Forum ıĽeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 23 lis 2014, o 22:55




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 175 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 12 sty 2011, o 23:51 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 11:31
Posty: 14217
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 810
Otrzymał podziękowań: 1528
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie konieczne
Wojciech1968 napisał(a):
Przygarnij jednego co wie, że prawy ma pierwszeństwo.
A jeżeli ten drugi nie ma żagli?

Cytuj:
Ps.Nie czytaj wątku Małą łódką przez Bałtyk... tam jest na odwrót.
Znaczy, że lewy ma? ;-)

_________________
Pozdrawiam, Marek Grzywa
Perły Atlantyku


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 17 sty 2011, o 14:24 

Dołączył(a): 21 lis 2010, o 21:39
Posty: 74
Podziękował : 5
Otrzymał podziękowań: 8
Uprawnienia żeglarskie: brak
Czy mozecie mi pomoc zidentyfikowac ten jacht http://www.botentekoop.nl/zeiljachten/853850/Seahawk-29-1969.html

Nie wiem czy to dobry trop, tylko dlugosc cos nie pasuje i nazwa http://www.westerly-owners.co.uk/boat_w28.php

Nadaje sie ? To znaczy czy jest to dobra mocna i bezpieczna konstrukcja. To ze maly to wiem bo juz ogladalem 28ft Van de Stadt i juz wiem ze to minimalna dlugosc.

W opisie jest cos takiego "...The ship is suitable for coastal waters.."


Załączniki:
Komentarz: Ogloszenie oryginal
seahawk29nl.pdf [544.91 KiB]
Pobrane 133 razy
Komentarz: opis po angielsku
seahawk_opis.pdf [13.43 KiB]
Pobrane 61 razy
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 19 sty 2011, o 23:07 

Dołączył(a): 3 gru 2008, o 22:47
Posty: 98
Lokalizacja: Essex, UK
Podziękował : 12
Otrzymał podziękowań: 13
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
widze ze jestes rownie glupi i narwany jak ja ale do odwaznych swiat nalezy :)

kiedy planujesz ta lajbe kupic?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 sty 2011, o 10:26 

Dołączył(a): 21 lis 2010, o 21:39
Posty: 74
Podziękował : 5
Otrzymał podziękowań: 8
Uprawnienia żeglarskie: brak
Jade w weekend do Holandii obejrzec jakies stalowe lajby.
Nie mam zamiaru wydawac na to duzo kasy bo wydaje mi sie ze nie ma potrzeby, im mniej wydam tym mniej bede musial pracowac i tym wiecej zobacze. Najwazniejsze zeby jacht byl solidny i bezpieczny... np. NIE taki http://www.mareczekw1968.blog.interia.pl/ chociaz jak widac daje rade.

chiquito83 mieszkasz w Essex, UK ? Ja w Norfolk. bylem ostatnio w Southend ogladalem orientacyjnie stalowy jacht, ceny takich w UK sa duzo wyzsze niz w Holandii. Wnioski z ogloszen a jak w praktce to sie przekonam bo widocznie nikt kto czyta ten post nie jest zorientowany w holenderskich stalowych jachtach.

Byc moze znalazlem trop tego jachtu powyzej http://www.stadtdesign.com/pages/list_of_all_designs tylko dlugosc sie nie zgadza
White Maa 8,43 7,45 2,68 1,15 37 Steel 1963 Stock Plan

Eee no glupi to raczej nie jestem... glupota to bac sie zyc.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 sty 2011, o 22:22 

Dołączył(a): 3 gru 2008, o 22:47
Posty: 98
Lokalizacja: Essex, UK
Podziękował : 12
Otrzymał podziękowań: 13
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
tak, mieszkam w Chelmsford a w Southend zwykle jestem co dwa tygodnie, mozem pogadac kiedys przy piwku i "fisz en czips"

tez planuje zakup lajby w tym roku i w podobnych pieniadzach, moja gorna granica to 20 tysiecy funtow a lajbe chcialbym mniej wiecej 35 stopowa, czyli jakies 10 metrow, oczywiscie biore pod uwage ze taka lodka bedzie miala z 40 lat i licze sie z remontami

z kolei za 5 tysiecy funtow jak dobrze poszukasz to znajdziesz lodke 7-8 metrowa


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 lut 2011, o 09:32 

Dołączył(a): 21 lis 2010, o 21:39
Posty: 74
Podziękował : 5
Otrzymał podziękowań: 8
Uprawnienia żeglarskie: brak
Moze w koncu poznamy odpowiedz na pytanie tytulowe watku.

mam nadzieje ze wyrazicie swoja opinie i podzielicie sie swoim doswiadczeniem.

Chcialbym sie dowiedziec czy jest to dobra baza i czy konstrukcja jest mocna i bezpieczna (nie ma wreg tylko podluzne wzmocnienia) widac to na zdjeciach http://picasaweb.google.com/zientarski/Jacht88mSeahawk29ft#
Nie znam na 100% stanu poszycia i grubosci blachy ale to narazie pominmy, wiem ze nie ma wyposazenia i wymaga remontu i wiele godzin pracy. Ma natomiast sprawny silnik, dobry maszt i zagle i nie wyglada na pordzewialy. Mial dwoch wlascicieli stal w slodkiej wodzie i kosztowal 1500euro. No risk no fun ;)

Obrazek


Załączniki:
Komentarz: Tylko pierwsze 3 skany, reszta moze sie komus przyda.
seahawk jahtbouw noord nederland.pdf [586.8 KiB]
Pobrane 91 razy
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 lut 2011, o 10:21 

Dołączył(a): 4 wrz 2009, o 17:55
Posty: 26
Lokalizacja: UK
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 1
north-bert napisał(a):
lepsza bedzie F Movat "Zwariowana Łodka" tyle, ze bedzie wymagala przeprowadzki z UK gdzies w bardziej "ludzkie" strony :)

Bert, ty tutaj tez? No prosze :DD


@xmaro
Kumpel mi wspomnial co Ci po glowie chodzi i az stwierdzilem ze zajrze na fourm :DD
Sadzac po fotkach, sporo pracy wymaga ta lajba, wiele rzeczy wyglada niepewnie, rejs jednak nie jest specjalnie daleki i na dobrze obserwowanych wodach. Przedewszystkim zadbaj o bezpieczenstwo swoje i zalogi, biorac pod uwage wszystkie istniejace czynniki, jak brak doswiadczenia, lajba ktorej nie znasz, z motorem ktory pali ale nie koniecznie dziala. Zainwestuj w tratwe, zestaw przyzwoitych kamizelek dla siebie i zalogi, EPIRB - na wypadek jakby cos sie osralo, nie wazne z jakich przyczyn.
Dobrze poczytaj o zeglowaniu na plywach, bo mozesz sie mooocno zdziwic :DD

Poza tym wsiadaj i plyn... Nie ma sensu jojczyc ze lajba za mala, ze brak tego czy tamtego... jak tu niektorzy wspomnieli, wielu takich jak ty wsiadlo... i wrocilo za kilka lat z bagazem wspomnien i wiedzy :DD

_________________
Sterburtgrotbombramnokgording


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 lut 2011, o 20:54 

Dołączył(a): 3 gru 2008, o 22:47
Posty: 98
Lokalizacja: Essex, UK
Podziękował : 12
Otrzymał podziękowań: 13
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
tarsus napisał(a):
Bert, ty tutaj tez? No prosze :DD


on jest wszedzie :D

tarsus napisał(a):
wielu takich jak ty wsiadlo... i wrocilo za kilka lat z bagazem wspomnien i wiedzy :DD


ba, niektorzy nawet postanowili nie wracac :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 lip 2011, o 15:21 

Dołączył(a): 21 lis 2010, o 21:39
Posty: 74
Podziękował : 5
Otrzymał podziękowań: 8
Uprawnienia żeglarskie: brak
Male uaktualnienie.
Lodka po wyjeciu z wody wyglada tak ma doslownie zero rdzy pod linia wodna

Obrazek
iecej fotek https://picasaweb.google.com/zientarski/RemontLodkiSkiron072011#
jakby ktos mial wene zeby mi pomoc czym to pomalowac to tutaj http://www.sailforum.pl/viewtopic.php?p=242629

Co do kosztow to sama lodka kosztowala 1500euro, jej przetransportowanie niewiele mniej (blad logistyczny, trzeba bylo to zrobic szybko nawet spedzajac na naprawach 2 tyg).

W moim kosztorys zawiera wszelkie koszty jakie ponioslem, zakup, transport, remont silnika, i nowe zagle, radia VHF i HF, tratwe, EPIRB, tablet, gps, echosade, panel sloneczny, przetwornice 3500w, prostownik przemyslowy, materialy na zbiorniki, drewno, nowe olinowanie, lancuch winde, kotwice, autopilot i jeszcze sporo rzeczy 70% zakupione.

Przewidywany koszt tej przygody to 9000£

przeplyniete 1000mil bez zadnych kursow i opinia bardzo doswiadczonego kapitana ze po baltyku moglbym bezpiecznie prowadzic jacht.

nastepny update nie za szybko bo spadam do cieplych krajow, planowane opuszczenie tego matrixa w przyszlym roku, lodeczka bedzie czekac.

tylko prosze nie biadolcie i nie mowcie, ze sie nie da ......... jak nie probowaliscie.

pozdrawiam
M



Za ten post autor xmaro otrzymał podziękowania - 4: Catz, Kudłate Stworzenie, Magister, pierdupierdu
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 lip 2011, o 15:48 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 10:24
Posty: 6776
Lokalizacja: Paryz
Podziękował : 411
Otrzymał podziękowań: 749
Uprawnienia żeglarskie: wszelakie : )
Skoro biadolic nie wolno, to tylko zycze pieknego rejsu! ;)
Catz

_________________
Tak naprawde, to Horyzont jest bardzo blisko.
( Ale oczywiscie kazdy moze wierzyc Wielkomorcom... )


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 lip 2011, o 20:03 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 cze 2011, o 16:55
Posty: 166
Lokalizacja: Łódź
Podziękował : 38
Otrzymał podziękowań: 8
Uprawnienia żeglarskie: żeglarz
Robert Manry w 1965 r. przepłynął Atlantyk łodzią żaglową:
TINKERBELLE
długość 4,11 m
szerokość 1,6 m
zanurzenie 0,15/1,0 m*
pow. żagli 10 m2
http://www.port21.pl/technika/article_410.html
Podobne parametry i walory konstrukcyjne ma "Skrzat 450" :D :D :D

_________________
Navigare necesse est
Jestem "zielony"
Aleksander Twardowski


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 lip 2011, o 13:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sie 2009, o 01:45
Posty: 6124
Podziękował : 1183
Otrzymał podziękowań: 1344
Uprawnienia żeglarskie: różne....
xmaro napisał(a):
Male uaktualnienie.


Witaj,
Gratulacje z okazji nabycia, pierwszych pływań, remontu i poznawania jachtu.


xmaro napisał(a):
W moim kosztorys zawiera wszelkie koszty jakie ponioslem, zakup, transport, remont silnika, i nowe zagle, radia VHF i HF, tratwe, EPIRB, tablet, gps, echosade, panel sloneczny, przetwornice 3500w, prostownik przemyslowy, materialy na zbiorniki, drewno, nowe olinowanie, lancuch winde, kotwice, autopilot i jeszcze sporo rzeczy 70% zakupione.

Przewidywany koszt tej przygody to 9000£

przeplyniete 1000mil bez zadnych kursow i opinia bardzo doswiadczonego kapitana ze po baltyku moglbym bezpiecznie prowadzic jacht.

nastepny update nie za szybko bo spadam do cieplych krajow, planowane opuszczenie tego matrixa w przyszlym roku, lodeczka bedzie czekac.

tylko prosze nie biadolcie i nie mowcie, ze sie nie da ......... jak nie probowaliscie.

Może po prostu miałeś ciut zbyt emocjonalny stosunek do uwag, jakie tu kilka miesięcy temu wyczytałeś. Zauważ - realia spowodowały, że jednak przepłynąłeś się "próbnie" po morzu w towarzystwie kogoś doświadczonego, że nie wypływasz natychmiast, że wpierw dobrze poznajesz swój jacht, że go przygotowujesz, doposażasz, że przybywa Ci doświadczeń i siłą rzeczy wiedzy - o tym co niezbędne i co przydatne w planowanej podróży.
Czyli chcąc nie chcąc - działasz w sposób w wielu aspektach zbliżony do tego, co Ci tu podpowiadano ;)
I wiesz co - bardzo, ale to bardzo mnie to cieszy! :lol:
Powodzenia!

PS - jeżeli mieszkasz w UK gdzieś w pobliżu jakiś popularnych jachtowo miejsc, to może przydatna Ci będzie informacja o organizowanych w takich miejscach "Boat Jumbles" - czyli jarmarkach wyposażenia jachtowego. Bywają tam okazje dla nabycia solidnego sprzętu za ułamek sklepowej ceny. Nawet targować sie można! :roll:
Pogoglaj w poszukiwaniu konkretnych eventów, na początek: http://www.boatjumbleassociation.co.uk/

_________________
Jaromir Rowiński


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 lip 2011, o 10:25 

Dołączył(a): 27 mar 2008, o 12:38
Posty: 448
Lokalizacja: Tamiza
Podziękował : 38
Otrzymał podziękowań: 126
Uprawnienia żeglarskie: brak
Kilka słów ode mnie.

Skiron to mocna łódka. Jest przykładem bardzo popularnego w Holandii lat '70 i '80 podejścia do budowania tanich jachtów. Stalowe czyli tani materiał i stosunkowo prosta obróbka. Do tego skośnodenne co oznacza nieskomplikowaną budowę. I tu od razu wspomnę o pierwszym zaskoczeniu. W jachcie Marka płaty poszycia burt są profilowane w płaszczyźnie poprzecznej. A to na pewno znacznie podniosło wytrzymałość kadłuba. Pewnie dlatego nie widać w środku żadnych wręgów.

Jacht, w przeciwieństwie do kilku podobnych konstrukcji, ma bardzo smukłą płetwę balastową. Chodzi dość szybko i całkiem ostro do wiatru. Nawet na obecnych żaglach, które wyglądają jakby nie były z tego jachtu. Może nie grot ale genua - na pewno była uszyta na inny takielunek. Wielkością i kształtem bardzo przypomina YouYou Nie ma oczywiście kabinki na rufie ale poza tym to bardzo podobne łódki. YouYou ma płetwę balastową o bardzo szerokim profilu (widać to na zdjęciach) i pewnie dlatego, według słów Mikołaja, dosyć topornie chodzi pod wiatr. Mam wrażenie, że Skiron będzie pozbawiony tej wady. Oczywiście nie jest to współczesna regatówka, a jedno popołudnie jakie na nim spędziłem to za mało, żeby coś więcej o nim powiedzieć ale mam wrażenie, że to będzie w miarę szybka łódka.

Wymaga trochę pracy. Ma mocno skorodowane nadburcie (podkreślam - nadburcie, nie burtę). Pod drewnianą listwę odbojową, na całej jej długości, zostały wstawione płaskowniki ze stali nierdzewnej. Zrobiło się ogniwo i trzeba będzie wymienić część nadburcia. Poza tym części drewniane wymagają gruntownej renowacji. Ale to już jest bardzo subiektywna opinia. To co dla jednego jest ruiną dla innego jeszcze przez parę lat "da radę". Wystarczy trochę farby i też będzie dobrze. Zależy od Marka ile będzie chciał wydać pieniędzy i jak ślicznie ma Skiron w środku wyglądać.

W jachcie jest ciekawy silnik. Dwucylindrowy diesel w układzie V, z cylindrami ustawionymi poprzecznie do wału. Prawdopodobnie dzięki temu chodzi bardzo "miękko", na jachcie prawie nie czuć wibracji. Po remoncie będzie chodził jak zegarek.

W środku jest miejsce na dwie osoby. Wprawdzie są cztery koje ale nie wyobrażam sobie czterech osób na pokładzie w rejsie dłuższym niż tydzień. Jest to dosyć stara konstrukcja a to oznacza, że jacht jest dość wąski. Niemniej dla dwóch osób - jak znalazł.

Oczywiście wszytko jest względne. Dla jednych Skiron czy YouYou to jachty na oceany dla innych i 12 metrów po pokładzie to mało. Ale jeśli mam odpowiedzieć na pytanie z tematu tego wątku to - "dasię". Marek zrobił dobry zakup. Silnik po remoncie i roller Furlexa jest więcej warty niż Marek zapłacił za cały jacht.

A teraz o Marku a może raczej o jego podejściu do tematu. Łatwo jest pisać złośliwości i skończone mądrości pod adresem kolejnego marzyciela jeśli zwietrzyło się w nim łatwą od "oskórowania" owieczkę. Problem w tym, że w tym przypadku owieczka okazała się wilkiem... no, wilczkiem morskim :D . Marek zadaje odpowiednie pytania. Gardło zdarłem w trakcie naszych spotkań. A do tego ma do żeglarstwa "dryg". Udowadnia, że do bycia dobrym żeglarzem nie potrzeba lat szkoleń, kursów, godzinek itd. Wystarczy zdrowy rozsądek i otwarta głowa. Nie oznacza to, że każdy tak potrafi. Wręcz odwrotnie. Są tacy ludzie, którzy pewne rzeczy potrafią zrobić po pierwszej próbie ale są oni w mniejszości. Byłem zdziwiony jak szybko Marek "łapie" wiedzę o żeglowaniu. Obliczenie wysokiej wody w porcie do którego mieliśmy wejść za dwa dni zajęło mu chwilę. Choć z drugie strony, mając almanach Reed'a, nie jest to jakaś wielka sprawa. Do tego lista zakupów Marka udowadnia, że rozsądku mu nie brakuje. Nowa tratwa, EPRIB, dobre radio, ręczny GPS, za chwilę plotter...

Swoją drogą ciekawy jestem opinii Krzyśka Bieńkowskiego. Między innymi dlatego zabrałem Marka na rejs Skoczkiem po Biskajach. Chciałem zweryfikować własne spostrzeżenia w tym temacie. Od zawsze twierdzę, że żeglarstwo to nie operacja wojskowa, że osoba o odpowiedniej "konstytucji mózgu" da sobie radę, nawet jeśli nie ma żadnego doświadczenia. Coraz więcej ludzi w Polsce będzie się wyłamywać z "armijnego" podejścia do żeglarstwa. Będą chcieli realizować marzenia i będą mieli na to środki. Proszę tego nie mylić ze złotą kartą kredytową. Środki potrzebna do zrealizowania swoich celów. Coraz więcej Polaków włóczy się (to dobre słowo, oni raczej nie podróżują) latami po świecie. A do tego trzeba być ulepionym z trochę innej gliny niż większość populacji.


Tak czy owak, jak następnym razem ktoś napisze, że nie ma wprawdzie żadnego doświadczenia żeglarskiego ale wcześniej zjeździł pół świata to poczekajcie ze złośliwościami. Bo może się okazać, że trzeba będzie potem wszystko odszczekiwać.

_________________
Leszek, s/v Saoirse
http://jachtsaoirse.blogspot.com


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 lip 2011, o 12:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lut 2009, o 08:43
Posty: 5528
Lokalizacja: ....zewsząd
Podziękował : 565
Otrzymał podziękowań: 745
Uprawnienia żeglarskie: prawo człowieka wolnego
Mając czyste sumienie zacytuję sam siebie:
Cytuj:
..można kupic jacht za dowolnie małe i dowolnie duże pieniądze. Można żeglować komfortowo i w warunkach skrajnie spartańskich. Mozna pływac po zatoce, fiordzie, czy szkierach albo po oceanach. O tym zadecyduj osobiście. Dziś wiesz, że Mazury Ci się spodobały. Wybierz się w jakikolwiek rejs bałtycki z kimkolwiek. Przekonaj się, czy morze też Ci się podoba. Potem wybierz się z kim innym, na zupełnie innym jachcie i w inej porze roku. A potem będziesz wiedzial, czy chcesz dalej zadawać pytania. A na pytania będziesz musiał sobie sam odpowiedzieć - to co powiedzą inni będzie tylko jakąś wskazówka.

Twierdzę, że moja rada była prawidlowa. To, że Xmaro okazał się facetem grubo ponad przeciętnym, że umiał być konsekwentny, ze się błyskawicznie uczy, że ROZUMUJE, to nie oznacza, iż każdy następny może to powtórzyć.
Cóż, życzyć MU tylko dobrych wiatrów!!!

_________________
Pozdrawiam

Colonel



Za ten post autor Colonel otrzymał podziękowanie od: pierdupierdu
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 30 lip 2011, o 16:16 

Dołączył(a): 7 lut 2011, o 04:59
Posty: 11
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 1
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
chcesz zyc, ok pytanie tylko jak, spokojnie bez problemow? czy na wooooha, ze staropolskim "ze ja k... nie dam rady?!" na ustach!
bo jak na wooooha to odezwij sie na priv,raczej moge pomoc.

i tak czytajac te wasze wszystkie posty koledzy, to ciekaw jestem jak Wy wszyscy ktorzy dzis plywacie carterami po oceanach zaczynaliscie??

pozdro


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 5 paź 2011, o 08:23 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 paź 2011, o 08:20
Posty: 1813
Lokalizacja: Miasto Cudów nad Kamienną
Podziękował : 438
Otrzymał podziękowań: 261
Uprawnienia żeglarskie: na Albina Vegę
I tak poprostu popłynął sobie

*****

Przychodzi taki dzień w zyciu kiedy pierwszy raz zaczynamy sie zastanawiać czy nie powinniśmy czegoś zmienić,czy dalsze nasze egzystowanie wśród tego pozornego cywilizacyjnego porządku jest tym czym chcemy. Do mnie zastanowienie dotarło już dwa razy w życiu.Raz gdy osiągnąłem wiek Chrystusowy ........kupiłem motocykl i przez kolejne 13 lat życia oszukiwałem się że motocykl czyni człowieka wolnym. Teraz wiem ,że bardziej ogranicza niż uwalnia. Najśmieszniejsze jest to ,że zajawki owe przychodzą w najmniej spotykanym momencie życia im człowiek starszy tym dłużej trwają. Obecnie sprzedałem stalowego rumaka i z utęsknieniem patrzę na bezkres mórz i oceanów i kto wie czy nie zrobię czegoś równie szalonego . Obiła mi się o uszy historia najstarszej kobiety ,która opłyneła świat jachtem swojego nieżyjącego brata.......skoro ona mogła ..............................................................Gratuluje Marku

_________________
Albin Vega s/y "Villemo" POL 14366


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 5 paź 2011, o 08:46 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 lip 2010, o 09:24
Posty: 2043
Lokalizacja: Norge
Podziękował : 35
Otrzymał podziękowań: 124
Uprawnienia żeglarskie: hm...
Micubiszi napisał(a):
oszukiwałem się że motocykl czyni człowieka wolnym.

Zgadza się, moto czyni człowieka szybkim :)
Załącznik:
05.10.png
05.10.png [ 64.16 KiB | Przeglądane 4802 razy ]

bad ass napisał(a):
Teraz wiem ,że bardziej ogranicza

E tam.
Micubiszi napisał(a):
I tak poprostu popłynął sobie

A połynął?

_________________
Żagle w Norwegii


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 5 paź 2011, o 18:15 

Dołączył(a): 15 mar 2009, o 14:06
Posty: 116
Lokalizacja: s/y Luka Karaiby
Podziękował : 33
Otrzymał podziękowań: 68
Uprawnienia żeglarskie: yacht skipper
Jasne ze kupisz tylko od tego jak duzy i w jakim stanie zalezy od miejsca gdzie go kupisz. Generalnie w Europie jachty nie sa tanie.
Dobry jest Mexyk, zdarza sie ze "niedzielni" amerykanscy zeglarze po przeplynieciu odcinka z USA do Mexyku stwierdzaja ze zeglarstwo nie jest dla nich, i za zadne skarby nie chca wracac tym jachtem z powrotem, wiec wola go taniej sprzedac i pozbyc sie klopotu. To samo w USA, ceny jachtow poszly bardzo w dol, a juz po sezonie huraganow na Florydzie, kiedy wlasciciel odbierze odszkodowanie od firmy ubezpieczoniowej, czesto woli sie takiego jachtu pozbyc...
No albo w Panamie:-)
My wlasnie kupilismy 65 stopowa lodke za 10 tys $, ale pewnie remont naszej Luny potrwa ze 2 lata... zanim bedzie mogla zaczac plywac.

_________________
http://www.sailblogs.com/member/svluka/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 5 paź 2011, o 18:25 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 11:31
Posty: 14217
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 810
Otrzymał podziękowań: 1528
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie konieczne
Pietrek napisał(a):
My wlasnie kupilismy 65 stopowa lodke
Hmmmm, gratuluję! :-)
A coś więcej - jakoś nie mogę na Waszej stronie znaleźć info o nowej "córeczce"?

_________________
Pozdrawiam, Marek Grzywa
Perły Atlantyku


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 5 paź 2011, o 19:15 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 paź 2011, o 08:20
Posty: 1813
Lokalizacja: Miasto Cudów nad Kamienną
Podziękował : 438
Otrzymał podziękowań: 261
Uprawnienia żeglarskie: na Albina Vegę
Za ocean raczej nie wypuszczę się :D za łódką. Na razie jestem na etapie allegro ,a zze jestem raczej z tych co to wolą kupic cos do remontu i miec satysfakcję ze swojej pracy postaram się cos znależć na miejscu np.

[http://moto.allegro.pl/jacht-zatokowo-morski-i1859994054.html]

[http://moto.allegro.pl/jacht-zaglowy-giga-2-i1850967849.html]

[http://moto.allegro.pl/jacht-compromis-720-i1850044688.html]


Moze którymś na Borholm da się popłynąć
:D

_________________
Albin Vega s/y "Villemo" POL 14366


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 5 paź 2011, o 19:37 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 9271
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 923
Otrzymał podziękowań: 982
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Micubiszi napisał(a):
Moze którymś na Borholm da się popłynąć

Na Bornholm da się bardziej nikczemną łódką - niedawno do Szwecji i z powrotem przez Bornholm i Christianso przepłynęły dwie takie łódki:
Obrazek

Obrazek

_________________
Aloha!!! :)
Robert Hoffman
http://robhosailor.blogspot.com/
***
"Łysowatość jest atutem (testosteron wysoki!) przy castingu na osobę komplementarną do wyra i koryta." - by Narjess

"Wciąż tak wiele osób dba o to, abym się przypadkiem nie utopił, że pewnie będę musiał się powiesić." - moje


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 5 paź 2011, o 21:20 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 sie 2010, o 14:05
Posty: 697
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 11
Otrzymał podziękowań: 28
Uprawnienia żeglarskie: jak jestem za sterem to sternik
Widziałem na Discovery jak gościa w tratwie zdryfowało przez Atlantyk
z Kanarów na Karaiby w 86 dni. Trochę mu się schudło przez ten czas, ale dał radę.
Więc można niskim nakładem kosztów przeorać wielką wodę. ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 6 paź 2011, o 11:29 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lut 2009, o 08:43
Posty: 5528
Lokalizacja: ....zewsząd
Podziękował : 565
Otrzymał podziękowań: 745
Uprawnienia żeglarskie: prawo człowieka wolnego
Micubiszi napisał(a):
przez kolejne 13 lat życia oszukiwałem się że motocykl czyni człowieka wolnym. Teraz wiem ,że bardziej ogranicza niż uwalnia

Świętej pamięci mecenas i senator Edward Wende był miłośnikiem ciężkich motocykli. W jakims wywiadzie pytano go jak to: poważny senator i adwokat po 60...? A on na to, ze motocykl daje wolność. "Wychodzę z kancelarii po 18.00, wkładam skórę i za dwie godziny jestem na kolacji w Tucholi..."

_________________
Pozdrawiam

Colonel


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 6 paź 2011, o 11:45 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 paź 2011, o 19:00
Posty: 3323
Lokalizacja: Warszawa. Prawobrzeżna.
Podziękował : 1484
Otrzymał podziękowań: 560
Uprawnienia żeglarskie: 59 feet 0,66 inch
A niejaki poseł Dziewulski póki jeździł jednośladami wygrywał zakłady o dotarcie w godzinę z Częstochowy do Warszawy, o Sopotach i Mazurach nie wspominając. Nie wiem co bardziej imponujące szczęście i umiejętności czy dezynwoltura.

PS Ale on motorówą pływa ;)

_________________
Marcin Kołacz
-----------------
Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem – nieważne jak dobrze grasz, gołąb i tak przewróci wszystkie figury, nasra na szachownicę i będzie dumny z wygranej.
-----------------
הכל רק אשליות


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 6 paź 2011, o 22:50 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 lut 2011, o 11:15
Posty: 93
Lokalizacja: Wawa/Jabłonna
Podziękował : 31
Otrzymał podziękowań: 4
Uprawnienia żeglarskie: plastikowy mors
Micubiszi napisał(a):
Przychodzi taki dzień w zyciu kiedy pierwszy raz zaczynamy sie zastanawiać czy nie powinniśmy czegoś zmienić,czy dalsze nasze egzystowanie wśród tego pozornego cywilizacyjnego porządku jest tym czym chcemy. (...)kupiłem motocykl i przez kolejne 13 lat życia oszukiwałem się że motocykl czyni człowieka wolnym. Teraz wiem ,że bardziej ogranicza niż uwalnia. (...) Obecnie sprzedałem stalowego rumaka i z utęsknieniem patrzę na bezkres mórz i oceanów i kto wie (...)


Ja to widzę ciut inaczej. Ani motocykl, ani jacht niczego mi nie dają - tzn. wraz z zakupem nie dostaje się w pakiecie "wolności". Wolność mam w głowie, w myśleniu, odczuwaniu - a moto lub jacht są dla mnie tylko katalizatorami (wiem, że to brzydko brzmi, ale coż...) jej przeżywania. Tyle, że tutaj każdy musi sobie znaleźć odpowiedni sposób aplikowania danego wspomagacza - bo tak jak w żeglarstwie (pływanie po słodkim lub słonym, samotnie lub w grupie, orząc lub zwiedzając, etc.) tak i w jeździe motocyklem ma się baaardzo wiele możliwości i dróg do wyboru. Trzeba poszukać tej właściwej :)

Marek chyba sobie coś dla siebie znalazł :-P

_________________
Pozdrawiam
Rafał Kirkiewicz



Za ten post autor ZygZag otrzymał podziękowanie od: plitkin
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 7 paź 2011, o 16:12 

Dołączył(a): 15 mar 2009, o 14:06
Posty: 116
Lokalizacja: s/y Luka Karaiby
Podziękował : 33
Otrzymał podziękowań: 68
Uprawnienia żeglarskie: yacht skipper
Maar napisał(a):
Hmmmm, gratuluję!
A coś więcej - jakoś nie mogę na Waszej stronie znaleźć info o nowej "córeczce"?


Dzieki, narazie dziewczyna troche niefotogeniczna jest, ale jasne - wrzucimy jakies fotki, mamy ja dopiero od 3 dni:-)
Fiberglass, maszty i olinowanie w bardzo dobrym stanie, piekne tikowe wykonczenie wewnatrz..., oczywiscie do remontu, brak silnika, i w ogole calej elektroniki.
Generalnie wszystko do remontu, duzo pracy... no ale przeciez remont Luki tez trwal 2 lata... zanim zaczela plywac.

_________________
http://www.sailblogs.com/member/svluka/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 7 paź 2011, o 21:23 

Dołączył(a): 15 mar 2009, o 14:06
Posty: 116
Lokalizacja: s/y Luka Karaiby
Podziękował : 33
Otrzymał podziękowań: 68
Uprawnienia żeglarskie: yacht skipper
ps. lodka CT67

_________________
http://www.sailblogs.com/member/svluka/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 paź 2011, o 19:25 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 paź 2011, o 08:20
Posty: 1813
Lokalizacja: Miasto Cudów nad Kamienną
Podziękował : 438
Otrzymał podziękowań: 261
Uprawnienia żeglarskie: na Albina Vegę
Mam pytanko ........malutkie . Rzucił mi się w oczka taki mały jachcik , delikatnie mówiąc nawet nie wiem co on jest. Wytrawny żeglarz wystarczy że popatrzy i będzie wiedział gdzie takim czymś można popłynąć. Nie mam zamiaru nim opłynąć dookoła świata ,ale np do Kopenhagi na romantyczną kolację :D

http://moto.allegro.pl/jacht-zaglowy-kl ... 61817.html

_________________
Albin Vega s/y "Villemo" POL 14366


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 paź 2011, o 19:44 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 00:53
Posty: 9271
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 923
Otrzymał podziękowań: 982
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Micubiszi napisał(a):
gdzie takim czymś można popłynąć. Nie mam zamiaru nim opłynąć dookoła świata ,ale np do Kopenhagi na romantyczną kolację :D

To jacht kilowo-mieczowy, więc z założenia raczej projektowany na wody osłonięte, co wcale nie znaczy, że nie da się nim płynąć do Kopenhagi - trzeba zachowywać się jednak rozsądnie, patrzeć w niebo i sprawdzać prognozy. Niedawno Waldemar Ufnalski z Ewą Dziduszko popłynęli do Danii (i curik) na mazurskiej łódce (typu Antila 22) więc można, ale z głową.

_________________
Aloha!!! :)
Robert Hoffman
http://robhosailor.blogspot.com/
***
"Łysowatość jest atutem (testosteron wysoki!) przy castingu na osobę komplementarną do wyra i koryta." - by Narjess

"Wciąż tak wiele osób dba o to, abym się przypadkiem nie utopił, że pewnie będę musiał się powiesić." - moje


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 10 paź 2011, o 19:46 

Dołączył(a): 27 gru 2010, o 21:36
Posty: 466
Lokalizacja: Warszawa-Wawer
Podziękował : 109
Otrzymał podziękowań: 47
Uprawnienia żeglarskie: wolny człowiek
Micubiszi napisał(a):
Mam pytanko ........malutkie . Rzucił mi się w oczka taki mały jachcik , delikatnie mówiąc nawet nie wiem co on jest. Wytrawny żeglarz wystarczy że popatrzy i będzie wiedział gdzie takim czymś można popłynąć. Nie mam zamiaru nim opłynąć dookoła świata ,ale np do Kopenhagi na romantyczną kolację


Jak dla mnie to raczej konstrukcja jeziorowa....

Pozdrawiam
meping

_________________
Pozdrawiam
Krzysztof Chajęcki "meping"
www.multihull.com.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 175 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Marian Strzelecki, mjs, piotr6, plitkin, robitak i 16 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Shackleton 2014 | Stocznia jachtowa | nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Projektowanie graficzne
SAJ | pagaj.pl | Grenlandia 2012 | Ośrodek Żeglarski AM | Setką przez Atlantyk


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli niechcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL