Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 20 cze 2019, o 22:04




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 18 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 3 cze 2019, o 12:16 

Dołączył(a): 30 cze 2014, o 15:58
Posty: 15
Podziękował : 8
Otrzymał podziękowań: 17
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Witajcie, postanowiłem podzielić się swoimi marzeniami żeglarskimi, bo pewnie każdy z Was takie ma. Może jednak zacznę od początku - a początek zaczyna się gdzieś bardzo, bardzo głęboko w historii Polski. Do rzeczy jednak. Wszystko zaczęło się od lektur, może nie szkolnych bo te zwykle były nudne, ale od książek o tematyce morskiej, lub z morzem w tle. Jakoś właśnie wtedy zapragnąłem żeglować. Trochę to dziwne kiedy do najbliższej większej wody masz 150km a wiesz, że chcesz, że musisz poczuć tą przyjemność z obcowania z wodą. Niestety w mieścinie w której dane mi było się urodzić, nawet tzw. basen otwarty (czyli czynny w okresie wakacji) był albo otwarty albo nie. Pamiętam taką akcję, że byliśmy z mamą właśnie na tym basenie, na brodziku. Brodzik miał zjeżdżalnię - niestety nie z blachy tylko betonową. Po pierwszym zjeździe miałem trzy dziury w gatkach. I bardzo się wstydziłem. No ale życie toczyło się dalej. Woda przyciągała mnie nadal. Ponieważ lubiłem czytać i często zachodziłem do księgarni kupiłem swoją pierwszą książkę żeglarską pt. Żegluję - czy jakoś tak. Była to broszura o żeglowaniu na łódce o powierzchni żagla do 7m2. No i się zaczęło. Niestety tylko w teorii. Trochę wkurzało mnie, że świata dookoła na takiej łódce nie opłynę. Ale trenowałem, na sucho zwroty przez sztag i rufę. No i dalej było dziwniej. Ale nie chcę Was zanudzać...



Za ten post autor WojtekD otrzymał podziękowanie od: Janna
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 cze 2019, o 12:47 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 paź 2010, o 15:59
Posty: 4022
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 1361
Otrzymał podziękowań: 1518
Uprawnienia żeglarskie: ciut ciut
WojtekD napisał(a):
Ale nie chcę Was zanudzać...

Weź się nie kryguj, tylko pisz. ;-)

_________________
"Moje czasy" są teraz.
Pozdrawiam,
Smoczyca


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 cze 2019, o 12:56 

Dołączył(a): 30 cze 2014, o 15:58
Posty: 15
Podziękował : 8
Otrzymał podziękowań: 17
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Janna - dzięki :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 cze 2019, o 12:59 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lut 2009, o 09:43
Posty: 10281
Lokalizacja: ....zewsząd
Podziękował : 4311
Otrzymał podziękowań: 1898
Uprawnienia żeglarskie: prawo człowieka wolnego
PISZ!!

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

_________________
Jestem tylko szarym człowiekiem
www.armator-i-skipper.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 cze 2019, o 13:31 

Dołączył(a): 30 cze 2014, o 15:58
Posty: 15
Podziękował : 8
Otrzymał podziękowań: 17
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Ciąg dalszy….Okazało się, że w naszej dziurze (mieście) funkcjonuje drużyna żeglarska. Wtedy to, było dla mnie jak objawienie. Bo skąd, jak? Żeglarze na suchym lądzie -bez sensu! Dzięki koledze trafiłem na zbiórkę harcerzy, żeglarzy. Było trochę śmiesznie, bo czasem wędrowaliśmy w pochodach pierwszomajowych, w mundurkach żeglarskich, w mieście gdzie woda to tylko z kranu była.
Ale okazało się, że nasza drużyna, dzięki dyrektorowi szkoły, ma własne dwie łódki. Małego trenera i wydrę. Mały trener to kecz, dwa maszty (drewniane) i sześć dulek na wiosła. Wydra to taka szalupa z żaglem, ale dzielna była :).

* ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ *

Colonelu dzięki :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 cze 2019, o 14:26 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 sie 2009, o 16:04
Posty: 13350
Lokalizacja: Stara Praga
Podziękował : 545
Otrzymał podziękowań: 4484
WojtekD napisał(a):
Trochę to dziwne kiedy do najbliższej większej wody masz 150km a wiesz, że chcesz, że musisz poczuć tą przyjemność z obcowania z wodą.
Wojtek, chłopie złoty, a co ma do tego odległość? Andrzej Drapella urodził się w Katowicach, Leszek Wiktorowicz w Pipidówie koło Sędziszowa, Szymon Kuczyński w Sulechowie, Krzyś Baranowski - jeszcze dalej, bo we Lwowie, a mieszkał we Wrocławiu.
I wszyscy oni wyszli jednak na ludzi (morskich) :D

A taka - weźmynatenprzykład - Janna. Nie dość, że Krakowianka jedna, to jeszcze z zawodu smoczyca, a jej praprzodek jak siem napił wody to wziął i umarł. :roll:
A ona, zaraza jedna, pływa! :kiss:

Pływaj i pisz, pisz i pływaj.

A odległością od wody siem nie przejmuj. Ludzkość wynalazła taki dziwne urządzenia: samochód, pociąg samolot....

_________________
Pozdrawiam
Janusz Zbierajewski



Za ten post autor Zbieraj otrzymał podziękowania - 2: Janna, M@rek
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 cze 2019, o 15:01 

Dołączył(a): 30 cze 2014, o 15:58
Posty: 15
Podziękował : 8
Otrzymał podziękowań: 17
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Wybacz Zbieraju - w słusznie minionych czasach dla mnie 150 km to był inny świat. Sczenięciem wtedy byłem :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 cze 2019, o 07:02 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lut 2009, o 09:43
Posty: 10281
Lokalizacja: ....zewsząd
Podziękował : 4311
Otrzymał podziękowań: 1898
Uprawnienia żeglarskie: prawo człowieka wolnego
Właśnie wczoraj między Władysławowoem a Łebą mój załogant opowiadał o przewadze jaką miał nad kolegą z Kolna.
Mieszkał 22 km bliżej wody bo w Piszu i mógł żeglować.

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

_________________
Jestem tylko szarym człowiekiem
www.armator-i-skipper.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 cze 2019, o 10:37 

Dołączył(a): 30 cze 2014, o 15:58
Posty: 15
Podziękował : 8
Otrzymał podziękowań: 17
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Ciąg dalszy marzeń ...
Szczenięce marzenie zaczęło się realizować. Jestem na swoim pierwszym obozie żeglarskim na Mazurach. Pamiętam jak dziś pierwsze pływanie i emocje, które temu towarzyszyły. Pierwsza noc w namiocie a ja czuję, że mnie buja. Przyjemnie buja. I tu moja przygoda z żaglami mogłaby się zakończyć. Dlaczego? Otóż komendantem obozu był świeżo wypuszczony z wojska druh. W praktyce oznaczało to ni mniej, ni więcej przeniesienie wojskowego drylu na poziom obozu harcerskiego. Co w praktyce wyglądało mniej więcej tak: pierwsza pobudka – ryk komendanta „ Pobudkaaaa, zbiórkaaaa w mundurach, liczę do stu dwudziestu trzech, kto nie wstanie ten pompuje. Sto dwadzieścia jeden, sto dwadzieścia dwa, sto dwadzieścia trzy…”. Oczywiście po słowach liczę do 123 można było nabrać mylnego przekonania, że jest sporo czasu na ogarnięcie się. Więc cóż, pompki stały się nieodłącznym elementem w obozowym życiu. Pompowało się za wszystko, zła buchta pięć pompek, zejście z kursu, dziesięć, źle wydane komendy podczas manewrów dwadzieścia pompek. W tej „promocji” „rabaty” się sumowały. Więc na brzegu trzeba było, przynajmniej na początku, zrobić np. pięćdziesiąt pompek. Co wyglądało dość komicznie, bo mimo że byłem raczej sprawny fizycznie jak na trzynastolatka, to po 10 pompkach kolejne wyglądały raczej żałośnie. Dziewczyny też pompowały. Takie to było wtedy równouprawnienie. Dziś takie „promowanie” tężyzny fizycznej raczej by nie przeszło. Teraz jeden telefon i byłoby pozamiatane. Wtedy jednak, a może dla tego, że był jeden jasno określony wspólny wróg stanowiliśmy grupę młodych ludzi, którzy się wspierali. Nie liczył się wiek czy płeć. Chyba byłem masochistą, bo zaliczyłem kolejny obóz z tym samym komendantem i kolejny. Być może nie przeszkadzało mi pompowanie a może już byłem „starszakiem” i mniej pompowałem. Może być też tak, że komendant wraz z upływem czasu łagodniał albo że to jednak ta przyjemność z pływania pchała mnie na wodę. Ciąg dalszy nastąpi (chyba).

Ps. Do Zbieraja – słuchając dziś reżimowego radia czyli Trójki usłyszałem pozdrowienia, które niniejszym przekazuję. Mianowicie dziś jest trzydziesta rocznica, pierwszych wolnych wyborów więc dzwonią słuchacze i opowiadają co w tym czasie robili. Zadzwonił słuchacz, który trzydzieści lat temu mustrował w Singapurze w ramach rejsu dookoła świata. Pozdrawiał załogę, oficerów i kapitana Janusza Zbierajewskiego.

* ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ *

[quote="Colonel"]Właśnie wczoraj między Władysławowoem a Łebą mój załogant opowiadał o przewadze jaką miał nad kolegą z Kolna.
Mieszkał 22 km bliżej wody bo w Piszu i mógł żeglować.
Tak Colonelu nawet 22 km robiło różnicę. Wtedy to był trochę inny świat.



Za ten post autor WojtekD otrzymał podziękowania - 2: jmper, kooniu
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 cze 2019, o 12:26 

Dołączył(a): 1 gru 2014, o 08:53
Posty: 85
Podziękował : 21
Otrzymał podziękowań: 29
Uprawnienia żeglarskie: sternik
WojtekD napisał(a):
Ciąg dalszy nastąpi (chyba).


Chyba??? Chyba sobie żartujesz! Nie chyba a koniecznie! Czekam :D

* ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ *

A ja też dziś słyszałem pozdrowienia dla Zbieraja, więc przy okazji też przekazuję...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 cze 2019, o 13:50 

Dołączył(a): 30 cze 2014, o 15:58
Posty: 15
Podziękował : 8
Otrzymał podziękowań: 17
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
jmper napisał(a):
WojtekD napisał(a):
Ciąg dalszy nastąpi (chyba).


Chyba??? Chyba sobie żartujesz! Nie chyba a koniecznie! Czekam :D

* ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ *

A ja też dziś słyszałem pozdrowienia dla Zbieraja, więc przy okazji też przekazuję...


Dzięki - w sumie to mnie zmotywowałeś. Choć mam wrażenie, że trochę przynudzam. W końcu miało być o marzeniach a tu nudy jakieś. :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 cze 2019, o 14:17 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 sie 2009, o 16:04
Posty: 13350
Lokalizacja: Stara Praga
Podziękował : 545
Otrzymał podziękowań: 4484
WojtekD napisał(a):
Zadzwonił słuchacz, który trzydzieści lat temu mustrował w Singapurze w ramach rejsu dookoła świata. Pozdrawiał załogę, oficerów i kapitana Janusza Zbierajewskiego.
jmper napisał(a):
A ja też dziś słyszałem pozdrowienia dla Zbieraja, więc przy okazji też przekazuję...
Dzięki, chłopaki. Ciekaw jestem, kto to był i czym go tak wkurzyłem, że mnie zapamiętał. Jak wiadomo, w opowieściach z wojska najbardziej i najczęściej wspomina się tego sukinsyna kaprala, który najbardziej dawał w dupę. :lol:

A przy okazji - cała ówczesna załoga "Zawiszy" nie ma nic wspólnego z tym, co się dzisiaj dzieje. Myśmy nie głosowali, bo obowiązywał przepis, że urny wyborcze są tylko na placówkach dyplomatycznych, które mają co najmniej 15 pracowników, a ambasada PRL w Singapurze - to był ambasador z żoną i radca ambasady z żoną. Głosowania nie było. :-(

_________________
Pozdrawiam
Janusz Zbierajewski


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 cze 2019, o 14:39 

Dołączył(a): 30 cze 2014, o 15:58
Posty: 15
Podziękował : 8
Otrzymał podziękowań: 17
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Zbieraj napisał(a):
Głosowania nie było.

Tak też ten kolega mówił - nie głosowaliśmy, bo nie było takiej możliwości. Ale pozdrowił :)


Ostatnio edytowano 4 cze 2019, o 14:46 przez Zbieraj, łącznie edytowano 1 raz
Poprawiłem cytowanie.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 cze 2019, o 21:06 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 sty 2018, o 19:25
Posty: 495
Podziękował : 67
Otrzymał podziękowań: 145
Uprawnienia żeglarskie: posiadam, rzecz dziwna...
Świetnie się czyta. Pisz! :kiss:

Anna
wrocławianka,
mieszkająca nad morzem,
i jeszcze do tego w górach, malutkich, ale zawsze...

_________________
Pozdrawiam, Anna


"Arkę zbudowali amatorzy, Titanica -zawodowcy" Czeremcha


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 cze 2019, o 10:37 

Dołączył(a): 30 cze 2014, o 15:58
Posty: 15
Podziękował : 8
Otrzymał podziękowań: 17
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
01_Anna napisał(a):
Świetnie się czyta. Pisz! :kiss:

Anna
wrocławianka,
mieszkająca nad morzem,
i jeszcze do tego w górach, malutkich, ale zawsze...


Dzięki Anno! To trochę taki miód na moje uszy - okazuje się, żem łasy na zachęty i pochwały. Jednocześnie chciałem prosić o wybaczenie, bo to moje pisanie takie trochę nieskładne i błędów pewnie jest moc ( i tych gramatycznych a i pewnie ortograf się gdzieś trafił).


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 cze 2019, o 10:42 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 paź 2010, o 15:59
Posty: 4022
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 1361
Otrzymał podziękowań: 1518
Uprawnienia żeglarskie: ciut ciut
WojtekD napisał(a):
ednocześnie chciałem prosić o wybaczenie, bo to moje pisanie takie trochę nieskładne i błędów pewnie jest moc ( i tych gramatycznych a i pewnie ortograf się gdzieś trafił).

Spoko, się poprawi. ;-)
A serio mówiąc, gdybyś chciał coś przeedytować, a Twój czas edycji by minął, to napisz do mnie PW, a ja poprawię co trzeba.

_________________
"Moje czasy" są teraz.
Pozdrawiam,
Smoczyca


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 cze 2019, o 10:45 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 09:57
Posty: 10130
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 1061
Otrzymał podziękowań: 2583
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Czasami warto przypomnieć sobie marzenia dawne, żeby się zorientować, czy po latach na pewno jesteśmy na właściwym kursie...

_________________
Strona jachtu: http://www.zpokladu.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 cze 2019, o 12:02 

Dołączył(a): 30 cze 2014, o 15:58
Posty: 15
Podziękował : 8
Otrzymał podziękowań: 17
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Ciąg dalszy... o ile kto zainteresowany…
mijał kolejny obóz żeglarski i udało mi się zdobyć patent żeglarza jachtowego. Łatwo nie było – ale trudno też chyba nie. Na egzaminie, najgorszym zadaniem było zaplecenie ucha na stalówce, niestety trafiło na mnie – dzięki bogu czas był prawie nieograniczony. Wyszło jak wyszło. Palce krwawiły, ale mam ten papierowy świstek. :) .
Powoli stawałem się szuwarowym wyjadaczem.
Jakoś tak wtedy, w TV pojawił się program „Morze” a w radio, chyba w Jedynce, swoją audycję miał Marek Szurawski z szantami. Do tego, już nie pamiętam kiedy, ale pojawiła się inicjatywa Szkoły pod żaglami Krzysztofa Baranowskiego. Zgłoszenie nawet wysłałem. No ale… się nie załapałem. A marzenia cały czas gdzieś tam kiełkowały. Bałtyk, Atlantyk, Pacyfik. Niestety, wtedy Morze, to dla mnie była stacja PKP ( tak, tak jest taka stacja, a że od tego słonego położona prawie 400km to szczegół). Mimo to, jakoś zmierzałem w kierunku morza. Powoli i z mozołem. Takim pierwszym krokiem były warsztaty w CWM-ie w Gdyni. Harcerze/żeglarze mieli wtedy taką możliwość. Wyglądało to mniej więcej tak, że zimą, w okresie ferii jechało się do Gdyni i pracowało się szlifując, lakierując i wykonując wszelkie inne prace jakie zlecał bosman. Jeżeli się nie mylę, pracowaliśmy na Opalach. Czasem było śmiesznie bo dostałem niezły opierdziel od bosmana. Miałem do pomalowania zęzę, więc malowałem. A malowałem tak zawzięcie, że nie robiłem przerw. Prawdopodobnie było mi tak miło, że było mi miło. Teraz to jakieś lakiery na wodzie robią. Bez sensu! :)
W zamian za pracę przy łódkach dostaliśmy zaświadczenia, że możemy pływać na CWM-owych Nefrytach po zatoce. Echh i tu znów jakiś pech, nie dane mi było skorzystać z tych wypracowanych godzin. Ale dwóch kolegów, z którymi byłem na warsztatach, popłynęło na Zawiasie (być może zrzekliśmy się na ich rzecz swoich godzin – ale może się mylę), chyba do Helgolandu. Jak ja im wtedy zazdrościłem. A najgorsze było to, że oprócz żeglarstwa interesowałem się fotografią – więc wywoływałem chłopakom zdjęcia z rejsu. No ból. ( Jeszcze kilka zdjęć mam, bo robiłem też odbitki dla siebie).
Ale się rozpisałem i to w sumie o rzeczach niezbyt istotnych. Ciąg dalszy nastąpi ( albo nie :) )

* ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~ *

Janna napisał(a):
WojtekD napisał(a):
ednocześnie chciałem prosić o wybaczenie, bo to moje pisanie takie trochę nieskładne i błędów pewnie jest moc ( i tych gramatycznych a i pewnie ortograf się gdzieś trafił).

Spoko, się poprawi. ;-)
A serio mówiąc, gdybyś chciał coś przeedytować, a Twój czas edycji by minął, to napisz do mnie PW, a ja poprawię co trzeba.

Dzięki, choć staram się nie czytać tego co napisałem. Wstydzę się :) Ale zapraszam, jeżeli ktoś zauważy błędy będę wdzięczny za ich poprawienie.
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 18 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: -O-, gzajac, mazok i 23 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Senior | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Projektowanie graficzne | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | SAJ | Ośrodek Żeglarski AM | Setką przez Atlantyk | Opieka Senioralna | Kapiszonownik


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL