Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 15 paź 2019, o 07:06




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 232 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 18 lis 2010, o 12:41 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sie 2009, o 02:45
Posty: 9974
Podziękował : 2922
Otrzymał podziękowań: 3324
Uprawnienia żeglarskie: różne....
M@rek napisał(a):
Cypis napisał(a):
Wyjaśnij zatem, skąd jojczenia tu i ówdzie, że "Lipiec rozwalił w sumie spójny i dobry system"?


Jesli chodzi o wprowadzenie "plastikow" to Ci odpowiem :) choc wiele razy o tym bylo.
Zdecydowana wiekszosc moich kolegow byla za pozostawieniem starego systemu z wymaganiani i egzaminami jako nieobowiazkowego.


Gdzie problem?
Weź się razem z Twoimi kolegami i zacznijcie wydawać własne, nieobowiązkowe certyfikaty umiejętności - poprzedzone dogłębną weryfikacją umiejętności kandydatów do certyfikatów przez Was uznanego systemu.
Przypomnę jednak, że do wydawania nieobowiązkowych certyfikatystów, poprzedzonych egzaminem i koniecznością spełnienia surowych wymagań, nie potrafią od paru lat zebrać się organizatorzy ze Związku. Ci którzy o nieobowiązkowości nawet słyszeć nie chcą i którzy ochoczo i taśmowo drukują świstki wciaż w Polsce obowiązkowe...
Ale może Wam się uda.
Całkiem szczerze przyklasnąłbym takiej inicjatywie. :wink:

_________________
Jaromir Rowiński aka pierdupierdu
Jeżeli masz ochotę komentować takie poglądy, których co prawda nigdy nie wyraziłem, ale które kompletnie bez sensu i z sobie tylko znanej przyczyny usiłujesz mi przypisać - droga wolna. Śmiesznych nigdy dość...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 18 lis 2010, o 13:17 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 cze 2007, o 13:00
Posty: 4772
Podziękował : 155
Otrzymał podziękowań: 310
Uprawnienia żeglarskie: -)
Jaromir napisał(a):
Przypomnę jednak, że do wydawania nieobowiązkowych certyfikatystów, poprzedzonych egzaminem i koniecznością spełnienia surowych wymagań, nie potrafią od paru lat zebrać się organizatorzy ze Związku


Powiem więcej. Widziałem na własne oczy uchwałę Zjazdu PZŻ, która zobowiązuje władze związku do opracowania takiego systemu nieobowiązkowych certyfikatów kompetencji. Uchwała już swój wiek ma, a tu ani widu ani słychu. Jedynie bicie piany.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 18 lis 2010, o 18:16 

Dołączył(a): 1 wrz 2010, o 11:14
Posty: 7587
Podziękował : 3342
Otrzymał podziękowań: 1557
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
Jaromir napisał(a):
M@rek napisał(a):
Cypis napisał(a):
Wyjaśnij zatem, skąd jojczenia tu i ówdzie, że "Lipiec rozwalił w sumie spójny i dobry system"?


Jesli chodzi o wprowadzenie "plastikow" to Ci odpowiem :) choc wiele razy o tym bylo.
Zdecydowana wiekszosc moich kolegow byla za pozostawieniem starego systemu z wymaganiani i egzaminami jako nieobowiazkowego.


Gdzie problem?
Weź się razem z Twoimi kolegami i zacznijcie wydawać własne, nieobowiązkowe certyfikaty umiejętności - poprzedzone dogłębną weryfikacją umiejętności kandydatów do certyfikatów przez Was uznanego systemu.
Przypomnę jednak, że do wydawania nieobowiązkowych certyfikatystów, poprzedzonych egzaminem i koniecznością spełnienia surowych wymagań, nie potrafią od paru lat zebrać się organizatorzy ze Związku. Ci którzy o nieobowiązkowości nawet słyszeć nie chcą i którzy ochoczo i taśmowo drukują świstki wciaż w Polsce obowiązkowe...
Ale może Wam się uda.
Całkiem szczerze przyklasnąłbym takiej inicjatywie. :wink:


Problem w tym ze ten system istnial, funkcjonowal i zostal przez Lipca zniszczony.
Ani ja ani moi Koledzy, ktorzy maja podobne zdanie nigdy nie byli dzialaczami, szkoleniowcami czy egzaminatorami mimo ze kilku z nich ma stopnie J.K ż.w. a 3
do tego zawodowe K.Ż.W. i od lat sa kapitanami, pilotami, wykladowcami AM i SDKO.
Po prostu zarabiamy pieniadze w inny sposob a jesli szkolimy to wlasne zalogi :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 18 lis 2010, o 20:59 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2006, o 16:07
Posty: 5498
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 675
Otrzymał podziękowań: 1715
Uprawnienia żeglarskie: j.st.m
M@rek napisał(a):
Problem w tym ze ten system istnial, funkcjonowal i zostal przez Lipca zniszczony.


MArku,
Lipiec był tylko narzedziem. System rozwalił beton z PZŻ i lobby szkoleniowe, które stawało na głowie aby utrzymac system obowiązkowych patentów, bo system ten gwarantował i , pomimo szumnej demonopolizacji, nadal gwarantuje szkoleniowcom i aparatowi PZŻ dopływ gotówki. grubej gotówki. Większość 'robiących patenty" robi je nie dlatego, że czuje taka potrzebę, tylko dlatego, że muszą. I dopóki taki przymus bedzie istniał, będą trwały żniwa firm szkoleniowych, egzamiantorów i PZŻ.
Dlatego zamiast pozostawić nie najgorszy system patentowy i tylko uznać go za nie obowiązkowy, rzucono, jako ochłap majacy zamydlic oczy, brak egzaminów na morsów i kapiszonów. Czyli patenty za nic. Ale żniwa są na żeglarzach i stejotach, te pare groszy za morsów i kapiszonów mozna było odpuścić, w zamian za gwarancję bezkarnego, masowego golenia na poziomie niższych patentów.
I plan szkoleniowców i PZŻtu sie udał. Zamydlono oczy, rozwodniono dyskusję poprzez wprowadzenie tematu zastępczego, czyli wielkiej ogolnonarodwej dyskusji nt. wyższości kartoników nad plastikami.
Obym był falszywym prorokiem, ale tę potyczke wygrali Oni :)

_________________
Maciek"S"Kotas

---
O!...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 18 lis 2010, o 21:08 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sie 2009, o 02:45
Posty: 9974
Podziękował : 2922
Otrzymał podziękowań: 3324
Uprawnienia żeglarskie: różne....
Jaromir napisał(a):
M@rek napisał(a):
Jesli chodzi o wprowadzenie "plastikow" to Ci odpowiem :) choc wiele razy o tym bylo.
Zdecydowana wiekszosc moich kolegow byla za pozostawieniem starego systemu z wymaganiani i egzaminami jako nieobowiazkowego.

Gdzie problem?
Weź się razem z Twoimi kolegami i zacznijcie wydawać własne, nieobowiązkowe certyfikaty umiejętności - poprzedzone dogłębną weryfikacją umiejętności kandydatów do certyfikatów przez Was uznanego systemu.

M@rek napisał(a):
Problem w tym ze ten system istnial, funkcjonowal i zostal przez Lipca zniszczony.

Po pierwsze - system bez obowiązkowych certyfikatów/patentów/reglamentacji ostatni raz funkcjonował w Polsce w 1939 roku...
Po drugie - system, w którym możliwość żeglowania reglamentowano wielostopniowymi pozwoleniami, utracił swoją wiarygodność w zakresie potwierdzania kompetencji żeglarzy na wiele lat przed Lipcowym rozporządzeniem.
Po trzecie - niestety, z przykrością stwierdzam, że ten ostatni system został w 2006 jedynie zmodyfikowany. Wolałbym by było jak piszesz, wolałbym by został on zniszczony...

M@rek napisał(a):
Ani ja ani moi Koledzy, ktorzy maja podobne zdanie nigdy nie byli dzialaczami, szkoleniowcami czy egzaminatorami mimo ze kilku z nich ma stopnie J.K ż.w. a 3
do tego zawodowe K.Ż.W. i od lat sa kapitanami, pilotami, wykladowcami AM i SDKO.
Po prostu zarabiamy pieniadze w inny sposob a jesli szkolimy to wlasne zalogi :)

Hmmm... Rozumiem, że szkolenie i wydawanie certyfikatów bez zarabiania w ten sposób pieniędzy nawet przez myśl Tobie i Twoim kolegom nie przeszło...
Wiesz, tak sobie myślę, że może to dlatego właśnie nie stworzyliście dobrowolnego, godnego zaufania systemu - wolicie sobie ponarzekać, idealizując do absurdu system 'przedlipcowy"...

Czasu przeszłego co prawda nic nie wróci, ale szkoda, że Ty i Twoi koledzy obojętnie milczeliście w gorącym okresie, kiedy tworzono "lipcowe" rozporządzenie. A wystarczyło przekonywać wówczas o konieczności pozostawienia starych stopni, wymagań i egzaminów - jako dobrowolnych i nieobowiązkowych oczywiście :wink:

_________________
Jaromir Rowiński aka pierdupierdu
Jeżeli masz ochotę komentować takie poglądy, których co prawda nigdy nie wyraziłem, ale które kompletnie bez sensu i z sobie tylko znanej przyczyny usiłujesz mi przypisać - droga wolna. Śmiesznych nigdy dość...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 19 lis 2010, o 00:34 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lut 2007, o 09:39
Posty: 1513
Lokalizacja: DC
Podziękował : 140
Otrzymał podziękowań: 81
Jaromir napisał(a):
Tia, a nie zastanawia nikogo nagłość inicjatywy urzędniczej?
Nie budzi zastanowienia brak wcześniejszych wzmianek w planach legislacyjnych Ministerstwa?
Nie wzbudza zdumienia zapowiedź "konsultowania" i obwieszczania projektów ministerialnych rozwiązań prawnych na stronie prywatnej uczelni zainteresowanej wprowadzeniem korzystnych dla niej regulacji?
Nie dziwi nas postępowanie Pani Dyrektor, która działa jakby nigdy nie słyszała o istnieniu BIP, o ustawie "lobbingowej", o konsultacjach społecznych?
To może chociaż zauważamy, że nie działa w taki sposób ta konkretna Pani po raz pierwszy....?
Eeeech...

Ja mam dziwne przeczucie, że inicjatywa wypełnienia wydumanej "luki prawnej", polegającej na braku uregulowania kwitów w pływaniu komercyjnym, wypływa w wyniku subtelnego jak walec drogowy lobbingu właścicieli konkretnej, prywatnej szkoły morskiej.
Szkoła ta prowadzi szkolenia w dość egzotycznym, pochodzącym zza oceanu systemie certyfikatów i chciałaby jak sądzę "załatwić sobie" po prostu formalny monopol na kwity.
Stąd zadziwiająca współpraca z urzędnikiem ministerialnym.

Zadziwiająca, powiadasz? Chyba dla kogoś, kto nie wie, że ów urzędnik ministerstwa -- za oceanem właśnie -- spędził nie tak dawno rok czy dwa na czymś w rodzaju stażu z dziedziny administracji morskiej (konkretnie -- Dominica Maritime Registry; ponieważ do znalezienia państwa Dominica potrzebny jest naprawdę uczciwy globus o średnicy minimum trzech metrów, ichnia administracja morska ma siedzibę w Stanach...)

(podkr. w cyt. moje)

_________________
Marcin "Cypis" Kantorek - http://www.dino.merigold.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 19 lis 2010, o 00:57 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 11:24
Posty: 10160
Lokalizacja: Paryz
Podziękował : 847
Otrzymał podziękowań: 1620
Uprawnienia żeglarskie: wszelakie : )
Cypis napisał(a):
Zadziwiająca, powiadasz? Chyba dla kogoś, kto nie wie, że ów urzędnik ministerstwa -- za oceanem właśnie -- spędził nie tak dawno rok czy dwa na czymś w rodzaju stażu z dziedziny administracji morskiej (konkretnie -- Dominica Maritime Registry; ponieważ do znalezienia państwa Dominica potrzebny jest naprawdę uczciwy globus o średnicy minimum trzech metrów, ichnia administracja morska ma siedzibę w Stanach...)

Zart, czy paranoja?
Catz Niezorientowany

_________________
Księgi Jakubowe albo Wielka Podróż przez siedem granic, pięć języków i trzy duże religie, nie licząc tych małych


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 19 lis 2010, o 01:17 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lut 2007, o 09:39
Posty: 1513
Lokalizacja: DC
Podziękował : 140
Otrzymał podziękowań: 81
M@rek napisał(a):
Cypis napisał(a):
Wyjaśnij zatem, skąd jojczenia tu i ówdzie, że "Lipiec rozwalił w sumie spójny i dobry system"?
Jesli chodzi o wprowadzenie "plastikow" to Ci odpowiem :) choc wiele razy o tym bylo.
Zdecydowana wiekszosc moich kolegow byla za pozostawieniem starego systemu z wymaganiani i egzaminami jako nieobowiazkowego. Rezygnacja z egzaminow na wyzsze
stopnie wlasnie system rozwalila i gosc , ktory st.j. zrobil na Mazurach 40 lat temu
moze aktualnie byc k.j. praktycznie bez mozliwosci weryfikacji tego co przedstawi
do uzyskania kolejnych stopni o weryfikacji wiedzy nawet nie wspominajac.
Nie rozumiem Twej odpowiedzi, brak w niej jakiejkolwiek logiki. Chyba, że wskażesz mi ustawę, która by zabraniała wystawić PZŻ zaświadczenie, że się "wymagania" spełniło takie i takie oraz "egzamin" zdało. Wskażesz?

*****

Catz napisał(a):
Cypis napisał(a):
Zadziwiająca, powiadasz? Chyba dla kogoś, kto nie wie, że ów urzędnik ministerstwa -- za oceanem właśnie -- spędził nie tak dawno rok czy dwa na czymś w rodzaju stażu z dziedziny administracji morskiej (konkretnie -- Dominica Maritime Registry; ponieważ do znalezienia państwa Dominica potrzebny jest naprawdę uczciwy globus o średnicy minimum trzech metrów, ichnia administracja morska ma siedzibę w Stanach...)

Zart, czy paranoja?
Catz Niezorientowany
Wysepka to niewielka, instalując swoje ministerstwa "za granicą" dominikanie (w sensie obywatele Dominiki, nie zakonnicy dominikanie) postąpili IMO słusznie. Szkoda nań miejsca. Takoż słuszne wydaje się zatrudnianie wszelkich "Madzi" -- populacja za niska, by sprostać potrzebom poważnej administracji.
;)

P.S.
Czy mieszkaniec Ochoty to ochotnik?

_________________
Marcin "Cypis" Kantorek - http://www.dino.merigold.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 19 lis 2010, o 02:25 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 sie 2009, o 16:04
Posty: 13470
Lokalizacja: Stara Praga
Podziękował : 554
Otrzymał podziękowań: 4575
Cypis napisał(a):
Catz napisał(a):
Cypis napisał(a):
Zadziwiająca, powiadasz? Chyba dla kogoś, kto nie wie, że ów urzędnik ministerstwa -- za oceanem właśnie -- spędził nie tak dawno rok czy dwa na czymś w rodzaju stażu z dziedziny administracji morskiej (konkretnie -- Dominica Maritime Registry; ponieważ do znalezienia państwa Dominica potrzebny jest naprawdę uczciwy globus o średnicy minimum trzech metrów, ichnia administracja morska ma siedzibę w Stanach...)

Zart, czy paranoja?
Catz Niezorientowany
Wysepka to niewielka, instalując swoje ministerstwa "za granicą" dominikanie (w sensie obywatele Dominiki, nie zakonnicy dominikanie) postąpili IMO słusznie. Szkoda nań miejsca. Takoż słuszne wydaje się zatrudnianie wszelkich "Madzi" -- populacja za niska, by sprostać potrzebom poważnej administracji.


Cypisku, ponieważ Cię lubię, walnę Ci prosto z mostu: przestań pieprzyć o sprawach, o których - jak widzę - nie masz bladego pojęcia. Nie w Moskwie, tylko w Leningradzie... itd

_________________
Pozdrawiam
Janusz Zbierajewski


Ostatnio edytowano 19 lis 2010, o 20:02 przez Magister, łącznie edytowano 1 raz
Poprawiłem cytowanie.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 19 lis 2010, o 02:43 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lut 2007, o 09:39
Posty: 1513
Lokalizacja: DC
Podziękował : 140
Otrzymał podziękowań: 81
Zbieraj napisał(a):
Cypisku, ponieważ Cię lubię, walnę Ci prosto z mostu: przestań pieprzyć o sprawach, o których - jak widzę - nie masz bladego pojęcia. Nie w Moskwie, tylko w Leningradzie... itd
Też walnę prosto z mostu, a co. Też Ciebie lubię :)
Przestanę pieprzyć, jeśli wyjaśnisz mi, co napisałem nie tak. W kwestii służby cywilnej, bezpłatnych urlopów i całej reszty nie związanej ściśle z geografią Dominiki.

_________________
Marcin "Cypis" Kantorek - http://www.dino.merigold.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 19 lis 2010, o 08:52 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 kwi 2006, o 22:58
Posty: 6158
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 98
Otrzymał podziękowań: 496
Uprawnienia żeglarskie: Stejot (bardzo starej daty) obecnie mors
Cypis napisał(a):
całej reszty nie związanej ściśle z geografią Dominiki.

Geografia Dominiki to inaczej anatomia :lol: Pewnie chodziło o geografię Dominikany...

_________________
Kto w młodości nie był socjalistą, na starość na pewno będzie draniem [Otto von Bismarck]
Kto na starość pozostaje socjalistą, jest bez wątpienia durniem [moje]

AIKI


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 19 lis 2010, o 09:09 

Dołączył(a): 1 wrz 2010, o 11:14
Posty: 7587
Podziękował : 3342
Otrzymał podziękowań: 1557
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
No Aki, wiem ze dla przecietnego rodaka to wszystko jedno, ale dla zeglarza ?
Dominika jest jednym z moich ulubionych miejsc( egzotyka i niskie ceny )


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 19 lis 2010, o 09:23 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 kwi 2006, o 22:58
Posty: 6158
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 98
Otrzymał podziękowań: 496
Uprawnienia żeglarskie: Stejot (bardzo starej daty) obecnie mors
M@rek napisał(a):
No AIKI, wiem ze dla przecietnego rodaka to wszystko jedno, ale dla zeglarza ?
Dominika jest jednym z moich ulubionych miejsc( egzotyka i niskie ceny )

Niestety poza wodami europejskimi dotychczas dalej nie pływałem, więc sorry. Po sprawdzeniu - rzeczywiście przedmówcy chodziło pewnie o Dominikę - państwo, Choć nie wiem gdzie ten staż Pani dyrektor odbywała - w Dominice czy w Dominikanie.
Tym niemniej pierwsze zdanie mojej poprzedniej wypowiedzi uważam nadal za... zgodne z prawdą :D

_________________
Kto w młodości nie był socjalistą, na starość na pewno będzie draniem [Otto von Bismarck]
Kto na starość pozostaje socjalistą, jest bez wątpienia durniem [moje]

AIKI


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 19 lis 2010, o 17:04 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lut 2010, o 14:20
Posty: 910
Podziękował : 41
Otrzymał podziękowań: 457
Uprawnienia żeglarskie: zapoznany wynalazca
Batiar napisał(a):
Cytuj:
armator nie pływa - jacht stoi w marinie.

jak cytujesz mnie to pisz prawdę. Nie podałem takiej definicji i ja jej po prostu nie rozumiem. To jakieś dziwactwo semantyczne:)


Odświeżę Ci pamięć. Poznajesz ten tekst? Pamiętasz kto jest jego autorem?
Cytuj:
Znalazłem kontakt na Polaka mającego jacht i w swojej naiwności myślałem, że po prostu podjadę na keję i go dostanę na dwa dni. Właściciel na takie oczekiwania się tylko roześmiał i powiedział, nic z tego. Zapraszam cię na pokład, popłyniemy sobie razem. Udostępnienie ci jachtu, nawet kiedy jest jasne, że nie wezmę od ciebie pieniędzy, jest niemożliwe. W razie czego stracę ubezpieczenia, określą mi nowe, znacznie wyższe i wpadnę w konflikt z fiskusem. Tam czarter, nawet w takiej przyjacielskiej formie, jest nie do pomyślenia. Armator nie pływa, jacht stoi w marinie.


Oto i wymarzony model brytyjski. Mnie się ta atmosfera lepiej się nie wychylać bo mogą być jakieś nieprzyjemności najbardizej kojarzy z wczesnym stanem wojennym :(

Catz napisał(a):
Nie bede dawal Maar'owi pozywki ( nie karmic czerwonych ! ) wiec nie powiem w ktorym dobrze mi znanym kraju, taki podzial istnieje i nikomu nie stwarza to najmniejszych problemow. Przeciwnie...Takich krajow jest sporo.
Jasne, ze w Polsce jest to nowe, niespojne i popaprane, ale od czegos trzeba zaczac i na czyms skonczyc. Bez "ofiar" obejsc sie nie moze nigdy.


Po pierwsze, dlaczego właściwie trzeba? Co jest Twoim zdaniem złego w sytuacji, gdy urzędnicy od bezpieczeństwa pytają o bezpieczeństwo a nie o finanse?

Po drugie, odpowiedz - choćby i sobie samemu - na pytanie, czy w Twoim kraju-raju:
*z jednego jachtu korzysta statystycznie kilkadziesiąt osób żeglujących
*ponad połowa jachtów budowanych jest jednostkowo, przez rzemieślników
*prawdziwie zawodowi żeglarze są zupełnie nieliczni, zwłaszcza w porównaniu z liczbą amatorów o wysokim poziomie umiejętności
*można bez specjalnego trudu wypożyczyć jacht kabinowy (spartański, ale to zaleta) za 30 euro dziennie i wziąć udział w rejsie morskim (spartańskim, ale to zaleta) za tyleż

a z drugiej strony:

*urzędnicy mający dbać o bezpieczeństwo jawnie zapowiadają, że ich podstawową działalnością stanie się ściganie kryptokomercji
*urzędy już teraz próbują narzucić jedynie słuszne warunki umowy czarterowej (był taki wątek na forum)
*w najpoważniejszym czasopiśmie żeglarskim mozna przeczytać, że łódki jeziorowe wywracały się przy wietrze 12oB tylko dlatego, że powstały w garażu a nie w stoczni
*podstawowym problemem urzędników w zakresie bezpieczeństwa żeglugi jest sposób rejestracji smażalni zacumowanej stale do nabrzeża
*zdarzają się często takie historie jak krypy Basonia...

Jak odpowiesz, to będziesz wiedział, co możemy stracić a co "zyskać" na drodze w dobrym kierunku...

pozdrowienia

krzys


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 19 lis 2010, o 17:49 

Dołączył(a): 1 wrz 2010, o 11:14
Posty: 7587
Podziękował : 3342
Otrzymał podziękowań: 1557
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j.
Cytuj:
Hmmm... Rozumiem, że szkolenie i wydawanie certyfikatów bez zarabiania w ten sposób pieniędzy nawet przez myśl Tobie i Twoim kolegom nie przeszło...
Wiesz, tak sobie myślę, że może to dlatego właśnie nie stworzyliście dobrowolnego, godnego zaufania systemu - wolicie sobie ponarzekać, idealizując do absurdu system 'przedlipcowy"...

Czasu przeszłego co prawda nic nie wróci, ale szkoda, że Ty i Twoi koledzy obojętnie milczeliście w gorącym okresie, kiedy tworzono "lipcowe" rozporządzenie. A wystarczyło przekonywać wówczas o konieczności pozostawienia starych stopni, wymagań i egzaminów - jako dobrowolnych i nieobowiązkowych oczywiście :wink:


Znasz gdzies jakis system wydawania patentow czy certyfikatow kompetencji polaczony z wlasciwym szkoleniem ktory bylby realizowany darmowo ? Ja nie.
Skad wiesz czy milczelismy ? W szczecinskim srodowisku postulowalismy wlasnie o to, a ja sugerowalem jeszcze ze jesli bez jakiegos certyfikatu kompetencji nie mozna sie obyc to wskazane byloby zeby owe kompetencje sprawdzaly i certyfikaty wydawaly organy panstwowe a nie PZŻ.Jak widac nikt z decydentow nas nie sluchal bo jak
slusznie zauwazyles pierwsze skrzypce gral Beton zlozony z dzialaczy , urzednikow
i instruktorow.


Ostatnio edytowano 19 lis 2010, o 17:58 przez Maar, łącznie edytowano 1 raz
Poprawiłem cytowanie


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 19 lis 2010, o 18:26 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 mar 2010, o 12:06
Posty: 471
Podziękował : 17
Otrzymał podziękowań: 58
Uprawnienia żeglarskie: st.j
myszek napisał(a):
Batiar napisał(a):
Cytuj:
armator nie pływa - jacht stoi w marinie.

jak cytujesz mnie to pisz prawdę. Nie podałem takiej definicji i ja jej po prostu nie rozumiem. To jakieś dziwactwo semantyczne:)


Odświeżę Ci pamięć. Poznajesz ten tekst? Pamiętasz kto jest jego autorem?
Cytuj:
Znalazłem kontakt na Polaka mającego jacht i w swojej naiwności myślałem, że po prostu podjadę na keję i go dostanę na dwa dni. Właściciel na takie oczekiwania się tylko roześmiał i powiedział, nic z tego. Zapraszam cię na pokład, popłyniemy sobie razem. Udostępnienie ci jachtu, nawet kiedy jest jasne, że nie wezmę od ciebie pieniędzy, jest niemożliwe. W razie czego stracę ubezpieczenia, określą mi nowe, znacznie wyższe i wpadnę w konflikt z fiskusem. Tam czarter, nawet w takiej przyjacielskiej formie, jest nie do pomyślenia. Armator nie pływa, jacht stoi w marinie.


Na Boga, Myszek, nawet jak na Ciebie, to jest to niedopuszczalne takie wyrwanie części zdania, nie tylko z kontekstu ale z zupełnie innej dyskusji. Potem, w dalszej części mojej wypowiedzi było, że może czarterować ale płacić podatki i ubezpieczyciel podniesie mu składkę. To chyba oczywiste, w sytuacji czarterowania jachtu przypadkowym osobom. Dyskusja dotyczyła też roli ubezpieczeń w Kanadzie w stymulowaniu pewnych rzeczy w miejsce państwa. Nie trzeba w Kanadzie żadnych "świstków", ale tow.ubezpieczeniowe mają prywatny ranking szkół i jednym nic nie dają a innym dają pewną zniżkę.
Nieładnie :oops:
poza tym, ktoś zaprzeczył mojemu opisowi zdarzenia a ja odpisałem, że nie można wykluczyć iż znajomy po prostu nie chciał mi udostępnić jachtu, podając taki powód.

_________________
Pozdrawiam
Zbigniew Klimczak
http://www.przewodnikzeglarski.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 19 lis 2010, o 19:51 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 11:24
Posty: 10160
Lokalizacja: Paryz
Podziękował : 847
Otrzymał podziękowań: 1620
Uprawnienia żeglarskie: wszelakie : )
myszek napisał(a):
Jak odpowiesz, to będziesz wiedział, co możemy stracić a co "zyskać" na drodze w dobrym kierunku...krzys

Odpowiedzialem ( nie, nie, tak, tak i nie na wszystko "z drugiej strony" ) i nie wiem nadal. Nie widze tez niczego złego w sytuacji, gdy urzędnicy od bezpieczeństwa pytają o bezpieczeństwo a nie o finanse.
W "moim kraju-raju" zegluje sie, buduje, kupuje, sprzedaje i rejestruje jachty, czarteruje, organizuje kursy, obozy etc. bez zadnych klopotow, szykan, ryzyka i kosztow nadzwyczajnych - jest tam normalnie....
Catz

_________________
Księgi Jakubowe albo Wielka Podróż przez siedem granic, pięć języków i trzy duże religie, nie licząc tych małych


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2010, o 18:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lut 2010, o 14:20
Posty: 910
Podziękował : 41
Otrzymał podziękowań: 457
Uprawnienia żeglarskie: zapoznany wynalazca
Batiar napisał(a):
poza tym, ktoś zaprzeczył mojemu opisowi zdarzenia a ja odpisałem, że nie można wykluczyć iż znajomy po prostu nie chciał mi udostępnić jachtu, podając taki powód.


Niemniej, opowiedziałeś tę historię z pełnym poparciem dla obywatelskiej dojrzałości Kanadyjczyków i ścisłego respektowania przez nich podziału "rekreacja-komercja", bez dopuszczenia wszelkich podejrzanych krzyżówek.
Nawet więc, jeśli w Kanadzie było nieco inaczej, widać, jak widzą docelowo taki podział w Polsce jego tutejsi zwolennicy. W tym problem...

Catz napisał(a):
Odpowiedzialem ( nie, nie, tak, tak i nie na wszystko "z drugiej strony" ) i nie wiem nadal.
Nie widze tez niczego złego w sytuacji, gdy urzędnicy od bezpieczeństwa pytają o bezpieczeństwo a nie o finanse.
W "moim kraju-raju" zegluje sie, buduje, kupuje, sprzedaje i rejestruje jachty, czarteruje, organizuje kursy, obozy etc. bez zadnych klopotow, szykan, ryzyka i kosztow nadzwyczajnych - jest tam normalnie....


Tu jest może najważniejsza różnica: nie na wszystko "z drugiej strony".
Otóż nasi urzędnicy morscy zaraz po wydaniu sławetnych zarządzeń porządkowych zapowiedzieli (na stronie Kulińskiego), że będą teraz pilnować czystości podziału i zwalczać "kryptokomercję". Na pytanie (moje) czy to ma wyglądać tak, że ludzie sobie płyną zadowoleni, nic nie zagraża niczyjemu bezpieczeństwu, nikt się nie skarży, a pan urzędnik będzie kontrolował, czy przypadkiem ktoś komuś nie zapłacił i w związku z tym nie powinien mieć innych papierów... padła odpowiedź, że tak, dokładnie tak, i to jest normalne!
Afera z krypą Basonia jest dobrze znana, nie muszę jej przypominać.

Organizowanie rejsów, czarterów, kursów, obozów bez kłopotów i szykan możemy sobie w tej sytuacji między bajki włożyć - jeżeli nasi urzędnicy dostaną jakiś przepis do egzekwowania, który pozwoli im coś zniszczyć, to zniszczą.

A co do normalności i braku szykan - kiedyś bardzo się zdziwiłeś, że jest coś takiego jak obowiązkowa certyfikacja CE. I że łódki zbudowanej "na własny użytek" nie wolno nikomu na żadnych zasadach udostępnić przed upływem 5 lat, bo to grozi grzywną do 100 000zł. I że tak jest w całej Europie, z dokładnością do waluty.
Znaczy, u Ciebie po prostu tego przepisu nie egzekwują. Znaczy, łamią umowy międzynarodowe. Znaczy, bałagan tam i bezhołowie a nie żadna tam normalność.
Znaczy, akurat to co chciałbym zachować i u nas :)

pozdrowienia

krzys


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2010, o 18:46 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 kwi 2006, o 22:58
Posty: 6158
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 98
Otrzymał podziękowań: 496
Uprawnienia żeglarskie: Stejot (bardzo starej daty) obecnie mors
myszek napisał(a):
pan urzędnik będzie kontrolował, czy przypadkiem ktoś komuś nie zapłacił i w związku z tym nie powinien mieć innych papierów... padła odpowiedź, że tak, dokładnie tak, i to jest normalne!
Afera z krypą Basonia jest dobrze znana, nie muszę jej przypominać.

Afera z krypą Basonia akurat w ogóle nie wynikła z przyczyny ścigania kryptokomercji, tylko z powodu chęci dokopania fundacji Ja Wisła, która robiła swoje nie oglądając się na jedynie słuszną linię urzędników Ratusza ds wodnych...

_________________
Kto w młodości nie był socjalistą, na starość na pewno będzie draniem [Otto von Bismarck]
Kto na starość pozostaje socjalistą, jest bez wątpienia durniem [moje]

AIKI


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2010, o 19:21 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2006, o 19:19
Posty: 4255
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 411
Otrzymał podziękowań: 1026
Uprawnienia żeglarskie: sternik morski
myszek napisał(a):
Otóż nasi urzędnicy morscy zaraz po wydaniu sławetnych zarządzeń porządkowych zapowiedzieli (na stronie Kulińskiego), że będą teraz pilnować czystości podziału i zwalczać "kryptokomercję".


I oczywiście jesteś w stanie podać przykłady takich działań?

_________________
Pozdrowienia Jurek "Jurmak" Makieła


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2010, o 19:32 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 11:24
Posty: 10160
Lokalizacja: Paryz
Podziękował : 847
Otrzymał podziękowań: 1620
Uprawnienia żeglarskie: wszelakie : )
myszek napisał(a):
Tu jest może najważniejsza różnica: nie na wszystko "z drugiej strony".
Otóż nasi urzędnicy morscy zaraz po wydaniu sławetnych zarządzeń porządkowych zapowiedzieli (na stronie Kulińskiego), że będą teraz pilnować czystości podziału i zwalczać "kryptokomercję". Na pytanie (moje) czy to ma wyglądać tak, że ludzie sobie płyną zadowoleni, nic nie zagraża niczyjemu bezpieczeństwu, nikt się nie skarży, a pan urzędnik będzie kontrolował, czy przypadkiem ktoś komuś nie zapłacił i w związku z tym nie powinien mieć innych papierów... padła odpowiedź, że tak, dokładnie tak, i to jest normalne!
Afera z krypą Basonia jest dobrze znana, nie muszę jej przypominać.

"Pedagogiczne" pogrozki urzedasa.... :wink:
myszek napisał(a):
A co do normalności i braku szykan - kiedyś bardzo się zdziwiłeś, że jest coś takiego jak obowiązkowa certyfikacja CE. I że łódki zbudowanej "na własny użytek" nie wolno nikomu na żadnych zasadach udostępnić przed upływem 5 lat, bo to grozi grzywną do 100 000zł. I że tak jest w całej Europie, z dokładnością do waluty.
Znaczy, u Ciebie po prostu tego przepisu nie egzekwują. Znaczy, łamią umowy międzynarodowe. Znaczy, bałagan tam i bezhołowie a nie żadna tam normalność.
Znaczy, akurat to co chciałbym zachować i u nas :)

Bo czegos takiego nie ma i nigdy nie bylo.
Bez znaczka CE nie wolno tylko sprzedac, a i to jest czysta teoria jesli kupujacy nie zamierza lodki zarejestrowac.
Catz

_________________
Księgi Jakubowe albo Wielka Podróż przez siedem granic, pięć języków i trzy duże religie, nie licząc tych małych


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2010, o 21:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lut 2010, o 14:20
Posty: 910
Podziękował : 41
Otrzymał podziękowań: 457
Uprawnienia żeglarskie: zapoznany wynalazca
Jurmak napisał(a):
myszek napisał(a):
Otóż nasi urzędnicy morscy zaraz po wydaniu sławetnych zarządzeń porządkowych zapowiedzieli (na stronie Kulińskiego), że będą teraz pilnować czystości podziału i zwalczać "kryptokomercję".


I oczywiście jesteś w stanie podać przykłady takich działań?


A jeżeli nie - jeżeli urzędnicy lekceważą i nie egzekwują prawa - to Twoim zdaniem dobrze?

A poważnie: dobrze wiesz jak było. Zanim urzędnicy zdążyli zacząć ścigać, ich partia przegrała wybory, w urzędach wymieniono ekipę, stanowisko ministra, będącego ich marionetką, zlikwidowano w ogóle, a ten, co publicznie rączki zacierał, już nie żyje i robi u "przyjemniaczków" za świętego.
Nowa ekipa czeka najwyraźniej na rozwiązania ustawowe, które dadzą temu wszystkiemu solidną podstawę prawną - założenia do ustawy o bezpieczeństwie morskim są wszak ogólnie znane.

Catz napisał(a):
Bo czegos takiego nie ma i nigdy nie bylo.
Bez znaczka CE nie wolno tylko sprzedac, [...]


No widzisz, jaki u Was bałagan :wink:
Nikt nawet nie wie, że mamy taki oficjalny dokument europejski, który nazywa się CC guide, a mówi wyraźnie, że:
Cytuj:
Wprowadzenie produktu do obrotu ma miejsce, kiedy zachodzi którakolwiek z dwu
okoliczności:
- przeniesienie własności
lub
- fizyczne przekazanie produktu
przez wytwórcę importerowi, osobie zajmującej się dystrybucją lub użytkownikowi.
[...]
Przekazanie może być odpłatne lub bezpłatne, na dowolnej zgodnej z prawem drodze (np. sprzedaż, wypożyczenie, użyczenie, najem, darowizna)

i tego wszystkiego nie wolno zrobić przed upływem 5 lat.

Catz napisał(a):
[...]a i to jest czysta teoria jesli kupujacy nie zamierza lodki zarejestrowac.


Właśnie dlatego prezes stowarzyszenia "Polskie Jachty" (później przekształconego w izbę gospodarczą) był wielkim zwolennikiem obowiązkowej rejestracji.
I właśnie dlatego rejestracja łatwa i przyjemna jest w naszych warunkach niebezpieczną mrzonką.

Podsumowując:
przyzwolenie na obowiązkową rejestrację grozi tym, że interesy żeglarzy ustąpią miejsca interesowi pana prezesa izby gospodarczej
i analogicznie
przyzwolenie na obowiązkowe patenty zawodowe grozi tym, że interesy żeglarzy ustąpią miejsca interesowi pana rektora szkoły morskiej

pozdrowienia

krzys


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2010, o 21:49 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 mar 2010, o 12:06
Posty: 471
Podziękował : 17
Otrzymał podziękowań: 58
Uprawnienia żeglarskie: st.j
Cytuj:
Niemniej, opowiedziałeś tę historię z pełnym poparciem dla obywatelskiej dojrzałości Kanadyjczyków i ścisłego respektowania przez nich podziału "rekreacja-komercja", bez dopuszczenia wszelkich podejrzanych krzyżówek.
Nawet więc, jeśli w Kanadzie było nieco inaczej, widać, jak widzą docelowo taki podział w Polsce jego tutejsi zwolennicy. W tym problem...
krzys

Wynikało z tej odpowiedzi, że "obywatelska dojrzałość" Kanadyjczyków wynika z obawy lub szacunku dla fiskusa. Nie moją działką są papiery lub ich brak do prowadzenia jachtów komercyjnych. Podzielam poglądy tych co głoszą, że to nie nasza, autentycznych przyjemniaczków, sprawa. A czy jacht lub kapitan jest komercyjny lub nie, to sprawa pomiędzy nim a fiskusem. Sprawa płacenia podatków od dochodu chyba nie budzi wątpliwości. Z mojej skromnej emerytury odprowadzam podatek a jak sprzedam książkę, też płacę podatek. Jak zabiorę na rejs przyjaciół, nie mam wrażenia, że nie płacąc podatku, oszukuję fiskusa, ale jak udostępniłem mój jacht organizatorowi szkolenia, to podatek on odprowadził w moim imieniu (PIT11). Proste, jak konstrukcja cepa, w odróżnieniu różnych teorii o wolnościach demokratycznych.

_________________
Pozdrawiam
Zbigniew Klimczak
http://www.przewodnikzeglarski.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2010, o 22:14 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 11:24
Posty: 10160
Lokalizacja: Paryz
Podziękował : 847
Otrzymał podziękowań: 1620
Uprawnienia żeglarskie: wszelakie : )
myszek napisał(a):
A poważnie: dobrze wiesz jak było. Zanim urzędnicy zdążyli zacząć ścigać, ich partia przegrała wybory, w urzędach wymieniono ekipę, stanowisko ministra, będącego ich marionetką, zlikwidowano w ogóle, a ten, co publicznie rączki zacierał, już nie żyje i robi u "przyjemniaczków" za świętego.

....i meczennika...Etos tego wszak wymaga!
myszek napisał(a):
No widzisz, jaki u Was bałagan :wink:
Nikt nawet nie wie, że mamy taki oficjalny dokument europejski, który nazywa się CC guide, a mówi wyraźnie, że: (..............................................................)

NIE!
Nie mam zamiaru znowu polemizowac na temat "oficjalnosci" i "obowiazywaniu" dokumentow i subtelnosci miedzy dyrektywami, zaleceniami i przepisami UE - zadalem sobie kiedys na innym forum trud wykazania, ze rozne kraje maja bardzo przerozne przepisy, pozostajace w zgodzie z "oficjalnymi" tekstami UK. Byl to trud i czas niedobrze stracony, bo na marne.
Pisalem tam tez, ze juz to cwiczylem...bo w kazdym nowym kraju w UE zawsze zachodzily te same procesy i wystepowaly te same fobie: " Putain! nie bedziemy mogli robic naszego sera brie!!!". "Antenki w beretach nam poobcinaja! "
Otoz wlasnie obzarlem sie serem brie i antene od zawsze nosze bez beretu.
Catz Eurooficjalnie i obowiazujaco

_________________
Księgi Jakubowe albo Wielka Podróż przez siedem granic, pięć języków i trzy duże religie, nie licząc tych małych


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2010, o 22:27 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 kwi 2006, o 22:58
Posty: 6158
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 98
Otrzymał podziękowań: 496
Uprawnienia żeglarskie: Stejot (bardzo starej daty) obecnie mors
Catz napisał(a):
myszek napisał(a):
No widzisz, jaki u Was bałagan :wink:
Nikt nawet nie wie, że mamy taki oficjalny dokument europejski, który nazywa się CC guide, a mówi wyraźnie, że: (..............................................................)

NIE!

Niepotrzebnie IMO tłumaczysz to, co jest w różnych krajach. W zupełności wystarczy powiedzieć, że guide to nie right, ani rule, ani regulation, ani... itd :D

_________________
Kto w młodości nie był socjalistą, na starość na pewno będzie draniem [Otto von Bismarck]
Kto na starość pozostaje socjalistą, jest bez wątpienia durniem [moje]

AIKI


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2010, o 22:34 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 kwi 2006, o 22:58
Posty: 6158
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 98
Otrzymał podziękowań: 496
Uprawnienia żeglarskie: Stejot (bardzo starej daty) obecnie mors
Catz napisał(a):
myszek napisał(a):
A poważnie: dobrze wiesz jak było. Zanim urzędnicy zdążyli zacząć ścigać, ich partia przegrała wybory, w urzędach wymieniono ekipę, stanowisko ministra, będącego ich marionetką, zlikwidowano w ogóle, a ten, co publicznie rączki zacierał, już nie żyje i robi u "przyjemniaczków" za świętego.

....i meczennika...Etos tego wszak wymaga!

Jest jeszcze jedno słowo na "e" - elegancja, która (przynajmniej u nas w Polsce) podpowiada, że o zmarłych mówi się dobrze, albo wcale... (to niekoniecznie do Ciebie Tomek).

_________________
Kto w młodości nie był socjalistą, na starość na pewno będzie draniem [Otto von Bismarck]
Kto na starość pozostaje socjalistą, jest bez wątpienia durniem [moje]

AIKI


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2010, o 22:41 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 11:24
Posty: 10160
Lokalizacja: Paryz
Podziękował : 847
Otrzymał podziękowań: 1620
Uprawnienia żeglarskie: wszelakie : )
AIKI napisał(a):
Catz napisał(a):
myszek napisał(a):
A poważnie: dobrze wiesz jak było. Zanim urzędnicy zdążyli zacząć ścigać, ich partia przegrała wybory, w urzędach wymieniono ekipę, stanowisko ministra, będącego ich marionetką, zlikwidowano w ogóle, a ten, co publicznie rączki zacierał, już nie żyje i robi u "przyjemniaczków" za świętego.

....i meczennika...Etos tego wszak wymaga!

Jest jeszcze jedno słowo na "e" - elegancja, która (przynajmniej u nas w Polsce podpowiada, że o zmarłych mówi się dobrze, albo wcale... (to niekoniecznie do Ciebie Tomek).

Do mnie powinno byc bardziej - istotnie, uwazam, ze to kretynizm nic z elegancja wspolnego nie majacy - Przeciwnie: bardziej z hipokryzja i zaklamaniem....
Catz
Ps Do wysmietnikowania, mam nadzieje, bo jeszcze na tendencje i slabosci zejdzie

_________________
Księgi Jakubowe albo Wielka Podróż przez siedem granic, pięć języków i trzy duże religie, nie licząc tych małych


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2010, o 22:53 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 kwi 2006, o 22:58
Posty: 6158
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 98
Otrzymał podziękowań: 496
Uprawnienia żeglarskie: Stejot (bardzo starej daty) obecnie mors
Catz napisał(a):
AIKI napisał(a):
Jest jeszcze jedno słowo na "e" - elegancja, która (przynajmniej u nas w Polsce podpowiada, że o zmarłych mówi się dobrze, albo wcale... (to niekoniecznie do Ciebie Tomek).

Do mnie powinno byc bardziej - istotnie, uwazam, ze to kretynizm nic z elegancja wspolnego nie majacy
Jeśli masz na myśli pierwotną wypowiedź, która spowodowała mój wtręt, to jesteśmy zgodni. Tym bardziej, że owa pierwotna wypowiedź nie jest prawdziwa, jak i wiele innych tego autora...

_________________
Kto w młodości nie był socjalistą, na starość na pewno będzie draniem [Otto von Bismarck]
Kto na starość pozostaje socjalistą, jest bez wątpienia durniem [moje]

AIKI


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lis 2010, o 23:58 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 11:24
Posty: 10160
Lokalizacja: Paryz
Podziękował : 847
Otrzymał podziękowań: 1620
Uprawnienia żeglarskie: wszelakie : )
AIKI napisał(a):
Catz napisał(a):
AIKI napisał(a):
Jest jeszcze jedno słowo na "e" - elegancja, która (przynajmniej u nas w Polsce podpowiada, że o zmarłych mówi się dobrze, albo wcale... (to niekoniecznie do Ciebie Tomek).

Do mnie powinno byc bardziej - istotnie, uwazam, ze to kretynizm nic z elegancja wspolnego nie majacy
Jeśli masz na myśli pierwotną wypowiedź, która spowodowała mój wtręt, to jesteśmy zgodni. Tym bardziej, że owa pierwotna wypowiedź nie jest prawdziwa, jak i wiele innych tego autora...

Mam na mysli tylko i wylacznie stwierdzenie: " u nas w Polsce podpowiada, że o zmarłych mówi się dobrze, albo wcale..." i pierwotnosci, wtręty, konteksty i autorstwo nie ma z tym nic wspolnego.
Catz Co po smierci ( np. ) bandziora jakiegos mordy nie zamyka, ani tez dobrze o nim mowic nie czuje sie w obowiazku.

_________________
Księgi Jakubowe albo Wielka Podróż przez siedem granic, pięć języków i trzy duże religie, nie licząc tych małych


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 lis 2010, o 00:05 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 kwi 2006, o 22:58
Posty: 6158
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 98
Otrzymał podziękowań: 496
Uprawnienia żeglarskie: Stejot (bardzo starej daty) obecnie mors
Catz napisał(a):
Catz Co po smierci ( np. ) bandziora jakiegos mordy nie zamyka, ani tez dobrze o nim mowic nie czuje sie w obowiazku.

De gustibus non est disputandum...
<dodane po chwili>
Ale przykład dobrany... tak sobie.

_________________
Kto w młodości nie był socjalistą, na starość na pewno będzie draniem [Otto von Bismarck]
Kto na starość pozostaje socjalistą, jest bez wątpienia durniem [moje]

AIKI


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 232 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Senior | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Projektowanie graficzne | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | SAJ | Ośrodek Żeglarski AM | Setką przez Atlantyk | Opieka Senioralna | Kapiszonownik


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL