Forum Żeglarskie
Wydawnictwo Nautica

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 18 lis 2018, o 01:29




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 280 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 29 cze 2018, o 23:08 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 mar 2012, o 08:33
Posty: 1890
Lokalizacja: Gdynia
Podziękował : 147
Otrzymał podziękowań: 276
Uprawnienia żeglarskie: wszystkie potrzebne
Piękny kopiec. A u mnie taka wymuskana trawa jak cerata.

_________________
www.SailAtSea.pl rejsy niekomercyjne, zapisz się do newsletter


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 lip 2018, o 12:06 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 paź 2011, o 16:40
Posty: 5527
Podziękował : 200
Otrzymał podziękowań: 635
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
A do mnie właśnie nornica wlazła. W dodatku jakaś nadinteligentna, 2 koty i pies na nią polują od paru dni i nic :-?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 lip 2018, o 17:19 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 16:22
Posty: 7934
Lokalizacja: Brzeg morza w Walii, United Kingdom
Podziękował : 2743
Otrzymał podziękowań: 1918
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
Sąsiad napisał(a):
Zielony Tygrys napisał(a):
Plnie potrzebny kot, co nie da se kundlowi w michę dmuchać.

Norweski leśny albo mainecoon. Syberyjski też się nada, ale sprowadzony, te z polskich hodowli za łagodne. Ale kotka, bo samce leniwe.


Hehe, przez lata miałam krzyżówkę tych dwóch. Wdała się rozmiarem w norweskiego (mały) a futrem w mainecoona (dużo i długie).
Efekt był taki, że jak sąsiadów pies (ciekawski i łagodny wielorasowiec wilkowaty) podszedł zobaczyć co siedzi na tarasie to potem nas omijał szerokim łukiem. Bo Ufka nagle zwiększyła swój rozmiar dwukrotnie*, stawiając włosy na sztorc, wiec wolał nie sprawdzać jak to dziwne stworzenie zareaguje na próbę bliższego kontaktu...

*cieplo było, słońce zasłaniał ale agresywny nie był, więc olała sprawę i nie chciało jej się cyrków wyczyniać... inny, bardziej zdeterminowany dostał pazurami po nosie i doszedł do podobnych wniosków - nie warto... ;)


Sent from my iPhone using Tapatalk

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.seawitch-sailing.co.uk

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 lip 2018, o 17:24 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 16:22
Posty: 7934
Lokalizacja: Brzeg morza w Walii, United Kingdom
Podziękował : 2743
Otrzymał podziękowań: 1918
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
zaspokojny napisał(a):
(...) To tak, jakby winić psa, że kogoś pogryzł (o ile nie został sprowokowany : ).


Jeśli pies gryzie, nie nadaje się do funkcjonowania w społeczeństwie. I takie się usuwa.
Ale ja tylko żyję w kraju, w którym na punkcie psów mają hopla, więc co ja tam wiem....

Obrazek

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.seawitch-sailing.co.uk

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 lip 2018, o 17:26 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 16:22
Posty: 7934
Lokalizacja: Brzeg morza w Walii, United Kingdom
Podziękował : 2743
Otrzymał podziękowań: 1918
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
Janna napisał(a):
(..,) przemiana z łagodnej Smoczycy w krwiożerczą Draculę.


Chciałabym to zobaczyć ;)

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.seawitch-sailing.co.uk

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D



Za ten post autor Moniia otrzymał podziękowanie od: Janna
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 lip 2018, o 18:25 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 paź 2011, o 16:40
Posty: 5527
Podziękował : 200
Otrzymał podziękowań: 635
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Moniia napisał(a):
Ale ja tylko żyję w kraju, w którym na punkcie psów mają hopla, więc co ja tam wiem....

Z prostej matmatyki wynika, że w kraju masz przeciętnie 1 psa na 7 obywateli, a w Polsce na 5. Ale co my tam wiemy...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 lip 2018, o 18:41 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 mar 2013, o 18:30
Posty: 5318
Podziękował : 2062
Otrzymał podziękowań: 888
Uprawnienia żeglarskie: ż.j.
Dużo psów nie znaczy, że są one zadbane i dobrze wychowane.

_________________
Najlepsze rzeczy w życiu nie są rzeczami.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 lip 2018, o 19:41 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 paź 2011, o 16:40
Posty: 5527
Podziękował : 200
Otrzymał podziękowań: 635
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Zielony Tygrys napisał(a):
Dużo psów nie znaczy, że są one zadbane i dobrze wychowane.

Co chciałaś przez to powiedzieć? Statystyki pogryzień są jeszcze bardziej dla brytyjczyków niekorzystne. Tyle, że u nas najgroźniejsze są jamniki a w UK russel teriery (jeżeli dobrze pamiętam nazwę). I wbrew temu co sugeruje Monika wcale się ich tak znowu nie usypia, chyba że dla uspokojenia nastrojów po śmiertelnych wypadkach.

Ale co ja tam wiem, miałem w życiu zaledwie 6 psów i czasami opiekowałem się kilkunastoma sąsiada jak wyjeżdżał z rodziną...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 lip 2018, o 19:51 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 16:22
Posty: 7934
Lokalizacja: Brzeg morza w Walii, United Kingdom
Podziękował : 2743
Otrzymał podziękowań: 1918
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
To sprawdź co się dzieje z agresywnym psem w tutejszym schronisku.

Wałęsające się luzem psy rozmiaru wilka w Polsce już pomijam, bo ta różnica się rzuca w oczy. Brak wścieklizny na Wyspach tez.
Ale co ja wiem, ja tylko tu mieszkam 13 lat...

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.seawitch-sailing.co.uk

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 lip 2018, o 20:02 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 mar 2013, o 18:30
Posty: 5318
Podziękował : 2062
Otrzymał podziękowań: 888
Uprawnienia żeglarskie: ż.j.
Sąsiedzie chciałam powiedzieć jedynie, że w Polsce jeszcze psy bywają źle albo i bardzo źle traktowane. To w odpowiedzi na temat hopla. Posiadanie psa na łańcuchu, bicie go, głodzenie to nie żaden hopl tylko buractwo eufemistycznie pisząc. Nie wiem, jak jest na Wyspach ale np w Niemczech widuję psy dobrze utrzymane i wychowane, bardzo spokojne, pewne siebie, posłuszne. Takie, którymi właściciele się zajmują. To jest hopl w najbardziej pozytywnym znaczeniu.
O statystykach się nie wypowiem, z mojej znajomości psów wynika jedynie że zadbany, kochany, pewny siebie pies nie jest skłonny do gryzienia. Zaniedbany, zastraszony bywa agresywny.

_________________
Najlepsze rzeczy w życiu nie są rzeczami.



Za ten post autor Zielony Tygrys otrzymał podziękowanie od: Moniia
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 lip 2018, o 20:25 

Dołączył(a): 2 sty 2018, o 18:27
Posty: 46
Podziękował : 4
Otrzymał podziękowań: 4
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Zielony Tygrys napisał(a):
Nie wiem, jak jest na Wyspach ale np w Niemczech widuję psy dobrze utrzymane i wychowane, bardzo spokojne, pewne siebie, posłuszne. Takie, którymi właściciele się zajmują. To jest hopl w najbardziej pozytywnym znaczeniu.
O tym jak Polacy traktują zwierzęta można bardzo łatwo się przekonać obserwując gabinety weterynaryjne. Obserwacja kto z kim przychodzi, ile wydaje, jak wyposażone są gabinety itd. może dać wiele do myślenia.
A oto artykuł o spokojnych psach w Niemczech
http://wmeritum.pl/niemcy-agresywny-pies-zagryzl-smierc-kobiete-syna/229248


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 lip 2018, o 20:29 

Dołączył(a): 16 lis 2010, o 16:17
Posty: 7097
Podziękował : 864
Otrzymał podziękowań: 2846
Uprawnienia żeglarskie: pływam sobie gdzie chcę
Moniia napisał(a):

Wałęsające się luzem psy rozmiaru wilka w Polsce już pomijam, bo ta różnica się rzuca w oczy...
Ale co ja wiem, ja tylko tu mieszkam 13 lat...


Monia, i dokładnie tyle nie mieszkasz w Polsce. Ja tutaj "wałesających się" psów wielkości wilka nie widuję. Nawet na wsi. Często widuję sarenki za to, a ostatnio nawet jeża :)

_________________
Maxus Racing Team


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 lip 2018, o 20:50 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 paź 2011, o 16:40
Posty: 5527
Podziękował : 200
Otrzymał podziękowań: 635
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Moniia napisał(a):
To sprawdź co się dzieje z agresywnym psem w tutejszym schronisku.

To sprawdź co się dzieje z takim psem w każdym schronisku ;) pomijając oczywiście te, które sprzedają psy do walk, albo do jedzenia.
Wiadomo, że nie macie wścieklizny od wielu lat, ale o to na wyspie nietrudno. U nas wściekliznę roznoszą nie psy, a lisy (i trochę nietoperze), które w d... mają granice i wędrują sobie po Europie. Tak to już jest, że łatwiej przepłynąć buga niż lamansza :)
Poza tym pomyśl jeszcze o czymś - widziałaś przez te 13 lat dużo kundli? A przecież statystycznie niemożliwe jest żeby się psy przypadkowo nie spotkały, zwłaszcza że w okresie cieczki są bardzo cwane. To co się z tym wszystkim dzieje? A, wiem, programowo agresywne było.
Poza tym jeżeli chcesz mi wmówić, że nie ma psów męczonych i zaniedbanych to po co Wam te organizacje co się na swoich stronach chwalą jak to walczą z okrucieństwem? Może ściemniają?
Owszem, mam świadoość, ze skala problemu jest znacznie mniejsza niż u nas. To dobrze. Ale i tak w żaden sposób nie usprawiedliwia wysokich statystyk pogryzień, po prostu uciekłaś w erystykę.
Moniia napisał(a):
Ale co ja wiem, ja tylko tu mieszkam 13 lat...

Często to piszesz, ale ja doskonale rozumiem żarliwość neofity. Nadmierna wiedza mogłaby wywołać dysonans, a tego nikt nie lubi.
Zielony Tygrys napisał(a):
Sąsiedzie chciałam powiedzieć jedynie, że w Polsce jeszcze psy bywają źle albo i bardzo źle traktowane.

Wszędzie na świecie psy, koty i inne zwierzęta bywają bardzo źle traktowane. Polska nie przoduje pod tym względem nawet w Europie. Trzeba po prostu edukować a nie biadolić. Poza tym, odkąd wprowadzono darmowe szczpienia i sterylizacje sytuacja mocno się poprawiła. A jeżeli chodzi o bezpańskie ich liczba też się znacząco zmniejsza, ale to raczej nie jest zasługa mieszkańców ani służb, ale pewnego pierwotniaka.


Ostatnio edytowano 3 lip 2018, o 20:51 przez Sąsiad, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 lip 2018, o 20:51 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 paź 2011, o 16:40
Posty: 5527
Podziękował : 200
Otrzymał podziękowań: 635
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Zielony Tygrys napisał(a):
kochany, pewny siebie pies nie jest skłonny do gryzienia.

A to jest nieprawda.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 lip 2018, o 21:05 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 21:16
Posty: 3789
Podziękował : 2513
Otrzymał podziękowań: 937
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Moniia napisał(a):
Wałęsające się luzem psy rozmiaru wilka w Polsce już pomijam,

plitkin napisał(a):
Ja tutaj "wałesających się" psów wielkości wilka nie widuję. Nawet na wsi.

:rotfl:
Spieszę Was zatem zapewnić solennie, że w mojej wsi nie uświadczycie ani jednego psa wielkości wilka wałęsającego się luzem :rotfl:
Ani też nie znajdziecie ani jednego psa... Nawet wielkości wilka :rotfl: Przykutego łańcuchem do budy.
Może to wynikać z dorosłego stosunku moich ziomków do "braci mniejszych"...
Ale może być też inna, prozaiczna poniekąd przyczyna... Wilki :rotfl: :rotfl: :rotfl:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 lip 2018, o 21:18 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 lis 2013, o 01:08
Posty: 8296
Lokalizacja: Pomorze
Podziękował : 1590
Otrzymał podziękowań: 1645
Uprawnienia żeglarskie: samowodniak flisaczy
MarekSCO napisał(a):
Ale może być też inna, prozaiczna poniekąd przyczyna... Wilki :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Polskie wilki..? To nie wiem, czy do śmiechu, ale:
https://wolnosc24.pl/2017/01/11/polskie ... kilku-lat/

"Polskie wilki zagryzły migranta z Bliskiego Wchodu."

Jak widać, sama natura daje nam wskazówki broniąc się przed migrantami i choć to może się komu wydać okrutne, takie jest życie. ;-)

_________________
Pozdrawiam
Alterus


Ostatnio edytowano 3 lip 2018, o 21:20 przez Alterus, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 lip 2018, o 21:20 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 21:16
Posty: 3789
Podziękował : 2513
Otrzymał podziękowań: 937
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Popraw link zanim podyskutujemy o polityce względem wilków w Polsce i GB ;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 lip 2018, o 21:32 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 21:16
Posty: 3789
Podziękował : 2513
Otrzymał podziękowań: 937
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Alterus napisał(a):
"Polskie wilki zagryzły migranta z Bliskiego Wchodu."

Alterusie :) Te "polskie" wilki nie takie znów wybredne, żeby tylko orientalną spyżą się żywić :-P
Jedzą co w łapy wpadnie :lol:
A ze jest ich o wiele więcej niż skłonni jesteśmy przyznać to u mnie lokalne gazety mają "żelazny temat" ;)
Możesz pisać w ciemno o wilkach co chcesz a i tak za wierszówkę zapłacą :lol:


Załączniki:
Komentarz: Tym razem tylko dwójka dzieci lekko nadgryziona...
wilki.jpg
wilki.jpg [ 170.77 KiB | Przeglądane 406 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 lip 2018, o 21:35 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 paź 2011, o 16:40
Posty: 5527
Podziękował : 200
Otrzymał podziękowań: 635
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
MarekSCO napisał(a):
prozaiczna poniekąd przyczyna... Wilki

Z ciekawości i na poważnie zapytam dlaczego? Czy psy są agresywne, rzucają się na wilki i giną, czy też na odwrót, to wilki na nie polują? A może chodzi o uniknięcie krzyżówek?
Ciekawym, bo u mnie tylko dziki, lisy i sarny.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 lip 2018, o 21:43 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 21:16
Posty: 3789
Podziękował : 2513
Otrzymał podziękowań: 937
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Sąsiad napisał(a):
Z ciekawości i na poważnie zapytam dlaczego?

Nie Śąsiadzie :) To ludzie spanikowali na punkcie wilków. No nie tak do końca bez powodu...
Populacja wilków w moim regionie jest poza jakąkolwiek kontrolą od wielu lat.
I doszło do tego, że zaczynają się pojawiać w mojej wsi również w lecie ( w zimie to normalka )
Stało się "modne" posiadanie psa wielkości wilka a za to posiadanie psa łańcuchowego stało się zupełnie passe ;)
A czemu psy wielkości wilka nie wałęsają się po wsi ?
Trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Prawdopodobnie mają węch czy coś i jakiś instynkt przetrwania ;)
W każdym razie nie uświadczysz takiego pieska od czterech lat...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 lip 2018, o 22:56 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 paź 2011, o 16:40
Posty: 5527
Podziękował : 200
Otrzymał podziękowań: 635
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
MarekSCO napisał(a):
Populacja wilków w moim regionie jest poza jakąkolwiek kontrolą od wielu lat.

Bo populację kontrolują naturalni wrogowie. A naturalnym wrogiem wilka w dzisiejszych czasach jest wyłącznie myśliwy :cool:
Co przy całkowitym zakazie polowań tworzy błędne koło. No, ale wyobrażam sobie histerię jakby się zdecydowano na odstrzał :roll:
Kiedyś mój znajomy dziennikarz próbował sprawdzić ile jest w Polsce wilków. Różnica między danymi oficjalnymi a wykazami poszczególnych leśnictw wynosiła ponad 1000 szt. :mrgreen:



Za ten post autor Sąsiad otrzymał podziękowanie od: MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 lip 2018, o 22:59 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 paź 2011, o 16:40
Posty: 5527
Podziękował : 200
Otrzymał podziękowań: 635
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
A dodatkowo sobie pomyślałem, że kiedyś tam u Was każdy jakiś obrzynek miał. To korzyść podwójna - zagrożenie mniejsze a skórę można za ciężką kasę opchnąć. :twisted:



Ekooszołomom i tropicielom przestępczości wyjaśniam, że to powyżej to żart.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 lip 2018, o 02:29 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 16:22
Posty: 7934
Lokalizacja: Brzeg morza w Walii, United Kingdom
Podziękował : 2743
Otrzymał podziękowań: 1918
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
plitkin napisał(a):
Moniia napisał(a):

Wałęsające się luzem psy rozmiaru wilka w Polsce już pomijam, bo ta różnica się rzuca w oczy...
Ale co ja wiem, ja tylko tu mieszkam 13 lat...


Monia, i dokładnie tyle nie mieszkasz w Polsce. Ja tutaj "wałesających się" psów wielkości wilka nie widuję. Nawet na wsi. Często widuję sarenki za to, a ostatnio nawet jeża :)


Ty sobie zdajesz sprawę, że ja bywam w Polsce? Rzadko, ale bywam. I za każdym razem, w różnych miejscach co najmniej jeden taki pies się wałęsa. Ostatnim razem na jednej ulicy napotkałam takie trzy. Co z tego, że to mieszkańców okolicznych (dwie sztuki, trzeci jakaś przybłęda)? Żadnego z nich nie ma w zasięgu wzroku, a pies na środku ulicy i szczeka lub nawet warczy na przechodzących. I idzie spory kawałek za nimi, jak już się go łukiem ominie...

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.seawitch-sailing.co.uk

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 lip 2018, o 02:33 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 16:22
Posty: 7934
Lokalizacja: Brzeg morza w Walii, United Kingdom
Podziękował : 2743
Otrzymał podziękowań: 1918
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
Sąsiad napisał(a):
(...)
Często to piszesz, ale ja doskonale rozumiem żarliwość neofity. Nadmierna wiedza mogłaby wywołać dysonans, a tego nikt nie lubi.
(...).


Nie, nikt nie lubi, jak ktoś z odległości 1500 km mówi mu, co u niego za oknem się dzieje. Ale co tam, grunt to dobre samopoczucie...

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.seawitch-sailing.co.uk

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 lip 2018, o 06:10 

Dołączył(a): 2 sty 2018, o 18:27
Posty: 46
Podziękował : 4
Otrzymał podziękowań: 4
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Cytuj:
Ty sobie zdajesz sprawę, że ja bywam w Polsce? Rzadko, ale bywam. I za każdym razem, w różnych miejscach co najmniej jeden taki pies się wałęsa. Ostatnim razem na jednej ulicy napotkałam takie trzy.


Za górami, za lasami...Wielki Lustrator przebywając w Abacji zauważył w supermarketach tabuny właścicieli zwierząt wybierających różne smakołyki dla swoich pupili. Następnie odwiedził Bedocję, gdzie na fermach i w rzeźniach robią karmę dla zwierzaczków z Abacji. Powiedzcie dzieci kto, Abaci czy Bedoci bardziej kochają swoje domowe zwierzęta?
MarekSCO napisał(a):
A czemu psy wielkości wilka nie wałęsają się po wsi ?
Trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Prawdopodobnie mają węch czy coś i jakiś instynkt przetrwania ;)
W każdym razie nie uświadczysz takiego pieska od czterech lat...
A może na tyle poprawiło się na wsi, że nie ma już otwartych podwórek, pies nie musi robić za alarm i wiązanie go nie ma sensu? A może tak zwyczajnie psy stały się dla właścicieli cenne, w każdym znaczeniu tego słowa więc warto a nawet trzeba o nie dbać?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 lip 2018, o 08:15 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 paź 2011, o 16:40
Posty: 5527
Podziękował : 200
Otrzymał podziękowań: 635
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Moniia napisał(a):
Nie, nikt nie lubi, jak ktoś z odległości 1500 km mówi mu, co u niego za oknem się dzieje.

Ale niestety pewne rzeczy widać dopiero z większej odległości. ;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 lip 2018, o 08:35 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 21:16
Posty: 3789
Podziękował : 2513
Otrzymał podziękowań: 937
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
RetususClavus napisał(a):
A może na tyle poprawiło się na wsi, że nie ma już otwartych podwórek, pies nie musi robić za alarm i wiązanie go nie ma sensu?

Nie :D
Wyobraź sobie zagrodę z rynkiem... Tzn plac centralny ( rynek ) masz szczelnie ogrodzony budynkami i płotem...
Na placu wałęsają się drobne zwierzęta hodowlane. Przede wszystkim drób... Kury, gęsi, kaszki i co tam jeszcze.
I teraz dlaczego wiązano psy. Oto dlatego, żeby w ogóle możliwa była hodowla drobiu :lol:
Tu sedno tej techniki. Pies rzeczywiście traktowany było jako system wczesnego ostrzegania z wbudowanym modułem "swój-obcy" ale gdyby posiadał pełną swobodę poruszania się po zagrodzie, mógłby nieźle namieszać.
Takie zagrody ( zresztą stąd pewnie w ogóle nazwa zagroda ) budowano w moim regionie wszędzie tam, gdzie istniało zróżnicowane rolnictwo. Tzn zróżnicowana hodowla i uprawa jednocześnie...
Tam, gdzie funkcjonowała tylko hodowla...
Tam psów nie wiązano. Pies miał zupełnie inną rolę i szerszy wachlarz zastosowań :)
Jego swoboda była wykorzystywana i nie zagrażała funkcjonowaniu gospodarstwa a wręcz przeciwnie :)

Sąsiad napisał(a):
A dodatkowo sobie pomyślałem, że kiedyś tam u Was każdy jakiś obrzynek miał. To korzyść podwójna - zagrożenie mniejsze a skórę można za ciężką kasę opchnąć. :twisted:

Ale polowanie na wilki to nie zabawa dla przeciętnego kłusownika. Tu potrzebny naprawdę dobrej klasy tropiciel ;)

Moniia :)
Uważam ze masz sporo racji o tyle, że świadomość tych brytyjskich hodowców psów inna.
Z tym, że czasami wyższa a czasami po prostu inna...
I nie sposób tak jednoznacznie szeregować w wielu wypadkach.
I teraz taki przykład.
W kontekście tego co napisałem o zagrodach...
W wioskach w mojej okolicy istnieje pewien rodzaj hodowcy psów i to w naprawdę dostrzegalnej ( co najmniej dostrzegalnej ) liczbie.
To ludzie starzy, niedołężni, którzy posiadają gospodarstwa rolne ale nie posiadają bliższych krewnych ani nikogo kto by się nimi na starość zaopiekował...
Te gospodarstwa to siłą rzeczy gospodarstwa upadłe całkowicie...
I teraz tacy ludzie "hodują" psy. Po prostu przygarną każdego wałęsającego się kundla. nakarmią itd... I te pieski się namnażają...
Wyobraź sobie teraz taki widok. Do sklepu w centrum wioski kuśtyka starsza babcia o lasce
a wokół niej toczy między sobą prawdziwie boje jakieś 20 piesków...
Oczywiście młode "urobione" pokolenie współmieszkańców od razu zgłasza fakt do stosownych organów. Do gospodarstwa babci przyjeżdża stosowna komisja...
I zabierają pieski do stosownego schroniska...
Za jakiś czas sytuacja się powtarza.
Czy to niższy poziom cywilizacyjny Moniiu ? Czy inny ? Ciekaw jestem Twojego zdania...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 lip 2018, o 09:20 

Dołączył(a): 2 sty 2018, o 18:27
Posty: 46
Podziękował : 4
Otrzymał podziękowań: 4
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
MarekSCO napisał(a):
Moniia :)
Uważam ze masz sporo racji o tyle, że świadomość tych brytyjskich hodowców psów inna.
Z tym, że czasami wyższa a czasami po prostu inna...
A może tylko kary za niepilnowanie psów dotkliwsze?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 lip 2018, o 09:26 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 21:16
Posty: 3789
Podziękował : 2513
Otrzymał podziękowań: 937
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
RetususClavus napisał(a):
A może tylko kary za niepilnowanie psów dotkliwsze?

Trzeba by przeliczyć jakoś :)
Wydaje mi się ( tak na czuja bardziej ) że nieuchronność kary może być inna.
Natomiast relatywna wysokość kary może nie mieć decydującego znaczenia.
W każdym razie z wypowiedzi Monii wnioskuję, że świadomość mniej zróżnicowana - tam na wyspach :D
A może po prostu tak jak u nas w przypadku populacji wilków. Skutecznie "marginalizuje" się
niektóre tendencje ;)

W ogóle to ja obawiam się takiego ujednolicania. Widzę w tym element socjoinżynierii...
I to takiej mało uniwersalnej. Zbyt wiele czynników pomijającej i w efekcie nie odnoszącej się do realnej rzeczywistości.
Stąd wspomniałem o tych wilkach itd...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 11 lip 2018, o 16:52 

Dołączył(a): 11 lip 2018, o 14:33
Posty: 4
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
słyszałam o czymś takim, że jeżeli państwo podniesie kary a jakieś konkretne zbrodnie to wtedy musi proporcjonalnie podnieść też kary za inne zbrodnie. Więc to też nie jest tak że sobie podnosimy i gra muzyka.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 280 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Koma5 i 34 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron
[ Index Sitemap ]
Senior | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Projektowanie graficzne | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | Biopreparaty i bakterie do szamba | SAJ | Ośrodek Żeglarski AM | Setką przez Atlantyk | Opieka Senioralna | Kapiszonownik


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL