Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 19 paź 2018, o 16:29




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 56 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
PostNapisane: 28 sty 2018, o 12:50 

Dołączył(a): 21 lis 2017, o 09:47
Posty: 299
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował : 13
Otrzymał podziękowań: 39
Uprawnienia żeglarskie: żeglarz jachtowy
Sadze ze to nie brak wyzszego wyksztalcenia tylko brak fachu w reku albo jakichs szczegolnych umiejetnosci , ktore akurat sa potrzebne na rynku pracy. Mam tytul technika ukonczone studia licencjackie i ukonczona magisterke ale jakos specjalniej pracy nie wykonuje, moze przez to ze interesuje sie wszystkim ale nie jakos kierunkowo. I nie specjalizuje sie w niczym. Moze brak znajomosci odpowiednich osob. Kto wie.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 28 sty 2018, o 14:56 

Dołączył(a): 9 lut 2011, o 20:45
Posty: 4263
Lokalizacja: ES
Podziękował : 254
Otrzymał podziękowań: 618
Uprawnienia żeglarskie: a po co
marioczewa napisał(a):
Sadze ze to nie brak wyzszego wyksztalcenia tylko brak fachu w reku albo jakichs szczegolnych umiejetnosci , ktore akurat sa potrzebne na rynku pracy. Mam tytul technika ukonczone studia licencjackie i ukonczona magisterke ale jakos specjalniej pracy nie wykonuje, moze przez to ze interesuje sie wszystkim ale nie jakos kierunkowo. I nie specjalizuje sie w niczym. Moze brak znajomosci odpowiednich osob. Kto wie.

A może po prostu łapanie wielu srok za ogon naraz to nie najlepszy sposób na życie???

_________________
Pozdrawiam
Wiesław


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 28 sty 2018, o 16:01 

Dołączył(a): 12 kwi 2010, o 23:02
Posty: 1638
Podziękował : 248
Otrzymał podziękowań: 311
Uprawnienia żeglarskie: nie posiadam
Kuracent napisał(a):

Jeden z bohaterów książki Kasi Wolnik-Sayny mówi:

Cytuj:
chłop robi za Odyseusza, szlaja się po morzach i oceanach, a baba za Penelopę, to znaczy czeka, lewą ręką robi sweter na drutach dla kolejnego dziecka, a prawą ogarnia się od gachów, zwanych wówczas zalotnikami.


I w tym sensie morze coś zabrało. Większości opisanych w książce postaci...



Dla jasności:

Penelopa nie robiła swetrów dla kolejnych dzieci, a szatę pośmiertną dla ojca - i można powiedzieć, że jeśli oganiała się od gachów, to tą szatą właśnie. ;)

_________________
Pozdrawiam - Maryla
http://www.emerytnafali.blogspot.com


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 28 sty 2018, o 16:34 

Dołączył(a): 9 lut 2011, o 20:45
Posty: 4263
Lokalizacja: ES
Podziękował : 254
Otrzymał podziękowań: 618
Uprawnienia żeglarskie: a po co
Koma5 napisał(a):
Dla jasności:

Penelopa nie robiła swetrów dla kolejnych dzieci, a szatę pośmiertną dla ojca - i można powiedzieć, że jeśli oganiała się od gachów, to tą szatą właśnie.

Dzięki wszystkim Bogom na ziemi że mamy tak rozgarniętą w temacie.
Inaczej zmarlibyśmy w nieświadomości.
A tak dla jasności :rotfl: Nie oganiała się szatą lecz ją pruła. Znaczy, pruła nocą to co w dzień utkała

_________________
Pozdrawiam
Wiesław


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 28 sty 2018, o 17:41 

Dołączył(a): 12 kwi 2010, o 23:02
Posty: 1638
Podziękował : 248
Otrzymał podziękowań: 311
Uprawnienia żeglarskie: nie posiadam
Bombel napisał(a):
Nie oganiała się szatą lecz ją pruła. Znaczy, pruła nocą to co w dzień utkała
Masz rację - tylko że to było "oganianie" właśnie... Pruła, bo obiecała zalotnikom, że jednego z nich wybierze, gdy szata będzie gotowa.

(sorry za OT)

_________________
Pozdrawiam - Maryla
http://www.emerytnafali.blogspot.com


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 29 sty 2018, o 15:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 01:53
Posty: 11719
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 1527
Otrzymał podziękowań: 1976
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Przywołany na początku wątku, nie odzywałem się do tej pory. Ale Ad rem:
Po prostu, wysłuchaliśmy kiedyś opowieści Kazimierza Ludwińskiego z moją partnerką Kasią i rozmawialiśmy potem o tym. Mieliśmy sporo różnych wątpliwości, czy np. model życia wybrany przez jednego z rodziców uszczęśliwia, czy unieszczęśliwia, rodzinę, a szczególnie dzieci? Czy wypływa z altruizmu, czy z egoizmu jednego z rodziców? Czy zaobserwowana przez nas wtedy, czy na jednym z filmów festiwalowych Jachtfilmu, ewidentna samotność i pewne wyobcowanie żeglarskich dzieci, nie jest zbyt wysoką ceną, którą płacą. Nie wiem. Może nie jest.

***
A jeśli chodzi o mnie, to wewnątrz, zazdroszczę tym, którzy porzucają lądowy schemat życia i wyruszają w długie rejsy, czasami, by wcale do lądowego życia nie wrócić. Zastanawiam się, dlaczego sam tak nie zrobiłem i pewnie nigdy nie zrobię. Pewnie dlatego, że obawiam się podjęcia decyzji, która zmienić może wszystko: sposób i miejsce dalszego mojego życia, wszelkie relacje z bliskimi, zerwania kontaktów z tym co znam, co mnie ukształtowało itp. No i pewnie bardzo obawiam się tego, że ewentualne, wyobrażone, zyski ze zmiany będą mniejsze od poniesionych strat, czyli szacuję ryzyko, że w sumie zadowolony z takiej zmiany nie będę, bardzo wysoko. Moje żeglarstwo jawi się mi więc, jako niezrealizowane marzenie, obsesja i substytucja otwartego życia w nieograniczonej przestrzeni w postaci szuwarowej i amatorsko-szkutniczej zabawy. :) A latka lecą, zdrowia nie przybywa, więc owe niezrealizowanie może okazać się wkrótce czasem zaprzeszłym dokonanym. :D

_________________
Aloha!!! :)
Robert Hoffman
http://robhosailor.blogspot.com/
***
"Łysowatość jest atutem (testosteron wysoki!) przy castingu na osobę komplementarną do wyra i koryta." - by Narjess
"Wciąż tak wiele osób dba o to, abym się przypadkiem nie utopił, że pewnie będę musiał się powiesić." - moje



Za ten post autor robhosailor otrzymał podziękowania - 2: Kuracent, 666
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 29 sty 2018, o 23:47 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 cze 2010, o 19:03
Posty: 4605
Podziękował : 630
Otrzymał podziękowań: 299
Uprawnienia żeglarskie: k.j., kpt.mt.
W tym wątku na podstawie książki chciałem opisać m.in. co zabrało morze Zbierajowi. Ale na dzisiejszym spotkaniu Janusz stwierdził, że ... nic mu nie zabrało!

pzdr,
Andrzej Kurowski


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 lut 2018, o 21:27 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 maja 2016, o 21:25
Posty: 1534
Lokalizacja: Kędzierzyn - Koźle
Podziękował : 106
Otrzymał podziękowań: 351
Uprawnienia żeglarskie: sternik motorowodny
A co niby miało zabrać i morze i żeglarstwo? Raczej dawać i przyjemność i naukę.
Dziwne pytania stawiasz ponury człowieku. Piszę ponury, bo poprzednio jak coś pisałem w tym wątku, to uśmiechałeś się półgębkiem, a Piętaszek uśmiecha się całym ciałem :P

_________________
https://www.facebook.com/kajakowy

pozdrawiam wszystkich zdrowo szurniętych w temacie
Bartosz Sołtys


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 1 paź 2018, o 11:36 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lip 2014, o 00:27
Posty: 308
Lokalizacja: 64 Heloize, 95100 Argentuil, Paris, France
Podziękował : 91
Otrzymał podziękowań: 137
Uprawnienia żeglarskie: mors plastik
Problem jest nie w rzuceniu studiów i pójściu w morze. Problem jest w tym że tego żałujemy. Czy rzuciliśmy studia, czy też nie, zawsze możemy tego żałować, albo nie żałować. A to już nasz wybór. Kto z nas, trzymając się kurczowo koła sterowego, nie mruczał pod nosem: "Chciałeś, masz, nie marudź!"?



Za ten post autor beret otrzymał podziękowanie od: Moniia
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 1 paź 2018, o 13:03 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 mar 2013, o 19:30
Posty: 5308
Podziękował : 2056
Otrzymał podziękowań: 888
Uprawnienia żeglarskie: ż.j.
beret napisał(a):
Kto z nas, trzymając się kurczowo koła sterowego, nie mruczał pod nosem: "Chciałeś, masz, nie marudź!"?

Ja.
Głownie dlatego, że tego trzymania ciągle mam za mało.

_________________
Najlepsze rzeczy w życiu nie są rzeczami.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 1 paź 2018, o 13:16 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 09:57
Posty: 9178
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 958
Otrzymał podziękowań: 2297
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Zielony Tygrys napisał(a):
Ja.

Ja też. Choć bywa tak, że po ciężkich regatach człek rzuca morskie żeglarstwo w ogóle, a na Bałtyku w szczególności, ale to szybko mija. Znaczy człek mówi że rzuca, płynąc do portu, a jednocześnie się umawia na następne regaty. To chyba jakiś defekt, tego, hmm, mózgu... ;)

Urbańczyk też o tym wspomniał w swojej jednej książce - że ma dosyć a jednocześnie sam się przyłapał na robieniu uwag do przygotowań do następnego rejsu ;)

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl



Za ten post autor waliant otrzymał podziękowanie od: Moniia
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 1 paź 2018, o 16:42 

Dołączył(a): 13 lut 2009, o 09:43
Posty: 9494
Lokalizacja: ....zewsząd
Podziękował : 3862
Otrzymał podziękowań: 1768
Uprawnienia żeglarskie: prawo człowieka wolnego
Tak to z nałogowcami...

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

_________________
Jestem tylko szarym człowiekiem
www.armator-i-skipper.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 1 paź 2018, o 17:23 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lut 2011, o 01:42
Posty: 9847
Lokalizacja: Cząstków Mazowiecki
Podziękował : 165
Otrzymał podziękowań: 1492
Uprawnienia żeglarskie: Kpt jacht., kpt mot., mech. statkowy
Colonel napisał(a):
Tak to z nałogowcami...


Ano tak jest.

Ja już mam jacht na kobyłkach i pod plandeką - bo w tym roku z różnych powodów wyciągnąłem wcześniej - a już kombinuję co w nim przerobić i dokąd popłynąć w następnym sezonie.

Znajomi się w czoło pukają i jakieś kółka na nim kreślą, ale cóż ....

_________________
Pozdrawiam
Włodzimierz "Bury Kocur" Ring
S/y "Bury Kocur IV"
POL 8888


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 1 paź 2018, o 21:39 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 mar 2013, o 19:30
Posty: 5308
Podziękował : 2056
Otrzymał podziękowań: 888
Uprawnienia żeglarskie: ż.j.
Ojtam ojtam
Przypomniała mi się pewna anegdota.
Rzecz przypisywana Zbierajowi, choć on się twardo wypiera.
Zasłyszane:
Płynie sobie Zawisza Czarny, 4 nad ranem, Kapitano wychodzi na mostek i stwierdza, ze zaczyna wiać więc trza postawić żagle. Znaczy obudzić całą załogę.
-Kapitanie jest 4 nad ranem, ludzie śpią, dajmy im spokój. Postawimy te żagle rano, jak wstaną.
-PRZECIEŻ CI LUDZIE WŁAŚNIE ZA TO ZAPŁACILI!

A nawiązując do dawno zapomnianego mojego wpisu o utraconych gaciach to cóż. Suszenie ich na relingu bez stosownego zabezpieczenia skutkuje złożeniem Neptunowi w ofierze. W tym roku Szuwarek też dostał swoje i odwdzięczył się należycie. Chyba już mi tak zostanie na zawsze.

_________________
Najlepsze rzeczy w życiu nie są rzeczami.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 1 paź 2018, o 23:27 

Dołączył(a): 2 mar 2008, o 23:03
Posty: 11193
Podziękował : 330
Otrzymał podziękowań: 1109
Dzięki własnej łódce spędzam miło czas.Córka ma możliwość od 6lat spędzania 1miesiąca wakacji nad morzem i wdychania jodu.Same zalety :D

_________________
pozdrowienia piotr


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 paź 2018, o 10:34 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 cze 2010, o 19:03
Posty: 4605
Podziękował : 630
Otrzymał podziękowań: 299
Uprawnienia żeglarskie: k.j., kpt.mt.
Potraktowałem temat zbyt osobiście i w efekcie prawie nikt nie przyznał się.

Postaram się wrócić do przykładów z książki Kasi. Tam parę osób przyznało się, że sukcesy żeglarskie miały swoją cenę w życiu osobistym.

pzdr,
Andrzej Kurowski


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 paź 2018, o 20:01 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 17:22
Posty: 7920
Lokalizacja: Brzeg morza w Walii, United Kingdom
Podziękował : 2741
Otrzymał podziękowań: 1912
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
Głównie pieniądze. Te na dom, samochód i takie tam dyrdymały. Michał twardo się trzyma, choć żeglować nie znosi....

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.seawitch-sailing.co.uk

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 paź 2018, o 20:02 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 17:22
Posty: 7920
Lokalizacja: Brzeg morza w Walii, United Kingdom
Podziękował : 2741
Otrzymał podziękowań: 1912
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
Kuracent napisał(a):
Colonel napisał(a):
Żeglarstwo daje, a nie zabiera.


Z tym się zgadzam. I dlatego też mam takie hobby.
Robert, którego wypowiedzią, zainspirowałem się, zauważył, że w niektórych przypadkach też zabiera. Dotyczy to pewnie zawodowców i osób, które robią wyjątkowe rzeczy typu 9 lat w rejsie dookoła świata.

Jeden z bohaterów książki Kasi Wolnik-Sayny mówi:

Cytuj:
chłop robi za Odyseusza, szlaja się po morzach i oceanach, a baba za Penelopę, to znaczy czeka, lewą ręką robi sweter na drutach dla kolejnego dziecka, a prawą ogarnia się od gachów, zwanych wówczas zalotnikami.


I w tym sensie morze coś zabrało. Większości opisanych w książce postaci...

pzdr,
Andrzej Kurowski


Andrzeju, czasem role się odwracają i to chłop czeka....

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.seawitch-sailing.co.uk

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 paź 2018, o 20:09 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 17:22
Posty: 7920
Lokalizacja: Brzeg morza w Walii, United Kingdom
Podziękował : 2741
Otrzymał podziękowań: 1912
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
Maar napisał(a):
(...) dwóch, co naprawdę bardzo żałują, że ciepnęli studia/prace i poszli w morze. Myślę, że nie tylko ja takich znam...


Mnie nauczyło, bardzo dawno temu, nie żałować.
Nie żałować własnych decyzji. Bo wiem, że gdybym postąpiła odwrotnie to żałowałabym tej drugiej rzeczy. Nie ma sensu.
Póki są to moje własne decyzje a nie coś wymuszonego - nie mam powodu żałować. Podjęłam je bowiem wiedząc, jakie są konsekwencje i z czego rezygnuję. Rzadko jest tak, że można zjeść ciastko i mieć ciastko (sprawdzić, czy nie jesteśmy w cukierni albo siedzibie kampanii Leave ;) ).
I dlatego nie żałuję, że nie mam domu, dzieci a za to mam bardzo skomplikowaną i dziwną relację ze swoim partnerem.... Ot, po prostu staram się być konsekwentna i wykorzystać do maksimum swoje własne wybory....

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.seawitch-sailing.co.uk

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 paź 2018, o 20:11 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 17:22
Posty: 7920
Lokalizacja: Brzeg morza w Walii, United Kingdom
Podziękował : 2741
Otrzymał podziękowań: 1912
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
beret napisał(a):
Problem jest nie w rzuceniu studiów i pójściu w morze. Problem jest w tym że tego żałujemy. Czy rzuciliśmy studia, czy też nie, zawsze możemy tego żałować, albo nie żałować. A to już nasz wybór. Kto z nas, trzymając się kurczowo koła sterowego, nie mruczał pod nosem: "Chciałeś, masz, nie marudź!"?


:D No i widzę, że nie tylko ja....

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.seawitch-sailing.co.uk

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 paź 2018, o 22:23 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 09:57
Posty: 9178
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 958
Otrzymał podziękowań: 2297
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
"W żeglarstwie tak jak w życiu - ten drugi hals wydaje się zawsze bardziej korzystny..."
Andrzej Urbańczyk

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl



Za ten post autor waliant otrzymał podziękowanie od: WrobelSwirek
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 paź 2018, o 12:54 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 17:22
Posty: 7920
Lokalizacja: Brzeg morza w Walii, United Kingdom
Podziękował : 2741
Otrzymał podziękowań: 1912
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
Gdzie się podziały moje posty w tym wątku?

Ps - na www są widoczne, z jakiegoś powodu nie są/nie były widoczne w Tapatalk

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.seawitch-sailing.co.uk

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 paź 2018, o 14:49 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 lip 2018, o 07:39
Posty: 35
Podziękował : 28
Otrzymał podziękowań: 1
Uprawnienia żeglarskie: ż.j.
Mi się wydaje, ze tak z filozoficznego punktu widzenia, każda decyzja, którą podejmujemy coś nam zabiera, a coś daje.

Dotyczy to nie tylko żeglarstwa.

_________________
"Ullamne subuculam geris" - fundamentalne pytanie filozofii


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 paź 2018, o 19:09 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 cze 2010, o 19:03
Posty: 4605
Podziękował : 630
Otrzymał podziękowań: 299
Uprawnienia żeglarskie: k.j., kpt.mt.
WrobelSwirek napisał(a):

Dotyczy to nie tylko żeglarstwa.


Ja mam prosty przelicznik:
tydzień na jachcie = rok na lądzie.

Czyli co do zasady zgadzam się. Ale na małej powierzchni na jachcie procesy zachodzą znacznie szybciej.

pzdr,
Andrzej Kurowski


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 17 paź 2018, o 09:38 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 paź 2011, o 09:20
Posty: 4065
Lokalizacja: Miasto Cudów nad Kamienną
Podziękował : 1067
Otrzymał podziękowań: 947
Uprawnienia żeglarskie: sternik mieliźniany
Mnie żeglarstwo zabrało ostatnio wiertarkę.......Znaczy Kurczak mi ją podprowadził :roll:

_________________
"DreamCatcher"



Za ten post autor Micubiszi otrzymał podziękowania - 2: Stara Zientara, Zielony Tygrys
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 17 paź 2018, o 15:55 

Dołączył(a): 5 paź 2012, o 16:48
Posty: 1583
Podziękował : 410
Otrzymał podziękowań: 305
Uprawnienia żeglarskie: sernik morski gotowany
To potwarz! Kurczak ma wypasionego akumulatorowego Parksida! Wiem, bo dziurawię nią Dulcię od czasu do czasu. :rotfl: Można wiercić nawet w czasie rejsu.

_________________
Miłego dnia :)
Pozdrawiam
Waldi


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 56 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Senior | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Projektowanie graficzne | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | Biopreparaty i bakterie do szamba | SAJ | Ośrodek Żeglarski AM | Setką przez Atlantyk | Opieka Senioralna | Kapiszonownik


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL