Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 18 sty 2019, o 07:50




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 21 gru 2012, o 00:57 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2009, o 16:10
Posty: 12249
Podziękował : 8163
Otrzymał podziękowań: 1880
Uprawnienia żeglarskie: bez sensu
Jakoś wspominkowe tematy omijają ten zaułek*

A przecież tyle lat i tyle setek młodych ludzi na romantycznych szalupach
"z Batorego" ćwiczyło swe pierwsze kroki żeglarskie.
Nawet były pocztówki - z tych pierwszych: w kolorze.
Dokąd pływały, jak sztormowały, jak halsowały, jak były zbudowane.
Kto pamięta, lub ma coś do pokazania czy do wspominek - to tu:

Ja się nie załapałem, ale marzenia były...
MJS
*Raz tylko Colonel coś wspomniał.

_________________
Reletywizm jest doskonałym spojrzeniem na świat koledzy admini. Do zobaczenia koledzy i przyjaciele w realu


Szukajcie mnie nie tylko na F.B."Marian Strzelecki"
i "Dla tych co nie lubią szerokich ruf ;-)" i na innych forach żeglarskich


MJS


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 gru 2012, o 08:48 

Dołączył(a): 13 lut 2009, o 08:43
Posty: 9848
Lokalizacja: ....zewsząd
Podziękował : 4084
Otrzymał podziękowań: 1831
Uprawnienia żeglarskie: prawo człowieka wolnego
"Kuter" (mój ;) ), "Arka", "Barka", "Koga", "Szkuner", "Korab" - nazwy pochodziły od ówczesnych średnich przedsiebiorstw rybołówstwa morskiego.
Inicjatorem powstania flotylli był Witold Bublewski, zwany "Bublem" (tu trochę hagiograficzny życiorys: http://muzeumharcerstwa.pl/strefa-druyn ... 42007.html ).
Armatorem był Harcerski Ośrodek Morski w Gdyni.
Były to przebudowane drewniane szalupy zdemontowane z transatlantyka "Batory". W wersji "jacht" były keczami, o dwóch kabinach i 10 stłoczonych kojach. Oczywiście kiepsko chodzily na wiatr (whalsowanie od Kaszycy do Jastarni to na przyklad 40 zwrotów), były kompletnie niekomfortowe ale BYŁY!

Załącznik:
czerwoniaki.jpg
czerwoniaki.jpg [ 32.64 KiB | Przeglądane 2874 razy ]


http://www.kronikarp.pl/szukaj,30594,ta ... 4,strona-5
Zwróćcie uwagę, że w Szwecji jeszcze lewostronny ruch, na prawostronny przeszli 1.9.1967.

_________________
Jestem tylko szarym człowiekiem
www.armator-i-skipper.pl



Za ten post autor Colonel otrzymał podziękowania - 4: bryg, Marian Strzelecki, Sąsiad, Wojciech
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 gru 2012, o 08:53 

Dołączył(a): 1 wrz 2010, o 10:14
Posty: 7112
Podziękował : 3035
Otrzymał podziękowań: 1439
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
W Szczecinie plywala w HOM wlasnie "Barka" A plywala tak jak Andrzej napisal.:)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 gru 2012, o 10:11 

Dołączył(a): 13 lut 2009, o 08:43
Posty: 9848
Lokalizacja: ....zewsząd
Podziękował : 4084
Otrzymał podziękowań: 1831
Uprawnienia żeglarskie: prawo człowieka wolnego
Uzupełnienie: zdjęcie to pocztówka obejrzana na jakimś portalu aukcyjnym, nie pamietam źródła.
Szalupy mialy długośc około 10 m, były drewniane, budowane na zakładkę. Miały tyle lat co "Batory" (wejście do służby 1936). Ster wisial na tylnicy, mial wielki blaszany sektor, do kórego szły sterociągi od koła umieszczonego w centralnym, choc blizej rufy położonym kokpicie.
Ozaglowanie - napisałem tylu kecz - bo bezan był relatywnie duży, jednak stal ZA kołem sterowym (ale przed sterem) i wystawał po z arufę, więc niektórzy mogliby twierdzic, że to był jol. Z przodu krótki bukszpryt i duzy fok (nie było kliwra ani genuy). Żagle bawełniane, barwione na taki kolor jak widac. (o ile mnie pamięć nie myli "Zawias" poczatkowo też taki kolor dostał).
Kabinka rufowa to dwie koje: kapitańska i I oficera - na Zatoce, zalewach był wymagany jachtowy sternik morski plus sternik jachtowy, na morzu: jachtowy kaptian morski plus jachtowy sternik morski plus jeden lub dwóch sterników jachtowych.
W przedniej kabinie osiem koi na burtach, piętrowo, stół mesowy, mikrokambuzik i stół nawigacyjny. Fantastycznie pachnialo drewnem, naftą, impregnatami i... smrodem niemytych cial.
Oczywiście brak silnika. Jak ja pływałem na kutrze to także brak elektryki, latarnie pozycyjne naftowe.
"Czerwoniaki" pływały generalnie około 10-12 lat. Potem, w latach 80. CWM w Gdyni ogłosił konkurs na wspólczesnego ich następcę ale to nie były już czasy, kiedy ZHP mogłoby tak inwestować, wiec nic nie powstalo.

_________________
Jestem tylko szarym człowiekiem
www.armator-i-skipper.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 gru 2012, o 11:12 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lut 2007, o 13:28
Posty: 376
Lokalizacja: Kielce
Podziękował : 95
Otrzymał podziękowań: 92
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j
Colonel napisał(a):


Świetny materiał -swoja drogą czasy głębokiej komuny a rejsy zagraniczne były czego nam wielu sąsiadów bardzo zazdrościło.

_________________
Jacek Szczepaniak
www.bryg.pl
www.skipperklub.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 gru 2012, o 11:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2012, o 15:15
Posty: 499
Podziękował : 22
Otrzymał podziękowań: 135
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Colonel napisał(a):
Inicjatorem powstania flotylli był Witold Bublewski

Witolda Bublewskiego, trudno powiedzieć, że poznałem, uścisnęliśmy sobie dłonie w czasie ceremoni pogrzebowej prochów Generała Zaruskiego na jachcie jego imienia, w kwietniu 2001 roku. Wówczas, już ponad dziewięćdziesięcioletni, inicjator licznych przedsięwzięć w naszym jachtingu strasznie był zadowolony perspektywą przejażdżki po morzu, chociażby nawet z trumną na pokładzie.
Usadowił się twardo na kanapce w kabinie nawigacyjnej i "zniknął", w skupieniu oczekując na odjazd. Dał odpór kilku oficjelom, którzy usiłowali go namówić do rezygnacji, "bo to wieje, panie dzieju", aż w końcu admirałowie ustąpili miejsca energicznej niewieście, wnuczce chyba, która bez ceregieli wzięła starszego pana pod rękę i wyprowadziła na nabrzeże. Piszę o tym bo zdarzenie utkwiło mi w pamięci a cała, nie tylko moja bo i całej naszej załogi, sympatia była oczywiście po stronie starszego pana. Nawet usiłowałem u kobiety interweniować, ale spojrzała na mnie wzrokiem pełnym politowania a przynależnym chyba wszystkim opiekunkom mężczyzn na całym świecie...
Wyszliśmy z urną Generała za główki południowego wejścia. Było już ciemno i chłodno, wiało trochę ze wschodu, bukszpryt wycelowałem prosto w światło wyraźnie widocznej helskiej latarni. I taka była ta ostatnia droga Generała Zaruskiego; po czarnym i rozkołysanym morzu w kierunku zataczającym się bukszprytem wprost na latarnię morską w Helu.

Pozdrowienia - Jarek Czyszek


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 gru 2012, o 13:03 

Dołączył(a): 13 lut 2009, o 08:43
Posty: 9848
Lokalizacja: ....zewsząd
Podziękował : 4084
Otrzymał podziękowań: 1831
Uprawnienia żeglarskie: prawo człowieka wolnego
bryg napisał(a):
rejsy zagraniczne były czego nam wielu sąsiadów bardzo zazdrościło.

O tym rejsie bardzo niewiele pamietam, po za "ogólnym szumem" w domu i po za Komandorem Romanowskim, którego nawet taki dzieciak nie mógł nie zapamietać. Obok Niego z przedwojennych polskich oficerów Marynarki zetknąłem się chyba tylko z komandorem Julianem Czerwińskim (dowódca "Iskry" m.in.) i komandorem Władysławem Salamonem (dowódca "Sepa").
Ale obija mi się po myślach coś o klopotach z "pozbieraniem" rozproszonych przez wiatry "czerwoniaków", holowaniu flotylli przez "Zawiasa" i "zorganizowanej dyscyplinie" podczas wyjśc do odwiedzanych miast.

_________________
Jestem tylko szarym człowiekiem
www.armator-i-skipper.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 gru 2012, o 13:24 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 cze 2009, o 04:47
Posty: 12034
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 2032
Otrzymał podziękowań: 1495
Uprawnienia żeglarskie: ...
Kawałek kroniki filmowej na ten temat:
http://www.kronikarp.pl/szukaj,30594,ta ... 4,strona-5

_________________
Pozdrawiam
Wojtek
http://wojtekzientara.pl/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 gru 2012, o 14:23 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 sie 2009, o 15:04
Posty: 13182
Lokalizacja: Stara Praga
Podziękował : 532
Otrzymał podziękowań: 4390
Colonel napisał(a):

Stara Zientara napisał(a):
Kawałek kroniki filmowej na ten temat:
http://www.kronikarp.pl/szukaj,30594,ta ... 4,strona-5
Baden Baden? Pago Pago? :lol: :lol: :lol:

_________________
Pozdrawiam
Janusz Zbierajewski


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 gru 2012, o 14:23 

Dołączył(a): 13 lut 2009, o 08:43
Posty: 9848
Lokalizacja: ....zewsząd
Podziękował : 4084
Otrzymał podziękowań: 1831
Uprawnienia żeglarskie: prawo człowieka wolnego
A Ty mnie Wojtuś czytasz?

_________________
Jestem tylko szarym człowiekiem
www.armator-i-skipper.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 gru 2012, o 14:24 

Dołączył(a): 13 lut 2009, o 08:43
Posty: 9848
Lokalizacja: ....zewsząd
Podziękował : 4084
Otrzymał podziękowań: 1831
Uprawnienia żeglarskie: prawo człowieka wolnego
Bora Bora!

_________________
Jestem tylko szarym człowiekiem
www.armator-i-skipper.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 gru 2012, o 14:31 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 cze 2009, o 04:47
Posty: 12034
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 2032
Otrzymał podziękowań: 1495
Uprawnienia żeglarskie: ...
Colonel napisał(a):
A Ty mnie Wojtuś czytasz?
Czytam, ale jakoś przeoczyłem link. :)

_________________
Pozdrawiam
Wojtek
http://wojtekzientara.pl/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 gru 2012, o 15:51 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2009, o 16:10
Posty: 12249
Podziękował : 8163
Otrzymał podziękowań: 1880
Uprawnienia żeglarskie: bez sensu
Z tym pływaniem pod wiatr:
niektórzy mówili że One miały pod spodem tylko "szynę" balastową ,
a od innych słyszałem ze tam był pokaźny kawał grubej blachy.
Wtedy z tym halsowaniem nie było by tak źle: pływały by wolno;
ale z małym dryfem.
Może to fala je hamowała głównie...
A może było i tak i tak.
Czy ktoś pamięta wyciągnięte na zimę?
Była taka okładka Żagli z zimowaniem rządka Czerwoniaków w Gdynii,
wydaje mi się że stały wysoko.
MJS

_________________
Reletywizm jest doskonałym spojrzeniem na świat koledzy admini. Do zobaczenia koledzy i przyjaciele w realu


Szukajcie mnie nie tylko na F.B."Marian Strzelecki"
i "Dla tych co nie lubią szerokich ruf ;-)" i na innych forach żeglarskich


MJS


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 gru 2012, o 16:22 

Dołączył(a): 13 lut 2009, o 08:43
Posty: 9848
Lokalizacja: ....zewsząd
Podziękował : 4084
Otrzymał podziękowań: 1831
Uprawnienia żeglarskie: prawo człowieka wolnego
Marian Strzelecki napisał(a):
tam był pokaźny kawał grubej blachy.

Który to pokaźny kawał blachy nie zrobił z wiosłowych szalup jachtów żaglowych.

_________________
Jestem tylko szarym człowiekiem
www.armator-i-skipper.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 gru 2012, o 19:26 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 gru 2007, o 01:00
Posty: 291
Lokalizacja: Nowy Sącz
Podziękował : 91
Otrzymał podziękowań: 94
Uprawnienia żeglarskie: sternik jachtowy
Czy zna ktoś losy prawdopodobnie też "czerwoniaka" GALATEA który znajdował się pod koniec lat 70-tych w Parku Jordana / w harcerskiej pracowni szkutniczej/ w Krakowie gdzie miał być remontowany.Później wyjechałem z Krakowa i nie znam dalszych jej losów.

_________________
Vlad PDRacer#807


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 gru 2012, o 10:01 

Dołączył(a): 13 lut 2009, o 08:43
Posty: 9848
Lokalizacja: ....zewsząd
Podziękował : 4084
Otrzymał podziękowań: 1831
Uprawnienia żeglarskie: prawo człowieka wolnego
Vlad napisał(a):
prawdopodobnie też "czerwoniaka" GALATEA


"Czerwoniaków" było sześć. Nazwy powstały jak wyżej napisałem. Nie wykluczyłbym, że któryś z nich po zakończeniu służby w harcerstwie na morzu (najpierw wszystkie 6 było w Gdyni HOM, CWM, potem część trafiła do HOM Szczecin?) znalazł się z nową nazwą w Krakowie. Czas pasuje. Zasięgnę informacji u kolegów harcerzy z Krakowa ale to potrwa.

_________________
Jestem tylko szarym człowiekiem
www.armator-i-skipper.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 gru 2012, o 11:02 

Dołączył(a): 7 gru 2012, o 19:15
Posty: 61
Podziękował : 5
Otrzymał podziękowań: 2
Uprawnienia żeglarskie: typowy trzciniak mazurski
Pytanie amatora - czy te szalupy ratunkowe były w jakimś stopniu powiązane z DZetami?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 gru 2012, o 12:56 

Dołączył(a): 13 lut 2009, o 08:43
Posty: 9848
Lokalizacja: ....zewsząd
Podziękował : 4084
Otrzymał podziękowań: 1831
Uprawnienia żeglarskie: prawo człowieka wolnego
Absolutnie nie.
DZ to łódź DZiesięciowiosłowa z ożaglowaniem kecz gaflowy, poszyciem diagonalnym. Była jeszcze SZ, SZeściowioslowa, z jednym masztem. Obie były przeznaczone do szkolenia żeglarskiego. Obie powstały w Niemczech na początku XX wieku (DZ - Jugendwanderkutter) i zostały niejako "zaadaptowane" w Polsce (potem także robione z laminatu). Nigdy nie miały funkcji szalup ratunkowych,choćby z racji mniej dzielnych kształtów, delikatniejszej konstrukcji oraz mniejszej pojemności.
Szalupy ratunkowe zawsze były projektowane jako wiosłowe,czasem z pomocniczym ożaglowaniem, DZ i SZ od początku były "jachtami żaglowymi z wiosłami".

_________________
Jestem tylko szarym człowiekiem
www.armator-i-skipper.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 gru 2012, o 13:34 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 cze 2009, o 04:47
Posty: 12034
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 2032
Otrzymał podziękowań: 1495
Uprawnienia żeglarskie: ...
Colonel napisał(a):
Była jeszcze SZ, SZeściowioslowa, z jednym masztem.

Z jednym masztem była CZterowiosłowa CZ. SZ miała dwa maszty - była jolem z malutkim bezanem.
Wszystkie trzy: DZ, SZ i CZ oglądałem kiedyś w naturze, choć tylko na DZ pływałem.

_________________
Pozdrawiam
Wojtek
http://wojtekzientara.pl/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 gru 2012, o 13:48 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 cze 2010, o 19:37
Posty: 10951
Lokalizacja: Port Rybnik
Podziękował : 1169
Otrzymał podziękowań: 1260
Uprawnienia żeglarskie: sternik jachtowy
Stara Zientara napisał(a):
Z jednym masztem była CZterowiosłowa CZ. SZ miała dwa maszty - była jolem z malutkim bezanem.
Wszystkie trzy: DZ, SZ i CZ oglądałem kiedyś w naturze, choć tylko na DZ pływałem.

Wojtek, czy autor tego cytatu mógł się mylić, co do ilości wioseł na CZ ?

W połowie lat pięćdziesiątych pojawiły się w Klubie piękne drewniane omegi, w tym też czasie zlikwidowano Ligę Morską a nasz klub przeszedł do LPŻ potem LOK. Do Olecka przywieziono kilka szalup żaglowo wiosłowych - jedna Cz, trzy Dz, i jedna Sz -szóstka, (czternaście, dziesięć i sześć wioseł) kilka „bączków” i niewielki kuter portowy. http://www.iolecko.com/artykul/506/Andr ... C4%87.html

_________________
Wojciech1968 Port Rybnik
W życiu piękne są tylko chwile...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 gru 2012, o 13:58 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 cze 2009, o 04:47
Posty: 12034
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 2032
Otrzymał podziękowań: 1495
Uprawnienia żeglarskie: ...
Szalupkę CZterowiosłową widziałem osobiście. Być może są jeszcze inne, np. CZterdziestowiosłowe lub CZterystuwiosłowe, ale te raczej zaliczyłbym do galer. :lol:

_________________
Pozdrawiam
Wojtek
http://wojtekzientara.pl/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 gru 2012, o 16:28 

Dołączył(a): 13 lut 2009, o 08:43
Posty: 9848
Lokalizacja: ....zewsząd
Podziękował : 4084
Otrzymał podziękowań: 1831
Uprawnienia żeglarskie: prawo człowieka wolnego
CZ nie pamiętam. Pływałem na SZ, może rzeczywiście miała dwa maszty... pływałem tylko na wiosłach.

_________________
Jestem tylko szarym człowiekiem
www.armator-i-skipper.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 gru 2012, o 17:08 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2012, o 15:15
Posty: 499
Podziękował : 22
Otrzymał podziękowań: 135
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Colonel napisał(a):
CZ nie pamiętam.

A ja żeglowałem na takiej. W Helu, w czasie kolejnych mutacji letniej Szkółki Żeglarskiej, z bazą na małej plaży pomiędzy portami. Mieliśmy, (między innymi) dwie takie, żywcem ściągnięte z marynarki wojennej. Łodzie te były dostosowane do żeglowania poprzez prostą adaptację, montaż czegoś w rodzaju płytkiego i prawie przez całą długość stępki biegnącego miecza. Kawał blachy przyspawany do ceownika, który mocowało się do stępki za pomocą czterech, przechodzących na wylot bolców. Miecz poprawiał nieco właściwości żeglarskie, natomiast utrudniał bardzo lądowanie na plaży.

Jeszcze na marginesie, co do DZ i ich roli ewentualnie, ratunkowej. Czy nie tak było, panie Andrzeju, że kiedy projekt DZty, na przełomie wieków powstawał nie było to wprost wcielenie znormalizowane ówczesnej szalupy ratunkowej? Wtedy byłby sens szkolenia do żeglugi na niej przyszłych zawodowych marynarzy.
Koncepcje na takie łodzie się zmieniały, czego zresztą chyba efektem były także łodzie o czerwonych żaglach. Wobec rosnących możliwości komunikacyjnych łódź ratunkowa przeszła ewolucję od sprawnego i zdolnego do żeglugi stateczku, po maksymalnie dzielny i maksymalnie wielki pojemnik na rozbitków?
Zatem byśmy rozmawiali o trzech, przeszłych już, generacjach łodzi ratunkowych oddzielonych od siebie o ćwierćwiecze; DZta, szalupa z Batorego I, przebudowana nastepnie na jachty, szalupa z Batorego II, ta która ją zastąpiła. Nawiasem mówiąc, szalupa z Batorego, to było określenie, które w swoim czasie robiło karierę tak, że dziesięciu batorych by nie starczyło by być macierzystymi dla wszystkich rozmaitych przeróbek. Od Kurki Wodnej poczynając, na HEL ileś tam, kończąc.

Pozdrowienia - Jarek Czyszek


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 gru 2012, o 17:38 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2009, o 16:10
Posty: 12249
Podziękował : 8163
Otrzymał podziękowań: 1880
Uprawnienia żeglarskie: bez sensu
DZ miała 10 wioseł: patrz fotki!
12 lub 14 wiosłowe nazywane były Barkasami. (nie pamiętam dokładnie)
W 165WŻDH na Cyplu Czerniakowskim z Barkasa * powstał "Biały Słoń II".
"Biały Słoń III" jest z DZ-ty

Początkowo wszystkie tego typu szalupy (DZ, SZ, CZ,) miały żagle lugrowe,
a dwumasztowe z grotem bez bomu zachodzącym za bezana.
Potem pojawiły się (chyba razem z laminatami) gaflowe,
często z małymi bukszprytami.


"Biały Słoń"jeden był zrobiony z szalupy ratunkowej ( jak Czerwone Żagle )
ale mniejszej Lc~6m - kecz lugrowy.


*Przypuszczalne dane Barkasa
Długość całkowita 8.70 m
Szerokość całkowita 2.40 m
Typ ożaglowania: żagle gaflowe
Powierzchnia pomiarowa żagla: 34 m2
Typ i rodzaj statku: Szalupa wiosłowo - żaglowa
16 osobowa , (DZ jest 14 osobowa.)

**SZ=szóstki widziałem tylko jednomasztowe.


Załączniki:
D Z riss1.gif
D Z riss1.gif [ 76.92 KiB | Przeglądane 1926 razy ]
dz riss-gr.gif
dz riss-gr.gif [ 26.82 KiB | Przeglądane 1926 razy ]
DZ nom Flottille (10).jpg
DZ nom Flottille (10).jpg [ 122.45 KiB | Przeglądane 1926 razy ]

_________________
Reletywizm jest doskonałym spojrzeniem na świat koledzy admini. Do zobaczenia koledzy i przyjaciele w realu


Szukajcie mnie nie tylko na F.B."Marian Strzelecki"
i "Dla tych co nie lubią szerokich ruf ;-)" i na innych forach żeglarskich


MJS
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 gru 2012, o 18:02 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2009, o 16:10
Posty: 12249
Podziękował : 8163
Otrzymał podziękowań: 1880
Uprawnienia żeglarskie: bez sensu
Na cyplu mówiło się że Barkasy są szalupami z Daru Pomorza i nie ratunkowymi
tylko szkolno-reprezentacyjne.
Dlatego (chyba) miały smukłość kadłuba podkreśloną listwą odbojową poniżej burty i dulki w okuciach zamykanych dekielkami.
Pierwsze DZ, SZ, CZ, miały poszycie karawelowe, potem były robione diagonalnych "obłogów" a na koniec laminatowe (te mają balast. i gafle)


DZ, SZ, CZ, nie była szpicgatem - miały pięknie ukształtowaną wysoką rufkę w odróżnieniu od szalup ratunkowych;
które wszystkie były szpicgatami z poszyciem na zakładkę celem lepszego tłumienia ruchów na fali.
(podobnie jak pierwsze Folkboaty)

MJS


*Żadne nie były "żelazkami" :lol: :lol:


Załączniki:
Biała Dama.jpg
Biała Dama.jpg [ 164.9 KiB | Przeglądane 1896 razy ]
DZ szkuner+_.jpeg
DZ szkuner+_.jpeg [ 12.59 KiB | Przeglądane 1896 razy ]
203928292_3.jpeg
203928292_3.jpeg [ 16.7 KiB | Przeglądane 1896 razy ]

_________________
Reletywizm jest doskonałym spojrzeniem na świat koledzy admini. Do zobaczenia koledzy i przyjaciele w realu


Szukajcie mnie nie tylko na F.B."Marian Strzelecki"
i "Dla tych co nie lubią szerokich ruf ;-)" i na innych forach żeglarskich


MJS
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 gru 2012, o 18:49 

Dołączył(a): 13 lut 2009, o 08:43
Posty: 9848
Lokalizacja: ....zewsząd
Podziękował : 4084
Otrzymał podziękowań: 1831
Uprawnienia żeglarskie: prawo człowieka wolnego
ZyciePoZyciu napisał(a):
Zatem byśmy rozmawiali o trzech, przeszłych już, generacjach łodzi ratunkowych oddzielonych od siebie o ćwierćwiecze; DZta, szalupa z Batorego I, przebudowana nastepnie na jachty, szalupa z Batorego II, ta która ją zastąpiła. Nawiasem mówiąc, szalupa z Batorego, to było określenie, które w swoim czasie robiło karierę tak, że dziesięciu batorych by nie starczyło by być macierzystymi dla wszystkich rozmaitych przeróbek.


Być może masz rację. Ale mnie się WYDAJE,że rodowód dezety pochodzi z czasów, kiedy tak naprawdę klasycznych łodzi ratunkowych jeszcze nie było. Szalupy były bardziej łodziami roboczymi komunikacyjnymi, co jednak nie wykluczało także i tej funkcji..
Potwierdzałby to artykuł Eknera, który przed chwilą znalazłem: http://www.port21.pl/2011/11/dezeta-a-sprawa-polska/ Wynikałoby z tego, że granica jest tu nieostra - ale temat dezety wziął się z nawiązań do "szalup z Batorego" i to wymagała sprostowania. A co do "szalup z Batorego":
Z pierwszego "Batorego" zdjęto około roku 1960 prawdopodobnie 8 albo 10 dużych szalup, z których 6 stało się "czerwoniakami". Statek posiadał łącznie chyba 12 szalup,z tym że dwie albo cztery były trochę mniejsze niż te duże (co najmniej dwie z silnikiem).
Potem statek dostał nowe szalupy, sądzę, że już o konstrukcji nitowanej z aluminium (?), pewnie też 12. Potem był "Stefan Batory", który miał 12 szalup i w pierwszej wersji, jako "Maasdam" i w wersji polskiej. Łącznie mamy więc do dyspozycji 36 albo nawet 48 szalup "z Batorego".

_________________
Jestem tylko szarym człowiekiem
www.armator-i-skipper.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 gru 2012, o 19:13 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 09:33
Posty: 1179
Podziękował : 102
Otrzymał podziękowań: 160
Uprawnienia żeglarskie: zeglarz
Colonel napisał(a):
Potem był "Stefan Batory", który miał 12 szalup i w pierwszej wersji, jako "Maasdam"


Na sailforum jest watek o jednej z tych aluminiowych szalup, pływa i ma się bardzo dobrze.
http://www.sailforum.pl/viewtopic.php?t=12898

_________________
Pozdrawiam
Marian Jasiński


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 gru 2012, o 21:37 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lip 2012, o 15:15
Posty: 499
Podziękował : 22
Otrzymał podziękowań: 135
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Colonel napisał(a):
Statek posiadał łącznie chyba 12 szalup,z tym że dwie albo cztery były trochę mniejsze niż te duże (co najmniej dwie z silnikiem).

Batory i Piłsudski, w konfiguracji z 1936 roku, wg zdjęć, posiadały po szesnaście szalup ratunkowych jednakowej wielkości. Według schematów rozmaitych i pocztówek armatorskich, po osiemnaście takich samych szalup. Po sześć na każdej burcie ustawionych na pokładzie łodziowym, żurawiki dwu pierwszych par, od dziobu licząc, dodatkowo jeszcze po szalupie ponad tymi posadowionymi na pokładzie. Do tego jeszcze po szalupie na burtę na pokładzie rufowym.
Batory został zmodernizowany w 1957 roku, przed wejściem na linię kanadyjską. Wówczas to, między innymi, zdjęto szalupy z pokładu rufowego, pokład łodziowy zamieniono w górny spacerowy a łodzie ratunkowe podniesiono o piętro wyżej, ustawiając je na specjalnie zbudowanych ześlizgach. Na dwu parach żurawików, od dziobu, pozostawiono górne łodzie, na pozostałych dodano szalupy zdecydowanie większe. Od tego momentu Batory miał dwanaście łodzi ratunkowych, osiem większych, dwie mniejsze i dwie, jeszcze mniejsze. Zdjęto ze statku dziesięć szalup, z których sześć, jak piszesz, przebudowano na jachty.
Pozdrowienia - Jarek Czyszek
PS zdjęcia w załącznikach pochodzą ze strony:
http://www.derbysulzers.com/shipbatory.html



Za ten post autor ZyciePoZyciu otrzymał podziękowania - 2: Catz, Colonel
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 23 gru 2012, o 00:53 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sie 2009, o 01:45
Posty: 9929
Podziękował : 2885
Otrzymał podziękowań: 3285
Uprawnienia żeglarskie: różne....
To rzeczywiście zastanawiające, jak szeroko funkcjonowało określenie "szalupa z Batorego". :)

Znałem dwie szalupy żaglowo-wiosłowe tak określane. Niestety nie potrafię dziś odpowiedzieć, czy były to rzeczywiście szalupy z "Batorego"...
Te "moje" nosiły nazwy "Kaszalot" i "Waleń". Należały AFAIK do jednej z gdańskich wodnych drużyn harcerskich. (Nie mam pojęcia do której dokładnie drużyny - ale wiem, że skład sprzętu mieli w przedwojennym budynku gospodarczym, w podwórku przy ul. Gdańskiej w Brzeźnie.) ;)

Obie jednostki (wtedy malowane z zewnątrz "olejną"- jedna na żółto, druga na niebiesko)wypożyczane były przez mój ówczesny klub (PKM-Gdańsk), dla potrzeb obozów żeglarskich, organizowanych pod koniec lat 70-tych ub.w. - na wyspie w Ujściu, koło Nowej Pasłęki.
Szalupki żeglowały całkiem porządnie, na pewno sprawniej od DZ... w każdym razie nie pamiętam potrzeby używania wioseł ;) Idealnie leżały na zalewowej fali, były zrównoważone żaglowo i miały dobrą stateczność kursową ("sterowanie bez steru" czyli ćwiczenie zrównoważenia żaglami łapali nawet...mniej utalentowani kursanci), dawało się też nimi pod prąd rzeki i pod wiatr "do wsi" wyhalsować.

Kadłuby były podobnej długości jak DZ - dębowe, zakładkowe szpicgaty, z prostym sterem zawieszonym na stewie rufowej, z centralnym mieczem w skrzyni stalowej (to ostatnie nie było chyba rozwiązaniem oryginalnym...).
Obie były otaklowane jako kecze lugrowe, z krótkim bukszprytem i możliwością stawiania dwu sztaksli na grotmaszcie (chyba był też wytyk do szotów bezana - na rufie).
Żagle były o tyle specyficzne, że rejki lugrowe unoszone były niemal pionowo. Grot i bezan miały wszytą w krótki lik przedni grubą, sztywną linę, która przenosiła spore naprężenia, powstające przy maksymalnym wybraniu fału, czyli po "wypionowaniu" rejki przy maszcie. Dolny koniec rejki po postawieniu żagla był tylko ok. półtora metra nad pokładem i tylko 20-30 cm "przed" masztem.
Bezan miał chyba bom ale grot był bez bomu, tylko róg halsowy żagla mocowany do masztu i szoty na każda burtę (podobnie jak DZ przy ożaglowaniu gaflowym). Hmmm, ciekawe czy takie wysokie żagle na pionowej rejce bez bomu to jeszcze nietypowy wysoki lugier, czy może już bardzo nietypowe ożaglowanie łacińskie ?

"Dolny" koniec rejki grota i bezana przy zmianie halsu był "przepychany" za masztem - na zawietrzną stronę. Wymagało to zajęcia jednego przynajmniej załoganta przy każdym maszcie i przy każdym zwrocie. Jak załogant był mało smartny i nie potrafił wyczuć momentu w którym w trakcie zwrotu zmniejszają się naprężenia na krótkim, przednim liku żagla - to trzeba było luzować po zwrocie i siłować się z dolnym końcem rejki. Jak załogant stanął wtedy w niewłaściwym miejscu, to "wyskakujący" zza masztu, dopiero co przepchnięty na zawietrzną stronę koniec rejki walił go w szczękę aż miło - pamiętam bo sam zdrowo w zęby zarobiłem!

Ciekawe, że dziś wspominam tamte siermiężne czasy i tamte siermiężne szalupki z wyraźnym rozrzewnieniem...
Eeech, chyba nie tylko za sprawą nietypowego "Kaszalota" i "Walenia" tak mam... :-?

PS. "Walenia", jedną z tych "szalup z Batorego" widziałem jeszcze na przełomie wieków, na trasie Kanału Elbląskiego - przemalowaną na czarno-czerwono i w towarzystwie kilku starych Omeg pomalowanych identycznie.
PPS. Ktoś zna może dalsze losy tych jednostek?
PPPS. A żagle miały normalne, znaczy - bawełniane :D

_________________
Jaromir Rowiński aka pierdupierdu
Jeżeli masz ochotę komentować takie poglądy, których co prawda nigdy nie wyraziłem, ale które kompletnie bez sensu i z sobie tylko znanej przyczyny usiłujesz mi przypisać - droga wolna. Śmiesznych nigdy dość...



Za ten post autor Jaromir otrzymał podziękowanie od: Marian Strzelecki
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 23 gru 2012, o 09:36 

Dołączył(a): 13 lut 2009, o 08:43
Posty: 9848
Lokalizacja: ....zewsząd
Podziękował : 4084
Otrzymał podziękowań: 1831
Uprawnienia żeglarskie: prawo człowieka wolnego
ZyciePoZyciu napisał(a):
po szesnaście szalup...

Czyli było ich jeszcze więcej.. dobudowy nie tylko legendy.

_________________
Jestem tylko szarym człowiekiem
www.armator-i-skipper.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: koras i 35 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Senior | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Projektowanie graficzne | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | SAJ | Ośrodek Żeglarski AM | Setką przez Atlantyk | Opieka Senioralna | Kapiszonownik


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL