Forum Żeglarskie
Wydawnictwo Nautica

Zarejestruj | Zaloguj

Teraz jest 18 lis 2018, o 01:29




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 19 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Ryba zaburtowa
PostNapisane: 7 kwi 2018, o 16:25 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2017, o 20:11
Posty: 534
Lokalizacja: Crewkerne
Podziękował : 55
Otrzymał podziękowań: 149
Uprawnienia żeglarskie: posiada
Masa tutaj przepisów, sposobów itp. na fajne jedzonko w rejsie.
Dzisiaj podczas rozmyślań naszło mnie że niezłym źródłem żywności jest też sama woda po której pływamy. Tyle że z mojego punktu widzenia to takie bardzo> hipotetyczne< źródło. Ponieważ wędkarz ze mnie jak z koziej d..... itd. Nie będę się chwalił jak to mi idzie bo kumpel śmiał się ostatnio pokazując mój sprzęt wędkarski:
O widzisz, to jego wędka połamana w cholere. Szczupak normalnie się wku...... i ją tak rozszarpał. Jeszcze wołał że ma przyjść z kumplami a on będzie czekał.
:rotfl:

Tak, no więc pytanie do tych wprawionych co to im byle szczupak do tyłka nie nakopie i wędki nie pogryzie.
(zastanawiałem się czy to problem do działu : wyposażenie jachtu - żeglarza. Stanęło jednak na kambuz :D )

Jaki sprzęt warto mieć na jachcie? Jakie haczyki- przynęty itp. Jak to zrobić żeby taka ryba brała bo powszechnie wiadomo że one nie biorą. Ew. jak regulować ich wielkość bo prawdę mówiąc nie zależy mi na takich których wielkość jest znacząca w porównaniu z niedużym jachtem :mrgreen:
Taki mały poradnik dla kogoś kto najwyżej odróżni rybę w puszcze od takiej co to jeszcze pływa w wodzie.
Będę wdzięczny jeżeli ktoś mi podpowie, wyklaruje, pokaże na obrazku co i jak z tym łapaniem ryb na morzu.
Z założeniem >miniumum< co potrzebne do złowienia jakiej makreli.

...mam kolegę wędkarza. Ale on to z tych śródlądowych którzy łapią niewyobrażalnie wprost duże ryby.
Moją wędkę rozszarpał szczupaczek co najwyżej 4-5 kilowy. Takich to on na żywca używa :lol:
A gdy jedzie na ryby to kombi samochód wypchany sprzętem tak że nawet juz miejsca na piwo nie ma. To takie jego minimum wędkarskie.
Tak więc jemu nie będę zawracać głowy moim problemem.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 7 kwi 2018, o 21:56 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2009, o 16:10
Posty: 12206
Lokalizacja: Największa wieś Mazowsza
Podziękował : 8117
Otrzymał podziękowań: 1827
Uprawnienia żeglarskie: młodszy rybak dalekomorski. :-))
Ja używałem zwykłego włoka. ;)

MJS

_________________
"Ważne są Pomysły.Nawet te absurdalne czy nieudane.Nie tłamście ich!Komu one szkodzą?" Catz
Ano niestety szkodzą.. na wizerunek pomysłodawcy głównie. Do zobaczenia w realu koledzy.



Szukajcie mnie na F.B.Marian Strzelecki
i Dla tych co nie lubią szerokich ruf ;-)


MJS


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 8 kwi 2018, o 10:18 

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 18:20
Posty: 6613
Podziękował : 1405
Otrzymał podziękowań: 1845
Uprawnienia żeglarskie: --
kokop napisał(a):
Z założeniem >miniumum< co potrzebne do złowienia jakiej makreli.
Słuszne pytanie, bo makrele właśnie należy łowić do zjedzenia. A nie do torturowania... jak te 'sportowce' co to rybkę wypuszczają, by przeżyła... jeszcze kilka dni agonii. :evil:

Nie znam siem (z przyczyn jak wyż.) to siem wypowiem, ode strony laickiej, a o szczegóły wyznaniowe dopytaj kolegę.
Kij krótki, w okolicach 2 m w obie strony, ale mocny i raczej sztywny (z młodych lat mam se taki "spinning" na półtora metra, co po złożeniu ma stopę; na wyjazd wygoda, w plecak wchodzi)
Długi nieporęczny w istocie, no i gdzie to trzymać? To już de gustibus.
Na jachcie, gdzie się wędę wlecze, kij nawet nie jest konieczny, ino kołowrotek przydatny ;) Kołowrotek na min. 100 m żyłki/linki ponad pół mm. A lepiej od razu nabyć multiplikator na 200-300 m linki. Szkoda kasy na byleco. Ale to jako wyposażenie pokładowe, makrela nie wymaga.

Na przynętę wleczonę najporęczniejsza metalowa rybka ('pilker' chyba zwą) ciężka. Na makrelkę jak mały palec, kilka deko wagi, znaczy 5-10; na dorsza wielkości szprotki, kilkanaście deka. W sklepie spytać, toć wiedzą co lokalnie działa.
Powinny mieć częściowo kolorki czerwone i pomarańczowe, jaskrawe, by się w oczy rzucały rybce.
Jak chcesz spiningiem rzucać to zwykła obrotowa błystka też zadziała. Są też gumowe przynęty. Sklep doradzi, tylko patrzać ceny, bo to się urwie i na straty :-P
Na makrelkę starczy byle pasek folii czy inne tzw. "piórko" uwiązane do haka. Jak chcesz złowić ławicę makrelek obiadowo to zestaw kilku haczyków z 'piórkami' czy gumkami, na który hurmą się rzucą naraz. Się to powoli wlecze, bądź wyrzuca we wodę i podnosi co chwilę.
W morzu, bardziej 'profesjonalnie' można wyrzucić sznur haczykowy, na naście (albo i dziesiąt) haków, w dryfie stojąc. Natomiast jak się jedzie (nie za szybko) można sobie wlec przynętę, pojedynczą, solidnie obciążoną. Na odpowiednim przyponie, stalowym i stratnym, bo szybko jadącą przynętę to dogoni dorada, albo rekinek :cool:
Istotne by zestaw mieć mocny, bo, powiedzmy, wyjdziesz na zatokę, i dryfując wleczesz toto około jaki węzeł, a ono a to w dno zaryje, a to glona zahaczy... Kwestie praktyczne :mrgreen:

A tak w porcie, spiningowo rzucając coś w ławicy tych makrelek stronę, to jeszcze tam Angole mają różne przepisy i pozwolenia, na dokładkę lokalne, co zapewne wiesz lepiej.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 16 kwi 2018, o 15:50 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2017, o 20:11
Posty: 534
Lokalizacja: Crewkerne
Podziękował : 55
Otrzymał podziękowań: 149
Uprawnienia żeglarskie: posiada
Nie mogę się oprzeć i coś zacytuję:

Ryby mają łatwo przyswajalne białko, mogą z powodzeniem zastępować białko zwierzęce - radzi dietetyk, Aleksandra Marchwińska.

Ja wiem że do szkoły miałem daleko i pod górkę. Ale coś mi nie pasuje :roll:
Chyba za dużo na wagary chodziłem
:rotfl:
i boje się pomyśleć co by było gdybym uczęszczał pilnie


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 16 kwi 2018, o 17:26 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 16:22
Posty: 7934
Lokalizacja: Brzeg morza w Walii, United Kingdom
Podziękował : 2743
Otrzymał podziękowań: 1918
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
kokop napisał(a):
Nie mogę się oprzeć i coś zacytuję:

Ryby mają łatwo przyswajalne białko, mogą z powodzeniem zastępować białko zwierzęce - radzi dietetyk, Aleksandra Marchwińska.

Ja wiem że do szkoły miałem daleko i pod górkę. Ale coś mi nie pasuje :roll:
Chyba za dużo na wagary chodziłem
:rotfl:
i boje się pomyśleć co by było gdybym uczęszczał pilnie


Cóż, naprawdę Cię nie rozumiem.
Wszak od wieków wiadomo, że ryba to roślina... :rotfl:

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.seawitch-sailing.co.uk

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 16 kwi 2018, o 18:46 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 sty 2018, o 18:25
Posty: 168
Podziękował : 18
Otrzymał podziękowań: 43
Uprawnienia żeglarskie: posiadam, rzecz dziwna...
Moniia napisala:
Cytuj:
Cóż, naprawdę Cię nie rozumiem.
Wszak od wieków wiadomo, że ryba to roślina...
:rotfl:
....lądowa!!!

vide: łaziec indyjski (Anabas testudineus); i jej podobne....

_________________
Pozdrawiam, Anna


"Arkę zbudowali amatorzy, Titanica -zawodowcy" Czeremcha



Za ten post autor 01_Anna otrzymał podziękowanie od: Moniia
Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 16 kwi 2018, o 20:46 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2010, o 16:46
Posty: 1655
Lokalizacja: Rumia
Podziękował : 280
Otrzymał podziękowań: 254
Uprawnienia żeglarskie: kpt. jacht.
wszal
Moniia napisał(a):
Wszak od wieków wiadomo,


Od wieków to wiadomo że w Bałtyku ryb nie ma :rotfl:

_________________
pozdro Zbyszek
Starlight30 s/y JARICHO
www.maxiskippers.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 16 kwi 2018, o 21:47 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2017, o 20:11
Posty: 534
Lokalizacja: Crewkerne
Podziękował : 55
Otrzymał podziękowań: 149
Uprawnienia żeglarskie: posiada
01_Anna napisał(a):
Moniia napisala:
Cytuj:
Cóż, naprawdę Cię nie rozumiem.
Wszak od wieków wiadomo, że ryba to roślina...
:rotfl:
....lądowa!!!

vide: łaziec indyjski (Anabas testudineus); i jej podobne....


To o tych mówicie?

Obrazek

Ta po lewej to podobna do mojej nauczycielki od historii :mrgreen:
-- mówiliśmy na nią ryba :lol:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 17 kwi 2018, o 04:50 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 cze 2009, o 16:22
Posty: 7934
Lokalizacja: Brzeg morza w Walii, United Kingdom
Podziękował : 2743
Otrzymał podziękowań: 1918
Uprawnienia żeglarskie: Sternik morski (no wymieniłam w końcu..)
junak73 napisał(a):
wszal
Moniia napisał(a):
Wszak od wieków wiadomo,


Od wieków to wiadomo że w Bałtyku ryb nie ma :rotfl:


To skąd oni te smakowite rybki na tych małych, kuźnickich i władysławowskich (nieco większych) kutrach przywozili, co to nimi się obżerałam* całymi latami??? ;)

*przez lata moja dieta ulegała całkowitej zmianie na miesiące letnie, jako, że te spędzałam w Kuźnicy. Mając rybaka w domu, wędzarnię naprzeciw domu i przystań dwie minuty spaceru od tegoż domu - zgrozą byłoby żywić się czymkolwiek innym, niż rybą :)

_________________
Pozdrawiam, Monika Matis
http://www.seawitch-sailing.co.uk

My recent thought:
"...pessimist moans about breakdowns, optimist expects it won't break; realist makes it easy to fix..." :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 17 kwi 2018, o 21:24 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 lis 2010, o 16:46
Posty: 1655
Lokalizacja: Rumia
Podziękował : 280
Otrzymał podziękowań: 254
Uprawnienia żeglarskie: kpt. jacht.
Moniia napisał(a):
To skąd oni te smakowite rybki na tych małych, kuźnickich i władysławowskich (nieco większych) kutrach przywozili, co to nimi się obżerałam* całymi latami???


A bo kiedyś były.... ale teraz to Atlantyckie dorsze smażą ;)

_________________
pozdro Zbyszek
Starlight30 s/y JARICHO
www.maxiskippers.pl


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 29 kwi 2018, o 13:47 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 sty 2018, o 18:25
Posty: 168
Podziękował : 18
Otrzymał podziękowań: 43
Uprawnienia żeglarskie: posiadam, rzecz dziwna...
Kokop
Cytat:
Cytuj:
To o tych mowicie?

Przepraszam, ze dopiero teraz odpisuje, w sieci to pokazane przez Ciebie zdjecie tak jest podpisane. Przegladnelam kilka baz danych, szukajac artykulow nt. tej "wedrownej" roslinki, ale szczerze mowiac nic nie znalazlam, oprocz przyczynkow do wystepowania, w coraz to nowych terytoriach. To taki swoisty rybi "chwast", Australijczycy boja sie ze im sie zagniezdzi, skoro zostala zawleczona na tereny bliskie Tasmanii.
Azjaci ja pracowicie konsumuja, ale oni jedza (prawie) wszystko.
W ang. Wiki pojawia sie informacja, ze moze to byc nazwa ktora okresla sie kilka niespokrewnionych gat. Nie udalo mi sie znalezc zrodla, co nie znaczy ze nie jest to prawda, zwlaszcza biorac pod uwage roznorodnosc zwierzat, widocznych na dostepnych w internecie fotografiach.
Jest na forum ichtiolog?! ;)

_________________
Pozdrawiam, Anna


"Arkę zbudowali amatorzy, Titanica -zawodowcy" Czeremcha


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 29 kwi 2018, o 15:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sie 2009, o 01:45
Posty: 9810
Podziękował : 2832
Otrzymał podziękowań: 3230
Uprawnienia żeglarskie: różne....
https://pl.wikipedia.org/wiki/Periophthalmus




_________________
Jaromir Rowiński aka pierdupierdu
Jeżeli masz ochotę komentować takie poglądy, których co prawda nigdy nie wyraziłem, ale które kompletnie bez sensu i z sobie tylko znanej przyczyny usiłujesz mi przypisać - droga wolna. Śmiesznych nigdy dość...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 29 kwi 2018, o 16:12 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 sty 2018, o 18:25
Posty: 168
Podziękował : 18
Otrzymał podziękowań: 43
Uprawnienia żeglarskie: posiadam, rzecz dziwna...
Jaromirze,
tych "ladowych" rybek jest kilka roznych gatunkow, jest z czego wybierac! ;)
Czekam na relacje pierwszej osoby, ktora odwazy sie je skosztowac, wszak opisujemy je w watku kulinarnym. Nie bede to ja, spiesze doniesc...wszystkie kulinarne wyprawy na krance swiata, zle sie dla mojego zoladka konczyly...

_________________
Pozdrawiam, Anna


"Arkę zbudowali amatorzy, Titanica -zawodowcy" Czeremcha


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 29 kwi 2018, o 19:01 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2017, o 20:11
Posty: 534
Lokalizacja: Crewkerne
Podziękował : 55
Otrzymał podziękowań: 149
Uprawnienia żeglarskie: posiada
:roll:
Ja tam pewno też bym tych rybek nie kosztował. Nie żebym coś przeciw nim miał jako ew. daniu bo ja też jak azjata: zeżrę wszystko co bez nóg jest i to co ma nogi poza stołem :mrgreen:
Mnie się jakoś te rybki kojarzą że to jest nowa szansa dla świata :mrgreen:
Bo gdy my już się powybijamy za jakieś błachostki typu złoża czegoś tam co potrzebne do zrobienia nowej pralki np. Bądź za coś ważnego :roll: dajmy na to jakieś pokojowe religie :rotfl:
To może te rybki nie wyzdychają jakim cudem i będą miały czas wydreptać nową wspaniałą ziemską cywilizację. Wystarczy tylko trochę czasu :mrgreen:
Ichtiostega też kiedyś tak dreptała i po zaledwie 370 milionach lat wydreptała to co mamy teraz.
W sumie to ciekawe może być, chyba poczekam żeby to zobaczyć
:rotfl:

(poza tym one wcale mocno nie są do tyłu. Bez wody mogą wytrzymać trzy do pięciu dni. A człowiek tylko tydzień)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 29 kwi 2018, o 21:26 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 sty 2018, o 18:25
Posty: 168
Podziękował : 18
Otrzymał podziękowań: 43
Uprawnienia żeglarskie: posiadam, rzecz dziwna...
Hm...kokop nie, z powodow nazwijmy to ideologicznych, ja nie, z medycznych...
"kto odwazny, kto sie zglasza?!" ;)

_________________
Pozdrawiam, Anna


"Arkę zbudowali amatorzy, Titanica -zawodowcy" Czeremcha


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 3 maja 2018, o 00:34 

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 18:20
Posty: 6613
Podziękował : 1405
Otrzymał podziękowań: 1845
Uprawnienia żeglarskie: --
Nic szczególnego - jak każde inne "byczki". (Kokop skojarzy ;) )
kokop napisał(a):
:roll:
(poza tym one wcale mocno nie są do tyłu. Bez wody mogą wytrzymać trzy do pięciu dni. A człowiek tylko tydzień)
A spójrz na prapłetwce. Bez wody wytrzymują parę lat (i bez kozery powiem pińć), niezwykle zaawansowane genetycznie; a w celach spożywczych poławiane za pomocą łopaty, przez pustynnych nomadów... :mrgreen:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 maja 2018, o 11:51 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 lip 2017, o 20:11
Posty: 534
Lokalizacja: Crewkerne
Podziękował : 55
Otrzymał podziękowań: 149
Uprawnienia żeglarskie: posiada
Ryś napisał(a):
Nic szczególnego - jak każde inne "byczki". (Kokop skojarzy ;)


:rotfl:

Prapłetwce jako szansa na nową cywilizację to chyba nie bardzo :roll:
One takie jakieś leniwe są i zakopują się żywcem
:rotfl:
W końcu wszystkie zostaną wyłapane za pomocą łopaty i tyle będzie.
Te omawiane wcześniej to co innego bo to ruchliwe, łazi, skacze, kopie dziury (a to się przydaje przecie)
Nawet na drzewa wspina się :mrgreen:
Takie rezolutne rybki :mrgreen:
W każdym razie mnie one z powodu swojego usposobienia jakoś bardziej pasują


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 5 maja 2018, o 12:47 

Dołączył(a): 12 kwi 2013, o 18:20
Posty: 6613
Podziękował : 1405
Otrzymał podziękowań: 1845
Uprawnienia żeglarskie: --
Schron podziemny dobra strategia. Najlepsza. Poczkej, a obaczysz. :-P
A dlatego dinozaury wyginęły, gdy zasię robactwo ryjące, zasię plemię wężowe i ród jaszczurczy, tzn. potomki różnych wężów, ptaków i krokodyli, żyją do dziś...
Ba, a potomstwo kreto-szczurze wręcz rządzi. Bo takie rezolutne :mrgreen:


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostNapisane: 12 maja 2018, o 18:10 

Dołączył(a): 4 lut 2018, o 18:03
Posty: 29
Podziękował : 12
Otrzymał podziękowań: 7
Uprawnienia żeglarskie: nie podano
Wracając do tematu rybki zaburtowej - na zatoce sezon na belonę.
Smaczna i fajna do połowu rybka. Jedna dziś skoczyła u mnie na grillu.

Kolejny + żeglowania :mrgreen:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

P.S. Połów bajecznie prosty, nawet jak dla mnie totalnego laika jeśli chodzi o wędkarstwo.
Wędka z kołowrotkiem, srebrna blaszka, wypuszczamy za łodzią i płyniemy na tyle wolno aby blacha nie wyskakiwała nad wodę.
Belony możemy łowić o dowolnej porze dnia, najlepiej jak jest słońce.

P.S.2 Pierwszy raz je łowiłem dziś :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 19 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
[ Index Sitemap ]
Senior | Stocznia jachtowa | Nexo yachts | Łodzie wędkarskie Barti | Projektowanie graficzne | Szkolenia żeglarskie i rejsy NATANGO
Olej do drewna | Biopreparaty i bakterie do szamba | SAJ | Ośrodek Żeglarski AM | Setką przez Atlantyk | Opieka Senioralna | Kapiszonownik


Wszystkie prawa zastrzeżone. Żaden fragment serwisu "forum.zegluj.net" ani jego archiwum
nie może być wykorzystany w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody właściciela forum.żegluj.net
Copyright © by forum.żegluj.net


Nasze forum wykorzystuje ciasteczka do przechowywania informacji o logowaniu. Ciasteczka umożliwiają automatyczne zalogowanie.
Jeżeli nie chcesz korzystać z cookies, wyłącz je w swojej przeglądarce.



POWERED_BY
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL