Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 21 sie 2019, o 01:51




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 488 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 12, 13, 14, 15, 16, 17  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 14 maja 2019, o 21:46 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 5055
Podziękował : 3354
Otrzymał podziękowań: 1271
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Łomatkoboska! Ryś :mrgreen:
Gdybym miał taka pokrakę, to bym na niej tylko po zmroku latał.
Chociaż to surowo zabronione.
Bo wstydziłbym się ludziom na oczy pokazać :kiss:
Obrazek
Obrazek

Mir :)
Sedno i wygoda w tym, żeby bez pasa ;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 14 maja 2019, o 21:51 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 19:20
Posty: 7642
Podziękował : 1643
Otrzymał podziękowań: 2124
Uprawnienia żeglarskie: -
Ależ toż w tym urok "terenówek". Ma być pokraczna, i w błocko utaplana, nie? :mrgreen:

_________________
Whenever people agree with me I always feel I must be wrong.



Za ten post autor Ryś otrzymał podziękowanie od: MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 14 maja 2019, o 21:54 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 5055
Podziękował : 3354
Otrzymał podziękowań: 1271
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Młodość mi przypomniałeś :mrgreen:
Racja. Jak mawia Yigael - To ma w polu robić :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 14 maja 2019, o 22:02 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 19:20
Posty: 7642
Podziękował : 1643
Otrzymał podziękowań: 2124
Uprawnienia żeglarskie: -
Ano, exactly :mrgreen: Nu, ja tam tylko (z młodości) pomnę ino jakieś rogalle z kawałkami Trampka - ale jak pomyśleć, jak to już postemp postąpił, to co dla Cię zmotać takie cuś? Ujdzie jako maszyna rolna wolnobieżna... A? ;)
A możesz przecie od razu i amfibię :cool:
https://youtu.be/VCf2ANuj_eU?t=14

_________________
Whenever people agree with me I always feel I must be wrong.


Ostatnio edytowano 14 maja 2019, o 22:23 przez Ryś, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 14 maja 2019, o 22:13 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 5055
Podziękował : 3354
Otrzymał podziękowań: 1271
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Wiesz... Jak w tym przysłowiu...
Worek ze szczęściem mam już pusty. A worek z doświadczeniem podpowiada mi, że samych testów trzeba by z rok.
No i to jest w sumie reklamowy filmik. To skrzydło to nie samostat. Trzeba naprawdę wiele
warunków spełnić, żeby tak ładnie wstało. On troszeczkę ;) na tym filmiku naciąga...

A skończyć może się i tak:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 14 maja 2019, o 22:24 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 19:20
Posty: 7642
Podziękował : 1643
Otrzymał podziękowań: 2124
Uprawnienia żeglarskie: -
A to takie rogallo, złożysz i też zajedziesz, nie? :roll:

_________________
Whenever people agree with me I always feel I must be wrong.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 14 maja 2019, o 22:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 5055
Podziękował : 3354
Otrzymał podziękowań: 1271
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Ryś napisał(a):
A to takie rogallo, złożysz i też zajedziesz, nie? :roll:

A widziałeś taki kiedyś ?
Może jest powód dla którego nie widziałeś ;)
Nie Ryś. To bardzo ślepa uliczka jest...
Takie coś co albo jeździ albo lata - nie pokona parametrami śmigłowca nigdy.
Bo on i jeździ i lata jednocześnie. A w dodatku z dowolnym kursem. Pionowo w górę też...
Tutaj nie ma miejsca dla hybryd rodem z filmików SF ;)


Ostatnio edytowano 14 maja 2019, o 22:31 przez MarekSCO, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 14 maja 2019, o 22:31 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 sty 2015, o 18:38
Posty: 1179
Podziękował : 531
Otrzymał podziękowań: 481
Uprawnienia żeglarskie: takie tam
Gdzie większość robi wszystko aby odchudzić swoje letadla, ci postawili na potężniejsze skrzydło. No i czegoś zabrakło. Aż dziw że nie przerwali startu, bo już sam rozbieg był niepokojąco długi.

_________________
Wiosna



Za ten post autor taka_jedna otrzymał podziękowanie od: MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 14 maja 2019, o 22:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 19:20
Posty: 7642
Podziękował : 1643
Otrzymał podziękowań: 2124
Uprawnienia żeglarskie: -
MarekSCO napisał(a):
Nie Ryś. To bardzo ślepa uliczka jest...
Takie coś co albo jeździ albo lata - nie pokona parametrami śmigłowca nigdy.
Bo on i jeździ i lata jednocześnie.
No dobra. Trudno.
Ale że wątek o terenówkach, to może i takich co ewentualnie polecą; a gdzie widziałeś tego śmigłowca co jeździ? Znaczy gdzie jeździ? :roll:
( a glajt może sie spultać abo i spaść, co tłumaczyć nie musisz... jest ryzyko, jest zabawa... :-P )

_________________
Whenever people agree with me I always feel I must be wrong.



Za ten post autor Ryś otrzymał podziękowanie od: MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 14 maja 2019, o 22:41 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 5055
Podziękował : 3354
Otrzymał podziękowań: 1271
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Aniu :)
On w ogóle dopierdzielił jak tylko mógł. Widziałaś jak skrzydło postawił ?
Zwróć uwagę kiedy śmigło zaczyna się obracać...
Pilot postawił skrzydło jadąc na kołach, nie "dmuchnął" w nie , tylko zaczął się pierniczyć
z ustabilizowaniem potem...
I dopiero jak stało - odpalił napęd... Debil po prostu...
Musiałby mieć naprawdę dłuuuuugi pas do takich "eksperymentów".
Jeśli zrobiłby poprawnie, na raz-dwa-trzy... Zdążyłby odpuścić.
A tak. Poszedł w powietrze i już wszyscy przeszczęśliwi... A tutaj przed samym budynkiem zdusiło w dodatku. No i brzdęk :(
Ale przy okazji filmik dobrze demonstruje to co naciągnęli w filmikach które pokazał Ryś.
To całkiem nie tak pięknie wygląda. Całkiem nie tak :D



Za ten post autor MarekSCO otrzymał podziękowanie od: taka_jedna
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 14 maja 2019, o 22:44 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 5055
Podziękował : 3354
Otrzymał podziękowań: 1271
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Ryś napisał(a):
( a glajt może sie spultać abo i spaść, co tłumaczyć nie musisz... jest ryzyko, jest zabawa... :-P )

Sedno w tym, że glajtem całkiem inaczej się steruje Ryś...
Tam nie ma "rozbudowanej mechaniki płata" ;)
Pilotuje się to zupełnie inaczej niż samolot. I wielu o tym zapomina jak widać na filmie z wypadkiem...



Za ten post autor MarekSCO otrzymał podziękowanie od: Ryś
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 14 maja 2019, o 22:52 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 19:20
Posty: 7642
Podziękował : 1643
Otrzymał podziękowań: 2124
Uprawnienia żeglarskie: -
Nauczą się. Skoro już nawet krasnaja armia rabotajet, to musi działać :mrgreen:

_________________
Whenever people agree with me I always feel I must be wrong.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 17 maja 2019, o 21:08 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 5055
Podziękował : 3354
Otrzymał podziękowań: 1271
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Wracając do źródeł i dzieląc na pół...
Filmik taki sobie, ale krótki i ładnie na nim widać jak pracuje przekazywanie napędu na przód :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 19 maja 2019, o 14:53 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 19:20
Posty: 7642
Podziękował : 1643
Otrzymał podziękowań: 2124
Uprawnienia żeglarskie: -
I znów ościeżem wyważanie.
A to nie prościej k750, beemke, dniepra i drugiem nawprzód wałkiem? :mrgreen:

_________________
Whenever people agree with me I always feel I must be wrong.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 19 maja 2019, o 19:45 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 wrz 2009, o 17:50
Posty: 5941
Lokalizacja: 17 E
Podziękował : 1250
Otrzymał podziękowań: 1473
Uprawnienia żeglarskie: sternik
Dzisiaj na szosie mijałem rurowca na 4 kołach z dwoma osobnikami w kaskach. Coś w tym rodzaju:
Obrazek
Wyróżniał się niezwykle, choć czarny był.

_________________
Jeśli jest coś, gdzie nie ma nic, to tam jest wszystko.
Indiańskie



Za ten post autor Mir otrzymał podziękowanie od: MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 19 maja 2019, o 20:34 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 5055
Podziękował : 3354
Otrzymał podziękowań: 1271
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Mir :)
Właśnie rano przeglądałem takie ogłoszenie ;)
https://www.olx.pl/oferta/buggy-CID5-ID ... a892185d64

Ryś :)
Pewnie że prościej. W sumie tutaj masz i łańcuch i kawałek wałka...
Zastanawia mnie jedna sprawa w tym wszystkim. Producenci tego motocykla twierdzą, że najwięcej klientów mają z USA i Kanady...
Czyżby na Rosyjskie warunki był... delikatnie mówiąc... bez sensu ?
Ciekawy motocykl terenowy Garagasziana.
W sumie całkiem inna koncepcja i napęd tylko na tył.
Ale rozstaw osi i geometria dobrze rozpracowana:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 19 maja 2019, o 20:52 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 wrz 2009, o 17:50
Posty: 5941
Lokalizacja: 17 E
Podziękował : 1250
Otrzymał podziękowań: 1473
Uprawnienia żeglarskie: sternik
MarekSCO napisał(a):
Właśnie rano przeglądałem takie ogłoszenie

Ja sobie popatrzyłem na takie:
https://allegro.pl/ogloszenie/nissan-pa ... 8109259113
https://allegro.pl/oferta/pinzgauer-lap ... 701b8c0118
jako ciekawostki oczywiście.

_________________
Jeśli jest coś, gdzie nie ma nic, to tam jest wszystko.
Indiańskie


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 19 maja 2019, o 21:03 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 5055
Podziękował : 3354
Otrzymał podziękowań: 1271
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Ten pierwszy to nie jest najlepszy pomysł Mir...
Silnik od Skaja to w ogóle nie jest dobry pomysł. A w terenówce to pomysł ten jest zły :D
A ta ramka z napędami to rzeczywiście cacko. Ale koleś sobie ceni...

Ja właśnie z "wojny" wróciłem. Na następną jadę robić za czołgistę - zobowiązania koleżeńskie ;)
Ludzie powariowali z dęciem w ten "patriotyczny" kozi róg. Został im sie jeno sznur a i to gotowi są go zgubić :lol:
Mam mieszane uczucia związane z tymi rekonstrukcjami :lol:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 maja 2019, o 12:57 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 19:20
Posty: 7642
Podziękował : 1643
Otrzymał podziękowań: 2124
Uprawnienia żeglarskie: -
MarekSCO napisał(a):
Czyżby na Rosyjskie warunki był... delikatnie mówiąc... bez sensu ?
Krasnaja armiaja iz dawna używaja 2x3, aliści jako prawił możnost i 3x3 ;)

A tam gdzies waszmości na podkarpaciach jeszcze moglibyśta pamiętać różne ogólnowojskowe m72 a nawet zundapy w wersji ogólnorolniczej :-P

_________________
Whenever people agree with me I always feel I must be wrong.



Za ten post autor Ryś otrzymał podziękowanie od: MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 maja 2019, o 22:20 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 5055
Podziękował : 3354
Otrzymał podziękowań: 1271
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Ryś :)
Krasnaja to się może od sybiraków uczyć jak, co i gdzie ;)
Takie prawdziwe karakaty - naturszczyki, to robią wrażenie, nie powiem, że nie.
Takie nieparzyste na Uralu...
Ryś napisał(a):
A tam gdzies waszmości na podkarpaciach jeszcze moglibyśta pamiętać różne ogólnowojskowe m72 a nawet zundapy w wersji ogólnorolniczej :-P

Jak odgruzuję, to zrobię fotkę jednemu takiemu cacku ;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 maja 2019, o 00:03 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 wrz 2009, o 17:50
Posty: 5941
Lokalizacja: 17 E
Podziękował : 1250
Otrzymał podziękowań: 1473
Uprawnienia żeglarskie: sternik
MarekSCO napisał(a):
Ja właśnie z "wojny" wróciłem.

Od paru dni intrygowała mnie czerwona lampka, która zalśniła na liczniku powyżej wizerunku termometru. Nie od razu się ujawniła, lecz po przejechaniu dobrych 10 km. Ciśnienie oleju czy ładowanie? - pomyślałem. Rano auto odpaliło i ruszyliśmy w drogę. Lampka przez noc zgasła. Pod koniec jazdy znów zajarzyła... coś się działo. Włączyłem ogrzewanie, żeby odebrać trochę ciepła z bilansu układu chłodzenia, bo teraz opcja jawiła sie cieplna. Okna otwarte, gorąco się zrobiło jak w Afryce. Ale dojechalem. Sprawdziłem olej. Był powyżej MIN. Dolałem ćwiartkę, jakby co, żeby się nie zatarło. Zajrzałem też do zbiornika wyrównawczego płynu, też utrzymywał się około kreski MINIMUM. Hmm. Ki czort? Pompa wodna? Przecież nie cieknie. Chłodnica? Przecież nie cieknie. A wentylator? Nowy! Może czujnik temperatury? No właśnie - wentylator chyba się nie załącza!!! Gorąc wali z silnika, a wentylator śpi? To nie wentylator. Po drodze pojawiły się stuki w silniku... tylko tego jeszcze brakowało i pod górkę silnik zwalnia! Łooooo ciągnijjjjjjjjj! Wjechał. Z górki na luzie w dół i pod łagodne wzniesienie. Znów pojawiły się stuki: tuk, tuk, tuk, tuk, tuk, metaliczne. Jakiś popychacz wali. Czy pompa wodna ma popychacz??? :roll: Paliwowa ma. A może to już w silniku coś się rozwala, powiedzmy... Dojadę czy nie dam rady? Ze 3 kilometry zostały... Spod maski silnika pojawił się dym!!! Taki łagodnie snujący się szczelinami. Pierwsza zatoka wyjazdowa i STOP. STOP! STOP! Maska w górę, powoli, żeby coś nie wyskoczyło. Nic nie wylazło, ale dym był na kolektorze wydechu i okolicach. To niewielkie wycieki oleju smażyły się jak na patelni. Ja pierlę, co się dzieje? Czemu teraz? Przy zbiorniku z płynem nachlapane... Acha, acha, a więc to płyn chłodzący ucieka. I to nie olej. Nie olej! Spoko. Co dalej? Schłodzić silnik, wiatr mocno powiewał akurat w maskę silnika. Niech wieje. Schłodzi silnik. Acha, to silnik się grzeje. Czyli nie ma chłodzenia. Ale płyn jest. Nie za dużo go tam chyba... dolałem pół litra nanowody (bo nic innego nie miałem). Dobra, niech wieje. Po 10 minutach kluczyk w stacyjce przekręcony i rzęch, rzęch, rzęęęchhh... Rzut oka na włącznik świateł... włączone. Łomatko, teraz akumulator. No tak, przecież nie jest już nowy, a właściwie ma spokojnie ponad trzy lata, a może pięc. Staruszek. Od miesiąca powoli prosił się o podładowanie, wiem, wiem, nie było kiedy... Ale żeby teraz?! No, a rano kręcił mocno? No też ledwo, ledwo, już wtedy ci mówił - mało prądu. Ale ty oczywiście odpowiadałeś - po drodze doładuje się, doładuje się, spoko. Ale najpierw musi zaskoczyć rozrusznik, nie? Odczekałem chwilę, zgasiłem światła (w słoneczny dzień). Chę, chę, chęęę... odpalił!!! Nooo, to panie teraz tylko powoli do celu, dwa skrzeżowania ze światłami, kilka poprzecznych spowalniaczy prędkości, zakręt w prawo i poood górę, brama i zjazd w dół. W połowie góry drugi bieg nie dawał rady... szybka zmiana na jedynkę i wyjącym silnikiem na góóórę, pilot, brama (kurna nie działa), noga z gazu, sprzęgło i zgasł... 5 metrów przed szczytem. :lol: I co teraz? Akumulator pod pachę, ładowarka i pieszo do prądu? Tak blisko... Czemu tak? No dobra, nie takie rzeczy sie robiło. W sumie i tak nie jest źle. Mógłbym stać przy szosie, a jestem już tak blisko. 100 metrów. Coooo? I ja mam teraz isć na piechotę? Oj nie, coś trzeba wymyśleć, spróbować jeszcze raz... :roll: Odpalił, ledwo, ledwo ale odpalił. Hurrra! Dojechałem. Laba i godzinna analiza pt. Co się stało i co zrobić, żeby wrócić do domu?
Układ chłodzenia. Dolałem nieco cieczy chłodzącej, ale się skończyła. Hm. Pozostał płyn do spryskiwaczy szyb, z opisu wygląda, że podobny jest, więc lepsze to, niż nic. Poszła szklanka płynu. Silnik ostygł, akumulator naładowany, płyn uzupełniony, można jechać do domu.
Auto pięknie zaskoczyło, pod górkę ochoczo podjechało. Sprawnie i cicho, nic nie stuka, nic nie wyje, lampka sie nie żarzy, wszystko wróciło do normy. Ale ulga. Pierwsza próba, to wzniesienie szosy. Spoko i płynnie. Dalej wiadukt stromy i długi podjazd. Swobodnie i szybko jestem na górze i zjeżdżam w dół na luzie. Do mechanika mam jakiś kilometr, ale i tak zmknięte, zmierzcha już. No, to jadę dalej. Jakby co, to pobocze i klapa w górę. I w tym momencie zaświeciła się cichutko czerwona lampka... :roll: A jednak. Dobrze, że teraz, bo echanik tuż, tuż. Ostatnie czerwone światło na skrzyżowaniu i wtedy zaczyna coś walic pod maską: Łup! Łup! Łup! łup! Łup! Coś rozwala calą komorę silnika, za chwilę blacha wyleci w górę, ale i wybuchnie. Co to jest?!? Nie mam ruchu, przede mną jakaś babka w aucie pokornie czeka na zielone, z tyłu kto inny, a tu wali taki łomot, nie wiem czy gasić silnik, bo może nie odpalę. Do mechanika tylko 100-200 m. Muszę dojechać! Cała naprzód! Zielone! Go! Go! Go! Jest! Wolny parking przed płotem. Zamknięta brama. Parkuję obok... Nissana Patrola (3-drzwiowy) wystawionego na sprzedaż. Silnik stop. Klapa w górę i widzę jak korek od zbiornika wyrównawczego... dudni jakby chciał wystrzelić w kosmos. Płyn chłodzący faluje w dół i do góry. Powoli luzuję gwint, bardzo powoli. Dookoła mokro. Kurna chyba za dużo nalałem, albo nanowoda coś zdziałała, wszak tam jakaś plazma się wydziela... albo płyn do spryskiwaczy, bo na alkoholu jest chyba... Uspokoiło się. Korek zdjęty, płyn wylewa się jak fala na bałtyckiej plaży. Co się stało? Co to za gwałtowna reakcja? I co dalej. Zostawić pojazd pod płotem czy odczekać i jechać dalej?? :roll: Obydwa warianty wydały mi się kuszące. 50/50. Po takich przygodach miałem ochotę zaznać ciagu dalszego. Wszak już przetestowałem różne sposoby zaradcze... Czyś ty zgłupiał? Dojechałeś do mechanika, auto trafia do fachowców. Do domu!
W takiej sytuacji pojawia sie zwykle jakiś znak. otóż pod zamkniętą bramę wjazdową, po godzinach podjeżdża jakieś auto, kierowca mówi, że ma coś tam do poprawienia i żeby go wpuścić na parking. Ja ze szmatą w rękach wycieram je i podchodzę w stronę bramy, która się zaczyna otwierać... Pan dyżurny pyta co się stało, wpuszcza, przyjmuje naprawę, wręcza wizytówkę. I mówi: termostat. Panie to musi być termostat, też tak kiedyś miałem. jak nie podaje ciepła do ogrzewania, to termostat.
Ooooo! Termostat? A o tym nie pomyślałem... Hm, termostat. :roll: Ale jaja! :lol:

Kurtuazyjnie spytałem jaki rocznik Patrola i ile ma kosztować.
- To grat, holowali nim przyczepy na budowy, stary jest. Dużo jeździli przez lata. Nie wiem ile kosztuje, w ogóle mnie to nie interesuje. Rdza go bierze, a ile pali?

A, czemu mnie taka myśl wpadła do głowy, że może to okazja... I splot zdarzeń, który prowadzi gdzieś. Hm. Opony zjechane, ale coś w nim jest, coś jest. Ciekawe czy też mu termostat puszcza? ;)

_________________
Jeśli jest coś, gdzie nie ma nic, to tam jest wszystko.
Indiańskie



Za ten post autor Mir otrzymał podziękowania - 2: MarekSCO, taka_jedna
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 maja 2019, o 00:20 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 5055
Podziękował : 3354
Otrzymał podziękowań: 1271
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Łomatkoboska :lol: Mir :D
Termostat, czy nie termostat - tam będzie Sajgon! Mechanik Ci tego nie zrobi dobrze, bo kiedy i za ile...
Jaki silnik ?
Tego patrola nie kupuj! Taka moja rada. Jeśli nie jesteś przyzwyczajony do pracy w mechanice pojazdowej... Pracy. Ciężkiej i długotrwałej... To nie kupuj...
Nie bez przyczyny tyle jest mostów od starych patroli na rynku wtórnym. I nie bez przyczyny
niczego oprócz mostów, w zmotach, z patrola nie stosują ;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 maja 2019, o 00:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 5055
Podziękował : 3354
Otrzymał podziękowań: 1271
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Mir napisał(a):
Ciekawe czy też mu termostat puszcza? ;)

Ofrołdowcy określają "puszczanie termostatu" w Patrolu bardziej dosadnie. Ten silnik wybucha Mir.
On dosłownie - wybucha :lol:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 maja 2019, o 00:42 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 wrz 2009, o 17:50
Posty: 5941
Lokalizacja: 17 E
Podziękował : 1250
Otrzymał podziękowań: 1473
Uprawnienia żeglarskie: sternik
MarekSCO napisał(a):
Termostat, czy nie termostat - tam będzie Sajgon!

Nie jest tak źle. odpalił ładnie i cichutko nim wjechałem na plac, zaparkowałem tyłem. Nic mu nie jest. To może być rzeczywiście termostat.

ps. Stanąłem z torbą obok Patrola, rzuciłem okiem i spojrzałem na drogę do pokonania. Drogę w stronę komunikacji miejskiej. A bilet? Masz bilet? - Niech pan spyta w Żabce, jest za rogiem. Nie mają... No to pieszo i obracaj się czy taksówka nie jedzie. Szyja sie skręcała co chwilę i nic. Przed rondem Skoda TAXI z ciemnym szybami na czerwonym, szybki kros do niej, stuk, puk w szybę i pytam czy wolny? Zajęty. Dziwne, bo z tyłu pusto... Pojechali, a ja po przejściu dla pieszych pieszo naprzód marsz. Wtem hamuje Reno Scenic i jedziemy pół drogi za 12,60 zł. Krótka opowieść samochodowa i starszy pan za kierownicą powiada tajemnicze słowo: TERMOSTAT.
Wysiadam przy tramwaju, zaglądam do stacji paliwowej obk z pytaniem o bilet. Nie ma. - Na przystanku jest bankomat.
Przemierzam przystanek wzdłuż dwa razy, nie ma. No, to pieszo panie kolego. Cimno już, ale pieszo jest bliżej, niz jazda na gapę. Przechodzę po pasach na uliczny chodnik i oczom nie wierzę: BILETOMAT. Kolorowy ekran poprowadził mnie do biletu, który automat wypluł i 40 gr. reszty!
Wróciłem na peron tramwajowy, spojrzałem w rozkład jazdy, 7-mka dowiezie mnie do domu. Prawie. Będzie za 6 minut, pokazuje czarna tablica z żółtymi napisami. Za chwilę 5 minut. Siadłem na ławce w szklanej osłonie i spojrzałem na ciemniejące niebo nad stacją paliwową. Poczułem nagle i swobodnie WOLNOŚĆ. Obok kilkoro pasażerów, jakieś dziewczyny z telefonami. Ale inny świat! O kurczę, jaki luz, jaki relaks, nie ma napięcia, pośpiechu. Siadam i czekam, a czas spokojnie płynie. A więc, samochód to nie jest wolność? Wolność jest na ulicy i w tramwaju?? Ja pierlę... do czego to człek dochodzi, gdy wysiada z auta i idzie przed siebie. Jak na morzu, jak na wodzie, na jachcie z daleka od brzegu. Termostat... Sie rano okaże.

Patrol dla mnie za duży. Moje Punto 1 na ten rok jest odpowiednie. ;)

_________________
Jeśli jest coś, gdzie nie ma nic, to tam jest wszystko.
Indiańskie



Za ten post autor Mir otrzymał podziękowania - 2: MarekSCO, taka_jedna
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 maja 2019, o 21:23 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 wrz 2009, o 17:50
Posty: 5941
Lokalizacja: 17 E
Podziękował : 1250
Otrzymał podziękowań: 1473
Uprawnienia żeglarskie: sternik
Jak Daro Brożyna z Dużego Fiata zrobił samochód terenowy!

I jak nim się poruszał po głębokim błocie i podmokłej łące:

Czyli co, można! :D

_________________
Jeśli jest coś, gdzie nie ma nic, to tam jest wszystko.
Indiańskie


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 maja 2019, o 21:46 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 sty 2015, o 18:38
Posty: 1179
Podziękował : 531
Otrzymał podziękowań: 481
Uprawnienia żeglarskie: takie tam
Mir napisał(a):
Czyli co, można!


No... nie wiem czy zabytek tak można.

_________________
Wiosna


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 23 maja 2019, o 10:36 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 19:20
Posty: 7642
Podziękował : 1643
Otrzymał podziękowań: 2124
Uprawnienia żeglarskie: -
Aj, tam, zabytek.
Nie irytujcie, Mirosławie, bo są rzeczy ważniejsze niz dłubanie w zabytkach...
Bo oryginalny zabytek wyglądał tak ;)
Obrazek

Kombi, znaczy, drogie państwo - kombi rulez! :cool:

(a po prawdzie już i zwykły fiacik lepsze własności miał terenowe niż niejeden dzisiejszy 'terenowy suw', nie pytajcie skąd wiem :mrgreen: lecz zbyt lekki tyłem, a i niewyważony w dryfcie - kombi lepsze ;) )

_________________
Whenever people agree with me I always feel I must be wrong.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 23 maja 2019, o 13:58 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 wrz 2009, o 17:50
Posty: 5941
Lokalizacja: 17 E
Podziękował : 1250
Otrzymał podziękowań: 1473
Uprawnienia żeglarskie: sternik
Ech Ryszardzie, nie o irytację tu chodzi lecz o konstatację.
Fabryka nie mogła i nie może, a chłop orze. ;) Sam zrobił!

_________________
Jeśli jest coś, gdzie nie ma nic, to tam jest wszystko.
Indiańskie


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 23 maja 2019, o 20:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 5055
Podziękował : 3354
Otrzymał podziękowań: 1271
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Mir napisał(a):
Fabryka nie mogła i nie może, a chłop orze. ;) Sam zrobił!

I tak i niekoniecznie Mir ;)
Cała zasadzka w tym, że chłop zrobił Nivę z czegoś co się na Nivę doskonale nadawało...
To nie tak, że fabryka nie mogła i nie robiła. Mogła.
Jest takie miasteczko które nazywa się Togliatti. Ono leży sobie w Rosji. Kiedyś to ono nazywało się Stawropol nad Wołgą i też leżało w Rosji...
Całe to miasteczko zbudowano jakby jednym pociągnięciem. Przy okazji budowy zakładów WAZ. Taki "motoryzacyjny koncern ZSRR".
A zakłady WAZ zbudowano w oparciu o jedną licencję na jeden włoski samochodzik - taki:
Obrazek
I w efekcie długich a ciężkich poczynań wyprodukowano to, co koleś z filmiku zastosował do
swojego 125...
Cała zasadzka w tym, że fiat 125 do takiej przeróbki nadawał się jak mało co :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 24 maja 2019, o 01:07 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 19:20
Posty: 7642
Podziękował : 1643
Otrzymał podziękowań: 2124
Uprawnienia żeglarskie: -
Mir napisał(a):
Ech Ryszardzie, nie o irytację tu chodzi lecz o konstatację.
Fabryka nie mogła i nie może, a chłop orze. ;) Sam zrobił!
Sam bowiem myślałem, kiedyś, aleć życie stoi w poprzek, a fiacik odłogiem...
A fabryka mogła bo to nie żaden cud napędy od Nivy przykręcić. Ale jakoś nie szło kupić, jak to w socjaliźmie. :-P

_________________
Whenever people agree with me I always feel I must be wrong.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 488 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 12, 13, 14, 15, 16, 17  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 53 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Senior | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Projektowanie graficzne | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | SAJ | Ośrodek Żeglarski AM | Setką przez Atlantyk | Opieka Senioralna | Kapiszonownik


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL