Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 6 cze 2026, o 17:56




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 192 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 5 cze 2012, o 22:58 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2009, o 16:10
Posty: 14101
Podziękował : 10663
Otrzymał podziękowań: 2509
Uprawnienia żeglarskie: Nie odebrany plastik
W temacie ratunkowym siatkobetonów:
ciekawą aukcję znalazłem
(dla strachliwych i zapobiegliwych) :
alledrogo:
Puder-ex cement szybkowiążący, tamowanie wycieków

i filmik do tego instruktażowy:

http://www.youtube.com/watch?v=svqNugDLykc

i jeszcze jeden:
http://www.youtube.com/watch?feature=en ... bCw4cIgZY4

ale nie umiem ich wkleić na forum - z Jutuba :-x

MJS

_________________
"Wolność? co to takiego?" ja
"Gdy wszyscy grają to samo - szukam dyrygenta" K.Szewczyk

Wspomnij: Orwella i Huxleya.


Zapraszam na "fejsa":

"Dla tych co nie lubią szerokich ruf ;-)"
"Marian Strzelecki"


Ostatnio edytowano 5 cze 2012, o 23:01 przez Marian Strzelecki, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 cze 2012, o 22:59 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 cze 2010, o 19:37
Posty: 14049
Lokalizacja: Port Rybnik
Podziękował : 1697
Otrzymał podziękowań: 2437
Uprawnienia żeglarskie: sternik jachtowy
Proszę bardzo...


***********

Marian Strzelecki napisał(a):
ale nie umiem ich wkleić na forum - z Jutuba

Marian, długi link musisz skopiować .
Wkleić w treść i wpisać w youtube, które znajduje się po prawej stronie nad kolorem tekstu.

O tak...

_________________
Wojciech1968 Port Rybnik
W życiu piękne są tylko chwile...



Za ten post autor Wojciech otrzymał podziękowanie od: Marian Strzelecki
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 6 cze 2012, o 10:07 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sie 2009, o 01:45
Posty: 9992
Podziękował : 2979
Otrzymał podziękowań: 3355
Uprawnienia żeglarskie: różne....
A tu inna, jakby bardziej "hi-tec" metoda na ratowanie kadłuba przed przeciekiem.
Każdego kadłuba, niezaleznie od matriału - i to nawet na upartego pod wodą i na mokro! ;)

Ze zbrojeniem:


Albo bez:
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=kr4Yxna8Tz0&feature=relmfu[/youtube]

_________________
Jaromir Rowiński aka pierdupierdu
Jeżeli masz ochotę komentować takie poglądy, których co prawda nigdy nie wyraziłem, ale które kompletnie bez sensu i z sobie tylko znanej przyczyny usiłujesz mi przypisać - droga wolna. Śmiesznych nigdy dość...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 lut 2013, o 17:06 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 kwi 2006, o 13:57
Posty: 3996
Podziękował : 657
Otrzymał podziękowań: 613
Uprawnienia żeglarskie: szkutnik drewkarz,motorówkarz
lj78 napisał(a):
czemu wszystkie te siatkobetonowce muszą tak mocno przypominać Wilczy Szaniec... Są po prostu brzydkie

Betotron był całkiem zgrabny a i ten ze zdjęć chyba bunkra nie przypomina.
On ma tylko 5,5 metra długości


Załączniki:
Kopia siatkobeton Mistral 2.jpg
Kopia siatkobeton Mistral 2.jpg [ 100.08 KiB | Przeglądane 6358 razy ]
Kopia siatkobeton Mistral.jpg
Kopia siatkobeton Mistral.jpg [ 86.22 KiB | Przeglądane 6358 razy ]

_________________
Zbyszek
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 26 cze 2013, o 19:03 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2009, o 16:10
Posty: 14101
Podziękował : 10663
Otrzymał podziękowań: 2509
Uprawnienia żeglarskie: Nie odebrany plastik
Coś ciekawego znalazłem
(raczej Wojciech numerowany znalazł , ale dał (znów) nie w tym wątku co potrzeba ;) :

Mały siatkobeton przeprawowy dla małosolnych:
http://www.seasteading.org/forum-list/t ... nt-dinghy/



_________________
"Wolność? co to takiego?" ja
"Gdy wszyscy grają to samo - szukam dyrygenta" K.Szewczyk

Wspomnij: Orwella i Huxleya.


Zapraszam na "fejsa":

"Dla tych co nie lubią szerokich ruf ;-)"
"Marian Strzelecki"


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 26 cze 2013, o 19:08 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2009, o 16:10
Posty: 14101
Podziękował : 10663
Otrzymał podziękowań: 2509
Uprawnienia żeglarskie: Nie odebrany plastik
A tu (chyba) ciąg dalszy zabawy:

_________________
"Wolność? co to takiego?" ja
"Gdy wszyscy grają to samo - szukam dyrygenta" K.Szewczyk

Wspomnij: Orwella i Huxleya.


Zapraszam na "fejsa":

"Dla tych co nie lubią szerokich ruf ;-)"
"Marian Strzelecki"


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 6 lip 2013, o 20:29 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 cze 2010, o 19:37
Posty: 14049
Lokalizacja: Port Rybnik
Podziękował : 1697
Otrzymał podziękowań: 2437
Uprawnienia żeglarskie: sternik jachtowy
A nuż się komuś przyda ...
http://www.fao.org/docrep/003/v9468e/v9468e00.htm

_________________
Wojciech1968 Port Rybnik
W życiu piękne są tylko chwile...



Za ten post autor Wojciech otrzymał podziękowanie od: Marian Strzelecki
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 7 lip 2013, o 08:09 

Dołączył(a): 7 lut 2013, o 18:08
Posty: 507
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 13
Uprawnienia żeglarskie: Funka 1965
Wojtku. Ty masz leb do szukania madrych rzeczy w sieci. Przegladnelam tylko.Dobre dzielko. Moj , jak znajdzie czas, to wszystko przeczyta. Dobra wiedza zawsze sie przydaje. Betoniaki sa bezpieczne.


Pzdr

Helena JKC


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 23 sie 2021, o 07:59 

Dołączył(a): 16 paź 2018, o 12:54
Posty: 43
Podziękował : 34
Otrzymał podziękowań: 12
Uprawnienia żeglarskie: sternik
Witam

pozwole sobie ten temat znowu ruszyc.
Mysle o zrobieniu niewielkiego betonowego balastu pod zewnetrzna stepka.
Betonowy polokragly profil +- 4 m dlugi, 0,18 szeroki 0,1 wysoki. +- 120 kg.
Ewentualnie wprowydzic w ta wylewke troche olowiu.
Gdzie znajde odpowiedni cement, myslalem o cemencie bez wapna + jekies dodatki.
Konkretow nie znajduje, a z angielskim u mnie nie najlepiej.

A tu znalazlem taki rodzynek:
"Akurat w latach 80tych, czynnie uczestniczyłem w projektowaniu i budowie paru małych jednostek z siatkobetonu"
Drogi Robercie podpowiesz cosik?

Andrzej Wierzejski


Załączniki:
frams.jpg
frams.jpg [ 144.39 KiB | Przeglądane 4433 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 23 sie 2021, o 09:11 

Dołączył(a): 1 wrz 2010, o 10:14
Posty: 9083
Podziękował : 4136
Otrzymał podziękowań: 1980
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
Tak przy okazji, u mnie na przystani od lat stoi opuszczony fajny siatkobetonowiec konstrukcji bodaj Patalasa "KoHanka" na ktorym w 2011 w regatach "Poloneza" startowal Tomasz Olszewski. Od lat nikt sie nim nie interesuje.



Za ten post autor M@rek otrzymał podziękowanie od: Marian Strzelecki
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 23 sie 2021, o 09:13 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 18170
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 4683
Otrzymał podziękowań: 4441
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Od lat 80. minęło trochę czasu, więc np. zmieniły się marki i oznaczenia cementów i siatek. Nie mam pojęcia, gdzie je kupować.

Wykonanie balastu, w opisanej formie, może mieć sens. Forumowymi ekspertami od siatkobetonu są Marian J. Strzelecki i Tomasz Piasecki. Ja, ewentualnie, jako asystent.

_________________
Robert Hoffman
***
https://stareaparatyimojefotografowanie.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 23 sie 2021, o 09:23 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 18170
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 4683
Otrzymał podziękowań: 4441
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Kod:
opuszczony fajny siatkobetonowiec konstrukcji bodaj Patalasa "KoHanka" na ktorym w 2011 w regatach "Poloneza" startowal Tomasz Olszewski. Od lat nikt sie nim nie interesuje.

To chyba Wagant II, albo III. Zdaje się, że dawno temu, poznałem Tomka Olszewskiego, kiedy żeglował z nieżyjącym już Mirkiem Brzozowskim na trimaranie TRICK, projektu Kazimierza Maika (Papawa), którego właścicielem był właśnie Norbert Patalas. Odbyłem z nimi krótki rejs po Zatoce. Tomek wtedy mówił o budowie, czy poważnym remoncie tego siatkobetonowca.

_________________
Robert Hoffman
***
https://stareaparatyimojefotografowanie.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 23 sie 2021, o 10:00 

Dołączył(a): 1 wrz 2010, o 10:14
Posty: 9083
Podziękował : 4136
Otrzymał podziękowań: 1980
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
Mnie Tomek mignal 2-3 lata pozniej na Zalewie zeglujac jakas Setka ale od naprawde dlugiego czasu slad po nim zaginal. Lodke przestawilismy pod plot. Moze ktos ma z Nim jakis kontakt ?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 1 mar 2026, o 23:12 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2009, o 16:10
Posty: 14101
Podziękował : 10663
Otrzymał podziękowań: 2509
Uprawnienia żeglarskie: Nie odebrany plastik
O betonowcach od nowa, ciekawie, ale i spiskowo:

_________________
"Wolność? co to takiego?" ja
"Gdy wszyscy grają to samo - szukam dyrygenta" K.Szewczyk

Wspomnij: Orwella i Huxleya.


Zapraszam na "fejsa":

"Dla tych co nie lubią szerokich ruf ;-)"
"Marian Strzelecki"


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 mar 2026, o 18:37 

Dołączył(a): 4 sty 2015, o 10:43
Posty: 1187
Podziękował : 467
Otrzymał podziękowań: 433
Uprawnienia żeglarskie:
Marian Strzelecki napisał(a):
O betonowcach od nowa, ciekawie, ale i spiskowo:


Należą Ci się, Marianie, podziękowania za publikację niezwykłego filmu o betonowych statkach, ale nie tylko. Film jest wbrew pozorom, dwuwarstwowy, którego jedna część jest o betonowcach, ale druga, objaśnia widzowi - ni mniej ni więcej - wręcz cały porządek świata, w którym tak zwanymi "nami" rządzą tak zwani "oni", co w sposób pełny i kompletny rozszyfrował Autor. Obie warstwy filmu przeplatają się wzajemnie, tworząc wrażenie tajemniczości i niezwykłej głębi intelektualnej.

Z betowymi statkami jest podobnie, a może nawet jeszcze lepiej, bo słuchanie o niezwykłych, odlewanych w całości betonowych pływających kolosach wymaga sporego samozaparcia. Przykład: słynne "odlewanie" całych statków ilustrują zdjęcia układania normalnych, typowych zbrojeń ciężkich konstrukcji żelbetowych, nazywanych w filmie "żelbetonowymi".

Ponad półgodzinne dzieło wymaga wytrzymałości i pewnej odporności, bo jest to zbiór mitów, półprawd, fantazji, kompilacji i zwykłych bredni. Można by to ostatecznie uznać za rozrywkę z gatunku kina absurdu, ale znany i bardzo konkretny temat statków z betonu jest przedstawiony tak, że gdyby ktoś chciał wprost skorzystać z filmowej "wiedzy" - to narobi sobie dużych kłopotów.

Ale znacznie ważniejszy i ciekawszy od filmu jest inny temat - pytanie Kolegi o żelbetowy balast do niedużej, drewnianej żaglówki.

Na podstawie moich doświadczeń z pracy w Zakładzie Doświadczalnym Siatkobetonu Politechniki Warszawskiej, mam następujące uwagi:
- Planowany balast ma być wg. określenia Kolegi "niewielkim betonowym balastem pod zewnętrzną stępką". Ten projektowany balast ma mieć wymiary ok. 400 x 18 x 10 cm i masę ok.120 kg.
- Balast jest belką o bardzo dużej smukłości, wynoszącej 1 : 40. Taka smukłość pracującego elementu żelbetowego, wymaga wykonania prefabrykatu o wysokiej wytrzymałości, co wymaga użycia technologii kompletnie niedostępnej w warunkach domowych.
- Jeżeli Kolega nawet dysponuje odpowiednim miejscem, sprzętem i umiejętnościami (dokumentacja, forma, zbrojenie, projekt mieszanki betonowej, technika zagęszczania, wibratory, pielęgnacja prefabrykatu, praktyka, itp.) - to planowany żelbetowy balast będzie kłopotliwym dodatkiem do drewnianego kadłuba.
- Najprostszy przykład to połączenie elastycznego, drewnianego kadłuba ze sztywnym, żelbetowym balastem, które będzie podczas eksploatacji jachtu poddawane obciążeniom dynamicznym o dużym zakresie zmiennych wartości i znaków.
- Projektowana bryła balastu ma objętość 400 x 18 x 10 cm = 0.072 m3. Przyjmując minimalną gęstość żelbetu 2.4 t/m3 otrzymujemy masę balastu rzędu 173 kg (ale w praktyce będzie więcej z racji udziału zbrojenia), co znaczy, że mamy 150% potrzebnej masy balastu.
- Koszt przedsięwzięcia wg powyższego opisu nie wykazuje żadnej przewagi nad tradycyjnym balastem np. stalowym, wypełnionym częściowo betonem.
- Nasuwa się wniosek, że wskazana byłaby korekta wymiary balastu zważywszy przekroczenie masy o ok. 50 %.

Tyle o technicznej stronie omawianego balastu żelbetowego.

Prywatnie, jako żeglarz chcę dodać jedno: mimo że niewielki, widoczny na zdjęciu fragment okrągłodennego, klepkowego drewnianego kadłuba jachtu robi bardzo przyjemne wrażenie. Powiedziałbym, że przyczepianie do takiego kadłuba żelbetowej belki to świętokradztwo.

______________________________________
Pozdrawiam
tomasz



Za ten post autor tomasz piasecki otrzymał podziękowania - 2: mariaciuncia, robhosailor
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 6 mar 2026, o 09:12 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lut 2010, o 13:20
Posty: 1305
Podziękował : 81
Otrzymał podziękowań: 785
Uprawnienia żeglarskie: zapoznany wynalazca
tomasz piasecki napisał(a):
- Planowany balast ma być wg. określenia Kolegi "niewielkim betonowym balastem pod zewnętrzną stępką". Ten projektowany balast ma mieć wymiary ok. 400 x 18 x 10 cm i masę ok.120 kg.
- Balast jest belką o bardzo dużej smukłości, wynoszącej 1 : 40. Taka smukłość pracującego elementu żelbetowego, wymaga wykonania prefabrykatu o wysokiej wytrzymałości, co wymaga użycia technologii kompletnie niedostępnej w warunkach domowych.
- Jeżeli Kolega nawet dysponuje odpowiednim miejscem, sprzętem i umiejętnościami (dokumentacja, forma, zbrojenie, projekt mieszanki betonowej, technika zagęszczania, wibratory, pielęgnacja prefabrykatu, praktyka, itp.) - to planowany żelbetowy balast będzie kłopotliwym dodatkiem do drewnianego kadłuba.
- Najprostszy przykład to połączenie elastycznego, drewnianego kadłuba ze sztywnym, żelbetowym balastem, które będzie podczas eksploatacji jachtu poddawane obciążeniom dynamicznym o dużym zakresie zmiennych wartości i znaków.
- Projektowana bryła balastu ma objętość 400 x 18 x 10 cm = 0.072 m3. Przyjmując minimalną gęstość żelbetu 2.4 t/m3 otrzymujemy masę balastu rzędu 173 kg (ale w praktyce będzie więcej z racji udziału zbrojenia), co znaczy, że mamy 150% potrzebnej masy balastu.


Po pierwsze, mam nadzieję, że autor nie zamierzał podczepić pod dnem balastu w kształcie prostopadłościanu. Zakładam, że podał wymiary maksymalne, a balast będzie chociaż trochę oprofilowany. Wówczas nie będzie problemu z przekroczeniem założonej masy.

Po drugie, rzeczywiście proporcje balastu są dość ekstremalne i różnice sztywności między nim a kadłubem mogą być problemem. Może lepiej zrobić balast z kilku segmentów, połączonych elastycznym spoiwem i przymocowanych każdy z osobna do kadłuba? Wszak balast i tak będzie na pewno mocowany w kilku miejscach.

Po trzecie, tu już moje prywatne pytanie do Tomka: jaką gęstość żelbetowego balastu można uzyskać? Chodzi mi tym razem o balast wewnętrzny i chciałbym, żeby gęstość była możliwie duża. 2.4 to już nieźle, ale ile można realnie uzyskać?

pozdrowienia

krzys


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 7 mar 2026, o 11:47 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 18170
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 4683
Otrzymał podziękowań: 4441
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Z tego, co pamiętam, standardowo przyjmuje się 2400 do 2500 kg/m sześcienny. Zbrojenie to parę % objętości żelbetu.

Bardziej efektywny balast zewnetrzny, to stalowy, spawany płaszcz z zamocowanymi wewnątrz szpilkami do mocowania do stępki, zalewany betonem warstwami wraz z zasypywaniem go drobnym złomem stalowym - w ten sposób możnaby uzyskać większe nasycenie balastu stalą i większą gęstość właściwą gotowego balastu.

_________________
Robert Hoffman
***
https://stareaparatyimojefotografowanie.blogspot.com/



Za ten post autor robhosailor otrzymał podziękowanie od: tomasz piasecki
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 7 mar 2026, o 13:11 

Dołączył(a): 4 sty 2015, o 10:43
Posty: 1187
Podziękował : 467
Otrzymał podziękowań: 433
Uprawnienia żeglarskie:
myszek napisał(a):
tomasz piasecki napisał(a):
Po pierwsze, mam nadzieję, że autor nie zamierzał podczepić pod dnem balastu w kształcie prostopadłościanu. Zakładam, że podał wymiary maksymalne, a balast będzie chociaż trochę oprofilowany. Wówczas nie będzie problemu z przekroczeniem założonej masy.

Po drugie, rzeczywiście proporcje balastu są dość ekstremalne i różnice sztywności między nim a kadłubem mogą być problemem. Może lepiej zrobić balast z kilku segmentów, połączonych elastycznym spoiwem i przymocowanych każdy z osobna do kadłuba? Wszak balast i tak będzie na pewno mocowany w kilku miejscach.

Po trzecie, tu już moje prywatne pytanie do Tomka: jaką gęstość żelbetowego balastu można uzyskać? Chodzi mi tym razem o balast wewnętrzny i chciałbym, żeby gęstość była możliwie duża. 2.4 to już nieźle, ale ile można realnie uzyskać?
pozdrowienia
krzys


Oto odpowiedzi na pytania, też w punktach.

- O planowanym balaście wiadomo tylko jaki ma być materiał oraz wymiary gabarytowe. Jest pewna możliwość kształtowania bryły, ale same tylko wymagania technologii betonu (nie mówiąc o sprawach wytrzymałościowych) ograniczają swobodę kształtowania stosunkowo cienkiego prefabrykatu. Przykłady to: minimalna grubość otulenia zbrojenia betonem ze względu na ochronę zbrojenia przed infiltracją wody albo najmniejszy promień gięcia prętów zbrojenia, ale są też inne.

- Osłona zbrojenia przed działaniem wody wiąże się wprost z ogólną wytrzymałością prefabrykatu ze względu na powstawanie i otwarcie rys. Niewidoczne gołym okiem, rysy są źródłem wnikania wody w beton, co powoduje korozję zbrojenia. Ponieważ objętość produktów korozji stali jest większa niż objętość substratu, więc zacznie się powolny proces rozsadzania struktury betonu, skutkujący większym dopływem wody, et cetera.

- Powyższe uwagi są - z samej istoty rzeczy - bardzo ogólne. Oprócz gabarytów nieznana jest geometria tego balastu, jego konstrukcja, materiały i technologia wykonania, więc to, oględnie mówiąc, tylko teoria.

- Idea balastu dzielonego wzdłuż to dla mnie kompletna nowość. Nie mniej jednak uważam, że Twój pomysł jest tak niezwykły, że należy go opatentować :rotfl:

- Gęstości betonów są rzędu 2.4 – 2.8 t/m3, zależnie o rodzaju użytego kruszywa. W opisanym przez Ciebie przypadku nie ma to większego znaczenia, bo nie dotyczy konstrukcji żelbetowej, podlegającej określonym regułom kształtowania. Tutaj beton pełni tylko rolę wypełniacza i lepiszcza dla np. kawałków stali czy ołowiu, włożonego do odpowiedniej przestrzeni w kadłubie. Lepiszcze to służy do zalania właściwego, z reguły metalowego, balastu i unieruchomienia go w kadłubie.

Ponieważ tę ideę jasno opisał już wyżej Robert – nie powtarzam.

_______________________________________

Pozdrawiam
tomasz


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 9 mar 2026, o 20:03 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lut 2010, o 13:20
Posty: 1305
Podziękował : 81
Otrzymał podziękowań: 785
Uprawnienia żeglarskie: zapoznany wynalazca
No dobrze, ale chodzi mi o praktyczne doświadczenia.
Sytuacja jest następująca:
Mamy kadłub o takim kształcie, że cała dolna część powinna być wypełniona balastem. Natomiast na podczepianie czegoś pod spodem brak miejsca.
Im większa gęstość balastu, tym więcej pozostanie przestrzeni do wykorzystania we wnętrzu (i tym niżej środek ciężkości rzecz jasna). Jednak miejsca jest dużo, nie ma sensu stosowanie np. drogiego ołowiu.

To co się nasuwa, to dużo żelastwa, np. w postaci prętów zbrojeniowych, zalane betonem. Raczej nie w jednym kawałku, żeby w razie czego dało się zdemontować do konserwacji dna, ale w kilku segmentach. Beton byłby tu wypełniaczem, dopasowującym balast do kształtu zęzy, oraz ochroną stalowych prętów przed korozją.

Robił ktoś coś podobnego? Ile stali da się napchać żeby taki balast jeszcze trzymał się kupy, nie pokruszył z byle powodu i żeby beton dobrze chronił stal przed korozją?
Gęstość 2.4 - 2.5 uzyskuje się bez napinki, to standard żelbetu i od biedy wystarczy. Ale jakby się dało uzyskać 3 albo i 4, byłoby oczywiście lepiej.

pozdrowienia

krzys


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 9 mar 2026, o 20:44 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lut 2010, o 13:20
Posty: 1305
Podziękował : 81
Otrzymał podziękowań: 785
Uprawnienia żeglarskie: zapoznany wynalazca
Przypomniałem sobie: zawsze można kupić kruszywo barytowe. Nie jest bardzo tanie, ale nawet 500zł za tonę to nie jakaś zaporowa suma. I wtedy zbrojenia dajemy tyle ile to jest niezbędne ze względów strukturalnych, a gęstość 3-4 jest całkowicie osiągalna.

pozdrawiam

krzys

ps. pamiętam jak przerabiali w Łodzi halę akceleratora cząstek elementarnych na aulę. Co oni się namęczyli i naklęli z rozwalaniem barytobetonu...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 9 mar 2026, o 21:37 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 10:24
Posty: 11109
Lokalizacja: Paryz
Podziękował : 1388
Otrzymał podziękowań: 2687
Uprawnienia żeglarskie: wszelakie : )
O! Uprzedziles mnie, bo wlasnie odpowiadalem na pytanie:
myszek napisał(a):
Robił ktoś coś podobnego? Ile stali da się napchać żeby...

Robilem, i zewnetrznie ( 2x) i wewnetrznie. Jak za duzo stali ( w moim przypadku olowiu) to zalalem poliestrem i tez jest dobrze i niewiele drozej.
Zelastwo znalezc latwo, swietny jest "srut odpadowy" wiec prawdziwym problemem nie jest osiagalny ciezar wlasciwy, ale ile trzeba betonu by spelnil funkcje spoiwa.
Catz

_________________
Naziole, w pysk wam mówię litość moje ( prawie Wyspianski)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 mar 2026, o 10:36 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 18170
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 4683
Otrzymał podziękowań: 4441
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
No i jeszcze: dla balastu wewnętrznego, nie potrzeba robić spawanego płaszcza ze stali - wystarczy "odlewać" beton ze śrutem w szalunkach wykonanych z desek lub sklejki budowlanej, które odwzorowują potrzebny nam kształt zęzy/zenzy*.

*) ;-)

_________________
Robert Hoffman
***
https://stareaparatyimojefotografowanie.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 mar 2026, o 12:56 

Dołączył(a): 4 sty 2015, o 10:43
Posty: 1187
Podziękował : 467
Otrzymał podziękowań: 433
Uprawnienia żeglarskie:
myszek napisał(a):
Przypomniałem sobie: zawsze można kupić kruszywo barytowe. Nie jest bardzo tanie, ale nawet 500zł za tonę to nie jakaś zaporowa suma. I wtedy zbrojenia dajemy tyle ile to jest niezbędne ze względów strukturalnych, a gęstość 3-4 jest całkowicie osiągalna.

pozdrawiam

krzys

ps. pamiętam jak przerabiali w Łodzi halę akceleratora cząstek elementarnych na aulę. Co oni się namęczyli i naklęli z rozwalaniem barytobetonu...


Właściwie wszystko już Koledzy opisali, więc zasada konstrukcji balastu jest jakby ustalona – mają to być kostki/bloczki wkładane na dno kadłuba. Ponieważ nie znamy wymiarów bloczków tego wewnętrznego balastu, więc dla zobrazowania masy wyrobów betonowych: typowa płyta chodnikowa 50 x 50 x 5 cm waży ok. 30 kg, przy gęstości zwykłego betonu 2.4 g/cm3. Beton barytowy ma gęstość ok. 2.8 g/cm3, zatem taka sama płyta ważyłaby już 35 kg/szt. Przy okazji - rzeczywiście jest to beton o wysokiej wytrzymałości. Stosowało się go standardowo w budownictwie ogólnym przy robieniu konstrukcji pomieszczeń diagnostyki rentgenowskiej.

Wracając do założeń konstrukcji balastu wewnętrznego - do wyboru jest jedna z dwóch technologii wykonania kostek - dajemy dopasowane kawałki stali (najczęściej pocięte pręty) zalane betonem, - albo te same pręty, ale zalane polimerem (epoksyd lub poliester). Ponieważ praktycznie o masie balastu decyduje ilość stali w kostkach, więc wybór rodzaju spoiwa zależy od oceny zalet i wad na etapie wykonania, a potem - podczas eksploatacji takiego balastu.

Beton wymaga większego nakładu pracy przy „budowaniu” każdej kostki, ponieważ już samo zbrojenie-balast powinno się dobrze trzymać, nie licząc na wytrzymałość betonu. Wymaga to przemyślenia sposobu łączenia prętów zbrojenia (wiązanie czy spawanie), przyjęcia odpowiednich odstępów między prętami aby dało się w miarę wygodnie betonować, załamania krawędzi aby się nie kruszyły, dobrania gęstości betonu i dobrego zagęszczenia). Dobrze jest pamiętać o dwóch sprzecznych wymaganiach, dotyczących balastu wewnętrznego: o zabezpieczeniu bloczków przed przemieszczeniem (przechyły) oraz o sposobie wyjmowania balastu dla kontroli czy konserwacji zęzy. Gotową kostkę czy płytkę balastu trzeba pomalować, chyba najlepiej farbą epoksydową, żeby beton nie nasiąkał wodą, która zawsze trafi do zęzy.

Wykonanie bloku balastu wewnętrznego z lepiszczem polimerowym jest prostsze, ponieważ pręty "zbrojenia" mogą być w miarę dowolnie połączone między sobą, a odległości miedzy nimi też mogą być małe, jako że polimer jest rzadki i wypełni najmniejszą szczelinę. Jedno z drugim - pozwala na dosyć dokładne ustalenie masy każdego poszczególnego bloku balastu, zależnie od potrzeb.

Prawdopodobnie technika betonowa może być tańsza niż budowa balastu z zastosowaniem polimeru, ale trzeba by to jednak dokładniej porównać.

Na koniec - jeszcze jedna uwaga: istnieją nowoczesne betony polimerowe, charakteryzujące się lepszymi parametrami wytrzymałościowymi od tradycyjnego betonu.

____________________________________

Pozdrawiam
tomasz



Za ten post autor tomasz piasecki otrzymał podziękowania - 3: M@rek, Marian Strzelecki, myszek
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 mar 2026, o 20:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lut 2010, o 13:20
Posty: 1305
Podziękował : 81
Otrzymał podziękowań: 785
Uprawnienia żeglarskie: zapoznany wynalazca
Dzięki. Jak będę miał chętnego na ten jacht (a jest to jedna z tych łódek, jakie bardzo bym chciał żeby powstały) to problem balastu mam rozwiązany :)

A przy okazji: nie wiedziałem, Tomku, że miałeś do czynienia z siatkobetonem zawodowo na Politechnice Warszawskiej. Ciekaw jestem, czy zetknąłeś się ze sławetną siatkobetonową kanadyjką - bo znam tę historię od chłopaków z MEiL, dla których była bardzo traumatyczna :lol: i jest niezwykle smakowita...

pozdrowienia

krzys


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 10 mar 2026, o 21:12 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 18170
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 4683
Otrzymał podziękowań: 4441
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Haha! Pytanie nie było do mnie, ale jakby co, to mogę być świadkiem, nawet w sądzie.

_________________
Robert Hoffman
***
https://stareaparatyimojefotografowanie.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 mar 2026, o 13:44 

Dołączył(a): 4 sty 2015, o 10:43
Posty: 1187
Podziękował : 467
Otrzymał podziękowań: 433
Uprawnienia żeglarskie:
myszek napisał(a):
Dzięki. Jak będę miał chętnego na ten jacht (a jest to jedna z tych łódek, jakie bardzo bym chciał żeby powstały) to problem balastu mam rozwiązany :)

A przy okazji: nie wiedziałem, Tomku, że miałeś do czynienia z siatkobetonem zawodowo na Politechnice Warszawskiej. Ciekaw jestem, czy zetknąłeś się ze sławetną siatkobetonową kanadyjką - bo znam tę historię od chłopaków z MEiL, dla których była bardzo traumatyczna :lol: i jest niezwykle smakowita...

pozdrowienia

krzys


Krzysiu, nie ma za co dziękować, miło mi że się przydało.

Rzeczywiście, praca w Zakładzie Doświadczalnym Siatkobetonu PW wiązała się z siatkobetonem :-)

A już na serio - do pracy w Zakładzie Doświadczalnym Siatkobetonu, formalnie: Wydział Doświadczalny Siatkobetonu (WDS) na Wydz. Inżynierii Lądowej PW, zaprosił mnie szef WDS Dr Inż. Michał Sandowicz, w czasie kiedy pracowałem w dużym warszawskim biurze projektów. Na WDS miałem zadanie zorganizować pracownię projektową o pełnym profilu architektoniczno-budowlanym oraz zająć się tematem, bardzo wówczas modnym na świecie, mianowicie jachtami z siatkobetonu.

Mój kontakt z „żółtą kanadyjką” był o tyle bliski, że to była jedna dwóch łódek, z jakimi pojechaliśmy do Delft, na regaty "Betonkanorace". Były one organizowane corocznie przez Wydział Inżynierii Lądowej Politechniki w Delft oraz Holenderskie Stowarzyszenie Betonu - Betonvereigning Netherland, którego prezesem był Prof. Dr Inż. Bruggeling, wykładowca Politechniki w Delft. WDS, dzięki kontaktom Dra Sandowicza, był tam regularnie zapraszany. W regatach oceniane były dwa rezultaty: - zajęte miejsce w wyścigu oraz, osobno - projekt łódki.

Chociaż mieliśmy w WDS starą, wspomnianą przez Ciebie, kanadyjkę z poprzednich regat - to Szef zdecydował że zbudujemy nową łódkę. Natomiast stara kanadyjka miała pojechać razem z nową do Delft, tym razem nie na regaty, lecz jako eksponat WDS.

W ten sposób, na rozpoczęcie nowej pracy, przypadło mnie zaprojektowanie łódki na Betonkanorace. Zrobiłem rysunek linii, na podstawie którego Dr Inż. Andrzej Lewczuk zrobił projekty konstrukcji kadłuba, mieszanki betonowej i technologii budowy. Natomiast sama realizacja tej niedużej 6-metrowej łódki była rezultatem pracy całego ówczesnego zespołu WDS.

Wobec krótkiego terminu przedsięwzięcia, postanowiliśmy nie robić normalnej formy i zaryzykowaliśmy budowę na kopycie, czyli w formie wewnętrznej. Nie była to klasyczna, prawdziwa kanadyjka, ale całkiem nowa łódź, zbudowana specjalnie na te regaty. Mimo, że jednostka była nieduża, całą budowę zapamiętaliśmy jako zdecydowanie niezwykłą i świetną przygodę. Można by o tym sporo napisać, ale szczególnie utkwiła mi w pamięci długotrwała ale także mocno emocjonująca operacja wycinania po kawałku fragmentów styropianowego kopyta z wnętrza gotowej siatkobetonowej skorupy łódki. Godna uwagi była absolutnie rewolucyjna, jak na owe czasy, kolorystyka kadłuba, projektu Roberta Hoffmana, która razem z nietypowym kształtem kadłuba zapewniły łodzi, jak to się dziś określa, rozpoznawalność, na zawodach. Nieskromnie dodam, że projekt dostał specjalną nagrodę Organizatora Regat, Prof. Bruggelinga.

Dla porządku parę słów o Betonkanorace. Były to zawody przebiegające w atmosferze studenckiej zabawy, z udziałem ludzi z szeregu różnych technicznych uczelni europejskich. W dużym stopniu o nastroju wydarzenia decydowało to, że ani sama walka, ani zajęte miejsce, lecz właśnie składnik rozrywkowy pełnił główną rolę. Także same konstrukcje niektórych łodzi były - w najwyższym stopniu - czynnikiem wspólnej zabawy i, mówiąc oględnie, w niektórych przypadkach wręcz zwariowanej rozrywki. Działo się to przed upadkiem muru berlińskiego, więc chcę bardzo mocno podkreślić, że wówczas my byliśmy jedyną uczelnianą delegacją z „demoludów”.

To taki bardzo telegraficzny skrót wspomnień mojej przygody z "żółtą siatkobetonową kanadyjką" sprzed ładnych paru lat. Jak widzisz, obfitowała ona w emocjonujące wydarzenia i nieoczekiwane zwroty akcji, ale - jak mawiał Kubuś Puchatek - to już całkiem inna historia.

________________________________________

Pozdrawiam
tomasz



Za ten post autor tomasz piasecki otrzymał podziękowania - 3: Marian Strzelecki, myszek, robhosailor
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 mar 2026, o 15:48 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 18170
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 4683
Otrzymał podziękowań: 4441
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Nie pamiętam już, czy to w tym samym roku, czy już w kolejnym, Janusz Ostrowski zaprojektował siatkobetonową deskę windsurfingową, którą również pokazano na Betonkanorace, a później w Auli Głównej Politechniki Warszawskiej przy Placu (tfu!) Jedności Robotniczej w Warszawie. Ona również była zbudowana na pozytywowej formie styropianowej, ale styropianu z wnętrza nie usunięto.

Jeszcze o kolorach. W laboratorium mieli chyba tylko trzy, może cztery farby do betonu. Żółtą, zieloną, granatową i brązową. Brązową odpuściłem, bo mi się źle kojarzyła. W związku z tym kanadyjka Tomka była głównie, zaczynając od dziobu żółta, następnie zielona i w końcu granatowa w skośnych pasach przez cały kadłub z pokładem. Wtedy niektóre jachty regatowe były malowane w skośne pasy, ale na pewno nie były z betonu.

Rok wcześniej zaprojektowano tam kanadyjkę, którą nazwano "OMLET" - rewolucyjna konstrukcja! Najpierw na płaskiej podłodze, na wykładzinie podłogowej PVC ułożono siatki, wypełniono i zalano je i zawibrowano gęstym betonem i na mokro zwinięto w kształt kanadyjki unosząc dziób i rufę i zespalając w miejscach stew. Trochę krzywo, ale wyszło nieźle. Ta była granatowa z żółtym napisem "OMLET".

Później, pychówka Rudka, była żółta.

Chyba nikt nie odważył się pomalować łódki na brązowo...? ;-)

To były lata 1984-1986 i skleroza już o zdanie nie pyta...

_________________
Robert Hoffman
***
https://stareaparatyimojefotografowanie.blogspot.com/



Za ten post autor robhosailor otrzymał podziękowania - 2: Marian Strzelecki, tomasz piasecki
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 mar 2026, o 16:31 

Dołączył(a): 4 sty 2015, o 10:43
Posty: 1187
Podziękował : 467
Otrzymał podziękowań: 433
Uprawnienia żeglarskie:
robhosailor napisał(a):
...Później, pychówka Rudka, była żółta. Chyba nikt nie odważył się pomalować łódki na brązowo...? ;-)
To były lata 1984-1986 i skleroza już o zdanie nie pyta...


A propos pychówka Rudka: budowę tej łódki zaczął Andrzej Kozakow.
Jeśli dobrze pamiętam - pychówkę z bocznymi pływakami kończyli wspólnie, Rudek z Andrzejem.
Natomiast, dla odmiany, przypominam sobie jak kiedyś pewnego popołudnia, razem z Rudkiem robiliśmy w warsztacie WDS, całe mnóstwo gwintowanych, mosiężnych sworzni różnej długości, przeznaczonych do przymocowania poprzecznych ramion pływaków do kadłuba lodzi, a następnie samych pływaków do ramion.
Wodowanie tego pływadła było w Zegrzu; chyba gdzieś w domowym archiwum mogą być jeszcze zdjęcia z tego wydarzenia.
Fakt, to trochę stare dzieje.

______________________________________

Pozdrawiam
tomasz


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 mar 2026, o 18:41 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 18170
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 4683
Otrzymał podziękowań: 4441
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Pływaków do pychówki nie było, tylko hydroskrzydła!!!

Wrzucałem gdzieś tu zdjęcia w jakimś wątku o foilach. Wrócę do domu, to poszukam.

_________________
Robert Hoffman
***
https://stareaparatyimojefotografowanie.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 mar 2026, o 20:07 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 18170
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 4683
Otrzymał podziękowań: 4441
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
robhosailor napisał(a):
Wrzucałem gdzieś tu zdjęcia w jakimś wątku o foilach. Wrócę do domu, to poszukam.
Pisałem coś o sklerozie?

To w tym wątku, tylko sporo wcześniej:

viewtopic.php?p=59314#p59314

_________________
Robert Hoffman
***
https://stareaparatyimojefotografowanie.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 192 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 61 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Łódź motorowa | Frezowanie modeli 3D | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | SAJ | Wypadki jachtów | Marek Tereszewski dookoła świata | Projektowanie graficzne


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL