga i krotka stopa, jednak proporcja miedzy pow. czesci pracujacej i przeszkadzajacej miecza byla w tych jednostkach zdecydowanie korzystniejsza.
robhosailor napisał(a):
W tym typie (Pelican projektu M. Fitzgeralda) kształt miecza i skrzynki został zmodyfikowany:

Takie "nasladownictwo" popieram!
Catz

_________________
Naziole, w pysk wam mówię litość moje ( prawie Wyspianski)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 gru 2025, o 06:07 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 18170
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 4683
Otrzymał podziękowań: 4441
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Ja myślę, że oni robili tak, bo im tak pasowało. Wszystko było zbijane z desek, bez użycia kleju, a miało trzymać się kupy w trudnych warunkach. A o miejsce w kabinie nikt się nie martwił. Tak im kiedyś wyszło, że działa i tak budowali.

_________________
Robert Hoffman
***
https://stareaparatyimojefotografowanie.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 gru 2025, o 10:07 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 18170
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 4683
Otrzymał podziękowań: 4441
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Wróćmy do tytułowego sharpie flattie skiff. I do tego, co napisałeś o mieczach.

Przejrzałem jeszcze raz książkę H. I. Chapelle'a "American Small Sailing Craft", w której opisał wiele tradycyjnych jednostek żaglowych, budowanych od ponad 200 lat, z terenów Ameryki Północnej i USA. Przyjrzałem się ich mieczom. Większość jednostek mieczowych ma miecze relatywnie duże, opuszczane obrotowo o jakieś 30 stopni, nie do pionu, i prawie połowa miecza pozostaje wewnątrz skrzyni mieczowej po jego opuszczeniu. Skrzynie mieczowe, często sięgają wysokości burt, a zdarzają się wyższe.
To samo można powiedzieć o małym, ostrygowym sharpie flattie skiff, jak i o większym, ostrygowym gaflowym slupie "balastowo-mieczowym".

ObrazekObrazekObrazek

_________________
Robert Hoffman
***
https://stareaparatyimojefotografowanie.blogspot.com/



Za ten post autor robhosailor otrzymał podziękowanie od: Marian Strzelecki
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 gru 2025, o 13:31 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 18170
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 4683
Otrzymał podziękowań: 4441
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
"Wróćmy do tytułowego sharpie flattie skiff. I do tego, co napisałeś o mieczach."

One, chyba* z początku będąc płaskodenne, z czasem bywały modyfikowane na skośnodenne, a formą przejściową był taki, jak na zdjęciu. Brałem go pod uwagę, zanim zbudowałem GIS-a - plany zmodyfikowane na sklejkę, są do kupienia u Ruela Parkera, ale można też posłużyć się tym rysunkiem z książki. Przegrał, bo większy i cięższy i jednak bardziej skomplikowany w budowie. Skrzynia mieczowa, relatywnie wielka, wysoka, a podniesiony miecz, wystaje ponad burty. Tradycja, czy jednak konstrukcja i wytrzymałość?

Zwrócie uwagę na maleńki "club" na tylnym noku bomu. Po co? Nie mam pojęcia. Dzisiejsze realizacje go pomijają i żagiel jest trójkątny.

*)chyba tak, bo Chapelle poświęca im cały rozdział pt. "The Newcomer, The V-bottom", a różnica w konstrukcji jest zasadnicza - płaskodenne nie miały stępki, najwyżej kilson, czyli listwę lub dwie, wewnątrz poszycia dna, a V-bottom muszą być budowane na stępce, a poszywanie dna poprzecznymi deskami zmienia się często, na poszywanie deskami skośnymi, po obu stronach stępki.

Obrazek

_________________
Robert Hoffman
***
https://stareaparatyimojefotografowanie.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 gru 2025, o 18:17 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 10:24
Posty: 11109
Lokalizacja: Paryz
Podziękował : 1388
Otrzymał podziękowań: 2687
Uprawnienia żeglarskie: wszelakie : )
robhosailor napisał(a):
oni robili tak, bo im tak pasowało. Wszystko było zbijane z desek, bez użycia kleju, a miało trzymać się kupy w trudnych warunkach. A o miejsce w kabinie nikt się nie martwił. Tak im kiedyś wyszło, że działa i tak budowali.

Tez tak to widze.
Catz

_________________
Naziole, w pysk wam mówię litość moje ( prawie Wyspianski)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 7 gru 2025, o 20:51 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 18170
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 4683
Otrzymał podziękowań: 4441
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Współczesne modyfikacje są bardzo interesujące:

Właśnie na fejsie ktoś wrzucił zdjęcie Jinni projektu Phila Bolgera - typowa instant boat w stylu sharpie, pionowe burty, boczny miecz obrotowy, na jednej burcie, a pawęż nie jest wyniesiona nad wodę tworząc nawis rufowy, bardzo prosta konstrukcja, ożaglowanie i w ogóle fajna rzecz.

Obrazek

_________________
Robert Hoffman
***
https://stareaparatyimojefotografowanie.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 12 gru 2025, o 20:01 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 18170
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 4683
Otrzymał podziękowań: 4441
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Skiff z tego posta został m. in. parę lat temu zbudowany w Australii i jest z nim na YouTube parę fajnych filmików - ładnie to chodzi:





Tutaj "one man sharpie", czyli "hundred bushel sharpie" chodzi z jednym palcem na rumplu - prawie samosterownie:



A tutaj samosterownie:



A tutaj mała "Jinni" Phila Bolgera:


_________________
Robert Hoffman
***
https://stareaparatyimojefotografowanie.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 14 gru 2025, o 12:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 18170
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 4683
Otrzymał podziękowań: 4441
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Jeszcze jedno zdjęcie Jinni. Prawdopodobnie ten sam egzemplarz, co na wideo.

Obrazek

_________________
Robert Hoffman
***
https://stareaparatyimojefotografowanie.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 16 gru 2025, o 12:14 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 18170
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 4683
Otrzymał podziękowań: 4441
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
25 minut w wietrze 18 węzłów, całe ożaglowanie:

Cytuj:
We leave the dock and tack into 16 -18 kts, ideal weather for a heavy Crab Skiff / Sharpie. I built "Tempo" in 2005, she is the "18-foot Modified Sharpie Skiff, Hooper Island, Chesapeake Bay, 1906" sharpie from Reuel Parker's "The Sharpie Book".



_________________
Robert Hoffman
***
https://stareaparatyimojefotografowanie.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 16 gru 2025, o 14:17 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 18170
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 4683
Otrzymał podziękowań: 4441
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Przeglądając sieć w poszukiwaniu źródeł, natrafiłem na ten artykuł, mówiący trochę o historii i pochodzeniu współczesnych żaglowych, regatowych łódek o kanciastym przekroju. Pewnie nie wszystko (proces i kolejność ewolucji) jest tam ściśle zgodne z prawdą historyczną, ale warto zajrzeć:

https://sailcraftblog.wordpress.com/201 ... e-sharpie/

Obrazek

_________________
Robert Hoffman
***
https://stareaparatyimojefotografowanie.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 16 gru 2025, o 14:33 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 18170
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 4683
Otrzymał podziękowań: 4441
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Tutaj skiff tego samego typu, co na wideo wyżej:

https://sailingworkboats.es/the-age-of-working-sail-returns-to-the-upper-choptank/

Obrazek

_________________
Robert Hoffman
***
https://stareaparatyimojefotografowanie.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 67 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 72 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Łódź motorowa | Frezowanie modeli 3D | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | SAJ | Wypadki jachtów | Marek Tereszewski dookoła świata | Projektowanie graficzne


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL