Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 27 maja 2018, o 15:51




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2528 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 85  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lip 2005, o 13:46 

Dołączył(a): 23 cze 2005, o 22:23
Posty: 72
Lokalizacja: piąta strona świata
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
Trzech właścicieli browarów zaszło do baru. Usiedli przy stoliku i zamawiają:
- Ja poproszę Warkę Strong - mówi właściciel Warki.
- Dla mnie Lech - prosi właściciel Lecha.
- A ja poproszę Coca-Colę - rzekł właściciel Żywiec.
- No co ty? Swojego piwa nie pijesz? - pytają zdziwieni koledzy.
- Jak wy piwa nie pijecie, to ja też nie będę...

_________________
Wiatr zamiast scian, niebo zamiast dachu...
http://www.horn.lodz.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lip 2005, o 19:40 

Dołączył(a): 23 cze 2005, o 22:23
Posty: 72
Lokalizacja: piąta strona świata
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
Policjanci zatrzymali kobietę jadącą z nadmierna prędkością.
- Płaci pani mandat!
- A nie mogłabym zapłacić w naturze? - pyta kobieta.
- Co to znaczy "w naturze"?
- No, wiecie, musiałabym zdjąć majtki i wam dać...
Policjant odwraca się do kolegi i pyta:
- Potrzebujesz damskie majtki?
- Nie!
- Ja też nie...


Pustą ulicą późnym wieczorem przechadza się dwóch pijanych facetów. W pewnej chwili jeden z nich patrzy w górę i mówi:
- Czy widzisz, jaki ten księżyc jest czerwony?
- Wcale nie jest czerwony! Wczoraj był czerwony, a dzisiaj jest zielony.
- A właśnie, że nie!
Faceci sprzeczają się ze sobą o kolor księżyca, podchodzą do stojącego niedaleko policjanta.
- Panie władzo, czy księżyc jest czerwony, czy zielony?
- Który? Ten z lewej, czy ten z prawej?


nie to żebym się czepiała ,ale ten o chomiku jest troche nie smaczny :wink:

_________________
Wiatr zamiast scian, niebo zamiast dachu...
http://www.horn.lodz.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lip 2005, o 19:55 

Dołączył(a): 23 cze 2005, o 22:23
Posty: 72
Lokalizacja: piąta strona świata
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
jestem pod wrażeniem :lol: :lol: :lol:
Ile jest dowcipów o policjantach?
- Ten jeden - reszta to prawda.

Co robi policjant gdy dostanie narty wodne?
- Szuka pochyłego jeziora

W zaspie śnieżnej leży pijak. Podchodzi do niego policjant i mówi:
- Wstawaj koleś bo zamarzniesz!
- Coś ty! Po Borygo?

Sprzedawca poleca policjantowi kupno maszynki do golenia:
- Niech pan kupi ten model. Wypróbowało go już tysiące klientów z całego świata!
- Nie dziękuję. Wolałbym raczej coś nieużywanego...

Kumpel do kumpla w barze:
- Doprawdy tego nie rozumiem. Wystarczy jedno małe piwko, tylko jedno malutkie piwko żebym się upił!
- Serio tylko jedno?
- Tak i to zwykle ósme!

_________________
Wiatr zamiast scian, niebo zamiast dachu...
http://www.horn.lodz.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lip 2005, o 20:23 
Pukanie do drzwi. Otwiera pani domu, za progiem żebrak:
- A czego wam trzeba, dobry człowieku?
- Kawałek chleba, szanowna pani, gdyby się znalazł, byłbym nad wyraz
zobowiązany...
- Ach, dobry człowieku, macie szczęście! Mieliśmy dzisiaj małą
uroczystość
i
sporo tortu zostało!
- Ależ! Szanowna pani zbyt łaskawa! Tylko chleba kawałek!
- Ach, dobry człowieku! To żaden kłopot!
Pani domu przynosi spory kawał tortu i z duma wręcza go żebrakowi. Ten,
chcąc nie chcąc przyjmuje i pod nosem szepcze:
- K...! Jak teraz denaturat przez to czarny czosnek przesączyć?

---------------------------------

W restauracji Microsoftu

Klient: Kelner!

Kelner: Dzieńdobry! Nazywam się Bill. Będę pańską pomoca techniczną.

Kelner: Na czym polega problem?

Klient: W mojej zupie jest mucha!

Kelner: Proszę spróbować jeszcze raz. Może tym razem jej nie będzie.

Klient: Nie, dalej tam jest.

Kelner: Może to wina sposobu, w jaki używa pan zupy. Proszę spróbować jeść ją widelcem.

Klient: Nawet kiedy jem widelcem, ona dalej tam jest.

Kelner: Może zupa jest niekompatybilna z talerzem; jakiego talerza pan używa?

Klient: Talerza DO ZUPY!

Kelner: Hmmm, powinno działać. Może to problem konfiguracyjny; jak przygotowano talerz?

Klient: Pan go przyniósł na tacy; co to ma wspólnego z muchą w mojej zupie?!

Kelner: Czy może pan sobie przypomnieć wszystko, co pan robił, zanim zauważył pan muchę w zupie?

Klient: Usiadłem i zamówiłem zupę dnia!

Kelner: Rozważał pan aktualizację do najnowszej wersji zupy dnia?

Klient: Macie więcej niż jedną zupę dnia każdego dnia???

Kelner: Tak, zupa dnia jest zmieniana co godzinę.

Klient: To jaka jest teraz zupa dnia?

Kelner: Aktualną zupą dnia jest pomidorowa.

Klient: Dobrze. Proszę mi przynieść pomidorową i rachunek. Jestem już spóźniony.

Kelner wychodzi i wraca z kolejnym talerzem zupy i rachunkiem.

Kelner: Proszę bardzo. Zupa i pański rachunek.

Klient: Ale to jest zupa ziemniaczana*.

Kelner: Tak, pomidorowa nie była jeszcze gotowa.

Klient: No cóż, Jestem już bardzo głodny, zjem cokolwiek.

Kelner wychodzi.

Klient: Kelner! W mojej zupie jest komar!

Rachunek:


Zupa dnia: $5.00
Aktualizacja do nowszej wersji zupy dnia: $2.50
Dostęp do pomocy technicznej $1.00
Razem: $8.50 + podatek

----------------------------

Diabeł złapał Polaka, Niemca i Amerykanina. Dał im po dwie metalowe kulki i obiecał, że ich wypuści, jeśli zrobią z nimi coś, co go zadziwi. Po chwili Niemiec podrzucił jedną kulkę w górę i trafił w nią drugą.
- No, całkiem nieźle - powiedział diabeł.
Amerykanin położył na ziemi jedną kulkę, a na niej postawił drugą. Stała!
- No, to mnie lekko zdziwiło, ale zobaczymy co zrobi Polak.
Niestety, Polak jedna kulkę zgubił, a drugą zepsuł.

kto wymyślił Triatlon?
- Polacy. Piechotą na basen, rowerem z powrotem.

----------------------------

http://www.storewars.org/flash/index.html - Store Wars Laughing

------------------------------

INNA PERSPEKTYWA

Jeżeli dałoby się zmniejszyć Ziemię do rozmiarów wioski, którą zamieszkuje
dokładnie stu mieszkańców,
zachowując proporcje wszystkich ras, mieszkałoby tam mniej więcej:
57 Azjatów
21 Europejczyków
14 osób z zachodniej półkuli (południowej i północnej)
8 Afrykańczyków
52 kobiety
48 mężczyzn
70 nie-białych
30 białych
70 nie-chrześcijan
30 chrześcijan
89 heteroseksualistów
11 homoseksualistów
6 osób posiadałoby 59% bogactwa całego świata i wszystkie 6
byłoby ze Stanów Zjednoczonych
80 osób żyłoby poniżej standardu
70 osób nie umiałoby czytać
50 osób cierpiałoby z powodu niedożywienia
1 osoba byłaby bliska śmierci
1 osoba byłaby bliska narodzin
1 (tak, tylko jedna) miałaby wyższe wykształcenie
1 osoba posiadałaby komputer

-----------------------------

W USA kobieta wygrała proces i dostała odszkodowanie od pracodwacy, którego pozwała za dyskryminację, kiedy odmówił jej bycia św Mikołajem na promocji w supermarkecie.

A w Polsce...

Kobieta która zgłasz na policji próbę gwałtu dostaje odpowiedź: "przecież nic się pani nie stało..."

Im więcej się kradnie tym mniejsza szansa na zostanie ukaranym.

Za jazde na rowrze po pijaku można utracić samochodowe prawo jazdy.

Bilety komunikacji miejskij w Krakowie są tańsze dla studentów niż dla uczniów szkół podstawowych

Jest bezpłatna służba zdrowia

----------------------------

Do firmy przyszedł hydraulik naprawić WC. Wszedł do sekretariatu
i pyta:
- No to gdzie jest ten sracz?
Sekretarka nieśmiało odpowiada:
- Szef jest właśnie na obiedzie.
- Ale pani mnie źle zrozumiała - mam na myśli te dwa zera.
- Zastępcy mają naradę.
- Ale pani złota, ja się pytam, gdzie tu się gó_no robi?

- Aha, ... rachunkowość jest piętro wyżej...

------------------------------

Nauczycielka do uczniów podczas klasówki:
- Słyszę glosy...
- Doprawdy? Ja tez czasem słyszę, ale ja się leczę...

--------------------------------

Wpada facet do apteki i krzyczy:
- Ludzie! Przepuście mnie bez kolejki! Tam człowiek leży i czeka!
Ludzie poruszeni przepuścili, facet podbiega do okienka i mówi:
- Dwie prezerwatywy proszę.

--------------------------------

I cos naprawde hardkorowego:

Dziadek do babci po stosunku:
- Nie wiedziałem, że jesteś jeszcze dziewicą!
Na to babcia:
- Jakbym wiedziała, że jeszcze możesz, tobym rajstopy ściągnęła...
Twisted Evil Twisted Evil Evil or Very Mad

----------------------------

Cosik z Ukrainy:

W szkolnej stołówce:
Kontrola Sanepidu: Co oznacza ten obiadek, który tu dzieci jedzą?
Naczelna Kucharka: Zielone jest metaforą (trudne słowo) szyneczki z
Constaru, a pomarańczowe - alegorią (jeszcze trudniejsze słowo) walczącego o demokrację barszczu ukraińskiego.


Rzad Ukrainy zastanawia się co zrobic z ziemia wokół Czarnobyla.
-Nie mozemy tam nic uprawiać, ani ziemniakow, ani kukurydzy...
- Możemy zasiac tytoń, a na paczkach papierosow umieścimy napis:
"Ministerstwo Zdrowia ostrzega po raz ostatni"

i z innej beczki:

Po kłótni małżeńskiej żona pojednawczo umizguje się do męża:
- No, misiu, nie gniewaj się, w zasadzie oboje jesteśmy winni, ale szczególnie ty....

Narąbany facet zdrzemnął się na cmentarzu. Budzi się, noc, księżyc świeci. Zbiera się do wyjścia z cmentarza, patrzy, a tu stróż cmentarny kopie grób.
- O, ho, ho - pomyślał sobie - przestraszymy gościa...
Podkradł się cichcem, a kiedy był już tylko kilka kroków od delikwenta jak nie ryknie:
- BUUUUUUUUUUUU!!!!!!
Żadnej reakcji. Stróż jak kopał tak kopie, nawet się nie obejrzawszy.
Więc facet znowu:
- BUHAHAHAHIHIHIHIHIBUUUU!!!!
Znowu nic. Zniechęcony pijaczek odwrócił się na pięcie i idzie do wyjścia.
Kiedy już sięgał ręką do furtki, nagle z tyłu ktoś go łups w łeb łopatą!
- A nie, nie! Chciałeś pospacerować, to spaceruj, ale poza teren nie wy-cho-dzi-my! - powiedział stróż.

--------------------------------

Ale ludzie mają fantazję Very Happy

"Modlitwa ranna"
Dobry Jezu, a nasz Panie
Wziąłeś Gierka oraz Kanie
Proszę Ciebie jako Pana
Zabierz jeszcze i Urbana
Jaka byłaby uciecha
Gdybyś zabrał i Wojciecha
Proszę Ciebie na sąd boski
Niech odejdzie i Rakowski
Wziąłeś Panie tyle złego
Zabierz też Dobraczyńskiego

-------------------------------

Na srodku oceanu spotykaja sie 3 rekiny.
1 rekin mówi:
- psiakrew, zezarlem jednego Francuza. Byl taki wyperfumowany, ze eppp... do
tej pory czkam woda kolonska.
2 rekin mówi:
- to nic, ja, cholera, zezarlem jakiegos Rosjanina, chyba to byl general,
do tej pory w brzuchu mi jakies zelastwo, dzyn dzyn... niby te jego medale
brzecza i ryby plosze...
a 3 rekin na to:
- to jest wszystko nic, koledzy! Ja zezarlem tydzien temu jakiegos polskiego
posla, taki mial pusty leb, ze sie zanurzyc do tej pory nie moge....

-----------------------------

Zdaje się, że jeszcze nie było- a znalazłem na forum rhapsody&hammerfal

Baranek (piosenka dla poliglotów) w 17 językach:

wersja polska:
Jak dobrze być barankiem
i wstawać sobie rankiem
wybiegać na polankę
i śpiewać sobie tak:
be, be, be, kopytka niosą mnie!
be, be, be, kopytka niosą mnie!

wersja angielska:
How good to be baranek
and wake up sobie ranek
go down to polanek
and singing sobie tak:
be, be, be, kopytka taken me!
be, be, be, kopytka taken me!

wersja niemiecka:
Wie gut zu sien baranek
aufstehen sobie ranek
laufen nach polanek
und singen sobie tak:
bich, bich, bich, kopytka tragen mich!
bich, bich, bich, kopytka tragen mich!

wersja francuska:
C'est bien d'etre un baranek
et se berer sobie ranek
et courir sur polanek
et chanter comme sa:
boit, boit, boit, kopytka portent moi!
boit, boit, boit, kopytka portent moi!

wersja włoska:
Bene essere baranek
alzarsi sobie ranek
corere na polanek
e cantare me si:
be, be, be, kopytka portano me!
be, be, be, kopytka portano me!

wersja hiszpańska:
Es bueno ser baranek
alcanzar sobie ranek
corir na polanek
y cantarme si:
be be be, kopytka portan me!
be be be, kopytka portan me!

wersja holenderska:
't Is tof zijn een baranek
en opstaan elk poranek
dan lopen naar polanek
en zingen als volgt:
be be be, kopytka dragen me!
be be be, kopytka dragen me!

wersja czeska:
Jak dobrze byt beranek
a vstavat brzy ranek
a bieżet na polanek
a zaspivat si tak
be be be kopytka nesou mne!
be be be kopytka nesou mne!


wersja arabska (fonetycznie):
Mnich entakun baranek
ła tałaa sobie ranek
łatarkud ila polanek
ła tugranne:
me me me kopytka jaahuduni!
me me me kopytka jaahuduni!

wersja hebrajska:
Jafe lihjot baranek
lakum sobie poranek
lalechet lepolanek
laszir szira kazot
bi, bi, bi, kopytka nos'im oti!
bi, bi, bi, kopytka nos'im oti!

wersja japońska (fonetycznie):
Baranek de aru no-wa ii ne
ranek-ni okite
polanka-e hashitte
kou utattari suru:
be be be, kopytka-wa boku-wo hakonde!
be be be, kopytka-wa boku-wo hakonde!

wersja duńska:
Kiel bone esti baranek
kaj levigxi sobie ranek
kaj kuri al polanek
kaj kanti al si tie:
bi bi bi, kopytka portas min!
bi bi bi, kopytka portas min!

wersja węgierska:
Jaj de jó baranek lenni
és sobie ranek felkelni
és polanekre futni
és énekelni így:
bem bem bem kopytka hoznak engem!
bem bem bem kopytka hoznak engem!

wersja portugalska:
Como e bom ser baranek
levantar co poranek
e correr na polanek
cantando assim:
be be be kopytka estao carregando me!
be be be kopytka estao corregando me!

wersja rosyjska (fonetycznie):
Kak choroszo byt' baranek
I prosypat'sja kazdyj ranek
I biezat' na polanek
I piet' siebie wot tak:
be be be kopytka niesut mnie!
be be be kopytka niesut mnie!

wersja krzyżacka:
Tamdaradej baranek
tamdaradej sobie ranek
tamdaradej polanek
i tamdaradej sobie tak:
Hej, hej, hej, kopytka tamdaradej!
hej, hej, hej, kopytka tamdaradej!

wersja wikińska:
Gwałcić, gwałcić baranek
gwałcic, gwałcić sobie ranek
gwałcić, gwałcić polanek
gwałcić, gwałcic sobie tak:
(i tu jakoś nikt nigdy nie miał odwagi zaśpiewać refrenu...)

---------------------------------

Ksiądz i siostra zakonna grają w golfa. Ksiądz bierze kij i uderza w piłkę, która toczy się w bok i nie wpada do dziury.
- A niech to wszyscy diabli! Nie trafiłem!- krzyczy wściekły ksiądz.
- Jak ksiądz tak może?- pyta zawstydzona siostra- tak nie można...
Ksiądz patrzy na zakonnicę spod oka i przeprasza... już tak nie powie więcej.
Idą do następnej dziury i podobnie, jak wcześniej ksiądz nie trafia:
- A niech to wszyscy diabli! Nie trafiłem!- znowu rzecze ze złością.
- Bracie, jaki to wstyd pobożnemu tak mówić- upomina go, nieco zdenerwowana już, siostra.
- Ok... już nie będę, jeśli jeszcze raz tak powiem, niech piorun z nieba zleci i w łeb mnie trzaśnie.
Poszli do następnej dziury, ksiądz znowu nie trafił:
- A niech to wszyscy diabli! Nie trafiłem!- krzyczy ze złością.
Wtem ciemno się zrobiło na świecie, coś zahuczało, zamruczało i piorun z nieba zleciał i walnął siostrę w łeb. A z nieba słychać jęk:
- A niech to wszyscy diabli! Nie trafiłem!

------------------------------

OGLOSZENIE
"Wyslij SMS o tresci HWDP* pod numer 997 aby wygrac darmowy przejazd radiowozem"
-------
*HWDP - He-Man Walczy Dla Polski

------------------------------

Co mąż chciałby usłyszeć od swojej żony...
1. Kochany, jesteś pewien, ze wypiłeś już wystarczająco dużo?
2. Postanowiłam od dzisiaj chodzić po domu nago.
3. Wyskoczę pomalować płot w ogródku.
4. Czy nie powinieneś teraz być z kolegami w pubie?
5. Tak mnie podniecasz kiedy jesteś pijany!
6. Kochanie, ja wiem, że katar to straszna choroba... Może położysz się do łóżka, a ja zrobię obiad, posprzątam, skoczę do sklepu po piwo i zagrzeję je dla Ciebie - ten duży garnek nie będzie za mało? Na pewno wystarczy?
7. Oczywiście kochanie, za rok tez będziemy mieli rocznicę ślubu. Idź obejrzeć mecz z kolegami.
8. Słuchaj, zarabiam wystarczająco dużo. Po co ty masz pracować? Lepiej naucz się grać w pokera.
9. Kochanie, nasza seksowna sąsiadka założyła swoja nową minispódniczkę. Musisz to zobaczyć!
10. Nie i jeszcze raz nie! Ja wezmę samochód i wymienię olej!
11. Kochany co powiesz na to: wypożyczymy jakieś dobre porno,
kupimy skrzynkę piwa, a ja zawołam moje koleżanki na seks grupowy?
12. Zapisałam się na jogę aby spróbować wszystkie pozycje z kamasutry.

---------------------------------

Czemu ten pluton tak krzywo stoi?!? - pieni się kapral.
- Bo ziemia jest okrągła - mówi jeden z żołnierzy.
- Kto to powiedział?!?!
- Kopernik.
- Kopernik wystąp!
- Przecież umarł.
- Czemu nikt mi o tym nie zameldował?

----------------------------------

Chłopski rozum
Warszawiak poluje na kaczki na Mazurach. Udało mu się ustrzelić jedną na polu należącym do najbogatszego we wsi chłopa. Ten, widząc jak ,,miastowy'' oddala się z ptakiem, podbiega do niego i mówi:
- Panie, to moje pole i moja kaczka!
- Ale to ja ją ustrzeliłem! - protestuje warszawiak, odbezpieczając flintę.
- No dobra, musimy rozstrzygnąć ten problem zgodnie z chłopską tradycją - odpowiada sołtys.
- To znaczy jak? - pyta ,,miastowy''.
- Kiedy chłopy się kłócą, to się kopią w czułe miejsca. Ten, który wytrzyma więcej kopniaków - wygrywa - wyjaśnia kmieć.
- Zaczynaj! - mówi warszawiak i chłop kopie go z całej siły w krocze.
Warszawiak pada na ziemię, wyje z bólu i dopiero po kilku minutach, blady jak ściana, wstaje na nogi i szepce:
- Teraz... teraz chamie... chamie.... moja kolej!
- A bierz pan tę kaczkę i spadaj.

-----------------------------------

Niespodzianka
Siedzi jeżyk na działce. Sielanka. Widzi nad swoją głową piękne jabłko. Zrywa je, siada na ławeczce. ,,Zjem je sobie'' - myśli. I nagle... Ziemia drży, dymi, rozstępuje się, a ze szczeliny wyłazi ogromna czosnek o kulistych kształtach. Chwyta jabłko i znika. Dym opada, cisza. Jeżyk w szoku:
- Co to, czochowa baba, było?!
Znowu wstrząs i dym. Wyłazi czosnek o kulistych kształtach i mówi:
- Antonówka!

-----------------------------------

sorki może troche przesadziłem i już to naprawiam:

Idą sobie dwie zakonnice ulicą i spotykają dwóch metali. Jedna do drugiej ze zgrozą:
- Ojej oni chyba w życiu nie widzieli prysznica!
Zakonnice poszły a metale miedzy sobą:
- Ty co to jest prysznic?
- Nie wiem jestem niewierzący.

--------------------------------

Prowadzący mówi:
- Teraz wystąpi towarzysz Lenin.
Tłum zaczyna skandować:
- Lennon, Lennon, Lennon...
- Towarzysze nie Lennon, tylko Lenin - krzyczy prowadzący.
Ale gawiedź nie słucha, tylko ciągle:
- Lennon, Lennon, Lennon...
Lenin zrywa się wkur***ny ze stołka, ściąga czapkę i zaczyna:
- Imagine there’s no heaven, It’s easy if you try...

Wraca facet z delegacji i zastaje w domu klasyczną sytuację. Żona z kochankiem. Kochanek zrywa się z łóżka wpada do łazienki zdejmuje z wieszaka ręcznik i obwiązuje sobie nim biodra. W tym momencie rozwścieczony mąż wrzeszczy :
- Nieeeeeee !!!!!!!!!! - i wbiega za nim do łazienki
"Boże on go zabije" myśli żona i też rzuca się za nimi.
Patrzy, a tam mąż szarpie za ręcznik, którym owinął się kochanek i krzyczy:
- Ten jest do twarzy...

------------------------------

W przedszkolu pani pyta się dzieci:
- Jakie dźwięki wydaje krowa.
Malgosia podnosi rękę:
- Muuuu, proszę pani.
- Bardzo dobrze Gosiu. A jaki odgłos wydają koty?
Grześ podnosi rękę:
- Miauuu, proszę pani.
- Bardzo dobrze, Grzesiu Bardzo dobrze. A jaki dźwięk wydają psy?
Jasiu podnosi rękę.
- No Jasiu powiedz - zachęca pani.
- Na ziemie sku*wysynu, ręce na głowę i szeroko nogi.

----------------------------

Pewnego dnia, podczas pracy nad brzegiem rzeki drwalowi
wypadła siekiera i wpadła do wody. Drwal usiadł i zaczął płakać.
Nagle objawił mu sie Bóg i zapytał:
- Dlaczego płaczesz?
Drwal odpowiedział, że siekiera mu wpadła do wody.
Bóg zstapłl na ziemię, wszedł do wody i po chwili wyłonił się ze złotą siekierą.
- To Twoja siekiera? - zapytał
- Nie - odpowiedział drwal.
Bóg ponownie się zanurzył i po chwili trzymał srebrną siekierę, pytając drwala czy to jego.
- Ta również nie jest moja - odparł drwal.
Bóg po raz trzeci się zanurzył i wyjął z wody żelazną siekierę.
- A może ta?
- Tak, to moja siekiera - ucieszył się drwal.
Bóg byl zadowolony, że taki uczciwy człowiek chodzi po ziemi i w nagrodę podarował mu wszystkie trzy siekiery. Drwal wrócił do domu szczęśliwy.
Innego dnia drwal spacerował nad brzegiem tej samej rzeki wraz z żoną.
Nagle żona potknęła się i wpadła do wody.
Drwal usiadł na brzegu rzeki i zaczął płakać. Ponownie objawił mu się Bóg i zapytał:
- Dlaczego płaczesz?
Drwal odpowiedział, że żona mu wpadła do wody.
Bóg jeszcze raz zstąpił na ziemię, wszedł do wody i po chwili wyłonił się wraz z Jennifer Lopez.
- To Twoja żona? - zapytał
- Tak - odparł drwal
Bóg się na poważnie zdenerwował:
- Ty kłamco! To nie jest prawda! To nie jest Twoja żona!
Drwal odparł:
- Boże wybacz mi, to nieporozumienie. Widzisz, jeśli powiedziałbym 'nie' Jennifer Lopez, wróciłbyś i wyszedł z Cameron Diaz, i jeśli znowu powiedziałbym 'nie', poszedłbyś trzeci raz i wrócił z moją żoną, której powiedziałbym 'tak', a wtedy otrzymałbym wszystkie trzy.
Ale Panie, jestem tylko biednym drwalem, nie dałbym rady dbać o trzy żony, dlatego właśnie powiedziałem 'tak' za pierwszym razem".

Jaki z tego morał?

Ano morał z tego taki, ze jeśli już mężczyzna kłamie, to zawsze w pożytecznym i szczytnym celu!!!

To chyba jakiś mężczyzna wymyślił...

-------------------------------

Pewna londynska firma zamiescila w prasie ogloszenie o pracy.
Odpowiedzialy na nie trzy osoby: Niemiec, Francuz i Hindus. Komisja przeprowadzajaca rozmowe kwalifikacyjna chcac sprawdzic poziom znajomosci jezyka angielskiego u kandydatów, polecila, aby kazdy z nich ulozyl zdanie, które zawierac bedzie trzy slowa: green, pink i yellow.
Na pierwszy ogien poszedl Niemiec:
- When I wake up I see yellow sun, green grass and I think to myself that will be wonderful, pink day.
Jako drugi byl Francuz:
-When I wake up I put my green pants, yellow socks and pink shirt.
Na koniec Hindus:
-When come back home I hear the telephone green green, so I pink up the phone and say: Yellow!

---------------------------------

oda do pracy...
Kocham swoją robotę, zarobek kocham też!
Kocham je coraz mocniej, czy słońce jest, czy deszcz.
Kocham mego szefa, on przecież jest wspaniały.
Kocham też jego szefów - i wszystkich pozostałych.
Kocham swoje biuro i jego pochodzenie,
Na urlopowy wyjazd go nigdy nie zamienię.
Kocham biurowych mebli ponury szary kolor
I sterty dokumentów rosnące wciąż na nowo.
Wydajność mojej pracy wzrasta wręcz nadzwyczajnie
I nie znam innych przyczyn, by było mi tak fajnie.
Ja kocham też obecność mych współpracowników,
Pełną złośliwych uwag, uśmiechów, wykrzykników.
Kocham mój komputer, kocham jego programy.
Przytulam je do siebie, chociaż się nie znamy.
Ja kocham każdy program i wszystkie jego pliki
Zwłaszcza, jeśli ich praca przynosi mi wyniki.
Szczęśliwy jestem tutaj! Tu źródło mej radości,
Niewolnik swojej Firmy - to pełnia szczęśliwości!
Kocham te robotę, kocham swe zadania.
I kocham tych nudziarzy, co ględzą na zebraniach.
Kocham swoją pracę; być może Was to nudzi.
I również bardzo kocham przybyłych właśnie ludzi.
Tych dwóch przyjaznych ludzi, wcale nie żadnych
głupków,
Co w śnieżnobiałych kitlach wywożą mnie...
...do czubków.

-------------------------------

Teleturniej "Jeden z dziesięciu":
> Sznuk: Znajduje się w spodniach i na świadectwie?
> Zawodniczka: PAŁA!
> Sznuk: Hmm...to też, ale chodziło nam o pasek...

--------------------------------

Stworzył Bozia mężczyzne i przygląda się swemu dziełu:
udał się!; przystojny, inteligentny, ładny, wysportowany i w ogóle, ale sam...
Stworzył zatem kobietę i też ogląda; próbuje z produ, z boku, z tyłu i marszczy czoło:
- Aaa.. , i tak będziecie się malować...
Laughing Wink

------------------------------

Umowa handlowa zawarta między Polską a Związkiem Radzieckim:
1. Związek Radziecki bedzie otrzymywał od Polski połowę wydobytego węgla.
2. W zamian za to Polska będzie wysyłać do Związku Radzieckiego połowe produkcji cukru i wieprzowiny.

------------------------------

W związku z zaostrzającym się kryzysem w sprawie wyrzucenia Józefa Stalina z Mauzoleum, rząd Izraela zaproponował, aby szczątki doczesne wodza przenieść do Jerozolimy. Rząd radziecki kategorycznie odmówił: "U was juz jeden zmartwychwstał".

-------------------------------

O czwartej nad ranem dzwoni w domu profesora telefon. Profesor zaspany podnosi słuchawkę i słyszy pytanie:
-Śpisz?
-Śpię. - odpowiada
-A my się kur... uczymy!!
*****
Naukowcy amerykańscy dokonali strasznego odkrycia: za trzy dni nastapi koniec świata. Postanowili sprawdzić, jak na tę wiadomość zareagują różne narody. Wynajeli samolot. Lecą nad Francją, a tam wszyscy uprawiają miłość. Przelatują nad Polską, wszyscy piją na umór. Lecą nad ZSRR, tymczasem tu tumany pyłu w powietrzu. Lecą niżej, patrzą i widzą olbrzymi transparent : "Pięciolatka w trzy dni!!!"
*****
Na Uniwersytecie Warszawskim egzamin pisemny. Temat wypracowania brzmi: "Kto jes t twoim najwiekszym ideałem i dlaczego właśnie Lenin?"
*****
-Dziwicie się Kasperek, że nie ma dla was premii? Przypomnijcie sobie! Na pochodzie pierwszomajowym toście nieśli portret towarzysza Bieruta, a na ramieniu jakiegoś kundla. A jak wam powiedziałem : "Kasperek rzućcie to bydle!" to coście rzucili?
*****
Wszystkie nacje mają pociąg do hazardu: pięciu młodych Amerykanów siada do samochodów i robią wyścigi; jeden samochód ma niesprawne hamulce, ale nie wiadomo który. Pięciu Francuzów idzie do domu publicznego; jedna z pensjonariuszek ma syfilisa, lecz nie wiadomo która. Pieciu Polaków siada przy litrze czystej i opowiada dowcipy polityczne. Jeden z nich jest konfidentem UB, tylko nie wiadomo który.
*****

Na dziś koniec. Do zobaczenia później...

----------------------------------------

niewytrzymam Cool

Jeden żołnierz mówi do drugiego :
- Chodź porobimy sobie jaja z dowódcy jednostki.
Na to drugi :
- Wiesz co? Ja pier**lę, już porobiliśmy sobie jaja z dziekana.

---------------------------------

Wchodzi facet do domu i widzi, jak pakuje się jego dziewczyna.
- Co robisz kochanie?
- Odchodzę od Ciebie...
- Ale dlaczego?
- Bo jesteś pedofilem!
- Mocne slowa jak na dziewięciolatkę.... Evil or Very Mad Evil or Very Mad Evil or Very Mad

---------------------------------
Cytuj:
Taka krótka historyjka studencka...

Akademik, oczywiscie impreza...
11 piętro i wyjątkowo dużo nawet jak na studentów alkoholu
Ubawione towarzystwo, wlasciwie to byla typowo samcza
impreza, gdyz o zadnych niewiastach mowy nie bylo. Zreszta to ma akurat
najmniejsze znaczenie.
Tak wiec ubawione i rozluznione alkoholem towarzystwo postanowilo
zrobia cos totalnie odjechanego. Znalezli wiec ochotnika
(który sam sie zglosil!) i postanowili wyslac go na Marsa. I nie byloby w
tym nic smiesznego, gdyby nie to, iz imprezowicze wpakowali
delikwenta do pudla, podpisali je tekstem "MISJA NA MARSA" i ...
wyrzucili przez okno.
Z tego wlasnie, wyzej wspomnianego, 11 pietra.
Zaniepokojeni ludzie, widzac szczatki
ciala w kaluzy krwi, zadzwonili na policje.
Ta, powiazujac fakty i idac za glosami nadal
odbywajacej sie imprezy, skierowala sie do odpowiedniego
pokoju. I co zastali?
Otoz drugie pudelko. Na którym widnial napis "MISJA
RATUNKOWA".
Gdy policjanci otworzyli pudelko i zapytali, co tu sie
dzieje, uslyszeli:
wlasnie mielismy zamiar wyslac misje ratunkowa.
Bo stracilismy kontakt radiowy z poprzednikiem".
A z pudelka wyszedl kolejny student...

Ale to chyba tylko fikcja... Smile



Niestety to nie była fikcja Sad - suleq

------------------------------------

Siedzi baca na przyzbie i całuje się po rękach. Przechodzi turysta, patrzy, nie wytrzymuje i pyta:
-Baco, a co wy robicie?
Na co odpowiada baca:
-No, to jest gra wstępna, a potem to sie bede łonanizował.

---------------------------

Biegnie kobieta przez miasto, a za nią mężczyzna biegnie z deską i ją tą deską bije.
Jeden z przechodniów nie rozumiejąc zjawiska, krzyczy do mężczyzny:
-Panie, dlaczego pan bijesz tę kobietę?
Na co oprawca:
-To moja teściowa!
-A to kantem ją, kantem !!!

----------------------

Żyrafa rozmawia z zajączkiem:
-Ty zajączku to wszystko tak w biegu, ja to jak jem - wybieram najsmaczniejsze listki, a ponieważ mam taką długą szyję to mogę się delektować długo smakiem, czuję ten aromat...Tak samo z wodą, piję tylko najczystszą ze środka źródełka, delektuję się jej smakiem...
Zajączek patrzy na żyrafę z politowaniem:
-Żyrafa, a ty kiedyś rzygałaś?

--------------------------

Milicjant legitymuje studenta:
- o, nie pracujemy
- tak, nie pracujemy
- opier(...)my sie
- tak, opier(...)my sie
- o, studiujemy!
- nie, ja studiuje

--------------------------

Szefów dzielimy na 5 grup:
1. Pedałów.
2. Superpedałów.
3. Antypedałów.
4. Pedałów-magików.
5. Pedałów-pirotechników.
Dlaczego ?
Szef pedał mówi: "Ja Cię Kowalski czosnkować wyczosnkować potrzykroć czosnekę..."
Szef superpedał mówi: "Ja Was wszystkich czosnkować wyczosnkować potrzykroć czosnekę".
Szef antypedał mówi: "Ja się Kowalski z Tobą czosnkować wyczosnkować potrzykroć czosnekć nie będę!"
Szef pedał-magik mówi: "Ja Cię Kowalski tak czosnkować wyczosnkować potrzykroć czosnekę, że ty nawet nie
zauważysz kiedy"
Szef pedał-pirotechnik mówi: "Ja Cię Kowalski czosnkować wyczosnkować potrzykroć czosnekę z hukiem".
P.S.
Jest jeszcze Szef pedał-McGyver: "Ja Was Kowalski czosnkować wyczosnkować potrzykroć czosnekę ! w kosmos
gołymi rękami..."

--------------------------

Dwóch kumpli z LO spotyka się po 5 latach przypadkowo na mieście
-cześc co tam u ciebie słychać
- dobrze a u ciebie
- też dobrze
- gdzie pracujesz??
- wykładam chemię
- ooooooo prosze prosze a gdzie??
- w biedronce

------------------------

Kowalska chciała zrobić niespodziankę mężowi, który wyjechł w delegację i
postanowiła wstawić nową szafę do wnęki w przedpokoju. Umówiła się z
fachowcem, który usługę wykonał.
Jednak szafa miała jedną wadę: gdy pod oknem jej mieszkania przejeżdżał
tramwaj, jedna z półek spadała.
Pani Kowalska zgłosila reklamację.
Fachowiec stwierdził, że musi wejść do szafy, aby znaleść przyczynę
usterki.
Gdy fachowiec "badał"szafę, niespodziewanie wrócił mąż z delegacji.
Pochwalił żonę za niespodziankę, obejrzał szafę, zajrzał do środka i
zdębiał:
- Co pan tu robi!!!???
Z szafy fachowiec równie osłupiały:
- Nie uwierzy pan, ale ja tu czekam na tramwaj!


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: 9 lip 2005, o 20:05 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 cze 2005, o 10:14
Posty: 772
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
To istna nabijarka postow :? Chyba sie nie obrazisz, Pasjonat jak wszystkie Twoje dowcipy przeniose do jednego postu?? :twisted:

Jakby co: GG 4779886

_________________
"Take your passion and make it happen"
Uwaga! Jeśli jesteś autorem jakiegoś tematu, a któryś z użytkowników odpowiadających w Twoim temacie pomógł Ci, przyznaj mu punkt pomógł. Zakoloruje to Twój temat, aby inni użytkownicy poszukujący odpowiedzi na podobny temat mogli go zauważyć! Dziękuję!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: 3 sie 2005, o 20:17 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 cze 2005, o 10:14
Posty: 772
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Zmarł znany kardiolog i urządzono mu bardzo uroczysty pogrzeb. Podczas ceremonii za trumną ustawione było ogromne serce, całe pokryte kwiatami. Kiedy skończyły się przemówienia i modlitwy, serce otworzyło się i trumna wjechała do środka. Następnie piękne serce się zamknęło i tak ciało doktora pozostało w nim na zawsze.....
W tym momencie ktoś z obecnych wybuchnął głośnym śmiechem. Wszystkie oczy zwróciły się na niego, więc powiedział:
- Bardzo przepraszam, ale wyobraziłem sobie właśnie swój pogrzeb. Jestem ginekologiem.
Proktolog zemdlał.

I to jeszcze ...

Proboszcz pewnej parafi spowiadał sobie spokojnie, aż tu nagle zachciało mu się (mówiąc krótko) oddać stolec, więc woła wikarego aby ten go zastąpił na chwilkę.
-Ale ja nie umiem spowiadać, nie mam doświadczenia, nie wiem jaką pokutę trzeba zadać - oponuje wikary.
-Masz tu ściągę z grzechami, a ja lecę, bo nie wytrzymam-odpowiedział proboszcz i pobiegł do wc-eta.
Wikary zasiadł więc w konfesjonale no i spowiada.
Pierwsza grzesznica wyznała iż miała nieczyste myśli, więc wikary znalazł ten grzech na ściądze i zadał jej pięć zdrowasiek.
Druga wyznała iż zdradzała męża dwukrotnie- więc wikary po odnalezieniu tego grzechu na ściądze za pokutę zadał jej 10 "Ojcze Nasz".
Trzecia wyznała iż robiła mężowi "loda".
Wikary więc patrzy na tę listę-ściągę raz i drugi i nie może znaleść takiego grzechu, ale zauważył ministranta więc go woła do siebie i pyta:
-Co ksiądz proboszcz daje za robienie loda?
-No nie wiem, mi dał dwa Snickesy!!

_________________
"Take your passion and make it happen"
Uwaga! Jeśli jesteś autorem jakiegoś tematu, a któryś z użytkowników odpowiadających w Twoim temacie pomógł Ci, przyznaj mu punkt pomógł. Zakoloruje to Twój temat, aby inni użytkownicy poszukujący odpowiedzi na podobny temat mogli go zauważyć! Dziękuję!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: fiordy
PostNapisane: 14 paź 2005, o 21:04 

Dołączył(a): 14 paź 2005, o 18:29
Posty: 42
Lokalizacja: Poznań
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
rozmawia 2 policjantów:
- stary słyszałem że byłeś na urlopie
-tak w Norwegi
- super a fiordy widziałeś?
- stary fiordy to mi z ręki jadły

_________________
stopy wody...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: 25 cze 2006, o 20:41 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 cze 2006, o 14:12
Posty: 28
Lokalizacja: Ketrzyn / Gdynia
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
kawal mojego kursanta, wiec z czystym sumieniem tu zamieszczam:

pacjent budzi sie po narkozie, jeszcze go trzyma. widzi, ze anestezjolog jest co najmniej "pod wplywem". slyszy belkot:
- panie, mam dwie wiadomosci: dobra i zla.... ktora najwpierw?
pacjent niepewnie:
- no dawaj pan zla!
- widzi pan, chirurgowie sie cos poje*alo i ucial panu zdrowa noge
- ...
- ale spoko, pozniej jak go obudzilismy, odcial tez chora
pacjent zalamany
- a ta dobra?
- no, nie wiem, czy pamietam pan salowa Kryche...
- ...
- taka mloda, z wielkimi oczami
- no tak, co z nia?
- widzi pan, udalo mi sie ja dzis rano wydupcyc....

chron nas Panie przed sluzba zdrowia, z reszta sobie jakos poradzimy :wink:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: 26 cze 2006, o 21:19 

Dołączył(a): 25 cze 2006, o 17:43
Posty: 13
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
Pasjonat napisał(a):
Taka krótka historyjka studencka...

Akademik, oczywiscie impreza...
11 piętro i wyjątkowo dużo nawet jak na studentów alkoholu
Ubawione towarzystwo, wlasciwie to byla typowo samcza
impreza, gdyz o zadnych niewiastach mowy nie bylo. Zreszta to ma akurat
najmniejsze znaczenie.
Tak wiec ubawione i rozluznione alkoholem towarzystwo postanowilo
zrobia cos totalnie odjechanego. Znalezli wiec ochotnika
(który sam sie zglosil!) i postanowili wyslac go na Marsa. I nie byloby w
tym nic smiesznego, gdyby nie to, iz imprezowicze wpakowali
delikwenta do pudla, podpisali je tekstem "MISJA NA MARSA" i ...
wyrzucili przez okno.
Z tego wlasnie, wyzej wspomnianego, 11 pietra.
Zaniepokojeni ludzie, widzac szczatki
ciala w kaluzy krwi, zadzwonili na policje.
Ta, powiazujac fakty i idac za glosami nadal
odbywajacej sie imprezy, skierowala sie do odpowiedniego
pokoju. I co zastali?
Otoz drugie pudelko. Na którym widnial napis "MISJA
RATUNKOWA".
Gdy policjanci otworzyli pudelko i zapytali, co tu sie
dzieje, uslyszeli:
wlasnie mielismy zamiar wyslac misje ratunkowa.
Bo stracilismy kontakt radiowy z poprzednikiem".
A z pudelka wyszedl kolejny student...

Ale to chyba tylko fikcja... Smile


Ta historia zdarzyla sie na fakcie w moim miescie- Jastrzebie Zdroj. Ale nie bylo to 11 pietro :P Bodaj 4


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: 26 cze 2006, o 22:36 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 cze 2006, o 14:12
Posty: 28
Lokalizacja: Ketrzyn / Gdynia
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
to nie fikcja, o ile slyszalem :sad:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: 28 cze 2006, o 00:17 

Dołączył(a): 19 lut 2006, o 20:50
Posty: 98
Lokalizacja: kołobrzeg
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 1
taksiarz, wiezie hrab. Rodszilda ,ten mu płaci . Taksiarz nie zadowolony z zapłaty odpowiada . Pana syn płaci mi o wiele więcej za takim kurs .Hm....odpowiada Rodszild ,mój syn może sobie na to pozwolić ,bo ma bogatego ojca .


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: 29 cze 2006, o 12:59 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 cze 2006, o 17:17
Posty: 443
Lokalizacja: Kętrzyn (Mazury)
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
Uprawnienia żeglarskie: żeglarz jachtowy
Sytuacja autentyczna:

- Prosze zmienic kurs o 15 st. w kierunku N by uniknac kolizji.
- To ja doradzam Wam zmiane kursu o 15 st. w kierunku S celem unikniecia kolizji.
- Tu dowodca okretu US Navy - powtarzam - zmienic kurs o 15 st.
- Ja tez powtarzam - zmiencie Wasz kurs :!:
- Tu lotniskowiec XXX. Jestesmy duzym okretem wojennym. Zmienic kurs natychmiast. :!:
- Tu latarnia morska na wyspie YYY. To Wasza sprawa kim Wy jestescie ...

:) :) :)

_________________
Wirtualna spedycja.
Historia pewnego truckera by Haziaj.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: 25 sie 2006, o 20:35 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 cze 2006, o 08:13
Posty: 253
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
Zatrzymuje patrol drogówki blondynkę i się pyta
-gaśnica jest- na to blondynka jest,
- trójkącik jest - a blądynka mówi niestety wczoraj zgoliłam

[ Dodano: Pią 25 Sie, 2006 20:44 ]
Przyjeżdża teściowa do źięcia ze stanów na to zięć na lotnisku się pyta
-mamusia na długo
Teściowa odpowiada- mam wize na pół roku ale jak się wam znudzę to wyjadę prędzej, -na to zięć jej odpowiada Ale mama na kawę chociaż wejdzie co?

_________________
okecaj


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: 25 sie 2006, o 22:03 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 cze 2005, o 10:14
Posty: 772
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Nie wiem, czy robicie też zakupy w marketach, ale te informacje mogą się przydać. Chcę was ostrzec przed tym, co mi się przydarzyło. Padłem ofiarą przebiegłych oszustek. Zdarzyło mi się to w TESCO, ale mogło i gdzie indziej i komuś innemu. Oszustki działają następująco: Dwie ładne dziewczyny koło 20 przychodzą do waszego samochodu, kiedy ładujecie zakupy do bagażnika. Zaczynają myć szyby a piersi im dosłownie wyskakują z bluzek. Kto by nie popatrzył? Jak im podziękujecie i zaproponujecie pieniądze za wykonaną pracę, odmówią i poproszą, by ich lepiej podrzucić do następnego TESCO. Jeżeli się zgodzicie, obie usiądą na tylnym siedzeniu i w trakcie jazdy się zaczną nawzajem pieścić. Następnie jedna z nich przechodzi na przednie siedzenie i zabierze się do robienia laski. W tym czasie druga kradnie wasz portfel.
- Mój portfel został właśnie tak skradziony w zeszły piątek, sobotę, dwa razy w poniedziałek i wczoraj też ! :DD :lol: :lol: :respekt:

[ Dodano: Pią 25 Sie, 2006 22:07 ]
Egzamin z medycyny z rozpoznawania narządów. Na stole przed egzaminatorami skrzynka z otworem na rękę. W niej narządy do rozpoznawania. Wchodzi pierwszy student, wkłada rękę, rozpoznaje nerkę, wyjmuje ja, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi drugi, grzebie, grzebie, w końcu rozpoznaje serce, wyjmuje, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi trzeci, grzebie, grzebie, nie może nic rozpoznać, w końcu mówi:
- Kiełbasa!
- Panie jaka kiełbasa, czyś pan zwariował?!
- No przecież mowie, że kiełbasa.
- Proszę wyjąc.
Student wyjmuje ze skrzynki kiełbasę. Zakłopotani egzaminatorzy postanawiają dać mu w końcu 5, student wychodzi, po czym jeden egzaminator mówi do drugiego:
- Panie docencie, czym myśmy wczoraj ta wódkę zagryzali?!

[ Dodano: Pią 25 Sie, 2006 22:13 ]
Ojciec Dyrektor i dwaj inni księża rozmawiają jaki sport lubią najbardziej:
- Ja najbardziej lubię gimnastykę artystyczną- mówi pierwszy- oni się tam tak prężą! Pycha!>
- Ja tam wole pływanie- mówi drugi- jak oni wychodzą z tego basenu w obcisłych strojach i ociekają tą wodą no bomba!
- A ja to lubie piłke nożną- mówi Ojciec Dyrektor.
- Jak to piłkę nożną pytają tamci dwaj! Dlaczego!?
-Biegne z piłką po boisku mijam jednego obrońce, drugiego, bramkarza i strzelam na pusta bramke i pudłuje a cały stadion krzyczy "Ch** ci w d***!", a ja rzucam sie na murawe i marze marze

[ Dodano: Pią 25 Sie, 2006 22:15 ]
Przychodzi baba do lekarza i mówianie doktorze,mój mąż nie wykazuje żadnej aktywności w łóżku i chyba w ogóle na niego już nie działam...!- Dobrze,przepisze pani takie kropelki,proszę je dawkować mężowi po trzy krople do każdego posiłku to na pewno poskutkuje.Babka przychodzi do domu,wskakuje do wanny,potem przygotowuje obiad.Będą pierogi. Babka se myśli"E,tam trzy krople,wleje od razu cala flaszeczkę,będzie zabawa aż milo!".Przychodzi do domu mąż,pierogi lądują na stole,a babka znów do łazienki i przebiera się w seksowne ciuszki.Nagle słyszy wrzask męża:-STARA, CHONO TU!Żona odkrzykuje"Już, momencik!",zaczyna poprawiać fryzurę.Za chwile znowu słychać męża:-STARA,no chodźże tu szybko!Żona znów"Jeszcze chwileczka!"-już cala w skowronkach".Znowu stary krzyczy:-STARA,chodź,bo nie mogę!Żona wyskakuje w te pędy z łazienki,wpada do pokoju...Mąż siedzi przy stole i trzyma się za brzuch ze śmiechu:-Ty,stara,patrz-pierogi się pie***lą!

[ Dodano: Pią 25 Sie, 2006 22:16 ]
Mąż do żony drapiącej nożem teflonową patelnię:
-Co robisz??? Nożem po teflonie?????
Na to żona:
-Czy ja Ciebie wyzywam????????? Sam jesteś poteflon!!!!!!!

[ Dodano: Pią 25 Sie, 2006 22:18 ]
Ogólnie to są nalepsze perełki jakie udało mi sie wygrzebać z czeluści sieci :lol: :lol: :lol:

_________________
"Take your passion and make it happen"
Uwaga! Jeśli jesteś autorem jakiegoś tematu, a któryś z użytkowników odpowiadających w Twoim temacie pomógł Ci, przyznaj mu punkt pomógł. Zakoloruje to Twój temat, aby inni użytkownicy poszukujący odpowiedzi na podobny temat mogli go zauważyć! Dziękuję!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: 25 sie 2006, o 22:19 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 cze 2006, o 08:13
Posty: 253
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
idzie przechodzień koło wieżowca i widzi jak jakiś facet bije po rękach wiszącej na balkonie kobiety, Krzyczy - coś pan zwariował zostaw tą kobietę. Na to ten drugi woła - to teściowa. Przechodzień pomyślał "a to się ścierwo trzyma"

_________________
okecaj


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: 28 sie 2006, o 00:12 

Dołączył(a): 8 gru 2005, o 21:32
Posty: 69
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
Ziemniaki
Mieszkający od lat w Stanach stary Arab ma 5 hektarowe pole ziemniaków, nadszedł czas sadzenia ale jego jedyny syn został aresztowany jako terrorysta. Załamany Arab wysyła telegran do syna do więzienia:
"Drogi Abdulu,
Tu pisze twój ojciec Muhammad. Jak co roku przyszedł czas sadzenia ziemniaków ale ja już jestem po prostu za stary żeby przekopac pole i pozasadzać sadzonki. Wiem że jakbyś tu był byś mi pomógł.
Kochjący cie ojciec Muhammad."
Po kilku godzinach przychodzi telegram z więzienia: "TATO NIE KOP NIGDZIE NA POLU TAM SCHOWAŁEM CAŁY TROTYL WIRÓWKĘ DO REAKTORA ORAZ BUTLE Z GAZEM I BAKTERIAMI!"
Pięć minut po telegramie przyjeżdża 300 osobowa ekipa z FBI z psami, koparkami i łopatami. Przeszukiwali i przekopywali całe pole przez dwa tygodnie nic nie znaleźli więc przeprosili i odjechali. Na następny dzień przychodzi telegram:
"Drogi Ojcze,
Tu pisze kochający cię syn Abdul. Pole przekopane, możesz sadzić sadzonki. Zważywszy zaistniałe trudne okoliczności więcej zrobić nie mogłem.
Kochający cię syn Abdul."

_________________
Za 20 lat bardziej będziesz żałował tego czego nie zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś.
Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry.
Podróżuj. Śnij. Odkrywaj.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: 10 wrz 2006, o 07:59 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 cze 2006, o 08:13
Posty: 253
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
W lecącym samolocie do USA syn blondynki biega że aż przeszkadza pasażerom. W pewnym momęcie jeden z pasażerów prosi blondynkę by uspokoiła syna i by przestał biegać. Na co blondynka ze spokojem mówi do synka. idź pobiegać na zewnątrz.

_________________
okecaj


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: 17 wrz 2006, o 14:06 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 sie 2006, o 19:39
Posty: 76
Lokalizacja: Aberdeen
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
Uprawnienia żeglarskie: sternik jachtowy
Hehe, ja też coś wrzucę ;)

Siedziałam w poczekalni u swojego nowego dentysty i rozglądałam się.
Zauważyłam na ścianie dyplom ukończenia studiów, na którym figurowało jego pełne imię i nazwisko. Znienacka mi się przypomniał wysoki, przystojny, ciemnowłosy chłopak o tym samym nazwisku chodził ze mną do liceum jakieś 30 lat temu.
Czyżby mój nowy dentysta był tym chłopakiem, w którym się nawet trochę podkochiwałam?
Jak go jednak zobaczyłam, szybko porzuciłam te myśli.
Ten prawie łysy facet z siwiejącymi włosami, brzuszkiem i twarzą pełną
zmarszczek był zbyt stary, by mógł być moim kolegą ze szkoły A może
jednak?
Po tym, jak mi przejrzał zęby, zapytałam go, czy nie chodził przypadkiem
do XXVI LO.?
Tak. Owszem, chodziłem i byłem nawet jednym z najlepszych uczniów,
zarumienił się.
A w którym roku Pan zdawał maturę? zapytałam.
On odpowiedział: W siedemdziesiątym szóstym. Dla czego Pani pyta?
To Pan był w mojej klasie! powiedziałam zachwycona.
Zaczął mi się uważnie przyglądać.
I następnie ten wstrętny, pomarszczony staruch zapytał:
A czego Pani uczyła?...

_________________
"I am sailing, I am sailing, home again cross the sea.
I am sailing, stormy waters, to be near you, to be free..."


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: 24 wrz 2006, o 21:50 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 cze 2006, o 08:13
Posty: 253
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
Synek mówi do ojca
-Tatusiu zrób żeby słoniki znowu pobiegały, na co ojciec mówi Nie bo już są zmęczone. Synuś znowu prosi. Tatku zrób żeby słoniki pobiegały. Ojciec znów mówi że słoniki są zmęczone bo jest mocne słońce a całe do południa biegały. Jednak synuś dalej prosi na co ojciec się zgadza i mówi. Brygada Maski włóż i biegiem marsz!!!!

[ Dodano: Sro 18 Paź, 2006 08:40 ]
Kiedy blondynka zrobi z Ciebie milionera???
wtedy gdy byłeś wcześniej miliarderem.!!! hehe

_________________
okecaj


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: 5 gru 2006, o 23:13 

Dołączył(a): 15 paź 2006, o 00:32
Posty: 27
Lokalizacja: Rumia
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
- Z tym pocałunkiem to jeszcze poczekamy.... - powiedział Książe złażąc ze Śpiącej Królewny :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: 6 gru 2006, o 05:57 
Uczę się właśnie do koła z fizyki, więc będzie na czasie, choć może niszowe:

W raju spotykają się Newton, Pascal i Einstein. Stwierdzili, że pobawią się w chowanego. Einstein zaczyna liczyć: 1, 2, 3, ...
Pascal i Newton zastanawiają się gdzie tu się schować. Pascal chowa się za jakąś chmurką. Newton bierze kredę i rysuje na ziemi kwadrat metr na metr, po czym staje w nim.
- ..., 99, 100. Szukam.
Einstein odwraca się i widzi za sobą Newtona.
- Ha! Mam cię!
- Nie, nie, nie - odpowiada Newton - Ja jestem jeden Newton na metr kwadrat, czyli Pascal...


Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: 6 gru 2006, o 22:28 

Dołączył(a): 30 maja 2005, o 21:52
Posty: 713
Lokalizacja: Radom
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 5
Uprawnienia żeglarskie: sternik jachtowy, MIŻ
hehehehe dobre, dobre!!!!

_________________
Nexo Yachts - moja praca, moja pasja.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: 7 gru 2006, o 00:03 
suleq, § 2, punkt 7 regulaminu - bosmanów też dotyczy... :)

A dla rozluźnienia jeszcze dwa rodzinne o Yeti:

1.
Wysoko w górach, hen wysoko w lodowej grocie siedzą dwa straszliwe Yeti i obgryzają kosteczki.
Mniejszy straszliwy Yeti przerywa na chwilę i pyta większego:
- Tato, a powiedz mi, po co my się tak ukrywamy przed człowiekami, co? Są takie małe! Przecież i tak je w końcu zjadamy, tak? Dlaczego napadamy na nich od tyłu?
- Bo widzisz, synku - odpowiada większy straszliwy Yeti dokładnie oblizując palce - lepiej smakują nie obesrane.

2.
- Tatusiu! A co to jest tam po lewo? - pyta mały yeti swojego ojca.
- Tam jest ludzki cmentarz, synku.
- A co to jest cmentarz?
- Tam ludzie chowają swoich zmarłych, oni sobie leżą i czekają nie wiadomo na co.
- To czemu my ich nie zjemy, skoro się nie ruszają, tylko uganiamy się za takimi co uciekają?
- Bo, mój synku, ludzie z gruntu są źli...


Ostatnio edytowano 1 sty 1970, o 02:00 przez Poltergeist, łącznie edytowano 1 raz

Góra
  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: 13 sty 2007, o 20:09 

Dołączył(a): 11 sty 2007, o 18:37
Posty: 2
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
Seria kawałów o babie :)

Przychodzi baba do lekarza z marchewką w dupie.
-co pani dolega -pyta lekarz
-sokowirówka


Przychodzi baba do lekarza z łopatą w dupie.
-co pani dolega-pyta lekarz
-Zakopane


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: 27 sty 2007, o 15:16 

Dołączył(a): 30 lip 2006, o 22:05
Posty: 105
Lokalizacja: Oleśnica
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
Uprawnienia żeglarskie: sternik jachtowy
Pierwsza rzecz którą uczy eskimos swojego syna ;nie jesc zółtego sniegu.

[ Dodano: Nie 28 Sty, 2007 21:47 ]
Rozmowa kolegów w pracy,mówi jeden do drugiego : kochałes się kiedys w trójkącie ,ten odpowiada nie,a chciałbys to zapier...aj do domu............


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: 19 lut 2007, o 18:50 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 cze 2006, o 08:13
Posty: 253
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
pyta koleś kolesia. Czy chciałbyś się pokochać w trójkaciku. Ten odpowiada no jasne a kto będzie. na to ten pierwszy odpowiada. Ja , ty, i twoja żona.... Eeee to odpada. Na to ten pierwszy mówi. To trudno pokachamy się bez ciebie....

_________________
okecaj


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: 19 lut 2007, o 20:03 

Dołączył(a): 30 lip 2006, o 22:05
Posty: 105
Lokalizacja: Oleśnica
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 0
Uprawnienia żeglarskie: sternik jachtowy
Co robią Kaczory na korcie tenisowym. Grają w siatkę :DD


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: 19 lut 2007, o 21:12 

Dołączył(a): 7 maja 2006, o 10:53
Posty: 391
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Podziękował : 4
Otrzymał podziękowań: 2
Uprawnienia żeglarskie: Inland Skipper
Gdybyś napisał z małej litery, uniknąłbyś ryzyka procesu a wyszłoby na to samo! :lol: :twisted:

_________________
Włodek Woźniak



Za ten post autor wlodwoz_old otrzymał podziękowanie od: Marian Strzelecki
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: 21 lut 2007, o 22:34 

Dołączył(a): 19 lut 2006, o 20:50
Posty: 98
Lokalizacja: kołobrzeg
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 1
Na gałęzi siedzą trzy sroki .żali się jedna do drugiej , ukradli mi ekspres do kawy , mnie rąbneli zegarek na to trzecia o już czwarta Pora spadać do chaty i napić się dobrze zaparzonej kawy .



Za ten post autor kogajac otrzymał podziękowanie od: Marian Strzelecki
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: 7 mar 2007, o 00:21 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 lut 2007, o 14:24
Posty: 431
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 3
Heh ja mam taki jeden,który mnie rozwalił:
Rozmowa dwóch maturzystów:
- Czytałeś Szekspira??
- Niee,a kto to napisał?? :lol: :lol: :lol:



Za ten post autor AsiaJohn otrzymał podziękowanie od: Marian Strzelecki
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2528 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 85  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Senior | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Projektowanie graficzne | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | Biopreparaty i bakterie do szamba | SAJ | Ośrodek Żeglarski AM | Setką przez Atlantyk | Opieka Senioralna | Druk 3D Warszawa


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL