Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 20 cze 2019, o 09:56




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 227 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 2 cze 2019, o 22:45 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 4806
Podziękował : 3210
Otrzymał podziękowań: 1209
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Ot taka propozycja zabawy. Wyobraźcie sobie, ze jesteście u krawca i zamawiacie samochód elektryczny skrojony na miarę. Co zamówilibyście dzisiaj ?
Czego potrzebujecie dzisiaj?

Pozwolę sobie zacząć.
Mały elektryczny Camper. Nic wielkiego. Coś jak Nissan e-NV200 tylko może o większym zasięgu. ;)
https://spidersweb.pl/autoblog/nissan-e-nv200-kamper/

Obrazek

PS:
Idea zabawy taka, żeby z jednej strony bliżej poznać świat elektrycznych aut.
Z drugiej zaś poznać jask zmieniają się nasze potrzeby pod wpływem reklamy.
Jeśli wątek w ogóle "chwyci" i nie umrze śmiercią naturalną, będziemy mogli zobaczyć dynamikę oddziaływania reklamy na nasze życie. Co Wy na to ?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 cze 2019, o 22:59 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 wrz 2009, o 17:50
Posty: 5717
Lokalizacja: 17 E
Podziękował : 1198
Otrzymał podziękowań: 1430
Uprawnienia żeglarskie: sternik
Slowly, powoli, wolniej, nie tak szybko, zaczynamy spowalniać życie, nie spieszmy się w ogóle, spoko, na luzie, z przerwą na postój - niech się ładuje! :mrgreen:

Pojawia się nowy trend, ponoć nie z tej ziemi, trend wolniejszego pośpiechu. Mamy teraz bardziej dialektować się otoczeniem, środowiskiem, przyrodą, horyzontem, rozmyślaniem. O właśnie - rozmyślaniem nad życiem, sobą, przemijaniem, filozoficznym pytaniem po co? A co za tym się kryje, ano nasycenie materią, przedmiotami użytkowymi, przywarło nas do gleby, porównujemy się z innymi czy my ich, czy oni nas... A to nie o to chodzi, żeby mieć, ale żeby być. I w tym klimacie owo spowolnienie pasuje do przyhamowania: mamy wszystko, teraz czas zrobić z tym coś sensownego.

Elektryczny samochód? Czemu nie, tylko musi być tani!!! Bo inaczej, to do bani. A żeby był tani, to trzeba go samemu zaprojektować, a potem jakoś zbudować. Wtedy spełniał będzie obecne potrzeby użytkownika. Może pickup? :D


ps. Podobno najpraktyczniej jest przerobić spalinę na elektryczka. Jakieś panele słoneczne dodać, "hydrogenerator" do jazdy z górki itp.

_________________
Łódka nie kosztuje tysiąc, pięć czy dziesięć tysięcy.
Kosztuje wszystko co masz, a potem trochę więcej.

Bernard Moitessier



Za ten post autor Mir otrzymał podziękowanie od: MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 cze 2019, o 23:11 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 4806
Podziękował : 3210
Otrzymał podziękowań: 1209
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Mir napisał(a):
Pojawia się nowy trend, ponoć nie z tej ziemi, trend wolniejszego pośpiechu.

O to to. Czuję, że ten trend bym zaakceptował, jeśli tylko byłoby mnie na niego stać.
Tzn jeśli potrafiłbym wygospodarować tyle czasu żeby móc pozwolić sobie na powolny pośpiech ;)
Taki domek ślimaka na kołach. To bym zaakceptował w całej tej elektryfikacji motoryzacji :D
Ale niewielu ludzi znam którzy pozwoliliby sobie na jazdę takim kaperem i spędzenie połowy urlopu za kółkiem ;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 cze 2019, o 23:13 

Dołączył(a): 6 lut 2013, o 18:39
Posty: 177
Lokalizacja: Dublin
Podziękował : 46
Otrzymał podziękowań: 28
Uprawnienia żeglarskie: wystarczajace ;)
Mir napisał(a):
Elektryczny samochód? Czemu nie, tylko musi być tani!!! Bo inaczej, to do bani. A żeby był tani, to trzeba go samemu zaprojektować, a potem jakoś zbudować. Wtedy spełniał będzie obecne potrzeby użytkownika. Może pickup? :D


Powinny być i drogie (tzn z dużym zasięgiem) i tanie (tzn z zasięgiem na miasto). Mam wrażenie, że teraz wszyscy przebijaja się "kto da więcej zasięgu", a relatywnie tanich elektryków brak.
Mnie np więcej niż 130-150km zasięgu w miejskim aucie potrzebne nie jest, więc po co mam płacić za większą baterie ehhh.

Brakuje mi też vanów, typu Opel Vivaro, z dużym zasięgiem (500-700km), ale to chyba spowodowane jest technologią (masa ogniw). Chętnie bym zmienił Vivaro diesla na Vivaro elektryka.

Radek Wrodarczyk

_________________
Radek Wrodarczyk
Nowa odmieniona s/y Helen - zapraszam na poklad!
http://www.rejsy-czartery.com



Za ten post autor RadekNet otrzymał podziękowanie od: MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 cze 2019, o 23:17 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 wrz 2009, o 17:50
Posty: 5717
Lokalizacja: 17 E
Podziękował : 1198
Otrzymał podziękowań: 1430
Uprawnienia żeglarskie: sternik
MarekSCO napisał(a):
Taki domek ślimaka na kołach.

Z laminatu dałoby się ulepić. Zdejmowany oczywiście, bo po wakacjach paka i coś tam trzeba wozić. Czyli samochód wielofunkcyjny. Jakbym widział furgonetki z samą ramą do zabudowy... Chociaż, czy ja wiem czy nie lepiej puścić wodze wyobraźni i naszkicować jaki pojazd do ekstrawagancji popularnej lub ekskluzywnej.

_________________
Łódka nie kosztuje tysiąc, pięć czy dziesięć tysięcy.
Kosztuje wszystko co masz, a potem trochę więcej.

Bernard Moitessier



Za ten post autor Mir otrzymał podziękowanie od: MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 cze 2019, o 23:25 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 wrz 2009, o 17:50
Posty: 5717
Lokalizacja: 17 E
Podziękował : 1198
Otrzymał podziękowań: 1430
Uprawnienia żeglarskie: sternik
RadekNet napisał(a):
teraz wszyscy przebijaja się "kto da więcej zasięgu"

Najlepsze technologie w tym zakresie mają Chiny, bo przejęli geniusza od akumulatorów rodem z Niemiec, gdzie został zignorowany przez państwo... Chiny, wzorem innych swoich produktów dość szybko schodzą z ceną w dół, więc można mieć nadzieję, że i my na tym skorzystamy w pierwszym etapie elektryfikacji aut. Później chyba damy radę coś stworzyć samemu. Chińskie akumulatory wyciskają już zasięg rzędu 1000 km. Duży cieżar jak duży zbiornik z paliwem. Do pełna czy do połowy?

_________________
Łódka nie kosztuje tysiąc, pięć czy dziesięć tysięcy.
Kosztuje wszystko co masz, a potem trochę więcej.

Bernard Moitessier


Ostatnio edytowano 2 cze 2019, o 23:26 przez Mir, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 cze 2019, o 23:26 

Dołączył(a): 16 lis 2010, o 17:17
Posty: 7866
Podziękował : 995
Otrzymał podziękowań: 3135
Uprawnienia żeglarskie: pływam sobie gdzie chcę
Po pierwsze: nie widzę najmniejszego sensu w tym, by auto elektryczne wyglądem przypominało konwencjonalne. Maska jest zbędna, zatem powinien wejść całkowicie nietypowy design. Że względu na mniejsze ograniczenia takie auto po prostu powinno być piękne. To podstawa obecnie.

Po drugie: elektryk = auto miejskie. Czyli małe. Auta 2-osobowe plus ewentualnie 2+2. Z racji niskich prędkość i- podwyższone (suv), by krawężniki nie były problemem.

Po trzecie- ładowarki indukcyjne na dedokowanym miejscu parkingowym. Albo przez podwozie (jakiś automatyczny system).

Silnik spalinowy dojazdowy - minimalną moc, by się doczłapać do celu lub domu.

Uniwersalne baterie (lub złącza) i sieć ładowarek zewnętrznych. Coś a'la automaty vendingowe lub jak te miejskie parkingi na hulajnogi czy rowery: biorę awaryjną uniwersalna baterię w ladowarce, zostawiam pustą lub nawet po prostu biorę i zostawiam w innym słupku, a place za czas lub zużyte kWh.



Za ten post autor plitkin otrzymał podziękowania - 2: MarekSCO, Mir
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 cze 2019, o 23:36 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 4806
Podziękował : 3210
Otrzymał podziękowań: 1209
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
plitkin napisał(a):
Po drugie: elektryk = auto miejskie.

Tak. Obecnie w rzeczywistości tak własnie jest. Ale zauważ, że niewielu mówi o tym wprost.
Dlatego chciałem zachęcić do przełamania tej granicy jakby...
Czyli zaakceptujmy to co lansują. Że elektryk to nie tylko auto miejskie ale auto w ogóle.
I po prostu określmy nasze obecne potrzeby i wymagania co do samochodów w ogóle.
Sprawdzając jednocześnie czy i w jakim stopniu producenci samochodów elektrycznych te nasze wymagania spełniają.
Tak bym proponował podejść.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 cze 2019, o 23:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 4806
Podziękował : 3210
Otrzymał podziękowań: 1209
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Mir napisał(a):
Z laminatu dałoby się ulepić. Zdejmowany oczywiście, bo po wakacjach paka i coś tam trzeba wozić. Czyli samochód wielofunkcyjny. Jakbym widział furgonetki z samą ramą do zabudowy...

Tak. To by mnie zdecydowanie mogło zainteresować. Jak i same "motobloki elektryczne"
do konwersji klasycznych aut. To byłaby ciekawa oferta, gdyby była relatywnie tania


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 cze 2019, o 23:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 wrz 2009, o 17:50
Posty: 5717
Lokalizacja: 17 E
Podziękował : 1198
Otrzymał podziękowań: 1430
Uprawnienia żeglarskie: sternik
Ponad dekadę temu stworzono SAM-a, który wtedy miał cenę eksportową (przelicznik x 4). Teraz podobno kosztuje 30 tys. zł. Co mówi, jakie są nakłady na tzw. NOWOŚĆ.
https://www.auto-motor-i-sport.pl/wydar ... SAM,1259,1
To jest elektryczny Maluch dla dwóch (raczej młodych) osób. Czy pamięta kto ile kosztował włoski Maluch u schyłku produkcji w Bielsku-Bialej? 12,5 tys, zł. Jego następca - Cinquecento już 2 x tyle. Tyle samo kosztował Polonez. Jak widać motoryzacją kieruje biznes, więc najtaniej jest wytworzyć auto samemu lub w jakiej maszoperii.

_________________
Łódka nie kosztuje tysiąc, pięć czy dziesięć tysięcy.
Kosztuje wszystko co masz, a potem trochę więcej.

Bernard Moitessier


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 cze 2019, o 23:45 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 4806
Podziękował : 3210
Otrzymał podziękowań: 1209
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Mir napisał(a):
Jak widać motoryzacją kieruje biznes, więc najtaniej jest wytworzyć auto samemu lub w jakiej maszoperii.

Jest jednak poważny problem z dopuszczeniem do ruchu SAMów.
Z tego co gdzieś mi się o uszy obiło - obecnie nie do przejścia akceptowalnym kosztem.

Ale skoncentrujmy się raczej na lansowanych tendencjach,.
Podejrzewam po prostu Mir, ze w przypadku kiedy rzetelnie rozważymy projekt takiego SAMa optymalnym rozwiązaniem okaze się zastosowanie benzynowego napędu spalinowego ;)
A konstruowanie dla samej idei, żeby elektryczne było, to wiesz... Na to może sobie pozwolić większy producent i pozwala sobie.
Przyjrzyjmy się bliżej, jak :D
Elektryczne auto Twoich marzeń Mir ?
Jak by wyglądało ?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 cze 2019, o 23:47 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 kwi 2017, o 22:40
Posty: 79
Lokalizacja: Poznań
Podziękował : 3
Otrzymał podziękowań: 13
Uprawnienia żeglarskie: Tak. Mam.
W sumie, to nie szukał bym idealnego auta, bo teraz i tu nie ma to sensu. Nie design samochodu jest problemem, tylko brak infrastruktury. Przy 20 stacjach (wiem-przesadzam) na terenie kraju żadne auto elektryczne nie ma sensu jako jedyne. Może zwiekszmy trochę parametry wejściowe, np. stacje ładowania co x km, albo coś w tym stylu.

_________________
--
JamesB0T
Wstrząśnięty i Zmieszany



Za ten post autor JamesB0T otrzymał podziękowanie od: MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 cze 2019, o 23:54 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 4806
Podziękował : 3210
Otrzymał podziękowań: 1209
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
JamesB0T napisał(a):
Może zwiekszmy trochę parametry wejściowe, np. stacje ładowania co x km, albo coś w tym stylu.

Słusznie zauważyłeś moim zdaniem. Proponuję założyć, że przy realnym zasięgu 200 dostęp do miejsc ładowania nie będzie stanowił problemu o tyle, że będzie możliwy.
Ale pozostańmy w naszych rozważaniach przy oferowanych obecnie czasach ładowania.
Tzn załóżmy, że rozmieszczenie punktów ładowania jest takie, że nie wpływa w znaczący sposób na planowaną trasę.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 cze 2019, o 00:01 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 kwi 2017, o 22:40
Posty: 79
Lokalizacja: Poznań
Podziękował : 3
Otrzymał podziękowań: 13
Uprawnienia żeglarskie: Tak. Mam.
W takim przypadku coś w stylu mojego służbowego T5 transporter. O podobnym zasięgu (myślę ze tyle baterii by weszło). Ale o cenie rozsądnej. A nie takiej jakie obecne VW proponuje. ( Ze Go albo Golf to cena x2)

_________________
--
JamesB0T
Wstrząśnięty i Zmieszany



Za ten post autor JamesB0T otrzymał podziękowanie od: MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 cze 2019, o 00:05 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 4806
Podziękował : 3210
Otrzymał podziękowań: 1209
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
JamesB0T :)
Właśnie uzmysłowiłeś mi jedną ważną rzecz. Czego byśmy nie zakładali będą kolejki do ładowarek :idea:
Ilość samochodów elektrycznych na drogach wzrośnie. ilość punktów ładowania wzrośnie.
Czas ładowania pozostanie niezmienny ( takie założenia ) Maksymalna przepustowość linii energetycznych również...
W dodatku mamy do czynienia z relatywnie małymi napięciami, co skutkuje sporym prądem ładowania...
Będą kolejki do ładowarek i one będą stanowiły wąskie gardło i naprawdę spory problem. Tak mi sie teraz wydaje :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 cze 2019, o 00:10 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 wrz 2009, o 17:50
Posty: 5717
Lokalizacja: 17 E
Podziękował : 1198
Otrzymał podziękowań: 1430
Uprawnienia żeglarskie: sternik
MarekSCO napisał(a):
Jest jednak poważny problem z dopuszczeniem do ruchu SAMów.
Z tego co gdzieś mi się o uszy obiło - obecnie nie do przejścia akceptowalnym kosztem.

Tym bym się na razie nie przejmował, bo to jest labirynt. Trzeba go ominąć i dojść lub nie do owego e-cara, a potem się martwić jak włączyć się do ruchu. ;)

Młodzi ambitni, nie widzą przeszkód, robią swoje i kto wie kim będą za 20 lat! :cool:

A my, "stare ramole" możemy podziwiać gościa, który zelyktryfikował sobie sam Cinquecento. Szału nie ma, ale jeździ za taryfę nocną.

To jest ten etap, pierwsze koty za płoty, adaptacja tego co jeździ przy wykorzystaniu dostępnych akumulatorów. Ale spoko, za rogim czają się już sprzedawcy płaskich akumulatorów nowej generacji. Warto drążyć temat, oj warto. Za chwilę mogą pojawić się w sprzedaży owe bloki czy moduły do samodzielnego montażu.

_________________
Łódka nie kosztuje tysiąc, pięć czy dziesięć tysięcy.
Kosztuje wszystko co masz, a potem trochę więcej.

Bernard Moitessier


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 cze 2019, o 00:24 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 wrz 2009, o 17:50
Posty: 5717
Lokalizacja: 17 E
Podziękował : 1198
Otrzymał podziękowań: 1430
Uprawnienia żeglarskie: sternik
MarekSCO napisał(a):
Będą kolejki do ładowarek i one będą stanowiły wąskie gardło i naprawdę spory problem. Tak mi sie teraz wydaje

Nie powinny być, wraz z rozwojem popytu na ładowanie, odpowiednia instytucja wyposaży nas w dostęp do prądu, bo to jest za opłatą. Nadto, firmy dla swoich pracowników będą miały interes udostępnić dostęp do prądu. Ba, każdy mieszkaniec posesji z garażem czy bez, wyposaży się w skrzynkę do ładowania w nocy. To nie jest problem. Akumulatory są problemem, bo tych odpowiednich na razie nie ma, chociaż mogę się mylić, gdyż są firmy w kraju, które składają baterie do elektrycznych autobusów. Chyba robi to nawet producent SAM-a. Jest też fabryka akumulatorów LG pod Wrocławiem.

Spokojnie możemy pomarzyć o swoim lub nie swoim, wcześniej czy później, zrobionym samemu czy poprzez zlecenie, kupionym na rynku czy w lizingu... opcji jest sporo. A kierunek raczej nieodwracalny. Czyli pewny.

_________________
Łódka nie kosztuje tysiąc, pięć czy dziesięć tysięcy.
Kosztuje wszystko co masz, a potem trochę więcej.

Bernard Moitessier


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 cze 2019, o 00:27 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 4806
Podziękował : 3210
Otrzymał podziękowań: 1209
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Mir :)
Zgoda. Warto drążyć temat i w miarę swoich skromnych możliwości próbuję.
Ale w tym wątku zależałoby mi na odniesieniu sie do lansowanych wzorców.
Czyli jaki samochód elektryczny byś konstruował dla siebie obecnie ?
----------------cut here----------
A tak w ramach OT:
Ogniwa elektrochemiczne z granicznych wartości elektroszeregu i silniki berzszczotkowe daja możliwość krótkotrwałego wygenerowania ogromnych mocy.
Łącząc baterie w układzie ala Tesla - czyli jakby bezpiecznik topikowy na każdym ogniwie...
Minimalizujemy możliwość eksplozji w znacznym stopniu.
Tutaj widziałbym dla siebie akumulatorowa wyciągarke paralotniową bezobsługową.
Tzn zdalnie sterowaną przez pilota.
( W miarę możliwości z jakimś wyjsciem awaryjnym na wypadek awarii sterowania )
Ryzykowne, ale produkują takie...
---------cut here---------------
Przy wzroście liczby samochodów elektrycznych już sama powierzchnia stacji ładowania ( teren dla ładowanych samochodów ) wzrośnie niesamowicie. Nie ominiesz tego...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 cze 2019, o 00:39 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 wrz 2009, o 17:50
Posty: 5717
Lokalizacja: 17 E
Podziękował : 1198
Otrzymał podziękowań: 1430
Uprawnienia żeglarskie: sternik
MarekSCO napisał(a):
Czyli jaki samochód elektryczny byś konstruował dla siebie obecnie ?

Oj, kręci mnie ten Fordzik z lat 30-tych. Taki do wożenia sklejki na dachu, beczółki z klejem i innym zaopatrzeniem. Autko do pracy i nad wodę. :D Silnik w układzie V jest super, ale nie dla nas, bo u nas paliwo jest x4..., a z elektrycznym zasilaniem, to by było chyba to.


ps. Dzisiaj mógłby wyglądać tak:
https://mediafeed.org/wp-content/upload ... 80x496.jpg
albo tak:
https://mediafeed.org/wp-content/upload ... 80x494.jpg

ps.2. Albo Niva Pickup...
https://pics.imcdb.org/18696/lwbfp1izylo.jpg

_________________
Łódka nie kosztuje tysiąc, pięć czy dziesięć tysięcy.
Kosztuje wszystko co masz, a potem trochę więcej.

Bernard Moitessier


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 cze 2019, o 01:18 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 kwi 2017, o 22:40
Posty: 79
Lokalizacja: Poznań
Podziękował : 3
Otrzymał podziękowań: 13
Uprawnienia żeglarskie: Tak. Mam.
MarekSCO napisał(a):
JamesB0T :)
Właśnie uzmysłowiłeś mi jedną ważną rzecz. Czego byśmy nie zakładali będą kolejki do ładowarek :idea:
Ilość samochodów elektrycznych na drogach wzrośnie. ilość punktów ładowania wzrośnie.
Czas ładowania pozostanie niezmienny ( takie założenia ) Maksymalna przepustowość linii energetycznych również...
W dodatku mamy do czynienia z relatywnie małymi napięciami, co skutkuje sporym prądem ładowania...
Będą kolejki do ładowarek i one będą stanowiły wąskie gardło i naprawdę spory problem. Tak mi sie teraz wydaje :D

Tak. Nawet teraz jeżdżąc turbodieslem czekam w sporych kolejkach na stacjach w godzinach szczytu. A gdybym zmienił auto na prąd, to lepiej by nie było.
Bo większość tych pięknych planów elektromobilnych opiera się na "miljon pojazdów"/"Europejska odpowiedź na Teslę"/"Nowy elektryczny super samochód"/I tak dalej.
A nie słyszę o projektach typu sto tysięcy ładowarek na stu lecie niepodległości itepe.
Zgadzam się że podstawowym problemem jest pojemność baterii. I na to wiele nie możemy poradzić (jeszcze). Więc możliwości są dwie - małe lekkie auta miejskie o minimalnym zasięgu, albo duże i ciężkie "międzymiastowe". Ale nawet taki podział napotyka na spore problemy. Biorąc pod uwagę mój obecny zawodowy przykład tras np. z zeszłego tygodnia : 3x Poznań-Warszawa, nawet tańsze i słabsze modele dostępne w sprzedaży pozwalały by mi na pokonywanie tej trasy. Trochę gorzej było by na miejscu. Dojechał bym do klienta, rozpakował narzędzia i samochód stał by na parkingu kilka godzin i czekał. Dodam tylko że proponowane panele fotowoltaniczne na dachu nie podładowały by w tym czasie akumulatorów więcej niż kilka %, więc nie zmieniają niczego w ogólnym rozrachunku. A potem jazda na stację, godzina ładowania (nie liczę godziny-dwóch czekania) i wreszcie mógłbym wracać. Nie marzę teraz nawet o infrastrukturze szybkich ładowarek przy głównych trasach, ale takie ogólnodostępne ładujące mnie to 100% w 4-5 godzin były by w takim przypadku bardziej wartościowe (dla mnie). Oczywiście trasa np. Poznań- Rzeszów to już inna bajka - to wymaga kilku stacji szybkiego ładowania po drodze.
Jeszcze osobnym tematem jest rozkład obciążeń. Jeżeli wszyscy będą tylko ładowali po nocach jak ktoś wspominał, to szczyt obciążenia będzie wtedy. A w sumie to nawet nie w czasie "taniego" prądu, tylko zaraz po zakończeniu pracy i dojeździe do domu. Czyli ten szczyt energetyczny zaczyna się około 17-19. I ceny prądu w tym czasie nie są niskie.
A żeby wykorzystać dodatkową energię słoneczną z paneli mocowanych na masie firm obecnie, ładowarki powinny być pod firmami, i móc z tej energii korzystać. Czyli dojadę rozładowanym prawie autem pod pracę, podłączam, przez 8 godzin ładuje się za minimalne pieniądze. Takie ładowarki mogą lądować małym prądem (bo maja masę czasu na to), i są relatywnie tanie. Ale jak zmotywować kogoś do takich inwestycji?

_________________
--
JamesB0T
Wstrząśnięty i Zmieszany



Za ten post autor JamesB0T otrzymał podziękowanie od: MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 cze 2019, o 01:34 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 wrz 2009, o 17:50
Posty: 5717
Lokalizacja: 17 E
Podziękował : 1198
Otrzymał podziękowań: 1430
Uprawnienia żeglarskie: sternik
JamesB0T napisał(a):
Ale jak zmotywować kogoś do takich inwestycji?

Motywacja pojawi się sama, jeśli coś zaiskrzy. Dzisiajesza sytuacja przypomina przemianę transportu konnego w mechaniczny. Wtedy też były obawy, a nawet strach. :lol: To wszystko samo się układa, jeśli gospodarka ma strukturę, że tak powiem, dostrojoną. U nas pewnie dłużej, niż u innych zachodznich odpowiedników (albo i wschodnich). Ale, kto wie co przyniesie czas. Plotki o ujawnieniu tysięcy skrywanych patentów, w tym na wolną energię, nie są już tylko plotkami. Parę m-cy temu prezydent Ameryki w orędziu do narodu o tym właśnie wspomniał. Znaczy jakby potwierdził.
Świat się szybko zmienia, ani się obejrzymy, a w marketach pojawią się skrzyneczki z napisem Made in China, a w nich domowa elektrownia 3 kW. I co wtedy? :roll:
Żeby nie wspomnieć o silnikach magnetycznych, choćby Japończyka Minato. Kręcą się bez zasilania... Na razie niewielka jest moc, ale czas mocy może dodać.

_________________
Łódka nie kosztuje tysiąc, pięć czy dziesięć tysięcy.
Kosztuje wszystko co masz, a potem trochę więcej.

Bernard Moitessier



Za ten post autor Mir otrzymał podziękowanie od: MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 cze 2019, o 07:15 

Dołączył(a): 16 lis 2010, o 17:17
Posty: 7866
Podziękował : 995
Otrzymał podziękowań: 3135
Uprawnienia żeglarskie: pływam sobie gdzie chcę
MarekSCO napisał(a):
Będą kolejki do ładowarek i one będą stanowiły wąskie gardło i naprawdę spory problem. Tak mi sie teraz wydaje


Chyba że zrobisz to o czym ja pisałem: wymiana zamiast ładowania.

Jeżeli zachowamy w naszych marzeniach czas ładowania- auto elektryczne nadal będzie bez sensu na globalną skalę. Monia opisywała jaką teraz to wygląda u Niej. Wygląda słabo moim zdaniem (ładowanie w podróży po 45 minut i picie kawy z książką w oczekiwaniu).



Za ten post autor plitkin otrzymał podziękowania - 2: Jurmak, MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 cze 2019, o 07:46 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 sie 2010, o 12:32
Posty: 12107
Lokalizacja: Miasto 178 Mm na południe od Bornholmu
Podziękował : 1403
Otrzymał podziękowań: 1391
Uprawnienia żeglarskie: Kurde, no, brzydzę się sobą ale mam.
MarekSCO napisał(a):
JamesB0T :)
Właśnie uzmysłowiłeś mi jedną ważną rzecz. Czego byśmy nie zakładali będą kolejki do ładowarek :idea:
Ilość samochodów elektrycznych na drogach wzrośnie. ilość punktów ładowania wzrośnie.
Czas ładowania pozostanie niezmienny ( takie założenia ) Maksymalna przepustowość linii energetycznych również...
W dodatku mamy do czynienia z relatywnie małymi napięciami, co skutkuje sporym prądem ładowania...
Będą kolejki do ładowarek i one będą stanowiły wąskie gardło i naprawdę spory problem. Tak mi sie teraz wydaje :D


Pod warunkiem, że nie będziesz mógł sobie naładować samochodu np. przez noc z domowego gniazdka.

A to też nie jest rozwiązanie dla wszystkich zakładając, że duża część społeczeństwa mieszka w blokach.

Jadąc do Goeteborga zrobiliśmy sobie postój na wielkim parkingu przy McDonaldzie i jakimś markecie, w którego narożniku było stanowisko do zbiórki selektywnej odpadów a na środku punkt ładowania samochodów na przynajmniej 10 stanowisk.

Byliśmy tam może ze 40 minut i w tym czasie podjechało na posiłek kilka Tesli.

Żeby to miało sens już teraz powinno się budować takie stacje ładowania, bo tak długo jak będzie z tym problem nawet ludzie, których na to stać nie będą inwestować w elektryki.

Mnie interesowałaby limuzyna z dużym bagażnikiem i drugi mniejszy samochód z rozsądnym bagażnikiem do poruszania się po mieście.

Kiedyś mi chodziło po głowie zbudowanie elektryka więc kibicowałem Klimkowi z TVN Turbo budującemu elektrycznego Mini. :D

A teraz wracamy na ziemię. :-(

Dużo jeżdżę w trasy jak to możliwe autostradami, więc potrzebne mi duże auto z mocnym silnikiem i dużym bagażnikiem.
Takie auta są na rynku aleee.
Kosztują ogromne pieniądze, mają zasięg do 400 - 500 km. Dla mnie to w jedną stronę. Żeby wrócić trzeba naładować baterie. Gdzie ? Jak długo to będzie trwało ?

Samochód dla żony moglibyśmy wylizingować już teraz, bo jednorazowe ładowanie np. Hyundai'a Ioniq starczyłoby spokojnie na jej dzienne potrzeby. Pod warunkiem gdyby można go było naładować z domowego gniazdka i nie kosztował tyle, co Tucson w najbogatszej wersji wyposażeniowej.

Więc IMHO podstawą do tego, żeby się w Polsce rozwijała elektryczna motoryzacja jest:
- dostępność cenowa samochodów ( system zniżek, dopłat jaz zwał - tak zwał),
- dostępność i możliwość szybkiego ładowania.

_________________
Fellowship 28 s/y Dulcinea
POL 17017
MMSI 261184030

Jestem "gorszego sortu" i "specjalnej troski" ...



Za ten post autor Kurczak otrzymał podziękowanie od: MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 cze 2019, o 07:54 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2006, o 19:19
Posty: 4127
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 404
Otrzymał podziękowań: 970
Uprawnienia żeglarskie: sternik morski
plitkin napisał(a):
Chyba że zrobisz to o czym ja pisałem: wymiana zamiast ładowania.


Wszyscy się zafiksowali na ładowanie, a może trzeba iść w wymianę?

_________________
Pozdrowienia Jurek "Jurmak" Makieła


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 cze 2019, o 09:36 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 4806
Podziękował : 3210
Otrzymał podziękowań: 1209
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Tak. Ale zauważcie Koledzy, że nikt nam takiego ( drogiego ) rozwiązania po prostu nie proponuje.
Zauważcie też, że wymiana baterii w miejsce ładowania rozwiązywałaby tylko nasze obecne problemy. Tzn byłaby gestem w kierunku naszych obecnych potrzeb.
Wymagania w stosunku do infrastruktury pozostałyby takie same.
Te baterie nadal trzeba byłoby gdzieś ładować. A dodatkowo transportować, składować, etc...

Proponuję zatem zapisać ten postulat po stronie naszych marzeń. Ale zapisać w bardziej ogólnej formie:
Oczekujemy, że maksymalna prędkość średnia mierzona na dystansie 1000km samochodów elektrycznych dorówna tej samej wartości dla samochodów spalinowych.
Mając w ten sposób skonstruowany postulat po prostu nie będziemy musieli rozważać w szczegółach sposobów jego realizacji...
Bowiem, jak na razie, takiego rozwiązania nie proponuje nam nikt.
( Ani też żadnego innego rozwiązania dla tego problemu )


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 cze 2019, o 09:54 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 mar 2011, o 16:57
Posty: 70
Podziękował : 28
Otrzymał podziękowań: 16
Uprawnienia żeglarskie: marynarz wód słodkich i gazowanych
Gdyby nie fakt że kreowana jest teraz moda na samochody elektryczne, ten segment dalej byłby w powijakach.
Te wszystkie subsydia, zarówno na poziomie detalicznym, jak i w skali makro, zaburzają rynek ( Tesla, nie zarabia na sprzedaży samochodów, tylko na handlu prawami do emisji spalin...)
Moda , ideologia, wsparcie ze strony rządów. Do tego nagonka na Diesle prowadzona na poziomie bolszewickim. A i tak o prawdziwej elektrycznej motoryzacji będziemy mogli powiedzieć wówczas gdy ktoś wymyśli nowy przełomowy sposób magazynowania ( lub wytwarzania energii elektrycznej).
Bo obecne nawet najnowocześniejsze baterie, to TYLKO rozwinięcie technologi z przełomu XVIII - XIX w. oczywiście bardzo dopracowanej, ale co do zasady bez zmian. I te baterie to jest główne ograniczenie dla rozwoju „elektryków” , ktoś kto wymyśli tu przełom zarobi gigantyczne pieniądze.
Trzeba pamiętać że w tej chwili jest to technologia dla bogatych, bowiem zasięgi REALNE aut elektrycznych w tej chwili predestynują je do jazdy wokół komina, czyli chcąc mieć możliwość jazdy na urlop ( dalej niż działka teściów) trzeba mieć... drugie auto z napędem konwencjonalnym. Bowiem jazda np. do Chorwacji autem które co 300-400 km wymaga 8 h postoju jest tylko dla osób z bilbordów reklamowych ( zawsze uśmiechniętych i z doskonale białymi zębami...) Ja czasem potrzebuję dziennie przejechać 1000-1200 km, dostałbym pierdolca chodząc 8 h wokół samochodu podpiętego do kabla, pomijając fakt że potrzebowałbym żyć ze dwa razy dłużej :mrgreen:
Na chwilę obecną sensowniejsze są hybrydy bo jako jedyne łącza zalety turbodiesla z pozbawieniem jego wad. No i po 5 min odjeżdża się ze stacji benzynowej będąc wyszczanym i opitym kawą :cool: Zatem dylemat małego zasięgu nie istnieje.
Diesle z normą EURO5 czy EURO6 to majstersztyk techniki i zabezpieczenia emisji do tego stopnia że w takim np. Krakowie to co taki diesel ( turbo) wydala z rury wydechowej jest czystsze niż to co zasysa do układu dolotowego. Zatem w mikroskali działa jak oczyszczacz powietrza... :rotfl:
Oczywiście nie dotyczy to aut starych, a tym bardziej tych z powycinanymi sondami i DPF ami które przegląd przechodzą „ za flachę”

Taką ciekawostkę - analizę znalazłem dot elektryków
https://zdrowie.wprost.pl/zdrowie/10212 ... iesle.html



Za ten post autor Świerszcz otrzymał podziękowanie od: MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 cze 2019, o 09:57 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 mar 2011, o 16:57
Posty: 70
Podziękował : 28
Otrzymał podziękowań: 16
Uprawnienia żeglarskie: marynarz wód słodkich i gazowanych
MarekSCO napisał(a):
Oczekujemy, że maksymalna prędkość średnia mierzona na dystansie 1000km samochodów elektrycznych dorówna tej samej wartości dla samochodów spalinowych.


Jeszcze długo bez szans, drastycznie spada wtedy zasięg , który i tak jest mały, za mały


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 cze 2019, o 10:06 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 4806
Podziękował : 3210
Otrzymał podziękowań: 1209
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Świerszcz napisał(a):
Jeszcze długo bez szans, drastycznie spada wtedy zasięg , który i tak jest mały, za mały

Nie. Nie zauważyłeś ale w tym jest właśnie zaklęty oczekiwany wzrost zasięgu.
Maksymalna prędkość średnia mierzona na odcinku 1000 km
Prędkość średnia - stosunek drogi do czasu w którym ją pokonujesz.
W tym przypadku v = 1000/t [km/h]
Postulat można by zapisać tak:
Oczekujemy, że dystans tysiąca kilometrów pokonamy tak samo szybko w spalinowym i elektrycznym.

Świerszcz napisał(a):
Diesle z normą EURO5 czy EURO6 to majstersztyk techniki i zabezpieczenia emisji do tego stopnia że w takim np. Krakowie to co taki diesel ( turbo) wydala z rury wydechowej jest czystsze niż to co zasysa do układu dolotowego. Zatem w mikroskali działa jak oczyszczacz powietrza... :rotfl:

Dokładnie :mrgreen: Dokładnie tak jest jak opisałeś. :mrgreen:
Bardzo celne porównanie moim zdaniem.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 cze 2019, o 10:15 

Dołączył(a): 22 gru 2012, o 21:57
Posty: 3605
Podziękował : 302
Otrzymał podziękowań: 447
Uprawnienia żeglarskie: dostateczne plus
Jedynym sensownym rozwiązaniem jest trolejbus osobowy.
v


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 cze 2019, o 10:19 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 4806
Podziękował : 3210
Otrzymał podziękowań: 1209
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
vaginal napisał(a):
Jedynym sensownym rozwiązaniem jest trolejbus osobowy.

Ale mówisz o tym czego obecnie potrzebowałbyś ?
Czy o idealnym rozwiązaniu, które chciałbyś narzucić ?
Przypominam, że chodzi o Twoje obecne potrzeby. I odniesienie ich do proponowanych przez producentów rozwiązań z zakresu samochodów elektrycznych.

Spróbujmy trochę przewietrzyć nasze gófki z tych reklamowych treści, które się w nich już zakorzeniły. Nie postulujmy idealnych rozwiązań do narzucenia...
Po prostu określmy swoje aktualne potrzeby w tym zakresie.
A za jakis czas będziemy mieli okazję zobaczyć jak te deklarowane potrzeby się zmieniły.
Będziemy mieli szansę zobaczyć wpływ reklamy w funkcji czasu na nas samych :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 227 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Ryś i 57 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Senior | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Projektowanie graficzne | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | SAJ | Ośrodek Żeglarski AM | Setką przez Atlantyk | Opieka Senioralna | Kapiszonownik


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL