Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 25 lip 2017, o 06:38




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 15 lip 2017, o 14:52 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 paź 2010, o 15:59
Posty: 2969
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 872
Otrzymał podziękowań: 1088
Uprawnienia żeglarskie: ciut ciut
W tym roku urlop w pierwszych dwóch tygodniach lipca mieliśmy spędzić, przepływając naszym GIS-em i Zbyszkowym Drascombem Kanał Elbląski, a dalej wypłynąć na chwilę na Zalew Wiślany, potem popłynąć pod Malbork, do Gdańska i zamknąć pętelkę. Niestety, nienaprawiona na czas zębatka pochylni Oleśnica wymusiła na nas zmianę planów i tak oto ponownie wędrowaliśmy odkrytopokładówkami po Mazurach.

Osoby dramatu:
Goat Island Skiff aka GIS, aka Safari
Drascombe aka Impala
Zbyszek aka Zuluwhiskey, czyli mój kumpel z wojska
Bartek, czyli moja większa połowa
Jasiek i Maciek, czyli Potwory
Janna aka Smoczyca
oraz gościnnie: najsympatyczniejszy Adam na świecie

Zwodowaliśmy się w Bogaczewie, w Przystani Evelyn. Przemiły Pan Bosman pamiętał nas z zeszłego roku, więc miło pogadaliśmy i… poszliśmy spać do namiotów – my na lądzie, Zbyszek na Drascombie.

Załącznik:
namiot na Drascombie.jpg
namiot na Drascombie.jpg [ 191.86 KiB | Przeglądane 928 razy ]


Raniutko zwinęliśmy obóz, zapakowaliśmy worki na łódkę i ruszyliśmy przez Jezioro Boczne w kierunku Niegocina. Ponieważ wiało całkiem mocno, nie chcąc ryzykować kąpieli na samym początku wyprawy, jeszcze poprzedniego wieczora ustaliliśmy, że spróbujemy eksplorować jeziora mniejsze gabarytami. Dlatego na Niegocin wypłynęliśmy tylko troszkę, by ominąć płyciznę i przeszliśmy wzdłuż południowego brzegu na jeziorko Niałk Duży. Odcinek niezbyt imponujący odległością, ale wiatr o sile stabilnych 5B, plus całkiem spore fale sprawiły, że resztki senności szybko spłynęły z naszych oczu. Płynęłam wtedy GIS-em z Jaśkiem i podziwiając sposób, w jaki kieruje łódką, prześlizgując się po grzbietach fal, próbowałam sobie przypomnieć, czy on, rodząc się, już wtedy nie trzymał w zaciśniętej piąstce małego rumpelka?

Na Niałku fali już nie było, a i połowa wiatru zatrzymywała się na drzewach. Przed mostem złożyliśmy maszty i przepłynęliśmy na jezioro Wojnowo. Postawiliśmy maszty i rozrefowaliśmy żagle. Jezioro – przepiękne. Wiało nam w plecy, więc ani się nie obejrzeliśmy, jak trzeba było znowu składać maszty, by wpłynąć na (nomen omen) Głaźną Strugę. Byłam bardzo ciekawa przeprawy przez sławną szamborurę i nie zawiodłam się. Bardzo interesujący odcinek. Woda na Mazurach była generalnie wysoka, więc i strumień miał całkiem sporą (jak na siebie) głębokość – od kilkunastu do kilkudziesięciu centymetrów, ale był rwący, więc łódki miały tendencję do tańczenia i musieliśmy je, podczas burłaczenia, trzymać w kilka osób, by nie zniosło ich na wystające tu i ówdzie kamulce. Na szczęście, kamienne progi spiętrzające wodę były rozebrane, a kamienie ułożone grzecznie po bokach.

Załącznik:
szamborura.jpg
szamborura.jpg [ 268.19 KiB | Przeglądane 928 razy ]

Załącznik:
Głaźna Struga.jpg
Głaźna Struga.jpg [ 230.71 KiB | Przeglądane 928 razy ]

Załącznik:
Głaźna Struga cd..jpg
Głaźna Struga cd..jpg [ 338.44 KiB | Przeglądane 928 razy ]


I oto po kilkudziesięciu minutach znaleźliśmy się na Buwełnie. Czy ja napisałam, że Wojnowo jest przepiękne? Zatem nie pozostaje mi nic innego, jak poddać się egzaltacji, mówiąc, że Buwełno jest cudowne, zachwycające i nadzwyczajne. I puste. Nie spotkaliśmy tam ani jednej żaglówki, jedynie kilka łódeczek wędkarskich.

Załącznik:
Buwełno.jpg
Buwełno.jpg [ 204.08 KiB | Przeglądane 928 razy ]


Postawiliśmy namioty niedaleko południowego krańca jeziora, gotowaliśmy pożywną pulpę turystyczną z pomidorami, fasolą i kukurydzą i zachwycaliśmy się zachodem słońca.
Ranek wstał brzydki, ale co to dla nas. Zwinęliśmy obozowisko, spakowali dobytek na łódki (no, Zbyszek nie musiał wiele pakować, bo spał pod namiotem, postawionym na Drascombie i tam też miał swoje rzeczy) i… zobaczyliśmy nadciągającą czarną chmurę. Zatem rozpakowaliśmy GIS-a, rozbiliśmy namioty i w ostatniej chwili schowaliśmy się w nich razem z dobytkiem. Wiujnęła chyba siódemka, wlewając do łódek wiadra deszczówki. Po godzince wiatr się zmniejszył, deszcz także, ale tylko po to, by wywabić nas z namiotów i próbować zlać za kolejnym podejściem. Ale nie z nami takie numery… W końcu postanowiliśmy nigdzie już nie wypływać i zostać na drugą noc.
Tym razem ranek wstał śliczny. Po tradycyjnym wybieraniu wody z łódki i pakowaniu, ruszyliśmy z powrotem na północ. Słoneczko, wiatr 2-3B, halsówka niezbyt szybka, ale nieuciążliwa. Głaźną Strugę pokonywaliśmy prowadząc łódki rufami do przodu. Ponieważ na Wojnowie zobaczyliśmy goniące nas czarne chmury, postanowiliśmy zjeść obiad pod daszkiem na polu biwakowym. A potem, stwierdziwszy, że w sumie nam się nie spieszy, zostaliśmy tam na noc. Zbyszek z Bartkiem popłynęli jeszcze do Rudej na zakupy, a potem nastąpiła przepiękna eksplozja kiczu, czyli zachód słońca.

Załącznik:
Kicz 1.jpg
Kicz 1.jpg [ 169.79 KiB | Przeglądane 928 razy ]

Załącznik:
pozdrowienia dla Mirka Dadosa ;-).jpg
pozdrowienia dla Mirka Dadosa ;-).jpg [ 859.7 KiB | Przeglądane 928 razy ]

Załącznik:
eksplozja kiczu.jpg
eksplozja kiczu.jpg [ 471.95 KiB | Przeglądane 928 razy ]

_________________
Pozdrawiam,

Smoczyca



Za ten post autor Janna otrzymał podziękowania - 18: artur_k, cinas, damit, kooniu, Kurczak, lukde, Maar, MarekSCO, Marian Strzelecki, mdados, Micubiszi, mjs, Netart, peter, robhosailor, Wojciech, Zbieraj, Zielony Tygrys
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 15 lip 2017, o 15:01 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwi 2006, o 12:31
Posty: 15608
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 1254
Otrzymał podziękowań: 2616
Uprawnienia żeglarskie: Wszystkie konieczne
A kolejna część? Yyy, kiedy?

_________________
Pozdrawiam,
Marek Grzywa


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 15 lip 2017, o 15:09 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 paź 2010, o 15:59
Posty: 2969
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 872
Otrzymał podziękowań: 1088
Uprawnienia żeglarskie: ciut ciut
Mówisz i masz. :kiss:

Cd.

Następnego dnia rozpoczęliśmy spełnianie marzenia Zbyszka, czyli zdobycie Rynu od strony wody. Częściowo powtórzyliśmy ubiegłoroczna trasę, ale tym razem obie łódki miały swoje motorki, no i nie było kajaka, więc kanały pokonywaliśmy sprawnie. To był dzień Maćka, który uwielbia pływanie na silniczku. Jego muzyczne ucho dostrzega w mruczeniu silnika basową linię melodyczną, do której Maciek dośpiewuje melodię głosu podstawowego.

Bez większych przygód dotarliśmy do Zanzibaru na jeziorze Tałtowisko. Bardzo lubimy to miejsce, a tym razem przydarzył nam się dodatkowy bonus w postaci profesjonalnego koncert szant w wykonaniu kadry obozu żeglarskiego, czyli członków zespołu Igi Band.

Po lodowatej nocy nastąpił upalny dzień. I flauta. Trochę kapcząc na żaglach, trochę na silnikach, dotarliśmy do Rynu. Zakupy i kierunek na południe. Zrobiło się trochę wiatru, ale wraz z nim nadciągała burza, więc spłynęliśmy do zatoki Mrówka na Tałtach. Bardzo sympatyczne miejsce, nowi gospodarze, czyściutka toi-toika.

Rano postawiliśmy żagle i obraliśmy kierunek na Mikołajki. Nie, żebyśmy gustowali w tym, zbyt gwarnym jak dla nas, miejscu, ale chcieliśmy pokazać chłopakom niezapomnianą bryłę hotelu Gołębiewski. Po sesji zdjęciowej nastąpił w tył zwrot i ruszyliśmy po swoich śladach w kanały, w kierunku Jagodnego.

A potem zaczęło padać. Ochłodziło się mocno i padało coraz bardziej. Na Jagodnem marzyłam już tylko o czymś ciepłym, dlatego pomysł, żeby stanąć na noc w Evelynie (ach, to jedzonko! I gorący prysznic!) ucieszył mnie niezmiernie. Co więcej, udało nam się dostać ostatnie miejsca noclegowe pod dachem, więc mogliśmy wysuszyć mokre ubrania. Luksusy!

Do rozpasanego sybaryczeniem noclegu dołożyliśmy ocierające się o obżarstwo śniadanie (szwedzki stół, choć nazwa Lukullusowy byłaby bardziej na miejscu) i ruszyliśmy na północ. Słońce, ale nie upał, wiatr, ale nie zamęczający i cudowna halsówka. Niegocin - halsówka, Giżycko – silniczki, Kisajno – halsówka, Dargin – halsówka, skręcamy w lewo, do Zatoki Łabap – wiatr też skręca, więc halsówka, przechodzimy na południe, na Jezioro Dobskie (strefa ciszy) – wiatr zamiera. Ale wpomógłszy się pagajami, dotarliśmy w końcu do naszego kolejnego ulubionego miejsca – Kąta Rajcocha. Przemili właściciele, czyste sanitariaty, pyszna karkówka z grilla i ogórki małosolne, no i jazz, nienachalnie snujący się pod namiotem barowym.

Rano opłynęliśmy wyspę Gilmę, zaglądnęliśmy do Doby (mały sklepik) i ruszyliśmy dalej. Na Darginie zeszliśmy z jachtostrady, by popłynąć do Poganckich Kęp, potem powrót na szlak i korzystając z przyjemnego wiatru, przez Kirsajty i Mamry weszliśmy na Święcajty. Pooglądaliśmy sobie trenujące dzieciaki na Optykach i młodzież na dorosłych łódkach i zaparkowaliśmy na nocleg w ośrodku Zatoka Kal.

Rano ruszyliśmy w drogę powrotną. Wiatru na lekarstwo, więc nasze katarynki poszły w ruch. Po nocnej burzy nie przyszło ochłodzenie, było gorąco, parno i duszno, więc nie byliśmy zaskoczeni, gdy zaczęło padać. Gdy nadciągnęły burzowe chmury, schowaliśmy się w zatoczce na Łabędzim Szlaku. Tarp rozpięty między masztami Drascomba wyśmienicie chronił przed deszczem.

Załącznik:
przeczekiwanie burzy.jpg
przeczekiwanie burzy.jpg [ 224.11 KiB | Przeglądane 920 razy ]


Burza pokrążyła wokół nas i poszła, ale nadal padało z naprzemiennym laniem. Za to wiatru wciąż nawet na lekarstwo homeopatyczne. Szliśmy więc dalej na silnikach i przed wieczorem stanęliśmy w naszym ulubionym Evelynie. Prognoza na kolejny dzień była bardzo żeglarska – wiatr 3-4 B i słońce, a deszcze tylko przelotne, postanowiliśmy więc popływać na lekko, zostawiając rzeczy na lądzie.

Załącznik:
Potwory na GIS-ie.jpg
Potwory na GIS-ie.jpg [ 179.1 KiB | Przeglądane 920 razy ]


Był to chyba najfajniejszy żeglarsko dzień. Pokręciliśmy się po Niegocinie, przejmując na wodzie naszego kolegę Adama, który spędzał urlop ze znajomymi na czarterowej kabinówce i miał ochotę na coś mniejszego. Przesiadaliśmy się między łódkami, żeby każdy mógł się pobawić. Nawet ulewa i uszkodzony ster w GIS-ie nie popsuły nam humorów. Był też akcent hitchcockowski, czyli setki kormoranów, które nadleciały jednocześnie, usiadły na wodzie przed GIS-em, a potem zrywały się, uciekając przed łódką.

Załącznik:
Ptaki.jpg
Ptaki.jpg [ 455.21 KiB | Przeglądane 920 razy ]


A potem już tylko wyciągnięcie łódek, pakowanie, obiad, odwiezienie Adama na jego łódkę, ostatnie, nieco smutne piwo i do spania, bo rano trzeba wracać.

Wyjazd był rewelacyjny, napływaliśmy się, odpoczęli, naśmiali. Zbyszek ma mi przesłać dane z GPS-a, wtedy zamieszczę zestawienie kilometrowe, a jeśli podrzuci jakieś zdjęcia, to może dołożę jeszcze kilka.

_________________
Pozdrawiam,

Smoczyca



Za ten post autor Janna otrzymał podziękowania - 15: cinas, damit, kooniu, Kurczak, lukde, Maar, MarekSCO, Micubiszi, mjs, Moroszka, robhosailor, waliant, Wojciech, Zbieraj, Zielony Tygrys
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 16 lip 2017, o 21:52 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 mar 2009, o 19:57
Posty: 2881
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 249
Otrzymał podziękowań: 647
Uprawnienia żeglarskie: .
Fajny rejs i ciekawy opis :)

_________________
Jedni mówią po, to żeby mówić, a inni po to, żeby powiedzieć.



Za ten post autor Szaman3 otrzymał podziękowanie od: Janna
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 17 lip 2017, o 08:01 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2011, o 09:57
Posty: 7284
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 740
Otrzymał podziękowań: 1649
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Zdjęcie z przeczekiwania burzy przypomniało mi podobne przeczekiwanie sprzed kilku dobrych lat na Drawie.
Jedno pod betonowym mostkiem, a drugie przy gliniastej skarpie, w ulewie, kiedy strach nam naprawdę tyłki zaczął ściskać... :roll:

Patrząc na resztę zdjęć, człek tęskni za kajakami, nigdy nie ma na to czasu, a żal... :-(
W sumie, za zdjęcia i opis, minus się należy!*

* żartem, rzecz jasna - dziękuję!



Za ten post autor waliant otrzymał podziękowanie od: Janna
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 17 lip 2017, o 09:30 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 sie 2010, o 12:32
Posty: 9251
Lokalizacja: Miasto 178 Mm na południe od Bornholmu
Podziękował : 905
Otrzymał podziękowań: 915
Uprawnienia żeglarskie: Kurde, no, brzydzę się sobą ale mam.
Łał :D

Jak człowiek czyta taką relację - to nabiera dzikiej chęci na taką włóczęgę :D

Jesteście nie-sa-mo-wi-ci !!!!!!!! :D :D :D :D :D :kiss:

_________________
Piotr "Kurczak" Kubczak
Fellowship 28 s/y Dulcinea
POL 17017

Jestem "gorszego sortu" i "specjalnej troski" ...



Za ten post autor Kurczak otrzymał podziękowanie od: Janna
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 17 lip 2017, o 09:35 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 lis 2011, o 21:33
Posty: 1703
Podziękował : 137
Otrzymał podziękowań: 320
Uprawnienia żeglarskie: niebieskie, plastikowe, ze zdjęciem
waliant napisał(a):
minus się należy!

Po co minusować? Lepiej zgłosić do moderacji... :-P :-P :-P
Janna, fajna relacja, podobałomisie :)

_________________
Daniel
--------
Jestę mordom zdradzieckom, kanaliom...



Za ten post autor damit otrzymał podziękowanie od: Janna
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 17 lip 2017, o 10:25 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 01:53
Posty: 11042
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 1318
Otrzymał podziękowań: 1691
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Cudnie!!! :)
(zazdraszczam!)

Zastanawiam się tylko, kiedy zamontujecie przedłużacz rumpla?

Obrazek

_________________
Aloha!!! :)
Robert Hoffman
http://robhosailor.blogspot.com/
***
"Łysowatość jest atutem (testosteron wysoki!) przy castingu na osobę komplementarną do wyra i koryta." - by Narjess
"Wciąż tak wiele osób dba o to, abym się przypadkiem nie utopił, że pewnie będę musiał się powiesić." - moje



Za ten post autor robhosailor otrzymał podziękowanie od: Janna
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 17 lip 2017, o 10:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 paź 2010, o 15:59
Posty: 2969
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 872
Otrzymał podziękowań: 1088
Uprawnienia żeglarskie: ciut ciut
Dziękuję. :-D Bardzo się cieszę, że się Wam podobała relacja z pływania takiego skromnego i swojskiego, wręcz podwórkowego - bez fal jak domy, palm, lazurowych zatoczek, egzotyki, gór lodowych, czy setek mil bez zawijania do portu. :kiss:

robhosailor napisał(a):
Zastanawiam się tylko, kiedy zamontujecie przedłużacz rumpla?

Musimy naprawić ster, więc być może przy okazji zamontujemy przedłużacz. Koniecznie też chcemy dodać pasy balastowe, bo bardzo nam ich brakowało.

_________________
Pozdrawiam,

Smoczyca



Za ten post autor Janna otrzymał podziękowanie od: robhosailor
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 17 lip 2017, o 11:05 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 lut 2010, o 01:53
Posty: 11042
Lokalizacja: Dziekanów Polski, dawniej Warszawa
Podziękował : 1318
Otrzymał podziękowań: 1691
Uprawnienia żeglarskie: mam, ale nie wiem po kiego...
Janna napisał(a):
dodać pasy balastowe, bo bardzo nam ich brakowało.
Tak! Myślę też o powierzchni przeciwślizgowej na dnie kokpitu! :)

_________________
Aloha!!! :)
Robert Hoffman
http://robhosailor.blogspot.com/
***
"Łysowatość jest atutem (testosteron wysoki!) przy castingu na osobę komplementarną do wyra i koryta." - by Narjess
"Wciąż tak wiele osób dba o to, abym się przypadkiem nie utopił, że pewnie będę musiał się powiesić." - moje


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 17 lip 2017, o 15:31 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2009, o 17:10
Posty: 10303
Lokalizacja: Największa wieś Mazowsza
Podziękował : 6112
Otrzymał podziękowań: 1452
Uprawnienia żeglarskie: młodszy rybak dalekomorski. :-))
Do pasów balastowych to trzeba by dorobić jakieś półpokłady co by kratka w d... nie wlazła.

MJS

_________________
"Ważne są Pomysły. Nawet te absurdalne, nieudane, źle realizowane.
Nie tłamście Pomysłów! Komu one szkodzą?"
- Catz


Zapraszam na grupę na fejsie:
Dla tych co nie lubią szerokich ruf ;-).
i na mój profil (nostalgiczny trochę):
"Marian Strzelecki".

MJS (nie mjs)



Za ten post autor Marian Strzelecki otrzymał podziękowanie od: Janna
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 17 lip 2017, o 17:49 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 paź 2010, o 15:59
Posty: 2969
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 872
Otrzymał podziękowań: 1088
Uprawnienia żeglarskie: ciut ciut
Marian Strzelecki napisał(a):
Do pasów balastowych to trzeba by dorobić jakieś półpokłady co by kratka w d... nie wlazła.

MJS


Na razie poprzestaniemy na starych, sprawdzonych, optymiśkowych spodenkach balastowych. :-)

_________________
Pozdrawiam,

Smoczyca



Za ten post autor Janna otrzymał podziękowanie od: robhosailor
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lip 2017, o 21:41 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 1881
Podziękował : 1432
Otrzymał podziękowań: 519
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Kurczak napisał(a):
Łał :D

Jak człowiek czyta taką relację - to nabiera dzikiej chęci na taką włóczęgę :D

Jesteście nie-sa-mo-wi-ci !!!!!!!! :D :D :D :D :D :kiss:

Ba!
Jest dokładnie tak jak sugerujesz :D
Przeczytałem relację Janny ( A właściwie przeczytaliśmy ). Kliknąłem łapkę i spakowaliśmy manele.
Właśnie przed kilkoma godzinami wróciliśmy z włóczęgi :D
Nie mam sił na relacjonowanie, ale spróbuję się zmierzyć z tym wyzwaniem niebawem.

Aaaa właśnie... Na wszelki wypadek informuję, że pozwoliłem sobie zadecydować za Ciebie ;)
Jakbyś chciał mnie gonić za to po całych Bieszczadach, to wole się przyznać już teraz ;)
Po tym co napisałeś tutaj:
viewtopic.php?f=73&t=25066&p=436337#p435445
Pozwoliłem sobie złożyć, na grobie Tośki, trzy wiązanki kwiatów - jedną w Twoim imieniu :D

Janna napisał(a):
a potem nastąpiła przepiękna eksplozja kiczu, czyli zachód słońca.

I co z tego, że zachody słońca są kiczowate ? ;) Co z tego... One właśnie takie mają być :D
Bardzo inspirująca relacja Janno :D Człowiekowi aż chce się "dupę ruszyć", żeby nie zazdrościć ;)
Ucałowania dla wszystkich ( jeśli dobrze porachowałem )
:kiss: :kiss: :kiss: :kiss: :kiss: :kiss:

_________________
Не коптить собою небо, а гореть...



Za ten post autor MarekSCO otrzymał podziękowanie od: Janna
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 lip 2017, o 21:49 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 sie 2010, o 12:32
Posty: 9251
Lokalizacja: Miasto 178 Mm na południe od Bornholmu
Podziękował : 905
Otrzymał podziękowań: 915
Uprawnienia żeglarskie: Kurde, no, brzydzę się sobą ale mam.
Wielkie dzięki Marku... :D

Od 2008 roku kiedy z honorami spaliłem w ognisku rozpalonym na dziedzińcu "Domku Myśliwskiego" w Dołżycy moje pochodzące z 1983 roku wibramy - nie byłem jeszcze w Bieszczadach. A ciągnie mnie tam jak jasna cholera :-o

Jakoś nie mogę skompletować ekipy, a samemu smutno jakoś...

W tym roku planowałem pojechać pod koniec września, ale zobaczymy...

_________________
Piotr "Kurczak" Kubczak
Fellowship 28 s/y Dulcinea
POL 17017

Jestem "gorszego sortu" i "specjalnej troski" ...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 lip 2017, o 00:01 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 paź 2010, o 15:59
Posty: 2969
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 872
Otrzymał podziękowań: 1088
Uprawnienia żeglarskie: ciut ciut
MarekSCO napisał(a):
I co z tego, że zachody słońca są kiczowate ? ;) Co z tego... One właśnie takie mają być :D

Dokładnie tak. :-) I choćby wszyscy znawcy sztuki mówili, że to passe, to ja i tak będę je lubić. Bo tak. ;-)

_________________
Pozdrawiam,

Smoczyca



Za ten post autor Janna otrzymał podziękowania - 2: Kurczak, MarekSCO
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 lip 2017, o 08:59 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 paź 2011, o 09:20
Posty: 3585
Lokalizacja: Miasto Cudów nad Kamienną
Podziękował : 911
Otrzymał podziękowań: 728
Uprawnienia żeglarskie: na Albina Vegę
A dlaczego nie ma Słoneczka na żadnym zdjęciu hę? :roll:

_________________
Albin Vega 27 s/y "Villemo" POL 14366



Za ten post autor Micubiszi otrzymał podziękowanie od: Kurczak
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 lip 2017, o 09:44 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 paź 2010, o 15:59
Posty: 2969
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 872
Otrzymał podziękowań: 1088
Uprawnienia żeglarskie: ciut ciut
Micubiszi napisał(a):
A dlaczego nie ma Słoneczka na żadnym zdjęciu hę? :roll:

Bo zwykle byłam po drugiej stronie lustra. ;-) Ale może coś znajdę.

_________________
Pozdrawiam,

Smoczyca


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 lip 2017, o 14:42 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 paź 2010, o 15:59
Posty: 2969
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 872
Otrzymał podziękowań: 1088
Uprawnienia żeglarskie: ciut ciut
A oto obiecane zestawienie czasoprzestrzenne:

Dzień 1: Bogaczewo – Cierzpięty – 22,5 km

Dzień 2: obiboctwo namiotowe – 0 km

Dzień 3: Cierzpięty – Wojnowo – 18,8 km

Dzień 4: Wojnowo – Zanzibar (Tałtowisko) – 33,8 km

Dzien 5: Zanzibar – Ryn – Mrówka – 25,3 km

Dzień 6: Mrówka – Mikołajki – Bogaczewo – 44,2 km

Dzień 7: Bogaczewo – Zat. Rajcocha (J. Dobskie) – 41,9 km

Dzień 8: Zat. Rajcocha – Zatoka Kal – 34,2 km

Dzień 9: Zat. Kal – Bogaczewo – 35,9 km

Dzień 10: Bogaczewo – zabawy na Niegocinie – Bogaczewo – 33,5 km



Razem: 290,1 km

_________________
Pozdrawiam,

Smoczyca



Za ten post autor Janna otrzymał podziękowania - 2: kooniu, WhiteWhale
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 lip 2017, o 22:10 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 paź 2010, o 15:59
Posty: 2969
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 872
Otrzymał podziękowań: 1088
Uprawnienia żeglarskie: ciut ciut
No, udało mi się wygrzebać parę zdjęć. Uprasza się o niestraszenie dzieci Smoczycą. :-D


Załączniki:
Koniec burzy.jpg
Koniec burzy.jpg [ 127.17 KiB | Przeglądane 159 razy ]
Smoki.jpg
Smoki.jpg [ 204.83 KiB | Przeglądane 159 razy ]

_________________
Pozdrawiam,

Smoczyca

Za ten post autor Janna otrzymał podziękowania - 4: kooniu, MarekSCO, Marian Strzelecki, Micubiszi
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 lip 2017, o 22:13 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 sie 2010, o 12:32
Posty: 9251
Lokalizacja: Miasto 178 Mm na południe od Bornholmu
Podziękował : 905
Otrzymał podziękowań: 915
Uprawnienia żeglarskie: Kurde, no, brzydzę się sobą ale mam.
No ! :D :kiss:

_________________
Piotr "Kurczak" Kubczak
Fellowship 28 s/y Dulcinea
POL 17017

Jestem "gorszego sortu" i "specjalnej troski" ...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 lip 2017, o 18:04 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sie 2014, o 22:16
Posty: 1881
Podziękował : 1432
Otrzymał podziękowań: 519
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Janna napisał(a):
No, udało mi się wygrzebać parę zdjęć.

O ! To to ja rozumiem :D Tak właśnie wyglądać powinna szczęśliwa i wypoczęta rodzina :D
Cudnie, że nie łamiecie stereotypów :kiss:

_________________
Не коптить собою небо, а гореть...



Za ten post autor MarekSCO otrzymał podziękowanie od: Janna
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: WhiteWhale i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Projektowanie graficzne | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | Biopreparaty i bakterie do szamba | SAJ | Ośrodek Żeglarski AM | Setką przez Atlantyk | Domki w górach | Kasa fiskalna | NaszSenior.pl


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL