Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 20 sie 2019, o 11:07




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1264 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 43  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 12 lut 2019, o 09:46 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 01:53
Posty: 12658
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 1918
Otrzymał podziękowań: 2364
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
To nie jest wyzwisko! ;)
W innym wątku ujawniłem swoje hobby, które, po iluś tam latach, znowu we mnie odżyło:
Zbieram stare aparaty fotograficzne.

Kolekcja jest, na razie, skromna, albo inni powiedzą, że mizerna. Jest, jaka jest. Dla mnie wystarczy, że sprawia mi to przyjemność. Lubię ich dotykać, otwierać mieszki, naciągać i zwalniać migawki, a niektóre z nich są w bardzo dobrym, mimo wieku, stanie. Uwielbiam ich precyzyjne mechanizmy - coś, czego nie ma w dzisiejszych cyfrówkach i smartfonach.

Zaczęło się od kilku pamiątek po Ojcu, który miał fotograficznego hopla, wzbogaconych o moje własne nabytki - do użytku, a nie do gablotki:

Obrazek

Niedawno, na 62. urodziny dostałem kilka egzemplarzy, plus jeden tanio dokupiłem:

Obrazek

Nagle, zacząłem szukać okazji i okazało się, że kolekcja może powiększyć się o kolejne egzemplarze. Najstarsze z nich jeszcze parę dni temu wyglądały tak:

Obrazek

Ale właśnie pojawił się jeszcze jeden - ten po lewej, model I z czasów II Wojny Światowej. W porównaniu z ówczesnym, głównym swoim konkurentem:

Obrazek

Pora powstrzymać się od zakupów. Można znaleźć relatywnie tanio niezłe egzemplarze, ale z renty inwalidzkiej za wiele nie zdziałasz. Ale, gdyby dobrzy ludzie nie dali mi tych paru sztuk w prezencie, to pewnie bakcyl kolekcjonerski nadal byłby uśpiony. ;-)

***
Teraz internet daje mnóstwo informacji, na temat historii aparatów w moich zbiorach - chociażby łatwo mogę datować je, na podstawie numerów seryjnych. Można znaleźć też wiele "kuszących" ofert sprzedaży, po dziwnie niskich cenach, "unikalnych" i "szczerozłotych" falsyfikatów, jak np. te:

"Szczerozłota" Leica Luftwaffe :mrgreen: z 1936 zrobiona z młodszego o przynajmniej 20 lat FED-a 2
Obrazek

A tutaj dwie "szczerozłote" Leiki Luftwaffe :mrgreen: zrobione z Zorki S (synchro) również młodszej o najmniej jakieś 20 lat
Obrazek

Obrazek

Ludziska dają się nabierać na błyskotki! :mrgreen: :-P

_________________
Aloha!!! :)
Robert Hoffman
***
"Łysowatość jest atutem (testosteron wysoki!) przy castingu na osobę komplementarną do wyra i koryta." - by Narjess
"Wciąż tak wiele osób dba o to, abym się przypadkiem nie utopił, że pewnie będę musiał się powiesić." - moje



Za ten post autor robhosailor otrzymał podziękowania - 5: boSmann, cinas, MarekSCO, Ryś, Wojciech
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 12 lut 2019, o 09:57 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 gru 2010, o 22:29
Posty: 746
Lokalizacja: Hythe (Southampton), UK
Podziękował : 194
Otrzymał podziękowań: 168
Uprawnienia żeglarskie: jsm
robhosailor napisał(a):
Lubię ich dotykać


robhosailor napisał(a):
otwierać mieszki



No, to fajne hobby jest! :mrgreen:

_________________
Pozdrawiam,
Marcin

"If I had been God
I would have rearranged the veins in the face to make them more
Resistant to alcohol and less prone to ageing"


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 12 lut 2019, o 10:15 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lut 2011, o 01:42
Posty: 11697
Lokalizacja: Przedmieścia Gdańska
Podziękował : 206
Otrzymał podziękowań: 1813
Uprawnienia żeglarskie: Do pływania tym czym pływam wystarczają
robhosailor napisał(a):
ujawniłem swoje hobby,(...) Zbieram stare aparaty fotograficzne.


- Żeglarstwo jest to bezsensowne wyrzucanie pieniędzy w wielką czarną dziurę w wodzie.

- Terenówki 4x4 jest to wyrzucanie pieniędzy w błoto

A jaka jest interpretacja Twojego drugiego hobby ? :mrgreen:

_________________
Pozdrawiam
Włodzimierz "Bury Kocur" Ring
S/y "Bury Kocur IV"
POL 8888
MMSI 261 03 14 50

"Jeżeli chodzi o podatki to nikt nie jest patriotą"
G.Orwell


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 12 lut 2019, o 10:42 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 01:53
Posty: 12658
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 1918
Otrzymał podziękowań: 2364
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
bury_kocur napisał(a):
A jaka jest interpretacja Twojego drugiego hobby ? :mrgreen:
Nie mam żadnej. Można wywalić na te złomy kupę kasy, ale pewnie warto skupić się na jakichś szczególnych np. jest w internecie taka strona, gdzie można znaleźć informacje o wszystkich znanych aparatach produkowanych w ZSRR - niektóre różnią się między sobą drobnymi detalami. Albo zbierać same "szczerozłote" falsyfikaty, ale to wyjdzie drogo, bo one są na stronach sprzedażowych po np. 150 dolców za sztukę, a te niepopsute przez fałszowanie, warte są średnio około 100 zł za sztukę.
Przy okazji dowiaduję się różnych ciekawostek z historii techniki.

Mam też przyjemność w samym oglądaniu aukcji i szukaniu fejków - np. tutaj Leica III, ale obiektyw to radziecki Industar 22, sądząc po numerze seryjnym z lat 50, o czym sprzedawca nie wspomina i trzyma cenę, jak za oryginał, że niby nikt się nie zorientuje?
https://allegro.pl/oferta/rare-leica-iii-7445944579?reco_id=a121c711-2e99-11e9-99b4-ecf4bbcfe688&sid=f5be39c572be96cd6ad734a89ddbd629f90405ead81803131cec0923427c3843&bi_s=archiwum_allegro&bi_m=reco&bi_c=500&

Jeżeli nie będę kupował kolejnych, to będzie relatywnie tanie hobby. Nie szukam więcej ideologii. Podoba mi się to i tyle.

