Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 13 gru 2019, o 00:34




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 129 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 20 lis 2019, o 11:52 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 paź 2011, o 16:40
Posty: 5882
Podziękował : 215
Otrzymał podziękowań: 708
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Aaa, to wszystko jasne. Ja mam widocznie tylko takie robione na bazie węglowych.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2019, o 11:54 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 paź 2011, o 18:24
Posty: 3923
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 198
Otrzymał podziękowań: 979
Uprawnienia żeglarskie: galernik
Ja się slabo znam na samowarach. Co ja mówię. Wogóle sie nie znam, ale za to uczyli mnie, że o ile naczynie z wodą nie jest szczelnie zamknięte (w samowarach pojemnik zwodą jest zaknięty na "amen"?), to różnice temperatury płonącego gazu, żarzącego się węgla, czy grzalki elektrycznej nie mają żadnego wpływu na temperature wrzenia wody przy zbliżonym cisnieniu atmosferycznym. Więc "efekt pieca" ma jedynie znaczenie dla czasu podgrzania wody.

_________________
Tomek Sosin - +48 724 334 721
... jakby było lepiej - to by sie nie dało wytrzymać!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2019, o 12:03 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 paź 2010, o 14:59
Posty: 4287
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 1531
Otrzymał podziękowań: 1658
Uprawnienia żeglarskie: ciut ciut
Sajmon napisał(a):
Ja się slabo znam na samowarach. Co ja mówię. Wogóle sie nie znam, ale za to uczyli mnie, że o ile naczynie z wodą nie jest szczelnie zamknięte (w samowarach pojemnik zwodą jest zaknięty na "amen"?), to różnice temperatury płonącego gazu, żarzącego się węgla, czy grzalki elektrycznej nie mają żadnego wpływu na temperature wrzenia wody przy zbliżonym cisnieniu atmosferycznym. Więc "efekt pieca" ma jedynie znaczenie dla czasu podgrzania wody.

Nie rozumiesz. :-) Herbaty nie parzy się w samowarze, tam się tylko gotuje wodę. Samo parzenie odbywa się na kominie samowara. Najlepiej będzie, jak zobaczysz to na żywo.

_________________
"Moje czasy" są teraz.
Pozdrawiam,
Smoczyca


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2019, o 12:09 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 paź 2011, o 18:24
Posty: 3923
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 198
Otrzymał podziękowań: 979
Uprawnienia żeglarskie: galernik
Samowar widzialem i czajniczek też, ale temperatura w czajniczku nie zależy od źródła ciepła

_________________
Tomek Sosin - +48 724 334 721
... jakby było lepiej - to by sie nie dało wytrzymać!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2019, o 12:11 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 paź 2011, o 18:24
Posty: 3923
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 198
Otrzymał podziękowań: 979
Uprawnienia żeglarskie: galernik
Janna napisał(a):
Nie rozumiesz. :-)


;) zarazilas się retoryka od MarkaSco...
On uwielbia zaczynać od "nie rozumiesz" :)

_________________
Tomek Sosin - +48 724 334 721
... jakby było lepiej - to by sie nie dało wytrzymać!



Za ten post autor Sajmon otrzymał podziękowanie od: MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2019, o 12:12 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 paź 2010, o 14:59
Posty: 4287
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 1531
Otrzymał podziękowań: 1658
Uprawnienia żeglarskie: ciut ciut
A, teraz rozumiem. :-)
Chodzi o to, że zalewasz wrzątkiem i utrzymujesz temp. ok. 100 st. przez kilka minut, a w tradycyjnej metodzie zalewania masz straty temperatury już od samego początku.

_________________
"Moje czasy" są teraz.
Pozdrawiam,
Smoczyca


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2019, o 12:19 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 paź 2010, o 14:59
Posty: 4287
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 1531
Otrzymał podziękowań: 1658
Uprawnienia żeglarskie: ciut ciut
Myślę, że źródło ciepła nie ma znaczenia*, byle można było czajniczek ogrzewać; różnice mogą się pojawiać, jeśli będzie się czajniczek ogrzewać parą wodną, a nie żarem lub grzałką. Ale nie wiem na pewno, bo nie próbowałam. :-)

*za wyjątkiem mieszania się aromatu żarzącego się drewna i świeżej herbaty, którą to mieszankę osobiście uwielbiam

_________________
"Moje czasy" są teraz.
Pozdrawiam,
Smoczyca



Za ten post autor Janna otrzymał podziękowanie od: MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2019, o 12:24 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 paź 2011, o 16:40
Posty: 5882
Podziękował : 215
Otrzymał podziękowań: 708
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Sajmon, głównie chodzi o to, że napar jest cały czas podgrzewany, nie pozwala mu się powoli stygnąć, jak przy powszechnej metodzie parzenia. Ma to bardzo istotny wpływ na smak.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2019, o 12:24 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 21:16
Posty: 5568
Podziękował : 3735
Otrzymał podziękowań: 1410
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Janna napisał(a):
A, teraz rozumiem. :-)
No to widocznie chodzi o to, że zalewasz wrzątkiem i utrzymujesz temp. ok. 100 st. przez kilka minut, a w tradycyjnej metodzie zalewania masz straty już od samego początku.

A jakim niby cudem utrzymujesz, skoro nie zależy ona od źródła ciepła ? :twisted:
Janna napisał(a):
A, teraz rozumiem.

Teraz nie rozumiesz :twisted: :mrgreen:

_________________
У каждого какой-то козырь есть. Я тупой...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2019, o 12:26 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 21:16
Posty: 5568
Podziękował : 3735
Otrzymał podziękowań: 1410
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Janna napisał(a):
Myślę, że źródło ciepła nie ma znaczenia*, byle można było czajniczek ogrzewać; różnice mogą się pojawiać, jeśli będzie się czajniczek ogrzewać parą wodną, a nie żarem lub grzałką. Ale nie wiem na pewno, bo nie próbowałam. :-)

*za wyjątkiem mieszania się aromatu żarzącego się drewna i świeżej herbaty, którą to mieszankę osobiście uwielbiam

A retoryka MarkaSCO pozwala powiedzieć to samo, ale bez takiej ekwilibrystyki :kiss:

A rzecz w tym, że nie zaczynamy zdania od "nie zależy", ale od tego w jakim zakresie zależy... Inaczej namieszasz... Sedno retoryki MarkaSCO właśnie w tym ;) :mrgreen:

_________________
У каждого какой-то козырь есть. Я тупой...


Ostatnio edytowano 20 lis 2019, o 12:29 przez MarekSCO, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2019, o 12:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 18:20
Posty: 7970
Podziękował : 1723
Otrzymał podziękowań: 2230
Uprawnienia żeglarskie: -
Janna napisał(a):
Myślę, że źródło ciepła nie ma znaczenia*, byle można było czajniczek ogrzewać;
A może tedy rozwiń, różnicę między naparem i odwarem? :lol:

A toć już starożytne rzymiany... a ściślej bodajże Heron z Aleksandrii opracował samowar automatyczny, znaczy niczem dzisiejsze nowoczesności: znaczy po zagotowaniu wyłączał się sam ;)

_________________
Whenever people agree with me I always feel I must be wrong.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2019, o 12:36 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 paź 2010, o 14:59
Posty: 4287
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 1531
Otrzymał podziękowań: 1658
Uprawnienia żeglarskie: ciut ciut
MarekSCO napisał(a):
A jakim niby cudem utrzymujesz, skoro nie zależy ona od źródła ciepła ?

Nie rozumiem. :-)
Miałam na myśli, że w obu przypadkach utrzymujesz temperaturę gorącym powietrzem (znad żaru lub znad grzałki elektrycznej) a nie studzisz od początku. I jak napisałam, są to tylko moje domysły, bo nigdy nie używałam samowara elektrycznego z grzałką w kominie.
Kłócić się nie będę, przyznaję, bez bicia, że się w ogóle nie znam na fizyce, termodynamice i innych takich. Nie znam się też na samowarach i żaden ze mnie znawca parzenia herbaty. Po prostu lubię pić herbatę i dlatego wątek mi się podoba, więc zabrałam głos. Więc przestań się na mnie wykrzywiać. ;)

_________________
"Moje czasy" są teraz.
Pozdrawiam,
Smoczyca



Za ten post autor Janna otrzymał podziękowanie od: MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2019, o 12:40 

Dołączył(a): 22 gru 2012, o 20:57
Posty: 4531
Podziękował : 367
Otrzymał podziękowań: 595
Uprawnienia żeglarskie: dostateczne plus
O kurna. Ale napar.
v


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2019, o 12:44 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 paź 2010, o 14:59
Posty: 4287
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 1531
Otrzymał podziękowań: 1658
Uprawnienia żeglarskie: ciut ciut
Ryś napisał(a):
A może tedy rozwiń, różnicę między naparem i odwarem?

Proszę uprzejmie:
napary (infusa) - surowiec roślinny zalewa się gorącą wodą i pozostawia w temp. pokojowej przez określony czas, niekiedy przykrywając naczynie pokrywką
odwary (decocta) - surowiec roślinny zalewa się wodą o temp. pokojowej, następnie ogrzewa tak, by przez 30 min utrzymywać temp. powyżej 90 st.C
Są jeszcze maceraty (macerationes) - surowiec roślinny zalewamy wodą o temp. pokojowej i pozostawiamy na 30 min

To tak w skrócie. Jeszcze coś Ci z produkcji leków roślinnych wyjaśnić, np. jeśli zastosujemy ekstrahent alkoholowy? ;-)

_________________
"Moje czasy" są teraz.
Pozdrawiam,
Smoczyca



Za ten post autor Janna otrzymał podziękowanie od: MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2019, o 12:47 

Dołączył(a): 22 gru 2012, o 20:57
Posty: 4531
Podziękował : 367
Otrzymał podziękowań: 595
Uprawnienia żeglarskie: dostateczne plus
Wydziel mu raz z odwara, co będziesz strzepić.
v



Za ten post autor vaginal otrzymał podziękowanie od: Janna
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2019, o 12:49 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 paź 2011, o 16:40
Posty: 5882
Podziękował : 215
Otrzymał podziękowań: 708
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Ryś napisał(a):
A może tedy rozwiń, różnicę między naparem i odwarem?

Nie wiem czy to już podchodzi pod odwar, na pewno nie przy każdej metodzie. Ja zazwyczaj robię napar, odcedzam i studzę, a potem stawiam na samowar. Albo bardziej ortodoksyjnie - nie odcedzam. Wtedy jest odwar (chyba).

BTW nie wiem czy wiecie, ale kawę i herbatę na świecie robi się na wszystkie sposoby, tzn. jako napar, odwar i macerat :) Tyle, że ten ostatni całą dobę.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2019, o 12:51 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 paź 2010, o 14:59
Posty: 4287
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 1531
Otrzymał podziękowań: 1658
Uprawnienia żeglarskie: ciut ciut
vaginal napisał(a):
Wydziel mu raz z odwara, co będziesz strzepić.
v

Tak jak w przytoczonym przez SIRKa opowiadaniu o samowarze i pannie Salomei? ;-)

_________________
"Moje czasy" są teraz.
Pozdrawiam,
Smoczyca


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2019, o 12:52 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 18:20
Posty: 7970
Podziękował : 1723
Otrzymał podziękowań: 2230
Uprawnienia żeglarskie: -
A nie, litości, włąśnie siem biedny leczem tincturą :oops:
Sąsiad napisał(a):
BTW nie wiem czy wiecie, ale kawę i herbatę na świecie robi się na wszystkie sposoby, tzn. jako napar, odwar i macerat :)
Ach, ten rosół z masłem jaka ;)

_________________
Whenever people agree with me I always feel I must be wrong.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2019, o 12:58 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 paź 2010, o 14:59
Posty: 4287
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 1531
Otrzymał podziękowań: 1658
Uprawnienia żeglarskie: ciut ciut
Sąsiad napisał(a):
Nie wiem czy to już podchodzi pod odwar, na pewno nie przy każdej metodzie

Ja też nie trzymam na kominie aż tak długo, najwyżej kilka minut, więc wychodzi mi jakaś forma pośrednia. ;-)

Ale tak właściwie, to co za różnica, czym jest ta powstała esencja? Odwar, napar, macerat... Mówimy o zauważalnych subiektywnie różnicach w smaku i aromacie, w zależności od przyjętej metody parzenia, czyli inaczej będzie smakował napar a inaczej odwar czy macerat, co więcej, jeszcze inaczej - jeśli użyjemy wody lodowatej. Jeszcze inną kwestia jest sama woda - mineralna, kranówka, źródlana, destylowana... Oczywiście, wszystkie te różnice wiążą się z różnicami w składzie chemicznym, o czym była mowa wcześniej. Ale jakie to ma znaczenie? Piszemy pracę naukową, czy gawędzimy o przyjemności picia herbaty?

_________________
"Moje czasy" są teraz.
Pozdrawiam,
Smoczyca


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2019, o 13:07 

Dołączył(a): 22 gru 2012, o 20:57
Posty: 4531
Podziękował : 367
Otrzymał podziękowań: 595
Uprawnienia żeglarskie: dostateczne plus
Rozłóż się mała na maceracie, wujek już idzie z herbatą.
v


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2019, o 13:11 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 21:16
Posty: 5568
Podziękował : 3735
Otrzymał podziękowań: 1410
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Janna napisał(a):
Więc przestań się na mnie wykrzywiać. ;)

Wcale się nie wykrzywiam ;) A już na pewno nie na Ciebie.
Kłócić się z Tobą nie zamierzam, bo uważam, że masz rację - ot taki banalny nie_powód do kłótni ;)
Rozbawiło mnie to wywoływanie MarkaSCO przez Sajmona, dlatego chciałem troszkę podnieść ciśnienie ;)
( Że niby wywołał wilka z lasu ;) )

_________________
У каждого какой-то козырь есть. Я тупой...



Za ten post autor MarekSCO otrzymał podziękowanie od: Janna
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2019, o 13:11 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 paź 2011, o 16:40
Posty: 5882
Podziękował : 215
Otrzymał podziękowań: 708
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
vaginal napisał(a):
Rozłóż się mała na maceracie, wujek już idzie z herbatą.

Że niby gotowy do parzenia?



Za ten post autor Sąsiad otrzymał podziękowania - 2: Janna, vaginal
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2019, o 13:14 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 08:57
Posty: 10751
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 1150
Otrzymał podziękowań: 2797
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Janna napisał(a):
Piszemy pracę naukową,

Niektórzy tutaj tak mają, że lubią rozkminiać ;)

Janna napisał(a):
czy gawędzimy o przyjemności picia herbaty?

Stawiam tezę, że w drugiej dobie regat, albo ogólnie drugiej dobie ciężkiej pogody, o 4 rano, smakuje każda herbata. Zwłaszcza jak ktoś ją zrobi i da nam do ręki duży kubek. Gdy doda do tego np. sok, albo inny rum, to może nawet bardziej ;)

Podobnie jest, gdy się siedzi zimą cały dzień na jachcie, robiąc coś zgodnie z listą prac. Wtedy co prawda herbata sama się nie zrobi, ale można ją samemu zrobić. Wtedy woda może być mineralna, o świeżości bliżej nieokreślonej, kubek opłukany z martwych much, i jest pięknie. Rum co prawda odpada, ale kupno soku (bo cytryna nie przeżyje) nie jest głupim pomysłem... :)

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl



Za ten post autor waliant otrzymał podziękowania - 4: Janna, Kapitan Kwak, MarekSCO, vaginal
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2019, o 16:48 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 21:16
Posty: 5568
Podziękował : 3735
Otrzymał podziękowań: 1410
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
waliant napisał(a):
Niektórzy tutaj tak mają, że lubią rozkminiać

Ano lubią :mrgreen: Zaraz Ci zilustruję jak bardzo lubią ;)
Zwłaszcza, że jest okazja, żeby podziękować. Sajmonowi, Jannie i Tobie :mrgreen:
Pajechali!
waliant napisał(a):
Stawiam tezę, że w drugiej dobie regat, albo ogólnie drugiej dobie ciężkiej pogody, o 4 rano, smakuje każda herbata. Zwłaszcza jak ktoś ją zrobi

Święte słowa mości dobrodzieju - święte słowa. Ale sedno w tym "zwłaszcza gdy ktoś".
A co, jeśli ktosia nie ma ?
Patrzymy na ten mityczny samowar jak na ustrojstwo wymyślone po to, żeby optymalnie zaparzyć herbatę, nie tracąc jej walorów smakowych.
Tylko czy twórcy samowaru ( samowara ? ) kierowali się tymi samymi kryteriami ?
A co, jeśli kierowali się tymi o których piszesz w poprzednim poście...
Czyli niech ona sobie jakkolwiek smakuje, byle była gorąca o czwartej nad ranem ;)
Przecież naczynie Dewara ( termos próżniowy ) to dopiero początek XX wieku.
A pragnienie napicia się gorącej herbaty - o każdej porze dnia i nocy - to mogło powstać dużo wcześniej.

Do sedna:
Oto czytam sobie wątek i, jak raz, buduję sobie terenowego kampera. Takiego wiesz...
Z kilofem i łopatą na pokładzie.
Czytam wątek, buduję i... Myślę :mrgreen:
A jest nad czym pomyśleć. Janna wiele ciekawych rzeczy o samowarze napisała...
A gdyby tak urozmaicić kamperka wyposażając go w pokładowy samowar ?
Oczywiście głupio by wyglądało uruchamianie mosiężnego cacka za pomocą cholewiaka w terenie... Ale...
A gdyby tak Tomku zatrzymać się tutaj i rozebrać tą ideę na części pierwsze ?
Gdyby rozkminić ?
Samowar to nie tylko Tuła czy Iran. Ta sama idea to i rocket stove ( którego budowę anonsuje Bartuss ) i... Benghazi boiler ( burner ) ;)
https://en.wikipedia.org/wiki/Benghazi_burner
Ot chićby w takim - bardzo samowarowym wydaniu:

Jak będę miał takie cacko ( opalane drewnem i alternatywnie propanem ) na pokładzie mojego kamperka, to koledzy zajmujący się rekonstrukcjami historycznymi zzielenieją z zazdrości :mrgreen:
Pomijając już, że naprawdę ciekawa zabawa z tego wyniknie :D

No ale sam, bez Waszych wypowiedzi, bym na to nie wpadł.
Zwłaszcza bez postów Janny na temat samowara :)

Masz rację - niektórzy lubią rozkminiać. Ale nie bez przyczyny i naprawdę lubią :mrgreen:

_________________
У каждого какой-то козырь есть. Я тупой...


Ostatnio edytowano 20 lis 2019, o 16:56 przez MarekSCO, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2019, o 16:55 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 08:57
Posty: 10751
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 1150
Otrzymał podziękowań: 2797
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
MarekSCO napisał(a):
niektórzy lubią rozkminiać

Zwłaszcza teoretycznie na forum, jesienną porą. ;)

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2019, o 16:57 

Dołączył(a): 16 lis 2010, o 16:17
Posty: 8309
Podziękował : 1065
Otrzymał podziękowań: 3302
Uprawnienia żeglarskie: pływam sobie gdzie chcę
Sajmon napisał(a):
Samowar widzialem i czajniczek też, ale temperatura w czajniczku nie zależy od źródła ciepła


Oczywiście, że w tym przypadku zależy. Jednocześnie- nie mam pojęcia czy i jaki wpływ to ma na herbatę. Wiem, że różne herbaty wymagają różnego czasu i temperatury parzenia i wątpię by parzenie "w samowarze " miało w jakiś sposób optymalizować ten proces pod kątem jakości herbaty.

A temperatura zależy od źródła z prostego powodu: jeżeli źródło jest mało wydajne (czyli mała ilość pary podgrzewającej czajniczek z esencją)- temperatura będzie niska, gdyż teempo oddawania ciepła będzie większe od uzyskiwanego podgrzewania. I odwrotnie: przy mocno wrzącej samowarze pary będzie dużo i będzie ona skuteczniej ogrzewała czajniczek z esencją.


Ostatnio edytowano 20 lis 2019, o 17:12 przez plitkin, łącznie edytowano 1 raz


Za ten post autor plitkin otrzymał podziękowanie od: MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2019, o 16:57 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 21:16
Posty: 5568
Podziękował : 3735
Otrzymał podziękowań: 1410
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
waliant napisał(a):
Zwłaszcza teoretycznie na forum, jesienną porą. ;)

Ja marudzę ( chyba ? ) niezależnie od pory ;)
Ale grzać się przy samowarze jesienną porą... To działa na wyobraźnie powiem Ci :mrgreen:

_________________
У каждого какой-то козырь есть. Я тупой...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2019, o 17:12 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 paź 2011, o 16:40
Posty: 5882
Podziękował : 215
Otrzymał podziękowań: 708
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
plitkin napisał(a):
przy mocno wrzącej samowarze pary będzie dużo i będzie ona skuteczniej ogrzewała czajniczek z esencją.

W sumie to miałbyś rację, tylko jest jedna sprawa - czajniczek nie jest ogrzewany parą :-P


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2019, o 17:13 

Dołączył(a): 16 lis 2010, o 16:17
Posty: 8309
Podziękował : 1065
Otrzymał podziękowań: 3302
Uprawnienia żeglarskie: pływam sobie gdzie chcę
Sąsiad napisał(a):
plitkin napisał(a):
przy mocno wrzącej samowarze pary będzie dużo i będzie ona skuteczniej ogrzewała czajniczek z esencją.

W sumie to miałbyś rację, tylko jest jedna sprawa - czajniczek nie jest ogrzewany parą :-P


Ja miałem samowar, w którym był. :oops:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2019, o 19:20 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 18:20
Posty: 7970
Podziękował : 1723
Otrzymał podziękowań: 2230
Uprawnienia żeglarskie: -
MarekSCO napisał(a):
A gdyby tak zatrzymać się tutaj i rozebrać tą ideę na części pierwsze ?
Gdyby rozkminić ?
Samowar to nie tylko Tuła czy Iran. Ta sama idea to i rocket stove
Jak będę miał takie cacko ( opalane drewnem i alternatywnie propanem ) na pokładzie mojego kamperka, to koledzy zajmujący się rekonstrukcjami historycznymi zzielenieją z zazdrości :mrgreen:
Ale jak już chcesz wyprawowo to czemuż nie sięgnąć po rekonstrukcję prawdziwie historycznę? :mrgreen:
Oryginał bowiem, bywało, dawał się także postawić na dowolny ogień, miał nóżki; i tak ogólniej bardziej był portable. Znaczy można grzać tylko od wewnątrz, ale to jednak wolniej. No a potem węgielki z ogniska już są. :cool:

Autepsa - αὐθέψης - dość dwie słowie. ;)
Obrazek
Obrazek


A jak już o kampingu, to w dzikich ostępach wschoda ekskluzywnę herbatkę - spolszczając: sytyj czaj - tako się przyrządza: w kociołku wodę zagotowawszy wsypać herbatkę, zaparzyć chwilę, posolić (sporo, jak zupę), dolać mleka drugie tyle (alternatywnie masła) i podgotowac wolno, bełtając, do zapienienia.
I zasmażka! bo zagęścić też można.
Jak dla gości dodatkowo pierożki, w stylu skądinąd znanych wschodom kołdunów, tłuste wołowe z cebulką, ugotowane w czaju przez jaki kwadransik.

I koledzy zzielenieją. Nie tylko z zazdrości :mrgreen:

_________________
Whenever people agree with me I always feel I must be wrong.



Za ten post autor Ryś otrzymał podziękowania - 2: Janna, MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 129 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: cinas, mancunian, MarekSCO, Wojciech, Zbieraj i 54 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Senior | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Projektowanie graficzne | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | SAJ | Ośrodek Żeglarski AM | Setką przez Atlantyk | haluksy operacja | Kapiszonownik


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL