Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 18 paź 2019, o 09:14




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 31 paź 2017, o 01:44 

Dołączył(a): 27 wrz 2012, o 21:31
Posty: 27
Podziękował : 6
Otrzymał podziękowań: 0
Uprawnienia żeglarskie: jachtowy sternik morski
Planuję zaprowiantowanie na przelot atlantycki - czy możecie polecić jakieś poradniki/artykuły w tym temacie?

Możliwość dokupienia świeżych produktów prawdopodobnie nie rzadziej niż raz na dwa tygodnie. Pod pokładem udogodnienia typu lodówka, zamrażarka, maszyna do chleba i pełny sprzęt kuchenny.

Dziękuję!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 31 paź 2017, o 07:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 mar 2012, o 09:33
Posty: 1894
Lokalizacja: Gdynia
Podziękował : 149
Otrzymał podziękowań: 276
Uprawnienia żeglarskie: wszystkie potrzebne
Napisz z jakiego miejsca starujesz, jakim jachtem.

_________________
www.SailAtSea.pl rejsy niekomercyjne, zapisz się do newsletter


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 31 paź 2017, o 09:14 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 maja 2008, o 18:28
Posty: 2122
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował : 620
Otrzymał podziękowań: 1151
Uprawnienia żeglarskie: nie posiadam
Jak widzę w Las Palmas w HiperDino jak załogi się prowiantują na przelot, to dochodzę do wniosku, że każda załoga ma swoje upodobnia kulinarne.
Dużą rolę odrywa wielkość lodówki, czy jest zamrażarka i cz jest pakowarka próżniowa. Polskie załogi stosują też wekowanie, pieczenie pieczywa i kiszenie warzyw.
Spotyka się też takich co biorą zupy w proszku i kisiel.

_________________
Marek (dawniej Jeanneau - wszystko się kiedyś kończy)
"Ciężka praca i brak rozrywek sprawiają, że będziesz cholernym nudziarzem, a twoja żona bogatą wdową" - by Edward Evan Evans-Pritchard


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 31 paź 2017, o 09:23 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 paź 2008, o 21:15
Posty: 8771
Lokalizacja: Poznań
Podziękował : 452
Otrzymał podziękowań: 942
Uprawnienia żeglarskie: wystarczające
Najlepiej wziąć wędkę.


Załączniki:
PB160110.jpg
PB160110.jpg [ 90.32 KiB | Przeglądane 1808 razy ]

_________________
Żeglarstwo polega na tym, że pływając całe życie i będąc starym i schorowanym człowiekiem, nigdzie nie dopłynąć.
Krzysztof Chałupczak
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 31 paź 2017, o 09:38 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 maja 2008, o 18:28
Posty: 2122
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował : 620
Otrzymał podziękowań: 1151
Uprawnienia żeglarskie: nie posiadam
Cape napisał(a):
Najlepiej wziąć wędkę.

Nie samą rybą człowiek żyje.

_________________
Marek (dawniej Jeanneau - wszystko się kiedyś kończy)
"Ciężka praca i brak rozrywek sprawiają, że będziesz cholernym nudziarzem, a twoja żona bogatą wdową" - by Edward Evan Evans-Pritchard


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 31 paź 2017, o 09:40 

Dołączył(a): 1 wrz 2010, o 11:14
Posty: 7592
Podziękował : 3346
Otrzymał podziękowań: 1558
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
jeszcze worek ryzu :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 31 paź 2017, o 09:43 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 paź 2008, o 21:15
Posty: 8771
Lokalizacja: Poznań
Podziękował : 452
Otrzymał podziękowań: 942
Uprawnienia żeglarskie: wystarczające
M@rek napisał(a):
jeszcze worek ryzu :)

I olej, sól, mąka.

_________________
Żeglarstwo polega na tym, że pływając całe życie i będąc starym i schorowanym człowiekiem, nigdzie nie dopłynąć.
Krzysztof Chałupczak


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 31 paź 2017, o 23:20 

Dołączył(a): 13 paź 2013, o 17:47
Posty: 61
Podziękował : 32
Otrzymał podziękowań: 19
Uprawnienia żeglarskie: Sternik II klasy 1955r
Płatków owsianych nie zapomnij :-o



Za ten post autor juzekp otrzymał podziękowanie od: bratanek65
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 1 lis 2017, o 02:25 

Dołączył(a): 27 wrz 2012, o 21:31
Posty: 27
Podziękował : 6
Otrzymał podziękowań: 0
Uprawnienia żeglarskie: jachtowy sternik morski
-O- napisał(a):
Jak widzę w Las Palmas w HiperDino jak załogi się prowiantują na przelot, to dochodzę do wniosku, że każda załoga ma swoje upodobnia kulinarne.
Dużą rolę odrywa wielkość lodówki, czy jest zamrażarka i cz jest pakowarka próżniowa. Polskie załogi stosują też wekowanie, pieczenie pieczywa i kiszenie warzyw.
Spotyka się też takich co biorą zupy w proszku i kisiel.


Lecimy z Kapsztadu na Karaiby, po drodze św. Helena i wyspa wniebowstąpienia. Najdłuższy przelot (Kapsztad-St. Helen) powinien zająć dwa tygodnie, tam powinniśmy mieć możliwość dokupienia świeżych artykułów.

Jest lodówka, zamrażarka, nie ma pakowarki próżniowej.

Kapitan sugerował żeby część jedzenia wstępnie przygotować w Kapsztadzie i zamrozić, ale zastanawiam się czy to ma sens - raczej wolałbym mieć zamrożone surowe mięso i obrabiać je stopniowo według potrzeb. Zwłaszcza, że płyniemy dość wygodnym katamaranem.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 1 lis 2017, o 03:34 
*** Ban ***

Dołączył(a): 18 lip 2015, o 12:08
Posty: 705
Podziękował : 280
Otrzymał podziękowań: 125
Uprawnienia żeglarskie: niebieskie?
maestral napisał(a):
Kapitan sugerował żeby część jedzenia wstępnie przygotować w Kapsztadzie i zamrozić, ale zastanawiam się czy to ma sens ...

Ma sens. Na morzu bywa różnie.

_________________
"W wielu ludziach krąży po cichu robak szaleństwa."
Waldemar Łysiak


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 1 lis 2017, o 10:08 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 maja 2008, o 18:28
Posty: 2122
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował : 620
Otrzymał podziękowań: 1151
Uprawnienia żeglarskie: nie posiadam
maestral napisał(a):
Jest lodówka, zamrażarka

Czyli jest dobrze.
Spisz preferencję załogi, usuń fanaberie, zadbaj o zbilansowaną dietę, zrób listę zakupów i kup wszystko z listy, część jedzenia wstępnie przygotuj i zamroź (kapitana należy słuchać - bo tak już jest, że potem okazuje się, że ma zawsze rację).
Jeżeli w załodze ktoś potrafi dobrze gotować, to trzeba oddać mu głos decydujący.

_________________
Marek (dawniej Jeanneau - wszystko się kiedyś kończy)
"Ciężka praca i brak rozrywek sprawiają, że będziesz cholernym nudziarzem, a twoja żona bogatą wdową" - by Edward Evan Evans-Pritchard


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 1 lis 2017, o 10:41 

Dołączył(a): 3 lut 2011, o 14:25
Posty: 1929
Podziękował : 227
Otrzymał podziękowań: 469
Uprawnienia żeglarskie: mam
W dłuższych przelotach proponowałbym brać pod uwagę awarie, w szczególności prądu, chociaż urządzenia same w sobie też lubią się psuć. Dlatego zasztauowałbym dodatkowo jako backup:
- wodę na wypadek awarii odsalarki,
- suchary na wypadek awarii prądu/maszyny do chleba,
- konserwy/weki na wypadek awarii zamrażarki.
W Kapsztadzie mają świetne puree ziemniaczane. Zajmuje mało miejsca i się nie zepsuje w ciepłym klimacie.
Warto mieć wędkę i dużo kalmarów na przynętę. Potencjalnie złowionych ryb nie liczyłbym jako porcje jedzeniowe a raczej jako przyjemny dodatek.
Trasa nie jest najkrótsza, więc spokojnie da się backup zutylizować po drodze ;-)

Wszystkie zakupy niepsujące się proponuję zrobić w Kapsztadzie.
Na Świętą Helenę i Ascension towary są dowożone statkiem z RPA, więc dostaniecie tam to samo, tylko drożej. Na wyspach można dokupić warzywa i mięso.

Nie chciałbym się narażać Twojemu kapitanowi, ale może warto rozważyć Recife w Brazylii zamiast Ascension. Zdecydowanie lepsza trasa na Karaiby pod kątem wiatru i prądów. Z Recife płynie stały prąd ca. 2kts, który przepchnie Was przez równik prosto na Tobago.
No chyba, ze chodzi o zwiedzanie ;-)

_________________
noone


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 1 lis 2017, o 11:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2010, o 17:46
Posty: 1734
Lokalizacja: Rumia
Podziękował : 300
Otrzymał podziękowań: 271
Uprawnienia żeglarskie: kpt. jacht.
noone napisał(a):
W dłuższych przelotach proponowałbym brać pod uwagę awarie, w szczególności prądu, chociaż urządzenia same w sobie też lubią się psuć. Dlatego zasztauowałbym dodatkowo jako backup:

Ja to w ogóle uważam że w morzu jak najmniej mrożonek jak najwięcej weków.

Zawsze jak załoga pyta co ma zrobić za zakupy mówię, bierzcie z półek nie z lodówek a będzie dobrze, jak coś stoi na półce w sklepie z terminem dwa lata to i na jachcie się nie popsuje.

_________________
pozdro Zbyszek
Starlight30 s/y JARICHO
www.maxiskippers.pl



Za ten post autor junak73 otrzymał podziękowanie od: Ognisty Szkwał
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 1 lis 2017, o 11:41 

Dołączył(a): 3 lut 2011, o 14:25
Posty: 1929
Podziękował : 227
Otrzymał podziękowań: 469
Uprawnienia żeglarskie: mam
junak73 napisał(a):
bierzcie z półek nie z lodówek a będzie dobrze, jak coś stoi na półce w sklepie z terminem dwa lata to i na jachcie się nie popsuje

Ma to sens. Natomiast skoro na jachcie jest sprawna zamrażarka, to po co sobie odmawiać steka z wybornej polędwicy południowoafrykańskiej krówki? Szczególnie, że człowiek po dwóch tygodniach bez oglądania lądu miewa różne zachcianki, a najbardziej brakuje mu tego, czego nie zasztauował ;-)

_________________
noone


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 lis 2017, o 11:31 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2010, o 17:46
Posty: 1734
Lokalizacja: Rumia
Podziękował : 300
Otrzymał podziękowań: 271
Uprawnienia żeglarskie: kpt. jacht.
Skoro z Kapsztadu to domyślam się że to nowy Leopard, więc pewnie wszystko działa.
Stejki jak najbardziej ... mniam. ;)

P.S. A jak zaczną wychodzić z zamrażarki to doskonała przynęta na rybki. :D

_________________
pozdro Zbyszek
Starlight30 s/y JARICHO
www.maxiskippers.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 lis 2017, o 17:17 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 sie 2014, o 11:35
Posty: 1164
Podziękował : 284
Otrzymał podziękowań: 615
Uprawnienia żeglarskie: polskie i zagraniczne
Poza typowym asortymentem ze spozywczego - polecam liofilizę.
http://jedzenieturystyczne.pl/obiad.html lub https://www.skalnik.pl/camping-liofilizaty.html

Non stop bym się tym nie żywił (bo to nie są dania, za którymi tęskniłbym z powodów smakowych - ale nie są też obrzydliwe).
Są natomiast pożywne, odporne na warunki przechowywania i bardzo łatwe w przygotowaniu (należy zalać gorącą wodą i poczekać, aż nasiąknie).

Sugerowałbym zapas liczba załogi * 4 i trzymanie na np. trudne warunki pogodowe.
Poza tym kilka butelek Coca-Coli tradycyjnej (nie light) - nie tylko do drinków na wypadek zatruć pokarmowych (odgazowana naprawdę pomaga).

Ja jeszcze biorę kisiele - bo wolę na psie wachty od kawy. Miejsca zajmują nic, a przygotowanie to "słodka chwila".

_________________
Z wyrazami
JM


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 lis 2017, o 19:14 

Dołączył(a): 8 lis 2015, o 11:53
Posty: 1949
Lokalizacja: W-wa
Podziękował : 52
Otrzymał podziękowań: 244
Uprawnienia żeglarskie: jkzw, IYT Master of Yachts Ocean 200 ton
Bardzo ważne jest odpowiednie zasztauowanie tak dużej liczby puszek na jachcie:
http://www.bild.de/video/clip/konservendose/kunst-aus-konservendosen-agvideo-53743634.bild.html


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 lis 2017, o 05:55 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 17:22
Posty: 8411
Lokalizacja: Brzeg morza w Walii, United Kingdom
Podziękował : 3118
Otrzymał podziękowań: 2066
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
noone napisał(a):
W dłuższych przelotach proponowałbym brać pod uwagę awarie, w szczególności prądu, chociaż urządzenia same w sobie też lubią się psuć. Dlatego zasztauowałbym dodatkowo jako backup:
- wodę na wypadek awarii odsalarki,
- suchary na wypadek awarii prądu/maszyny do chleba,
- konserwy/weki na wypadek awarii zamrażarki.
(..))

Tak na marginesie:

O, jak łatwo mam! Odsalarki niet, maszyn do chleba (?! - piekarnik się liczy?) niet, zamrażarki zauważalnych rozmiarów - niet...

:rotfl:

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.seawitch-sailing.co.uk

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 lis 2017, o 12:14 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 maja 2008, o 18:28
Posty: 2122
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował : 620
Otrzymał podziękowań: 1151
Uprawnienia żeglarskie: nie posiadam
Moniia napisał(a):
niet (...) niet (...) niet...

look at the bright side of this.
Nie zepsuje ci się odsalarka, zamrażarka, ani inna maszyna.
Moi znajomi z Kanady ruszają właśnie z trójką dzieci dookoła, świadomie rezygnując z technicznego wspomagania komfortu życia pod żaglami. Są zahartowani. Kilka lat mieszkali na bezludnej wyspie na Pacyfiku a ostatnie lata spędzili w buszu na zachodzie Kanady. Wiedzą co robią. Jest to filozofia, którą podziwiam. Sporo ludzi tak żegluje.
W ubiegłym roku poznałem niemiecką rodzinę z dwójką dzieci na 32" stalowym pancerniku (zrób to sam) bez dosłownie niczego, za wyjątkiem zbiornika na wodę (150 l). Twierdzili, że niczego więcej nie potrzebują. Byli szczęśliwi.

_________________
Marek (dawniej Jeanneau - wszystko się kiedyś kończy)
"Ciężka praca i brak rozrywek sprawiają, że będziesz cholernym nudziarzem, a twoja żona bogatą wdową" - by Edward Evan Evans-Pritchard



Za ten post autor -O- otrzymał podziękowanie od: Moniia
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 lis 2017, o 13:03 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 17:22
Posty: 8411
Lokalizacja: Brzeg morza w Walii, United Kingdom
Podziękował : 3118
Otrzymał podziękowań: 2066
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
No właśnie patrzę... Tak się składa, że jestem zajęta przygotowywaniem podobnej listy, tylko na rok ;) stąd komentarz...
Co do odsalarki - świadomie zrezygnowałam ze starania się o nią, za dużo potencjalnych problemów (być może ręczna awaryjna..), nigdy by mi przez myśl nie przeszło używać elektrycznej maszyny w miejsce piekarnika w mojej kuchence (prosta kalkulacja kosztów użytkowania wystarczy tutaj... Nie mówiąc o kilku dodatkowych warstwach komplikacji technologicznych, czyli dodaniu kilku dodatkowych sposobów na dodanie sobie pracy).
Co do zamrażarki - być może będzie. Rozmiarów pudełka na buty, będąc częścią kombajnu lodówka/zamrażarka (pod warunkiem, że próby instalacji pokażą, że mam dość prądu na takie ekstrawagancje). Rozmiar jej wyklucza użycie jako miejsca na długotrwałe przechowywanie jakichkolwiek znaczących ilości jedzenia. Rozważam tylko dlatego, że primo - zżera niezbyt wiele prądu (relatywnie), może być umieszczona gdziekolwiek (czyli nie muszę nic specjalnie przebudowywać), może zostać wyłączona na długi czas, gdy nie jest potrzebna (w zimniejszych klimatach, gdzie tak się składa prądu będę miała mniej...). I i tak ostatni test, jaki musi przejść - po testach instalacji, czy dostarczy wystarczająco prądu - to ten najprostszy, znaczy, czy mam jeszcze na nią pieniądze - z racji tego, że to "zewnętrzny" system, nie uwzględniany w jakimkolwiek planowaniu (poza energetyką) i stanowiący zdecydowanie luksus, bez którego mogę się obejść (lodówkę z Wiedźmy wywaliłam kilka lat temu...) - to będzie to zakup który ewentualnie zrobię na dwa tygodnie przed wypłynięciem.

Ps. Zbiornik na wodę (w sensie - zabudowany) też konieczny nie jest. Dostarczają bardzo poręczne, z wodą w środku, w wielu nadmorskich sklepach. Po zużyciu pierwszej (dostarczonej z zakupem) porcji wody, stanowią doskonałe naczynia do transportu wody z lądu na zakotwiczony jacht i do przechowania tej wody ;)

Zabudowany zbiornik ma dwie wady - nie da się wyjąć i włożyć do bączka, to po pierwsze. A po drugie, jakiekolwiek uszkodzenie lub zanieczyszczenie zagraża sporej ilości wody...

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.seawitch-sailing.co.uk

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 lis 2017, o 13:56 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 maja 2008, o 18:28
Posty: 2122
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował : 620
Otrzymał podziękowań: 1151
Uprawnienia żeglarskie: nie posiadam
Moniia napisał(a):
Tak się składa, że jestem zajęta przygotowywaniem podobnej listy, tylko na rok

Nie zamierzasz zawijać do portów?

Nie widzę żadnego problemu w aprowizacji jachtu na 2-4 tygodnie (tyle trwają dłuższe przeloty), ale na rok! To jest poważne wyzwanie również logistyczne. Bezwarunkowo skonsultowałbym taką listę z Szymonem. BTW jajka mu się już skończyły i pomyślałem sobie, że warto pomyśleć o jajkach w proszku, powszechnie używanych w gastronomii.
No i pakowarka próżniowa - to podstawa.

_________________
Marek (dawniej Jeanneau - wszystko się kiedyś kończy)
"Ciężka praca i brak rozrywek sprawiają, że będziesz cholernym nudziarzem, a twoja żona bogatą wdową" - by Edward Evan Evans-Pritchard


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 lis 2017, o 13:59 

Dołączył(a): 8 lis 2015, o 11:53
Posty: 1949
Lokalizacja: W-wa
Podziękował : 52
Otrzymał podziękowań: 244
Uprawnienia żeglarskie: jkzw, IYT Master of Yachts Ocean 200 ton
-O- napisał(a):
Moi znajomi z Kanady ruszają właśnie z trójką dzieci dookoła, świadomie rezygnując z technicznego wspomagania komfortu życia pod żaglami. Są zahartowani. Kilka lat mieszkali na bezludnej wyspie na Pacyfiku a ostatnie lata spędzili w buszu na zachodzie Kanady. Wiedzą co robią. Jest to filozofia, którą podziwiam. Sporo ludzi tak żegluje. W ubiegłym roku poznałem niemiecką rodzinę z dwójką dzieci na 32" stalowym pancerniku (zrób to sam) bez dosłownie niczego, za wyjątkiem zbiornika na wodę (150 l). Twierdzili, że niczego więcej nie potrzebują. Byli szczęśliwi.
Co na to ich dzieci po 10-15 latach? :roll:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 lis 2017, o 14:02 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 maja 2008, o 18:28
Posty: 2122
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował : 620
Otrzymał podziękowań: 1151
Uprawnienia żeglarskie: nie posiadam
Zapytam je za 10-15 lat.
Wytrzymasz?

_________________
Marek (dawniej Jeanneau - wszystko się kiedyś kończy)
"Ciężka praca i brak rozrywek sprawiają, że będziesz cholernym nudziarzem, a twoja żona bogatą wdową" - by Edward Evan Evans-Pritchard



Za ten post autor -O- otrzymał podziękowanie od: Były user
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 lis 2017, o 21:04 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 17:22
Posty: 8411
Lokalizacja: Brzeg morza w Walii, United Kingdom
Podziękował : 3118
Otrzymał podziękowań: 2066
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
-O- napisał(a):
Moniia napisał(a):
Tak się składa, że jestem zajęta przygotowywaniem podobnej listy, tylko na rok

Nie zamierzasz zawijać do portów?

Nie widzę żadnego problemu w aprowizacji jachtu na 2-4 tygodnie (tyle trwają dłuższe przeloty), ale na rok! To jest poważne wyzwanie również logistyczne. Bezwarunkowo skonsultowałbym taką listę z Szymonem. BTW jajka mu się już skończyły i pomyślałem sobie, że warto pomyśleć o jajkach w proszku, powszechnie używanych w gastronomii.
No i pakowarka próżniowa - to podstawa.


Marku, widzę, że przeoczyłeś nieco :)

www.seawitch-sailing.co.uk

Jest bardzo poważne, dopiero teraz tak naprawdę zdaje sobie sprawę z tego, jakie potężne.

Namiary na jajka w proszku mam, tak samo na masło w puszkach i ser (dostawca ten ma także fajne rzeczy jak ciasta czy chleb, ale chleb to mi Hania podrzuciła świetne namiary).
Pakowarka próżniowa też będzie intensywnie wykorzystywana w pakowaniu, jak również plastikowe skrzynki z przykrywką.

Jedna z trudniejszych rzeczy to to, że w rejsie "bez pomocy z zewnątrz" - jak czegoś zapomnę lub zapakuję zbyt mało, to po prostu tego nie będę miała...

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.seawitch-sailing.co.uk

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 lis 2017, o 21:06 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 17:22
Posty: 8411
Lokalizacja: Brzeg morza w Walii, United Kingdom
Podziękował : 3118
Otrzymał podziękowań: 2066
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
666 napisał(a):
-O- napisał(a):
Moi znajomi z Kanady ruszają właśnie z trójką dzieci dookoła, świadomie rezygnując z technicznego wspomagania komfortu życia pod żaglami. Są zahartowani. Kilka lat mieszkali na bezludnej wyspie na Pacyfiku a ostatnie lata spędzili w buszu na zachodzie Kanady. Wiedzą co robią. Jest to filozofia, którą podziwiam. Sporo ludzi tak żegluje. W ubiegłym roku poznałem niemiecką rodzinę z dwójką dzieci na 32" stalowym pancerniku (zrób to sam) bez dosłownie niczego, za wyjątkiem zbiornika na wodę (150 l). Twierdzili, że niczego więcej nie potrzebują. Byli szczęśliwi.
Co na to ich dzieci po 10-15 latach? :roll:


Te ze znanych mi dzieciaków - bardzo zadowolone z życia.
Jedna wychowuje swoją córkę gdzieś na Śródziemnym... (Zwykle w okolicach Majorki...).

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.seawitch-sailing.co.uk

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 lis 2017, o 21:36 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 maja 2008, o 18:28
Posty: 2122
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował : 620
Otrzymał podziękowań: 1151
Uprawnienia żeglarskie: nie posiadam
Moniia napisał(a):
Marku, widzę, że przeoczyłeś nieco

O ja Cię przepraszam... "solo and nonstop".
Czytałem po łebkach. Żyję w niedoczasie zajęty normalnymi obowiązkami i remontem jachtu i z stąd to niedopatrzenie.
Konserwy obedrzyj z etykietek i pomaluj (czytałaś Naomi James).
Haki na kalmary weź. O zmierzchu bierzesz je jak w supermarkecie.
Moniia napisał(a):
Te ze znanych mi dzieciaków - bardzo zadowolone z życia.

Mam też takie przykłady.
Znam też przykłady ludzi dorosłych, którzy wychowali się na jachcie. Super ludzie.
Bardzo żałuję, że dopiero teraz wybieram się w świat. Ale lepiej teraz niż wcale.

_________________
Marek (dawniej Jeanneau - wszystko się kiedyś kończy)
"Ciężka praca i brak rozrywek sprawiają, że będziesz cholernym nudziarzem, a twoja żona bogatą wdową" - by Edward Evan Evans-Pritchard



Za ten post autor -O- otrzymał podziękowania - 2: Moniia, PilotR
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 lis 2017, o 21:40 

Dołączył(a): 7 maja 2013, o 09:14
Posty: 1273
Podziękował : 207
Otrzymał podziękowań: 139
Uprawnienia żeglarskie: sj
Moniia napisał(a):
Namiary na jajka w proszku mam, tak samo na masło w puszkach i ser


Dobry wieczór.

A czy te namiary możesz emerytowi udostępnić. :oops:

W. Fudalewski

emeryt


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 6 lis 2017, o 04:14 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 17:22
Posty: 8411
Lokalizacja: Brzeg morza w Walii, United Kingdom
Podziękował : 3118
Otrzymał podziękowań: 2066
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
Mogę :)

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.seawitch-sailing.co.uk

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 6 lis 2017, o 11:54 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 gru 2011, o 18:20
Posty: 57
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 12
Uprawnienia żeglarskie: kapitan
Witam,

moim zdaniem jajka w proszku są delikatnie mówiąc g...ne i nie widzę sensu brania na przeloty krótsze niż 6 tygodni. Jajka wytrzymują bardzo długo o ile się o nie należycie dba: czyli po pierwsze obraca co kilka dni (raz na tydzień wystarczy, chodzi o to, aby żółtko nie opadło i nie dotknęło skorupki - wtedy się psują), leżą sobie w jakimś miejscu gdzie mało nimi trzepie, nie jest im bardzo gorąco, a jest przewiewnie. A jak przesmaruje się je dodatkowo woskiem, parafiną czy czymś, co zatka im pory, to mogą wytrzymać naprawdę zadziwiająco długo.
- Jeśli płyniesz przez wody sub i tropikalne, to zestaw trollingowy się przyda. Ze sporym zapasem żyłki i przynęt (najlepsze są woblery, ale powyżej 4-5w wychodzą z wody) lub gumowe ośmiorniczki. Do tego obciążenie. Osęka do wyciągania ryb na pokład.
- mąka, drożdże, dodatki do pieczenia chleba. Fajne upiec od czasu do czasu ciasto.
- z mrożonym żarciem bym uważał, bo ono bardzo nie lubi odmrażania i ponownego zamrażania. A na jachcie (zwłaszcza w przelocie oceanicznym) z utrzymaniem wysokiego stanu naładowania baterii, a więc napięcia bywa różnie.
- tzw. "pasza" (muesli i dodatki) plus mleko i na początek jogurty
- kasze, ryż etc.
- liofy na trudne warunki
- dużo wody, trochę piwa (dobrze gasi pragnienie), mniej soków, minimalnie soft-drinków (za słodkie i odwadniające)
- owoce, suszone owoce i słodycze, bo ludzie lubią i są miłym dodatkiem do spotkań załogi na herbatce five o'clock

Na ciepłym zasadniczo je się mniej (u mnie zwykle śniadanie, lekki lunch bardziej w formie deserowej - owoce, kisiele czy budynie z bakaliami, solidniejszy obiad), bo wydatki energetyczne mniejsze i upał robi swoje.
Podstawa to racjonalna gospodarka żarciem, bo kambuz będzie brał co mu się podoba i na co ma chęć. A tym sposobem wiele produktów może zejść wcześniej, a na koniec zostają te gorsze oraz wkrada się monotonia. W pierwszej kolejności zużywanie produktów łatwo psujących i sprawdzanie pozostałych świeżych co 3-4 dni. Reszty tak mniej więcej co 7-10 dni.

A tak poza zaprowiantowanie na przelot 2 tygodniowy nie powinien stanowić problemu.

_________________
Andrzej Pochodaj

SEAMASTER | właściwy kurs
kursy rejsy czartery
http://www.SEAMASTER.pl



Za ten post autor Andrzej Pochodaj otrzymał podziękowanie od: emeryt
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 6 lis 2017, o 13:05 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 17:22
Posty: 8411
Lokalizacja: Brzeg morza w Walii, United Kingdom
Podziękował : 3118
Otrzymał podziękowań: 2066
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
Andrzej Pochodaj napisał(a):
Witam,

moim zdaniem jajka w proszku są delikatnie mówiąc g...ne i nie widzę sensu brania na przeloty krótsze niż 6 tygodni. Jajka wytrzymują bardzo długo o ile się o nie należycie dba: czyli po pierwsze obraca co kilka dni (raz na tydzień wystarczy, chodzi o to, aby żółtko nie opadło i nie dotknęło skorupki - wtedy się psują), leżą sobie w jakimś miejscu gdzie mało nimi trzepie, nie jest im bardzo gorąco, a jest przewiewnie. A jak przesmaruje się je dodatkowo woskiem, parafiną czy czymś, co zatka im pory, to mogą wytrzymać naprawdę zadziwiająco długo. (...).

Andrzeju, ale jajka to temat rejsu na rok :)
Poza tym, jedzenie tego bezpośrednio mija się z celem. Jajka w proszku przydają się do rzeczy takich jak wypieki itd, gdzie są tylko składnikiem i ich forma nie ma znaczenia.

Jajka normalne za to to nie problem, mój dotychczasowy sprawdzony czas przechowywania to 3 miesiące.
Warto pamiętać, że jajka nie mogą być przechowywane chłodniczo na żadnym etapie ich istnienia. To nie problem w EU bo prawo wprost zabrania przechowywania jajek w warunkach chłodniczych. Ale poza - warto się upewnić.
Problem polega na tym, że jajko raz przechowywane w chłodni musi być tak przechowywane CAŁY CZAS. jajko, które w chłodni nie było, może być przechowywane w warunkach pokojowych bez problemu. Póki się o tym pamięta, nie ma zbytnio problemu.

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.seawitch-sailing.co.uk

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D



Za ten post autor Moniia otrzymał podziękowania - 2: -O-, emeryt
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Kapitan Kwak i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron
[ Index Sitemap ]
Senior | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Projektowanie graficzne | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | SAJ | Ośrodek Żeglarski AM | Setką przez Atlantyk | Opieka Senioralna | Kapiszonownik


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL