Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 8 sie 2020, o 19:44




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3518 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 113, 114, 115, 116, 117, 118  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 26 lip 2020, o 11:04 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 sie 2010, o 12:32
Posty: 11768
Lokalizacja: Miasto 178 Mm na południe od Bornholmu
Podziękował : 1557
Otrzymał podziękowań: 1541
Uprawnienia żeglarskie: Kurde, no, brzydzę się sobą ale mam.
Nie gównianych, tylko porządne "6". :)

Jak mam wylecieć - to i tak wylecę, ciągnąc za sobą całą szprycbudę. To nie jest konstrukcja mogąca utrzymać prawie 100 kg wykatapultowanego Kurczaka. :D

Lepiej, pewniej i bezpieczniej trzymać się takiego uchwytu, niż krawędzi szprycbudy jak to robimy od paru lat. Żeby wyrwać wspawane śruby musi działać konkretna siła, większa niż potrzebna aby pokonać niepewny chwyt dłoni. Ja bym się bardziej obawiał, że nie wytrzyma pałąk osłabiony otworami na wylot. Dlatego celowo zamówiłem śruby o mniejszej średnicy ( standardowo są "8").
Dodatkowo połączenie śruba-pałąk będzie od środka wzmocnione odcinkami rurki nierdzewnej przeciętej wzdłuż na dwie połówki. Zapobiegnie to zgnieceniu rurek aluminiowych, z których wykonana jest koństrukcja szprycbudy, a także ich złamaniu. Siła działająca na rurki rozłoży się wówczas na kilkucentymetrowym odcinku a nie tylko wokół podkładki/nakrętki.

_________________
Fellowship 28 s/y Dulcinea
POL 17017
MMSI 261184030

Jestem "gorszego sortu" i "specjalnej troski" a także "chamską hołotą", "zdradziecką mordą" oraz "kanalią"...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 26 lip 2020, o 18:38 

Dołączył(a): 12 lut 2015, o 13:49
Posty: 1383
Podziękował : 194
Otrzymał podziękowań: 263
Uprawnienia żeglarskie: Morskie-turystyczne
https://www.svb24.com/en/spraycap-handrail-holder.html

Kurczaku, piszesz o tym wynalazku?

_________________
—————————
Søren Kierkegaard:
Ironia życia leży w tym, że żyje się je do przodu, a rozumie do tyłu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 26 lip 2020, o 19:05 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lut 2011, o 01:42
Posty: 12691
Lokalizacja: Przedmieścia Gdańska
Podziękował : 255
Otrzymał podziękowań: 2136
Uprawnienia żeglarskie: Do pływania tym czym pływam wystarczają
Kurczak napisał(a):
To wyobraź sobie, że to płótno nie wisi w powietrzu, jest rozpięte na koństrukcji z rurek. Uchwyty będą przymocowane poziomo, od zewnątrz do dwóch sąsiednich "pałąków".


Piotrek - mam tak od kilku lat - od zewnątrz uchwyty sa jak widać a od wewnątrz mocowane na przelotowe śruby M8.

Załącznik:
uchwyty szprycbuda01.jpg
uchwyty szprycbuda01.jpg [ 90.09 KiB | Przeglądane 741 razy ]


Załącznik:
uchwyty szprycbuda02.jpg
uchwyty szprycbuda02.jpg [ 81.01 KiB | Przeglądane 741 razy ]


Jest to naprawdę super pomysł co pokazywałem Ci w Kolobrzegu - bez tego nie ma jak bezpiecznie przejść obok szprycbudy.

Marzena wchodząc z burty tez łapie sie tego uchwytu bo jest on naprzeciw półkoszy.

Rób i nie zważaj na komentarze - nie wiem jaki moment siły musiałbyś przyłożyć do tego uchwytu, żeby wyrwać śrubę M8... :rotfl:

* ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ *

Kurczak napisał(a):
Nie gównianych, tylko porządne "6"


Zrób na M8

_________________
Pozdrawiam
Włodzimierz "Bury Kocur" Ring
S/y "Bury Kocur IV"
POL 8888
MMSI 261 03 14 50

"Jeżeli chodzi o podatki to nikt nie jest patriotą"
G.Orwell


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 26 lip 2020, o 20:39 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 sie 2010, o 12:32
Posty: 11768
Lokalizacja: Miasto 178 Mm na południe od Bornholmu
Podziękował : 1557
Otrzymał podziękowań: 1541
Uprawnienia żeglarskie: Kurde, no, brzydzę się sobą ale mam.
Ty masz Włodku stelaż z nierdzewki, ja mam z rurek aluminiowych, a to ogromna różnica.

Celowo zamówiłem szpilki o mniejszej średnicy, żeby go dodatkowo nie osłabiać. Ewentualne szarpnięcie przenosi się równocześnie na obie, "6" w zupełności wystarczy. Wszystkie stójki relingowe, półkosze rufowe są przykręcane na śruby tej średnicy.

_________________
Fellowship 28 s/y Dulcinea
POL 17017
MMSI 261184030

Jestem "gorszego sortu" i "specjalnej troski" a także "chamską hołotą", "zdradziecką mordą" oraz "kanalią"...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 26 lip 2020, o 21:23 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 kwi 2017, o 22:40
Posty: 112
Lokalizacja: Poznań
Podziękował : 7
Otrzymał podziękowań: 25
Uprawnienia żeglarskie: Żeglarz Szuwarowy
Dostarcz mi uchwyty zamocowane na rurkach "ameliniowych", to na maszynie wytrzymałościowej sprawdzę wytrzymałość/jakość wykonania.

_________________
--
JamesB0T
“Sleep is a weapon!” - Jason Bourne (by Robert Ludlum)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 26 lip 2020, o 21:44 

Dołączył(a): 4 sty 2015, o 11:43
Posty: 785
Podziękował : 294
Otrzymał podziękowań: 286
Uprawnienia żeglarskie:
Kurczak napisał(a):
Ty masz Włodku stelaż z nierdzewki, ja mam z rurek aluminiowych, a to ogromna różnica.

Celowo zamówiłem szpilki o mniejszej średnicy, żeby go dodatkowo nie osłabiać. Ewentualne szarpnięcie przenosi się równocześnie na obie, "6" w zupełności wystarczy. Wszystkie stójki relingowe, półkosze rufowe są przykręcane na śruby tej średnicy.


Obciążenie z uchwytu wcale nie musi się przenosić równomiernie na oba pałąki; najniekorzystniejsza sytuacja jest wtedy, kiedy obciążenie jest skupione przy jednym pałąku budy.

Śruby mocujące stójki relingu pracują na rozciąganie, natomiast przy uchwycie szprycbudy śruby są równocześnie zginane, zarazem generując zginanie pałąka budy.

Dlatego zastanów się, na ile osłabisz aluminiową rurkę, dziurawiąc ja właśnie w tym rejonie gdzie występują momenty zginające.

Z tych powodów będę zastępował moje obecne pałąki z rurek Al fi 20 mm, rurkami stalowymi fi 25.

___________________________________

Pozdrawiam
tomasz


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 26 lip 2020, o 21:49 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 09:57
Posty: 9224
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 1228
Otrzymał podziękowań: 2933
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Problemy ze szprycbuda. Nie miała baba kłopotu... ;p

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl
Zaufanie łatwo stracić, bardzo trudno odzyskać...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 27 lip 2020, o 07:15 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 sie 2010, o 12:32
Posty: 11768
Lokalizacja: Miasto 178 Mm na południe od Bornholmu
Podziękował : 1557
Otrzymał podziękowań: 1541
Uprawnienia żeglarskie: Kurde, no, brzydzę się sobą ale mam.
Tomku, uchwyty będą zamocowane między dwoma sąsiednimi pałąkami a moment zginający będzie działał wzdłuż rurek. Jak pisałem dodatkowo od wewnętrznej strony dam podkładki w postaci kilkucentymetrowych odcinków rurki z nierdzewki, przeciętej wzdłuż. Jakie długie , jeszcze nie wiem, ale chciałbym aby to były możliwie najdłuższe, uwzględniając krzywiznę pałąka.
Takie "podkładki" obejmą rurkę aluminiową, i zmniejszą ryzyko wyłamania śrub w ewnątrz rurki, ponieważ moment wyginający rozłoży się na większej powierzchni. Dlatego zamówiłem szpilki o mniejszej średnicy, żeby zostało możliwie dużo mięsa.

Oczywiście najlepszym rozwiązaniem byłoby wykonanie stelaża z nierdzewki na wzór oryginalnego, może kiedyś ...

_________________
Fellowship 28 s/y Dulcinea
POL 17017
MMSI 261184030

Jestem "gorszego sortu" i "specjalnej troski" a także "chamską hołotą", "zdradziecką mordą" oraz "kanalią"...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 27 lip 2020, o 09:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lut 2011, o 01:42
Posty: 12691
Lokalizacja: Przedmieścia Gdańska
Podziękował : 255
Otrzymał podziękowań: 2136
Uprawnienia żeglarskie: Do pływania tym czym pływam wystarczają
waliant napisał(a):
Problemy ze szprycbuda. Nie miała baba kłopotu...


Ja tam nie mam żadnych kłopotów ze szprycbudą - ale za to wygody ogrom - nie chlapie w nos na fali - jak pada to podpinam do niej cały "domek" nadkokpitowy zwanym CABRIO.

Pływanie bez szprycbudy na Bałtyku to słaby pomysł... :-(

_________________
Pozdrawiam
Włodzimierz "Bury Kocur" Ring
S/y "Bury Kocur IV"
POL 8888
MMSI 261 03 14 50

"Jeżeli chodzi o podatki to nikt nie jest patriotą"
G.Orwell


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 27 lip 2020, o 16:51 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 sie 2010, o 12:32
Posty: 11768
Lokalizacja: Miasto 178 Mm na południe od Bornholmu
Podziękował : 1557
Otrzymał podziękowań: 1541
Uprawnienia żeglarskie: Kurde, no, brzydzę się sobą ale mam.
Dokładnie tak. Przydają się także fartuchy relingowe.

_________________
Fellowship 28 s/y Dulcinea
POL 17017
MMSI 261184030

Jestem "gorszego sortu" i "specjalnej troski" a także "chamską hołotą", "zdradziecką mordą" oraz "kanalią"...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 27 lip 2020, o 21:25 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 09:57
Posty: 9224
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 1228
Otrzymał podziękowań: 2933
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Oczywiście. Za to nam dziś się przydał spinaker. Słaby wiatr na trasie z Wladkowa do Jastarni, cała konkurencja płynąca w te samą stronę została daaaleko, mimo że jedliśmy śniadanie i nikt brasów w ręku nie trzymał. Urlop to urlop. Wracając do tematu: szprycbuda wymaga dopieszczenia, a bez uchwytów może być po prostu niebezpieczna. Tak tylko mówię...

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl
Zaufanie łatwo stracić, bardzo trudno odzyskać...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 28 lip 2020, o 23:00 

Dołączył(a): 21 lut 2011, o 23:52
Posty: 435
Podziękował : 40
Otrzymał podziękowań: 57
Uprawnienia żeglarskie: sternik
Kurczak napisał(a):
Oczywiście najlepszym rozwiązaniem byłoby wykonanie stelaża z nierdzewki na wzór oryginalnego, może kiedyś ...

Kurczaku, przecież teraz nierdzewka jest znacznie tańsza niż kiedyś, a wytrzymałość stelaża z nierdzewki nawet ze ścianką 1,5 mm w porównaniu do alu nieporównywalna :lol: Mi na stelaż do szprycbudy poszła niecała sztanga 4 metrowa. Nie byłbym pewny uchwytów z nierdzewki mocowanych do aluminium.

_________________
Maciej Stachowicz


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 29 lip 2020, o 07:30 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 sie 2010, o 12:32
Posty: 11768
Lokalizacja: Miasto 178 Mm na południe od Bornholmu
Podziękował : 1557
Otrzymał podziękowań: 1541
Uprawnienia żeglarskie: Kurde, no, brzydzę się sobą ale mam.
Mój budżet nie jest bez dna. Poza tym rurki to tylko surowiec, trzeba jeszcze je fachowo wygiąć, dokupić nierdzewne okucia. Uzbiera się ładne parę stówek.

_________________
Fellowship 28 s/y Dulcinea
POL 17017
MMSI 261184030

Jestem "gorszego sortu" i "specjalnej troski" a także "chamską hołotą", "zdradziecką mordą" oraz "kanalią"...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 29 lip 2020, o 19:10 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 sie 2010, o 12:32
Posty: 11768
Lokalizacja: Miasto 178 Mm na południe od Bornholmu
Podziękował : 1557
Otrzymał podziękowań: 1541
Uprawnienia żeglarskie: Kurde, no, brzydzę się sobą ale mam.
Coś takiego wyprodukowałem. :D

Załącznik:
IMG_20200729_182121.jpg
IMG_20200729_182121.jpg [ 185.06 KiB | Przeglądane 451 razy ]


5 cm odcinek rurki 25/2, przecięty wzdłuż na 4. Zastąpi podkładki pod nakrętki od wewnętrznej strony, czyli w kierunku działania siły wyłamującej szpilkę w rurce aluminiowej (21 mm) .

Niewątpliwie wzmocni połączenie do czasu wymiany stelaża na nierdzewkorurkowy.

_________________
Fellowship 28 s/y Dulcinea
POL 17017
MMSI 261184030

Jestem "gorszego sortu" i "specjalnej troski" a także "chamską hołotą", "zdradziecką mordą" oraz "kanalią"...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 31 lip 2020, o 16:31 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 sie 2010, o 12:32
Posty: 11768
Lokalizacja: Miasto 178 Mm na południe od Bornholmu
Podziękował : 1557
Otrzymał podziękowań: 1541
Uprawnienia żeglarskie: Kurde, no, brzydzę się sobą ale mam.
I urodził się nowy pomysł. :D

Jeśli się te uchwyty połączy wygiętą w łuk rurką z jeszcze jednym wspornikiem na środku stelaża powstanie fajny uchwyt wzdłuż krawędzi szprycbudy ( od strony kokpitu, pitu, pitu...)

_________________
Fellowship 28 s/y Dulcinea
POL 17017
MMSI 261184030

Jestem "gorszego sortu" i "specjalnej troski" a także "chamską hołotą", "zdradziecką mordą" oraz "kanalią"...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 31 lip 2020, o 22:01 

Dołączył(a): 4 sty 2015, o 11:43
Posty: 785
Podziękował : 294
Otrzymał podziękowań: 286
Uprawnienia żeglarskie:
Kurczak napisał(a):
I urodził się nowy pomysł. :D

Jeśli się te uchwyty połączy wygiętą w łuk rurką z jeszcze jednym wspornikiem na środku stelaża powstanie fajny uchwyt wzdłuż krawędzi szprycbudy ( od strony kokpitu, pitu, pitu...)


Kurczaku daj se teraz spokój z kombinacjami dodatkowego łuku na uchwytach.

Jak już się zdecydujesz na robienie stalowych łuków do budy, to prześlę Ci rysunek albo fotografie moich nowych łuków, a ściślej - tylnego.
Teraz tylko kilka słów o tym połączeniu buda - uchwyt.
Przedni łuk, czy pałąk budy jest normalny i nie wymaga opisu.

Tylny łuk jest podwójny; jego część zewnętrzna biegnie równolegle do części wewnętrznej na jakichś 3/4 obwodu budy a obie są zespawane w trzech punktach: za pośrednictwem krótkiego, prostego odcinka rury - po środku i kolan hamburskich - na końcach. Obydwa łuki, zewnętrzny i wewnętrzny, leżą w jednej płaszczyźnie.

Ta część zewnętrzna jest ok. 5 cm nad powierzchnią budy i stanowi wygodny i pewny uchwyt dla rąk, zarówno dla osoby stojącej w kokpicie jak i przechodzącej w kierunku śródokręcia.

Część wewnętrzna jest normalnym tylnym pałąkiem, na którym jest naciągnięta buda.
W celu ominięcia trzech połączeń łuków buda jest przecięta a obie jej górne części (od środka od dolnych połączeń łuków) mają zamki błyskawiczne, zapinane po nałożeniu na rurę łuku.
Dolne części budy, znajdujące się poniżej polaczeń łuków są normalnie napięte liną czy taśmą, zamocowaną do falochronu kokpitu.

Całość wygląda przyzwoicie, a co najważniejsze - łuk z uchwytem ma znacznie większą wytrzymałość ponieważ jest sztywną, podwójną konstrukcją.
Pewno Valiant słusznie powie, że taki szkielet budy jest istotnie cięższy niż aluminiowy, ale - jak zwykle w projektowaniu - coś za coś.

________________________________

Pozdrawiam
tomasz


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 1 sie 2020, o 05:35 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 sie 2010, o 12:32
Posty: 11768
Lokalizacja: Miasto 178 Mm na południe od Bornholmu
Podziękował : 1557
Otrzymał podziękowań: 1541
Uprawnienia żeglarskie: Kurde, no, brzydzę się sobą ale mam.
W tym sezonie nie zamierzam. Przed wyjściem w morze jutro lub w poniedziałek przykręcę tylko uchwyty.
Wadą Dulci jest to, że zrębnica kokpitu stanowi łuk rozszerzający się kosztem półpokładów i przechodzenie wzdłuż burty, zwłaszcza przy postawionej szprycbudzie i w spodniach od sztormiaka tudzież kaloszach jest utrudnione. Ale to wada wielu jachtów tej wielkości i mniejszych.
Czasem łatwiej i szybciej jest przełożyć nogę po zewnętrznej stronie linek relingowych. Dotychczas chwytaliśmy się krawędzi szprycbudy ale nie jest to pewny chwyt. My się zastanawiamy nad sztywnością i wytrzymałością pałąków, jak cała szprycbuda od nowości trzyma się na 4 wkrętach mocujących stelaż do dachu kabiny, kilku plastikowych zatrzaskach, prowadnicy "likszpary" przykręconej na kilka jeszcze mniejszych wkrętów i dwóch parcianych paskach zaczepionych o plastikowe uszy. Według projektanta jachtu to powinno wystarczyć, żeby załogant nie wyleciał za burtę razem z nią...

Uchwyty, które kupiłem są niedrogie i bardzo starannie wykonane, więc zamówię pewno jeszcze kilka do przykręcenia w kokpicie. Musze tylko wymierzyć jakie długie, tak, aby od wewnątrz było dojście do przykręcenia nakrętek. Chciałbym takie uchwyty mieć po obu stronach zejściówki. Ułatwią wchodzenie do kabiny ale także będzie się czego chwycić siedząc w kokpicie. Ze dwa uchwyty chciałbym mieć w pobliżu stanowiska sternika, także jako punkt zaczepienia wąsów.
Oczywiście mocowane standardowo na śruby fi 8 mm. Producent wykonuje je także w wersji z "talarkami". Wówczas uchwyty są przykręcane na 6 sztuk śrub lub wkrętów fi 6 mm.

W przyszłości chciałbym także zastąpić nadgryzione zębem czasu drewniane handrelingi na dachu kabiny. Być może na wykonane na wzór nierdzewkowe.

Być może temu samemu producentowi zlecę wykonanie bramki pod solary.

_________________
Fellowship 28 s/y Dulcinea
POL 17017
MMSI 261184030

Jestem "gorszego sortu" i "specjalnej troski" a także "chamską hołotą", "zdradziecką mordą" oraz "kanalią"...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 1 sie 2020, o 20:48 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 09:57
Posty: 9224
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 1228
Otrzymał podziękowań: 2933
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
tomasz piasecki napisał(a):
że taki szkielet budy jest istotnie cięższy niż aluminiowy

To też, co ma wpływ na środek ciężkości jachtu, co ma wpływ na bezpieczeństwo.

Ale jest inna rzecz, którą sobie uświadomiłem. Szprycbuda pogarsza bezpieczeństwo załogi. I to zasadniczo, bo o wiele trudniej jest wyjść z kokpitu, trudniej jest do niego wrócić. Samo przechodzenie koło szprycbudy też jest niebezpieczne, chyba że: szprycbuda jest odpowiednio wąska i zostawia z boku miejsce do chodzenia (trudne na małym jachcie), jest mocna i ma odpowiednie uchwyty, co oznacza, że musi być solidna, ciężka, dobrze przemyślana (trudne na małym jachcie).
Im mniejszy jacht, tym większy problem.
Reasumując - jak zwykle wygoda kosztem bezpieczeństwa, choć nikt tego nie chce wprost przyznać. Dopiero jak zaczyna się drążyć temat, jak teraz, takie rzeczy wychodzą na jaw.

Mówię o szprycbudzie, a nie o małej osłonie zejściówki.

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl
Zaufanie łatwo stracić, bardzo trudno odzyskać...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 sie 2020, o 08:21 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 sie 2010, o 12:32
Posty: 11768
Lokalizacja: Miasto 178 Mm na południe od Bornholmu
Podziękował : 1557
Otrzymał podziękowań: 1541
Uprawnienia żeglarskie: Kurde, no, brzydzę się sobą ale mam.
Alee, brak szprycbudy nie powoduje, że przechodzenie jest łatwiejsze i bezpieczniejsze, ograniczeniem jest zwykle nie ona, tylko ściana zrębnicy kokpitu. Po dachu kabiny przejść się nie da, zrębnica przy kabinie jest za wysoka, żeby przełożyć przez nią nogę.

Jachty o zacięciu regatowym są budowane inaczej, ale coś kosztem czegoś. Półpokłady są szersze ale kosztem miejsca w kabinie.

W przypadku Dulci nawet gdyby jej nie było, przechodzenie wzdłuż burty przebiegałoby prawie tak samo. "Prawie" w sensie, że wówczas nie byłoby się zupełnie czego chwycić, producent nie montował w tym rejonie żadnych uchwytów, jedynie kilkucentymetrowy falochronik z laminatu, którego nie da się chwycić. Dodatkowo, takie uchwyty nie ułatwiłyby sprawy ponieważ byłyby zbyt nisko, w pozycji schylonej, trzymając się oryginalnych sztormrelingów na dachu da się przemieszczać wzdłuż półpokładów i im kto niższego wzrostu, tym lepiej. :D

Ale pokonać zrębnicy w takiej pozycji się nie da. :)

Lepszy, wygodniejszy i bezpieczniejszy jest pewny chwyt na szprycbudzie, ponieważ pozwala sprawniej i w pozycji wyprostowanej pokonać tą przeszkodę. Trzymając się uchwytu na wysokości klatki piersiowej, nie zaś na wysokości kolan albo ud. Z tego też względu zastanawiałem się poważnie nad wykonaniem stałej zabudowy z laminatu na wzór i podobieństwo tejże szprycbudy.

Reasumując, twierdzenie, że szprycbuda - to tylko wygoda kosztem bezpieczeństwa w większości przypadków jest mitem i bzdurą. :)

_________________
Fellowship 28 s/y Dulcinea
POL 17017
MMSI 261184030

Jestem "gorszego sortu" i "specjalnej troski" a także "chamską hołotą", "zdradziecką mordą" oraz "kanalią"...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 sie 2020, o 09:09 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lut 2011, o 01:42
Posty: 12691
Lokalizacja: Przedmieścia Gdańska
Podziękował : 255
Otrzymał podziękowań: 2136
Uprawnienia żeglarskie: Do pływania tym czym pływam wystarczają
waliant napisał(a):
Reasumując - jak zwykle wygoda kosztem bezpieczeństwa, choć nikt tego nie chce wprost przyznać.


A widzisz - i tu się z Tobą nie zgodzę.

Masz Tomek jakąś fobię anty-szprucbudkową ale chętnie przedstawię Ci argumenty kontra Twoich.

Zdaj sobie sprawę z faktu, że właśnie szprycbuda daje możliwość zainstalowania solidnego, poprzecznego uchwytu dla osób w kokpicie - uchwytu na całej jej długości, który to uchwyt właśnie poprawia zdecydowanie bezpieczeństwo w kokpicie - bo brak tego uchwytu jest fatalny.

I np. moja Marzena obecnie bez powyższych uchwytów na szprycbudzie - zarówno tych zewnętrznych (zdjęcie gdzieś powyżej) jak i tego długiego poprzecznego nie ma żadnych szans na bezpieczne zarówno wejście z burty na jacht jak i na bezpieczne poruszanie się w kokpicie.

Reasumując - dobrze przemyślana szprycbuda z dobrze założonymi solidnymi uchwytami zdecydowanie POPRAWIA bezpieczeństwo załogi - i to zarówno tej w kokpicie jak i osoby idącej z kokpit np. na dziób - bo bez tych zewnętrznych uchwytów to dopiero nie ma się czego tam chwycić... :-(

* ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ *

Kurczak napisał(a):
Reasumując, twierdzenie, że szprycbuda - to tylko wygoda kosztem bezpieczeństwa w większości przypadków jest mitem i bzdurą.


Dokładnie TAK - argumenty patrz powyżej.

_________________
Pozdrawiam
Włodzimierz "Bury Kocur" Ring
S/y "Bury Kocur IV"
POL 8888
MMSI 261 03 14 50

"Jeżeli chodzi o podatki to nikt nie jest patriotą"
G.Orwell


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 sie 2020, o 09:25 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 sie 2010, o 12:32
Posty: 11768
Lokalizacja: Miasto 178 Mm na południe od Bornholmu
Podziękował : 1557
Otrzymał podziękowań: 1541
Uprawnienia żeglarskie: Kurde, no, brzydzę się sobą ale mam.
Dokładnie.
Nie wyobrażam sobie przechodzenia na dziób przy dużej fali i moim wzroście. Najbliższe czego się można chwycić to sztormreling na dachu kabiny, na wysokości cirka 2/3 metra i tyleż samo przed zrębnicą.

Mam asymetryczną zejściówkę, więc idąc wzdłuż prawej burty mogę się chwycić od biedy jej krawędzi, ale nie jest to pewny chwyt.
Idąc wzdłuż lewej zejściówka jest za daleko i zupełnie nie ma się czego trzymać.

_________________
Fellowship 28 s/y Dulcinea
POL 17017
MMSI 261184030

Jestem "gorszego sortu" i "specjalnej troski" a także "chamską hołotą", "zdradziecką mordą" oraz "kanalią"...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 sie 2020, o 19:18 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 09:57
Posty: 9224
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 1228
Otrzymał podziękowań: 2933
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Kurczak napisał(a):
ograniczeniem jest zwykle nie ona

Zdecydowane się nie zgadzam.
Oczywiście to zależy od jachtu i rozwiązania, ale byłem na wielu jachtach, małych, na których istotnym ograniczeniem jest właśnie zbyt duża szprycbuda. Na moim jachcie, jak go kupiłem było tak samo. Po wywaleniu szprycbudy - jest ok. Znaczy o wiele lepiej.
Kurczak napisał(a):
W przypadku Dulci nawet gdyby jej nie było

To musi być bardzo dziwna konstrukcja. I bardzo źle zaprojektowana.
Znam wiele jachtów, na wielu pływałem i zazwyczaj wyjście z kokpitu na dziób jest mało problemowe. Chyba że jest szprycbuda, wtedy zazwyczaj jest o wiele, wiele gorzej.

bury_kocur napisał(a):
właśnie szprycbuda daje możliwość

Daje, o ile się wykorzysta tę możliwość. Podwątek wątku wyraźnie mówi, że to nie jest takie oczywiste. Inaczej byśmy o tym nie pisali.
bury_kocur napisał(a):
uchwytu na całej jej długości

No tak, jak się ma kokpit wielkości lotniska, to może i ma to znaczenie. U mnie to nie ma żadnego. Jak i na wielu małych jachtach, dobrze zaprojektowanych.
Dodanie do dobrego projektu szprycbudy powoduje to, co napisałem wcześniej.

Tak nawiasem, ja nie mam fobii. Po prostu widzę wyraźnie, że mityczna wygoda powoduje naciąganie argumentacji jak gumkę od majtek - wszystko się da uzasadnić...

Czyli mamy mały jacht, dodajemy do tego szprycbudę, która jest za szeroka, co powoduje że zazwyczaj obok niej jest ledwo miejsce na stopę, trzeba do tego interesu dorabiać solidne uchwyty i całą konstrukcję, co powoduje podniesienie środka ciężkości (małego! jachtu). Albo się nie dorabia i wtedy naprawdę wyjście jest problemem.
U mnie z wyjściem na dziób nie ma problemów, choć nie mam handrelingów na dachu kabiny.
W kokpicie stoję bezpiecznie trzymając się wielu rzeczy, nie musi to być solidna, poprzeczna rura na szprycbudzie.
Tak nawiasem, to u nas lata się na dziób bardzo często, więc naprawdę wiem, co mówię.

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl
Zaufanie łatwo stracić, bardzo trudno odzyskać...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 sie 2020, o 19:37 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 09:57
Posty: 9224
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 1228
Otrzymał podziękowań: 2933
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
I jeszcze zdjęcia:
- „czarodziejkowa” promenada na dziób (którą w złej pogodzie pokonuje się na czworaka):
http://zpokladu.pl/glowna/relacje/zdjec ... 8785_2.jpg
http://zpokladu.pl/glowna/relacje/zdjec ... 7125_2.jpg

- kokpit - widok do tyłu:
http://zpokladu.pl/glowna/relacje/zdjec ... 7172_2.jpg
Jest na tyle wąski, że zawsze jest się czego trzymać, a z burty na burtę jest jeden krok.

- jacht widoczny z boku, załoga w akcji na zawietrznej:
http://zpokladu.pl/glowna/relacje/zdjecia2/gwg1_2.jpeg

Oczywiście kokpit nie jest optymalizowany pod kątem wygody imprezowania i pod kątem osłony załogi przed wszystkim. Coś za coś.

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl
Zaufanie łatwo stracić, bardzo trudno odzyskać...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 sie 2020, o 19:48 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lut 2011, o 01:42
Posty: 12691
Lokalizacja: Przedmieścia Gdańska
Podziękował : 255
Otrzymał podziękowań: 2136
Uprawnienia żeglarskie: Do pływania tym czym pływam wystarczają
waliant napisał(a):
- jacht widoczny z boku, załoga w akcji na zawietrznej:


Ale po co Wy tam z kokpitu w ogóle wychodzicie ????????

Wszelkie czynności obsługi żagli grota i genuy można wykonać z kokpitu - a przynajmniej z kokpitu u mnie się wykonuje - zarówno genuę jak i grota się rozkręca i skręca się z kokpitu bez jakiejkolwiek konieczności wychodzenia z niego na pokład - co zdecydowanie - ale to zdecydowanie poprawia bezpieczeństwo załogi...

Takie manewry jak wykonujecie są naprawdę niebezpieczne - wszelkie tego typu wyjścia powinny być absolutnie zakazane i ograniczone do naprawdę absolutnie koniecznych.

Ludzkość doszła w konstrukcji stawiania żagli do wersji, kiedy wyjścia do takich manewrów na pokład są kompletnie niepotrzebne a wręcz niebezpieczne.

waliant napisał(a):
dodajemy do tego szprycbudę, która jest za szeroka, co powoduje że zazwyczaj obok niej jest ledwo miejsce na stopę, trzeba do tego interesu dorabiać solidne uchwyty i całą konstrukcję, co powoduje podniesienie środka ciężkości (małego! jachtu). Albo się nie dorabia i wtedy naprawdę wyjście jest problemem.


Problemem Tomek jest stwarzanie sytuacji niebezpiecznych czyli np. żegluga bez dobrych uchwytów - a dobra szprycbuda z dobrymi uchwytami zdecydowanie poprawia bezpieczeństwo załogi.

Przyjdź do mnie - obejrzyj i wtedy pogadamy ...

_________________
Pozdrawiam
Włodzimierz "Bury Kocur" Ring
S/y "Bury Kocur IV"
POL 8888
MMSI 261 03 14 50

"Jeżeli chodzi o podatki to nikt nie jest patriotą"
G.Orwell


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 sie 2020, o 20:16 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 09:57
Posty: 9224
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 1228
Otrzymał podziękowań: 2933
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
bury_kocur napisał(a):
Ale po co Wy tam w ogóle chodzicie ?

Bo żeglujemy normalnie, po staremu, gdy na dziób się chodziło, nie traktując tego jak święta i jak prawie samobójstwa.
W tym konkretnym przypadku załoga przed startem regat przekłada fał spinakera z brasami na drugą burtę. Gdy się pójdzie na dziób, to jest o wiele szybciej. W dwie osoby - jeszcze szybciej. Przy okazji przekłada się spinakerbom na drugą burtę i wpina bras - tego się nie da zrobić z kokpitu.
Poza tym, przed maszt chodzi się po to, żeby zrobić przebrasowanie, żeby postawić i położyć spinakerbom przy stawianiu i zrzucaniu spinakera, żeby zrzucić sztaksel po postawieniu spinakera. Poza tym, całkiem na dziób chodzi się po to, żeby zmienić żagle przednie.

Robimy to wiele razy podczas regat czy podczas żeglugi turystycznej.

Dlatego wyjście z kokpitu, wygodne i bezpieczne, jest ważne. Gdy jest na jachcie szprycbuda, zwłaszcza na małym jachcie, to bardzo utrudnia ona życie i często, jakże często, powoduje niebezpieczeństwo. Chyba że zrobi się ją wąską (jakoś wiele widziałem szerokich aż przesadnie), do tego z pancernymi rurkami - ale wtedy jest ciężka, co powoduje...
Im mniejszy jacht tym gorzej, a Dulcia wielkością nie powala, wszak...

* ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ *

bury_kocur napisał(a):
a dobra szprycbuda z dobrymi uchwytami

Dużo widziałeś dobrych szprycbud, zwłaszcza na małym jachcie? Ja bardzo mało.

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl
Zaufanie łatwo stracić, bardzo trudno odzyskać...



Za ten post autor waliant otrzymał podziękowanie od: Colonel
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 sie 2020, o 20:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lut 2011, o 01:42
Posty: 12691
Lokalizacja: Przedmieścia Gdańska
Podziękował : 255
Otrzymał podziękowań: 2136
Uprawnienia żeglarskie: Do pływania tym czym pływam wystarczają
waliant napisał(a):
Robimy to wiele razy podczas regat czy podczas żeglugi turystycznej.


W życiu Tomek się nie zrozumiemy ...

To, że są fanatycy regat chcący ryzykować własne życie w imię jakiś wyników to z trudem, ale rozumiem.... :-(

Ale to, że ktoś w żegludze turystycznej także wykonuje takie manewry to już nie rozumiem - szczególnie po mojej tegorocznej "przygodzie" za Rugią.

waliant napisał(a):
Gdy jest na jachcie szprycbuda, zwłaszcza na małym jachcie, to bardzo utrudnia ona życie i często, jakże często, powoduje niebezpieczeństwo. Chyba że zrobi się ją wąską (jakoś wiele widziałem szerokich aż przesadnie), do tego z pancernymi rurkami - ale wtedy jest ciężka, co powoduje...


Mówisz jacht mały - nie oceniam swego jachtu jak jakoś przesadnie dużego, więc mogę powiedzieć, że na takim jachcie (moim zdaniem średnim - 12 metrów) z normalnie wykonaną szprycbudą - z normalnymi na niech uchwytami - fakt istnienia tychże uchwytów bardzo - ale to bardzo poprawia bezpieczeństwo załogi na morzu...

Raz jeszcze zapraszam - przyjdź - oceń i może przestaniesz się zacietrzewiać jako absolutny przeciwnik wszelkich owiewek.

O tym, że mając szprycbudę w twarz mokrym nie chlapie oraz można jechać w tzw. cieple - np. po dopięciu do szprycbudy tzw. KABRIO to już przez grzeczność nie wspominam a co często na morzu przy zimnym bałtyckim wietrze robimy - bo w imię czego mam wiele godzin marznąć jak mogę jechać w cieple przez np. 10 godzin ?

Ale to już tam na marginesie tematu...

_________________
Pozdrawiam
Włodzimierz "Bury Kocur" Ring
S/y "Bury Kocur IV"
POL 8888
MMSI 261 03 14 50

"Jeżeli chodzi o podatki to nikt nie jest patriotą"
G.Orwell


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 sie 2020, o 20:30 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 cze 2010, o 17:44
Posty: 1405
Lokalizacja: Płock
Podziękował : 239
Otrzymał podziękowań: 200
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie jakie mam, kupiłem sam...
bury_kocur napisał(a):
Ale po co Wy tam z kokpitu w ogóle wychodzicie ????????

Np. podjąć torbę z żaglem żeby nie odpłynęła z falą w siną dal... :kiss:
Powód siem zawsze znajdzie.

_________________
Pozdrawiam - Paweł Dąbrowski
Stopy wody pod kilem i pełnych zbiorników.



Za ten post autor Ognisty Szkwał otrzymał podziękowanie od: Marian J.
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 sie 2020, o 20:31 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lut 2011, o 01:42
Posty: 12691
Lokalizacja: Przedmieścia Gdańska
Podziękował : 255
Otrzymał podziękowań: 2136
Uprawnienia żeglarskie: Do pływania tym czym pływam wystarczają
Ognisty Szkwał napisał(a):
Np. podjąć torbę z żaglem żeby nie odpłynęła z falą w siną dal... :kiss:
Powód siem zawsze znajdzie.


Normalnie złośliwiec w skali od 1 - do 10 - myślę 50 :evil:

_________________
Pozdrawiam
Włodzimierz "Bury Kocur" Ring
S/y "Bury Kocur IV"
POL 8888
MMSI 261 03 14 50

"Jeżeli chodzi o podatki to nikt nie jest patriotą"
G.Orwell


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 sie 2020, o 20:33 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 cze 2010, o 17:44
Posty: 1405
Lokalizacja: Płock
Podziękował : 239
Otrzymał podziękowań: 200
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie jakie mam, kupiłem sam...
Włodek. Cóż Ci odpowiem. Samo życie. Po prostu - samo...
A znasz li Ty: Myjcie się dziewczyny, bo nie zna....

_________________
Pozdrawiam - Paweł Dąbrowski
Stopy wody pod kilem i pełnych zbiorników.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 2 sie 2020, o 20:41 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 09:57
Posty: 9224
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 1228
Otrzymał podziękowań: 2933
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
bury_kocur napisał(a):
Ale to, że ktoś w żegludze turystycznej także wykonuje takie manewry to już nie rozumiem

A czemu nie? Bezpieczeństwo jest bardzo iluzoryczną rzeczą. Tak patrząc, to w ogóle nie należy pływać, a już na pewno nie pod żaglami - wszak na motorówce masz o wiele bezpieczniej. Albo siedząc w domu.
Ponieważ jednak robimy te wyjścia często, mamy to jakoś tam przećwiczone.
Nie mówię, że nikt nigdy nie wypadnie, bo to zawsze jest możliwe. Ale staramy się to robić w miarę rozsądnie.
Pamiętając o założeniu, że żeglowanie w ogóle nie jest rozsądne, albo wręcz jest kompletnie nierozsądne.

Cały wątek o tym, co Kurczak chce zmienić, jest przykładem tego, że dobra szprycbuda to rzadkość, a jak jest dobra, to jest ciężka.
Nie każdy ma duży jacht i nie wolno wręcz przenosić rozwiązań z dużych jachtów na małe.
Na co właśnie zwracam tutaj uwagę.

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl
Zaufanie łatwo stracić, bardzo trudno odzyskać...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3518 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 113, 114, 115, 116, 117, 118  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Futrzak, Marian Strzelecki i 153 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Frezowanie modeli 3D | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Projektowanie graficzne | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | SAJ | Ośrodek Żeglarski AM | Setką przez Atlantyk | Kapiszonownik


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL