Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 10 gru 2019, o 19:32




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
Autor Wiadomość
PostNapisane: 4 gru 2019, o 19:02 

Dołączył(a): 16 lis 2010, o 16:17
Posty: 8302
Podziękował : 1065
Otrzymał podziękowań: 3299
Uprawnienia żeglarskie: pływam sobie gdzie chcę
SIRK napisał(a):
Ale czy miałeś okazje przyrządzać świeże kerguleny?


Niestety, nie. Żałuję, ponieważ to bardzo ciekawa i specyficzna ryba. Jedną z moich ulubionych.


SIRK napisał(a):
Ciekawy temat i chętnie wymienię opinie z byłym restauratorem.


Muszę być uczciwy: uwielbiam gotować i dość skrupulatnie opracowywałem w swoich knajpach technologię. Osobiście akceptowałem każda danie - by było autentyczne. Ale nie była to restauracja rybna, ani nie wychowałem się w miejscu z dobrym dostępem do ryby. Dlatego nie przyjmuje mojej opinii jako miarodajnej. W tym zakresie jestem zwykłym konsumentem.

Jak byłem w Odessie, to dostępność świeżej ryby na targu powaliła mnie. Szczerze, części gatunków nawet nie znam i nie wiedziałbym jak je najlepiej przyrządzić.

Zgadzam się, że w rybie najważniejsza jest śwoeżość i przyrządzanie. Uważam, że w Polsce rybę jako surowiec często się zwyczajnie niszczy, smaząc we fryturze, czasem w ogóle w cieście. Jestem mięsożercą, ale w trakcie poarodniowego pobytu w Portugalii jadłem same ryby. Uważam, że w tradycyjnej Polskiej kuchni ryba nie jest królową stołu ani nie ma tradycji jej dobrego przyrządzania, co też nie oznacza, że nikt nie potrafi. Po prostu mam wrażenie, że przeciętny Kowalski je rybę na Mazurach czy nad morzem i chwali niezależnie od tego czy ryba jest dobra czy nie. Podam przykład: na powitaniu Szymona w Kamieniu mieszkaliśmy w Dziwnowie. Znajomi usiedli w restauracji i zamówili rybę. Ja łaziłem wcześniej z lokalu do lokalu nie mogąc się zdecydować na kupno ryby (ciągle coś nie pasowało). W końcu znajomy dzwoni i mówi, że jest super rybka, to przyszedłem do nich. Strasznie zachwalali, bo "właściciel szczerze przyznał, że o ta jest świeża, a tamta mrożona, więc ta jest super". Wziąłem i nawet nie dokończyłem - ugotowany w cieście filet
ewidentnie był wrzucony do frytury o zbyt niskiej temperaturze, przez co grube ciasto nasiąkło tłuszczem, a filet się ugotował. Samo ciasto - to Vegeta rozpuszczona w cieście. Jednym słowem - MASAKRA, a znajomi szczęśliwi, bo "to świeża, więc dobra, bo tak powiedzial uczciwy wlaściciel".

Ludzie w masie swojej nie znają się na jedzeniu. A ja się nie znam na rybie zabardzo. Wolę zdecydowanie pieczoną lub grillowaną, niż smażoną, ale to też zależy od ryby. Jak sam robię, to nie boję się przypraw, ale nigdy nie używam gotowych mieszanek. Jedna ryba mi smakuje zapieczona z czosnkiem i masełkiem, druga - skorpiona limonką z nutką trawy cytrynowej i czerwonego pieprzu, inna - smażona na szybko lekko oprószona mąką. Czasem jak widzę przesuszonego łososia z patelni - to ręce bym kucharzowi powyrywał.

Z bałtyckich rybek moje faworyci to Turbot / Halibut /świeży śledź. Halibuta wolę pieczonego, na koniec pieczenia koniecznie piekarnik na gaz lub grillowa grzałka by zrobić delikatną skórkę.

Do flądry mam pecha, albo nie umiem jej robić - ciągle jest za suchą i jakoś gubi smak (szukałem nawet zależności czy prawa gładka smakuje inaczej niż lewa, ale nie znalazłem). Karpia - tak sobie raczej pod przymusem. Węgorza - nie przepadam, ale nie odmówię, jak muszę (aczkolwiek, wolę wędzonego niż smażonego).

Aha: uwielbiam ryby solone lub też wędzone na zimno.



Za ten post autor plitkin otrzymał podziękowania - 2: Ryś, SIRK
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 4 gru 2019, o 19:32 

Dołączył(a): 20 mar 2010, o 02:26
Posty: 5824
Podziękował : 31
Otrzymał podziękowań: 621
Uprawnienia żeglarskie: K.J.
plitkin napisał(a):
Ludzie w masie swojej nie znają się na jedzeniu.


Jeśli funkcjonuje przekonanie, iż niedorobiony pseudo sznycel wiedeński czyli schabowy panierowany to tradycyjna potrawa polska, to czego się spodziewać po przygotowywaniu ryb, które wymagają znacznie większej finezji.

Piotr Siedlewski


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 gru 2019, o 01:54 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 kwi 2013, o 22:06
Posty: 1249
Podziękował : 130
Otrzymał podziękowań: 247
Uprawnienia żeglarskie: ActiveCaptain & more
plitkin napisał(a):
Aha: uwielbiam ryby solone lub też wędzone na zimno.

Zawyżyłeś poziom, teraz nie wiem czy z tobą lepiej żeglować, gotować czy razem wybrać się do knajpy. Holenderskiego „NieuweHeringa” próbowałeś?

W Dziwnowie tak jak prawie na całym naszym wybrzeżu nie zjesz jakiejś super dobrze zrobionej ryby. W niektórych całorocznych restauracjach możesz liczyć na „poprawny standard” ale nic poza to. Reguły biznesowo-ekonomiczne są nieubłagane, niestety.
W Bossie można było dostać turbota a w Starym Dziwnowie halibuta ale powiedzmy sobie szczerze, jakość standardowa a ceny trochę powyżej standardu.
Z całorocznych nadmorskich restauracji poleciłbym Californie w Rewalu, mają dobrą zupę rybną i … podobnie do Starego Dziwnowa, fajne zdjęcia przedwojenne i dobrą miejscówkę.
P.S.
Teraz czekam na wypowiedź naszego regatowca-rybaka, takie jak on spotykał i zajadał ryby to my tylko możemy pomarzyć. A o głowonogach tj. „kalmarach z kotła” lepiej nawet nie wspominać.

_________________
Boat swapping, zapraszam viewtopic.php?f=3&t=23581

Pozdrawiam,
Krzysztof


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 gru 2019, o 09:24 

Dołączył(a): 16 lis 2010, o 16:17
Posty: 8302
Podziękował : 1065
Otrzymał podziękowań: 3299
Uprawnienia żeglarskie: pływam sobie gdzie chcę
SIRK napisał(a):
Holenderskiego „NieuweHeringa” próbowałeś?


Oczywiście. :)

Z dzieciństwa pamiętam śledzia solonego w całości. Też bardzo lubię. To zupełnie coś innego niż powszechne w sklepach i często bardzo słabej jakości "filety a'la matjas".


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 gru 2019, o 09:26 

Dołączył(a): 16 lis 2010, o 16:17
Posty: 8302
Podziękował : 1065
Otrzymał podziękowań: 3299
Uprawnienia żeglarskie: pływam sobie gdzie chcę
SIRK napisał(a):
Teraz czekam na wypowiedź naszego regatowca-rybaka, takie jak on spotykał i zajadał ryby to my tylko możemy pomarzyć.


To prawda. Marek jest fachowcem w tej sprawie. Opowiadał mi trochę, nawet o powstaniu słynnego paprykarza.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 gru 2019, o 10:11 

Dołączył(a): 22 gru 2012, o 20:57
Posty: 4525
Podziękował : 367
Otrzymał podziękowań: 595
Uprawnienia żeglarskie: dostateczne plus
Karp i śledź na 1000 sposobów.
Przypominam wszystkim:
Tani majonez, może dziurę wypalić w tapicerce.
v


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 6 gru 2019, o 15:10 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 kwi 2013, o 22:06
Posty: 1249
Podziękował : 130
Otrzymał podziękowań: 247
Uprawnienia żeglarskie: ActiveCaptain & more
plitkin napisał(a):
Opowiadał mi trochę, nawet o powstaniu słynnego paprykarza.

To nie tylko paprykarz, a barakuda z rusztu, pelamida ze słoika lub ładowni, łosoś z Alaski pod rożnymi postaciami, świeżo wędzona makrela z szafki ubraniowej, czy wcześniej wspomniany strojnik lub kalmar z kotła. To jedynie kilka i tylko tych najbardziej rozpoznawalnych smaków.
M@rek nie daj się prosić.

_________________
Boat swapping, zapraszam viewtopic.php?f=3&t=23581

Pozdrawiam,
Krzysztof


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 6 gru 2019, o 16:13 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 13010
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 2183
Otrzymał podziękowań: 2493
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
A w Pucku: świeża belona!!! :-P

_________________
Aloha!!! :)
Robert Hoffman
***
"Łysowatość jest atutem (testosteron wysoki!) przy castingu na osobę komplementarną do wyra i koryta." - by Narjess
"Wciąż tak wiele osób dba o to, abym się przypadkiem nie utopił, że pewnie będę musiał się powiesić." - moje


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 6 gru 2019, o 16:41 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 kwi 2013, o 22:06
Posty: 1249
Podziękował : 130
Otrzymał podziękowań: 247
Uprawnienia żeglarskie: ActiveCaptain & more
a'la węgorz?

_________________
Boat swapping, zapraszam viewtopic.php?f=3&t=23581

Pozdrawiam,
Krzysztof


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 6 gru 2019, o 17:19 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 13010
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 2183
Otrzymał podziękowań: 2493
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Belona, jako belona. Po co kombinować pod górkę?

_________________
Aloha!!! :)
Robert Hoffman
***
"Łysowatość jest atutem (testosteron wysoki!) przy castingu na osobę komplementarną do wyra i koryta." - by Narjess
"Wciąż tak wiele osób dba o to, abym się przypadkiem nie utopił, że pewnie będę musiał się powiesić." - moje


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 6 gru 2019, o 17:48 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 lis 2013, o 01:08
Posty: 8901
Lokalizacja: Pomorze
Podziękował : 1675
Otrzymał podziękowań: 1744
Uprawnienia żeglarskie: samowodniak flisaczy
I miało być czego na Helu nie zjemy, a nie co jedliśmy i co jeszcze byśmy zjedli.
Sio z tego wątka zboczeńcy kulinarni. ;-)

_________________
Pozdrawiam
Alterus



Za ten post autor Alterus otrzymał podziękowanie od: robhosailor
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 7 gru 2019, o 16:11 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 kwi 2013, o 22:06
Posty: 1249
Podziękował : 130
Otrzymał podziękowań: 247
Uprawnienia żeglarskie: ActiveCaptain & more
robhosailor napisał(a):
Po co kombinować pod górkę?

Belonę a’la węgorz można było sprzedawać za 3x większą cenę i nadal miało się zbyt, już wcześniej o tym wspomniałem;
Cytuj:
Chyba że mówimy o tym sezonowym podgatunku z obciętym pyskiem i zielonkawym kręgosłupem.


Alterus napisał(a):
I miało być czego na Helu nie zjemy, a nie co jedliśmy i co jeszcze byśmy zjedli.

Na Helu od zawsze można było i nadal będzie można zjeść dorsza, jedynie sprawą otwartą pozostaje jego pochodzenie ale to już sobie chyba wyjaśniliśmy.

_________________
Boat swapping, zapraszam viewtopic.php?f=3&t=23581

Pozdrawiam,
Krzysztof


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: AIKI, Alterus, MarekSCO, plitkin, sailhorse, soko i 85 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Senior | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Projektowanie graficzne | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | SAJ | Ośrodek Żeglarski AM | Setką przez Atlantyk | haluksy operacja | Kapiszonownik


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL