Forum Żeglarskie

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 21 lis 2019, o 09:49




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 61 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 15 gru 2017, o 23:18 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 cze 2012, o 17:20
Posty: 3205
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował : 668
Otrzymał podziękowań: 225
Uprawnienia żeglarskie: jsm
Witam. Moje zdanie w tej sprawie jest następujące. Z tego co wiem, to na tym żaglowcu jest 34 członków stałej załogi w tym 4 oficerów. Pytam. Jakiego diabła było wysyłać do tej roboty studentów? Nie winię kapitana bo on mógł zupełnie nie wiedzieć o tej sytuacji ale bosman? Chyba, że sami chcieli wykonać te czynności co nie oznacza, że bosman miał im wydać zgodę na to. Ale po tylu latach, to trochę śmieszne aby wydobywać takie argumenty przeciwko komukolwiek. Smutne czasy.

_________________
Pozdrawiam
Leszek Dmochowski



Za ten post autor Leszek otrzymał podziękowanie od: reed
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 16 gru 2017, o 00:36 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 kwi 2013, o 22:06
Posty: 1213
Podziękował : 128
Otrzymał podziękowań: 244
Uprawnienia żeglarskie: ActiveCaptain & more
_jp_ napisał(a):
A jeśli oficer/kapitan marynarki nie posiadł umiejętności prawidłowego trzymania pędzla tylko znajomości procedur regulujących prace pokładowe to można mieć uzasadnione wątpliwości, czy potrafi prawidłowo nadzorować prace marynarzy czy techników stoczniowych.

A ja nadal mam „uzasadnione wątpliwości”, czy ty potrafisz zauważyć różnice pomiędzy obowiązkami zawodowymi absolwenta współczesnej szkoły morskiej a wymaganiami stawianymi przed dawnym „trzebieskim jungą”.
Co do malowania to oczywiście, że może jeszcze istnieć zapotrzebowanie na Felka marynarza który pod bacznym okiem bosmana, cieśli, oficera wachtowego, starszego oficera oraz kapitana potrafi podczas jednej wachty „wypackać minią bak i połowę pokładu”. Jednakże w większości wypadków tak nad okresową jak i coraz częściej bieżącą konserwacja powłok malarskich czuwają autoryzowane służby zewnętrzne dysponujące nie tylko specjalistycznym sprzętem ale dodatkowo dostarczające odpowiednie certyfikaty zgodności.

Leszek napisał(a):
Pytam. Jakiego diabła było wysyłać do tej roboty studentów?

Nie wiemy jak było, kto kogo oraz gdzie i kiedy wysłał ale my nie o tym rozmawiamy i proszę nie stawiaj pytań na które nie ma kto odpowiedzieć.

_________________
Boat swapping, zapraszam viewtopic.php?f=3&t=23581

Pozdrawiam,
Krzysztof


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 16 gru 2017, o 00:42 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 cze 2012, o 17:20
Posty: 3205
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował : 668
Otrzymał podziękowań: 225
Uprawnienia żeglarskie: jsm
SIRK napisał(a):
Nie wiemy jak było, kto kogo oraz gdzie i kiedy wysłał ale my nie o tym rozmawiamy i proszę nie stawiaj pytań na które nie ma kto odpowiedzieć.
Przepraszam, to w czym jest problem?

_________________
Pozdrawiam
Leszek Dmochowski


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 16 gru 2017, o 01:14 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 kwi 2013, o 22:06
Posty: 1213
Podziękował : 128
Otrzymał podziękowań: 244
Uprawnienia żeglarskie: ActiveCaptain & more
Leszek napisał(a):
SIRK napisał(a):
Nie wiemy jak było, kto kogo oraz gdzie i kiedy wysłał ale my nie o tym rozmawiamy i proszę nie stawiaj pytań na które nie ma kto odpowiedzieć.
Przepraszam, to w czym jest problem?


Nie wiem czy to można nazwać problemem ale poczytaj opinie –jp- i innych kolegów i koleżanek.

_________________
Boat swapping, zapraszam viewtopic.php?f=3&t=23581

Pozdrawiam,
Krzysztof


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 16 gru 2017, o 17:14 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 mar 2012, o 22:53
Posty: 88
Podziękował : 29
Otrzymał podziękowań: 113
Uprawnienia żeglarskie: kpt.j., IŻ PZŻ, SRC, RD PADI
Panowie, czytam ten wątek i nie wierzę co piszecie.

Ogólne podśmiechujki, że teraz studentom sie w głowach poprzerwacało, bo im sie każde malować statek, a "ja dom malowałem i się nie zatrułem".

Ktoś chyba nie zrozumiał o co chodzi.

Wejście do przestrzeni zamkniętej i wykonywanie tam prac podlega dość rygorystycznym zasadom. Skąd się one wzięły? Stąd, że setki ludzi w tych przestrzenach zamkniętych zginęło, a dzisiątki giną rocznie, tylko dlatego, że nie przestrzegają zasad BHP.

Według mnie, wpuszczenie studentów do przestrzeni zamkniętej bez zabezpieczeń i nakazanie im prowadzenia prac w środku to było igranie z ich życiem.

Seascout

_________________
100% seascout
www.seascout.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 16 gru 2017, o 18:06 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2006, o 18:19
Posty: 4274
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 413
Otrzymał podziękowań: 1041
Uprawnienia żeglarskie: sternik morski
seascout napisał(a):
Wejście do przestrzeni zamkniętej i wykonywanie tam prac podlega dość rygorystycznym zasadom. Skąd się one wzięły? Stąd, że setki ludzi w tych przestrzenach zamkniętych zginęło, a dzisiątki giną rocznie, tylko dlatego, że nie przestrzegają zasad BHP.


Trochę obok tematu... Nie tak dawno na mojej zmianie spełnił się koszmarny sen dysponenta:-( Telefon z pirsu - Dzwoń po pogotowie trymerzy przy wchodzeniu do ładowni odpadli od drabinki... na szczęście nie na pionowej drabince tylko na zejściu do "krętlika".
Krętlik był zabudowany (nie tak jak na zdjęciu) I mimo tego, że ładownia była cały dzień otwarta, wszystkie luki do zejściówek też otwarte w zabudowanym krętliku było za mało tlenu:-(
Na szczęście tylko się trochę potłukli...
Nie ma zmiłuj się, przed wejściem do ładowni czujnik na lince i jak tylko pika, trzeba czekać aż się przewietrzy...

Pionowa drabinka

Obrazek

Obrazek

Krętlik

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrowienia Jurek "Jurmak" Makieła


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 16 gru 2017, o 22:19 

Dołączył(a): 31 mar 2013, o 19:19
Posty: 2189
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 370
Uprawnienia żeglarskie: różne
seascout napisał(a):
Wejście do przestrzeni zamkniętej i wykonywanie tam prac podlega dość rygorystycznym zasadom. Skąd się one wzięły? Stąd, że setki ludzi w tych przestrzenach zamkniętych zginęło, a dzisiątki giną rocznie, tylko dlatego, że nie przestrzegają zasad BHP.
Tylko, że "przestrzeganie zasad BHP" nie powinno polegać wyłącznie na ślepym trzymaniu się "procedur". Życie często przynosi sytuacje, o których się twórcom procedur nie śniło. Ślepe trzymanie się procedur pozbawia instynktu samozachowawczego i racjonalnego myślenia. Jeśli nie ma się podstawowej wiedzy i praktyki w wykonywaniu czynności opisanych "procedurą", to postępowanie "ściśle według procedury" niekoniecznie uchroni przed wypadkiem, może co najwyżej uchronić przed... odpowiedzialnością za ten wypadek. Może sobie SIRK wyśmiewać "trzebieskich jungów" a ja zapytam - ile wypadków śmiertelnych było na "trzebieskich" żaglowcach, a ilu młodych ludzi się przez nie przewinęło? I uczyło od starych wyjadaczy praktyki, a nie wkuwało na pamięć "procedury".


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 17 gru 2017, o 23:37 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 kwi 2013, o 22:06
Posty: 1213
Podziękował : 128
Otrzymał podziękowań: 244
Uprawnienia żeglarskie: ActiveCaptain & more
_jp_ napisał(a):
Tylko, że "przestrzeganie zasad BHP" nie powinno polegać wyłącznie na ślepym trzymaniu się "procedur" (...)

Takim tekstem sam się dyskwalifikujesz i to nie tylko jako skiper czy członek załogi ale również najzwyklejszy pracownik bardzo wielu gałęzi dzisiejszej gospodarki. O procedurach było już wiele i nie ma sensu abym się powtarzał. Przypomnę tylko, że są one pisane przez nas wszystkich także przez tego „jungę trzebieskiego” czy Jurmaka, Seascout’a lub Leszka nawet gdyby się z tym nie zgadzali */. Procedura to nic innego jak algorytm postepowania który jest na bieżąco korygowany zgodnie ze stanem aktualnej wiedzy oraz wspólnego doświadczenia. Ty natomiast nie rozumiejąc(?) zasad regulujących działalność współczesnego człowieka bezmyślnie przekreślasz cały dorobek bardzo wielu mądrych ludzi. Tak się dziwnie składa, że znakomita większość wypadków to czynnik ludzki i nieprzestrzeganie znanych i określonych wcześniej procedur. Nieszczęśliwe wypadki związane z przestrzeniami zamkniętymi to w stu procentach nieprzestrzeganie procedur.

Wracając do meritum to studenci mogli a nawet powinni uczestniczyć w pracach związanych z przebywaniem w tzw. przestrzeniach zamkniętych. Zajęcia takie są jak najbardziej wskazane, ale nie do nauki „trzymania pędzla” tylko do poznania w praktyce jak takie prace należy przygotować, wykonywać, kontrolować i ewidencjonować.

I drogi Leszku, takowe prace lub praktyczne szkolenie nie zależy od „widzimisię bosmana” tylko właśnie od autoryzacji kapitana lub jednego ze starszych oficerów.
A jako wrodzony optymista zakładam, drogi „morski harcerzu”, że w tym wypadku tak właśnie było i nikt nikomu nie nakazywał „igrać z życiem” gdyż nie ma na to żadnych dowodów i już chyba być nie może.

*/ przepraszam za użycie Waszych nicków ale cel był/jest zbożny a chodziło tylko o przykład.

_________________
Boat swapping, zapraszam viewtopic.php?f=3&t=23581

Pozdrawiam,
Krzysztof



Za ten post autor SIRK otrzymał podziękowania - 7: Były user, Jaromir, Jurmak, Leszek, qbalon, reed, Ryś
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 18 gru 2017, o 00:23 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 lip 2013, o 14:47
Posty: 1289
Podziękował : 832
Otrzymał podziękowań: 227
Uprawnienia żeglarskie: jkżb
Nie dalej jak miesiąc temu zakończyła się rozprawa w IM w Szczecinie....zatrucie siarkowodorem przy wyładunku ryby z kutra.....cud że nie zakończyło się tragicznie zgonami. I jak pisze Sirk - nie przestrzeganie procedur !


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 18 gru 2017, o 01:58 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 paź 2011, o 19:00
Posty: 6777
Podziękował : 4186
Otrzymał podziękowań: 1877
Uprawnienia żeglarskie: ...
SIRK napisał(a):
_jp_ napisał(a):
Tylko, że "przestrzeganie zasad BHP" nie powinno polegać wyłącznie na ślepym trzymaniu się "procedur" (...)

Takim tekstem sam się...


Jak nadzwyczaj rzadko zgadzam się z Sirkiem, tak takim tekstem sam się podkładasz i zasługujesz na wszystko co Cię od Sirka spotka, a potrafi być marudny do... Sam tego chciałeś...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 18 gru 2017, o 09:53 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sie 2009, o 01:45
Posty: 9992
Podziękował : 2931
Otrzymał podziękowań: 3330
Uprawnienia żeglarskie: różne....
Choć nie należę do zwolenników ślepego trzymania się wyłącznie procedur - to zauważam, że w przypadku wejścia do zamkniętych przestrzeni trzymanie się procedur jest konieczne. Przede wszystkim, zawsze i bezwzględnie...
Bowiem niemal każdy znany wypadek związany z wejściem do zamkniętych przestrzeni wiąże się z nieprzestrzeganiem lub niewłaściwym stosowaniem procedur...

W ciągu niemal trzydziestu lat praktyki na statkach pamiętam tylko jeden związany z atmosferą w zamkniętej przestrzeni wypadek (no - prawie-wypadek, czyli "near miss")*, który nie miał bezpośredniego związku z nieprzestrzeganiem lub niewłaściwym stosowaniem procedur.
To był jedyny z setek wypadków, których opis czytałem (w materiałach Izb Morskich, PKBWM oraz ich zagranicznych odpowiedników, a także w broszurach IMO, administracji kraju bandery, w informacjach od ubezpieczycieli, w wewnętrznych okólnikach firmowych, etc, etc). Poza tym jednym wszystkie wypadki w zamkniętych przestrzeniach związane były bezpośrednio z nieprzestrzeganiem lub niewłaściwym stosowaniem procedur.

*) Konkretnie - na statku podobnego typu jak "mój" ówczesny typu nie zadziałał systematycznie sprawdzany, posiadający ważne "papiery" tester atmosfery. Szczęśliwie - pierwszy wchodzący do zbiornika miał przy sobie drugie urządzenie ("prywatne"...), które zaalarmowało o niskim poziome tlenu -w porę, bo gość zdołał się wycofać.
Po lekturze "safety flasha" opisującego to zdarzenie zamówiłem na "swój" statek drugi tester atmosfery i zaproponowałem zmianę zaaprobowanej przez armatora procedury, tak by do testowania atmosfery przed wejściem do zamkniętej przestrzeni używane były dwa niezależne testery. Dodatkowe urządzenie otrzymałem bez dyskusji, w ciągu tygodnia, mimo że do tanich nie należało. Po miesiącu czy dwu nastąpiła oficjalnie proponowana przeze mnie zmiana procedury - i dotyczyła wszystkich (kilkudziesięciu) statków tego armatora...
Niezależnie od "statkowych" procedur wszelkie ekipy "zewnętrzne", których praca na statku związana była z wejściem do zamkniętych przestrzeni przeprowadzały własne procedury, w ramach których sprawdzały atmosferę w miejscu pracy. Często również dwoma niezależnymi testerami... Zdarzało się też wyposażanie każdego pracownika w zbiorniku w indywidualny alarm ostrzegający przed przekroczeniem limitów substancji niebezpiecznych lub niedostatecznym poziomem tlenu.

_________________
Jaromir Rowiński aka pierdupierdu
Jeżeli masz ochotę komentować takie poglądy, których co prawda nigdy nie wyraziłem, ale które kompletnie bez sensu i z sobie tylko znanej przyczyny usiłujesz mi przypisać - droga wolna. Śmiesznych nigdy dość...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 18 gru 2017, o 17:16 

Dołączył(a): 31 mar 2013, o 19:19
Posty: 2189
Podziękował : 0
Otrzymał podziękowań: 370
Uprawnienia żeglarskie: różne
I sam potwierdziłeś to, co ja wcześniej napisałem! Facet przeżył, bo miał drugi "prywatny" czujnik, którego użycia procedura nie przewidywała. Gdyby postępował ślepo według ustalonej procedury i uwierzył w "certyfikowany" czujnik, to być może by zginął "zgodnie z procedurą".


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 18 gru 2017, o 17:40 

Dołączył(a): 20 mar 2010, o 02:26
Posty: 5769
Podziękował : 30
Otrzymał podziękowań: 619
Uprawnienia żeglarskie: K.J.
_jp_ napisał(a):
I sam potwierdziłeś to, co ja wcześniej napisałem! Facet przeżył, bo miał drugi "prywatny" czujnik, którego użycia procedura nie przewidywała.

Nic nie potwierdza, w opisywanym wypadku.
Na flagowej jednostce polskiego szkolnictwa morskiego doszło do postępowania wbrew procedurom i wbrew zdrowemu rozsądkowi. Nie miało tam miejsca, ani użycie dwóch ubrań ochronnych ani sprawdzenia atmosfery za pomocą dwóch niezależnych urządzeń.
Jeśli wierzyć studentom, to po prostu malowanie zamkniętych przestrzeni zorganizowano tak jak malowanie płotka na prywatnej działeczce i to w wykonaniu właściciela tejże działeczki.
Ponieważ gdyby była to praca wykonywana przez firmę rękoma pracowników to właściciel firmy musiał by zadbać o ubranie robocze, właściwe rękawice, okulary i w przypadku niektórych farb o maskę, apteczkę na miejscu, może nawet mleko
Mało tego, musiałby pracownika przeszkolić i kontrolować czy pracownik właściwie stosuje się do wytycznych.
Bez tego pracownik firmy, który nabawiłby się jakiś dolegliwości mógłby zrobić niezłe kuku swemu pracodawcy - krwiopijcy.

Piotr Siedlewski


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 18 gru 2017, o 20:04 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lut 2009, o 08:43
Posty: 10465
Lokalizacja: ....zewsząd
Podziękował : 4518
Otrzymał podziękowań: 1946
Uprawnienia żeglarskie: prawo człowieka wolnego
_jp_ napisał(a):
I sam potwierdziłeś to, co ja wcześniej napisałem! Facet przeżył, bo miał drugi "prywatny" czujnik, którego użycia procedura nie przewidywała. Gdyby postępował ślepo według ustalonej procedury i uwierzył w "certyfikowany" czujnik, to być może by zginął "zgodnie z procedurą".
Ale gdyby nie było wbrew procedurze żadnego czujnika, zginąłby napewno.
W Smoleńsku też nie trzymali sie procedur "niewolniczo".
A ja straciłem tam 5 znajomych. A wcześniej dwóch kolegów, którzy kolejno wleźli do świeżo otwartego po latach koferdamu.

_________________
Jestem tylko szarym człowiekiem
www.armator-i-skipper.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 18 gru 2017, o 21:46 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sie 2009, o 01:45
Posty: 9992
Podziękował : 2931
Otrzymał podziękowań: 3330
Uprawnienia żeglarskie: różne....
_jp_ napisał(a):
I sam potwierdziłeś to, co ja wcześniej napisałem!

Nie - Ty tylko udajesz, że nie przeczytałeś iż poza tym jednym, zadziwiającym przypadkiem opisano setki wypadków w zamkniętych przestrzeniach, które były związane bezpośrednio z nieprzestrzeganiem lub niewłaściwym stosowaniem procedur.
Udajesz też, że nie rozumiesz opisu sposobu, w jaki powstają i zmieniają się procedury.

BTW - dzięki stosowaniu procedur następują również akcje wymiany / kontroli sprzętu konkretnego typu i producenta, po zaraportowaniu - zgodnie z procedurami - incydentów, wypadków oraz "near missów" - takich jak przeze mnie opisany.

Anyway - gadaj zdrów.
Fakty są takie, że tysiące ludzi wykonuje codziennie prace w zamkniętych przestrzeniach bez wypadków - właśnie dzięki ścisłemu przestrzeganiu procedur oraz dzięki użyciu mechanizmów ich udoskonalania.
W tym przypadku konsekwentnie stosujemy procedury, ponieważ widzimy, że działają. I - wyobraź sobie - to zupełnie nie oznacza, że "trzymamy się ich ślepo".
Co czyni Twój wcześniejszy elaborat bezprzedmiotową paplaniną.

_________________
Jaromir Rowiński aka pierdupierdu
Jeżeli masz ochotę komentować takie poglądy, których co prawda nigdy nie wyraziłem, ale które kompletnie bez sensu i z sobie tylko znanej przyczyny usiłujesz mi przypisać - droga wolna. Śmiesznych nigdy dość...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 gru 2017, o 17:43 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 9 gru 2012, o 16:48
Posty: 2245
Lokalizacja: Gdańsk
Podziękował : 423
Otrzymał podziękowań: 633
Uprawnienia żeglarskie: wystarczające
Colonel napisał(a):
koferdamu
co to jest koferdam? Bo znajduję jedynie stomatoogiczne wytłumaczenia... :-(

_________________

***********************************************
* Gdyby wszyscy byli bogaci nikt nie chciałby wiosłować *
***********************************************



Za ten post autor Wojtek Bartoszyński otrzymał podziękowanie od: sirapacz
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 gru 2017, o 17:48 
*** Ban ***

Dołączył(a): 9 lut 2011, o 19:45
Posty: 5197
Lokalizacja: ES
Podziękował : 296
Otrzymał podziękowań: 767
Uprawnienia żeglarskie: galernik
Wojtek Bartoszyński napisał(a):
Colonel napisał(a):
koferdamu
co to jest koferdam? Bo znajduję jedynie stomatoogiczne wytłumaczenia... :-(

https://pl.wikipedia.org/wiki/Grobla_(koferdam)

_________________
Pozdrawiam
Wiesław


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 gru 2017, o 17:48 

Dołączył(a): 20 mar 2010, o 02:26
Posty: 5769
Podziękował : 30
Otrzymał podziękowań: 619
Uprawnienia żeglarskie: K.J.
Wojtek Bartoszyński napisał(a):
koferdam

Przestrzeń ochronna pomiędzy ładownią a np częścią mieszkalną, taka podwójna szczelna gródź.

Piotr Siedlewski


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 20 gru 2017, o 23:52 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 kwi 2013, o 22:06
Posty: 1213
Podziękował : 128
Otrzymał podziękowań: 244
Uprawnienia żeglarskie: ActiveCaptain & more
ins napisał(a):
Wojtek Bartoszyński napisał(a):
koferdam

Przestrzeń ochronna pomiędzy ładownią a np częścią mieszkalną, taka podwójna szczelna gródź.

Piotr Siedlewski

Nie tylko.
Koferdam to każda zamknięta przestrzeń oddzielająca z różnych powodów części statku a także części niektórych urządzeń, powiedzmy taki bufor.
Drogi „Insie”, cenie twoje wypowiedzi o manewrowaniu jachtem oraz praktyce żeglarskiej ale proszę nie pisz o rzeczach o których niewiele wiesz lub przeczytałeś w bzdurnych artykułach.(to dotyczy pracy studentów)

Jaromir napisał(a):
tym jednym, zadziwiającym przypadkiem

Jaromir napisał(a):
I - wyobraź sobie - to zupełnie nie oznacza, że "trzymamy się ich ślepo".

Jaromir napisał(a):
Choć nie należę do zwolenników ślepego trzymania się wyłącznie procedur


Faktycznie, jest to bardzo „zadziwiający” przypadek, czy możesz podać link do tego raportu.

Niestety nie mam 30 letniego doświadczenia w monitorowaniu warunków pracy i może dlatego zdarzenie to oceniam trochę inaczej, kilka wątpliwości.
1. Nie widziałem aby ktokolwiek i kiedykolwiek sprawdzał zawartość tlenu dwoma niezależnymi urządzeniami, po prostu nie ma takiej potrzeby ani praktyki.
2. Nie znam miernika tlenu który „będąc sprawny jest równocześnie niesprawny” każde(?) tego typu urządzenie bezpośrednio po włączeniu powinno automatycznie uruchomić funkcje samo sprawdzenia i wyraźnie określić swój stan.
3. W zależności od szczególnych warunków wyposażenie pracowników w osobiste mierniki typu „combo” Ox/Ex/H2S/CO/(inne) jest obowiązkowe.
4. Nigdy nie widziałem aby załoga używała prywatnego(?) sprzętu ochrony osobistej. Powiem więcej, miałbym dosyć spory problem gdyby coś takiego zaistniało.
5. Nie wyobrażam sobie sytuacji aby załoga sama decydowała czy oraz jaki rodzaj lub ile mierników zamierzała zakupić.

I na koniec małe wyjaśnienie dlaczego nadal powracam do tematu. O ile problematyka przestrzeni zamkniętych niekoniecznie nas dotyczy to przestrzeganie różnych procedur już zapewne tak. Problem wybiórczego przestrzegania wszelkich procedur jest dosyć duży a wiele osób twierdzi, że to już nawet „problem cywilizacyjny”. W wielu dziedzinach naszego życia nie ma niestety odwrotu i jedynie odpowiedzialne ich stosowanie, dbanie o aktualizacje i optymalizacje może zapewnić prawidłowe i bezpieczne funkcjonowanie współczesnego świata. Nieprzestrzeganie procedur i odwolywanie się do własnego doświadczenia lub rozsądku prawie zawsze kończy się mniejszym lub większym błędem mogącym zapoczątkować łańcuch pomyłek doprowadzających do niechcianej sytuacji. Konia z rzędem osobie potrafiącej rozstrzygnąć, kiedy mamy do czynienia ze „ślepym” a kiedy z „odpowiedzialnym” przestrzeganiem procedur. I tak naprawdę to największy problem a raczej zagrożenie stwarzają osoby „świadomie rezygnujące ze ślepego przestrzegania”, po pierwsze jesteśmy omylni a po drugie jesteśmy obserwowani i naśladowani przez tych „nieświadomych” inaczej mówiąc, nie każdy miał okazje być „jungą trzebieskim”.

A już całkowicie nie rozumiem kiedy i dlaczego „risc assessment” ma być „zawsze i bezwzględnie stosowany” a kiedy będą to tylko biurokratyczne wymysły które możemy spokojnie zastąpić (profesjonalnym inaczej) „judgement of risc”. O wcześniejszych naszych dyskusjach o czasie pracy, odpowiedzialności kapitana, procedurach manewrowych czy kotwiczenia nie chce mi się już wspominać, czy to dupochron, ślepe naśladownictwo czy może jednak odpowiedzialne zachowanie.

I aby już nikogo nowego nie przywoływać to może kolega Jurmark powie nam co by się stało z jego terminalem gdyby część procedur była świadomie olewana. Interesujące jest także ile oni tych czujników używają, przy tych wielkościach to chyba po dwa ale na burcie?

Yigael napisał(a):
Sam tego chciałeś...


Gdy pomyśle o tych „świadomych wyborach skipa Novaka” czy historyjkach o „pożarach zgodnych z przepisami i kulcie papierologi” to doprawdy dziwi mnie twoje stanowisko. Czy to efekt przesilenia, czy może coś mi umknęło?

_________________
Boat swapping, zapraszam viewtopic.php?f=3&t=23581

Pozdrawiam,
Krzysztof



Za ten post autor SIRK otrzymał podziękowanie od: reed
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 gru 2017, o 06:34 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sie 2009, o 01:45
Posty: 9992
Podziękował : 2931
Otrzymał podziękowań: 3330
Uprawnienia żeglarskie: różne....
SIRK napisał(a):
czy możesz podać link do tego raportu

A pisałem cokolwiek o jakimkolwiek "raporcie"?
SIRK napisał(a):
Niestety nie mam
SIRK napisał(a):
Nie widziałem aby
SIRK napisał(a):
Nie znam
SIRK napisał(a):
Nigdy nie widziałem
SIRK napisał(a):
Nie wyobrażam sobie

I co teraz?
Chcesz, żeby ktoś Cię przytulił, pocieszył...? :roll:

_________________
Jaromir Rowiński aka pierdupierdu
Jeżeli masz ochotę komentować takie poglądy, których co prawda nigdy nie wyraziłem, ale które kompletnie bez sensu i z sobie tylko znanej przyczyny usiłujesz mi przypisać - droga wolna. Śmiesznych nigdy dość...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 gru 2017, o 13:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 paź 2011, o 19:00
Posty: 6777
Podziękował : 4186
Otrzymał podziękowań: 1877
Uprawnienia żeglarskie: ...
SIRK napisał(a):
czy może coś mi umknęło


Rudymentarna logika. W sumie nie dziwi, że tego nie łapiesz.

Yigael napisał(a):
a potrafi być marudny do...


QED


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 21 gru 2017, o 23:48 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 kwi 2013, o 22:06
Posty: 1213
Podziękował : 128
Otrzymał podziękowań: 244
Uprawnienia żeglarskie: ActiveCaptain & more
Jaromir napisał(a):
I co teraz?

Jeżeli nie masz elektronicznej wersji tego „safety flasha” to może chociaż zmodyfikowaną część tej nowej procedury? W ostateczności mogą być namiary na jakieś rekomendacje klasyfikatorów, regulatorów czy inspektorów dotyczące dublowania pomiarów atmosfery niezależnymi urządzeniami.

A może pamiętasz nazwy tych firm zewnętrznych które kierują się tak wysokimi standardami bezpieczeństwa, zawsze to dobrze wiedzieć z czyich usług się korzysta.
Yigael napisał(a):
Rudymentarna logika.

Wszystko jest ważne ale wyżej cenię elementarną odpowiedzialność za słowa.

_________________
Boat swapping, zapraszam viewtopic.php?f=3&t=23581

Pozdrawiam,
Krzysztof


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 gru 2017, o 01:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 paź 2011, o 19:00
Posty: 6777
Podziękował : 4186
Otrzymał podziękowań: 1877
Uprawnienia żeglarskie: ...
SIRK napisał(a):
Wszystko jest ważne ale wyżej cenię elementarną odpowiedzialność za słowa.


W sensie ktoś ma odpowiadać bo nie zrozumiałeś co napisał? Serio serio? :rotfl:



Za ten post autor Były user otrzymał podziękowanie od: Moniia
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 gru 2017, o 05:39 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 16:22
Posty: 8433
Lokalizacja: Brzeg morza w Walii, United Kingdom
Podziękował : 3153
Otrzymał podziękowań: 2081
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
SIRK napisał(a):
(...) „risc assessment” (...)„judgement of risc”. (...)?


No nie zdzierżę, będzie PAC angielski i to taki solidny.
Bo nie wierzę, abyś pisał o ocenie procesorów.
A jeśli piszesz o ocenie ryzyka, to jest to RISK. A widzę nazwę technologii komputerowej nie pierwszy raz u Ciebie....

Obrazek
Obrazek

A poza pacaniem, podziwiam sposób w jaki udowadniasz Jaromirowi, że nie wie sam, co się dzieje na jego statku, co się stało w konkretnych przytoczonych przypadkach i jakie procedury obowiązują u jego armatora. Bo oczywiście SIRK wie lepiej...

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.seawitch-sailing.co.uk

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D



Za ten post autor Moniia otrzymał podziękowania - 2: Były user, Piorun
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 gru 2017, o 05:42 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 16:22
Posty: 8433
Lokalizacja: Brzeg morza w Walii, United Kingdom
Podziękował : 3153
Otrzymał podziękowań: 2081
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
SIRK napisał(a):
(...)

Yigael napisał(a):
Sam tego chciałeś...


Gdy pomyśle o tych „świadomych wyborach skipa Novaka” czy historyjkach o „pożarach zgodnych z przepisami i kulcie papierologi” to doprawdy dziwi mnie twoje stanowisko. Czy to efekt przesilenia, czy może coś mi umknęło?


Pomijam, że poza nieumiejętnością napisania poprawnie także samej idei risk assessment nie rozumiesz...

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.seawitch-sailing.co.uk

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D



Za ten post autor Moniia otrzymał podziękowanie od: Były user
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 gru 2017, o 09:57 

Dołączył(a): 8 lis 2015, o 10:53
Posty: 1949
Lokalizacja: W-wa
Podziękował : 52
Otrzymał podziękowań: 244
Uprawnienia żeglarskie: jkzw, IYT Master of Yachts Ocean 200 ton
Leszek napisał(a):
Ale po tylu latach, to trochę śmieszne aby wydobywać takie argumenty przeciwko komukolwiek.
Czy ktoś został poszkodowany? Czasem ubytek (np. na zdrowiu) ujawnia się po latach :roll:.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 gru 2017, o 23:26 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 kwi 2013, o 22:06
Posty: 1213
Podziękował : 128
Otrzymał podziękowań: 244
Uprawnienia żeglarskie: ActiveCaptain & more
Moniia napisał(a):
No nie zdzierżę, będzie PAC angielski i to taki solidny.

Przyganiał kocioł garnkowi …

Cytuj:
soko napisał(a):
Moniia napisał(a):
Dlatego nie bardzo widzę sens dalszego tłumaczenia... Napisałam wystarczająco, za więcej korepetycji zacznę pobierać wynagrodzenie. Mnie normalnie za to płacą...

Byłoby jednak fajnie pisać assessment zamiast assesment. :D
Jak korepetycje , to korepetycje.
Pozdrawiam Krzysztof


Bloody ipad... :D

viewtopic.php?f=18&t=22406&p=376830&hilit=risk+assessment#p377369

Za swój błąd przepraszam, nie ma sensu szukać usprawiedliwienia. Jest to jeszcze jeden dowód na naszą ułomność. A w cytowanym wątku dodatkowo możemy sobie przypomnieć kto, kiedy i w jakim stopniu rozumie i przestrzega procedurę „czytania ze zrozumieniem” oraz każdą inną np. „risk assessment”. Procedury która jest nieodłączną częścią bezpiecznego zarzadzania pracami w przestrzeniach zamkniętych oraz wielu innych czynności.

Moniia napisał(a):
A poza pacaniem, podziwiam sposób w jaki udowadniasz Jaromirowi, że nie wie sam, co się dzieje na jego statku, co się stało w konkretnych przytoczonych przypadkach i jakie procedury obowiązują u jego armatora. Bo oczywiście SIRK wie lepiej...


Ależ, ja nic nie zamierzam udowadniać, przecież nie zamieszczam żadnych kopi lub linków do aktualnie obowiązujących;
- regulacji IMO, instytucji klasyfikacyjnych oraz przepisów państw bandery i/lub portu
- rekomendacji ICS, OCIMF, SIRE/TMSA, CDI i wielu innych organizacji konsultingowych
- poradników ISGOTT, TSGLG, TSGCh i innych publikacji
- wewnętrznych przepisów pracy armatora i konkretnych procedur/checklist
- zaleceń „państwowych komisji wypadkowych”
- instrukcji obsługi rekomendowanych urządzeń monitorujących skład atmosfery
- materiałów szkoleniowych szkół morskich oraz centrów doskonalenia zawodowego

Po prostu proszę naszego kolegę o informacje gdzie mogę poznać całkowicie nowatorskie podejście do monitorowania składu atmosfery w miejscu pracy. I mam nadzieje, że po wytrzepaniu dywanu i zakupie karpia znajdzie chwile czasu aby nam dokładnie i szczegółowo wszystko wyjaśnić, jak zawsze zresztą.

_________________
Boat swapping, zapraszam viewtopic.php?f=3&t=23581

Pozdrawiam,
Krzysztof


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 gru 2017, o 23:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 16:22
Posty: 8433
Lokalizacja: Brzeg morza w Walii, United Kingdom
Podziękował : 3153
Otrzymał podziękowań: 2081
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
SIRK napisał(a):
Moniia napisał(a):
No nie zdzierżę, będzie PAC angielski i to taki solidny.

Przyganiał kocioł garnkowi …

Cytuj:
soko napisał(a):
Moniia napisał(a):
Dlatego nie bardzo widzę sens dalszego tłumaczenia... Napisałam wystarczająco, za więcej korepetycji zacznę pobierać wynagrodzenie. Mnie normalnie za to płacą...

Byłoby jednak fajnie pisać assessment zamiast assesment. :D
Jak korepetycje , to korepetycje.
Pozdrawiam Krzysztof


Bloody ipad... :D

viewtopic.php?f=18&t=22406&p=376830&hilit=risk+assessment#p377369

(...).


To skoro już literówki ipadowe cytujesz, to może zacytujesz też pierwszą część mojego postu?

O tą:
Moniia napisał(a):
(...)
Insynuowanie, że Skip nie zna używanego przez Ciebie terminu albo że jego użycie zmieniłoby wydźwięk jego artykułu jest delikatnie mówiąc śmieszne. I potwierdza moje zdanie, że nie masz pojęcia, o czym piszesz.
(..).


Nadal bowiem jest prawdziwa - nie masz pojęcia, co to jest.
Podpowiem, to, tak z okazji wolnego.
Nie jest to związane z żadną procedurą.
Znaczy, w sensie, w jakim tam (i tu) sugerowałeś.
Że przeprowadzenie go oznacza AUTOMATYCZNE użycie określonej procedury.
No po prostu tak nie jest. Kombinuj dalej.

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.seawitch-sailing.co.uk

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D



Za ten post autor Moniia otrzymał podziękowanie od: Były user
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 23 gru 2017, o 23:45 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 kwi 2013, o 22:06
Posty: 1213
Podziękował : 128
Otrzymał podziękowań: 244
Uprawnienia żeglarskie: ActiveCaptain & more
Moniia napisał(a):
Nadal bowiem jest prawdziwa - nie masz pojęcia, co to jest.

Ja też cię bardzo lubię i specjalnie dla ciebie;

Merry Christmas & Happy New Year.

A dla wirtualnych znajomych, tych co podzielają moje zdanie i tych z TWA;
Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku.

I aby każdy zrealizował swoje plany i marzenia bez konieczności udowadniania, że rozumie oraz korzystał z procedury zarządzania ryzykiem.

_________________
Boat swapping, zapraszam viewtopic.php?f=3&t=23581

Pozdrawiam,
Krzysztof


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 22 lut 2018, o 22:25 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sie 2009, o 01:45
Posty: 9992
Podziękował : 2931
Otrzymał podziękowań: 3330
Uprawnienia żeglarskie: różne....
SIRK napisał(a):
Jaromir napisał(a):
I co teraz?
Chcesz, żeby ktoś Cię przytulił, pocieszył...? :roll:

Jeżeli nie masz elektronicznej wersji tego „safety flasha”

Nie, nie mam zwyczaju kolekcjonowania safety flashów. W żadnej wersji.
Jak mam czas pamiętać, to wkładam je do folderu opisanego "Safety Flash", a jak nie, to nie.
I tyle.
SIRK napisał(a):
to może chociaż zmodyfikowaną część tej nowej procedury?

Nie, nie mam zwyczaju przechowywania części procedur w domu. Ani całości.
Bo nie wynoszę pracy do domu. Całkiem mi z tym fajnie, spróbuj kiedyś...
SIRK napisał(a):
W ostateczności mogą być namiary na jakieś rekomendacje klasyfikatorów, regulatorów czy inspektorów dotyczące dublowania pomiarów atmosfery niezależnymi urządzeniami.

A pisałem choćby słówko o jakichkolwiek namiarach:
na jakiś rekomendacje?
jakichkolwiek klasyfikatorów ?
jakichkolwiek regulatorów?
czy jakichkolwiek inspektorów?
dotyczące czegokolwiek?
Czy może to tylko Ty coś sobie ubdrałeś i czym prędzej postanowiłeś dokonać próby wciśnięcia własnych bździn w moje usta? Paczpanznówpanuniewyszło...
SIRK napisał(a):
A może pamiętasz nazwy tych firm zewnętrznych które kierują się tak wysokimi standardami bezpieczeństwa, zawsze to dobrze wiedzieć z czyich usług się korzysta.

Nie, nie pamiętam nazw firm, które kilkanaście lat temu czyściły zbiorniki na statkach na których wówczas pracowałem.
Generalnie - cierpię na wybiórczą amnezję w stosunku do typków, którzy coś swoimi pytaniami usiłują brzydko sugerować, ale brak im jaj, by powiedzieć wprost.
Co jest - piszę, by znów zrozumienie nie sprawiło Ci trudności - ostatecznym zakończeniem tej żenującej "dyskusji".

SIRK napisał(a):
Wszystko jest ważne ale wyżej cenię elementarną odpowiedzialność za słowa.

I zapewne z powodu elementarnej odpowiedzialności za słowa, tej którą tak ponoć sobie cenisz, w dwa miesiące po śmierci tego wątku, nałgawszy jak parszywy pies w kompletnie innym temacie - czynisz "warunkiem" dalszej dyskusji zakończenie tej tutaj, żenującej, ch..j wie czemu służącej przepytywanki?

OK, skoro dyskusja zakończona - czas na pytania do Ciebie:
Czemu publicznie nałgałeś jak pies na temat stanowiska, które wyraziło SAJ w procesie konsultacji publicznych aktualnej wersji rozporządzenia o kwalifikacjach zawodowych w żeglarstwie?
Oraz dlaczego ordynarnie skłamałeś, pisząc o tym co i kto "sygnował swoim nazwiskiem"?
Odpowiedź sobie przemyśl - a potem ślij na Berdyczów....

_________________
Jaromir Rowiński aka pierdupierdu
Jeżeli masz ochotę komentować takie poglądy, których co prawda nigdy nie wyraziłem, ale które kompletnie bez sensu i z sobie tylko znanej przyczyny usiłujesz mi przypisać - droga wolna. Śmiesznych nigdy dość...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 61 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: michal55 i 21 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Senior | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Projektowanie graficzne | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | SAJ | Ośrodek Żeglarski AM | Setką przez Atlantyk | Opieka Senioralna | Kapiszonownik


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL