| Forum żeglarskie https://forum.zegluj.net/ |
|
| Piwo, czy breja? https://forum.zegluj.net/viewtopic.php?f=73&t=34250 |
Strona 3 z 3 |
| Autor: | Catz [ 5 lis 2023, o 15:29 ] |
| Tytuł: | Re: Piwo, czy breja? |
Aquar napisał(a): Próbujemy? Probujcie i opowiadajcie - mnie z calej oferty stac tylko na "bon podarunkowy". Catz |
|
| Autor: | Marian Strzelecki [ 5 lis 2023, o 15:42 ] |
| Tytuł: | Re: Piwo, czy breja? |
Toż to nawet 14 emerytura nie starczy na abonament... |
|
| Autor: | MarekSCO [ 5 lis 2023, o 16:50 ] |
| Tytuł: | Re: Piwo, czy breja? |
Aquar napisał(a): Jak zwykle na MarkaSCO można liczyć: https://sklep.ursamaior.pl/ Skoro tak, to może jeszcze kilka słów o moim stosunku do piwa, żeby uniknąć nieporozumień. Reklamowałem browar którego produkty smakowała Zielony Tygrys w sklepiku " U Zdzicha", ale to wcale nie znaczy, że reklamuję produkcję wszystkich małych browarów i w ogóle "piwa kraftowe i rzemieślnicze". Wręcz przeciwnie. Tutaj zalecałbym daleko posuniętą ostrożność. Jeśli produkujemy piwo w małych ilościach i od razu szeroki asortyment, to naprawdę łatwo to spieprzyć... A tzw "rachunek ekonomiczny" nie zawsze jest po stronie konsumenta W kontaktach z mikro browarami wyznaję i zalecam zasadę "Bądź gotowy na wszystko. Od oczarowania smakiem, do natychmiastowej sraczki" ( należy to traktować dosłownie ). Zalecał bym też na początek unikanie tzw "piw miodowych" z małych nieznanych browarów... Druga sprawa, ze piwo od wina różni się między innymi okresem przydatności do spożycia. Moim zdaniem taki okres ( z gwarancją zachowania smaku ) dla piw niepasteryzowanych wynosi nie więcej niż dwa tygodnie. Ja taką zasadę stosowałem, kiedy jeszcze pijałem piwa. Dla pasteryzowanych ( bez dodatku witaminy C ) nieco dłużej ( też moim zdaniem, ale )... Dlatego w knajpach zawsze zamawiałem piwo lane ( z kega, a dawniej z Beczki ) Zaś w sklepach kupowałem tylko to, które kupowane było najczęściej ( zarówno jeśli chodzi o rodzaj piwa jak i opakowanie puszka/butelka ) I chyba dlatego rozstałem się z piwem bez żalu. PS: Moje nawyki ukształtowała moja pierwsza praca, czyli projekt i wykonanie systemu nadzoru warzelni i fermentacji browaru VanPur Skleroza zabrała cała wiedzę, którą wówczas musiałem posiadać - zostawiła tylko ogólne wnioski Może być, że niesłuszne i całkowicie nie trendy, niemniej jednak... |
|
| Autor: | MarekSCO [ 5 lis 2023, o 16:56 ] |
| Tytuł: | Re: Piwo, czy breja? |
A! Jeszcze dowcip na poprawienie nastroju. Rozmawia dwu alkoholików w monopolowym: - Stary! Spójrz. Wino po 200 złotych! - Eeee... To dla abstynentów. |
|
| Autor: | mancunian [ 5 lis 2023, o 20:51 ] |
| Tytuł: | Re: Piwo, czy breja? |
Piwo jest w stanie być leżakowane przez lata. Wszystkie barrel age leżą w beczce minimum rok zazwyczaj. Te 2 tyg to trochę nadgorliwość |
|
| Autor: | MarekSCO [ 5 lis 2023, o 21:23 ] |
| Tytuł: | Re: Piwo, czy breja? |
Ty mówisz o leżakowaniu piwa w procesie produkcji. Które to leżakowanie ( po fermentacji ) jest nieodzownym etapem procesu produkcji każdego piwa. Ja mówię o tym jak długo ( moim zdaniem ) niepasteryzowane piwo zachowuje smak od chwili udostępnienia go klientowi ( skierowania do sprzedaży ) Żebyśmy mieli jasność. W żadnym razie nie namawiam do picia piwa np w drugim dniu leżakowania w procesie produkcji... Jeśli wiesz co chcę przez to powiedzieć Chociaż te dwa tygodnie pokrywają się z terminem w jakim dzisiaj leżakuje w produkcji większość piw produkowanych w browarach z zastosowaniem tzw fermentacji wysokociśnieniowej... To nie te same dwa tygodnie. Dwa tygodnie liczone od pojawienia się piwa na półce w sklepie. Piwa niepasteryzowanego, konfekcjonowanego w małych objętościach ( puszki/butelki) Ale to tylko moje zdanie. Tej zasady trzymałem się kiedy jeszcze pijałem piwo. |
|
| Autor: | mancunian [ 5 lis 2023, o 21:59 ] |
| Tytuł: | Re: Piwo, czy breja? |
Zależy od piwa. Niektóre portery i stouty wychodzą "niedorobione" i z czasem stania na półce (a tak naprawdę w ciemnym zimnym miejscu jak lodówka albo piwnica) stają się dużo lepszymi trunkami. Inne ipy czy choćby pszeniczne najlepsza są świeże i z czasem tracą swoje zalety. Nie mniej masz najpopularniejszy kanał piwowarski na świecie, którego twórca jest Polak i możesz znaleźć tam degustacje piw sprzed 30-40 lat i to ówczesne koncerniaki, które dalej do picia się nadawały a nie są stylami którym leżakowanie służy. Także mówię, te dwa tygodnie o ile wcale nieprawdziwe nie są, tak są po prostu nadgorliwością |
|
| Autor: | MarekSCO [ 5 lis 2023, o 22:43 ] |
| Tytuł: | Re: Piwo, czy breja? |
mancunian napisał(a): Także mówię, te dwa tygodnie o ile wcale nieprawdziwe nie są, tak są po prostu nadgorliwością Nie zależy a uniezależnia. Spójrzmy z pozycji konsumenta. Konsumenta nie "rażonego" polityką reklamową stosowaną przez producenta. Człowieka dla którego na etykiecie piwa czytelna jest tylko nazwa ( nie kojarząca się z reklamą ) i data produkcji ( przydatności do spożycia + okres przydatności ) A klient kieruje się wyłącznie smakiem. Wówczas. Jeśli przyjmie, że porównywał będzie jedynie smak tych piw, od wdrożenia do sprzedaży których, upłynął okres mniejszy niż dwa tygodnie... To bez względu na to jakie piwo wypije, będzie mógł przyjąć, że rozkoszuje się takim smakiem jaki założył producent oferując napój do konsumpcji. Bez względu nawet na to w jakich warunkach piwo było przechowywane ( no prawie bez względu, pomijając ekstremalne przypadki - łatwe do zidentyfikowania inną drogą ). Dalej... Jeśli porówna piwa o tej samej nazwie i takim samym terminie od daty udostępnienia w handlu. A smak piwa okaże się inny ( klient wychwyci różnicę ) to będzie mógł z całą pewnością powiedzieć, że producent zmienił smak piwa. Bez względu na to jakie piwo klient testuje... Czyli nie tylko nadgorliwość ale "uśrednianie" pomiaru tak, żeby obiektywnie ocenić czy zaszły jakieś zmiany w produkcji piwa ( kiedy odczuje różnicę w smaku jednego z tych "dwutygodniowych" piw ). Czy też jego organizm odpowiedzialny jest za zmiany w odczuwanym smaku. ( Kiedy podobne zmiany smaku odczuje dla kilku "dwutygodniowych" piw o różnych nazwach) Czyli z grubsza odpowiedź na to o co zdaje się chodziło Marianowi |
|
| Autor: | Catz [ 5 lis 2023, o 23:18 ] |
| Tytuł: | Re: Piwo, czy breja? |
MarekSCO napisał(a): dowcip na poprawienie nastroju. Rozmawia dwu alkoholików Jeden mowi: - Calkiem niezla ta czysta. - Tak! Kartofliska byly dobrze nasloniecznione. |
|
| Autor: | mancunian [ 6 lis 2023, o 00:47 ] |
| Tytuł: | Re: Piwo, czy breja? |
MarekSCO napisał(a): To bez względu na to jakie piwo wypije, będzie mógł przyjąć, że rozkoszuje się takim smakiem jaki założył producent oferując napój do konsumpcji. Tutaj jest błąd, który powoduje takie a nie inne twoje myślenie. O ile w ogromnych koncernach można takie założenie przyjąć, bo raz ze produkują takie a inne style a dwa, że tam wszystko jest sterylne i wyliczone perfekcyjnie. Tak w browarach kontraktowych, rzemieślniczych czy restauracyjnych wielokrotnie zdarza się, że jakieś mocniejsze style wychodzą zbyt alkoholowe i z czasem się układają. Z czasem też nabierają innych nut, które powodują ze dane piwo staje się lepsze niż świeże. Nie mówiąc już o jakiś wadach wynikających z błędów przy warzeniu, które z czasem potrafią się ukryć. MarekSCO napisał(a): Jeśli porówna piwa o tej samej nazwie i takim samym terminie od daty udostępnienia w handlu. A smak piwa okaże się inny ( klient wychwyci różnicę ) to będzie mógł z całą pewnością powiedzieć, że producent zmienił smak piwa. Bez względu na to jakie piwo klient testuje... Znów nie jest to prawda. Ponieważ dwie różne warki mogą różnić się smakiem z wielu powodów i wcale nie muszą oznaczać zmiany smaku przez producenta. O ile w dużym koncernie jest to mało prawdopodobne, tak w pozostałych warka, warce nie równa. |
|
| Autor: | Aquar [ 6 lis 2023, o 09:52 ] |
| Tytuł: | Re: Piwo, czy breja? |
Reasumując Marian trzeba zebrać ekipę. Sprawdzić pogodę: dzień powinien być ciepły i suchy. Przynajmniej z pół dnia połazić po górach i wieczorem do Zdzicha na piwo. Nawet nie musi być Ursa. Wystarczy to, co smakowało Ci jak breja. |
|
| Autor: | Aquar [ 11 maja 2024, o 21:06 ] |
| Tytuł: | Re: Piwo, czy breja? |
No i tak: dzisiaj było sporo deszczu, doszliśmy tylko do Chatki Puchatka 2 czerwonym i zeszliśmy żółtym szlakiem w sumie tylko 3 godziny, z czego pół w chatce na herbatce w towarzystwie Julki i Trabant ( Trabanty? - czrno-biała kotka o imieniu Trabant)). Nocleg w Wetlinie. Dwa misie na stole i nie jest źle. Reszta w samochodzie. Jakby tego było mało to po sąsiedzku u Zdzicha czynne do 23. A jutro (w niedzielę) od 7 rano. Żyć nie umierać. |
|
| Autor: | Aquar [ 12 maja 2024, o 19:46 ] |
| Tytuł: | Re: Piwo, czy breja? |
Wczoraj była Połonina Wetlińska w chmurach + Dwa Misie Dzisiaj Połonina Caryńska w pełnym słońcu a teraz Rejwach w Moczarnem od Zdzicha ale już w domu. U Zdzicha w Wetlinie Ursa Maior po 16zł za pół litra w Zajeździe Pod Caryńską w Ustrzykach G. po 19zł o wrażeniach smakowych może później jak skończę pić. |
|
| Autor: | Aquar [ 9 lip 2024, o 18:13 ] |
| Tytuł: | Re: Piwo, czy breja? |
Podsumuję tak, żeby za bardzo nie drażnić Marka, bo w sumie to nie mam pewności, że Tygrysica piła u Zdzicha właśnie Ursę. Jak bym chciał spróbować wszystkiego co się tam w asortymencie piwa u Zdzicha sprzedaje to żona by się ze mną rozwiodła. Dwa Misie: http://ocen-piwo.pl/ursa-dwa-misie-s1-n2679 2020-04-20 15:03:25 Elænis napisała: - Szyjka butelki: drożdże, tost czekoladowy, troszkę słodowa. - Piana: drobnopęcherzykowa, szybko opada. - Aromat: belgijskie drożdże, słód, kwiaty. - Barwa: czerwony bursztyn. - Nasycenie:wysoko-niskie. - Smak: pełne, owocowo-drożdżowe, lekki tost, gorzkie na finiszu; owoce leśne po nabraniu temperatury; gorzki szampan kwiatowy po dalszym ogrzaniu. Ocena: 8/10. Jest to piwo mega zróżnicowane, dzikie w całokształcie, wyjątkowo ciekawe, ale może być równie trudne w odbiorze. Zdecydowanie lepiej smakuje zimniejsze - ten szampan na finiszu był już mniej przyjemny. Rejwach w Moczarnem: http://ocen-piwo.pl/ursa-rejwach-s1-n12254 Czarodziejska Góra: http://ocen-piwo.pl/ursa-czarodziejska-gora-s1-n10727 |
|
| Autor: | MarekSCO [ 9 lip 2024, o 18:20 ] |
| Tytuł: | Re: Piwo, czy breja? |
Dużo narodu na szlakach ? Parkowałeś w Wołosatem może ? |
|
| Autor: | Catz [ 9 lip 2024, o 19:40 ] |
| Tytuł: | Re: Piwo, czy breja? |
MarekSCO napisał(a): Parkowałeś w Wołosatem może Bylem tam kiedys. Nazywalo sie Wołosate. Zywej duszy, zadnych parkingow, zadupie swiata. Zawsze jak czytam o "rzuce wszystko i pojade w Bieszczady" mam przed oczami Wołosate i Tarnice. Szczyt, na ktory oczywiscie wlazlem. Bylem tez w inych miejscach Bieszczad ( Komancza i cos na B ) i pamietam stara Ukrainke, ktora dyskretnie opowiadala inna historie, niz ta z podrecznikow. Catz |
|
| Autor: | Catz [ 9 lip 2024, o 19:54 ] |
| Tytuł: | Re: Piwo, czy breja? |
Przypomnialo mi sie! To na B. to Rzepedź. Bylem blisko! |
|
| Autor: | MarekSCO [ 9 lip 2024, o 20:39 ] |
| Tytuł: | Re: Piwo, czy breja? |
A już miałem pytać, czy aby nie Baligród Ostatnio w Bieszczadzkim parku takie obyczaje, że miejsce na parkingu w Wołosatem musisz rezerwować z tygodniowym wyprzedzeniem |
|
| Autor: | Catz [ 9 lip 2024, o 20:44 ] |
| Tytuł: | Re: Piwo, czy breja? |
Nie wybieram sie tam. Pozostane przy wspomnieniach. |
|
| Autor: | Aquar [ 10 lip 2024, o 17:29 ] |
| Tytuł: | Re: Piwo, czy breja? |
MarekSCO napisał(a): Dużo narodu na szlakach ? Parkowałeś w Wołosatem może ? Nie. Byłem w tamtych okolicach 11 - 12 maja. Sobota była deszczowa niedziela pogodna ale poranek rześki - 6 stopni więc ludzi w sam raz. Nocowałem w Wetlinie. Parkowałem w Brzegach Górnych. Zaopatrzyłem się u Zdzicha w piwo. Wszystkie miały datę do 15 sierpnia więc piszę dopiero teraz. Catz napisał(a): ...Bylem tez w inych miejscach Bieszczad ( Komancza i cos na B ) i pamietam stara Ukrainke, ktora dyskretnie opowiadala inna historie, niz ta z podrecznikow. U Zdzicha sprzedaje Ukrainka nie taka jeszcze stara. Nie musiała nic opowiadać. W Berehach Górnych niedaleko parkingu przy szlaku na Połoninę Caryńską jest cmentarz i tablica informacyjna. Resztę można w necie doczytać. |
|
| Autor: | Marian Strzelecki [ 3 mar 2026, o 03:02 ] |
| Tytuł: | Re: Piwo, czy breja? |
7 razy breja... i myślę, że sezonowo także wiele innych marek breowacieje. Ale to wszystko i tak nie tłumaczy faktu od którego zacząlem wątek: a mianowicie to, że okresowo (zwykle jesienią) są całe partie piw nie do wypicia. Ja to tłumaczę przeziębieniem w czasie transportu, lub składowania. Skąd taki wniosek? Ano kilka razy zbyt długo trzymałem puszkę w zamrażalniku i smak był dokładnie taki jak sprzedażne partie. I to nie tyczy gatunku, tylko całych partji różnych piw. Dziwię się, że Wy koledzy tego nie spotykacie, bo ja spotykałem dośc często w DC - hurtownia na Woli? A tu gdzie się przeniosłem; od listopada do dziś kupiłem tylko kilka kontrolnych puszek, czy butelek... (w butelkach rzadziej) Acha nie piszę tu o piwach kraftowych i podobnych. Piszę o kiedyś smacznych: Łomżach, Pilsnerach różnorakich, czy Namysłowach. No cóż przerzuciłem sie na wódki, ale i tu trzeba umieć odróżniać podróby od oryginałów. Na przykład Żubrówka z trawką ... to se uż ne wracit. MJS PS Mam do "oddania" w dobre ręce chińską wódkę Kweichow Moutai w rzadko spotykanej kamionkowej butelce... może ktoś coś...bo ja tego nie ruszę ze względów etycznych. |
|
| Autor: | Bombel [ 3 mar 2026, o 18:36 ] |
| Tytuł: | Re: Piwo, czy breja? |
Marian Strzelecki napisał(a): Mam do "oddania" w dobre ręce chińską wódkę Kweichow Moutai w rzadko spotykanej kamionkowej butelce... może ktoś coś...bo ja tego nie ruszę ze względów etycznych. Bierem. Cobyś nie był stratny na % wymienię na : - własnej roboty porterówkę na bimberku z Podlasia lub, - własnej roboty pigwówkę na czystym spircie. Obacwaj napoje prima sort. Wybór nalezy do Ciebie
|
|
| Autor: | cors [ 3 mar 2026, o 20:05 ] |
| Tytuł: | Re: Piwo, czy breja? |
Marian Strzelecki napisał(a): starczy Starczy to jest uwiąd. Wystraczy!
|
|
| Autor: | Marian Strzelecki [ 30 kwi 2026, o 21:00 ] |
| Tytuł: | Re: Piwo, czy breja? |
Bombel napisał(a): Marian Strzelecki napisał(a): Mam do "oddania" w dobre ręce chińską wódkę Kweichow Moutai w rzadko spotykanej kamionkowej butelce... może ktoś coś...bo ja tego nie ruszę ze względów etycznych. Bierem. Cobyś nie był stratny na % wymienię na : - własnej roboty porterówkę na bimberku z Podlasia lub, - własnej roboty pigwówkę na czystym spircie. Obacwaj napoje prima sort. Wybór nalezy do Ciebie ![]() Możemy się mieniać, ale podług wartości: Kweichow stoi po circa: 2,5-6 tysia za butelkę. Ile to będzie w przeliczeniu na porterówkę lub pigwówkę? |
|
| Strona 3 z 3 | Strefa czasowa: UTC + 1 |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group https://www.phpbb.com/ |
|