_________________
Aloha!!! :)
Robert Hoffman
***
"Łysowatość jest atutem (testosteron wysoki!) przy castingu na osobę komplementarną do wyra i koryta." - by Narjess
"Wciąż tak wiele osób dba o to, abym się przypadkiem nie utopił, że pewnie będę musiał się powiesić." - moje



Za ten post autor robhosailor otrzymał podziękowanie od: MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 12 lut 2019, o 11:03 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 01:53
Posty: 12658
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 1918
Otrzymał podziękowań: 2364
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
cinas napisał(a):
robhosailor napisał(a):
Lubię ich dotykać
Oczywiście! Powinno być: "je".

_________________
Aloha!!! :)
Robert Hoffman
***
"Łysowatość jest atutem (testosteron wysoki!) przy castingu na osobę komplementarną do wyra i koryta." - by Narjess
"Wciąż tak wiele osób dba o to, abym się przypadkiem nie utopił, że pewnie będę musiał się powiesić." - moje



Za ten post autor robhosailor otrzymał podziękowania - 2: cinas, MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 12 lut 2019, o 11:24 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 01:53
Posty: 12658
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 1918
Otrzymał podziękowań: 2364
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Aha! Jak w każdej dziedzinie kolekcjonerskiej można trafić rarytas! Niedawno prototyp Leiki z 1923 roku, zwany Leica Zero, został sprzedany na aukcji za zawrotną kwotę prawie 2,5 mln Euro - o taki, niepozorny:

Obrazek
http://fokus.com.pl/opisy-aparatow-fotograficznych/niemieckie-aparaty-fotograficzne/historia_aparatu_fotograficznego_leica/leica-0/

Mam w swoim zbiorze Leikę 1 (Standart) z 1932 roku (pierwszy z lewej) ale to już nie to samo :cry: :

Obrazek

_________________
Aloha!!! :)
Robert Hoffman
***
"Łysowatość jest atutem (testosteron wysoki!) przy castingu na osobę komplementarną do wyra i koryta." - by Narjess
"Wciąż tak wiele osób dba o to, abym się przypadkiem nie utopił, że pewnie będę musiał się powiesić." - moje



Za ten post autor robhosailor otrzymał podziękowania - 3: cinas, MarekSCO, Wojciech
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 12 lut 2019, o 14:18 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 5048
Podziękował : 3349
Otrzymał podziękowań: 1268
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Młodość wróciła Robert :kiss:
Nawet poszedłem sprawdzić, czy w lodówce nadal nie przechowuję zapasu NP22 i NC19 ;)
Kiedyś troszkę fotografowałem. Głównie fotografia techniczna...
Astro, spektroskopia, odrobinkę jądrówki wszelkiej... I takie tam historie.

Istniej obawa Robert, ze możemy się pozabijać nawzajem ;)
Ty mnie za to, ze niszczę zabytki... Ja Ciebie za to, że przez takich jak Ty ceny mi rosną na sprzęt użytkowy :lol:

Widzę dwa światy w Twojej kolekcji. Nie wiem, czy się ze mną zgodzisz (?)
Widziałem tą Leicę w wątku o łódce, ale zwróciłem uwagę na Exaktę... Jeden świat, to rzeczywiście świat "półkowników"... Egzemplarze techniki, których wytworzenie dyktowane było względami "wygody użytkowania" itp... Jak Ta Leica, FEDy, Zorki...
Drugi świat, to niestarzejący się świat cudów techniki. Coś co do dzisiaj jest użyteczne a było projektowane przy założeniach pokonania rzeczywistych technicznych barier...
( Całość, lub tylko pewne elementy )
Weźmy przykładowo to mieszkowe cudo 6x9... Kiedyś kupiłem takie na pchlim targu w Krakowie. Mieszek dawno zjadły pchły ( a może myszy ) ale nie on był moim celem...
Ważne, że obiektyw był w dobrym stanie, a najważniejsze, że migawka działała...
( A już najważniejsze z najważniejszych, ze działała migawka "T" )
Dołożyłem do tego mieszek od Krokusa3. Dorobiłem jeszcze dwa suporty i...
Wyszła mi z tego Linhof Technika dla ubogich :lol:
(A jeszcze niezła kaseta do tego )
Użytkowałem to koromysło kilka lat.
Inna łzawa historia...
Kiedy mój "Ruski Hasell" po kilku latach eksploatacji postanowił zerwać migawkę w driebiazgi... Zamiast trafić na kominek i "oko cieszyć" przeszedł całą serię reinkarnacji.
Gniazdo bagnetowe trafiło do kamery teleskopu (kasety takoż ) Matówka i dalmierz do
Starta... A nawet pryzmat, który sam polutowałem z lusterek, blachy z puszek po konserwach. Takie elementy nie mogły się zmarnować.
Pod postem masz starą fotkę poglądową, jak może wyglądać moja "kolekcja"...
( Nawet stolik został skanibalizowany z zabytkowej maszyny do szycia - bez żadnych rozterek moralnych ;) )
Chętnie porozmawiam z Tobą o kolekcjach i takiej tam retro technice. Ale dopiero jak mi solennie obiecasz, że mnie nie zabijesz :mrgreen:

Największy swój "sukces w dziedzinie" odniosłem w roku 1990 na sprzęcie A.D. 1921.
( Czterometrowy refraktor z wejściem 28 cm i dwuoka astrokamera Zeissa )
W jakimś "Żurnalu of cośtam_cośtam" wydrukowali na okładce moje zdjęcie pewnej komety...
Którą - uczciwie przyznaję - "dosypałem" trochę pod powiększalnikiem solą i piaskiem.
( Drukowali z pozytywu )
I tym sposobem moja "kometa" była bezkonkurencyjna jeśli chodzi o kontrast do druku :lol:
Jak dodam do tego, że akurat pracowano wtedy nad próbą odkrycia ( spodziewanej ) rotacji jądra komety, to sam rozumiesz... Na moim zdjęciu była "rotacja" jak ta lala :lol:
Ech... Młodość Robert :kiss:


Załączniki:
15.jpg
15.jpg [ 24.34 KiB | Przeglądane 1293 razy ]

Za ten post autor MarekSCO otrzymał podziękowania - 3: cinas, jedrek, robhosailor
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 12 lut 2019, o 14:37 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 01:53
Posty: 12658
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 1918
Otrzymał podziękowań: 2364
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Marku, każdy ma inne podejście do życia. Ja nie mam bałwochwalczego stosunku do aparatów fotograficznych.

Moja przygoda z nimi zaczęła się w dzieciństwie, kiedy dostałem od Ojca, do zabawy, uszkodzony, miechowy aparat, na płyty szklane. Oczywiście, od dawna nie pozostał po nim żaden ślad. Potem dostałem tę śliczną, widoczną na zdjęciach, skrzyneczkę BOX Tengor Zeiss Ikon z lat 30. Miała więcej szczęścia, bo jest bardziej toporna i mimo wielokrotnego rozbierania i składania, zachowała się w niezłym stanie i sprawna, do dzisiaj. Później przestałem aparaty rozbierać, wiec miałem ich coraz więcej, teraz, staram się policzyć ... 17 sztuk i mam nadzieję, że to nie koniec, ale wyhamowuję z zakupami.

Ten miechowy 6x9, to Welta Progress z lat (prawdopodobnie) 30. Stan gablotkowy, chociaż migawka działa, a miech jest cały, ale dostałem go, jako bonus, kupując tanio, zachowaną jak nową, Zorki S z 1955 lub 1956.

_________________
Aloha!!! :)
Robert Hoffman
***
"Łysowatość jest atutem (testosteron wysoki!) przy castingu na osobę komplementarną do wyra i koryta." - by Narjess
"Wciąż tak wiele osób dba o to, abym się przypadkiem nie utopił, że pewnie będę musiał się powiesić." - moje



Za ten post autor robhosailor otrzymał podziękowanie od: MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 12 lut 2019, o 15:39 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 5048
Podziękował : 3349
Otrzymał podziękowań: 1268
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
robhosailor napisał(a):
Ja nie mam bałwochwalczego stosunku do aparatów fotograficznych.

Bardzo mnie ta wiadomość ucieszyła :D
Powiem Ci co najbardziej fascynuje mnie w Twoich postach w tym wątku. Daty...
Masz to wszystko ułożone na osi czasu i to jest dla mnie ciekawe/nowe.
Ja tak na fotografię nigdy nie patrzyłem. W podobny sposób ( na osi czasu ) widzę historię radiotechniki...
Przykładowo odkrycie efektu tunelowego przez Esakiego natychmiast implikowało zmiany w konstrukcjach przyrządów, technikach pomiarowych itd...
A w rozwoju sprzętu fotograficznego nigdy tego nie obserwowałem w podobnym stopniu. Tutaj widziałem raczej kilka "światów równoległych". Inaczej rozwijały się aparaty wielkoformatowe, inaczej średnio a małoobrazkowe jeszcze inaczej. Poszczególne rozwiązania techniczne nie przenikały tak łatwo z jednej kategorii do drugiej... Nie patrzyłem tak jak Ty...
Ciekawe to dla mnie. Bardzo ciekawe i naprawdę z wielką przyjemnością czytam Twoje posty :)

To co ? Powspominamy ? :D
Mój pierwszy aparat fotograficzny to Smiena Symbol, którą dostałem od rodziców na jakieś urodziny, czy coś...
A zaraz potem wujek obdarował mnie Druhem... Czym rozwiązał problem braku powiększalnika. Bo Druh oczywiście od razu poszedł jako "dawca" ;)
Wyobraź sobie szafkę z półkami szerokości 50 cm i takiej samej głębokości. W szafce dwie półki. W górnej otwór i od spodu zamocowana przednia ścianka Druha z obiektywem...
Dolna półka przemieszczała się na kilku poziomach po dorobieniu na bokach szafki serii kołków mocujących.
Nad górną półką żarówka mleczna w obudowie z puszki po "rurkach waflowych" ( bardzo je wtedy lubiłem ) A w charakterze kondensora "mleczna szybka" zrobiona z rozpłaszczonego kawałka kubka po lodach...
( Prawdziwy kondensor to był wtedy dla mnie nieosiągalny rarytas ).
Trochę musiałem się namęczyć żeby dopasować płaszczyzny ostrości tak, żeby "gwint" Druha był użyteczny. Ale w końcu jakiś sukces osiągnąłem.
Optyka była oczywiście jaka była, ale dla chłopaczka z wiejskiej podstawówki to było cudo techniki i obiekt zazdrości i podziwu kolegów :D
( A i koleżanek, które nie raz nie dwa udało się zwabić do tej ciemni ;) )
Ech... Łza w oku... :D



Za ten post autor MarekSCO otrzymał podziękowanie od: robhosailor
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 12 lut 2019, o 16:27 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 01:53
Posty: 12658
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 1918
Otrzymał podziękowań: 2364
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Ładna historia.

Pozostawałem w sferze zachwytu nad fotografią i urządzeniami do niej produkowanymi. Zdaje się, że już w dzieciństwie miałem ową fascynację mechanizmami aparatów, ale nie byłem taki skory, do budowania własnych.

Mówisz o osi czasu ... Nie mam jeszcze pewności, ale, moim zdaniem, wykorzystanie taśmy filmowej 35 mm zrewolucjonizowało fotografię amatorską - prekursorem była firma Leitz Camera (Leica) w Wetzlar w Hesji. Pierwsze próby w 1914 roku, prototyp Leica Zero w 1923 itd. itd. wreszcie słynny model Leica II w tym szerokie kopiowanie na całym świecie, począwszy od Trudkomuny NKVD im Feliksa Edmundowicza Dzierżyńskiego (FED) w Charkowie już w latach 30. a potem też Zorki w Krasnogorsku, ale nie zapominajmy o kopiach chińskich, japońskich, koreańskich ...

Pierwsza małoobrazkowa lustrzanka, to Kine Exakta firmy Ihagee w 1936, a moja jest jej kontynuacją oznaczoną Exakta II z 1949, produkowaną m. in. w ramach reparacji dla ZSRR, potem były nowe modele np. Varex i Exa.

Pierwszą na świecie małoobrazkową lustrzanką z lustrem powrotnym, był Praktiflex skonstruowany w 1938 roku i produkowany od 1939. Były trzy podstawowe modele Praktiflex I, II i FX produkowane do 1950, a lata 1945-50 to również reparacje dla ZSRR, a potem firma Pentacon produkująca m. in. takie lustrzanki NRD, jak Praktikę, Praktisix i Pentacon Six.

Znany, radziecki Zenit, to lustrzanka na bazie konstrukcji Zorki i Praktiflex.

A w ogóle, było tego wszystkiego tak wiele, że nie wiem, czy ktokolwiek ogarnia całość rozumem, a na pewno w żadnym muzeum nie ma wszystkich modeli ze świata po jednej sztuce. Chyba też nikt nie jest w stanie narysować takiego pełnego drzewa genealogicznego aparatów fotograficznych ze wszystkimi odnogami, klonami itd. itp.

_________________
Aloha!!! :)
Robert Hoffman
***
"Łysowatość jest atutem (testosteron wysoki!) przy castingu na osobę komplementarną do wyra i koryta." - by Narjess
"Wciąż tak wiele osób dba o to, abym się przypadkiem nie utopił, że pewnie będę musiał się powiesić." - moje



Za ten post autor robhosailor otrzymał podziękowanie od: MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 12 lut 2019, o 16:43 

Dołączył(a): 16 lis 2010, o 17:17
Posty: 7938
Podziękował : 1016
Otrzymał podziękowań: 3159
Uprawnienia żeglarskie: pływam sobie gdzie chcę
A ja miałem Smiena8!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 12 lut 2019, o 16:57 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 01:53
Posty: 12658
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 1918
Otrzymał podziękowań: 2364
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
plitkin napisał(a):
A ja miałem Smiena8!
Też były fajne! Sprawdź, czy to była Smena 8, czy Smena 8M. Tych ostatnich mam dwie i chętnie jedną zamienię na starszą wersję. :)

_________________
Aloha!!! :)
Robert Hoffman
***
"Łysowatość jest atutem (testosteron wysoki!) przy castingu na osobę komplementarną do wyra i koryta." - by Narjess
"Wciąż tak wiele osób dba o to, abym się przypadkiem nie utopił, że pewnie będę musiał się powiesić." - moje


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 12 lut 2019, o 17:12 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 5048
Podziękował : 3349
Otrzymał podziękowań: 1268
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Robert :) Bardzo serdecznie dziękuję za post. To dla mnie naprawdę ciekawe przeżycie po latach spojrzeć na wszystko jeszcze raz w kolejności...
Ja znam to raczej od strony technicznej. Rozumiem przeznaczenie poszczególnych elementów i różnice między nimi, ale jak i kiedy "zbierano to w całość" to już nie...
Przy okazji chciałbym Ci zadać pytanie, które kiedyś dawno bardzo mnie zainteresowało, ale odpowiedzi nie było gdzie szukać ( internetu jeszcze wówczas nie było ;) )

Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem "Fotografikę" Hartwiga, to oczarowało mnie po prostu jak on komponował i jednocześnie selektywnie wykorzystywał wysoki kontrast. I to jak wysoki...
Zastanawiałem się nawet skąd oni tyle farby drukarskiej wzięli, żeby to wydrukować :lol:
A na końcu albumu były opisy warunków ekspozycji i typ sprzętu którym wykonane zostało każde ze zdjęć...
I tak oto spotkałem się z czymś co było dla mnie szokujące wówczas. Lustrzanki wielkoformatowe.
( Zrozumiałem wtedy, że On widział wszystko przez obiektyw i wykorzystywał całą powierzchnię negatywu, a cały trick nie w spec obróbce a w rozmiarze...)
Nie pamiętam już, ale 6x9 z pewnością produkowano a co do 9x12 pewien nie jestem...
( Nie wiem czy w ogóle miałyby sens istnienia )
Tzn nie jestem pewien czy były produkowane, bo wszystkie informacje na ten temat zdobyłem z lektury albumu Hartwiga. Nigdy później nie spotkałem się z opisami takich aparatów...
Ciekawi mnie bardzo czy masz jakieś informacje na ich temat ?



Za ten post autor MarekSCO otrzymał podziękowanie od: robhosailor
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 12 lut 2019, o 17:44 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 01:53
Posty: 12658
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 1918
Otrzymał podziękowań: 2364
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Lustrzanki jednoobiektywowe 9X12 były/są i owszem np. ICA Reflex

Obrazek

Obrazek

... ale Edward Hartwig mógł też widzieć obraz na matówce wielkoformatowego aparatu - może nawet lepiej, niż w lustrze ...

PS: Dzisiaj w internecie jest wszystko ;)

_________________
Aloha!!! :)
Robert Hoffman
***
"Łysowatość jest atutem (testosteron wysoki!) przy castingu na osobę komplementarną do wyra i koryta." - by Narjess
"Wciąż tak wiele osób dba o to, abym się przypadkiem nie utopił, że pewnie będę musiał się powiesić." - moje



Za ten post autor robhosailor otrzymał podziękowanie od: MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 12 lut 2019, o 18:17 

Dołączył(a): 16 lis 2010, o 17:17
Posty: 7938
Podziękował : 1016
Otrzymał podziękowań: 3159
Uprawnienia żeglarskie: pływam sobie gdzie chcę
robhosailor napisał(a):
Też były fajne! Sprawdź, czy to była Smena 8, czy Smena 8M.


Musiałbym daleko jechać i spędzić kilka godzin na poszukiwaniach w garażu :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 12 lut 2019, o 18:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 01:53
Posty: 12658
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 1918
Otrzymał podziękowań: 2364
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
plitkin napisał(a):
Musiałbym daleko jechać i spędzić kilka godzin na poszukiwaniach w garażu :)
Nie śmiałbym o tyle prosić. Wartość tych aparacików, na wyprzedażach garażowych, to max 50 zł, więc nie warto się trudzić. Miałem nadzieję, że masz gdzieś tutaj.

_________________
Aloha!!! :)
Robert Hoffman
***
"Łysowatość jest atutem (testosteron wysoki!) przy castingu na osobę komplementarną do wyra i koryta." - by Narjess
"Wciąż tak wiele osób dba o to, abym się przypadkiem nie utopił, że pewnie będę musiał się powiesić." - moje


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 12 lut 2019, o 18:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 5048
Podziękował : 3349
Otrzymał podziękowań: 1268
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
robhosailor napisał(a):
... ale Edward Hartwig mógł też widzieć obraz na matówce wielkoformatowego aparatu - może nawet lepiej, niż w lustrze ...

Wiem. Pisałem kilka postów wcześniej jak sam zrobiłem Linhof Technikę dla ubogich ;)
Ale rzecz w czymś innym. Interesuje mnie kiedy po raz pierwszy zastosowano lustro w jednookich aparatach ? I na jaką skalę ? Lustrzanka kliszowa 6x12 jest dla mnie zaskoczeniem o tyle, że w pewnym sensie wszystkich zalet lustra nie wykorzystasz...
W mojej świadomości nierozerwalnie współistnieją błona filmowa i lustro. Wtedy to miałoby większy sens... Moim zdaniem... Tymczasem okazuje się, że kliszówki lustrzane też istniały...
( W opisach Hartwiga po raz pierwszy spotkałem się z wielkoformatowymi lustrzankami po prostu )
Ciekawi mnie kiedy i od czego zaczęło się to lustro... Masz jakieś informacje na ten temat ?

A co do matówek i luster, to taka historią, może Cię rozbawi ale i przerazić też może ;)
Fotografowałem kiedyś procesję przed cerkwią w Zdyni. Na Łemkowskiej Watrze...
Tłum był spory, więc starym sposobem podniosłem aparat do góry na wyciągniętych rękach
i celując przez matówkę szykowałem się do zrobienia zdjęcia...
Nagle ktoś z tyłu mnie popchnął. Aparat wypadł mi z ręki i upadł na stojącą przede mną koleżankę...
Niby nic. Historia jakich wiele - prawda ?
Ani straszna ani śmieszna :lol:
( Pentacon Six i Sonnar 180mm - na szczęście spadł na ramię, nie na głowę )



Za ten post autor MarekSCO otrzymał podziękowanie od: robhosailor
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 12 lut 2019, o 18:48 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 01:53
Posty: 12658
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 1918
Otrzymał podziękowań: 2364
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
MarekSCO napisał(a):
Ale rzecz w czymś innym. Interesuje mnie kiedy po raz pierwszy zastosowano lustro w jednookich aparatach ? I na jaką skalę ?
Historia fotografii jest krótka, bo to w końcu XIX wiek, XX i dwie dekady niespełna XXI. Nie wiem dokładnie. Znalazłem taką stronkę
http://exakta.pl/exakta%20pl/Historia%20fotografii/Historia%20fotografii.htm
i wynika z niej:
Cytuj:
1907 - Konishi Honten produkuje kamerę Sakura Reflex Plano, pierwszą japońską lustrzankę.
Ale wcześniej, nic o lustrzankach nie ma.

_________________
Aloha!!! :)
Robert Hoffman
***
"Łysowatość jest atutem (testosteron wysoki!) przy castingu na osobę komplementarną do wyra i koryta." - by Narjess
"Wciąż tak wiele osób dba o to, abym się przypadkiem nie utopił, że pewnie będę musiał się powiesić." - moje



Za ten post autor robhosailor otrzymał podziękowanie od: MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 12 lut 2019, o 19:18 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 19:20
Posty: 7642
Podziękował : 1643
Otrzymał podziękowań: 2124
Uprawnienia żeglarskie: -
"Monocular Duplex", 10x12, USA, 1884. ;)
A istniały i lustrzanki 13x18.

Obrazek

A na turystycznie Marku tom za młodu ukochał Icontę Zeissa, stary miech 6x9 z najjaśniejszem Tessarem, leciutko miękkim. Bo lekka i niekłopotliwa, noszona w kieszeni miast portfela; a przy tem co za jakość! Do krajobrazu zwłaszcza. :D
I wciąż użytkowa sporadycznie, na podorędziu wraz ze starem Practiflexem i dużo nowszą Practicą; a w lodówce leży co trzeba :mrgreen:
Ten Praktiflex (I typ) i Flexaret były me pierwsze w dzieciństwie, bo Ociec już woleli Rolleiflexa i Pentacona.
Znaczy chyba wyjdę na kolekcjonera zabytków... :oops:
A przez wzgląd na słabe serce zasadźcy nie powiem co jeszcze po rodzinie zostało, także z wielkoformatowców wielcezabytkowych, zresztą nie spamięta. :)

_________________
Whenever people agree with me I always feel I must be wrong.



Za ten post autor Ryś otrzymał podziękowania - 2: MarekSCO, robhosailor
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 lut 2019, o 11:05 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 01:53
Posty: 12658
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 1918
Otrzymał podziękowań: 2364
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Ryś napisał(a):
"Monocular Duplex", 10x12, USA, 1884. ;)
No właśnie! Trudno byłoby spodziewać się, że lustro czekało aż tyle lat, by je zastosować w fotografii. Zapewne próby, jeszcze przed opatentowaniem, były o wiele wcześniejsze!
Ryś napisał(a):
A przez wzgląd na słabe serce zasadźcy nie powiem co jeszcze po rodzinie zostało, także z wielkoformatowców wielcezabytkowych, zresztą nie spamięta. :)
Spokojnie! Poratuję się farmakologicznie - w razie potrzeby. Jakoś oglądam w necie różne aukcje i wciąż żyję. ;) Zresztą napisałem, że nie uważam swojego zbioru, za jakiś wielki i wspaniały - jest, jaki jest, ale mam nadzieję cichą, że się powiększy.

Dzisiejsza fotka pasuje do obu moich aktualnych wątków na forum:

Obrazek

_________________
Aloha!!! :)
Robert Hoffman
***
"Łysowatość jest atutem (testosteron wysoki!) przy castingu na osobę komplementarną do wyra i koryta." - by Narjess
"Wciąż tak wiele osób dba o to, abym się przypadkiem nie utopił, że pewnie będę musiał się powiesić." - moje



Za ten post autor robhosailor otrzymał podziękowanie od: MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 lut 2019, o 12:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 5048
Podziękował : 3349
Otrzymał podziękowań: 1268
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
robhosailor napisał(a):
No właśnie! Trudno byłoby spodziewać się, że lustro czekało aż tyle lat, by je zastosować w fotografii. Zapewne próby, jeszcze przed opatentowaniem, były o wiele wcześniejsze!

Tylko, że ono wcale nie czekało Robert :mrgreen:
Pytanie, czy my dzisiaj potrafimy je znaleźć...
Spróbujemy ?

1. Co ono - to lustro - robi ? Do czego je potrzebujemy ?
Bez lustra:
Obrazek
Obrazek

A teraz wstawiamy lustro...
Obrazek

I co otrzymujemy?
Oto z symetrii środkowej robimy symetrię osiową i wszystko wraca powoli na swoje miejsce ;)
Powoli, bo tylko w jednej płaszczyźnie na razie ( zanim nie sięgniemy po pentagonalny pryzmat )
Ile dwuokich lustrzanek pokazałeś w tym wątku na zdjęciach swojej kolekcji? ;)

Obrazek

A teraz popatrz tutaj:
robhosailor napisał(a):
... ale Edward Hartwig mógł też widzieć obraz na matówce wielkoformatowego aparatu - może nawet lepiej, niż w lustrze ...

Ależ On widział obraz na matówce... Na matówce za lustrem :mrgreen:

Mówisz, że Twoja kolekcja jest mała... Ona jest ogromna.
Mówisz, że historia fotografii...
robhosailor napisał(a):
Historia fotografii jest krótka, bo to w końcu XIX wiek, XX i dwie dekady niespełna XXI.

A ona jest tak długa jak historia światła :kiss:



Za ten post autor MarekSCO otrzymał podziękowanie od: robhosailor
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 lut 2019, o 12:45 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 sie 2009, o 16:04
Posty: 13412
Lokalizacja: Stara Praga
Podziękował : 547
Otrzymał podziękowań: 4524
MarekSCO napisał(a):
Do czego je potrzebujemy ?
Wrrrr... :twisted:

_________________
Pozdrawiam
Janusz Zbierajewski



Za ten post autor Zbieraj otrzymał podziękowanie od: MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 lut 2019, o 13:19 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 5048
Podziękował : 3349
Otrzymał podziękowań: 1268
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
A teraz sięgnijmy po "Fotografikę" Hartwiga...

Wyobraźmy sobie na początek takie uwarunkowania:
Zajmowałem się astrofotografią, czyli fotografowaniem gwiazd na ciemnym nocnym niebie.
Żeglujecie po różnych morzach i oceanach... Ile razy zdarzyło się Wam widzieć naprawdę ciemne nocne niebo ?
Właśnie. Ono prawie nigdy nie jest ciemne a gwiazdy nie są jasne...
Kontrast między fotografowanymi obiektami a tłem jest tak naprawdę mizerny. I spada z wydłużaniem czasu ekspozycji.
I to stanowi poważny problem. Poruszamy się między dwoma blisko położonymi granicami.
Albo będziesz miał na zdjęciu ciemne niebo i mało gwiazd, albo sporo gwiazd niewiele różniących się od tła... Tak czy siak one i w jednym i w drugim przypadku "utoną" w tle.

I w takich oto okolicznościach wpada mi w ręce album "Fotografika" Edwarda Hartwiga.
I co widzę ? Ano widzę, że ten Koleś doskonale radzi sobie z kontrastem...
I w mojej łepetynie pojawia się proste pytanie - "Jak ? Jak - do diaska - On to robi ?"
Na końcu albumu `znajduję opis sprzętu i warunków ekspozycji.

No i tutaj "olśnienie" następuje. Wielkoformatowe lustrzanki. Ale jakie lustrzanki...
O robieniu "osiowej symetrii" za pomocą lustra już wiemy.
Ale dla mnie to znaczenia nie miało. Dla mnie - przy fotografowaniu nieba - jeden pies czy widzę obraz odwrócony całkowicie ( w symetrii środkowej ) czy "częściowo - z lewej na prawo". Moje obiekty nie takie znów rychliwe i jakiś orientir dla prawidłowego odwzorowania zawsze sobie na tym niebie znajdę. W końcu do tego najczęściej wykorzystujemy nocne niebo...
Olśnienie w drugiej przyczynie stosowania lustra w fotografii. Oto umieszczone ono zostało
zaraz za obiektywem głównym i widzi dokładnie to co za chwilę znajdzie się na zdjęciu.
I kolejne pytanie, które natychmiast się pojawiło - jak dokładnie ?
Ile procent obrazu ( jaką jego część ) "widziały" te lustra ?
Do tego w sumie można sprowadzić cały dylemat.
Oto mając w dyspozycji ( świadomej ) większą część kliszy można było łatwiej operować kontrastem.
Ale i to w moim przypadku traciło na znaczeniu, dlatego problem nie został przeze mnie rozstrzygnięty :lol:
( Gdybym widział sens rozstrzygania to bym sobie taką lustrzankę po prostu zrobił )
A oto dlaczego.
Kiedy w obserwatorium w Roztokach Górnych justowałem teleskop ustawiając osie lunet celowniczych do osi głównego refraktora, to w okularze refraktora widziałem tylko czubeczek jodły na sąsiedniej górce, ale nie widziałem której :lol:
Czyli ogniskowa zawrotna... Tak... Ale jaka skala. Kiedy później w nocy przystępowałem do
fotografowania nieba to widziałem wprawdzie "pół księżyca" ale jeśli akurat księżyc był łaskaw "dać mi od siebie odpocząć" i nie przeszkadzał, to widziałem tylko świecące kropki.
Czyli co mi ze świadomego komponowania kadru, kiedy nie mogę sięgnąć ogniskową obiektywu tak naprawdę niczego ? Ano nic mi :lol:

I tak z grubsza rozmyślałem przeglądając album Hartwiga...
A teraz rzućmy okiem na fotografie z albumu i spróbujmy takiej zabawy.
Oto odwracamy album do góry nogami i wyobrażamy sobie, jak by o wyglądało, gdyby Hartwig komponował na matówce bez lustra...

Obrazek


Załączniki:
odwr.jpg
odwr.jpg [ 25.22 KiB | Przeglądane 951 razy ]

Za ten post autor MarekSCO otrzymał podziękowanie od: robhosailor
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 lut 2019, o 13:23 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 5048
Podziękował : 3349
Otrzymał podziękowań: 1268
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Zbieraj napisał(a):
Wrrrr... :twisted:

Zawsze to "rym" dalej ;)
"Do czego je potrzebujemy"
"Do czego go potrzebujemy"
"Do czego jego potrzebujemy"
Polska język - trudna język :lol: Jak dla mnie :oops:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 lut 2019, o 13:45 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 19:20
Posty: 7642
Podziękował : 1643
Otrzymał podziękowań: 2124
Uprawnienia żeglarskie: -
Тяжко удержать их в памяти? ;)

_________________
Whenever people agree with me I always feel I must be wrong.



Za ten post autor Ryś otrzymał podziękowanie od: MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 lut 2019, o 13:47 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2017, o 21:11
Posty: 861
Lokalizacja: Crewkerne
Podziękował : 80
Otrzymał podziękowań: 329
Uprawnienia żeglarskie: posiada
No to włączyliście wspomnienia staremu fotografowi :mrgreen:
Właściwie to ja nie fotograf tylko naprawiacz aparatów bardzo aktywny na przełomie wieków.
Gdyby nie one to ja bym chyba z głodu wtedy zdechł. No ale potem już nasz świat poszedł do przodu i trzeba było się przekwalifikować. Wcześniej to dziennie z dziesięć Zenitów z zerwaną migawką naprawiało bo ruskie to chyba klejem biurowym kleili rolety do wałków.
Patrzy się teraz na mnie stara mieszkowa Balda 6x6 - oczywiście na chodzie teoretycznie.
A w pakamerze na górze mam dalej prawie wszystkie swoje aparaty których kiedyś używałem.
Już nieco nowsze generalnie z ulubieńcem z tamtych czasów Canonem eos 100. Gdyby teraz można było te aparaty teraz sprzedać za taką realną cenę jaką kiedyś za nie zapłaciłem to wystarczyłoby na niezły wypasiony jacht. Teraz cieszą tylko oko.
Bardzo ciekawą za to konstrukcją możliwą do zakupu w czasach PRL była Werra
Obrazek
Absolutnie fantastyczny aparat moim zdaniem, wyprzedzający wszystko co wtedy było budowane.
Nic z niego nie sterczało, wszystko na obiektywie łącznie z pierścieniem do naciągu. Cudo po prostu jak dla mnie. Nie za duże, przyjemnie ciężkie i możliwe do wepchania w kieszeń - przynajmniej jakiejś kurtki



Za ten post autor kokop otrzymał podziękowania - 2: MarekSCO, robhosailor
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 lut 2019, o 13:51 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 01:53
Posty: 12658
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 1918
Otrzymał podziękowań: 2364
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Podobne zdjątka mogę porobić i ja - telefonem:

Obrazek

Zabawy z matówką robiłem pacholęciem, co zaowocowało rozwaleniem aparatu na klisze szklane, o czym już pisałem, a potem rozbierałem Boxa żeby dopasować mu kawałek kalki technicznej i obserwować świat przez matówkę właśnie. Boxowi, jak pisałem, się udało przeżyć.

Konstrukcja aparatów się zmieniała, tylko zjawiska fizyczne były podobne. ;-)

Najfajniejsze są te eksponaty, które można dzisiaj wykorzystać do robienia zdjęć. Ale różnie z tym może być. Leice zużyła się sprężyna i czasów nie trzyma, a ona byłaby najfajniejsza, bo jest leciutka i miła w dotyku - korpus pokryty ma cieniutką skórką, która nigdzie nie odłazi i jest bardzo przyjemna w dotyku. Mała rzecz, a cieszy. W porównaniu z nią Zorki i FED-y to toporne pudła. Korpusy mają pokryte fakturą z odlewu w formie i następnie polakierowaną, a w najlepszym, razie jakąś sztuczną okładziną o fakturze tkaniny obiciowej. Ta już chce odłazić, mimo kilkudziesięciu (na pewno więcej niż 20) lat mniej, niż ma skórzana okładzina Leiki. Tak czy owak, do ewentualnych wybiorę pewnie Zorki S, albo FED 2, bo mogę manipulować obiektywami. Możliwości Exakty znam doskonale, zrobiłem nią sporo fotek w latach 90. Praktiflex, kupiony tanio, ma wartość "gablotkową", ze względu na uszkodzony obiektyw. Mam oczywiście aparaty nowsze, ale to już nie to.
A, jest jeszcze ten Kodak Retina I ze zdjęcia w poscie powyżej! Jest sprawny mechanicznie, więc może pora sprawdzić jego optykę? Malutki, leciutki, poręczny. Jedyna wada, to stały obiektyw, ale czy ja muszę mieć tele i szeroki? Mam w tych najnowszych i w cyfrówce i zoomy i szerokokątne i teleobiektywy ...

Zresztą, dla mnie, magia z fotografii znikała stopniowo - wraz z wprowadzaniem elektroniki. Najpierw pomiary światła TTL, aparaty przestawały działać bez baterii . Pamiętam taki naukowy wyjazd z profesorem Majdeckim do Niemiec w latach 90. Wszystkim prawie siadły nagle bateryjki w aparatach, a ja spokojnie robiłem zdjęcia Exaktą właśnie - wcale nie gorsze, niż ich. Następnym etapem było wycofanie chemii i wprowadzenie fotografii cyfrowej pod strzechy. Kiedyś, praca w ciemni z negatywami, a potem kopioramą robienie odbitek stykowych, no i w końcu z powiększalnikiem i odbitkami, to był jakiś rodzaj magii - ze względu na ciemniowe oświetlenie i stopniowe wyłanianie się obrazu na papierze ... I nigdy człowiek nie był do końca pewien, co wyjdzie, bo w pełnym świetle zobaczył zdjęcie dopiero po utrwaleniu, wypłukaniu i wysuszeniu ... A ja, niestety, miałem uczulenie na tę fotograficzną chemię i nie mogłem za bardzo się tym cieszyć. W sumie, to fotografia cyfrowa uwolniła mnie od tych uczuleniowych katuszy, ale ... odarła fotografię z magii. ;)

kokop napisał(a):
Bardzo ciekawą za to konstrukcją możliwą do zakupu w czasach PRL była Werra
Fakt. Mam przyobiecaną, od brata i bratowej ... :D

Żeby nie było, że mam sentyment do starego i neguję nowe. Nie! Używam cyfrowych i w telefonach, ale sentyment mam do tego magicznego ...

_________________
Aloha!!! :)
Robert Hoffman
***
"Łysowatość jest atutem (testosteron wysoki!) przy castingu na osobę komplementarną do wyra i koryta." - by Narjess
"Wciąż tak wiele osób dba o to, abym się przypadkiem nie utopił, że pewnie będę musiał się powiesić." - moje



Za ten post autor robhosailor otrzymał podziękowanie od: MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 lut 2019, o 14:05 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 19:20
Posty: 7642
Podziękował : 1643
Otrzymał podziękowań: 2124
Uprawnienia żeglarskie: -
kokop napisał(a):
Absolutnie fantastyczny aparat moim zdaniem, wyprzedzający wszystko co wtedy było budowane.
Ale to dla nielicznych, którzy potrafili dostrzec motyw bez ramki, i kadr bez matówki, a zresztą i światło zmierzyć okiem własnem. Ino im obiektywu trza, dobrego, bo reszta to już sztuka.
A dla reszty magia tajemna?
A bez światłomierza kamera nie działa, jako Robert wspomina? ;)

I co siem z takiem wtrąca w rozważania o lustrzanych automatach? :mrgreen:

_________________
Whenever people agree with me I always feel I must be wrong.


Ostatnio edytowano 13 lut 2019, o 14:16 przez Ryś, łącznie edytowano 1 raz


Za ten post autor Ryś otrzymał podziękowanie od: MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 lut 2019, o 14:13 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 01:53
Posty: 12658
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 1918
Otrzymał podziękowań: 2364
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Ryś napisał(a):
Ale to dla nielicznych, którzy potrafili dostrzec motyw bez
Były modele Werra I, a potem II i III i chyba IV, które te udogodnienia miały, pozostając tej samej wielkości.

_________________
Aloha!!! :)
Robert Hoffman
***
"Łysowatość jest atutem (testosteron wysoki!) przy castingu na osobę komplementarną do wyra i koryta." - by Narjess
"Wciąż tak wiele osób dba o to, abym się przypadkiem nie utopił, że pewnie będę musiał się powiesić." - moje


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 13 lut 2019, o 14:17 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 5048
Podziękował : 3349
Otrzymał podziękowań: 1268
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
robhosailor napisał(a):
Spokojnie! Poratuję się farmakologicznie - w razie potrzeby. Jakoś oglądam w necie różne aukcje i wciąż żyję. ;)

No to trzymam za słowo, bo właśnie mam czas na napisanie kilku słów o mojej "kolekcji"
Aparaty fotograficzne.
Miałem wiele, ale zawsze widziałem to w dwu światach jakby..Pierwszy - ten najważniejszy - to
otwarte systemy.
Czyli składałeś aparat z klocków w miarę aktualnych potrzeb.
Tutaj bardzo ciężko było cokolwiek kupić w Polsce. Dlatego wiele rzeczy wykonywałem sam, często po prostu "bezpowrotnie niszcząc cenne zabytki technik" ( cytat z wypowiedzi moich kolegów )
Pisałem już jak i z czego zrobiłem swoją wersję Linhof Techniki.
Przypomnijmy sobie, jak wyglądały te aparaty:

Obrazek

Była to po prostu ława optyczna i mieszek połączone ruchomymi suportami. A z jednej i z drugiej strony mieszka zakładałeś różne cuda, których akurat potrzebowałeś.
Obiektywy, migawki, kasety, matówki, celowniki etc. Tutaj nie było żadnych ograniczeń i trudno byłoby klasyfikować rozwój tej technologii. Po prostu z biegiem czasu produkowano coraz to nowe cuda, gdzie "zasada odpowiedniości w dół" była spełniona.
Nawet cyfrowe matryce na setki setek megapikseli, które były specjalnie przeznaczone do pracy z tym aparatem...

Drugim "przedstawicielem gatunku" był dla mnie Hasselblad.
Obrazek

( Czyli w sumie to samo, tylko na format 6x6 i przenośne )
Oryginału niestety nie miałem ale miałem (kolejno) trzy radzieckie podróby ( salut )
Sytuacja o tyle zabawna, że elementy do Hasselblada o wiele trudniej było wykonać w chałupie. Do dzisiaj pamiętam jak bardzo chciałem mieć do Haska obiektywy z wbudowanymi migawkami centralnymi...
Radzieckie Saluty niestety często się psuły, ale wykorzystując części z poprzednika do modernizacji następcy - udawało się nawet rozbudowywać system :lol:

W tej grupie miałem jeszcze trzecią reprezentantkę - mianowicie Globicę...
Czyli to samo co poprzednie ( ta sama idea ) ale znacznie większe.
Swoją "Globicę" wykonałem oczywiście własnoręcznie...
Pomniejszaliście kiedyś miech od akordeonu ? :lol:
Ale tak naprawdę nie przetestowałem nigdy do końca. O samej budowie zadecydowała
łatwa dostępność tanich obiektywów do tych aparatów. W Krakowie na Małym Rynku można było za niewielkie pieniądze kupić trzy rodzaje nawet...
Ale eksperymenty zakończyły się na fotografowaniu na materiale stricte pozytywowym...
Do kasety zakładałem papier fotograficzny a potem tak otrzymany negatyw kopiowałem stykowo na inny papier...
Ale i to "dzieło rąk tfurczych" zyskało zastosowanie. Przerobiłem je mianowicie na powiększalnik i wykorzystywałem do powiększania obrazów ze szklanych klisz które wykorzystywałem w astrofotografii...

A druga grupa aparatów ?
Ano wszystko inne nie warte wzmianki.
Mówisz Robercie - Leica. A ja widzę... "Eurotrip " ( oglądałeś ten film ? )

A teraz skala zjawiska. Trzymaj się Robert mocno...
Wiele pisałeś o zakładach gdzie produkowano aparaty fotograficzne.
( FED przykładowo )
A wiesz na czym je produkowano ?
Niemcy robili to na takich tokarkach między innymi. Karger DL2...
Opracowana przed wojną specjalnie do produkcji sprzętu optycznego ( gwinty obiektywów, celowniki, etc )
http://www.lathes.co.uk/karger/page3.html
Mam taką w "kolekcji" :mrgreen:
Udało mi się niedrogo kupić bo poprzedni właściciel twierdził, że mało dokładna i gwintów nie toczy...
Chciał naciąć skok 1,5 i mu nie wychodziło. Mało tego. Okazało się, że ona nacina "żaden" gwint. Bo i 1,5 nie pasował ale i "ościenne" 1,25 i 1,75 też nie...
Popatrzyłem co tak koleś ma nastawione i widzę, że tnie 1,65...
Mogłem mu bardzo długo tłumaczyć, że ta maszyna pozwala na nacinanie skoków co pięć setnych... Albo bardzo szybko i bardzo tanio ją kupić...
Zadecydowała moja znajomość fotografii i doświadczenie...

Tak wygląda moja kolekcja Robercie. Linhofy/Hasselblady, Karger, analizator widma Tektronix491, wobulator HP8620C a ostatnio... Land Rover Discovery 1 z silnikiem i300...
Za pieniądze, które w niego włożyłem mogłem kupić o wiele nowszą wersję.
Ale to miała być ta! I sam miałem to poznać do najmniejszej śrubki i sam wykorzystywać...
A pieniądze ( Bury Kocur pytał o wywalanie pieniędzy ).
Pieniądze zarobiłem na blacharce samochodowej, której nauczyłem się remontując ten samochód.
To są kamienie milowe Robert. To było robione żeby poznać świat. To jest świadomość...
I to wszystko działa - doskonale :mrgreen:



Za ten post autor MarekSCO otrzymał podziękowanie od: robhosailor
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1264 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 43  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 89 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Senior | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Projektowanie graficzne | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | SAJ | Ośrodek Żeglarski AM | Setką przez Atlantyk | Opieka Senioralna | Kapiszonownik


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL