Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 22 mar 2019, o 12:09




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 24 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 14 mar 2019, o 16:32 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 mar 2009, o 17:32
Posty: 586
Lokalizacja: Turowice /k.Konstancina-Jeziorny
Podziękował : 171
Otrzymał podziękowań: 90
Uprawnienia żeglarskie: bezpatencie


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 14 mar 2019, o 16:50 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lut 2011, o 00:42
Posty: 11201
Lokalizacja: Przedmieścia Gdańska
Podziękował : 191
Otrzymał podziękowań: 1748
Uprawnienia żeglarskie: Do pływania tym czym pływam wystarczają
Kolejny - na filmie - wyznawca spiskowej teorii dziejów...

Ja robię zakupy w lokalnym sklepie na swojej wsi i nie narzekam.

Cała oferta jest ofertą lokalnych dostawców.

Także to nie jest tak, że markety narzucają dostawcom wszystkim swoje warunki.

_________________
Pozdrawiam
Włodzimierz "Bury Kocur" Ring
S/y "Bury Kocur IV"
POL 8888

"Jeżeli chodzi o podatki to nikt nie jest patriotą"
G.Orwell


Ostatnio edytowano 14 mar 2019, o 16:53 przez bury_kocur, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 14 mar 2019, o 16:52 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lut 2009, o 08:43
Posty: 10116
Lokalizacja: ....zewsząd
Podziękował : 4219
Otrzymał podziękowań: 1870
Uprawnienia żeglarskie: prawo człowieka wolnego
Dwie różne sprawy: lokalne markety a wielkie sieci.

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

_________________
Jestem tylko szarym człowiekiem
www.armator-i-skipper.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 14 mar 2019, o 18:02 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 mar 2009, o 17:32
Posty: 586
Lokalizacja: Turowice /k.Konstancina-Jeziorny
Podziękował : 171
Otrzymał podziękowań: 90
Uprawnienia żeglarskie: bezpatencie
lokalny sklep czy nawet lokalny (nie sieciowy) market to co innego. On mówi o dużych dyskontach i sam chętnie bym widział przymusowy parytet polskiego żarcia na półkach. Jak znam życie, to byśmy mieli paluchem pogrożone za to przez UE (tak jak za znak "teraz polska").


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 14 mar 2019, o 18:39 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 18:20
Posty: 7241
Podziękował : 1545
Otrzymał podziękowań: 2022
Uprawnienia żeglarskie: -
Aleć "niewidzialna ręka rynku" (włóż okulary) ciupke zmienną jest, i już (od niedawna) nastał jednak nam w żywności tzw. "wolny rynek", o dziwo (o, piękna pani). Dzięki czemu kupując uczciwe żarcie od uczciwego rolnika już nie łamię prawa, pod karą srogą, a nawet onże chłop, po raz pierwszy od wojny, ma prawo (państwo prawa) sprzedać swoją własność bez ryzyka POlicji i sądu sprawiedliwego.
Znaczy dziś już nie musimy ukrywać rąbanki przed okiem gestapo/ub, a nawet istnieje możliwość by sklep kupił towar od rolnika. Oczywiście jak zwykle w naszem wolnorynkowem ;) ni ma letko... [*]
Ale przynajmniej za kratki nie wsadzą. Łaskawe pany. Miejmy nadzieję :roll:

Aczkolwiek wiele czasu upłynie nim te "wolne obywatele" zdolne będą zrozumieć, i całę doniosłość pojmą, niezwykłego fenomenu tego, co że już im "wolno", na dokłądkę na "wolnym" rynku, zwyczajnie kupić to co im potrzeba, a nie co im każą... :rotfl:

[*] Zbywanie żywności do zakładów prowadzących handel detaliczny z przeznaczeniem dla konsumenta finalnego będzie mogło się odbywać pod warunkiem, że zakłady te będą zlokalizowane na obszarze województwa, w którym ma miejsce prowadzenie produkcji żywności w ramach rolniczego handlu detalicznego lub na obszarach powiatów lub miast stanowiących siedzibę wojewody lub sejmiku województwa, sąsiadujących z tym województwem. Zbywanie żywności będzie musiało zostać udokumentowane w sposób umożliwiający określenie ilości zbywanej żywności. Ponadto zbywanie żywności nie będzie mogło być dokonywane z udziałem pośrednika, z wyjątkiem zbywania żywności podczas wystaw, festynów, targów lub kiermaszy, organizowanych w celu promocji żywności, pod warunkami wskazanymi w ustawie. Ustawa wprowadza wymóg, aby w miejscu zbywania żywności konsumentowi finalnemu przez podmiot prowadzący rolniczy handel detaliczny, w tym przez pośrednika, umieszczony był w sposób czytelny i widoczny dla konsumenta, napis „rolniczy handel detaliczny" wraz z danymi producenta.
Ustawa wejdzie w życie z dniem 1 stycznia 2019 r.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 14 mar 2019, o 21:16 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lut 2009, o 08:43
Posty: 10116
Lokalizacja: ....zewsząd
Podziękował : 4219
Otrzymał podziękowań: 1870
Uprawnienia żeglarskie: prawo człowieka wolnego
Sir, zapewne blisko 100% żarcia w sieciach jest polskie.

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

_________________
Jestem tylko szarym człowiekiem
www.armator-i-skipper.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 14 mar 2019, o 21:18 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 18:20
Posty: 7241
Podziękował : 1545
Otrzymał podziękowań: 2022
Uprawnienia żeglarskie: -
Waszmość Pan byłbys siem zdziwił. :mrgreen:
Gdybys był pomyslał.
A następnie popatrzał. Wokoło.
A bo widzisz, tak naprzykładowo, nasza tubylcza swinka czy gaska, libo i jagniatko, to jakość wysoka i rzecz smaczna. Zatem ceniona. Na rynkach. I na rynki wyjedzie, owe.
A zaś przemysłowy tucznik duński na odmianę tani. Szynka promocyjna po 7.99 złociszy myslisz że z czego? Z zapasów głębokomrożonych duńskich dwuletnich. Hurtem poniżej ojro. Złotego taniej, a lemingi kupiom. Bo zresztą co czynic mają, jak w ty ladzie oszklony nic innego nie ma. :roll:
Aleć, ajo siem rzekło, miło mi że jarzynowa na swińskiem ogonku, co właśnie doglądam, latoś niespodziewanie stała siem legalną. Znaczy ani warzywa nie czarnorynkowe, ni ogonek nie kryminalny.
Ba, co smieszniejsze poniekąd legalne stały sie nawet zioła, niektóre przynajmniej, któremi-m zupę tę przyprawił był - choć 'Farmakopeja' zakazuje ich wciąż, a Codex Alimentarius ostrzega przed śmiercią lub kalectwem.
Szczęśliwie ja tam nic nikomu sprzedawać nie musze, żyje z kapitału (ktoś wogle kojarzy że chło to kapitalista? :lol: ) bo odkąd weszły EUnijne komunozakazy położyłem siem odłogiem, i mam tera ich (oraz Was) syćkich głeboko w.. poważaniu.
Bo my, tubylcy, polaczki, chłopy, niczem przysłowiowy rząd siem same wyżywim, with a little help from our friends. :-P
A wy se ta, prolietarii wsiech stran, żryjta co chceta. :rotfl:

Za Waszo Zdarowia!
https://www.youtube.com/watch?v=iIr04SNX0yo


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 15 mar 2019, o 00:01 

Dołączył(a): 3 cze 2011, o 08:38
Posty: 233
Podziękował : 114
Otrzymał podziękowań: 139
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Ryś napisał(a):
Aleć "niewidzialna ręka rynku" (włóż okulary) ciupke zmienną jest, i już (od niedawna) nastał jednak nam w żywności tzw. "wolny rynek", o dziwo (o, piękna pani).

Taka trochę średnia ta manipulacja, dam 3+ na zachętę.
Te wszystkie wywody o tym, jakoby rolnik sprzedać konsumentowi nie mógł, a teraz może. Rolniczy handel detaliczny ma tylko wymiar podatkowy. Rolnik mógł sprzedawać od dawna bardzo, tylko się musiał opodatkować. A od 2017 sprzedając konsumentowi nie musi, z limitem do 20k pln, od 2019 z limitem do 40k pln. No i jeszcze tyle różnic, że od 2019 może sprzedać do sklepu czy knajpy bez podatku w ramach tego samego limitu.
Ryś napisał(a):
Dzięki czemu kupując uczciwe żarcie od uczciwego rolnika już nie łamię prawa, pod karą srogą, a nawet onże chłop, po raz pierwszy od wojny, ma prawo (państwo prawa) sprzedać swoją własność bez ryzyka POlicji i sądu sprawiedliwego.

To może trzeba było kogoś zapytać, dowiedziałbyś się, że już od dawna mogłeś handlować. Dawna bardzo. Bez zezwoleń i innych. Serio.
Ryś napisał(a):
Znaczy dziś już nie musimy ukrywać rąbanki przed okiem gestapo/ub, a nawet istnieje możliwość by sklep kupił towar od rolnika. Oczywiście jak zwykle w naszem wolnorynkowem ;) ni ma letko... [*]

Znaczy wczoraj też mogłeś sprzedać. Dziś tylko nie musisz opodatkować w limicie do 40k pln.
Ryś napisał(a):
Aczkolwiek wiele czasu upłynie nim te "wolne obywatele" zdolne będą zrozumieć, i całę doniosłość pojmą, niezwykłego fenomenu tego, co że już im "wolno", na dokłądkę na "wolnym" rynku, zwyczajnie kupić to co im potrzeba, a nie co im każą... :rotfl:

Faktycznie, biorąc pod uwagę te wywody, trza było Ci szkolenia, co mogłeś robić, a nie robiłeś, boś myślał, że nie możesz, kiedy mogłeś. [tu miejsce na emotikon albo trzy dla podkreślenia trafności wypowiedzi]


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 15 mar 2019, o 00:13 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 18:20
Posty: 7241
Podziękował : 1545
Otrzymał podziękowań: 2022
Uprawnienia żeglarskie: -
A, toś widzę wielki gospodarz, bywały w tem biznesie, skoroć tak wszystko wiesz lepiej.
Aliści, wybacz, to ja szkoliłem w biznesie. A dziś już nudzi mię dysputowanie z niepociumaństwem.
Bo jeśli czegoś nie wiesz, zawszeć możesz doczytać; wiedza jest powszechnie dostępna. Jeśli nie masz cierpliwości do ustaw i rozporządzeń - polecam dowolny ODR; lub dowolnego chłopa, jako praktyka :mrgreen: .


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 15 mar 2019, o 01:02 

Dołączył(a): 3 cze 2011, o 08:38
Posty: 233
Podziękował : 114
Otrzymał podziękowań: 139
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Ryś napisał(a):
A, toś widzę wielki gospodarz, bywały w tem biznesie, skoroć tak wszystko wiesz lepiej.

Wszystko to nie, ale rozumne czytanie poszło mi lepiej.
Ryś napisał(a):
Aliści, wybacz, to ja szkoliłem w biznesie. A dziś już nudzi mię dysputowanie z niepociumaństwem.

Wiadoma sprawa, jak się palnie coś nie za bardzo, to i dyskutować potem nudno. Ja wybaczam, nie wiem, czy szkoleni też.
Ryś napisał(a):
Bo jeśli czegoś nie wiesz, zawszeć możesz doczytać; wiedza jest powszechnie dostępna. Jeśli nie masz cierpliwości do ustaw i rozporządzeń - polecam dowolny ODR; lub dowolnego chłopa, jako praktyka :mrgreen: .

Jasne i oczywiste, nuda jest, a racja najtwojsza. Głupota palnięta, na wytyk reakcja standardowa. Daj coś następnego, na nudę. [tu wstaw dowolny emotikon dla podkreślenia większego znawstwa biznesowego względnie innego]


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 15 mar 2019, o 20:59 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 18:20
Posty: 7241
Podziękował : 1545
Otrzymał podziękowań: 2022
Uprawnienia żeglarskie: -
Aj, nie wiem jak z tem czytaniem ze zrozumieniem - a niby skąd wziąłeś coś o podatkach? Nie o ode mnie, wszak ;)
A poinformowałem jeno dla jasności że siedziałem w temacie, szczegółowo. A np. biblioteki szczegółowych przepisów nie będe referował w poście na forum, wszak. I jest to nuda, istotnie, by komu tłomaczyć że woda to mokra jest, słoneczko to świeci, a sprzedaż i przetwórstwo żywności to przepisom podlega.
Temat akurat na czasie, i jak cuś nie łapiesz to dość guglnąć dowolną gazetę, a nawet włączyć telewizor.

Oczywiście że rolnik może też opodatkować się, czy miec działalność gospodarczą, wielu ma. I co to ma do czego?
Skoroś ciekawski: mieliśmy kiedyś firmę handlową (w przetwórstwie spożywczym :) ) i gospodarstwo jednocześnie też. Ale jedno drugiego nie załatwia, wyobraź sobie..

Rolnik realnie może/mógł zawsze zawieźć plony do skupu, na plac czy giełde rolną, a bydlę do ubojni. O ile jest taki skup, zakład uboju, czy plac - zauważyłeś jak skutecznie polikwidowano miejskie targowiska, zwane drzewiej "rynkami"?
Bo to o rynek idzie. I regulacje. W każdym słowa sensie.

A owszem, każdy jeden chłop indywidualnie miał prawo do sprzedaży. I co w zawiązku z tem? Ten tu wątek dotyczy raczej marketów, nie? :mrgreen:
Wyobraź sobie, dla obrazu, że do takiej np. Warszawy przyjeżdża 200 000 rolników i każdy buduje sobie własny sklep spożywczy (z wymogami, sanitariaty, chłodnie, itd) aby sprzedawać indywidualnie swoje płody konsumentom. I tak siedzą w sklepie/straganie wraz z żoną i dziećmi na dwie zmiany.
Ciekawość kto w polu robi.
Nadal nie wiem co mają do tego podatki, acz mam nadzieję że odrobinkę przybliżyłem obrazowo obraz rzeczy? :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 15 mar 2019, o 21:37 

Dołączył(a): 9 lut 2011, o 19:45
Posty: 5032
Lokalizacja: ES
Podziękował : 290
Otrzymał podziękowań: 733
Uprawnienia żeglarskie: galernik
Ryś napisał(a):
mam nadzieję że odrobinkę przybliżyłem obrazowo obraz rzeczy?

No niby tak. Aczkolwiek problem jest IMHO w nieco inszem wymiarze.
Onże chłop , zwany również - choć okazjonalnie- żywicielem narodu, lat wiele starał się o likwidację wszeliniejakich zakazów i nakazów, skupów, zlewniów itd. Onże jest prywatny i wara komu co se w polu robi.
Efektem daleko posuniętych prywatyzacji i inszych zmian ustrojowych zdecydowana większość tzw zakładów przetwórstwa przeszła w różne ręce. A że ""prywaciarz przedsiębiorca dba w pierwszym rzędzie o swój własny interes to i rżnie jak może. Nie, nie klienta tylko żywiciela. Klient jak mu za bardzo cosik zdrożeje to po prostu kupi gdzie indziej tanie, choćby duńskie, chińskie czy hiszpańskie. A chłop nie ma innego ""skupu"" pod ręką.
Lat ładnych już parę, jak się okazało że ""Ruskie"" bierom wszystko to się i chłopy rzuciły na sady. No i wyszła nadprodukcja, a i ""Ruskie"" siem skurczyli. I bidny chłopina nie ma co ze swoimi owockami zrobić. Tenże żywiciel co lata całe ( w okresie prosperiti oczywizda) chciał jedynie tego coby tak zwane państwo się od niego od...walcowało boć on prywatny jest i basta, nagle teraz ( w "'dołku sprzedażowym' oczywizda) sztrejk zakłada bo tzw państwo w niczym mu nie pomaga i jego plonów nie kupuje. A tu klops. Państwo handlowi może nakukać bo handel też jest....prywatny.
I tylko banda politykierów różnej maści i autoramentu śmietankę spija.

_________________
Pozdrawiam
Wiesław

Nie będę zmuszać się do czytania posta tylko dlatego, że jest długi. Na temat merytoryki nic nie wiem, bo przeciez nie czytałam - skąd mogłam wiedzieć, że jest merytoryczny - by Koma5


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 15 mar 2019, o 21:55 

Dołączył(a): 16 lis 2010, o 16:17
Posty: 7633
Podziękował : 966
Otrzymał podziękowań: 3061
Uprawnienia żeglarskie: pływam sobie gdzie chcę
sirapacz napisał(a):


Film dla idiotów albo dzieci. Bezrefleksyjne porównanie ceny kilograma żywca do kilograma szybki przy narracji, że różnica zostaje w kieszeni Niemca jest takim idiotyzmem, że płakać się chce. A sam fakt linkowania takich rzeczy tutaj, a nie w dziale humor, co najmniej dziwi.
Ciekaw jestem czemu szynka w polskim sklepie firmowym polskiego producenta kosztuje 30-40 zł i w czyjej wówczas kieszeni jest bezwzględna różnica pomiędzy tucznikiem a tą szynką ;) Seplący aktor z przypadkowo umieszczoną wielką flagą Polski na popiersiu pomiją tą kwestię. Jak i takie drobiazgi jak koszty, wydajność i td. Za to ciągle powtarza zaprogramowany tezy o złym otoczeniu zewnętrznym.

Ktoś, kto to sfinansował, szykuje nas do czegoś... I to jest straszne. Oni uderzają do najbardziej bezrefleksyjnej grupy "wiernych". Nawet się nie starają.



Za ten post autor plitkin otrzymał podziękowania - 4: Maar, MarekSCO, Moniia, Ryś
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 15 mar 2019, o 22:13 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 18:20
Posty: 7241
Podziękował : 1545
Otrzymał podziękowań: 2022
Uprawnienia żeglarskie: -
Bombel napisał(a):
Aczkolwiek problem jest IMHO w nieco inszem wymiarze.
Onże chłop , zwany również - choć okazjonalnie- żywicielem narodu, lat wiele starał się o likwidację wszeliniejakich zakazów i nakazów, skupów, zlewniów itd. Onże jest prywatny i wara komu co se w polu robi.
Efektem daleko posuniętych prywatyzacji i inszych zmian ustrojowych zdecydowana większość tzw zakładów przetwórstwa przeszła w różne ręce. A że ""prywaciarz przedsiębiorca dba w pierwszym rzędzie o swój własny interes to i rżnie jak może. Nie, nie klienta tylko żywiciela. ...
plitkin napisał(a):
Ktoś, kto to sfinansował, szykuje nas do czegoś... I to jest straszne.
Oni uderzają do najbardziej bezrefleksyjnej grupy "wiernych". Nawet się nie starają.
Ano!
Aleć to już jest polityka, nie ten dział :lol:
Acz zauważcie że politykiery wykorzystują okazję, która istnieje. Bo problemy realnie są.
A po co ją wykorzystują i jakie mają zamiary, to temat owszem, ważki. Oczywiście wiecie o co chodzi, jak nie wiadomo o co chodzi? :mrgreen:

Ale "oneż chłopy", Bomblu, jak już, to wcale nie chciały likwidacji skupów i zlewniów. Swoich wszak... Przeciwnie, w skupie i przetwórstwie tradycyjnie było pełno spółdzielni rolniczych. Chłopy parokrotnie już organizowały się (lub były organizowane ;) ) systemowo w spółdzielnie, za swoje grube pieniądze - a jak już się wybudowało i dobrze żarło, to można im było te spółdzielnie i zakłady ukraść.
Kradzież to najlepszy biznes, wszak.
Jak wspominasz sadowników, to se wspomnij jak najpierw były spółdzielcze przetwórnie, potem zostały połączone w 'Hortex' (nadal spółdzielczy, i bardzo dobrze działał w eksporcie), a potem się Hortexa 'upadło'. Metodą standardową, jak zawsze, na chama i na oczach wszystkich.
A teraz jak problem ze zbytem, to słyszym że to sadownicy sobie winni, bo powinni się pozrzeszać i założyć sobie swojem spółdzielniem, i wybudować sobie zakłady i składy... I pewnie siem komuś przydadzą potem, nie? :lol:
Tu też jest kłopot, zatem, ale niestety do trzech razy sztuka, a 'mądry Polak po szkodzie' wcale się tak nie pali, boć tera musi baczać i paczać z której go strony znów spróbują orżnąć. Nauczony doświadczeniem.
Śmierć frajerom!
Zaufanie też jest istotne w handlu. I nie tylko w handlu. :-P


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 15 mar 2019, o 22:49 

Dołączył(a): 9 lut 2011, o 19:45
Posty: 5032
Lokalizacja: ES
Podziękował : 290
Otrzymał podziękowań: 733
Uprawnienia żeglarskie: galernik
Ryś napisał(a):
a jak już się wybudowało i dobrze żarło, to można im było te spółdzielnie i zakłady ukraść.


A toć, toć. :rotfl: :rotfl:
Jako że nie polityczne tom w nieco delikutaśniejsze słowa ubrał
Bombel napisał(a):
Efektem daleko posuniętych prywatyzacji i inszych zmian ustrojowych zdecydowana większość tzw zakładów przetwórstwa przeszła w różne ręce.


Ryś napisał(a):
wcale nie chciały likwidacji skupów i zlewniów. Swoich wszak


Mów do mnie jeszcze :rotfl:

_________________
Pozdrawiam
Wiesław

Nie będę zmuszać się do czytania posta tylko dlatego, że jest długi. Na temat merytoryki nic nie wiem, bo przeciez nie czytałam - skąd mogłam wiedzieć, że jest merytoryczny - by Koma5


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 15 mar 2019, o 23:01 

Dołączył(a): 3 cze 2011, o 08:38
Posty: 233
Podziękował : 114
Otrzymał podziękowań: 139
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Ryś napisał(a):
Aj, nie wiem jak z tem czytaniem ze zrozumieniem - a niby skąd wziąłeś coś o podatkach? Nie o ode mnie, wszak ;)

Okazuje się, że i z pisaniem. Ano stąd, że swoich dwóch postach powołałeś się na rzekomo nowe przepisy, które to w końcu pozwoliły chłopom zbywać produkty na wolnym rynku. A te przepisy nie tak zupełnie nowe, mają wymiar wyłącznie podatkowy.
Ryś napisał(a):
Temat akurat na czasie, i jak cuś nie łapiesz to dość guglnąć dowolną gazetę, a nawet włączyć telewizor.

To już tam sobie używaj źródeł, jakie uznasz za stosowne. Jak mamy o przepisach, to wolę przepisy a nie telewizję, ale wola twoja.
Ryś napisał(a):
Rolnik realnie może/mógł zawsze zawieźć plony do skupu, na plac czy giełde rolną, a bydlę do ubojni.

No popatrz, o to mi chodziło właśnie. Cieszę się, że przyznałeś w końcu. Wcześniej pisałeś:
Ryś napisał(a):
już (od niedawna) nastał jednak nam w żywności tzw. "wolny rynek" (...) Dzięki czemu kupując uczciwe żarcie od uczciwego rolnika już nie łamię prawa, pod karą srogą, a nawet onże chłop, po raz pierwszy od wojny, ma prawo (państwo prawa) sprzedać swoją własność bez ryzyka (...)

To się zdecyduj, mógł, czy nie mógł i się stała jakaś rewolucja "latoś". I jeśli się stała, to nie musisz referować bibliotek przepisów, wystarczy jeden czy dwa dzienniki ustaw. Zanudź mnie.
Ryś napisał(a):
A owszem, każdy jeden chłop indywidualnie miał prawo do sprzedaży. I co w zawiązku z tem? Ten tu wątek dotyczy raczej marketów, nie? :mrgreen:

Ten tu wątek dotyczy różnych kwestii. Ty poruszyłeś taką, że chłop nie mógł a może, a moim zdaniem (i przepisów) mógł i może, co sam potwierdziłeś, dziękuję.
Ryś napisał(a):
Nadal nie wiem co mają do tego podatki, acz mam nadzieję że odrobinkę przybliżyłem obrazowo obraz rzeczy? :D

Co mają do tego podatki wyjaśniłem. Chcesz bibliotekę przepisów? Co do reszty, dużo słów, treści mniej (wiem, wiem, doświadczenie, biblioteki, przypisy na wyrywki i nawet wiedza z telewizji). Podsumuję zatem jeszcze raz telegraficznie: walnąłeś naciąganego babola o niemożności sprzedaży i rzekomych zmianach w przepisach, co to wreszcie to umożliwiły, a nic takiego nie miało miejsca i z czego się wodolejąc wycofałeś. W kwestii przepisów to tyle.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 16 mar 2019, o 00:47 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 18:20
Posty: 7241
Podziękował : 1545
Otrzymał podziękowań: 2022
Uprawnienia żeglarskie: -
Czego tu nie zrozumiałeś?
Ryś napisał(a):
... już (od niedawna) nastał jednak nam w żywności tzw. "wolny rynek", o dziwo. ..
Znaczy dziś już nie musimy ukrywać rąbanki przed okiem gestapo/ub ...
Jeśli wyczytujesz w tem że piszę o najnowszej ustawie laurki jakieś, czy coś takiego, to ja nie pomogę, poza dodaniem że piłem do ułatwień 'niedawnych' z ostatnich lat. A niechby np. od 2013. OK? ;)
A może myli Ci się jednak "oddać do skupu" ze "sprzedać konsumentowi"? A "wolność rynku" z "przepisem podatkowym"? :roll:

Na tym poziomie pojęciowym to czepiaj się ile chcesz, bo to nie ma po co gadać. :-P

Jako się rzekło, nie będzie każdy chłop osobiście, temy rencamy, dostarczać wszystkiego do każdego klienta indywidualnego. Od tego są składy, zakłady, sklepy. Albo być powinny.
Poważny nie będzie wszak ustawiał straganika z cepeliowską ozdóbką na festynie żeby sprzedać pietruszkę, jak ma towaru 10 tirów, przykładowo.
A znów gdyby milion małych zechciało sprzedawać na targowisku, to gdzie znaleźć miejsce?
Dlatego mamy kłopot i z ceną, i zbytem - a ułatwienia sprzedaży bezpośredniej ogólnie może sytuację na rynku poprawić.
Na wolnym rynku z wolną konkurencją, jak to mówią teoretycy, czyli uregulowanym przepisami... :lol:


Ale mogę dorzucić co anegdotyczniej, a ot choćby w sprawie wspomnianej rąbanki skoro już ;) - jak chłop chciałby se na obiad swoją świnke cy uowiecke, na własne potrzeby znaczy ubić, nie żeby aż na sprzedaj :lol: - to nie tylko trza mu załatwić sprawy z Weterynarią i Agencyją (szczęśliwie już nie musi weterynarza osobiście sprowadzać), ale także jeszcze łońskiego roku musiał zatrudnić "uprawnionego specjalistę", bo jakby samemu to nawet by go można za znęcanie nad zwierzęciem posadzić, dwa latka jak za brata; a w każdym razie najmniej tysiączek mandatu gdzieś przynajmniej.
A żeby samemu 'mieć uprawnienia do uboju' musiałby zrobić kursy i trzymiesięczną praktykę zawodową w ubojni.
A mamy 1,5 milona gospodarstw (a na każdym kilka osób) i te milijony wszystkie miały iść na praktyki zawodu, w sprawie prosiaka?
Ten akurat absurd w końcu zmieniono ostatnio, znaczy 'niedawno' ;)
I dlatego zakąszam już legalnie, a nie że towarem "pochodzącym z przestępstwa" zagrożonego karą więźnia :cool:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 16 mar 2019, o 01:09 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 18:20
Posty: 7241
Podziękował : 1545
Otrzymał podziękowań: 2022
Uprawnienia żeglarskie: -
Bombel napisał(a):
Ryś napisał(a):
wcale nie chciały likwidacji skupów i zlewniów. Swoich wszak

Mów do mnie jeszcze :rotfl:
Ano właśnie mówię, aleć frajery nie pojmą skubane - i o to właśnie idzie, znaczy z tym 'rynkiem'. :lol:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 16 mar 2019, o 01:22 

Dołączył(a): 3 cze 2011, o 08:38
Posty: 233
Podziękował : 114
Otrzymał podziękowań: 139
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Ryś napisał(a):
Jeśli wyczytujesz w tem że piszę o najnowszej ustawie laurki jakieś, czy coś takiego, to ja nie pomogę, poza dodaniem że piłem do ułatwień 'niedawnych' z ostatnich lat. A niechby np. od 2013. OK? ;)

To się zdecyduj, czy piszesz o zmianach sprzed sześciu lat, czy tegorocznych i niedawnych. Niedawno to z grubsza "w niedalekiej przeszłości, dopiero co, przed chwilą", a latoś to "tego roku w tym roku".
Ryś napisał(a):
A może myli Ci się jednak "oddać do skupu" ze "sprzedać konsumentowi"? A "wolność rynku" z "przepisem podatkowym"? :roll:

A może nadal, pomimo wylania dziesiątek słów, nie potrafisz się jasno i zwyczajnie przyznać, do konfabulacji. Napisz z łaski swojej, co to się takiego rewolucyjnego stało, że po raz pierwszy od wojny chłop może sprzedać swoją własność. Twoje słowa. I może jeszcze sprecyzuj, czy to się stało latoś czy jednak dawniej niż niedawno.
Ryś napisał(a):
Na tym poziomie pojęciowym to czepiaj się ile chcesz, bo to nie ma po co gadać. :-P

Ale to się zdecyduj, czy używasz tych pojęć w języku polskim, czy w zulu-gula.
Reszta jeszcze bardziej na temat.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 16 mar 2019, o 01:29 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 18:20
Posty: 7241
Podziękował : 1545
Otrzymał podziękowań: 2022
Uprawnienia żeglarskie: -
SKoper napisał(a):
A może nadal, pomimo wylania dziesiątek słów, nie potrafisz się jasno i zwyczajnie przyznać, do konfabulacji. Napisz z łaski swojej, co to się takiego rewolucyjnego stało, że po raz pierwszy od wojny chłop może sprzedać swoją własność. Twoje słowa.
Kolego, może wskażesz mi te "moje słowa" - ale nie wyrywając kilku z kontekstu, tylko całe zdanie. A nawet cały post może, nie za wielki aby kłopot? To tyle o czytaniu ze zrozumieniem. ;)
Ja wiem że to fajna rozrywka wieczorna poczepiać się słówek - skoro ktoś lubi, prosze bardzo :kiss:
A jakbyś jeszcze bardziej pomyślał, to może zauważyłbyś też temat wątka, i czego dotyczy komentarz.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 16 mar 2019, o 01:49 

Dołączył(a): 3 cze 2011, o 08:38
Posty: 233
Podziękował : 114
Otrzymał podziękowań: 139
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Ryś napisał(a):
Kolego, może wskażesz mi te "moje słowa" - ale nie wyrywając kilku z kontekstu, tylko całe zdanie. A nawet cały post może, nie za wielki aby kłopot? To tyle o czytaniu ze zrozumieniem. ;)

Proszę bardzo, kolego. Twój własny post, sprzed doby z kawałkiem. Coś jeszcze o czytaniu ze zrozumieniem?
Ryś napisał(a):
Aleć "niewidzialna ręka rynku" (włóż okulary) ciupke zmienną jest, i już (od niedawna) nastał jednak nam w żywności tzw. "wolny rynek", o dziwo (o, piękna pani). Dzięki czemu kupując uczciwe żarcie od uczciwego rolnika już nie łamię prawa, pod karą srogą, a nawet onże chłop, po raz pierwszy od wojny, ma prawo (państwo prawa) sprzedać swoją własność bez ryzyka POlicji i sądu sprawiedliwego.

Ryś napisał(a):
Ja wiem że to fajna rozrywka wieczorna poczepiać się słówek - skoro ktoś lubi, prosze bardzo :kiss:

Jeszcze lepszą rozrywką jest udawać, że się nie napisało banialuka.
Ryś napisał(a):
A jakbyś jeszcze bardziej pomyślał, to może zauważyłbyś też temat wątka, i czego dotyczy komentarz.

A te twoje komentarze o uwolnieniu rolników, niedawno, w końcu po wojnie, latoś, to się mają jak? Skomentowałem ten komentarz w tym samym duchu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 16 mar 2019, o 02:26 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 18:20
Posty: 7241
Podziękował : 1545
Otrzymał podziękowań: 2022
Uprawnienia żeglarskie: -
Toć mówiłęm: "proszę bardzo" :D

"Sprzedać swoją własność bez ryzyka policji i sądu".
Było we wideło o szyneczce?
To weź teraz przykładowego chłopa co mu mało zapłacą w zakładach mięsnych, a szynka drogo schodzi, wszak - może przyzwoicie zarobi jak swoją świnię ciachnąć, szynkę uwędzi i sprzeda.
Jego świnia, jego szynka.
Ubił bez "patentu" - przestępstwo :-o
Wprowadził na rynek - też zbrodnia...
A chyba dokładnie rok mija odkąd papierek na prawo uboju mozna dostać bez kwartalnego stażu w zawodzie rzeźnika, acz kurs na patent nadal zaliczyć musi. Żeglarz powinien załapać tę ideę 'uprawnień' :lol:
Ale by sprzedać mięso z uboju w gospodarstwie to kolejny problem.
A z przetwórstwem na gospodarstwie też był kłopot poważny - przynajmniej do niedawna ;) I nawet nie wnikam co się na dziś szczegółowo zmieniło, bo po co?

Ale w efekcie sąsiad sąsiadowi sprzedając kiełbasę popełniał przestępstwo, i to nawet trzy latka ryzykując pudła.
A jeść trzeba, i wolałby człek coś uczciwego, świeżego, zdrowego, nie? Tego z marketa już się nie da, jeśli komu zdrowie ważne.

I zapewne większość chłopa nadal jest "przestępcą", bo zawsze coś gdzieś wymyślą urzędasy, a ile się można irytować kolejnymi 'rozporządzeniami'; nawet same ministerstwo gubi się już co w nich jest i czego jeszcze nam nie wolno :lol:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 16 mar 2019, o 09:16 

Dołączył(a): 9 lut 2011, o 19:45
Posty: 5032
Lokalizacja: ES
Podziękował : 290
Otrzymał podziękowań: 733
Uprawnienia żeglarskie: galernik
SKoper napisał(a):
A te twoje komentarze o uwolnieniu rolników, niedawno, w końcu po wojnie, latoś, to się mają jak?

Ano, dobrze się mają. Właśnie tak jak napisał Ryś. Jeno że dla zrozumienia temata trza se uświadomić co jest zwyczajnie produktem a co produktem przetworzonym.
Dla przykładu:
Marchewka prosto z pola, znaczy brudna, jest produktem produkcji roślinnej, któren jako taki mógł być zbywany bez problemów.
Taże sama marchewka po umyciu stawała się produktem przetworzonym którym nielzja było chłopu handlować. Znaczy, streng verboten.
Radośnie kwiczące prosię( umazane po uszy swoim produktem) jest produktem produkcji zwierzęcej.Chłop mógł se w klateczke i wio na rynek. Warunek: kwiczące :D Rąbaneczka ili boczuś zwędzony jest już produktem przetworzonym i do obrotu nim chłop nie miał prawa.
A kiedy chłop nabył te prawa?? ano bardzo niedawno. Pierwsze jaskóki nadleciały tak cóś kiele 1 stycznia 2017. Kolejne, poszerzające, w maju 2018, takoż w listopadzie. A że zwiesna idzie to i następne już tuż, tuż.
Znaczy, pierwszy raz po wojnie. :-P

Ale żeby już tak całkiem te żagiew oświaty podnieść to dorzucę jeszcze dwa pojęcia.
- rolniczy handel detaliczny,
- sprzedaż bezpośrednia.
Co zaś chłopu wolno i dlaczego jest to zakazane to se już sam poguglaj :mrgreen:

_________________
Pozdrawiam
Wiesław

Nie będę zmuszać się do czytania posta tylko dlatego, że jest długi. Na temat merytoryki nic nie wiem, bo przeciez nie czytałam - skąd mogłam wiedzieć, że jest merytoryczny - by Koma5


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 18 mar 2019, o 21:04 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 mar 2009, o 17:32
Posty: 586
Lokalizacja: Turowice /k.Konstancina-Jeziorny
Podziękował : 171
Otrzymał podziękowań: 90
Uprawnienia żeglarskie: bezpatencie
plitkin napisał(a):
sirapacz napisał(a):


Film dla idiotów albo dzieci. Bezrefleksyjne porównanie ceny kilograma żywca do kilograma szybki przy narracji, że różnica zostaje w kieszeni Niemca jest takim idiotyzmem,


Zgodzę się jeśli chodzi o porównania mięsa i żywca ale nie do końca. Oczywistym jest, że przerobienie surowca kosztuje jak i logistyka. Tak samo, że żywiec nie składa się w 100% z szynki tylko są jeszcze podroby, kości itd.
Bardziej mnie uderzył mnie fakt szantażowania grup producenckich by wymusić na nich niższe ceny. Zdjęcia z giełdy owocowo-warzywnej też są z dupy bo robione w dzień (a ci co robią zakupy przyjeżdżają tam nad ranem i w nocy a nie w południe).


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 24 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Anetlla i 38 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Senior | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Projektowanie graficzne | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | SAJ | Ośrodek Żeglarski AM | Setką przez Atlantyk | Opieka Senioralna | Kapiszonownik


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL